Dziwi mnie tak łagodne potraktowanie tego kretynizmu przez polskich naukowców,
być może dlatego, że mają ważniejsze sprawy, niż komentowanie jakichś głupot.
tu ejst trochę o tym:
www.badastronomy.com/bablog/2006/07/17/world-jump-day-hopping-madness/
A oto krótkie podsumowanie dla tych ułomnych, dla których angielska język to
trudna język:
Zmiana orbity Ziemi jest w ten sposób niemożliwa z kilku powodów.
- 600 mln ludzi to MAŁO. O ile rzędów wielkości, niech każdy sam sobie policzy -
masa Ziemi jest informacją ogólnie dostępną za darmo dla każdego. Nawet jeśli
każdy z tych ludzi zostałby odpalony jak rakieta w kosmos, to być może po
miliardach lat Ziemia byłaby o jeden centymetr w te czy wewte dalej na orbicie
(w porównaniu z brakiem takiej akcji). I tyle... :)
- Czemu wspomniałem o ludziach odpalonych w kosmos? Bo to jedyna możliwość, by
wywołać JAKĄKOLWIEK zmianę. Jeśli skoczysz, a potem spadniesz, sumaryczny wynik
będzie równy zero. Innymi słowy, próba zmiany orbity Ziemi za pomocą skakania
przypomina próbę wyciągania się z bagna ciągnąc za swoje własne włosy albo próbę
pływania na jachcie poprzez dmuchanie z całej siły w żagiel (oczywiście stojąc
na tymże jachcie)...
- Ci wszyscy ludzie musieliby być zebrani w JEDNYM miejscu. Skakanie w różnych
punktach globu zniesie się wzajemnie.
- Odległość, na jaką należałoby przesunąć nasza planetę w celu zapobieżenia
globalnemu ociepleniu, jest... duża.
Inne:
- Profesor "Hans Niesward", z Department of Gravitationsphysik nie istnieje.
Innymi słowy, wszelkie Googlowanie prowadzi prawie wyłącznie do strony o
światowym skakaniu.
-
www.scottisharts.org.uk/1/artsinscotland/visualarts/features/archive/artisttorstenlauschmann.aspx
: czy trzeba więcej mówić?
- Kontrstrona:
www.contraworldjump.org/
Wnioski? Powiem krótko - to wątpliwej jakości dowcip jakiegoś artysty. Każdy,
kto dał się na to nabrać, ma nagrodę specjalną: może sobie przylepić na plecach
karteczkę z tekstem "jestem skretyniałym debilem bez śladu rozumu w swoim
anakefalicznym módżdżku".
Dziękuję za uwagę.
--
Wszyscy jesteśmy ateistami. Ja po prostu nie wierzę w jednego Boga więcej od ciebie.
Moja strona:
MaDeRland.