Dodaj do ulubionych

Może głupie- jak pierze pralka ?

18.10.06, 15:23
Problem może nie naukowy a bardziej techniczny, ale nie wiedziałem gdzie go
"posadzić".

Zastanawiałem się ostatnio w jaki sposób pierze pralka, tak automatyczna.
Zakładam , że mamy ustawioną daną temperaturę, proszek. Teraz można wybrać
różne programy ( kolory, białe, sztuczne,itd.). Pytanie brzmi: na czym polega
ta różnica między programami ? Bęben może sie zasadniczo obracać albo
szybciej, albo wolniej, w jedną bądź drugą stronę ( tego już nie jestem
pewien, ale dopuszczam taką możliwość). Czy te różne kombinacje obrotów robią
takie znaczeni, czy jest to jakaś "ściema" ? Bo tak na pierwszy rzut oka, czy
pranie naturalne potraktowane programem dla sztucznego wypierze się jakoś
inaczej? Może ktoś miał bliżej doczynienia z pralkami i może się podzielić wiedzą.
Edytor zaawansowany
  • 18.10.06, 17:25
    ja wiem, ja wiem...
    wruuuuuuuum wruuuuuuuuum wruuuuum
    a na koniec
    siuuuuuuuuuuuuuuuuuuuur
    klik
  • Gość: braat1 IP: *.centertel.pl 19.10.06, 08:22
    Z tego co wiem, rozne programy roznia sie czasem prania i temperatura, ale moze
    wypowie sie jakis ekspert? :)
  • 19.10.06, 09:38
    pranie mozna prownac do extrakcji. W procesie z mieszniny materil+brud odzielany
    jest brud. Brud unoszony jest przez rozcinczlnik. Jezli proces sie powtrza to
    malejs stezenie brudu w rozcinczlniku i otzymujemy rzeczy czyste.

    By rozcizncznie bylo skuteczne nzlezy, a) maksymalnie usuwac brud-wirowanie, b-
    stosowac kilka cykli plukania.

    na poziomie molekularnym brud ulega dyfuzjyjnej dysocjacji, jest ona
    proporcjonalna do enrgi kinetycznej a ta temperatury aorz energi aktywacji tu
    turbulentnego mieszania oraz ocierania sie materilu o siebie.

    mozna by napisac ze 100 stron i bykby to tylko wstep do prania.
  • 19.10.06, 21:35
    Znam podstawy oddzielania brudu :). Chodzi mi o to, czy obrotowy ruch bębna
    przekłada się na widoczne (znaczące)zróżnicowanie oddziaływania wywartego na
    brud zawart w tkaninie, przy różnych cyklach ruchów ( z ew. uwzględnienem
    iniekcji wody), w odniesieniu do różnego rodzaju tkanin.
  • Gość: wolt-r IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.10.06, 00:42
    Generalnie program do tk. delikatnych, jak wełna (białko), wymusza bujanie
    bębnem zamiast jego obroty. Temperatura nie może być wtedy wyższa niż 40
    stopni C., żeby nie ścięło się białko tworzące wełnianą tkaninę.
    Ponadto nie jest dostępne wirowanie, żeby nie porozciągać tkaniny.
    I zazwyczaj automat nie pobiera nic z szufladki na odplamiacz chlorowy, też
    żeby nie uszkodzić tkaniny.
    Jeśli spamiętałbyś takie rzeczy (wyłączenie wirówki, brak odplamiacza) to
    podobny efekt uzyskałbyś na dowolnym programie. Różnica, to te ruchy bębna.
  • Gość: R.S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:06
    przedmówcy chodziło chyba
    o przebieg prania od strony "mechanicznej"

    podr, R
  • Gość: myslacy IP: *.netcologne.de 21.10.06, 14:54
    Jak kazdy zdracja klepiesz bzdury. Slyszales cos kiedys i napieciu
    powiechrzniowym wody? Jak nie po co tu szukasz? Do szkoly idz.
  • 24.10.06, 07:21
    > pranie mozna prownac do extrakcji. W procesie z mieszniny materil+brud odzielan
    > y
    > jest brud. Brud unoszony jest przez rozcinczlnik. Jezli proces sie powtrza to
    > malejs stezenie brudu w rozcinczlniku i otzymujemy rzeczy czyste.
    >
    > By rozcizncznie bylo skuteczne nzlezy, a) maksymalnie usuwac brud-wirowanie, b-
    > stosowac kilka cykli plukania.
    >
    > na poziomie molekularnym brud ulega dyfuzjyjnej dysocjacji, jest ona
    > proporcjonalna do enrgi kinetycznej a ta temperatury aorz energi aktywacji tu
    > turbulentnego mieszania oraz ocierania sie materilu o siebie.
    >
    > mozna by napisac ze 100 stron i bykby to tylko wstep do prania.

    Ładny tekst :-))) Ale mało ścisły.

    Ale dlaczego turbulentnego mieszania?? Chyba tak tylko napisałeś, żeby brzmiało
    lepiej. Na poziomie molekularnym sposób przepływu wody przy powierzchni pranego
    materiału jest akurat mało ważny.

    No i dlaczego zawsze dyfuzyjna dysocjacja?? Gdy materiał ociera się o siebie, to
    nie ma nic wspólnego z dyfuzją.



    → → → → → → → → → →
    Odkryjmy Białoruś!
    odkryjmybialorus.blox.pl
  • 19.10.06, 11:06
    Wg mnie jedyne czym mogą różnić się programy to:
    1. Temperatura prania
    2. Czas prania
    3. Prędkość wirowania

    Zatem całe gadanie o programach to głównie marketing (czyli ściema).
  • 19.10.06, 21:26
    Jeszcze kwestia cykli dodawania proszku i spłukiwania. Jeden program może mieć ich mniej a drugi więcej.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • 19.10.06, 21:43
    Napisałem wcześniej, że zakładam stałą temperaturę i ilość proszku. Dopuszczam
    oczywiście dodawanie proszku w porcjach, choć myślę, że tylko część pralek może
    to stosować. Sam w pralce stosuję jeden program, ew. zmieniam temperaturę -
    panie jest czyste. Nie wykluczam , że może jakaś firma przeprowadzała dokładne
    badania nad czynnikami wpływającymi na efektywność prania, ale wielkiej wiary w
    to nie mam .
  • 19.10.06, 22:08
    Z mojch obserwacji:
    1. Programy różnią się ilością pobieranej wody - te do delikatniejszych tkanin
    biorą więcej.
    2. Przy programach do delikatnych tkanin bęben częściej zmienia kierunek obrotów.
    3. Programy do delikatnych tkanin dłużej płuczą i więcej razy dobierają wodę
    podczas płukania.
    4. Programy do wełny inaczej grzeją wodę podczas prania i chyba grzeją tez
    podczas płukania.
    5. Programy do delikatnych tkanin inaczej wirują - zatrzymują się w trakcie,
    przerzucają parę razy i zmieniaja kierunek wirowania - ubrania są wtedy mniej
    pomięte.

    --
    777 - nowy ulepszony szatan.
    ramoneska.blox.pl/html
  • 19.10.06, 22:17
    Dzięki za uwagi. To raczej potwierdzałoby , że nie ma raczej różnicy co do samej
    fazy usuwania brudu a tylko w dodatkach ( płukaniu choćby ).
  • 20.10.06, 08:27
    jeszcze masz osobne przegrodki na rozne proszli i plyny
    w zaleznosci od programu uzywane sa inne.

    --
    171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
    "Mamy spadającą ludność" - L.K.
  • Gość: R.S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:07
    chyba nie czytałeś dokłanie

    pozdr, R
  • 20.10.06, 09:03
    i jeszcze w bawelnie np. bęben bardziej intensywnie się obraca; w praniu
    delikatnym, czy wełna, pralka własciwie stoi. bardziej jest to namaczanie, niż
    pranie. bo jest relatywnie mniej obrotów i są one o krótszym cyklu. wyprałem
    raz dzinsy na delikatnym i ... wcale się nie uprały.
    --
    czerwone półwytrawne
  • Gość: Kopi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 09:15
    Cały dynks z ruchem bębna polega na tym, że w ten sposób woda jest przepuszczana przez pranie z większym ciśnieniem- a oprócz temperatury (rozpuszcza brud) i proszku (detergent, zmniejsza napięcie powierzchniowe i "odrywa"brud od prania)dzięki wodzie przepływającej między włóknami tkaniny brud zostaje wypłukany- więc obroty bębna powodują, że pranie się upierze.
    Już nawet w pralkach Frania stosowano ruch wirowy wody, właśnie żeby zwiększyć skuteczność. Dla porównania- jeśli nalejesz do miednicy wody, nasypiesz proszku i wrzucisz pranie- owszem, część brudów zniknie, ale nie całość. Jednak jeśli zaczniesz mieszać wodę ręką- skuteczność wzrośnie:)
  • 20.10.06, 10:12
    kiedys oglądałam program tv jakiejs angielskiej guru od prowadzenia domu. jej
    syn był alergikiem - reagował na wszystkie proszki do prania. zrobiła
    eksperyment - zaczęła prac bez proszku - pranie czyste, dzieciak zdrowy. Czyli
    tak naprawde pranie polega na obrotach. Cale wieki ludzie walili kijanka w
    bielizne na kamieniu przy strumieniu...
  • 20.10.06, 10:51
    dlatego nie trzeba sypać proszku bez opamiętania. ludzie żyli i bez tego,
    prawda? teraz co proszek, to wychwalany pod niebiosa, a gó.. spiera. to znaczy
    nie spiera w ogóle. ileż to razy tak eksperymentowałem. najlepiej to tylko w tv
    wychodzi. te wszystkie super środki na tlenie i tepe. nie kupię tego juz nigdy
    za chiny.
    --
    czerwone półwytrawne
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 14:11
    Oczywiście masz rację ale nie do końca. Proszku nie nalezy sypac za dużo,bo
    po pierwsze nie jest nalezycie wykorzystywany,po drugie może pozapychać
    cieńkie rurki hydrostatu jak jest nierozpuszczony,a po trzecie -kosztuje.
    Proszki do pralek kosztują sporo, bo zawieraja np enzymy(rozkładające
    tłuszcze- składniki 99 % plam),barwniki,detergenty,aktywny tlen itd itp. Ten
    ostatni wpływa nie na pranie, a na wybielanie prania albo usuwanie
    plam(niektórych rodzajów). To nic innego jak sproszkowana woda utleniona,a ta
    jak wiemy potrafi odbarwiać tkaniny,usuwać plamy(poprzez wchodzenie w
    reakcję z barwnikami,które są tylko związkami chemicznymi)Kiedyś nasze mamy i
    babki kupowały w drogerii wodę utlenioną i używały ją do prania,teraz kupuje
    się albo proszek z ta wodą albo gotowy płyn czy proszek o jakiejś tam
    nazwie.Kiedys używały farbki do płukania teraz farbka(ultramaryna) jest w
    proszku(takie niebieskie kryształki)
    Jej rolą jest odpowiednie załamywanie światła ,co daje efekt pozornej bieli
    lub połyskliwości.Krochmal rzekomo usztywniał tkaninę(to też),ale jego główna
    rola sprowadzała się do zmniejszenia porowatości tkaniny,a więc zmniejszały sie
    wrota dostępowe drobinek brudu do tkaniny i tkanina nie tak szybko brudziła
    się.Używano chloru do wybielania tkanin(czysta chemia),ale przy okazji chlor
    osłabiał włókna tkanin przez co tkanina nie tylko dość intensywnie przez jakis
    czas smierdziała to jeszcze z prania na pranie słabła.Mądre nasze matki i
    babki stwierdziły,że taki sam efekt daje wyłożenie tkaniny na promieniowanie
    UV(słońce) i wykładały pościel na łąkach. A więc nie ma sie co zżymac na rózne
    proszki, bo wszystko jest do czegoś potrzebne.Nie nalezy tylko zapominać,że
    to wszystko jest oparte o prawa chemiczne i fizyczne-nic więcej.
  • Gość: hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 23:42
    Sproszkowana woda utleniona - ten termin przykuł moją uwagę w wypowiedzi
    przedpiścy powyżej.
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 00:19
    Oczywiście jest to uproszczenie. Nadlenek wodoru jest sprzedawany jako
    perhydrol lub woda utleniona. Jedno i drugie jest cieczą,bowiem jest to albo 30%
    roztwór nadlenku wodoru w wodzie lub 3 % roztwór tegoż też w wodzie. Potocznie
    nazywa sie to wodą utlenioną. Nadtlenku wodoru nie sprzedaje się w roztworach
    bardziej stężonych bo jest silnie wybuchowy i bardzo aktywny. Zmieszany z
    jakimiś substancjami ma postać proszku,który dodany do wody do prania
    powoduje uwalnianie aktywnego tlenu działajacego wybielajaco.I to całe
    wytłumaczenie. Co jest dodatkiem do nadtlenku wodoru- nie wiem. Nie jestem
    chemikiem,jestem rybakiem.
  • Gość: Winicjusz Bielak IP: *.ipt.aol.com 21.10.06, 03:05
    Ta "sproszkowana woda utleniona" to kompleks nadtlenku wodoru i mocznika. Jest to ciało stałe, dość stabilne w temperaturze pokojowej, rozpuszcza się w wodzie i dopiero w wyższej temperaturze rozkłada się najpierw na mocznik i nadtlenek wodoru, a potem aktywny tlen i dalej już wiecie.
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 11:14
    Masz rację po części.W czasie obrotów bębna,tych wolnych, w trakcie prania
    bielizna podnosi sie do góry i opada na dół bębna. W ten sposób nastepuje
    przekładanie stron bielizny(to co było na górze spada na dół. W bębnie nie ma
    wody w całej objętości bębna, jest jej tylko trochę na dole. Na górze jest
    powietrze. Bielizna unoszona do góry raz jest w wodzie raz w powietrzu,a
    właściwie w takiej mieszaninie powietrza z wodą. U góry łapie cząsteczki
    powietrza i z nimi spada na dół do wody. Powietrze natychmiast ucieka do góry
    przeciskając się przez włókna tkaniny. Odrywa wówczas od włókien cząsteczki
    brudu i w ten sposób brud dostaje sie do mieszaniny wody,powietrza i tkaniny.
    Jeśli w wodzie są detergenty to proces odrywania brudu od włókien jest
    ułatwiony poprzez zmniejszenie przez detergenty napięcia powierzchniowego
    cząsteczek wody,zmiękczenie brudu,czasami jego rozpuszczenie(poprzez enzymy
    rozkładajace tłuszcze).Detergenty nadaja też swoista śliskość wodzie i przez to
    proces odrywania brudu od włókien jest łatwiejszy. Jednak największą robotę
    wykonuje powietrze,te drobne pęcherzyki powietrza. Podczas prania w potoku
    kobiety(bo one najczęściej prały) wielokrotnie przekładały tkaninę na płaskim
    kamieniu, za każdym razem wkładając niejako między warstwy tkaniny powietrze.
    Następnie jak okładały tkaninę kijankami(płaskimi deskami) powodowały tym samym
    wyciskanie powietrza zawartego w tkaninie. Tu proces był taki sam.Pęcherzyki
    powietrza odrywały brud od tkaniny.Brud w postaci drobin przedostawał się na
    zewnątrz tkaniny i był wypłukiwany podczas kolejnego zanurzania tkaniny w
    wodzie. Woda w górskich potokach i w rzekach była miękka wiec pranie było
    łatwiejsze. Gdy była twarda- kobiety używały mydła,ługu,albo korzenia
    mydlnicy(taka roślina,której korzeń zetknięty z wodą pieni się jak mydło
    wytwarzając pianę,która obniża napięcie powierzchniowe w drobinach wody)
    KIlkanaście lat temu opracowano pralki piorące samym powietrzem,ale nie
    przyjęły się z powodu właściwie głupoty uzytkowników,którym wydawało się,że
    tkanina musi się kręcić-wówczas pranie jest skuteczne. Brak zainteresowania
    tymi pralkami spowodował zmniejszenie nakładów na badania i udoskonalania.
    Pralki te miały kilka mankamentów(były większe od tradycyjnych,wirowanie w
    nich było tradycyjne,a więc musiały mieć podwójne układy(jeden piorący,drugi do
    wirowania),poza tym do tych pralek używano inne rodzaje detergentów,dośc
    drogich i trudnych do zdobycia.Proces prania chyba dostatecznie wytłumaczyłem.
    Pralki mają kilka dodatkowych funkcji-podgrzewanie wody( w zasadzie do prania
    woda może byc zimna bo i tak robotę wykonuje powietrze)Ciepła woda rozpuszcza
    niektóre rodzaje brudu oparte np o tłuszcze,gorąca zabija niektóre
    bakterie,roztocza i tp żyjatka.Pralka ma też funkcję prania delikatnego, gdzie
    ruchy bębna nie są wirowe a takie kołyszące się.Tu robotę wykonują
    detergenty,bowiem tkanina nie powinna być zbijana. Niektóre
    tkaniny,szczególnie wełniane mają tendencje do filcowania.Filcowanie polega na
    zbijaniu ze sobą poszczególnych włókien wełny. Włókna wełny nie są gładkie i
    proste. Mają masę zadziorów które wczepiaja inne zadziory z innych włókien
    przez co zbijają sie w bryłę.Moczenie i temperatura ułatwia ten
    proces.Dlatego wełnę pierze sie bardzo delikatnie,bez uciskania,w niskiej
    temperaturze.Podobnie jedwab,który dodatkowo jest delikatny.Niektóre rodzaje
    bielizny tez winno sie prać w tych programach (kołyszących) ze względu na
    delikatność wyrobu(np bielizna damska,pełna koronek,wystających nitek,bardzo
    delikatnych tkanin). Chodzi tu o uszkodzenia mechaniczne(rozrywanie na
    szwach,na koronkach itp)Najlepiej takie wyroby prać w siatkach do prania bo one
    właśnie zabezpieczaja tkaniny przed nadmiernym naciąganiem,rozrywaniem itp
    efektami mechanicznymi. Najwłaściwszym praniem jest płukanie. Poprzednie
    procesy powodowały jednynie odrywanie brudu od włókien tkaniny. Brud
    pozostawał w mieszninie wody,tkaniny,detergentu i powietrza. Pukanie powoduje
    wywalanie cząsteczek brudu z tej mieszaniny razem z często zmienianą czystą
    wodą .Im wiecej razy tkanina jest płukana tym mniej brudu pozostaje w
    jej załomkach. Krochmalenie,płukanie w płynach do płukania to juz kosmetyka
    nie mająca nic wspólnego z praniem. Pozdrawiam
  • Gość: justek20 IP: *.man.polbox.pl 20.10.06, 12:24
    Dziekuje za te wiadomosci. Takie przyziemnie a ciekawe.
  • 20.10.06, 19:09
    Nareszcie ktoś mądrze gada...
    A kilka lat temu o mały włos nie kupiłem pralki właśnie "na pęcherzyki",
    bo zachwyciłem się jej prostotą. Ale przestraszyłem się trochę serwisowania w
    przyszłości. No i wykrakałem, nie ma..
  • Gość: Lesew IP: *.astral.lodz.pl 20.10.06, 22:06
    Przeceniasz rolę powietrza szanowny emerycie! Widać zetknąłeś się z reklamami
    Daewoo, które w swoim czasie lansowało pralki "bąbelkowe". Cała sprawa szybko
    się "rypła", bo okazało się, że te pralki prały głównie kieszenie naiwnych
    klientów, jako że były koszmarnie drogie! Mechanizm prania z dodatkiem proszku
    czy mydła opisywany jest z grubsza w niemal każdym podręczniku chemii(zakres
    szkoły podstawowej). Powietrze nie ma tam wiele do roboty! - gdyby było jak
    piszesz, to brud unosiłby się w powietrzu, a nie tworzył zawiesiny w wodzie( w
    sumie, po co byłaby wtedy woda i proszek? - taniej i lepiej byłoby wytrzepać!
    -:))) ) Słusznie natomiast zauważasz, że wody w pralce jest niewiele, ale to po
    to, żeby woda mogła szybko po tkaninie spływać, kiedy ta jest podnoszona przez
    bęben w górę. Jak chcesz, możesz sprawdzić, że do prania ręcznego wystarcza
    podnosić i opuszczać tkaninę(czy dzianinę) do miski z wodą(z proszkiem, jednak
    jest on przydatny). Osobiście czasem piorę tak szczególnie delikatne rzeczy.
    Pocieranie nie jest potrzebne - w zasadie głownie niszczy ono (zdziera) tkaninę,
    choć prawda że czasem razem z brudem. Bardzo ważne jest natomiast właściwe
    płukanie. Naprawdę pozwala zaoszczędzić sporo czasu, proszku wody i energii
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 00:03
    Odpowiadam na post LESEW,A.Opisałem to wszystko dokładnie w swoich postach,nie
    pomijając roli i proszku i wody.Podziwiam Twoje zacietrzewienie,ale pranie
    kijankami jest praktykowane do dnia dzisiejszego. Najczęściej odbywa sie bez
    mydła. Jeśli racja jest w tym co mówisz, to po co kijanka lub uderzanie tkaniną
    o kamień? Doświadczenia stuleci,a moze i dłuższe, jednak o czymś świadczą. Co
    więcej-takie pranie jest bardzo SKUTECZNE. No więc co tam odgrywa
    najważniejszą rolę?.Rodzaj drewna użytego na kijankę?,gładkość
    kamienia?.Proszę pamiętać,że są nacje,które inaczej nie piorą i co więcej,piorą
    w zanieczyszczonej wodzie,a w dodatku na codzień ci ludzie chodzą bardzo
    czysto ubrani,głównie w białe szaty.Mydło zmiękcza włókna ,ułatwia
    rozpuszczanie brudu,ale wytwarza tez mydliny,a to już ponownie pęcherzyki
    powietrza.Kraje demokracji ludowej wymyśliły pralkę mieszającą wodę wraz z
    tkaniną. Proszki do prania w pralkach typu frania były mocno pieniące sie?-po
    co?.Przeciez do automatów uzywa się proszków niskopieniacych się ,a sam efekt
    tworzenia piany nie jest w takiej pralce problemem,mozna ja z pralki usuwać w
    prosty sposób. Po prostu w pralce automatycznej bębnowej piana jest mniej
    potrzebna- we Frani tak,bo tam potrzebne są pęcherzyki powietrza,natomiast w
    automacie pęcherzyki powstaja podczas samego i całego procesu prania.
    Podobnie jak w cieście francuskim-wielokrotne zawijanie ciasta daje efekt
    jego spulchniania przez wtłaczanie powietrza do ciasta i między jego warstwy. To
    samo z ubijaniem białek,śmietany itd.
    Kiedyś człowiek brudził sie przy uzyciu składników naturalnych,stąd nie
    potrzeba było uzywać emulgatorów tłuszczy czyli mydła. Wystarczała sama
    woda,kijanka i twarde podłoże. Gdyby nie było potrzebne powietrze
    wystarczałoby zanurzyć bieliznę do wody i dac jej poleżeć,po co sie trudzić
    i naparzać kijanką?Jednak coś w tym jest i naukowcy to coś zbadali.Dlatego na
    zachodzie nie poszli w kierunku pralek poruszających wodę bez napowietrzania
    tkaniny. Tam pralki od razu konstruowano jako bębnowe,w których napęd był na
    korbę,ale pranie przebiegało identycznie jak w pralkach obecnych. Tkanina
    podnosiła sie do góry,wychodziła z wody i wchodziła w powietrze,następnie z tym
    powietrzem wpadała do wody,powietrze wychodziło z tkaniny w postaci
    pęcherzyków. Czy post napisany przez jakiegoś pana na tym forum był
    nieprawdziwy,że jakaś kobieta majaca dziecko alergiczne pierze w samej wodzie
    i to pierze skutecznie? Wobec tego po co ma prać w pralce,wystarczy,ze
    pobrudzoną odzież zamoczy i po kłopocie. Jednak ona pierze w pralce,a więc
    potrzebna jest i woda i powietrze. Ja tak właśnie pisałem . Gdybyś pilnie
    śledził doniesienia z laboratoriów naukowych dowiedziałbyś się o pralkach
    uzywanych w kosmosie gdzie pierze sie prawie samym powietrzem(z niewielkim
    dodatkiem wody). A wiec coś w tym jest.
    Otóż zanim ja dorosłem, od dziecka systematycznie czytałem prasę techniczną .
    Były takie miesięczniki jak Młody Technik, Horyzonty Techniki. Gdy u nas
    nie widziano jeszcze ani jednej pralki automatycznej,a Frania była szczytem
    postepu technicznego- Młody Technik zamieścił w jednym z numerów,na ostatniej
    stronie opis pralki automatycznej i zasady jej działania. W latach
    sześćdziesiatych, a może ciut wcześniej wiedziałem już,że piorą pęcherzyki
    powietrza porywajace i unoszące brud. Natomiast gazeta Horyzonty Techniki dla
    dzieci dokładnie kiedyś opisała procesy chemiczne zachodzące podczas prania
    przy użyciu mydła jako alternatywę do prania kijankami czyli przy użyciu
    pęcherzyków powietrza . O istnieniu firmy koreańskiej dowiedziałem się pod
    koniec lat dziewięćdziesiątych. Ich pralkę oglądałem i owszem i wiem jak ona
    pierze ,bo kilkoro znajomych ją kupiło.WSZYSCY BYLI I SĄ ZADOWOLENI,a więc co
    ma tu do podważenia mechanizmu prania cena tej pralki?Te pralki były za duże i
    zawodne,ale nigdy nie były nieskuteczne, mimo,że prały powietrzem wtłaczanym do
    wody.
    Widzę,że dużo należałoby ci tłumaczyc z podstaw fizyki i chemii jeśli
    uważasz,że -cytuję-brud unosiłby się w powietrzu .Poczytaj co to brud,z czego
    się składa i sam pokombinuj .Oczywiscie nie masz racji-niektóre zabrudzenia
    usuwa sie z tkanin poprzez ich wytrzepanie(np z dywanów),ale akurat te
    mechanizmy mają się do naszego problemu jak piernik do wiatraka. Jeśli jednak to
    poruszyłeś, to opiszę ci pewne urządzenie. Nazywa sie odkurzacz pioracy albo
    przystawka do odkurzacza do prania dywanów. Jedno i drugie robi pianę i
    wtłacza ja do włókien dywanu. Po co robi pianę,skoro można mydłem w płynie
    czy nawet płynem PERS,ARRAS polać dywan.Bedzie i woda i płyn bedący roztworem
    detergentu czy mydła. PO CO TA PIANA? Podpowiem ci- piana to pęcherzyki
    powietrza w bańce mydlanej. Resztę kombinuj sam.PO CO PIANA SKORO PROSCIEJ
    POLAĆ DYWAN WODĄ Z MYDŁEM CZY DETERGENTEM? A jednak wszystkie odkurzacze
    piorące wytwarzaja pianę.Czyżby to taki wymysł konstruktorów?Kolejne oszustwa
    marketingowe?. I ponownie Twój post-sam sobie przeczysz. Piszesz-wystarczy
    podnosić i opuszczać tkaninę. PO jakie licho podnosic i opuszczać, skoro
    maszwszystko co ci potrzeba do prania-brudną tkaninę,proszek i wodę. Nie
    wystarczy zanurzyc i niech się pierze, skoro wszystkie niezbędne składniki
    masz w misce?Wg Twojej teorii powinno wystarczyć. Powiem Ci po co podnosisz i
    zanurzasz- robisz to ,co ja napisałem w opisie działania pralki. Podnosząc
    tkaninę powodujesz jej wyjęcie z wody i jej kontakt z powietrzem. Jak ją
    wciskasz w wodę-chcesz czy nie chcesz- wtłaczasz razem z tkaniną powietrze,a
    ponieważ jest ono lżejsze od wody ,unosi sie ono w wodzie do góry w postaci
    pęcherzyków , porywając ze sobą brud . Pęcherzyk pęka,brud jako cięższy od
    powietrza wpada ponownie do wody i tworzy w niej zawiesinę,z której praną
    odzież trzeba wielokrotnie wypłukać,by brudu się pozbyć, Mydło czy proszek
    odgrywa rolę jaką i ja i wielu internautów zgodnie z podręcznikiem chemii i
    fizyki ze szkoły podstawowej opisaliśmy. I tak sam sobie udowodniłeś kto ma
    rację w tym sporze.
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 08:48
    swoje wywody uzupełnię jeszcze jednym dowodem.Kiedyś panie prały
    bieliznę(najczęściej lnianą i bawełnianą posciel oraz bieliznę osobistą) gotując
    ją w kotłach do gotowania.Myślałes nad tym PO CO?Po co GOTOWAĆ?.Bakterie i
    roztocza giną w niższej niz 100 stopni temperaturze.Więc po co gotować?. Otóz
    sprawa jest prosta-w temperaturze wrzenia następuje gwałtowny proces uwalniania
    z wody pęcherzyków powietrza. I znowu mamy pęcherzyki powietrza. W jednej z
    opisywanych przeze mnie gazet(HT) opisano nawet w dziale "zrób to sam "pralkę
    piorąca przez gotowanie. Była to wkładka kominowa do kotła do gotowania.
    Chodziło o to ,by pod tkaninami było wiecej wody,a co za tym idzie ,by
    wytwarzało sie więcej pęcherzyków powietrza-co czyniło pranie skuteczniejszym.
    Poszukaj w archiwach i poczytaj.Wczesne lata pięćdziesiąte. Wówczas Koreańczycy
    naparzali się z Amerykanami i nie w głowie im były pralki na pęcherzyki
    powietrza.Nie od rzeczy będzie dodac,że procesu gotowania nie wytrzymują
    tkaniny delikatne,wełna,jedwab i tkaniny z tworzyw sztucznych. Wymyslono więc
    coś, co daje pęcherzyki powietrza w wodzie,bez jej podgrzewania.
  • Gość: mjslon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 12:07
    momencik!! nie wszytskie maszyny piorace dywany wytwarzaja piane!!! np karcher
    nie (jest nawet taki srodek - jesli czysci sie dywan wczesniej prany piana -
    aby sie nie pienilo) te maszyny maja na tyle duzy przeplyw powierza przez nie
    ze nie moze byc piany bo by wylatywala wszytkimi mozliwymi miejscami
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:02
    no i proszę,sam sobie odpowiadasz- nie wytwarzają piany bo jest tak duży
    przepływ powietrza. TO WYSTARCZY. Powietrze i woda wystarczy. Dobrze
    napowietrzona woda wykona to o co chodzi.Wypłucze brud poprzez związanie go z
    pęcherzykami powietrza. Te wyniosą brud z włókien na powierzchnię dywanu skąd
    zasysane wraz z woda cząsteczki brudu znajdą się w zbiorniku maszyny
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:56
    Franie poprzez ruch obrotowy zwiekszały ilość wody przepływającej przez
    tkaninę co też dawało zwielokrotnienie procesu mechanicznego odrywania
    cząsteczek brudu od włókien, Obliczone też były na napowietrzanie wody
    poprzez wychylajacy sie co i rusz z wody kłąb tkanin,a pęcherzyki powietrza
    zagarniętego do wody dodatkowo usuwały brud z tkaniny.Jednakże Franie
    powodowały spustoszenie w tkaninach skręcając odzież,supłając ją,rozrywajac
    itp.Faktem,że te procesy też przyczyniały sie do odrywania brudu od
    włókien,ale szkody były większe niż korzyści.Efekt piorący powodowany
    przepływem wody przez tkaninę wykorzystują często rybacy ,którzy swoją mocno
    zabrudzona i smierdzącą odzież wrzucają do worka zrobionego z
    sieci,przywiazują taki worek (pindel) do długiej liny i wyrzucają go za
    rufą. Podczas tzw przelotów , kilka godzin ciągnięcia pindla w wodzie
    morskiej daje efekty lepsze niż pralka i detergenty.
  • 20.10.06, 11:53
    rkcb napisał:

    > Z mojch obserwacji:
    > 2. Przy programach do delikatnych tkanin bęben częściej zmienia kierunek obrotó
    > w.

    silnik w pralce jest zasadniczo 'bezkierunkowy': to, w którą stronę zacznie się
    kręcić po załączeniu, zależy od tego, w którym punkcie się zatrzymał
    (praktycznie można uważać go za losowy). programator podaje tylko rozkaz
    'kręcić', bez wskazania lewo - prawo.
    warto także zwrócić uwagę na zakończenie prania: programy 'bawełniane' od razu
    przechodzą do końcowego wirowania, zaś 'delikatne' pozostawiają pranie w wodzie
    aż użytkownik ręcznie kliknie programatorem i dopiero wtedy wirują - chodzi o
    to, by delikatne pranie nie leżało w pralce po odwirowaniu aż użytkownik
    przypomni sobie o wyjęciu go.
    poza tym przy 'bawełnianych' między praniem a płukaniem woda jest wylewana
    całkowicie przed pobraniem nowej - przy 'delikatnych' wymiana odbywa się
    stopniowo (trochę dobiera, trochę wylewa) - chodzi o uniknięcie gwałtownych
    zmian temperatury (delikatne włókna tego nie lubią).
  • 20.10.06, 10:24
    zepsuła się i czekam na serwis.
  • 20.10.06, 10:54
    No ciekawy post, a jaka róznice robi ilośc gaci w praniu.
    --
    Obrazki
    Opinia jest jak dupa, każdy ma swoją.
  • 20.10.06, 12:20
    chyba że sie nie zmieszczą,serwisu nadal nie ma,przyjdzie kupić tare.
  • 20.10.06, 10:59
    To może ktoś przy okazji wytłumaczy po co pralka blokuje drzwi przez 2-3 minuty
    po zakonczeniu prania?

    A.
  • Gość: gmad IP: *.pzh.gov.pl 20.10.06, 11:02
    Ja wiem. Po to, że by jak kot wlezie do bębna przed praniem i moja mama włączy
    pranie, można było jeszcze przez 2-3 minuty oglądać, jak kot szamocze się wśród
    gaci, wody i proszku.
  • Gość: kasia IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.10.06, 11:27
    tzn. czy pralka plucze zimna wodą? Kupilam nowa prale i chyba jest jakis
    problem z ustawieniem temp. nastawiam np. na 30 stopni a pranie wyjmuje gorące,
    o co tu chodzi?
  • Gość: dah IP: 10.9.37.* 20.10.06, 12:15
    A czy podlaczoną masz pralkę do zimnej wody?? Znam taki przypadek,że hydraulik
    pomylil rurki i podłaczył pralkę do wody ciepłej. :-)
  • Gość: Evvie IP: *.netx.waw.pl 21.10.06, 14:45
    W podskokach wolaj serwis. To znaczy, ze tobie, tak samo jak i nam, zepsul sie
    termoregulator w pralce. Nasza gotowala wsio jak leci, niezaleznie od ustawionej
    temperatury, wiec mozesz sobie uszkodzic ubrania welniane albo kolorowe
    (wygotuje Ci kolorek, a przypadkowy roznokolorowy smietek moze zniszczyc cala
    partie). Zorientowalam sie, ze cos nie gra, jak przed wyjazdem musialam wylaczyc
    i wyjac niedoprane pranie. Ustawione na 30 stopni, a parzylo w rece.
  • 20.10.06, 16:53
    i tacy debile pracują w Państwowym Zakładzie Higieny???
  • 20.10.06, 12:42
    wypadkiem jaki może być spowodowany, przez otwarcie pralki przy wirującym
    jeszcze bębnie (zwykle ostatnim cyklem jest odwirowywanie wody co wiąże się z
    wysokimi obrotami bębna).

    Czas blokady wynika raczej z konstrukcji mechanizmu blokujacego niż z
    rzeczywistych potrzeb. Blokada działa na zasadzie bimetalu podgrzewanego
    grzejnikiem włączanym najczęściej w cyklu wirowania. Podgrzany element
    bimetaliczny powoduje zablokowanie zamka drzwiczek lub pokrywy. Po zakończeniu
    wirowania drzwiczki teoretycznie powinny być mozliwe do otworzenia natychmiast
    po zatrzymaniu bębna ale ze względu na bezwładność cieplną elementu
    bimetalicznego czas ten jest sporo dłuższy (jak jest gorąco w pomieszczeniu to
    czas otwarcia się wydłuża)
  • 20.10.06, 14:59
    a to dlatego przy zamku klapy jest ciepło. zawsze się zastanwiałem czemu
    grzałkę umieścili przy zamku... po co ten bi cośtam? nie może być zwykły
    zatrzask?
    --
    czerwone półwytrawne
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:37
    Większość urządzeń AGD jest projektowana pod kątem możliwości
    uskodzenia,popsucia lub zrobienia sobie krzywdy przez tzw średnią statystycznie
    głupią babę. Ja przepraszam wszystkie Panie,ale to naukowe
    określenie(mające swoja angielską nazwę) tak jest potocznie tłumaczone przez
    zachodnich konstruktorów. Chodzi o to,że dany projest jest psuty najpierw na
    wszystkie sposoby.Kombinują jak mozna z danym produktem zrobic jakiś
    idiotyzm,jak można sobie przy nim zrobic krzywdę.( Rzecz jest niebagatelna i
    bardzo istotna- np jak zaprojektować wtyczke do żelazka by np nie wpychać jej
    do gniazdka trzymając palec między bolcami,jak bez uszkodzenia wyjmować
    wtyczkę(ilez to kobiet ciągnie np za sznur bo idiota konstruktor zrobił wtyczke
    bez uchwytu na palce itd).W pralce, podczas wirowania, bęben obraca sie z
    potworną siłą(jak na warunki domowe). Masa bębna powieksza jeszcze ujemne
    efekty ruchu wirowego.Co więcej-ruch wirowy i siła odśrodkowa dążą do
    wyrwania bębna z gniazd łozyskowych. Włożenie ręki do wirujacego bębna może
    spowodować wyrwanie ręki,urwanie palców. Musi być gwarancja,że beben będzie w
    absolutnym bezruchu gdy można będzie dotrzec do niego z rekami. Założenie
    tylko (dostępnego natychmiast) zatrzasku zawsze podkusi JEDNĄ STATYSTYCZNIE
    GŁUPIĄ BABĘ DO PRÓBY ZATRZYMANIA BĘBNA RĘKĄ,bo jej sie spieszy na serial lub
    majtki są potrzebne od ręki. Bimetalowe zabezpieczenie gwarantuje,że pokrywę
    można otworzyć wyłącznie po zatrzymaniu bębna.Najpierw bęben staje a dopiero
    po kilkudziesięciu sekundach można otworzyć pralkę. Ten czas jest też potrzebny
    np przy sporadycznym,ale teoretycznie mozliwym urwaniu paska napędowego.
    Bęben bezwładnie potrafi kręcic sie kilkadziesiąt sekund.
  • 20.10.06, 15:46
    Gość portalu: emeryt napisał(a):

    > to naukowe
    > określenie(mające swoja angielską nazwę)

    :) A jak to jest po angielsku?

    A.
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 00:21
    nie wiem,nie pamietam,ale poszukaj w internecie...
  • 23.10.06, 17:06
    Idiotproof
  • Gość: Evvie IP: *.netx.waw.pl 21.10.06, 14:46
    Zebys zdazyl sie namyslic, czy na pewno chcesz otworzyc pralke, w ktorej jest do
    polowy wysokosci woda ;)

    Zdaje sie, ze niektore modele w takiej sytuacji zuzywaja ten czas na czesciowe
    odpompowanie wody.
  • 20.10.06, 12:41
    a może ktoś naukowo wytłumaczy jak się ma ilość prania do jakości prania?
    tzn czy jak jest więcej prania w bębnie to się gorzej wypierze? i dlaczego?

    i drugie pytanie..
    mam pralkę na 6 kg prania, ale w opisie jest napisane, że niektóre programy
    można uruchomić przy ciężarze nie większym niż np. 2,5 kg... o co tu chodzi?
  • Gość: kiki IP: 217.153.106.* 20.10.06, 13:20
    co do pyt.1, spróbuj ugotować 1 kg makaronu w 1 litrze wody? ugotujesz? pewnie,
    ale jak ten makaron będzie wyglądał i smakował? to już inna bajka!
    co do pyt.2 chodzi głównie o rozłożenie ciężaru w bębnie przy programach typu
    time4you, np. indesit.(pranie adidasów), a takze o czas prania. przy krótkich
    programach do prania codziennego wsad powinien być mniejszy, bo krócej trwa
    pranie właściwe i płókanie. jeżeli włozysz większą ilosć prania wówczas nie
    wypierze się ono dobrze lub nie wypłócze środek piorący do końca.
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 13:48
    To wszystko wynika z logicznego rozumowania.Pralka to proste urządzenie ze
    sterownikiem. Ten sterownik (programator) ustawiony jest na tzw średnie czasy
    trwania danego programu bądż elementu programu. Te średnie czasy wyliczono
    kiedyś eksperymentalnie poprzez dobór ilości suchej masy.Jesli w danym
    bębnie pomieszczono jakąś ilość suchej masy to jej dokładne wypranie zajęło
    przykładowo pół godziny. Jesli do bębna wrzucono więcej (niż norma) suchej
    masy to zostaje zachwiana proporcja między ilością wody, suchej masy i
    powietrza.Tkanina zajmuje wiecej miejsca i wymaga wiecej powietrza na
    usunięcie brudu. Powietrza nie ma więcej,a więc trzeba ilość potrzebnego
    powietrza pozyskać poprzez wydłużenie czasu danego cyklu. I tu klops-
    programator fabrycznie zaprogrammowany jest tylko na pół godziny,a więc dany
    cykl lub element cyklu kończy się , zanim cały brud z większej iliości tkanin
    wydobyto. I to całe wytłumaczenie. Dasz więcej-będzie niedoprane. Pomijam tu
    zagadnienia nie mniej istotne, takie jak mechaniczne obliczenia wytrzymałości
    elementów pralki. Więcej tkaniny to więcej wody jaka wsiąka w tkaninę i większy
    ciężar całej masy. Większy ciężar to wiekszy nacisk na łożyska osi
    bębna,szybsze wyrabianie łożysk,panewek,naciąganie pasków itp. Pralka szybciej
    się zniszczy. Nie nalezy więc przesadzać . Łożyska,osie itp elementy obliczono
    na okresloną masę tkaniny. Zmiana tego parametru powoduje szybsze zużycie
    pralki.Proszę pamietać,że podczas wirowania na osie , łożyska i ścianki bębna
    działa piekielna siła odśrodkowa,w dodatku zmienna w czasie.Każdy materiał ma
    określoną wytrzymałość. Wysiadają osie,zużywaja sie szybciej łożyska,wyrabiają
    się gniazda łożysk(często mocowane w plastikowych wannach-zbiornikach). Należy
    więc przestrzegać norm załadowania danej pralki.
    Co do drugiego pytania to wytłumaczenie jest proste. Mniejsza waga suchej
    masy daje zapewnione pożądane proporcje w ilości wody,powietrza.Głównie
    chodzi tu o wodę. Są to najczęściej programy do delikatnego prania,gdzie
    tkanina jest tylko kołysana w mieszaninie wody i detergentu. Tu praniem
    zajmuje sie proszek do prania,ale wody musi byc duża ilość by skrywała całą
    tkaninę. Ona musi być w płynie zanurzona cała, by pranie było skuteczne.
    Druga sprawa to to,że te delikatne tkaniny to najczęściej tkaniny
    wełniane,jedwabne.Słabsze mechanicznie. Jak do pralki wrzuci sie duzo
    bielizny (prania) to powstaje z niej kłąb podlegajacy nie tylko
    obrotom,moczeniu czy podgrzewaniu ale i naciąganiu,rozciąganiu,rozrywaniu czy
    tłamszeniu i ściskaniu. To nuiekorzystne dla tkanin i wyrobów efekty
    zwiększaja się w zależności od wzrostu masy. Im wiecej wsadu tym kłąb jest
    cięższy,a więc te biedne majtki,staniki,halki,pończochy w duzej ilości
    wzajemnie trą o siebie,rozrywają się,naciągaja się,albo ( np swetry)- uderzają
    o siebie z duzą siła i filcuja się. W naszym interesie jest dbać o to, by
    proporcje na danym programie zachowywać. W swoim dośc juz długim życiu mam
    dopiero drugą pralkę. Pierwsza(Diana) chodziła 18 lat(chodzi nadal u kogoś
    innego) i to od początku na ciepłej.Nigdy nie nastawiałem na podgrzewanie(po co
    ,skoro proszek pierze w temperaturze od 40 stopni,a w sieci mam 55 stopni).W
    pralce prałem i piorę wszystko,włącznie z najbardziej delikatnymi wyrobami.Jak
    sie wie jak to pierze- to i oszczędza sie na energii i na zużyciu proszków,nie
    mówiąc o oszczędzaniu samej pralki.
  • Gość: fryzjer01 IP: *.aster.pl 20.10.06, 13:21
    Ja piore na tarze w rzece.
  • 20.10.06, 14:12
    ja lubie patrzec na pranko jak siedze sobie na kibelku bardzo to relaksujace i
    trnsujaca tak patrzec na obracajace sie ciuchy
  • Gość: bizon IP: *.net81-65-155.noos.fr 20.10.06, 14:54
    Ale jaja :-))) Emeryt, jestes wielki ! :-)))))))))))))))))
  • 20.10.06, 15:00
    prawda? bardzo fajna rzecz. mnie uspokaja. i dlatego więcej nie kupię pralki
    ładowanej od góry. to świetna zabawa patrzeć, jak się ubranka kotłują.
    --
    czerwone półwytrawne
  • Gość: eeeee IP: *.wolfson.cam.ac.uk 21.10.06, 01:22
    mam podobnie: jak wlacze pralke to przez jakies 15 minut zawsze gapie sie na
    obracajace pranie :P
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 14:46
    oczywiście,że to problem naukowy(wyłącznie oparty o prawa fizyczne i
    chemiczne)Wytłumaczyłem to w dalszych postach. Tu odpowiem na zasadniczą cęść
    pytania. Jak i dlaczego ,tak ,a nie inaczej- otóż konstruktorzy pralek wyszli
    od badań. Tkaniny tak szybko nie zmieniają się- wełna,bawełna,tworzywa
    sztuczne,jedwab,sporadycznie konopie,juta,pokrzywa ltp. To wszystko ma swoje
    właściwości fizykochemiczne,. Do tego dochodzą barwniki(chemia) i apretury(np
    usztywniacze). Drogą ręcznych prób wyliczono czasy i temperatury potrzebne do
    określonego procesu ,bo trzeba pamietać ,że coś co nazywa sie praniem ma
    kilka zasadniczych faz. Pierwsza(poza zabrudzeniem) to namoczenie. Tu chodzi
    o zmiękczenie spoiwa brudu(brud to zanieczyszczenia mineralne(drobiny piasku
    -nazwijmy to w uproszczeniu) w jakimś spoiwie-najczęściej jest to tłuszcz.
    Moczenie rozpulchnia włókna,one pęcznieja nastepuje odrywanie brudu od włókien.
    Jesli spoiwem brudu jest coś rozpuszczalne w wodzie to to cos tez sie
    rozpuści. Jeśli jest to tłuszcz,to proszek(mydło,płyn) użyty do namaczania
    rozpuści to spoiwo. Potem jest faza prania polegajaca na mechanicznym
    wybijaniu drobin brudu z tkaniny. Wybijają go pęcherzyki powietrza (opisałem
    to niżej).Potem nastepuje płukanie- czyli tak po prawdzie pranie zasadnicze bo
    tylko ta faza usuwa cząsteczki brudu z zupy pralniczej składajacej się z
    tkanin,wody i proszku. Bez płukania brud ponownie osiądzie na tkaninie i
    będzie ona nadal brudna.Wirowanie to efekt pomocniczy nie mający nic wspólnego
    z praniem. Fachowcy obliczyli ile jaki proces zajmuje czasu w zalezności od
    rodzaju tkaniny,stopnia zabrudzenia, i odpowiednio ustawili czas pracy
    programatora na danej fazie cyklu. Programator tylko steruje dopływem prądu do
    danego elementu pralki. Włączy,wyłączy i nic więcej .Zrobi swoje i przejdzie do
    fazy nastepnej. Jedne tkaniny potrzebują tzw tłuczenia więc bęben kręci
    sie wkoło. Raz w jedna raz w druga stronę. To że kreci sie w obie strony
    spowodowane jest wyłącznie tym,że tkaniny plączą się,skręcaja się,naciągaja się.
    Ruch w drugą stronę odwraca te niepożądane procesy mechaniczne.
    Ilość wody uzależniona jest od rodzaju wyrobu,a to ma związek z cechami
    wyrobu. W dużej ilości wody pierze sie rzeczy delikatne,a to ma równiez wpływ
    na rodzaj ruchu bębna(ruchy rewersyjne czyli takie kołysanie bez obrotu
    bębna(opisałem to niżej) Nie ma wiec w tym wszystkim sciemy- jest tu
    dbałość konstruktorów o naszą bielizne i odziez oparta wyłącznie o praktykę
    i doświadczenie.Samo pranie w pralce nie rozni sie od prania kijankami w
    rzece. Prosze poczytac posty poniższe. Pozdrawiam
  • Gość: wobo1704 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:37
    Tymon napisał:
    ...
    >silnik w pralce jest zasadniczo 'bezkierunkowy': to, w którą stronę zacznie się
    >kręcić po załączeniu, zależy od tego, w którym punkcie się zatrzymał
    >(praktycznie można uważać go za losowy). programator podaje tylko rozkaz
    >'kręcić', bez wskazania lewo - prawo.
    ...
    Nie. Programator przełącza kierunek prądu w uzwojeniu pomocniczym.
  • 20.10.06, 16:07
    Po takim wykładzie to chyba pójde cos wyprać.
    --
    Obrazki
    Opinia jest jak dupa, każdy ma swoją.
  • 20.10.06, 23:34
    Gość portalu: wobo1704 napisał(a):

    > Nie. Programator przełącza kierunek prądu w uzwojeniu pomocniczym.

    obejrzałem jeszcze raz schemat swojej - podane przez Ciebie zjawisko nie występuje..

  • 20.10.06, 16:32
    byłabym wdzięczna gdyby instrukcja do pralki zawierała bardzo konkretne
    informacje co ta pralka robi i kiedy.
    Miałam przez 25 lat włoska pralkę a teraz od 2 lat mam "nowoczesną" pralkę.
    Pierwsza prała tak jak chciałam a ta robi co chce jak chce i na pewno nie pierze
    dobrze, nie płucze dobrze i jest paskudna.
    Nie wiem kiedy grzeje i dobiera wode na czas a kiedy wg termostatu i ważenia.
    Guma przy drzwiczkach jest zawsze oblepiona resztakami proszku, piany i
    świństwami, szuflada na proszek i komora z której nalezy czasem z hukiem wyrwać
    tę szufladę jest oblepiona czarną pleśnią .
    A ja bym chciała wiedzieć kiedy woda zostanie podgrzana do 30C nie zależnie od
    tego jak zimna leci z kranu, chciałabym wiedzieć kiedy pralka będzie delikatnie
    huśtała pranie, a kiedy zdecydowanie pokręci. Chciałabym, zeby proszek był
    brany z jednej komory a woda do płukania płynęła inną drogą, bo jeśli zostaje w
    komorze resztka proszku to moja pralka potrafi to spłukać do ostatnich płukań.
    Chciałabym, żeby na wierzchu prania nie było paskudztw zebranych w czasie
    wirowania z zakamarków bębna i osadzonych w czasie spuszczania wody na
    powierzchni prania.
    Gdybym nie miała poprzedniej pralki działajacej bez zarzutu to mogłabym myśleć,
    ze jestem nieudacznikiem. I to nie jest moja pralka zła, czy model czy marka -
    większośc pralek jest marnych.
    Biorą do płukania różne ilości wody, źle tę wodę spuszczają pranie często nadaje
    się do płukania temperatura prania jest bardzo różna.
    Moja włoska pralka miała jedną wadę - uważam, ze jeśli już zdarza się, że trzeba
    zrobić przedpranie to pralka powinna ze 2 razy przepłukać i dopiero robić pranie
    główne i tego włoszka nie robiła. Ale wiedziałam jak ustawić i kiedy, zeby
    pranie przebiegało tak jak chcę.
    Większość prań robię w niskich temp i z małą ilością proszku i chciałabym, zeby
    pranie było pieknie wypłukane i jeśli włożę ułożone, zeby nie było wymiętolone i
    drzwi otwierały sie zaraz po wyhamowaniu bębna.
    O i jeszcze, zebym wiedziała które wirowania w trakcie prania sa z ustawioną
    maksymalną prędkością (myślała, że tylko ostatnie wirowanie jest na max).
    Kupię sobie wirówkę wolnostojącą i zawsze dopłuczę jak trzeba albo ułożę
    elegancko do wirowania ... i pralka wirówka + ja to bedzie automat.
  • 20.10.06, 17:24
    rację ma facet 123, że wiele funkcji noowczesnych pralek to ściema
    marketingowa. Skąd to wiem? Po prostu sprawdziłem, że np. opcja pół wody dla
    mniejszej ilości prania to lipa. Pralka pobiera tyle samo wody w czasie
    zadanego całego cyklu prania. Obroty? Jest dobrze, jeśli regulator jest
    precyzyjny, a to rzadkość. Wtedy macie właśnie wymiętolone pranie (o to pytała
    baabcia). A TERAZ PYTANIE ZA DYCHĘ: Dlaczego w nowej pralce pozostają plamy po
    proszku na pranych rzeczach? (proszek markowy prosto z Niemiec, pralka składana
    w Polsce). Pozdrawiam dociekliwych
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 17:25
    OJOJ,ale problemów!Te pralki to głupie automaty i w zasadzie nic innego nie
    robią,obojętnie jakiej są marki. Jedyne lekarstwo to usiąsć przed pralką z
    zegarkiem w ręku i włączając program po programie obserwować co ile czasu
    robi. Można to wszystko wyłapać,a potem sobie założyc taki samouczek.To
    wszystko słychać-kiedy pobiera wodę,kiedy pierze obracając bęben,kiedy
    płucze,kiedy wypuszcza wodę,Nawet mozna obserwować kiedy grzeje wodę bo wówczas
    licznik obraca się szybciej(elektryczny). Problemem bedzie obserwacja ile
    wody pobiera ,ale jak się ma licznik wodny w domu to też mozna zaobserwować.
    TAK BYM JA TO ZROBIŁ.Jesli chodzi o resztki proszku to rada jedna- dawac tyle
    ile instrukcja nakazuje.Lepiej mniej niż więcej. Pralka grzeje do 30 stopni
    zawsze,bo jest sterowana termostatem. Obojętnie czy woda z kranu ma 29 stopni
    czy jest lodowata-termostat przerwie grzanie gdy woda w zbiorniku(wannie) ma
    trzydzieści stopni. Tylko czas jej grzania będzie dłuższy lub krótszy. Kiedy
    chuśta pranie to słychac lub nawet widać jeśli to pralka otwierana z
    przodu.Proponuję włozyć do pustej pralki jakiś przedmiot plastikowy,który
    nie pływa i nie niszczy bębna(np przebitą piłkę) Jak będzie spadał do bębna to
    będzie to słychać,albo nie bedzie. Jak słychać to znaczy woda zabrała go do
    góry i opadł do wody tak jak pranie,jak nie słychać to bęben ma ruchy
    rewersyjne. Poza tym programator ma programy do prania wełny,jedwabiu itp.
    Wówczas zawsze wykonuje ruchu rewersyjne(chuśta).Wszystkie programy na
    len,bawełnę zmuszaja bęben do obrotów wokół osi. Jeśli w pralce jest czarny
    nalot to pralka nie jest suszona i wentylowana. To grzyb i to wredny. Pralkę
    po praniu należy zawsze powycierać i pozostawic otwartą. Jeśli tego nie robi
    się-grzyb jest zapewniony.Moja pralka wytrzymała 18 lat u mnie bo o nią dbałem.
    Nigdy nie zostawiałem mokrej. Ani rdza ani grzyb jej nie zaatakował .
    Pralkę można oszukiwać ,można z praniem robic co sie chce-np podwójnie płukac
    lub wirować. Wystarczy rozpoznac programy. Stare (obrotowe) programatory mozna
    było obracać wokół osi i ustawiać cykl w miejscu w którym sie chciało,
    aplikując np w danym programie dodatkowe płukanie. Nie radzę tego jednak robic
    bez znajomości pralki i programatora, bo można zniszczyć programator,popalić
    styki itp.Wielu fachowców zaleca np sypac proszek na pranie ,wówczas nie ma
    resztek w zasobniku .Można też przejść na płyn do prania . Nie sądzę, by
    należało robić pralki z różnymi dopływami wody. Po prostu należy używać
    dobrych proszków i raczej mniej niż więcej.Prosze poczytać moje posty,zobaczy
    Pani,że proszek nie pierze tylko ułatwia pranie. Poza tym tańsze proszki
    maja za dużo wypełniacza(taki proszek zwiekszający objetość i nic nie dający
    praniu .To takie oszustwo producentów. Ja uzywam czyste detergenty .Zero
    wypełniacza,łyżka proszku na pranie i pierze skutecznie. Suma summarum wychodzi
    chyba nawet taniej.Jak pralka niedokładnie płucze należy zaplikować praniu
    dodatkowe płukanie(Sa takie programy w kazdej pralce) Niech sobie
    wypierze,wywiruje a potem dodatkowe płukanie i podwójne wirowanie. I po
    problemie. I tak Pani przy niej nie siedzi.Aby było ładnie ułozone(np firanki)
    należy używać worków do prania. Są rewelacyjne. Nawet najlepsza pralka poskręca
    pranie i zagniecie.
    Dobre proszki mozna kupić na stronie Vebso (Amway),a siatki do prania na
    stronie Wpro .Ja tak robiłem i robię. Pralkę radzę przeprać ze dwa razy(bez
    proszku i bez prania-ustawic na najdłuższy cykl i najwyższą temperaturę. Niech
    przepierze sama wodę. Pozdrawiam
  • 21.10.06, 12:45
    Gość portalu: emeryt napisał(a):

    > Dobre proszki mozna kupić na stronie Vebso (Amway),a siatki do prania na
    > stronie Wpro


    no nie.... po tym tekscie nabieram podejrzen ze jest pan czlonkiem sekty Amway:(
    sprytne...

    --
    Lato w Szwecji to najpiekniejszy dzien roku...
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:27
    NO NIE.Gdyby Pani nie była Damą napisałbym,że upadła Pani na głowę.Myślę,ze
    nie ma Pani pojęcia co to jest Amway,natomiast naczytała sie Pani o rzekomo
    podłych metodach rozprowadzania towarów przez Amway.Otóz takie same metody
    handlowe stosuje na świecie kilkaset tysiecy firm wysyłkowych .Firmy
    kosmetyczne -np Oriflame sprzedają swoje towary identycznie jak Amway. Co to
    ma wspólnego z SEKTAMI? Nie chce mi sie nawet o takich pierdołach za
    przeproszeniem pisać. Ja wybieram taki proszek który jest dobry. W proszku
    piorą detergenty,a wypełniacze dają tylko osady(W jakimś poście jakiś Pan pytał
    co to jest taki proszek,który pozostaje po praniu na odzieży.TO jest własnie to
    g.które producenci dają do proszku, by było go wiecej. To nie proszek do
    prania, bo przeciez ten rozpuscza sie w wodzie. To że mamy tak mało wiedzy
    albo mamy TAKĄ WIEDZĘ jak autorka postu, pozwala tym producentom robic z nas
    durni i wciskać nam kit) Proszę kupić NAJDROŻSZY proszek na naszym rynku i
    zobaczyć, ile procent zawartości w tym cudownym proszku stanowią
    detergenty.Zdziwi się Pani. Dopiero teraz na polskim rynku pokazują sie
    proszki rzekomo takie jak na zachodzie,które nazywaja się koncentratami. Więc ja
    kupuje proszę Pani taki właśnie koncentrat ,który jak mi sie wydaje ,nie ma
    nic wspólnego z jakimkolwiek wyznaniem.KONCENTRAT AMWAYA PRODUKOWANY NA
    WĘGRZECH. Szkoda,ze Pani nie popatrzy najpierw na ofertę Vebso i jeśli
    cokolwiek Pani tam znajdzie wyznaniowo-sekciarskiego to stawiam szklankę
    piwa.Albo lepiej niech Pani nie patrzy,myslę,że Pani po prostu SWOJE I TAK
    WIE. No nie daj Boże, bym jeszcze był zwolennikiem SEKTY WPRO. Trzeba jednak
    mniej zajmować sie bzdurami szanowna Pani,trzeba mieć własne poglądy i własny
    rzeczy osąd.
  • 21.10.06, 17:08
    :)

    --
    Lato w Szwecji to najpiekniejszy dzien roku...
  • Gość: Piotrek IP: 83.238.70.* 22.10.06, 10:13
    Sprawdziłem na opakowaniu - proszek produkuje się w USA. Może zmyliły
    węgierskie napisy , które byc może się na nim znajdowały
  • 22.10.06, 13:34
    matya napisała:

    > no nie.... po tym tekscie nabieram podejrzen ze jest pan czlonkiem sekty
    Amway:

    Uhm, czyli nikt NIE MA PRAWA pochwalić dobrego proszku do prania, o ile
    pochodzi on z oferty firmy AMWAY? To trąci lekką paranoją...
  • Gość: xhack IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 13:21
    Gość portalu: emeryt napisał(a):

    > OJOJ,ale problemów!Te pralki to głupie automaty i w zasadzie nic innego nie
    > robią,obojętnie jakiej są marki. Jedyne lekarstwo to usiąsć przed pralką z
    > zegarkiem w ręku i włączając program po programie obserwować co ile czasu
    > robi. Można to wszystko wyłapać,a potem sobie założyc taki samouczek.

    dawno, dawno temu w instrukcjach pralek były zawarte takie rysuneczki,
    przedstawiające co na poszczególnych programach pralka robi w funkcji czasu.
  • 20.10.06, 17:53
    stanu pracy pralki (te nowsze elektroniczne już niektóre mają)
  • Gość: ja IP: 213.134.176.* 20.10.06, 18:32
    dla welny jest mniej obrotow, i najlepiej jesli w bie strony co by sie nie
    poplataly ubrania

    syntetyki mozna juz mocno krecic:D wiec sie szybciej wypiora

    a rzeczy twarde i brudne trzeba mocniej podgrzac i mozna jest wywirowac
    itd itp..

  • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 19:00
    na bębnie w różnych miejscach - to chyba kamień?
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 19:13
    Lekko zdejmij ten osad z bębna(np plastikowym nożem) i zobacz co to jest. Moze
    to byc mydło,mieszanina proszku i brudu. Rdza chyba nie, bowiem bębny automatów
    robią z materiałów nierdzewnych.Jesli łatwo schodzi to przepierz samą pralkę z
    jakimś calgonem albo dobrym proszkiem. Bez bielizny,temperatura na full.
    Mozna też przeprać kilka razy bez proszku. Pełny program.Jeśli osady są w
    środku użyj jakiś stary szorstki ręcznik -niech przekotłuje w pralce i sam
    pousuwa te osady.Poszukaj tez na stronach internetowych np WPRO- to strona
    Whirpoola,który produkuje rózne specyfiki do sprzętu AGD i wysyła je do
    klientów.Moze coś mają do pralek.
  • Gość: m@rcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 10:38
    dziękuję za podpowiedź!
  • 20.10.06, 21:41
    Historia pralek w datach
    1851 - Amerykanin James King opatentował pralkę bębnową (napęd parowy)
    1858 - Hamilton Smith opatentował pralkę rotacyjną
    1874 - Wiliam Blackstone buduje pierwszą pralkę domową, niejako trzepiącą pranie
    1899 - skonstruowanie silnika elektrycznego.
    1908 - Alva Fisher skonstruował pierwszą pralkę elektryczną, produkowała ją
    firma Hurley Machine Company.
    1934 - powstała pierwsza pralka automatyczna (USA), miała zmienny czas prania,
    płukania
    1937 - pierwsza pralka automatyczna programowana

    Pralka składa się z bębna napędzanego przez silnik elektryczny prądu
    przemiennego (we współczesnych pralkach stosuje się silniki prądu stałego ze
    względu na łatwość regulacji prędkości) za pomoca paska klinowego (tu dodatkowo
    przez różnicę wielkości kół pasowych na silniku i osi bębna powoduje, że obroty
    bębna są N-krotnie mniejsze niż obroty silnika, a moment obrotowy go
    napędzający jest N-krotnie większy niż ten na osi silnika. N=R1/r1 - R1 -
    średnica koła napędzającego bęben, r1 - średnica koła pasowego na osi silnika.
    Silnik prądu przemiennego ma przeważnie trzy szybkości obrotowe (wolno lewo,
    wolno prawo - ruchy rewersyjne bębna i szybkie - wirowanie). Uzyskiwane jest to
    przez zmianę połączenia uzwojeń silnika. W pralkach z silnikiem prądu
    przemiennego są jeden lub dwa kondensatory przesuwające fazę prądu zasilającego
    jedno z uzwojeń silnika, dzięki temu przesunięci w silniku powstaje pole
    wirujące napedzające wirnik. Jeden kondensator pracuje dla obrotów wolnych a
    drugi dla szybkich.

    Silnik prądu stałego ma płynną regulację prędkości dokonywaną przez
    elektroniczny regulator prędkości.

    Bęben jest zamontowany w zbiorniku na osi przechodzącej przez szczelne łożysko
    w ściance zbiornika.

    Do zbiornika dochodzi wlot z pojemnika proszku (zwykle zawierającego dwie lub
    trzy komory - pranie wstępne, pranie zasadnicze i ew, krochmalenie.)
    Do pojemnika proszku doprowadzana jest przez zawory elektromagnetyczne woda z
    sieci mieszkaniowej.
    Zależnie od rozwiązania mogą być dwa lub trzy zawory, oddzielnie dla prania
    zasadniczego i wstępnego. W niektórych rozwiązaniach do pralki doprowadzana
    jest ciepła woda z instalacji domowej, co pozwala skrócić czas grzania wody
    (oszczędność energii elektrycznej).

    W dolnej części zbiornik ma wylot połączony wężem (lub czymś podobnym) gumowym
    z pompą wodną napędzaną silnikiem elektrycznym.

    Zależnie od rozwiązania pompa może mieć dwie funkcje: tylko odpompowywanie wody
    lub odpompowywanie wody i natryskiwanie nią pranych rzeczy. W drugim przypadku
    na wylocie pompy znajduje sie zawór przekierowujący wodę albo do wylotu do
    kanalizacji albo do dyszy natryskowej.

    W dolnej części zbiornika z bębnem znajduje się grzałka elektryczna do
    pdgrzewania roztworu piorącego (najbardziej energochłonny element w grzałce) a
    na ściance tylnej termostaty dwustanowe kontroli temperatury (zwykle 2 lub 3).
    Po osiągnięciu zadanej temperatury przerywają one obwód grzałki.
    Czasami regulowany termostat jest zamontowany pod płytą operacyjną i tylko jest
    połączony "termowodem" z sondą w zbiorniku. POzwala to na płynną regulację
    momentu wyłączenia grzania wody.

    Z dołu zbiornika wychodzi także cienki wężyk prowadzący do hydrostatu.

    Hydrostat to przełącznik elektryczny uruchamiany membraną reagującą na
    ciśnienie w/w rurce. Gdy poziom wody w zbiorniku się podnosi, rośnie tez poziom
    w rurce do hydrostatu, w rurce rośnie ciśnienie i po przekroczeniu wartości
    progowej następuje przełączenie styków hydrostatu.
    Połączenia są tak zrobione, że przy braku wody w pralce nie mogą zostać
    włączone ani silnik bębna ani grzałka. Gdy zbiornik jest napełniony to odcinane
    są zawory dopływowe dzieki czemu nie nastąpi przelanie. Czasami hydrostat jest
    trzypołożeniowy (zb. pusty, niski poziom, wysoki poziom). Wyboru poziomu wody
    dokonuje się oddzielnym przełącznikiem dostępnym dla użytkownika.

    Całością steruje programator pozwalający na wybór rodzaju prania. Starsze
    pralki mają programator elektromechaniczny w postaci zespołu krzywek
    uruchamiajacych w odpowiedniej kolejności styki włączające poszczególne zespoły
    pralki. W nowszych pralkach instalowany jest sterownik mikroprocesorowy
    wykonujący pracę tego elektromechanicznego ale dający większą elastyczność
    sterowania.

    W programatorze elektromechanicznym silnik wolnoobrotowy napędza przez zespół
    przekładni dwa zespoły krzywek. Jedne obracają się w cyklu minutowym i sterują
    wolnymi obrotami bębna np. w cyklu 12 sekund w lewo, 3 s. przerwy, 12 s. w
    prawo, 3 s. przerwy i tak dwa razy.
    Drugi zespół steruje poszczególnymi fazami prania i jest połączony z pierwszymi
    krzywkami sprzęgłem sterowanym elektromagnetycznym. Oba zespoły są rozłączone w
    czasie grzania wody (pracują tylko krzywki szybkie, powodując mieszanie wody
    przez obracanie bębna). Po połączeniu krzywki wolne wykonują np. 1/60 obrotu na
    każdy obrót krzywek szybkich.
    Silnik programatora jest zatrzymywany w czasie napełniania wodą.

    W programatorze elektromechanicznym wybór programu następuje przez ustawienie
    położenia startowego zespołu krzywek wolnych (czyli skracanie lub pomijanie
    pewnych faz prania).

    Programator elektroniczny daje dużo większa eleastyczność pracy i umożliwia
    realizację wielu funkcji nierealizowalnych w programatorze mechanicznym.
    Np.
    - automatyka wagowa - dostosowanie ilości wody do ilości wsadu - ilość jest
    mierzona przez pomiar czasu rozpędzania się silnika napędu bębna (im bardziej
    obciążony jest bęben tym wolniej rozpędza się silnik)
    - analiza rodzaju wsadu - tu wykorzystuje się różną nasycalność różnych
    materiałów wodą (mierzy się ilość wlanej wody potrzebnej do uruchomienia
    hydrostatu)
    - automatyczne wyważanie wsadu bębna (by pralka nie chodziła po podłodze)
    - większa ilość programów prania
    - możliwość modyfikacji programów prania (w starym trzeba by wymeniać krzywki).
    - możliwość startowania o określonej godzinie (np. przy drugiej taryfie
    elektrycznej)
    itd.

    mgr inż. Paweł Absurdello ;)
  • Gość: Bodzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 23:23
    Przecież na wszystkie te pytania odpowiedź znajdziesz w instrukcji do pralki! Ja
    po kupieniu swojej pralki przeczytałem pobieżnie instrukcję i wiedziałem, co
    znaczą te wszystkie programy. Teraz już tego nie pamiętam. Tzn. zapomniałem też
    jak się używa tej pralki i piorę ręcznie. Ale gdybym chciał, odszukałbym
    instrukcję i nauczył się korzystać z pralki jeszcze raz. Na twoim miejscu tak
    bym właśnie zrobił.
  • 21.10.06, 00:25
    A ja na twoim miejscu udałbym się na kurs "Czytanie ze zrozumieniem". Pytałem
    się o sposób prania, o to jak pralka (wg. jakich mechanizmów) dokonuje prania i
    na czym polegają ( a nie do czego służą czy jak je ustawić ) różnice w programach.
    Może w twojej instrukcji do pralki jest to opisane ( szerze wątpię ) - jeśli
    tak, zwracam honor.
  • 21.10.06, 00:37
    Bardzo dziękuję za podzielenie się imponujacą wiedzą na temat prania oraz za
    chęci pisania tak długich wypowiedzi ( wielu osobom się nie chce pisać a nawet
    czytać ).
    Podoba mi się sposób w jaki przeprowadziłeś swoje wywyody: spójnie, składnie i
    chyba wyczerpująco. Wniosek ( jak dla mnie ) jest taki: mogę spokojnie ustawiać
    ten sam program na wszystko, jeśli tylko moje ubrania są mocne wystarczajaco by
    wytrzymać ten proces :)
    Jeszcze raz dzięki za wyjaśnienia. Takie sprawy z dnia powszedniego są często
    bardziej ciekawe niż to się może wydawać na początek.
    Też kiedyś czytałem Młodego Technika...świetne czasopismo.
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 00:59
    Dziekuję,jest mi miło.Faktem jest,że nasza wiedza na temat zjawisk powszechnych
    z dnia codziennego jest absolutnie niewystarczająca. Nad wieloma sprawami
    przechodzimy bez wnikania jak to działa. I racja,bo po licho nam tyle wiedzy,Ma
    działać i już.Jednakże można sobie wiele spraw ułatwic,uprościć,zyć
    taniej,wygodniej,bezpieczniej JAK SIE WIE .Pozdrawiam serdecznie
  • Gość: Leescoo IP: *.lodz.mm.pl 21.10.06, 00:43
    Czesc,
    pracuje co prawda w fabryce zmywarek, ale fabryka pralek to moi sasiedzi.
    Dzisiejsze pralki maja w znacznej wiekszosci sterowania elektroniczne. Moduly te
    podaja odpowiednie sygnaly - co wlaczyc, co wylaczyc. W najwiekszym skrocie:
    istnieje cos takiego jak organizacja VDE (taki TUV agd), ktora sprawdza maszyny
    z rynku (oczywiscie za kase - duza kase) czy maszyny w warunkach normalnych na
    marketingowym programie spelniaja takie parametry jak: jakosc zmywania, pobor
    wody, halas, suszenie, wirowanie. Pozostale programy, to elementy juz nie
    testowane. Jednak ich dobranie ma znaczenie, np: 2 obroty w lewo 1 w prawo moga
    miec lepsze efekty jak 2 w lewo i 2 w prawo.
    Kazdy z programow dziala mniej wiecej tak:
    1. Sygnal o ustawieniu programatora - start
    2. pierwszy pobor wody
    3. odpowiedni ruch bebna
    ...
    n. ostatnie wyrzucenie wody
    Pozdrooo. Jak masz jeszcze pytania to pisz na fuchs222@o2.pl
  • Gość: pola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 10:11
    Az nabralam ochoty na swiadome pranie.

    Wlasnie a propos tego tematu - chociaz moze juz bardziej podchodzi to pod housekeeping - od dawna mnie nurtuje jak wyprac zeby sie jak najmniej zniszczylo. Jakies 10 lat temu takim dzieciecym odkryciem (aha erlebnis to sie chyba fachowo nazywa) bylo dla mnie ze ciuchy niszcza sie nie tylko w trakcie noszenia ale tez prania. Wiem, banal :)

    Moj tato zawsze sobie sam pierze ciuchy recznie albo w pralce i czesto pierze bez wirowania. Trzeba przynac, ze ma jeszcze takie sprzed nastu lat, ktore trzymaja sie lepiej niz moje z poprzedniego sezonu. Szkoda ze nie mam czasu i cierpliwosci na takie ceregiele.

    Mam taka barbarzynska dwudziestoletnia pralke AEG i wydawalo mi sie ze pewnie bardziej niszczy pranie, ale jak rozumiem roznica glownie sprowadza sie do tego ze ma osobne pokretla od wszystkiego zamiast fancy programow w stylu "lekka koronkowa kolorowa bielizna".

    Moje pytania:
    - Jak wyprac zeby sie jak najmniej odbarwialo? Bo ciemne t-shirty ciezko znosza pranie, nawet jesli nie sa bardzo ufefrane, tylko nieswieze.
    - Jak bardzo wirowanie niszczy tkaniny?

    Dzieki za ciekawy temat
    Pozdrawiam
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 11:59
    Odpowiadam POLI.Nie ma lekarstwa. Odbarwiać będzie się ZAWSZE.Tu trzeba
    wyjść z praw fizyki.Barwniki to pigmenty załamujące pod odpowiednim kątem
    światło. Jak pigmenty,to pytanie JAKIE. Po pierwsze zdrowe,a więc nie
    wszystkie,po drugie trwałe pod względem chemicznym- tu też nie wszystkie,po
    trzecie trwałe pod względem fizykochemicznym-tu tez nie wszystkie,No i
    nierozpuszczalne w wodzie,roztworach mydlano-wodnych,roztworach piorących( np
    w pralni). Dorzucić trzeba jeszcze,ze muszą być odporne na pot,na perfumy i
    inne kosmetyki. Wychodzi tylko,że najlepsza jest biel i czerń,czyli brak
    koloru,ale akurat czerń jest najbardziej podatna na odbarwienia bo nie ma
    trwałych barwników czerniących,a uzyskanie braku koloru jako takiego jest
    możliwe tylko w optyce. A więc każde pranie bedzie po troche odbarwiać.Będzie
    odbarwiać woda,będą odbarwiać detergenty,aktywny tlen, chlor i praktycznie
    wszystko. TRZEBA TO POKOCHAĆ i dać sobie spokój z zagadnieniem. Producenci
    wymyślaja cuda by proces zahamować,ale on wraca jak bumerang.
    Oczywiście,że każde pranie niszczy tkaninę-niszczy
    woda,chlor,detergenty,tarcie,temperatura,suszenie,wystawianie na słońce. Z tym
    tez trzeba sie POGODZIĆ.Nie ma takich włókien, które nie ulegałyby destrukcji.
    Nawet tworzywa sztuczne.Są ciut wytrzymalsze,ale też te same składniki procesu
    prania i suszenia je niszczą.Niektóre szybciej(np słońce czyli UV),niektóre
    wolniej. Najwolniej tworzywa
    niszczą mikroorganizmy,które dają się we znaki w procesie destrukcji włókien
    naturalnych. W dodatku proces prania jak mało który sprzyja destrukcji tkanin.
    Woda,detergenty,ciepło,promieniowanie UV,niewłaściwe suszenie. TO WSZYSTKO
    NISZCZY nasze ciuchy i bieliznę. No więc trzeba się z tym POGODZIĆ.
    Wydaje mi się,że nadszedł już czas, by do ciuchów i bielizny domowej nie
    przywiązywać się. Jest tego pod dostatkiem,można kupowac taniej i częściej się
    pozbywać.
    Co do wirowania to wbrew powszechnej opinii- ono najmniej niszczy nasze
    pranie.Wykręcanie-TAK,ale nie wirowanie. Na samym początku,dosłownie moment,
    może nastąpić jakieś naprężenie,ale nigdy nie większe niż w procesie prania.
    Potem bielizna układa sie na ściankach bębna i koniec niszczenia jako
    takiego.Może co najwyżej nastąpić załamanie niektórych tkanin(lepsze będzie
    sformułowanie-zagniecenie) wymagające więcej zachodu przy prasowaniu.
    Kiedyś były przy Franiach takie wyżymaczki-te niszczyły pranie poprzez
    rozciąganie,rozrywanie. WIRÓWKI NIE NISZCZĄ PRANIA
    Oczywiscie,że pralka mająca kilka pokręteł pozwalała na większą ilość
    kombinacji. Mozna było sobie dobierać temperaturę oddzielnie(ja np nie
    używałem do prania wody zimnej, tylko ciepłą z sieci), Oddzielne pokrętło
    temperatury pozwałało mi na uruchomienie pralki i puszczenie każdego programu
    prania jaki chciałem. Teraz mam automat z programatorem elektronicznym,ale też
    wybrałem taki,który pozwala mi grzebać w programach praktycznie dowolnie.
    W poście inicjatora dyskusji znalazłem celne sformułowanie sprowadzające się
    do konstatacji- nie przejmować się. On postanowił używać jak najmniej programów.
    Ja to czynię od dawna. Chodzi mi jeden program prania. Dobieram tylko
    odpowiednią temperaturę.To w sumie jest najprostsze- rzeczy delikatne, bielizna
    zony,swetry- 30 stopni i ani grama wiecej. Reszta na 40 stopni. Wyżej nie
    siegam bo i po co?Proszki piorą w temperaturze od 30 stopni. Po co mam gotować?
    Insektów nie mamy,zresztą od proszków insekty kichając rozbijają sobie głowy i
    giną.Wiruję na maxa bo chodzi o to by sie odwirowało,a nie zostało wilgotne. Po
    co wilgotne?Albo mokre albo suche.Czasami żona prosi by wyjąć mokry ciuch by
    obciekł na wieszaku i wówczas piorę bez wirowania,ciuch wyjmuję, a resztę wiruję
    na maxa. Piorę kolory z białym, bo przy tak niskich temeperaturach kolory nie
    przebarwiają się. Używam siatek do prania dzięki czemu NIC NIE PIERZEMY
    RĘCZNIE.Firanki wiruję na maxa i rozwieszam wilgotne. Same się rozprasowują.Po
    praniu wycieram pralkę gdzie sie da(papierowymi recznikami) i zostawiam
    otwartą.Nie mamy pojemnika na brudną bieliznę-gdy pralka w środku wyschnie
    używamy ją jako pojemnik,ale trzymamy klapę otwartą. Nigdy nie mieliśmy
    stęchlizny czy pleśni. Używam same detergenty,płyn do płukania i nic wiecej.
    Życzę samych przyjemności przy praniu-bo to jest PRZYJEMNE JAK JEST WSZYSTKO
    CZYSTE. I NIE SZALEĆ Z PROSZKAMI- KUPOWAĆ NAJLEPSZE I DAWAĆ JAK NAJMNIEJ.
  • Gość: pola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 12:57
    Emeryt - dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)

    Miałam skryta nadzieje, ze jest jakas tajemna wiedza pozwalajaca prac tak, zeby sie nie niszczylo i ciuchy wygladaly jak nowe. Wychowalam sie jeszcze w czasach kiedy sie cerowalo skarpety, robilo recycling sweterkow (prucie i robienie nowych), nosilo ciuchy po starszych kuzynkach, a potem jeszcze trzymalo sie stare ciuchy na chodzenie po domu az w koncu na szmaty, wiec ciezko mi sie pogodzic z rozstawaniem z jakimikolwiek ubraniami :)

    Tymczasem na pewno sie zaopatrze w siatki do prania, znalazlam jakies nawet na Allegro.
    Pozdrawiam
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:48
    Siatek na rynku jest multum,ale przeważaja DZIADOWSKO WYKONANE. Te są tanie,ale
    za to mogą nie spełniać swojej roli,mimo że zrobione są z tego samego materiału
    jak te dobre.Siatki są z tworzywa. Dobre siatki do prania mają szwy obszyte
    lamówką. Siatki dziadowskie mają tylko szew i na początku ostre krawędzie
    siatki mogą czepiać się np włókien rajstop czy pończoch.Tworzywo z jakiego są
    siatki po kilku praniach traci apreturę,ale w pierwszym,drugim praniu te
    krawedzie są szorstkie. Ta siatka jaką kupiłem ze strony WPRO miała szwy
    obrzucone lamówką,natomiast w JYSKU ( O Boże,może to też jakaś sekta? )
    siostrzenica kupiła mi siatki chińskie tanie,ale wymagające obszycia.
    Obszyłem i spełniają swoją rolę jak te dobre z Whirpoola.Pozdrawiam .PS
    Grzybek do cerowania skarpet(po Mamie) też mam,ale nie cerujemy.WYRZUCAMY,a CO!
  • 21.10.06, 15:00
    Osobiście UWIELBIAM prać-i wcale nie jestem "kurą domową"!!!:-). Wielkie
    podziękownia dla Emeryta za wszystkie "cierpliwe" tłumaczenia!!!!Należę do
    osób, które lubią wiedzieć z czego i dlaczego, oraz na jakich zasadach działają
    rzeczy, których używam ( i nie tylko). Twoje wypowiedzi, Emerycie, postawiły
    kropkę nad "i" mojej wiedzy na temat dzałania pralki. Dzięki i pozdrawiam
    serdecznie!!!
    P.S. Będę Cię szukać na tym forum!!!!:-)
  • Gość: Trzeźwy IP: *.chello.pl 21.10.06, 12:04
    włącz i poobserwuj.


    I już będziesz wiedzieć.
  • Gość: mai IP: *.icpnet.pl 21.10.06, 14:18
    Obserwować to lubi mój pies, szczególnie, gdy pralka pierze kolorowe. I to
    ostanie PRALKA PIERZE jest najistotniejsze. Ja nie... PRALKA. Bez znaczenia,
    czy buja, czy kręci. A przy okazji mam z głowy psa na godzinkę, lub więcej,
    jeśli włączyć ręczniki do gotowania. MIODZIO!!! Pozdrawiam moją 6-letnią
    Indesitkę. Choć trzeba przyznać dyskusja interesująca. Leniwa
  • Gość: em IP: 81.210.118.* 21.10.06, 14:16
    Kurcze, przyznam że czasami zadawałem sobie to pytanie ale nigdy nie szukałem
    zbyt długo odpowiedzi. dzięki za temat tak ciekawy że cały dzisiajszy dzień w
    pracy nad nim spędziłem.
    Emeryt - choć piszesz że jesteś rybakiem to i tak mam podejrzenie że świetny z
    ciebie specjalista od pralek. dziękuję za podzielenie się wiedzą.
    em
  • 21.10.06, 15:34
    Historia pralek w datach

    1851 - Amerykanin James King opatentował pralkę bębnową (napęd parowy)

    1858 - Hamilton Smith opatentował pralkę rotacyjną

    1874 - Wiliam Blackstone buduje pierwszą pralkę domową, niejako trzepiącą pranie

    1899 - skonstruowanie silnika elektrycznego.

    1908 - Alva Fisher skonstruował pierwszą pralkę elektryczną, produkowała ją
    firma Hurley Machine Company.

    1934 - powstała pierwsza pralka automatyczna (USA), miała zmienny czas prania,
    płukania

    1937 - pierwsza pralka automatyczna programowana

    Pralka składa się (oprócz obudowy oczywiście) z bębna napędzanego przez silnik
    elektryczny prądu przemiennego (we współczesnych pralkach stosuje się silniki
    prądu stałego ze względu na łatwość regulacji prędkości) za pomoca paska
    klinowego (tu dodatkowo przez różnicę wielkości kół pasowych na silniku i osi
    bębna powoduje, że obroty bębna są N-krotnie mniejsze niż obroty silnika, a
    moment obrotowy go napędzający jest N-krotnie większy niż ten na osi silnika.
    N=R1/r1 - R1 - średnica koła napędzającego bęben, r1 - średnica koła pasowego
    na osi silnika.

    Silnik prądu przemiennego daje przeważnie możliwości obracania (wolno lewo,
    wolno prawo - ruchy rewersyjne bębna i szybkie - wirowanie). Uzyskiwane jest to
    przez zmianę połączeń uzwojeń silnika. W pralkach z silnikiem prądu
    przemiennego są jeden lub dwa kondensatory przesuwające fazę prądu zasilającego
    jedno z uzwojeń silnika, dzięki temu przesunięciu w silniku powstaje pole
    wirujące napedzające wirnik. Jeden kondensator pracuje dla obrotów wolnych a
    drugi dla szybkich. Zmiana prędkości wynika z ilości par biegunów stojana (im
    więcej tym silnik obraca się wolniej (wg poniższego wzoru)

    n=60*f/p

    n - ilość obrotów na minutę
    f - czestotliwość w sieci = 50 Hz
    p - ilość par biegunów

    Silnik prądu stałego ma płynną regulację prędkości realizowaną przez
    elektroniczny regulator prędkości sterowany z programatora

    Bęben jest zamontowany w zbiorniku na osi przechodzącej przez szczelne łożysko
    w ściance zbiornika.

    Do zbiornika dochodzi wlot z pojemnika proszku (zwykle zawierającego dwie lub
    trzy komory - pranie wstępne, pranie zasadnicze i ew. krochmalenie.)

    Do pojemnika proszku doprowadzana jest przez zawory elektromagnetyczne woda z
    sieci mieszkaniowej.
    Zależnie od rozwiązania mogą być dwa lub trzy zawory, oddzielnie dla prania
    zasadniczego i wstępnego. W niektórych rozwiązaniach do pralki doprowadzana
    jest ciepła woda z instalacji domowej (np. stare pralki Wiatka), co pozwala
    skrócić czas grzania wody (oszczędność energii elektrycznej).

    W dolnej części zbiornik ma wylot połączony wężem (lub czymś podobnym) gumowym
    z pompą wodną napędzaną silnikiem elektrycznym.

    Zależnie od rozwiązania pompa może mieć dwie funkcje: tylko odpompowywanie wody
    lub odpompowywanie wody i natryskiwanie nią pranych rzeczy. W drugim przypadku
    na wylocie pompy znajduje sie zawór przekierowujący wodę albo do wylotu do
    kanalizacji albo do dyszy natryskowej.

    W dolnej części zbiornika z bębnem znajduje się grzałka elektryczna do
    pdgrzewania roztworu piorącego (najbardziej energochłonny element w grzałce -
    przeciętnie o mocy 2000 W) a na ściance tylnej termostaty dwustanowe kontroli
    temperatury (zwykle 2 lub 3).

    Po osiągnięciu zadanej temperatury przerywają one obwód zasilania grzałki.

    Czasami regulowany termostat jest zamontowany pod płytą operacyjną i tylko jest
    połączony "termowodem" z sondą w zbiorniku. POzwala to na płynną regulację
    momentu wyłączenia grzania wody.

    Z dołu zbiornika wychodzi także cienki wężyk prowadzący do hydrostatu.

    Hydrostat to przełącznik elektryczny uruchamiany membraną reagującą na
    ciśnienie w/w rurce. Gdy poziom wody w zbiorniku się podnosi, rośnie tez poziom
    w rurce do hydrostatu, w rurce rośnie ciśnienie i po przekroczeniu wartości
    progowej następuje przełączenie styków hydrostatu.

    Połączenia są tak zrobione, że przy braku wody w pralce nie mogą zostać
    włączone ani silnik bębna ani grzałka. Gdy zbiornik jest napełniony to odcinane
    są zawory dopływowe dzieki czemu nie nastąpi przelanie. Czasami hydrostat jest
    trzypołożeniowy (zb. pusty, niski poziom, wysoki poziom). Wyboru poziomu wody
    dokonuje się oddzielnym przełącznikiem dostępnym dla użytkownika.

    Całością steruje programator pozwalający na wybór rodzaju prania. Starsze
    pralki mają programator elektromechaniczny w postaci zespołu krzywek
    uruchamiajacych w odpowiedniej kolejności styki włączające poszczególne zespoły
    pralki. W nowszych pralkach instalowany jest sterownik mikroprocesorowy
    wykonujący pracę tego elektromechanicznego ale dający większą elastyczność
    sterowania.

    W programatorze elektromechanicznym silnik wolnoobrotowy napędza przez zespół
    przekładni dwa zespoły krzywek. Jedne obracają się w cyklu minutowym i sterują
    wolnymi obrotami bębna np. w cyklu 12 sekund w lewo, 3 s. przerwy, 12 s. w
    prawo, 3 s. przerwy i tak dwa razy (do pełnej minuty).

    Drugi zespół steruje poszczególnymi fazami prania i jest połączony z pierwszymi
    krzywkami sprzęgłem sterowanym elektromagnetycznie. Oba zespoły są rozłączone w
    czasie grzania wody (pracują tylko krzywki szybkie, powodując mieszanie wody
    przez obracanie bębna). Po połączeniu krzywki wolne wykonują np. 1/60 obrotu na
    każdy obrót krzywek szybkich.
    Silnik programatora jest zatrzymywany w czasie napełniania wodą.

    W programatorze elektromechanicznym wybór programu następuje przez ustawienie
    położenia startowego zespołu krzywek wolnych (czyli skracanie lub pomijanie
    pewnych faz prania).

    Programator elektroniczny daje dużo większa eleastyczność pracy i umożliwia
    realizację wielu funkcji nierealizowalnych w programatorze mechanicznym.
    Np.

    - automatyka wagowa - dostosowanie ilości wody do ilości wsadu - ilość jest
    mierzona przez pomiar czasu rozpędzania się silnika napędu bębna (im bardziej
    obciążony jest bęben tym wolniej rozpędza się silnik)

    - analiza rodzaju wsadu - tu wykorzystuje się różną nasycalność różnych
    materiałów wodą (mierzy się ilość wlanej wody potrzebnej do uruchomienia
    hydrostatu)

    - automatyczne wyważanie wsadu bębna (by pralka nie chodziła po podłodze)

    - większa ilość programów prania

    - możliwość modyfikacji programów prania (w starym trzeba by wymeniać krzywki).

    - możliwość startowania o określonej godzinie (np. przy drugiej taryfie
    elektrycznej)

    - testowanie (diagnostyka) elemetów pralki w czasie pracy:

    -- sprawdzenie czy napięcie sieciowe jest właściwe (207V do 241V)

    -- sprawdzany jest stan zabezpieczeń (drzwi, zalania, poziomu wody)

    -- programator włącza zawór wodny, jeżeli po określonym czasie nie ma sygnału]
    z hydrostatu o napełnieniu zbiornika wodą, to zawór jest wyłączany
    (by się nie przegrzał) i sygnalizowany jest brak wody (lub uszkodzenie
    zaworu)

    -- programator włącza grzałkę -> jeżeli po np. kilku minutach temp. wody nie
    wzrośnie to sygnalizowana jest awaria grzałki.

    -- programator włącza silnik bębna -> jeżeli brak jest informacji zwrotnej
    z prądnicy tachometrycznej mierzącej prędkość obrotową silnika głównego
    to następuje blokada i zgłoszenie awarii zespołu napędowego.
    Ta sama prądnica jest używana w automatyce wagowej dając informacje
    o prędkości rozpędzania się bębna i o nierównomiernościach obciążenia
    silnika (niewyważenie wsadu)

    -- możliwe jest też w trybie serwisowym - oddzielne włączanie i wyłączanie
    każdego elementu pralki i testowanie każdego czujnika

    itd.

    mgr inż. Paweł Absurdello ;)
  • 21.10.06, 19:24
    Problem pralki nie spedza mi snu z powiek. Natomiast ja bym sie chciala
    dowiedziec jak dziala zmywarka! Czy ona sie cala napelnia woda i odmacza te
    zaschniete sosy na talerzach i przywarte skorki od papryki? Czy tylko z tych
    ramionek watlych spryskuje woda?? Bo jakos wierzyc mi sie nie chce, czy jak ja
    bym zostawila zaschniete gary pod prysznicem tylko, to czy one by sie tak
    ladnie umyly???
    --
    Nowy Fryk o smaku mąki
  • 22.10.06, 05:43
    Nie napełnia się w całości !

    Tam jest tylko basenik na dnie, skąd czerpana jest woda ze środkiem myjącym
    pompowana potem do dysz zamontowanych na obrotowym ramieniu nad mytymi
    naczyniami. Ramię obraca się na skutek odrzutu powodowanego przez wylatującą z
    dysz wodę.
    Zwywarka napełnia wodą ten basenik, podgrzewa wodę do 55-60 stopni Celsjusza,
    dodaje środek myjący, zmywa brudy strumieniem cieczy myjącej wyrzucanej z dysz.
    Potem odpompowuje brudną wodę i przystępuje do płukania naczyń z pozostałości
    środka myjącego. W ostatniej fazie grzałka od wody podgrzewa powietrze by
    wysuszyć naczynia.

    Oczywiście cudów nie ma i bardzo zaschnięte brudy mogą pozostać nie zmyte
    tak jak przy normalnym zmywaniu gdzie używamy zmywaka.

    Środki do zmywania używane w zmywarkach oprócz detergentów zawierają także
    drobinki mające działanie ścierne co ułatwia usuwanie co gorszych osadów na
    naczyniach. DLATEGO TEŻ NALEŻY DO ZMYWARKI UŻYWAĆ WYŁĄCZNIE ŚRODKÓW DO NIEJ
    PRZEZNACZONYCH A NIE DOWOLNEGO KUCHENNEGO DETERGENTU.

    Ważne jest właściwe rozstawienie naczyń wewnątrz zmywarki by się nie zasłaniały
    przed strumieniami myjącymi.

    Zalecenia:

    1. Nie używać standardowych środków do mycia, bo za bardzo się pienią i to może
    spowodować problemy (z przepełnieniem, wypłukaniem piany).

    2. Nie przeładowywać zmywarki by woda z dysz miała bezpośredni dostęp do
    wszystkich naczyń.

    3. Umieszczać naczynia najbrudniejszymi częściami w kierunku dysz zmywających.

    4. Nie mieszać srebrnych (platerowanych) i stalowych rzeczy (sztućce) razem.
    (mają się nie stykać fizycznie ze sobą)
    W obecności wilgoci takie przedmioty stają się prostą baterią (ze względu
    na różną elektroujemność metali) co prowadzi do korozji elekotrolitycznej
    (trawienia) powłok metalowych.

    5. Naczynia ustawiać grupami tematycznymi, nie mieszać łyżek z talerzami ..
    Mieszanie powoduje nierównomierny dostęp wody i niedokładne mycie.

    6. Nie myć w zmywarce naczyń: żeliwnych, drewnianych, porcelanowych,
    kryształowych, malowanyc ręcznie - niestety to trzeba myć ręcznie.

    7. Używać zmywarki gdy ciśnienie w instalacji jest wysokie (np. późnym
    wieczorem) daje to lepsze efekty z płukaniem. Nie używać jednocześnie pralki
    automatycznej (pobiera ona wodę i może zmniejszyć ciśnienie w trakcie płukania
    naczyń) czy innych metod obniżenia ciśnienia w rurach (np. prysznic).

    8. Jeżeli woda jest twarda to dodać trochę więcej detergentu (patrz instrukcja
    obsługi).

    9. Używaj środków wspomagających płukanie dla uniknięcia plam, zacieków i w
    celu szybszego suszenia.

    10. Nie kłaść rzeczy plastikowych na dnie zmywarki. W czasie fazy suszenia mogą
    się stopić.

    11. Usunąć większe kawałki zabrudzeń przed włożeniem naczyń do zmywarki.
    Zapobiega to zatkaniu odpływu i umożliwia utrzymanie odpowiedniego stężenia
    roztworu myjącego w trakcie mycia.


    Przyczyną złego mycia naczyń może być zbyt niskie ciśnienie wody w instalacji
    wodociągowej. Zwykle naczynia są wtedy źle wypłukane.
    Przyczyną powyższych problemów może być też zbyt mały zawór dolotowy (ścienny)
    podający wodę do zmywarki.
    Inna przyczyna to złe rozłożenie naczyń wewnątrz zmywarki.

    Złe odpompowywanie brudów może być spowodowane zbyt dużą ilością detergentów.
    Powastała piana oszukuje czujniki w zmywarce i ta przed wcześnie wyłącza pompę
    usuwającą wodę.


    (Część podanych informacji pochodzi ze strony
    home.howstuffworks.com/dishwasher.htm)
    tłumaczenie: Absurdello

    PS. Swoją drogą ktoś fajną stronkę zrobił można się dowiedzieć jak co działa

    home.howstuffworks.com/ <-- Urządzenia domowe
    www.howstuffworks.com/ <-- Cała masa innych rzeczy

  • Gość: maxi IP: *.crowley.pl 22.10.06, 18:31
    - pierzemy z płynem a nie proszkiem?

    - jeżeli, jak to mają do siebie nowe pralki, sami ustawiamy długość czasu
    prania?


    jaką to robi różnicę???
  • Gość: pikus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 18:49
    rtfm
  • 22.10.06, 22:36
    wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuummmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
    mmmmmmmmmmmmmmmmmmmwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr tuutututututtu
    wwwwwwwwwwwrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    rrrrrrrrrrrrrrdrdrdrdrdrdrdrdrrdrdrwrrrrrrrrrrrrrrrr


    piiiiiiiiiiip piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiip piiiiiiiiiiiiiiiiiip
    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.