Cienki jestem z fizyki. Ale nie wiem jak ten podskok ma działać.
Co z uwolnioną podczas skoku energią? Przecież ona zostaje w ośrodku, jakim w
skali kosmicznej jest Ziemia. Może i spadając (nawet już podskakując) odepchnę
Ziemię. Ale jest to możliwe dzięki temu, że ja i Ziemia mamy masę. Działa
grawitacja. Ta sama grawitacja, która utrzymuje mnie w bezpośredniej bliskości
Ziemi. A opory powietrza przy skakaniu?
Jesli dobrze zrozumiałem z grafiki - planuje się wydłużyć orbitę ziemską. Czyli
skoczymy w stronę słońca.
W pewnej chwili będziemy o pół metra bliżej Słońca niż planeta. I nasza masa
będzie tę planetę nadal przyciągać grawitacyjnie w stronę Słońca. Ziemia nie
oddali się.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.