Może głupie- jak pierze pralka ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Problem może nie naukowy a bardziej techniczny, ale nie wiedziałem gdzie go
    "posadzić".

    Zastanawiałem się ostatnio w jaki sposób pierze pralka, tak automatyczna.
    Zakładam , że mamy ustawioną daną temperaturę, proszek. Teraz można wybrać
    różne programy ( kolory, białe, sztuczne,itd.). Pytanie brzmi: na czym polega
    ta różnica między programami ? Bęben może sie zasadniczo obracać albo
    szybciej, albo wolniej, w jedną bądź drugą stronę ( tego już nie jestem
    pewien, ale dopuszczam taką możliwość). Czy te różne kombinacje obrotów robią
    takie znaczeni, czy jest to jakaś "ściema" ? Bo tak na pierwszy rzut oka, czy
    pranie naturalne potraktowane programem dla sztucznego wypierze się jakoś
    inaczej? Może ktoś miał bliżej doczynienia z pralkami i może się podzielić wiedzą.
    • ja wiem, ja wiem...
      wruuuuuuuum wruuuuuuuuum wruuuuum
      a na koniec
      siuuuuuuuuuuuuuuuuuuuur
      klik
    • Gość: braat1 IP: *.centertel.pl 19.10.06, 08:22
      Z tego co wiem, rozne programy roznia sie czasem prania i temperatura, ale moze
      wypowie sie jakis ekspert? :)
      • pranie mozna prownac do extrakcji. W procesie z mieszniny materil+brud odzielany
        jest brud. Brud unoszony jest przez rozcinczlnik. Jezli proces sie powtrza to
        malejs stezenie brudu w rozcinczlniku i otzymujemy rzeczy czyste.

        By rozcizncznie bylo skuteczne nzlezy, a) maksymalnie usuwac brud-wirowanie, b-
        stosowac kilka cykli plukania.

        na poziomie molekularnym brud ulega dyfuzjyjnej dysocjacji, jest ona
        proporcjonalna do enrgi kinetycznej a ta temperatury aorz energi aktywacji tu
        turbulentnego mieszania oraz ocierania sie materilu o siebie.

        mozna by napisac ze 100 stron i bykby to tylko wstep do prania.
        • Znam podstawy oddzielania brudu :). Chodzi mi o to, czy obrotowy ruch bębna
          przekłada się na widoczne (znaczące)zróżnicowanie oddziaływania wywartego na
          brud zawart w tkaninie, przy różnych cyklach ruchów ( z ew. uwzględnienem
          iniekcji wody), w odniesieniu do różnego rodzaju tkanin.
          • Gość: wolt-r IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.10.06, 00:42
            Generalnie program do tk. delikatnych, jak wełna (białko), wymusza bujanie
            bębnem zamiast jego obroty. Temperatura nie może być wtedy wyższa niż 40
            stopni C., żeby nie ścięło się białko tworzące wełnianą tkaninę.
            Ponadto nie jest dostępne wirowanie, żeby nie porozciągać tkaniny.
            I zazwyczaj automat nie pobiera nic z szufladki na odplamiacz chlorowy, też
            żeby nie uszkodzić tkaniny.
            Jeśli spamiętałbyś takie rzeczy (wyłączenie wirówki, brak odplamiacza) to
            podobny efekt uzyskałbyś na dowolnym programie. Różnica, to te ruchy bębna.
        • Gość: R.S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:06
          przedmówcy chodziło chyba
          o przebieg prania od strony "mechanicznej"

          podr, R
        • Gość: myslacy IP: *.netcologne.de 21.10.06, 14:54
          Jak kazdy zdracja klepiesz bzdury. Slyszales cos kiedys i napieciu
          powiechrzniowym wody? Jak nie po co tu szukasz? Do szkoly idz.
        • > pranie mozna prownac do extrakcji. W procesie z mieszniny materil+brud odzielan
          > y
          > jest brud. Brud unoszony jest przez rozcinczlnik. Jezli proces sie powtrza to
          > malejs stezenie brudu w rozcinczlniku i otzymujemy rzeczy czyste.
          >
          > By rozcizncznie bylo skuteczne nzlezy, a) maksymalnie usuwac brud-wirowanie, b-
          > stosowac kilka cykli plukania.
          >
          > na poziomie molekularnym brud ulega dyfuzjyjnej dysocjacji, jest ona
          > proporcjonalna do enrgi kinetycznej a ta temperatury aorz energi aktywacji tu
          > turbulentnego mieszania oraz ocierania sie materilu o siebie.
          >
          > mozna by napisac ze 100 stron i bykby to tylko wstep do prania.

          Ładny tekst :-))) Ale mało ścisły.

          Ale dlaczego turbulentnego mieszania?? Chyba tak tylko napisałeś, żeby brzmiało
          lepiej. Na poziomie molekularnym sposób przepływu wody przy powierzchni pranego
          materiału jest akurat mało ważny.

          No i dlaczego zawsze dyfuzyjna dysocjacja?? Gdy materiał ociera się o siebie, to
          nie ma nic wspólnego z dyfuzją.



          → → → → → → → → → →
          Odkryjmy Białoruś!
          odkryjmybialorus.blox.pl
    • Wg mnie jedyne czym mogą różnić się programy to:
      1. Temperatura prania
      2. Czas prania
      3. Prędkość wirowania

      Zatem całe gadanie o programach to głównie marketing (czyli ściema).
      • Jeszcze kwestia cykli dodawania proszku i spłukiwania. Jeden program może mieć ich mniej a drugi więcej.
        --
        "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
        FELIKS DZIERŻYŃSKI
        • Napisałem wcześniej, że zakładam stałą temperaturę i ilość proszku. Dopuszczam
          oczywiście dodawanie proszku w porcjach, choć myślę, że tylko część pralek może
          to stosować. Sam w pralce stosuję jeden program, ew. zmieniam temperaturę -
          panie jest czyste. Nie wykluczam , że może jakaś firma przeprowadzała dokładne
          badania nad czynnikami wpływającymi na efektywność prania, ale wielkiej wiary w
          to nie mam .
    • Z mojch obserwacji:
      1. Programy różnią się ilością pobieranej wody - te do delikatniejszych tkanin
      biorą więcej.
      2. Przy programach do delikatnych tkanin bęben częściej zmienia kierunek obrotów.
      3. Programy do delikatnych tkanin dłużej płuczą i więcej razy dobierają wodę
      podczas płukania.
      4. Programy do wełny inaczej grzeją wodę podczas prania i chyba grzeją tez
      podczas płukania.
      5. Programy do delikatnych tkanin inaczej wirują - zatrzymują się w trakcie,
      przerzucają parę razy i zmieniaja kierunek wirowania - ubrania są wtedy mniej
      pomięte.

      --
      777 - nowy ulepszony szatan.
      ramoneska.blox.pl/html
      • Dzięki za uwagi. To raczej potwierdzałoby , że nie ma raczej różnicy co do samej
        fazy usuwania brudu a tylko w dodatkach ( płukaniu choćby ).
      • i jeszcze w bawelnie np. bęben bardziej intensywnie się obraca; w praniu
        delikatnym, czy wełna, pralka własciwie stoi. bardziej jest to namaczanie, niż
        pranie. bo jest relatywnie mniej obrotów i są one o krótszym cyklu. wyprałem
        raz dzinsy na delikatnym i ... wcale się nie uprały.
        --
        czerwone półwytrawne
        • Gość: Kopi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 09:15
          Cały dynks z ruchem bębna polega na tym, że w ten sposób woda jest przepuszczana przez pranie z większym ciśnieniem- a oprócz temperatury (rozpuszcza brud) i proszku (detergent, zmniejsza napięcie powierzchniowe i "odrywa"brud od prania)dzięki wodzie przepływającej między włóknami tkaniny brud zostaje wypłukany- więc obroty bębna powodują, że pranie się upierze.
          Już nawet w pralkach Frania stosowano ruch wirowy wody, właśnie żeby zwiększyć skuteczność. Dla porównania- jeśli nalejesz do miednicy wody, nasypiesz proszku i wrzucisz pranie- owszem, część brudów zniknie, ale nie całość. Jednak jeśli zaczniesz mieszać wodę ręką- skuteczność wzrośnie:)
          • kiedys oglądałam program tv jakiejs angielskiej guru od prowadzenia domu. jej
            syn był alergikiem - reagował na wszystkie proszki do prania. zrobiła
            eksperyment - zaczęła prac bez proszku - pranie czyste, dzieciak zdrowy. Czyli
            tak naprawde pranie polega na obrotach. Cale wieki ludzie walili kijanka w
            bielizne na kamieniu przy strumieniu...
            • dlatego nie trzeba sypać proszku bez opamiętania. ludzie żyli i bez tego,
              prawda? teraz co proszek, to wychwalany pod niebiosa, a gó.. spiera. to znaczy
              nie spiera w ogóle. ileż to razy tak eksperymentowałem. najlepiej to tylko w tv
              wychodzi. te wszystkie super środki na tlenie i tepe. nie kupię tego juz nigdy
              za chiny.
              --
              czerwone półwytrawne
              • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 14:11
                Oczywiście masz rację ale nie do końca. Proszku nie nalezy sypac za dużo,bo
                po pierwsze nie jest nalezycie wykorzystywany,po drugie może pozapychać
                cieńkie rurki hydrostatu jak jest nierozpuszczony,a po trzecie -kosztuje.
                Proszki do pralek kosztują sporo, bo zawieraja np enzymy(rozkładające
                tłuszcze- składniki 99 % plam),barwniki,detergenty,aktywny tlen itd itp. Ten
                ostatni wpływa nie na pranie, a na wybielanie prania albo usuwanie
                plam(niektórych rodzajów). To nic innego jak sproszkowana woda utleniona,a ta
                jak wiemy potrafi odbarwiać tkaniny,usuwać plamy(poprzez wchodzenie w
                reakcję z barwnikami,które są tylko związkami chemicznymi)Kiedyś nasze mamy i
                babki kupowały w drogerii wodę utlenioną i używały ją do prania,teraz kupuje
                się albo proszek z ta wodą albo gotowy płyn czy proszek o jakiejś tam
                nazwie.Kiedys używały farbki do płukania teraz farbka(ultramaryna) jest w
                proszku(takie niebieskie kryształki)
                Jej rolą jest odpowiednie załamywanie światła ,co daje efekt pozornej bieli
                lub połyskliwości.Krochmal rzekomo usztywniał tkaninę(to też),ale jego główna
                rola sprowadzała się do zmniejszenia porowatości tkaniny,a więc zmniejszały sie
                wrota dostępowe drobinek brudu do tkaniny i tkanina nie tak szybko brudziła
                się.Używano chloru do wybielania tkanin(czysta chemia),ale przy okazji chlor
                osłabiał włókna tkanin przez co tkanina nie tylko dość intensywnie przez jakis
                czas smierdziała to jeszcze z prania na pranie słabła.Mądre nasze matki i
                babki stwierdziły,że taki sam efekt daje wyłożenie tkaniny na promieniowanie
                UV(słońce) i wykładały pościel na łąkach. A więc nie ma sie co zżymac na rózne
                proszki, bo wszystko jest do czegoś potrzebne.Nie nalezy tylko zapominać,że
                to wszystko jest oparte o prawa chemiczne i fizyczne-nic więcej.
                • Gość: hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 23:42
                  Sproszkowana woda utleniona - ten termin przykuł moją uwagę w wypowiedzi
                  przedpiścy powyżej.
                  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 00:19
                    Oczywiście jest to uproszczenie. Nadlenek wodoru jest sprzedawany jako
                    perhydrol lub woda utleniona. Jedno i drugie jest cieczą,bowiem jest to albo 30%
                    roztwór nadlenku wodoru w wodzie lub 3 % roztwór tegoż też w wodzie. Potocznie
                    nazywa sie to wodą utlenioną. Nadtlenku wodoru nie sprzedaje się w roztworach
                    bardziej stężonych bo jest silnie wybuchowy i bardzo aktywny. Zmieszany z
                    jakimiś substancjami ma postać proszku,który dodany do wody do prania
                    powoduje uwalnianie aktywnego tlenu działajacego wybielajaco.I to całe
                    wytłumaczenie. Co jest dodatkiem do nadtlenku wodoru- nie wiem. Nie jestem
                    chemikiem,jestem rybakiem.
                    • Gość: Winicjusz Bielak IP: *.ipt.aol.com 21.10.06, 03:05
                      Ta "sproszkowana woda utleniona" to kompleks nadtlenku wodoru i mocznika. Jest to ciało stałe, dość stabilne w temperaturze pokojowej, rozpuszcza się w wodzie i dopiero w wyższej temperaturze rozkłada się najpierw na mocznik i nadtlenek wodoru, a potem aktywny tlen i dalej już wiecie.
            • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 11:14
              Masz rację po części.W czasie obrotów bębna,tych wolnych, w trakcie prania
              bielizna podnosi sie do góry i opada na dół bębna. W ten sposób nastepuje
              przekładanie stron bielizny(to co było na górze spada na dół. W bębnie nie ma
              wody w całej objętości bębna, jest jej tylko trochę na dole. Na górze jest
              powietrze. Bielizna unoszona do góry raz jest w wodzie raz w powietrzu,a
              właściwie w takiej mieszaninie powietrza z wodą. U góry łapie cząsteczki
              powietrza i z nimi spada na dół do wody. Powietrze natychmiast ucieka do góry
              przeciskając się przez włókna tkaniny. Odrywa wówczas od włókien cząsteczki
              brudu i w ten sposób brud dostaje sie do mieszaniny wody,powietrza i tkaniny.
              Jeśli w wodzie są detergenty to proces odrywania brudu od włókien jest
              ułatwiony poprzez zmniejszenie przez detergenty napięcia powierzchniowego
              cząsteczek wody,zmiękczenie brudu,czasami jego rozpuszczenie(poprzez enzymy
              rozkładajace tłuszcze).Detergenty nadaja też swoista śliskość wodzie i przez to
              proces odrywania brudu od włókien jest łatwiejszy. Jednak największą robotę
              wykonuje powietrze,te drobne pęcherzyki powietrza. Podczas prania w potoku
              kobiety(bo one najczęściej prały) wielokrotnie przekładały tkaninę na płaskim
              kamieniu, za każdym razem wkładając niejako między warstwy tkaniny powietrze.
              Następnie jak okładały tkaninę kijankami(płaskimi deskami) powodowały tym samym
              wyciskanie powietrza zawartego w tkaninie. Tu proces był taki sam.Pęcherzyki
              powietrza odrywały brud od tkaniny.Brud w postaci drobin przedostawał się na
              zewnątrz tkaniny i był wypłukiwany podczas kolejnego zanurzania tkaniny w
              wodzie. Woda w górskich potokach i w rzekach była miękka wiec pranie było
              łatwiejsze. Gdy była twarda- kobiety używały mydła,ługu,albo korzenia
              mydlnicy(taka roślina,której korzeń zetknięty z wodą pieni się jak mydło
              wytwarzając pianę,która obniża napięcie powierzchniowe w drobinach wody)
              KIlkanaście lat temu opracowano pralki piorące samym powietrzem,ale nie
              przyjęły się z powodu właściwie głupoty uzytkowników,którym wydawało się,że
              tkanina musi się kręcić-wówczas pranie jest skuteczne. Brak zainteresowania
              tymi pralkami spowodował zmniejszenie nakładów na badania i udoskonalania.
              Pralki te miały kilka mankamentów(były większe od tradycyjnych,wirowanie w
              nich było tradycyjne,a więc musiały mieć podwójne układy(jeden piorący,drugi do
              wirowania),poza tym do tych pralek używano inne rodzaje detergentów,dośc
              drogich i trudnych do zdobycia.Proces prania chyba dostatecznie wytłumaczyłem.
              Pralki mają kilka dodatkowych funkcji-podgrzewanie wody( w zasadzie do prania
              woda może byc zimna bo i tak robotę wykonuje powietrze)Ciepła woda rozpuszcza
              niektóre rodzaje brudu oparte np o tłuszcze,gorąca zabija niektóre
              bakterie,roztocza i tp żyjatka.Pralka ma też funkcję prania delikatnego, gdzie
              ruchy bębna nie są wirowe a takie kołyszące się.Tu robotę wykonują
              detergenty,bowiem tkanina nie powinna być zbijana. Niektóre
              tkaniny,szczególnie wełniane mają tendencje do filcowania.Filcowanie polega na
              zbijaniu ze sobą poszczególnych włókien wełny. Włókna wełny nie są gładkie i
              proste. Mają masę zadziorów które wczepiaja inne zadziory z innych włókien
              przez co zbijają sie w bryłę.Moczenie i temperatura ułatwia ten
              proces.Dlatego wełnę pierze sie bardzo delikatnie,bez uciskania,w niskiej
              temperaturze.Podobnie jedwab,który dodatkowo jest delikatny.Niektóre rodzaje
              bielizny tez winno sie prać w tych programach (kołyszących) ze względu na
              delikatność wyrobu(np bielizna damska,pełna koronek,wystających nitek,bardzo
              delikatnych tkanin). Chodzi tu o uszkodzenia mechaniczne(rozrywanie na
              szwach,na koronkach itp)Najlepiej takie wyroby prać w siatkach do prania bo one
              właśnie zabezpieczaja tkaniny przed nadmiernym naciąganiem,rozrywaniem itp
              efektami mechanicznymi. Najwłaściwszym praniem jest płukanie. Poprzednie
              procesy powodowały jednynie odrywanie brudu od włókien tkaniny. Brud
              pozostawał w mieszninie wody,tkaniny,detergentu i powietrza. Pukanie powoduje
              wywalanie cząsteczek brudu z tej mieszaniny razem z często zmienianą czystą
              wodą .Im wiecej razy tkanina jest płukana tym mniej brudu pozostaje w
              jej załomkach. Krochmalenie,płukanie w płynach do płukania to juz kosmetyka
              nie mająca nic wspólnego z praniem. Pozdrawiam
              • Gość: justek20 IP: *.man.polbox.pl 20.10.06, 12:24
                Dziekuje za te wiadomosci. Takie przyziemnie a ciekawe.
              • Nareszcie ktoś mądrze gada...
                A kilka lat temu o mały włos nie kupiłem pralki właśnie "na pęcherzyki",
                bo zachwyciłem się jej prostotą. Ale przestraszyłem się trochę serwisowania w
                przyszłości. No i wykrakałem, nie ma..
              • Gość: Lesew IP: *.astral.lodz.pl 20.10.06, 22:06
                Przeceniasz rolę powietrza szanowny emerycie! Widać zetknąłeś się z reklamami
                Daewoo, które w swoim czasie lansowało pralki "bąbelkowe". Cała sprawa szybko
                się "rypła", bo okazało się, że te pralki prały głównie kieszenie naiwnych
                klientów, jako że były koszmarnie drogie! Mechanizm prania z dodatkiem proszku
                czy mydła opisywany jest z grubsza w niemal każdym podręczniku chemii(zakres
                szkoły podstawowej). Powietrze nie ma tam wiele do roboty! - gdyby było jak
                piszesz, to brud unosiłby się w powietrzu, a nie tworzył zawiesiny w wodzie( w
                sumie, po co byłaby wtedy woda i proszek? - taniej i lepiej byłoby wytrzepać!
                -:))) ) Słusznie natomiast zauważasz, że wody w pralce jest niewiele, ale to po
                to, żeby woda mogła szybko po tkaninie spływać, kiedy ta jest podnoszona przez
                bęben w górę. Jak chcesz, możesz sprawdzić, że do prania ręcznego wystarcza
                podnosić i opuszczać tkaninę(czy dzianinę) do miski z wodą(z proszkiem, jednak
                jest on przydatny). Osobiście czasem piorę tak szczególnie delikatne rzeczy.
                Pocieranie nie jest potrzebne - w zasadie głownie niszczy ono (zdziera) tkaninę,
                choć prawda że czasem razem z brudem. Bardzo ważne jest natomiast właściwe
                płukanie. Naprawdę pozwala zaoszczędzić sporo czasu, proszku wody i energii
                • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 00:03
                  Odpowiadam na post LESEW,A.Opisałem to wszystko dokładnie w swoich postach,nie
                  pomijając roli i proszku i wody.Podziwiam Twoje zacietrzewienie,ale pranie
                  kijankami jest praktykowane do dnia dzisiejszego. Najczęściej odbywa sie bez
                  mydła. Jeśli racja jest w tym co mówisz, to po co kijanka lub uderzanie tkaniną
                  o kamień? Doświadczenia stuleci,a moze i dłuższe, jednak o czymś świadczą. Co
                  więcej-takie pranie jest bardzo SKUTECZNE. No więc co tam odgrywa
                  najważniejszą rolę?.Rodzaj drewna użytego na kijankę?,gładkość
                  kamienia?.Proszę pamiętać,że są nacje,które inaczej nie piorą i co więcej,piorą
                  w zanieczyszczonej wodzie,a w dodatku na codzień ci ludzie chodzą bardzo
                  czysto ubrani,głównie w białe szaty.Mydło zmiękcza włókna ,ułatwia
                  rozpuszczanie brudu,ale wytwarza tez mydliny,a to już ponownie pęcherzyki
                  powietrza.Kraje demokracji ludowej wymyśliły pralkę mieszającą wodę wraz z
                  tkaniną. Proszki do prania w pralkach typu frania były mocno pieniące sie?-po
                  co?.Przeciez do automatów uzywa się proszków niskopieniacych się ,a sam efekt
                  tworzenia piany nie jest w takiej pralce problemem,mozna ja z pralki usuwać w
                  prosty sposób. Po prostu w pralce automatycznej bębnowej piana jest mniej
                  potrzebna- we Frani tak,bo tam potrzebne są pęcherzyki powietrza,natomiast w
                  automacie pęcherzyki powstaja podczas samego i całego procesu prania.
                  Podobnie jak w cieście francuskim-wielokrotne zawijanie ciasta daje efekt
                  jego spulchniania przez wtłaczanie powietrza do ciasta i między jego warstwy. To
                  samo z ubijaniem białek,śmietany itd.
                  Kiedyś człowiek brudził sie przy uzyciu składników naturalnych,stąd nie
                  potrzeba było uzywać emulgatorów tłuszczy czyli mydła. Wystarczała sama
                  woda,kijanka i twarde podłoże. Gdyby nie było potrzebne powietrze
                  wystarczałoby zanurzyć bieliznę do wody i dac jej poleżeć,po co sie trudzić
                  i naparzać kijanką?Jednak coś w tym jest i naukowcy to coś zbadali.Dlatego na
                  zachodzie nie poszli w kierunku pralek poruszających wodę bez napowietrzania
                  tkaniny. Tam pralki od razu konstruowano jako bębnowe,w których napęd był na
                  korbę,ale pranie przebiegało identycznie jak w pralkach obecnych. Tkanina
                  podnosiła sie do góry,wychodziła z wody i wchodziła w powietrze,następnie z tym
                  powietrzem wpadała do wody,powietrze wychodziło z tkaniny w postaci
                  pęcherzyków. Czy post napisany przez jakiegoś pana na tym forum był
                  nieprawdziwy,że jakaś kobieta majaca dziecko alergiczne pierze w samej wodzie
                  i to pierze skutecznie? Wobec tego po co ma prać w pralce,wystarczy,ze
                  pobrudzoną odzież zamoczy i po kłopocie. Jednak ona pierze w pralce,a więc
                  potrzebna jest i woda i powietrze. Ja tak właśnie pisałem . Gdybyś pilnie
                  śledził doniesienia z laboratoriów naukowych dowiedziałbyś się o pralkach
                  uzywanych w kosmosie gdzie pierze sie prawie samym powietrzem(z niewielkim
                  dodatkiem wody). A wiec coś w tym jest.
                  Otóż zanim ja dorosłem, od dziecka systematycznie czytałem prasę techniczną .
                  Były takie miesięczniki jak Młody Technik, Horyzonty Techniki. Gdy u nas
                  nie widziano jeszcze ani jednej pralki automatycznej,a Frania była szczytem
                  postepu technicznego- Młody Technik zamieścił w jednym z numerów,na ostatniej
                  stronie opis pralki automatycznej i zasady jej działania. W latach
                  sześćdziesiatych, a może ciut wcześniej wiedziałem już,że piorą pęcherzyki
                  powietrza porywajace i unoszące brud. Natomiast gazeta Horyzonty Techniki dla
                  dzieci dokładnie kiedyś opisała procesy chemiczne zachodzące podczas prania
                  przy użyciu mydła jako alternatywę do prania kijankami czyli przy użyciu
                  pęcherzyków powietrza . O istnieniu firmy koreańskiej dowiedziałem się pod
                  koniec lat dziewięćdziesiątych. Ich pralkę oglądałem i owszem i wiem jak ona
                  pierze ,bo kilkoro znajomych ją kupiło.WSZYSCY BYLI I SĄ ZADOWOLENI,a więc co
                  ma tu do podważenia mechanizmu prania cena tej pralki?Te pralki były za duże i
                  zawodne,ale nigdy nie były nieskuteczne, mimo,że prały powietrzem wtłaczanym do
                  wody.
                  Widzę,że dużo należałoby ci tłumaczyc z podstaw fizyki i chemii jeśli
                  uważasz,że -cytuję-brud unosiłby się w powietrzu .Poczytaj co to brud,z czego
                  się składa i sam pokombinuj .Oczywiscie nie masz racji-niektóre zabrudzenia
                  usuwa sie z tkanin poprzez ich wytrzepanie(np z dywanów),ale akurat te
                  mechanizmy mają się do naszego problemu jak piernik do wiatraka. Jeśli jednak to
                  poruszyłeś, to opiszę ci pewne urządzenie. Nazywa sie odkurzacz pioracy albo
                  przystawka do odkurzacza do prania dywanów. Jedno i drugie robi pianę i
                  wtłacza ja do włókien dywanu. Po co robi pianę,skoro można mydłem w płynie
                  czy nawet płynem PERS,ARRAS polać dywan.Bedzie i woda i płyn bedący roztworem
                  detergentu czy mydła. PO CO TA PIANA? Podpowiem ci- piana to pęcherzyki
                  powietrza w bańce mydlanej. Resztę kombinuj sam.PO CO PIANA SKORO PROSCIEJ
                  POLAĆ DYWAN WODĄ Z MYDŁEM CZY DETERGENTEM? A jednak wszystkie odkurzacze
                  piorące wytwarzaja pianę.Czyżby to taki wymysł konstruktorów?Kolejne oszustwa
                  marketingowe?. I ponownie Twój post-sam sobie przeczysz. Piszesz-wystarczy
                  podnosić i opuszczać tkaninę. PO jakie licho podnosic i opuszczać, skoro
                  maszwszystko co ci potrzeba do prania-brudną tkaninę,proszek i wodę. Nie
                  wystarczy zanurzyc i niech się pierze, skoro wszystkie niezbędne składniki
                  masz w misce?Wg Twojej teorii powinno wystarczyć. Powiem Ci po co podnosisz i
                  zanurzasz- robisz to ,co ja napisałem w opisie działania pralki. Podnosząc
                  tkaninę powodujesz jej wyjęcie z wody i jej kontakt z powietrzem. Jak ją
                  wciskasz w wodę-chcesz czy nie chcesz- wtłaczasz razem z tkaniną powietrze,a
                  ponieważ jest ono lżejsze od wody ,unosi sie ono w wodzie do góry w postaci
                  pęcherzyków , porywając ze sobą brud . Pęcherzyk pęka,brud jako cięższy od
                  powietrza wpada ponownie do wody i tworzy w niej zawiesinę,z której praną
                  odzież trzeba wielokrotnie wypłukać,by brudu się pozbyć, Mydło czy proszek
                  odgrywa rolę jaką i ja i wielu internautów zgodnie z podręcznikiem chemii i
                  fizyki ze szkoły podstawowej opisaliśmy. I tak sam sobie udowodniłeś kto ma
                  rację w tym sporze.
                  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 08:48
                    swoje wywody uzupełnię jeszcze jednym dowodem.Kiedyś panie prały
                    bieliznę(najczęściej lnianą i bawełnianą posciel oraz bieliznę osobistą) gotując
                    ją w kotłach do gotowania.Myślałes nad tym PO CO?Po co GOTOWAĆ?.Bakterie i
                    roztocza giną w niższej niz 100 stopni temperaturze.Więc po co gotować?. Otóz
                    sprawa jest prosta-w temperaturze wrzenia następuje gwałtowny proces uwalniania
                    z wody pęcherzyków powietrza. I znowu mamy pęcherzyki powietrza. W jednej z
                    opisywanych przeze mnie gazet(HT) opisano nawet w dziale "zrób to sam "pralkę
                    piorąca przez gotowanie. Była to wkładka kominowa do kotła do gotowania.
                    Chodziło o to ,by pod tkaninami było wiecej wody,a co za tym idzie ,by
                    wytwarzało sie więcej pęcherzyków powietrza-co czyniło pranie skuteczniejszym.
                    Poszukaj w archiwach i poczytaj.Wczesne lata pięćdziesiąte. Wówczas Koreańczycy
                    naparzali się z Amerykanami i nie w głowie im były pralki na pęcherzyki
                    powietrza.Nie od rzeczy będzie dodac,że procesu gotowania nie wytrzymują
                    tkaniny delikatne,wełna,jedwab i tkaniny z tworzyw sztucznych. Wymyslono więc
                    coś, co daje pęcherzyki powietrza w wodzie,bez jej podgrzewania.
                  • Gość: mjslon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 12:07
                    momencik!! nie wszytskie maszyny piorace dywany wytwarzaja piane!!! np karcher
                    nie (jest nawet taki srodek - jesli czysci sie dywan wczesniej prany piana -
                    aby sie nie pienilo) te maszyny maja na tyle duzy przeplyw powierza przez nie
                    ze nie moze byc piany bo by wylatywala wszytkimi mozliwymi miejscami
                    • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:02
                      no i proszę,sam sobie odpowiadasz- nie wytwarzają piany bo jest tak duży
                      przepływ powietrza. TO WYSTARCZY. Powietrze i woda wystarczy. Dobrze
                      napowietrzona woda wykona to o co chodzi.Wypłucze brud poprzez związanie go z
                      pęcherzykami powietrza. Te wyniosą brud z włókien na powierzchnię dywanu skąd
                      zasysane wraz z woda cząsteczki brudu znajdą się w zbiorniku maszyny
          • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:56
            Franie poprzez ruch obrotowy zwiekszały ilość wody przepływającej przez
            tkaninę co też dawało zwielokrotnienie procesu mechanicznego odrywania
            cząsteczek brudu od włókien, Obliczone też były na napowietrzanie wody
            poprzez wychylajacy sie co i rusz z wody kłąb tkanin,a pęcherzyki powietrza
            zagarniętego do wody dodatkowo usuwały brud z tkaniny.Jednakże Franie
            powodowały spustoszenie w tkaninach skręcając odzież,supłając ją,rozrywajac
            itp.Faktem,że te procesy też przyczyniały sie do odrywania brudu od
            włókien,ale szkody były większe niż korzyści.Efekt piorący powodowany
            przepływem wody przez tkaninę wykorzystują często rybacy ,którzy swoją mocno
            zabrudzona i smierdzącą odzież wrzucają do worka zrobionego z
            sieci,przywiazują taki worek (pindel) do długiej liny i wyrzucają go za
            rufą. Podczas tzw przelotów , kilka godzin ciągnięcia pindla w wodzie
            morskiej daje efekty lepsze niż pralka i detergenty.
      • rkcb napisał:

        > Z mojch obserwacji:
        > 2. Przy programach do delikatnych tkanin bęben częściej zmienia kierunek obrotó
        > w.

        silnik w pralce jest zasadniczo 'bezkierunkowy': to, w którą stronę zacznie się
        kręcić po załączeniu, zależy od tego, w którym punkcie się zatrzymał
        (praktycznie można uważać go za losowy). programator podaje tylko rozkaz
        'kręcić', bez wskazania lewo - prawo.
        warto także zwrócić uwagę na zakończenie prania: programy 'bawełniane' od razu
        przechodzą do końcowego wirowania, zaś 'delikatne' pozostawiają pranie w wodzie
        aż użytkownik ręcznie kliknie programatorem i dopiero wtedy wirują - chodzi o
        to, by delikatne pranie nie leżało w pralce po odwirowaniu aż użytkownik
        przypomni sobie o wyjęciu go.
        poza tym przy 'bawełnianych' między praniem a płukaniem woda jest wylewana
        całkowicie przed pobraniem nowej - przy 'delikatnych' wymiana odbywa się
        stopniowo (trochę dobiera, trochę wylewa) - chodzi o uniknięcie gwałtownych
        zmian temperatury (delikatne włókna tego nie lubią).
    • zepsuła się i czekam na serwis.
    • To może ktoś przy okazji wytłumaczy po co pralka blokuje drzwi przez 2-3 minuty
      po zakonczeniu prania?

      A.
      • Gość: gmad IP: *.pzh.gov.pl 20.10.06, 11:02
        Ja wiem. Po to, że by jak kot wlezie do bębna przed praniem i moja mama włączy
        pranie, można było jeszcze przez 2-3 minuty oglądać, jak kot szamocze się wśród
        gaci, wody i proszku.
        • Gość: kasia IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.10.06, 11:27
          tzn. czy pralka plucze zimna wodą? Kupilam nowa prale i chyba jest jakis
          problem z ustawieniem temp. nastawiam np. na 30 stopni a pranie wyjmuje gorące,
          o co tu chodzi?
          • Gość: dah IP: 10.9.37.* 20.10.06, 12:15
            A czy podlaczoną masz pralkę do zimnej wody?? Znam taki przypadek,że hydraulik
            pomylil rurki i podłaczył pralkę do wody ciepłej. :-)
          • Gość: Evvie IP: *.netx.waw.pl 21.10.06, 14:45
            W podskokach wolaj serwis. To znaczy, ze tobie, tak samo jak i nam, zepsul sie
            termoregulator w pralce. Nasza gotowala wsio jak leci, niezaleznie od ustawionej
            temperatury, wiec mozesz sobie uszkodzic ubrania welniane albo kolorowe
            (wygotuje Ci kolorek, a przypadkowy roznokolorowy smietek moze zniszczyc cala
            partie). Zorientowalam sie, ze cos nie gra, jak przed wyjazdem musialam wylaczyc
            i wyjac niedoprane pranie. Ustawione na 30 stopni, a parzylo w rece.
        • i tacy debile pracują w Państwowym Zakładzie Higieny???
      • wypadkiem jaki może być spowodowany, przez otwarcie pralki przy wirującym
        jeszcze bębnie (zwykle ostatnim cyklem jest odwirowywanie wody co wiąże się z
        wysokimi obrotami bębna).

        Czas blokady wynika raczej z konstrukcji mechanizmu blokujacego niż z
        rzeczywistych potrzeb. Blokada działa na zasadzie bimetalu podgrzewanego
        grzejnikiem włączanym najczęściej w cyklu wirowania. Podgrzany element
        bimetaliczny powoduje zablokowanie zamka drzwiczek lub pokrywy. Po zakończeniu
        wirowania drzwiczki teoretycznie powinny być mozliwe do otworzenia natychmiast
        po zatrzymaniu bębna ale ze względu na bezwładność cieplną elementu
        bimetalicznego czas ten jest sporo dłuższy (jak jest gorąco w pomieszczeniu to
        czas otwarcia się wydłuża)
        • a to dlatego przy zamku klapy jest ciepło. zawsze się zastanwiałem czemu
          grzałkę umieścili przy zamku... po co ten bi cośtam? nie może być zwykły
          zatrzask?
          --
          czerwone półwytrawne
          • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:37
            Większość urządzeń AGD jest projektowana pod kątem możliwości
            uskodzenia,popsucia lub zrobienia sobie krzywdy przez tzw średnią statystycznie
            głupią babę. Ja przepraszam wszystkie Panie,ale to naukowe
            określenie(mające swoja angielską nazwę) tak jest potocznie tłumaczone przez
            zachodnich konstruktorów. Chodzi o to,że dany projest jest psuty najpierw na
            wszystkie sposoby.Kombinują jak mozna z danym produktem zrobic jakiś
            idiotyzm,jak można sobie przy nim zrobic krzywdę.( Rzecz jest niebagatelna i
            bardzo istotna- np jak zaprojektować wtyczke do żelazka by np nie wpychać jej
            do gniazdka trzymając palec między bolcami,jak bez uszkodzenia wyjmować
            wtyczkę(ilez to kobiet ciągnie np za sznur bo idiota konstruktor zrobił wtyczke
            bez uchwytu na palce itd).W pralce, podczas wirowania, bęben obraca sie z
            potworną siłą(jak na warunki domowe). Masa bębna powieksza jeszcze ujemne
            efekty ruchu wirowego.Co więcej-ruch wirowy i siła odśrodkowa dążą do
            wyrwania bębna z gniazd łozyskowych. Włożenie ręki do wirujacego bębna może
            spowodować wyrwanie ręki,urwanie palców. Musi być gwarancja,że beben będzie w
            absolutnym bezruchu gdy można będzie dotrzec do niego z rekami. Założenie
            tylko (dostępnego natychmiast) zatrzasku zawsze podkusi JEDNĄ STATYSTYCZNIE
            GŁUPIĄ BABĘ DO PRÓBY ZATRZYMANIA BĘBNA RĘKĄ,bo jej sie spieszy na serial lub
            majtki są potrzebne od ręki. Bimetalowe zabezpieczenie gwarantuje,że pokrywę
            można otworzyć wyłącznie po zatrzymaniu bębna.Najpierw bęben staje a dopiero
            po kilkudziesięciu sekundach można otworzyć pralkę. Ten czas jest też potrzebny
            np przy sporadycznym,ale teoretycznie mozliwym urwaniu paska napędowego.
            Bęben bezwładnie potrafi kręcic sie kilkadziesiąt sekund.
      • Gość: Evvie IP: *.netx.waw.pl 21.10.06, 14:46
        Zebys zdazyl sie namyslic, czy na pewno chcesz otworzyc pralke, w ktorej jest do
        polowy wysokosci woda ;)

        Zdaje sie, ze niektore modele w takiej sytuacji zuzywaja ten czas na czesciowe
        odpompowanie wody.
    • a może ktoś naukowo wytłumaczy jak się ma ilość prania do jakości prania?
      tzn czy jak jest więcej prania w bębnie to się gorzej wypierze? i dlaczego?

      i drugie pytanie..
      mam pralkę na 6 kg prania, ale w opisie jest napisane, że niektóre programy
      można uruchomić przy ciężarze nie większym niż np. 2,5 kg... o co tu chodzi?
      • Gość: kiki IP: 217.153.106.* 20.10.06, 13:20
        co do pyt.1, spróbuj ugotować 1 kg makaronu w 1 litrze wody? ugotujesz? pewnie,
        ale jak ten makaron będzie wyglądał i smakował? to już inna bajka!
        co do pyt.2 chodzi głównie o rozłożenie ciężaru w bębnie przy programach typu
        time4you, np. indesit.(pranie adidasów), a takze o czas prania. przy krótkich
        programach do prania codziennego wsad powinien być mniejszy, bo krócej trwa
        pranie właściwe i płókanie. jeżeli włozysz większą ilosć prania wówczas nie
        wypierze się ono dobrze lub nie wypłócze środek piorący do końca.
      • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 13:48
        To wszystko wynika z logicznego rozumowania.Pralka to proste urządzenie ze
        sterownikiem. Ten sterownik (programator) ustawiony jest na tzw średnie czasy
        trwania danego programu bądż elementu programu. Te średnie czasy wyliczono
        kiedyś eksperymentalnie poprzez dobór ilości suchej masy.Jesli w danym
        bębnie pomieszczono jakąś ilość suchej masy to jej dokładne wypranie zajęło
        przykładowo pół godziny. Jesli do bębna wrzucono więcej (niż norma) suchej
        masy to zostaje zachwiana proporcja między ilością wody, suchej masy i
        powietrza.Tkanina zajmuje wiecej miejsca i wymaga wiecej powietrza na
        usunięcie brudu. Powietrza nie ma więcej,a więc trzeba ilość potrzebnego
        powietrza pozyskać poprzez wydłużenie czasu danego cyklu. I tu klops-
        programator fabrycznie zaprogrammowany jest tylko na pół godziny,a więc dany
        cykl lub element cyklu kończy się , zanim cały brud z większej iliości tkanin
        wydobyto. I to całe wytłumaczenie. Dasz więcej-będzie niedoprane. Pomijam tu
        zagadnienia nie mniej istotne, takie jak mechaniczne obliczenia wytrzymałości
        elementów pralki. Więcej tkaniny to więcej wody jaka wsiąka w tkaninę i większy
        ciężar całej masy. Większy ciężar to wiekszy nacisk na łożyska osi
        bębna,szybsze wyrabianie łożysk,panewek,naciąganie pasków itp. Pralka szybciej
        się zniszczy. Nie nalezy więc przesadzać . Łożyska,osie itp elementy obliczono
        na okresloną masę tkaniny. Zmiana tego parametru powoduje szybsze zużycie
        pralki.Proszę pamietać,że podczas wirowania na osie , łożyska i ścianki bębna
        działa piekielna siła odśrodkowa,w dodatku zmienna w czasie.Każdy materiał ma
        określoną wytrzymałość. Wysiadają osie,zużywaja sie szybciej łożyska,wyrabiają
        się gniazda łożysk(często mocowane w plastikowych wannach-zbiornikach). Należy
        więc przestrzegać norm załadowania danej pralki.
        Co do drugiego pytania to wytłumaczenie jest proste. Mniejsza waga suchej
        masy daje zapewnione pożądane proporcje w ilości wody,powietrza.Głównie
        chodzi tu o wodę. Są to najczęściej programy do delikatnego prania,gdzie
        tkanina jest tylko kołysana w mieszaninie wody i detergentu. Tu praniem
        zajmuje sie proszek do prania,ale wody musi byc duża ilość by skrywała całą
        tkaninę. Ona musi być w płynie zanurzona cała, by pranie było skuteczne.
        Druga sprawa to to,że te delikatne tkaniny to najczęściej tkaniny
        wełniane,jedwabne.Słabsze mechanicznie. Jak do pralki wrzuci sie duzo
        bielizny (prania) to powstaje z niej kłąb podlegajacy nie tylko
        obrotom,moczeniu czy podgrzewaniu ale i naciąganiu,rozciąganiu,rozrywaniu czy
        tłamszeniu i ściskaniu. To nuiekorzystne dla tkanin i wyrobów efekty
        zwiększaja się w zależności od wzrostu masy. Im wiecej wsadu tym kłąb jest
        cięższy,a więc te biedne majtki,staniki,halki,pończochy w duzej ilości
        wzajemnie trą o siebie,rozrywają się,naciągaja się,albo ( np swetry)- uderzają
        o siebie z duzą siła i filcuja się. W naszym interesie jest dbać o to, by
        proporcje na danym programie zachowywać. W swoim dośc juz długim życiu mam
        dopiero drugą pralkę. Pierwsza(Diana) chodziła 18 lat(chodzi nadal u kogoś
        innego) i to od początku na ciepłej.Nigdy nie nastawiałem na podgrzewanie(po co
        ,skoro proszek pierze w temperaturze od 40 stopni,a w sieci mam 55 stopni).W
        pralce prałem i piorę wszystko,włącznie z najbardziej delikatnymi wyrobami.Jak
        sie wie jak to pierze- to i oszczędza sie na energii i na zużyciu proszków,nie
        mówiąc o oszczędzaniu samej pralki.
    • Gość: fryzjer01 IP: *.aster.pl 20.10.06, 13:21
      Ja piore na tarze w rzece.
    • ja lubie patrzec na pranko jak siedze sobie na kibelku bardzo to relaksujace i
      trnsujaca tak patrzec na obracajace sie ciuchy
    • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 14:46
      oczywiście,że to problem naukowy(wyłącznie oparty o prawa fizyczne i
      chemiczne)Wytłumaczyłem to w dalszych postach. Tu odpowiem na zasadniczą cęść
      pytania. Jak i dlaczego ,tak ,a nie inaczej- otóż konstruktorzy pralek wyszli
      od badań. Tkaniny tak szybko nie zmieniają się- wełna,bawełna,tworzywa
      sztuczne,jedwab,sporadycznie konopie,juta,pokrzywa ltp. To wszystko ma swoje
      właściwości fizykochemiczne,. Do tego dochodzą barwniki(chemia) i apretury(np
      usztywniacze). Drogą ręcznych prób wyliczono czasy i temperatury potrzebne do
      określonego procesu ,bo trzeba pamietać ,że coś co nazywa sie praniem ma
      kilka zasadniczych faz. Pierwsza(poza zabrudzeniem) to namoczenie. Tu chodzi
      o zmiękczenie spoiwa brudu(brud to zanieczyszczenia mineralne(drobiny piasku
      -nazwijmy to w uproszczeniu) w jakimś spoiwie-najczęściej jest to tłuszcz.
      Moczenie rozpulchnia włókna,one pęcznieja nastepuje odrywanie brudu od włókien.
      Jesli spoiwem brudu jest coś rozpuszczalne w wodzie to to cos tez sie
      rozpuści. Jeśli jest to tłuszcz,to proszek(mydło,płyn) użyty do namaczania
      rozpuści to spoiwo. Potem jest faza prania polegajaca na mechanicznym
      wybijaniu drobin brudu z tkaniny. Wybijają go pęcherzyki powietrza (opisałem
      to niżej).Potem nastepuje płukanie- czyli tak po prawdzie pranie zasadnicze bo
      tylko ta faza usuwa cząsteczki brudu z zupy pralniczej składajacej się z
      tkanin,wody i proszku. Bez płukania brud ponownie osiądzie na tkaninie i
      będzie ona nadal brudna.Wirowanie to efekt pomocniczy nie mający nic wspólnego
      z praniem. Fachowcy obliczyli ile jaki proces zajmuje czasu w zalezności od
      rodzaju tkaniny,stopnia zabrudzenia, i odpowiednio ustawili czas pracy
      programatora na danej fazie cyklu. Programator tylko steruje dopływem prądu do
      danego elementu pralki. Włączy,wyłączy i nic więcej .Zrobi swoje i przejdzie do
      fazy nastepnej. Jedne tkaniny potrzebują tzw tłuczenia więc bęben kręci
      sie wkoło. Raz w jedna raz w druga stronę. To że kreci sie w obie strony
      spowodowane jest wyłącznie tym,że tkaniny plączą się,skręcaja się,naciągaja się.
      Ruch w drugą stronę odwraca te niepożądane procesy mechaniczne.
      Ilość wody uzależniona jest od rodzaju wyrobu,a to ma związek z cechami
      wyrobu. W dużej ilości wody pierze sie rzeczy delikatne,a to ma równiez wpływ
      na rodzaj ruchu bębna(ruchy rewersyjne czyli takie kołysanie bez obrotu
      bębna(opisałem to niżej) Nie ma wiec w tym wszystkim sciemy- jest tu
      dbałość konstruktorów o naszą bielizne i odziez oparta wyłącznie o praktykę
      i doświadczenie.Samo pranie w pralce nie rozni sie od prania kijankami w
      rzece. Prosze poczytac posty poniższe. Pozdrawiam
      • Gość: wobo1704 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:37
        Tymon napisał:
        ...
        >silnik w pralce jest zasadniczo 'bezkierunkowy': to, w którą stronę zacznie się
        >kręcić po załączeniu, zależy od tego, w którym punkcie się zatrzymał
        >(praktycznie można uważać go za losowy). programator podaje tylko rozkaz
        >'kręcić', bez wskazania lewo - prawo.
        ...
        Nie. Programator przełącza kierunek prądu w uzwojeniu pomocniczym.
    • byłabym wdzięczna gdyby instrukcja do pralki zawierała bardzo konkretne
      informacje co ta pralka robi i kiedy.
      Miałam przez 25 lat włoska pralkę a teraz od 2 lat mam "nowoczesną" pralkę.
      Pierwsza prała tak jak chciałam a ta robi co chce jak chce i na pewno nie pierze
      dobrze, nie płucze dobrze i jest paskudna.
      Nie wiem kiedy grzeje i dobiera wode na czas a kiedy wg termostatu i ważenia.
      Guma przy drzwiczkach jest zawsze oblepiona resztakami proszku, piany i
      świństwami, szuflada na proszek i komora z której nalezy czasem z hukiem wyrwać
      tę szufladę jest oblepiona czarną pleśnią .
      A ja bym chciała wiedzieć kiedy woda zostanie podgrzana do 30C nie zależnie od
      tego jak zimna leci z kranu, chciałabym wiedzieć kiedy pralka będzie delikatnie
      huśtała pranie, a kiedy zdecydowanie pokręci. Chciałabym, zeby proszek był
      brany z jednej komory a woda do płukania płynęła inną drogą, bo jeśli zostaje w
      komorze resztka proszku to moja pralka potrafi to spłukać do ostatnich płukań.
      Chciałabym, żeby na wierzchu prania nie było paskudztw zebranych w czasie
      wirowania z zakamarków bębna i osadzonych w czasie spuszczania wody na
      powierzchni prania.
      Gdybym nie miała poprzedniej pralki działajacej bez zarzutu to mogłabym myśleć,
      ze jestem nieudacznikiem. I to nie jest moja pralka zła, czy model czy marka -
      większośc pralek jest marnych.
      Biorą do płukania różne ilości wody, źle tę wodę spuszczają pranie często nadaje
      się do płukania temperatura prania jest bardzo różna.
      Moja włoska pralka miała jedną wadę - uważam, ze jeśli już zdarza się, że trzeba
      zrobić przedpranie to pralka powinna ze 2 razy przepłukać i dopiero robić pranie
      główne i tego włoszka nie robiła. Ale wiedziałam jak ustawić i kiedy, zeby
      pranie przebiegało tak jak chcę.
      Większość prań robię w niskich temp i z małą ilością proszku i chciałabym, zeby
      pranie było pieknie wypłukane i jeśli włożę ułożone, zeby nie było wymiętolone i
      drzwi otwierały sie zaraz po wyhamowaniu bębna.
      O i jeszcze, zebym wiedziała które wirowania w trakcie prania sa z ustawioną
      maksymalną prędkością (myślała, że tylko ostatnie wirowanie jest na max).
      Kupię sobie wirówkę wolnostojącą i zawsze dopłuczę jak trzeba albo ułożę
      elegancko do wirowania ... i pralka wirówka + ja to bedzie automat.
      • rację ma facet 123, że wiele funkcji noowczesnych pralek to ściema
        marketingowa. Skąd to wiem? Po prostu sprawdziłem, że np. opcja pół wody dla
        mniejszej ilości prania to lipa. Pralka pobiera tyle samo wody w czasie
        zadanego całego cyklu prania. Obroty? Jest dobrze, jeśli regulator jest
        precyzyjny, a to rzadkość. Wtedy macie właśnie wymiętolone pranie (o to pytała
        baabcia). A TERAZ PYTANIE ZA DYCHĘ: Dlaczego w nowej pralce pozostają plamy po
        proszku na pranych rzeczach? (proszek markowy prosto z Niemiec, pralka składana
        w Polsce). Pozdrawiam dociekliwych
      • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 17:25
        OJOJ,ale problemów!Te pralki to głupie automaty i w zasadzie nic innego nie
        robią,obojętnie jakiej są marki. Jedyne lekarstwo to usiąsć przed pralką z
        zegarkiem w ręku i włączając program po programie obserwować co ile czasu
        robi. Można to wszystko wyłapać,a potem sobie założyc taki samouczek.To
        wszystko słychać-kiedy pobiera wodę,kiedy pierze obracając bęben,kiedy
        płucze,kiedy wypuszcza wodę,Nawet mozna obserwować kiedy grzeje wodę bo wówczas
        licznik obraca się szybciej(elektryczny). Problemem bedzie obserwacja ile
        wody pobiera ,ale jak się ma licznik wodny w domu to też mozna zaobserwować.
        TAK BYM JA TO ZROBIŁ.Jesli chodzi o resztki proszku to rada jedna- dawac tyle
        ile instrukcja nakazuje.Lepiej mniej niż więcej. Pralka grzeje do 30 stopni
        zawsze,bo jest sterowana termostatem. Obojętnie czy woda z kranu ma 29 stopni
        czy jest lodowata-termostat przerwie grzanie gdy woda w zbiorniku(wannie) ma
        trzydzieści stopni. Tylko czas jej grzania będzie dłuższy lub krótszy. Kiedy
        chuśta pranie to słychac lub nawet widać jeśli to pralka otwierana z
        przodu.Proponuję włozyć do pustej pralki jakiś przedmiot plastikowy,który
        nie pływa i nie niszczy bębna(np przebitą piłkę) Jak będzie spadał do bębna to
        będzie to słychać,albo nie bedzie. Jak słychać to znaczy woda zabrała go do
        góry i opadł do wody tak jak pranie,jak nie słychać to bęben ma ruchy
        rewersyjne. Poza tym programator ma programy do prania wełny,jedwabiu itp.
        Wówczas zawsze wykonuje ruchu rewersyjne(chuśta).Wszystkie programy na
        len,bawełnę zmuszaja bęben do obrotów wokół osi. Jeśli w pralce jest czarny
        nalot to pralka nie jest suszona i wentylowana. To grzyb i to wredny. Pralkę
        po praniu należy zawsze powycierać i pozostawic otwartą. Jeśli tego nie robi
        się-grzyb jest zapewniony.Moja pralka wytrzymała 18 lat u mnie bo o nią dbałem.
        Nigdy nie zostawiałem mokrej. Ani rdza ani grzyb jej nie zaatakował .
        Pralkę można oszukiwać ,można z praniem robic co sie chce-np podwójnie płukac
        lub wirować. Wystarczy rozpoznac programy. Stare (obrotowe) programatory mozna
        było obracać wokół osi i ustawiać cykl w miejscu w którym sie chciało,
        aplikując np w danym programie dodatkowe płukanie. Nie radzę tego jednak robic
        bez znajomości pralki i programatora, bo można zniszczyć programator,popalić
        styki itp.Wielu fachowców zaleca np sypac proszek na pranie ,wówczas nie ma
        resztek w zasobniku .Można też przejść na płyn do prania . Nie sądzę, by
        należało robić pralki z różnymi dopływami wody. Po prostu należy używać
        dobrych proszków i raczej mniej niż więcej.Prosze poczytać moje posty,zobaczy
        Pani,że proszek nie pierze tylko ułatwia pranie. Poza tym tańsze proszki
        maja za dużo wypełniacza(taki proszek zwiekszający objetość i nic nie dający
        praniu .To takie oszustwo producentów. Ja uzywam czyste detergenty .Zero
        wypełniacza,łyżka proszku na pranie i pierze skutecznie. Suma summarum wychodzi
        chyba nawet taniej.Jak pralka niedokładnie płucze należy zaplikować praniu
        dodatkowe płukanie(Sa takie programy w kazdej pralce) Niech sobie
        wypierze,wywiruje a potem dodatkowe płukanie i podwójne wirowanie. I po
        problemie. I tak Pani przy niej nie siedzi.Aby było ładnie ułozone(np firanki)
        należy używać worków do prania. Są rewelacyjne. Nawet najlepsza pralka poskręca
        pranie i zagniecie.
        Dobre proszki mozna kupić na stronie Vebso (Amway),a siatki do prania na
        stronie Wpro .Ja tak robiłem i robię. Pralkę radzę przeprać ze dwa razy(bez
        proszku i bez prania-ustawic na najdłuższy cykl i najwyższą temperaturę. Niech
        przepierze sama wodę. Pozdrawiam
        • Gość portalu: emeryt napisał(a):

          > Dobre proszki mozna kupić na stronie Vebso (Amway),a siatki do prania na
          > stronie Wpro


          no nie.... po tym tekscie nabieram podejrzen ze jest pan czlonkiem sekty Amway:(
          sprytne...

          --
          Lato w Szwecji to najpiekniejszy dzien roku...
          • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:27
            NO NIE.Gdyby Pani nie była Damą napisałbym,że upadła Pani na głowę.Myślę,ze
            nie ma Pani pojęcia co to jest Amway,natomiast naczytała sie Pani o rzekomo
            podłych metodach rozprowadzania towarów przez Amway.Otóz takie same metody
            handlowe stosuje na świecie kilkaset tysiecy firm wysyłkowych .Firmy
            kosmetyczne -np Oriflame sprzedają swoje towary identycznie jak Amway. Co to
            ma wspólnego z SEKTAMI? Nie chce mi sie nawet o takich pierdołach za
            przeproszeniem pisać. Ja wybieram taki proszek który jest dobry. W proszku
            piorą detergenty,a wypełniacze dają tylko osady(W jakimś poście jakiś Pan pytał
            co to jest taki proszek,który pozostaje po praniu na odzieży.TO jest własnie to
            g.które producenci dają do proszku, by było go wiecej. To nie proszek do
            prania, bo przeciez ten rozpuscza sie w wodzie. To że mamy tak mało wiedzy
            albo mamy TAKĄ WIEDZĘ jak autorka postu, pozwala tym producentom robic z nas
            durni i wciskać nam kit) Proszę kupić NAJDROŻSZY proszek na naszym rynku i
            zobaczyć, ile procent zawartości w tym cudownym proszku stanowią
            detergenty.Zdziwi się Pani. Dopiero teraz na polskim rynku pokazują sie
            proszki rzekomo takie jak na zachodzie,które nazywaja się koncentratami. Więc ja
            kupuje proszę Pani taki właśnie koncentrat ,który jak mi sie wydaje ,nie ma
            nic wspólnego z jakimkolwiek wyznaniem.KONCENTRAT AMWAYA PRODUKOWANY NA
            WĘGRZECH. Szkoda,ze Pani nie popatrzy najpierw na ofertę Vebso i jeśli
            cokolwiek Pani tam znajdzie wyznaniowo-sekciarskiego to stawiam szklankę
            piwa.Albo lepiej niech Pani nie patrzy,myslę,że Pani po prostu SWOJE I TAK
            WIE. No nie daj Boże, bym jeszcze był zwolennikiem SEKTY WPRO. Trzeba jednak
            mniej zajmować sie bzdurami szanowna Pani,trzeba mieć własne poglądy i własny
            rzeczy osąd.
          • matya napisała:

            > no nie.... po tym tekscie nabieram podejrzen ze jest pan czlonkiem sekty
            Amway:

            Uhm, czyli nikt NIE MA PRAWA pochwalić dobrego proszku do prania, o ile
            pochodzi on z oferty firmy AMWAY? To trąci lekką paranoją...
        • Gość: xhack IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 13:21
          Gość portalu: emeryt napisał(a):

          > OJOJ,ale problemów!Te pralki to głupie automaty i w zasadzie nic innego nie
          > robią,obojętnie jakiej są marki. Jedyne lekarstwo to usiąsć przed pralką z
          > zegarkiem w ręku i włączając program po programie obserwować co ile czasu
          > robi. Można to wszystko wyłapać,a potem sobie założyc taki samouczek.

          dawno, dawno temu w instrukcjach pralek były zawarte takie rysuneczki,
          przedstawiające co na poszczególnych programach pralka robi w funkcji czasu.
      • stanu pracy pralki (te nowsze elektroniczne już niektóre mają)
    • Gość: ja IP: 213.134.176.* 20.10.06, 18:32
      dla welny jest mniej obrotow, i najlepiej jesli w bie strony co by sie nie
      poplataly ubrania

      syntetyki mozna juz mocno krecic:D wiec sie szybciej wypiora

      a rzeczy twarde i brudne trzeba mocniej podgrzac i mozna jest wywirowac
      itd itp..

      • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 19:00
        na bębnie w różnych miejscach - to chyba kamień?
        • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 19:13
          Lekko zdejmij ten osad z bębna(np plastikowym nożem) i zobacz co to jest. Moze
          to byc mydło,mieszanina proszku i brudu. Rdza chyba nie, bowiem bębny automatów
          robią z materiałów nierdzewnych.Jesli łatwo schodzi to przepierz samą pralkę z
          jakimś calgonem albo dobrym proszkiem. Bez bielizny,temperatura na full.
          Mozna też przeprać kilka razy bez proszku. Pełny program.Jeśli osady są w
          środku użyj jakiś stary szorstki ręcznik -niech przekotłuje w pralce i sam
          pousuwa te osady.Poszukaj tez na stronach internetowych np WPRO- to strona
          Whirpoola,który produkuje rózne specyfiki do sprzętu AGD i wysyła je do
          klientów.Moze coś mają do pralek.
    • Historia pralek w datach
      1851 - Amerykanin James King opatentował pralkę bębnową (napęd parowy)
      1858 - Hamilton Smith opatentował pralkę rotacyjną
      1874 - Wiliam Blackstone buduje pierwszą pralkę domową, niejako trzepiącą pranie
      1899 - skonstruowanie silnika elektrycznego.
      1908 - Alva Fisher skonstruował pierwszą pralkę elektryczną, produkowała ją
      firma Hurley Machine Company.
      1934 - powstała pierwsza pralka automatyczna (USA), miała zmienny czas prania,
      płukania
      1937 - pierwsza pralka automatyczna programowana

      Pralka składa się z bębna napędzanego przez silnik elektryczny prądu
      przemiennego (we współczesnych pralkach stosuje się silniki prądu stałego ze
      względu na łatwość regulacji prędkości) za pomoca paska klinowego (tu dodatkowo
      przez różnicę wielkości kół pasowych na silniku i osi bębna powoduje, że obroty
      bębna są N-krotnie mniejsze niż obroty silnika, a moment obrotowy go
      napędzający jest N-krotnie większy niż ten na osi silnika. N=R1/r1 - R1 -
      średnica koła napędzającego bęben, r1 - średnica koła pasowego na osi silnika.
      Silnik prądu przemiennego ma przeważnie trzy szybkości obrotowe (wolno lewo,
      wolno prawo - ruchy rewersyjne bębna i szybkie - wirowanie). Uzyskiwane jest to
      przez zmianę połączenia uzwojeń silnika. W pralkach z silnikiem prądu
      przemiennego są jeden lub dwa kondensatory przesuwające fazę prądu zasilającego
      jedno z uzwojeń silnika, dzięki temu przesunięci w silniku powstaje pole
      wirujące napedzające wirnik. Jeden kondensator pracuje dla obrotów wolnych a
      drugi dla szybkich.

      Silnik prądu stałego ma płynną regulację prędkości dokonywaną przez
      elektroniczny regulator prędkości.

      Bęben jest zamontowany w zbiorniku na osi przechodzącej przez szczelne łożysko
      w ściance zbiornika.

      Do zbiornika dochodzi wlot z pojemnika proszku (zwykle zawierającego dwie lub
      trzy komory - pranie wstępne, pranie zasadnicze i ew, krochmalenie.)
      Do pojemnika proszku doprowadzana jest przez zawory elektromagnetyczne woda z
      sieci mieszkaniowej.
      Zależnie od rozwiązania mogą być dwa lub trzy zawory, oddzielnie dla prania
      zasadniczego i wstępnego. W niektórych rozwiązaniach do pralki doprowadzana
      jest ciepła woda z instalacji domowej, co pozwala skrócić czas grzania wody
      (oszczędność energii elektrycznej).

      W dolnej części zbiornik ma wylot połączony wężem (lub czymś podobnym) gumowym
      z pompą wodną napędzaną silnikiem elektrycznym.

      Zależnie od rozwiązania pompa może mieć dwie funkcje: tylko odpompowywanie wody
      lub odpompowywanie wody i natryskiwanie nią pranych rzeczy. W drugim przypadku
      na wylocie pompy znajduje sie zawór przekierowujący wodę albo do wylotu do
      kanalizacji albo do dyszy natryskowej.

      W dolnej części zbiornika z bębnem znajduje się grzałka elektryczna do
      pdgrzewania roztworu piorącego (najbardziej energochłonny element w grzałce) a
      na ściance tylnej termostaty dwustanowe kontroli temperatury (zwykle 2 lub 3).
      Po osiągnięciu zadanej temperatury przerywają one obwód grzałki.
      Czasami regulowany termostat jest zamontowany pod płytą operacyjną i tylko jest
      połączony "termowodem" z sondą w zbiorniku. POzwala to na płynną regulację
      momentu wyłączenia grzania wody.

      Z dołu zbiornika wychodzi także cienki wężyk prowadzący do hydrostatu.

      Hydrostat to przełącznik elektryczny uruchamiany membraną reagującą na
      ciśnienie w/w rurce. Gdy poziom wody w zbiorniku się podnosi, rośnie tez poziom
      w rurce do hydrostatu, w rurce rośnie ciśnienie i po przekroczeniu wartości
      progowej następuje przełączenie styków hydrostatu.
      Połączenia są tak zrobione, że przy braku wody w pralce nie mogą zostać
      włączone ani silnik bębna ani grzałka. Gdy zbiornik jest napełniony to odcinane
      są zawory dopływowe dzieki czemu nie nastąpi przelanie. Czasami hydrostat jest
      trzypołożeniowy (zb. pusty, niski poziom, wysoki poziom). Wyboru poziomu wody
      dokonuje się oddzielnym przełącznikiem dostępnym dla użytkownika.

      Całością steruje programator pozwalający na wybór rodzaju prania. Starsze
      pralki mają programator elektromechaniczny w postaci zespołu krzywek
      uruchamiajacych w odpowiedniej kolejności styki włączające poszczególne zespoły
      pralki. W nowszych pralkach instalowany jest sterownik mikroprocesorowy
      wykonujący pracę tego elektromechanicznego ale dający większą elastyczność
      sterowania.

      W programatorze elektromechanicznym silnik wolnoobrotowy napędza przez zespół
      przekładni dwa zespoły krzywek. Jedne obracają się w cyklu minutowym i sterują
      wolnymi obrotami bębna np. w cyklu 12 sekund w lewo, 3 s. przerwy, 12 s. w
      prawo, 3 s. przerwy i tak dwa razy.
      Drugi zespół steruje poszczególnymi fazami prania i jest połączony z pierwszymi
      krzywkami sprzęgłem sterowanym elektromagnetycznym. Oba zespoły są rozłączone w
      czasie grzania wody (pracują tylko krzywki szybkie, powodując mieszanie wody
      przez obracanie bębna). Po połączeniu krzywki wolne wykonują np. 1/60 obrotu na
      każdy obrót krzywek szybkich.
      Silnik programatora jest zatrzymywany w czasie napełniania wodą.

      W programatorze elektromechanicznym wybór programu następuje przez ustawienie
      położenia startowego zespołu krzywek wolnych (czyli skracanie lub pomijanie
      pewnych faz prania).

      Programator elektroniczny daje dużo większa eleastyczność pracy i umożliwia
      realizację wielu funkcji nierealizowalnych w programatorze mechanicznym.
      Np.
      - automatyka wagowa - dostosowanie ilości wody do ilości wsadu - ilość jest
      mierzona przez pomiar czasu rozpędzania się silnika napędu bębna (im bardziej
      obciążony jest bęben tym wolniej rozpędza się silnik)
      - analiza rodzaju wsadu - tu wykorzystuje się różną nasycalność różnych
      materiałów wodą (mierzy się ilość wlanej wody potrzebnej do uruchomienia
      hydrostatu)
      - automatyczne wyważanie wsadu bębna (by pralka nie chodziła po podłodze)
      - większa ilość programów prania
      - możliwość modyfikacji programów prania (w starym trzeba by wymeniać krzywki).
      - możliwość startowania o określonej godzinie (np. przy drugiej taryfie
      elektrycznej)
      itd.

      mgr inż. Paweł Absurdello ;)
    • Gość: Bodzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 23:23
      Przecież na wszystkie te pytania odpowiedź znajdziesz w instrukcji do pralki! Ja
      po kupieniu swojej pralki przeczytałem pobieżnie instrukcję i wiedziałem, co
      znaczą te wszystkie programy. Teraz już tego nie pamiętam. Tzn. zapomniałem też
      jak się używa tej pralki i piorę ręcznie. Ale gdybym chciał, odszukałbym
      instrukcję i nauczył się korzystać z pralki jeszcze raz. Na twoim miejscu tak
      bym właśnie zrobił.
      • A ja na twoim miejscu udałbym się na kurs "Czytanie ze zrozumieniem". Pytałem
        się o sposób prania, o to jak pralka (wg. jakich mechanizmów) dokonuje prania i
        na czym polegają ( a nie do czego służą czy jak je ustawić ) różnice w programach.
        Może w twojej instrukcji do pralki jest to opisane ( szerze wątpię ) - jeśli
        tak, zwracam honor.
    • Bardzo dziękuję za podzielenie się imponujacą wiedzą na temat prania oraz za
      chęci pisania tak długich wypowiedzi ( wielu osobom się nie chce pisać a nawet
      czytać ).
      Podoba mi się sposób w jaki przeprowadziłeś swoje wywyody: spójnie, składnie i
      chyba wyczerpująco. Wniosek ( jak dla mnie ) jest taki: mogę spokojnie ustawiać
      ten sam program na wszystko, jeśli tylko moje ubrania są mocne wystarczajaco by
      wytrzymać ten proces :)
      Jeszcze raz dzięki za wyjaśnienia. Takie sprawy z dnia powszedniego są często
      bardziej ciekawe niż to się może wydawać na początek.
      Też kiedyś czytałem Młodego Technika...świetne czasopismo.
      • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 00:59
        Dziekuję,jest mi miło.Faktem jest,że nasza wiedza na temat zjawisk powszechnych
        z dnia codziennego jest absolutnie niewystarczająca. Nad wieloma sprawami
        przechodzimy bez wnikania jak to działa. I racja,bo po licho nam tyle wiedzy,Ma
        działać i już.Jednakże można sobie wiele spraw ułatwic,uprościć,zyć
        taniej,wygodniej,bezpieczniej JAK SIE WIE .Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Leescoo IP: *.lodz.mm.pl 21.10.06, 00:43
      Czesc,
      pracuje co prawda w fabryce zmywarek, ale fabryka pralek to moi sasiedzi.
      Dzisiejsze pralki maja w znacznej wiekszosci sterowania elektroniczne. Moduly te
      podaja odpowiednie sygnaly - co wlaczyc, co wylaczyc. W najwiekszym skrocie:
      istnieje cos takiego jak organizacja VDE (taki TUV agd), ktora sprawdza maszyny
      z rynku (oczywiscie za kase - duza kase) czy maszyny w warunkach normalnych na
      marketingowym programie spelniaja takie parametry jak: jakosc zmywania, pobor
      wody, halas, suszenie, wirowanie. Pozostale programy, to elementy juz nie
      testowane. Jednak ich dobranie ma znaczenie, np: 2 obroty w lewo 1 w prawo moga
      miec lepsze efekty jak 2 w lewo i 2 w prawo.
      Kazdy z programow dziala mniej wiecej tak:
      1. Sygnal o ustawieniu programatora - start
      2. pierwszy pobor wody
      3. odpowiedni ruch bebna
      ...
      n. ostatnie wyrzucenie wody
      Pozdrooo. Jak masz jeszcze pytania to pisz na fuchs222@o2.pl
      • Gość: pola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 10:11
        Az nabralam ochoty na swiadome pranie.

        Wlasnie a propos tego tematu - chociaz moze juz bardziej podchodzi to pod housekeeping - od dawna mnie nurtuje jak wyprac zeby sie jak najmniej zniszczylo. Jakies 10 lat temu takim dzieciecym odkryciem (aha erlebnis to sie chyba fachowo nazywa) bylo dla mnie ze ciuchy niszcza sie nie tylko w trakcie noszenia ale tez prania. Wiem, banal :)

        Moj tato zawsze sobie sam pierze ciuchy recznie albo w pralce i czesto pierze bez wirowania. Trzeba przynac, ze ma jeszcze takie sprzed nastu lat, ktore trzymaja sie lepiej niz moje z poprzedniego sezonu. Szkoda ze nie mam czasu i cierpliwosci na takie ceregiele.

        Mam taka barbarzynska dwudziestoletnia pralke AEG i wydawalo mi sie ze pewnie bardziej niszczy pranie, ale jak rozumiem roznica glownie sprowadza sie do tego ze ma osobne pokretla od wszystkiego zamiast fancy programow w stylu "lekka koronkowa kolorowa bielizna".

        Moje pytania:
        - Jak wyprac zeby sie jak najmniej odbarwialo? Bo ciemne t-shirty ciezko znosza pranie, nawet jesli nie sa bardzo ufefrane, tylko nieswieze.
        - Jak bardzo wirowanie niszczy tkaniny?

        Dzieki za ciekawy temat
        Pozdrawiam
        • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 11:59
          Odpowiadam POLI.Nie ma lekarstwa. Odbarwiać będzie się ZAWSZE.Tu trzeba
          wyjść z praw fizyki.Barwniki to pigmenty załamujące pod odpowiednim kątem
          światło. Jak pigmenty,to pytanie JAKIE. Po pierwsze zdrowe,a więc nie
          wszystkie,po drugie trwałe pod względem chemicznym- tu też nie wszystkie,po
          trzecie trwałe pod względem fizykochemicznym-tu tez nie wszystkie,No i
          nierozpuszczalne w wodzie,roztworach mydlano-wodnych,roztworach piorących( np
          w pralni). Dorzucić trzeba jeszcze,ze muszą być odporne na pot,na perfumy i
          inne kosmetyki. Wychodzi tylko,że najlepsza jest biel i czerń,czyli brak
          koloru,ale akurat czerń jest najbardziej podatna na odbarwienia bo nie ma
          trwałych barwników czerniących,a uzyskanie braku koloru jako takiego jest
          możliwe tylko w optyce. A więc każde pranie bedzie po troche odbarwiać.Będzie
          odbarwiać woda,będą odbarwiać detergenty,aktywny tlen, chlor i praktycznie
          wszystko. TRZEBA TO POKOCHAĆ i dać sobie spokój z zagadnieniem. Producenci
          wymyślaja cuda by proces zahamować,ale on wraca jak bumerang.
          Oczywiście,że każde pranie niszczy tkaninę-niszczy
          woda,chlor,detergenty,tarcie,temperatura,suszenie,wystawianie na słońce. Z tym
          tez trzeba sie POGODZIĆ.Nie ma takich włókien, które nie ulegałyby destrukcji.
          Nawet tworzywa sztuczne.Są ciut wytrzymalsze,ale też te same składniki procesu
          prania i suszenia je niszczą.Niektóre szybciej(np słońce czyli UV),niektóre
          wolniej. Najwolniej tworzywa
          niszczą mikroorganizmy,które dają się we znaki w procesie destrukcji włókien
          naturalnych. W dodatku proces prania jak mało który sprzyja destrukcji tkanin.
          Woda,detergenty,ciepło,promieniowanie UV,niewłaściwe suszenie. TO WSZYSTKO
          NISZCZY nasze ciuchy i bieliznę. No więc trzeba się z tym POGODZIĆ.
          Wydaje mi się,że nadszedł już czas, by do ciuchów i bielizny domowej nie
          przywiązywać się. Jest tego pod dostatkiem,można kupowac taniej i częściej się
          pozbywać.
          Co do wirowania to wbrew powszechnej opinii- ono najmniej niszczy nasze
          pranie.Wykręcanie-TAK,ale nie wirowanie. Na samym początku,dosłownie moment,
          może nastąpić jakieś naprężenie,ale nigdy nie większe niż w procesie prania.
          Potem bielizna układa sie na ściankach bębna i koniec niszczenia jako
          takiego.Może co najwyżej nastąpić załamanie niektórych tkanin(lepsze będzie
          sformułowanie-zagniecenie) wymagające więcej zachodu przy prasowaniu.
          Kiedyś były przy Franiach takie wyżymaczki-te niszczyły pranie poprzez
          rozciąganie,rozrywanie. WIRÓWKI NIE NISZCZĄ PRANIA
          Oczywiscie,że pralka mająca kilka pokręteł pozwalała na większą ilość
          kombinacji. Mozna było sobie dobierać temperaturę oddzielnie(ja np nie
          używałem do prania wody zimnej, tylko ciepłą z sieci), Oddzielne pokrętło
          temperatury pozwałało mi na uruchomienie pralki i puszczenie każdego programu
          prania jaki chciałem. Teraz mam automat z programatorem elektronicznym,ale też
          wybrałem taki,który pozwala mi grzebać w programach praktycznie dowolnie.
          W poście inicjatora dyskusji znalazłem celne sformułowanie sprowadzające się
          do konstatacji- nie przejmować się. On postanowił używać jak najmniej programów.
          Ja to czynię od dawna. Chodzi mi jeden program prania. Dobieram tylko
          odpowiednią temperaturę.To w sumie jest najprostsze- rzeczy delikatne, bielizna
          zony,swetry- 30 stopni i ani grama wiecej. Reszta na 40 stopni. Wyżej nie
          siegam bo i po co?Proszki piorą w temperaturze od 30 stopni. Po co mam gotować?
          Insektów nie mamy,zresztą od proszków insekty kichając rozbijają sobie głowy i
          giną.Wiruję na maxa bo chodzi o to by sie odwirowało,a nie zostało wilgotne. Po
          co wilgotne?Albo mokre albo suche.Czasami żona prosi by wyjąć mokry ciuch by
          obciekł na wieszaku i wówczas piorę bez wirowania,ciuch wyjmuję, a resztę wiruję
          na maxa. Piorę kolory z białym, bo przy tak niskich temeperaturach kolory nie
          przebarwiają się. Używam siatek do prania dzięki czemu NIC NIE PIERZEMY
          RĘCZNIE.Firanki wiruję na maxa i rozwieszam wilgotne. Same się rozprasowują.Po
          praniu wycieram pralkę gdzie sie da(papierowymi recznikami) i zostawiam
          otwartą.Nie mamy pojemnika na brudną bieliznę-gdy pralka w środku wyschnie
          używamy ją jako pojemnik,ale trzymamy klapę otwartą. Nigdy nie mieliśmy
          stęchlizny czy pleśni. Używam same detergenty,płyn do płukania i nic wiecej.
          Życzę samych przyjemności przy praniu-bo to jest PRZYJEMNE JAK JEST WSZYSTKO
          CZYSTE. I NIE SZALEĆ Z PROSZKAMI- KUPOWAĆ NAJLEPSZE I DAWAĆ JAK NAJMNIEJ.
          • Gość: pola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 12:57
            Emeryt - dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)

            Miałam skryta nadzieje, ze jest jakas tajemna wiedza pozwalajaca prac tak, zeby sie nie niszczylo i ciuchy wygladaly jak nowe. Wychowalam sie jeszcze w czasach kiedy sie cerowalo skarpety, robilo recycling sweterkow (prucie i robienie nowych), nosilo ciuchy po starszych kuzynkach, a potem jeszcze trzymalo sie stare ciuchy na chodzenie po domu az w koncu na szmaty, wiec ciezko mi sie pogodzic z rozstawaniem z jakimikolwiek ubraniami :)

            Tymczasem na pewno sie zaopatrze w siatki do prania, znalazlam jakies nawet na Allegro.
            Pozdrawiam
            • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:48
              Siatek na rynku jest multum,ale przeważaja DZIADOWSKO WYKONANE. Te są tanie,ale
              za to mogą nie spełniać swojej roli,mimo że zrobione są z tego samego materiału
              jak te dobre.Siatki są z tworzywa. Dobre siatki do prania mają szwy obszyte
              lamówką. Siatki dziadowskie mają tylko szew i na początku ostre krawędzie
              siatki mogą czepiać się np włókien rajstop czy pończoch.Tworzywo z jakiego są
              siatki po kilku praniach traci apreturę,ale w pierwszym,drugim praniu te
              krawedzie są szorstkie. Ta siatka jaką kupiłem ze strony WPRO miała szwy
              obrzucone lamówką,natomiast w JYSKU ( O Boże,może to też jakaś sekta? )
              siostrzenica kupiła mi siatki chińskie tanie,ale wymagające obszycia.
              Obszyłem i spełniają swoją rolę jak te dobre z Whirpoola.Pozdrawiam .PS
              Grzybek do cerowania skarpet(po Mamie) też mam,ale nie cerujemy.WYRZUCAMY,a CO!
              • Osobiście UWIELBIAM prać-i wcale nie jestem "kurą domową"!!!:-). Wielkie
                podziękownia dla Emeryta za wszystkie "cierpliwe" tłumaczenia!!!!Należę do
                osób, które lubią wiedzieć z czego i dlaczego, oraz na jakich zasadach działają
                rzeczy, których używam ( i nie tylko). Twoje wypowiedzi, Emerycie, postawiły
                kropkę nad "i" mojej wiedzy na temat dzałania pralki. Dzięki i pozdrawiam
                serdecznie!!!
                P.S. Będę Cię szukać na tym forum!!!!:-)
    • Gość: Trzeźwy IP: *.chello.pl 21.10.06, 12:04
      włącz i poobserwuj.


      I już będziesz wiedzieć.
      • Gość: mai IP: *.icpnet.pl 21.10.06, 14:18
        Obserwować to lubi mój pies, szczególnie, gdy pralka pierze kolorowe. I to
        ostanie PRALKA PIERZE jest najistotniejsze. Ja nie... PRALKA. Bez znaczenia,
        czy buja, czy kręci. A przy okazji mam z głowy psa na godzinkę, lub więcej,
        jeśli włączyć ręczniki do gotowania. MIODZIO!!! Pozdrawiam moją 6-letnią
        Indesitkę. Choć trzeba przyznać dyskusja interesująca. Leniwa
    • Gość: em IP: 81.210.118.* 21.10.06, 14:16
      Kurcze, przyznam że czasami zadawałem sobie to pytanie ale nigdy nie szukałem
      zbyt długo odpowiedzi. dzięki za temat tak ciekawy że cały dzisiajszy dzień w
      pracy nad nim spędziłem.
      Emeryt - choć piszesz że jesteś rybakiem to i tak mam podejrzenie że świetny z
      ciebie specjalista od pralek. dziękuję za podzielenie się wiedzą.
      em
    • home.howstuffworks.com/washer.htm
      (i "next page" gdzieś tam pomiędzy reklmami)
    • Historia pralek w datach

      1851 - Amerykanin James King opatentował pralkę bębnową (napęd parowy)

      1858 - Hamilton Smith opatentował pralkę rotacyjną

      1874 - Wiliam Blackstone buduje pierwszą pralkę domową, niejako trzepiącą pranie

      1899 - skonstruowanie silnika elektrycznego.

      1908 - Alva Fisher skonstruował pierwszą pralkę elektryczną, produkowała ją
      firma Hurley Machine Company.

      1934 - powstała pierwsza pralka automatyczna (USA), miała zmienny czas prania,
      płukania

      1937 - pierwsza pralka automatyczna programowana

      Pralka składa się (oprócz obudowy oczywiście) z bębna napędzanego przez silnik
      elektryczny prądu przemiennego (we współczesnych pralkach stosuje się silniki
      prądu stałego ze względu na łatwość regulacji prędkości) za pomoca paska
      klinowego (tu dodatkowo przez różnicę wielkości kół pasowych na silniku i osi
      bębna powoduje, że obroty bębna są N-krotnie mniejsze niż obroty silnika, a
      moment obrotowy go napędzający jest N-krotnie większy niż ten na osi silnika.
      N=R1/r1 - R1 - średnica koła napędzającego bęben, r1 - średnica koła pasowego
      na osi silnika.

      Silnik prądu przemiennego daje przeważnie możliwości obracania (wolno lewo,
      wolno prawo - ruchy rewersyjne bębna i szybkie - wirowanie). Uzyskiwane jest to
      przez zmianę połączeń uzwojeń silnika. W pralkach z silnikiem prądu
      przemiennego są jeden lub dwa kondensatory przesuwające fazę prądu zasilającego
      jedno z uzwojeń silnika, dzięki temu przesunięciu w silniku powstaje pole
      wirujące napedzające wirnik. Jeden kondensator pracuje dla obrotów wolnych a
      drugi dla szybkich. Zmiana prędkości wynika z ilości par biegunów stojana (im
      więcej tym silnik obraca się wolniej (wg poniższego wzoru)

      n=60*f/p

      n - ilość obrotów na minutę
      f - czestotliwość w sieci = 50 Hz
      p - ilość par biegunów

      Silnik prądu stałego ma płynną regulację prędkości realizowaną przez
      elektroniczny regulator prędkości sterowany z programatora

      Bęben jest zamontowany w zbiorniku na osi przechodzącej przez szczelne łożysko
      w ściance zbiornika.

      Do zbiornika dochodzi wlot z pojemnika proszku (zwykle zawierającego dwie lub
      trzy komory - pranie wstępne, pranie zasadnicze i ew. krochmalenie.)

      Do pojemnika proszku doprowadzana jest przez zawory elektromagnetyczne woda z
      sieci mieszkaniowej.
      Zależnie od rozwiązania mogą być dwa lub trzy zawory, oddzielnie dla prania
      zasadniczego i wstępnego. W niektórych rozwiązaniach do pralki doprowadzana
      jest ciepła woda z instalacji domowej (np. stare pralki Wiatka), co pozwala
      skrócić czas grzania wody (oszczędność energii elektrycznej).

      W dolnej części zbiornik ma wylot połączony wężem (lub czymś podobnym) gumowym
      z pompą wodną napędzaną silnikiem elektrycznym.

      Zależnie od rozwiązania pompa może mieć dwie funkcje: tylko odpompowywanie wody
      lub odpompowywanie wody i natryskiwanie nią pranych rzeczy. W drugim przypadku
      na wylocie pompy znajduje sie zawór przekierowujący wodę albo do wylotu do
      kanalizacji albo do dyszy natryskowej.

      W dolnej części zbiornika z bębnem znajduje się grzałka elektryczna do
      pdgrzewania roztworu piorącego (najbardziej energochłonny element w grzałce -
      przeciętnie o mocy 2000 W) a na ściance tylnej termostaty dwustanowe kontroli
      temperatury (zwykle 2 lub 3).

      Po osiągnięciu zadanej temperatury przerywają one obwód zasilania grzałki.

      Czasami regulowany termostat jest zamontowany pod płytą operacyjną i tylko jest
      połączony "termowodem" z sondą w zbiorniku. POzwala to na płynną regulację
      momentu wyłączenia grzania wody.

      Z dołu zbiornika wychodzi także cienki wężyk prowadzący do hydrostatu.

      Hydrostat to przełącznik elektryczny uruchamiany membraną reagującą na
      ciśnienie w/w rurce. Gdy poziom wody w zbiorniku się podnosi, rośnie tez poziom
      w rurce do hydrostatu, w rurce rośnie ciśnienie i po przekroczeniu wartości
      progowej następuje przełączenie styków hydrostatu.

      Połączenia są tak zrobione, że przy braku wody w pralce nie mogą zostać
      włączone ani silnik bębna ani grzałka. Gdy zbiornik jest napełniony to odcinane
      są zawory dopływowe dzieki czemu nie nastąpi przelanie. Czasami hydrostat jest
      trzypołożeniowy (zb. pusty, niski poziom, wysoki poziom). Wyboru poziomu wody
      dokonuje się oddzielnym przełącznikiem dostępnym dla użytkownika.

      Całością steruje programator pozwalający na wybór rodzaju prania. Starsze
      pralki mają programator elektromechaniczny w postaci zespołu krzywek
      uruchamiajacych w odpowiedniej kolejności styki włączające poszczególne zespoły
      pralki. W nowszych pralkach instalowany jest sterownik mikroprocesorowy
      wykonujący pracę tego elektromechanicznego ale dający większą elastyczność
      sterowania.

      W programatorze elektromechanicznym silnik wolnoobrotowy napędza przez zespół
      przekładni dwa zespoły krzywek. Jedne obracają się w cyklu minutowym i sterują
      wolnymi obrotami bębna np. w cyklu 12 sekund w lewo, 3 s. przerwy, 12 s. w
      prawo, 3 s. przerwy i tak dwa razy (do pełnej minuty).

      Drugi zespół steruje poszczególnymi fazami prania i jest połączony z pierwszymi
      krzywkami sprzęgłem sterowanym elektromagnetycznie. Oba zespoły są rozłączone w
      czasie grzania wody (pracują tylko krzywki szybkie, powodując mieszanie wody
      przez obracanie bębna). Po połączeniu krzywki wolne wykonują np. 1/60 obrotu na
      każdy obrót krzywek szybkich.
      Silnik programatora jest zatrzymywany w czasie napełniania wodą.

      W programatorze elektromechanicznym wybór programu następuje przez ustawienie
      położenia startowego zespołu krzywek wolnych (czyli skracanie lub pomijanie
      pewnych faz prania).

      Programator elektroniczny daje dużo większa eleastyczność pracy i umożliwia
      realizację wielu funkcji nierealizowalnych w programatorze mechanicznym.
      Np.

      - automatyka wagowa - dostosowanie ilości wody do ilości wsadu - ilość jest
      mierzona przez pomiar czasu rozpędzania się silnika napędu bębna (im bardziej
      obciążony jest bęben tym wolniej rozpędza się silnik)

      - analiza rodzaju wsadu - tu wykorzystuje się różną nasycalność różnych
      materiałów wodą (mierzy się ilość wlanej wody potrzebnej do uruchomienia
      hydrostatu)

      - automatyczne wyważanie wsadu bębna (by pralka nie chodziła po podłodze)

      - większa ilość programów prania

      - możliwość modyfikacji programów prania (w starym trzeba by wymeniać krzywki).

      - możliwość startowania o określonej godzinie (np. przy drugiej taryfie
      elektrycznej)

      - testowanie (diagnostyka) elemetów pralki w czasie pracy:

      -- sprawdzenie czy napięcie sieciowe jest właściwe (207V do 241V)

      -- sprawdzany jest stan zabezpieczeń (drzwi, zalania, poziomu wody)

      -- programator włącza zawór wodny, jeżeli po określonym czasie nie ma sygnału]
      z hydrostatu o napełnieniu zbiornika wodą, to zawór jest wyłączany
      (by się nie przegrzał) i sygnalizowany jest brak wody (lub uszkodzenie
      zaworu)

      -- programator włącza grzałkę -> jeżeli po np. kilku minutach temp. wody nie
      wzrośnie to sygnalizowana jest awaria grzałki.

      -- programator włącza silnik bębna -> jeżeli brak jest informacji zwrotnej
      z prądnicy tachometrycznej mierzącej prędkość obrotową silnika głównego
      to następuje blokada i zgłoszenie awarii zespołu napędowego.
      Ta sama prądnica jest używana w automatyce wagowej dając informacje
      o prędkości rozpędzania się bębna i o nierównomiernościach obciążenia
      silnika (niewyważenie wsadu)

      -- możliwe jest też w trybie serwisowym - oddzielne włączanie i wyłączanie
      każdego elementu pralki i testowanie każdego czujnika

      itd.

      mgr inż. Paweł Absurdello ;)
    • Problem pralki nie spedza mi snu z powiek. Natomiast ja bym sie chciala
      dowiedziec jak dziala zmywarka! Czy ona sie cala napelnia woda i odmacza te
      zaschniete sosy na talerzach i przywarte skorki od papryki? Czy tylko z tych
      ramionek watlych spryskuje woda?? Bo jakos wierzyc mi sie nie chce, czy jak ja
      bym zostawila zaschniete gary pod prysznicem tylko, to czy one by sie tak
      ladnie umyly???
      --
      Nowy Fryk o smaku mąki
      • Nie napełnia się w całości !

        Tam jest tylko basenik na dnie, skąd czerpana jest woda ze środkiem myjącym
        pompowana potem do dysz zamontowanych na obrotowym ramieniu nad mytymi
        naczyniami. Ramię obraca się na skutek odrzutu powodowanego przez wylatującą z
        dysz wodę.
        Zwywarka napełnia wodą ten basenik, podgrzewa wodę do 55-60 stopni Celsjusza,
        dodaje środek myjący, zmywa brudy strumieniem cieczy myjącej wyrzucanej z dysz.
        Potem odpompowuje brudną wodę i przystępuje do płukania naczyń z pozostałości
        środka myjącego. W ostatniej fazie grzałka od wody podgrzewa powietrze by
        wysuszyć naczynia.

        Oczywiście cudów nie ma i bardzo zaschnięte brudy mogą pozostać nie zmyte
        tak jak przy normalnym zmywaniu gdzie używamy zmywaka.

        Środki do zmywania używane w zmywarkach oprócz detergentów zawierają także
        drobinki mające działanie ścierne co ułatwia usuwanie co gorszych osadów na
        naczyniach. DLATEGO TEŻ NALEŻY DO ZMYWARKI UŻYWAĆ WYŁĄCZNIE ŚRODKÓW DO NIEJ
        PRZEZNACZONYCH A NIE DOWOLNEGO KUCHENNEGO DETERGENTU.

        Ważne jest właściwe rozstawienie naczyń wewnątrz zmywarki by się nie zasłaniały
        przed strumieniami myjącymi.

        Zalecenia:

        1. Nie używać standardowych środków do mycia, bo za bardzo się pienią i to może
        spowodować problemy (z przepełnieniem, wypłukaniem piany).

        2. Nie przeładowywać zmywarki by woda z dysz miała bezpośredni dostęp do
        wszystkich naczyń.

        3. Umieszczać naczynia najbrudniejszymi częściami w kierunku dysz zmywających.

        4. Nie mieszać srebrnych (platerowanych) i stalowych rzeczy (sztućce) razem.
        (mają się nie stykać fizycznie ze sobą)
        W obecności wilgoci takie przedmioty stają się prostą baterią (ze względu
        na różną elektroujemność metali) co prowadzi do korozji elekotrolitycznej
        (trawienia) powłok metalowych.

        5. Naczynia ustawiać grupami tematycznymi, nie mieszać łyżek z talerzami ..
        Mieszanie powoduje nierównomierny dostęp wody i niedokładne mycie.

        6. Nie myć w zmywarce naczyń: żeliwnych, drewnianych, porcelanowych,
        kryształowych, malowanyc ręcznie - niestety to trzeba myć ręcznie.

        7. Używać zmywarki gdy ciśnienie w instalacji jest wysokie (np. późnym
        wieczorem) daje to lepsze efekty z płukaniem. Nie używać jednocześnie pralki
        automatycznej (pobiera ona wodę i może zmniejszyć ciśnienie w trakcie płukania
        naczyń) czy innych metod obniżenia ciśnienia w rurach (np. prysznic).

        8. Jeżeli woda jest twarda to dodać trochę więcej detergentu (patrz instrukcja
        obsługi).

        9. Używaj środków wspomagających płukanie dla uniknięcia plam, zacieków i w
        celu szybszego suszenia.

        10. Nie kłaść rzeczy plastikowych na dnie zmywarki. W czasie fazy suszenia mogą
        się stopić.

        11. Usunąć większe kawałki zabrudzeń przed włożeniem naczyń do zmywarki.
        Zapobiega to zatkaniu odpływu i umożliwia utrzymanie odpowiedniego stężenia
        roztworu myjącego w trakcie mycia.


        Przyczyną złego mycia naczyń może być zbyt niskie ciśnienie wody w instalacji
        wodociągowej. Zwykle naczynia są wtedy źle wypłukane.
        Przyczyną powyższych problemów może być też zbyt mały zawór dolotowy (ścienny)
        podający wodę do zmywarki.
        Inna przyczyna to złe rozłożenie naczyń wewnątrz zmywarki.

        Złe odpompowywanie brudów może być spowodowane zbyt dużą ilością detergentów.
        Powastała piana oszukuje czujniki w zmywarce i ta przed wcześnie wyłącza pompę
        usuwającą wodę.


        (Część podanych informacji pochodzi ze strony
        home.howstuffworks.com/dishwasher.htm)
        tłumaczenie: Absurdello

        PS. Swoją drogą ktoś fajną stronkę zrobił można się dowiedzieć jak co działa

        home.howstuffworks.com/ <-- Urządzenia domowe
        www.howstuffworks.com/ <-- Cała masa innych rzeczy

    • Gość: maxi IP: *.crowley.pl 22.10.06, 18:31
      - pierzemy z płynem a nie proszkiem?

      - jeżeli, jak to mają do siebie nowe pralki, sami ustawiamy długość czasu
      prania?


      jaką to robi różnicę???
    • Gość: pikus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 18:49
      rtfm
    • wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuummmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
      mmmmmmmmmmmmmmmmmmmwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
      rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
      rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr tuutututututtu
      wwwwwwwwwwwrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
      rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
      rrrrrrrrrrrrrrdrdrdrdrdrdrdrdrrdrdrwrrrrrrrrrrrrrrrr


      piiiiiiiiiiip piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiip piiiiiiiiiiiiiiiiiip
      --
      BERLIN BERLIN!!!
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
    • Czy ktos wie jaka jest przyczyna gdy pralka słabo odwirowuje.Ma obroty na 1000
      a pranie jest cieżkie i mokrawe.
przejdź do: 1-100 101-102
(101-102)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.