> Z kwadratem odległości, tak? To łatwo policzyć, o ile przesunąć trzeba Ziemię,
> by obniżyć temperaturę o pół stopnia. I nie jest to, niestety, kilka tysięcy
> kilometrów. Prędzej kilka milionów.
Chcesz obliczeń ? proszę.
Moc docierająca do Ziemi ze Słońca ~R^(-2)
Promieiowanie ciała doskonale czarnego ~T^4 (prawo Stefana-Boltzmana)
Mamy więc bilans R^(-2) = T^4 z dokładnością do stałej. Przyjmijmy temperaturę Ziemi - 300K, i obniżmy ją o 1% czyli 3 st. Celsjusza. Mamy :
(R')^(-2) = (0,99.T)^4 gdzie R' oznacza nowy promień orbity. Dalej
(R')^(-2) = 0,96059601.T^4 = 0,96059601.R^(-2)
(R')^(-1) = 0,9801.R^(-1)
R' = (1,020...).R czyli że trzebaby podnieść orbitę o ok. 2% czyli 3 mln. km. To szacunek nawet lekko zawyżony (sprawdziłem dla przykładu Marsa) ale wystarczająco dokładny dla naszych potrzeb. A więc, z bguba licząc, 1 st. Celsjusza odpowiada różnicy 1 mln km. Skoro zaś apohelium jest 2,5 mln km. powyżej średniej wysokości orbity, więc granicą (teoretyczną oczywiście) dla metody Wielkiego Skoku jest uzyskanie ochłodzenia o 2 i pół stopnia Celsjusza. Oczywiście nie można podnieść orbity aż o 2,5 mln km ale nawet parę tysięcy dałoby zauważalny efekt.
Jest przejawem czystej ignorancji i cynizmu niechęć do wykonania jednego skoku na rzecz naszej Planety.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.