Dodaj do ulubionych

Odnaleziono najstarszy polski naparstek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.07, 11:33
a byli tu jacyś polacy 2000 lat temu? jacy?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Eh IP: *.complex.net.pl 29.06.07, 11:54
    Żadni - kultura przeworska to najprawdopodobniej germańscy Wandalowie. Słowianie
    przyszli tutaj najwcześniej w drugiej połowie V wieku (w świętokrzyskiej wsi
    Bizorenda znaleziono nawet resztki wioski, gdzie żyli przez jakiś czas obok
    siebie Słowianie i Wandalowie, podobne znaleziska są znane z Czech) a Polacy
    (Polanie) podbili te tereny dopiero w drugiej połowie X wieku (paląc grody
    innych plemion, które tu wcześniej żyły i prawdopodobnie unicestwiając ich i
    przywożąc własnych osadników jak dowodzą badania archeologiczne niedaleko
    Sandomierza). Oczywiście genetycznie jesteśmy ich (Wandali) potomkami w jakimś
    stopniu. Kulturowo (językowo) nie (prócz może jakiś zapożyczeń?)..
  • petrucchio 29.06.07, 12:18
    Gość portalu: Eh napisał(a):

    > Oczywiście genetycznie jesteśmy ich (Wandali) potomkami w jakimś
    > stopniu. Kulturowo (językowo) nie (prócz może jakiś zapożyczeń?)..

    Jakże to? Kulturowo nie jesteśmy wandalami? Toż to nasza specjalność narodowa!
  • Gość: Eh IP: *.complex.net.pl 29.06.07, 13:01
    w sumie i racja :)
  • scibor3 29.06.07, 13:30
    > Żadni - kultura przeworska to najprawdopodobniej germańscy Wandalowie. Słowiani
    > e
    > przyszli tutaj najwcześniej w drugiej połowie V wieku (w świętokrzyskiej wsi
    > Bizorenda znaleziono nawet resztki wioski, gdzie żyli przez jakiś czas obok
    > siebie Słowianie i Wandalowie, podobne znaleziska są znane z Czech).

    To akurat jest uproszczenie. Nadal istnieją obie szkoły allo i autochtonistyczna
    i nadal trwa zywa dyskusja na ten temat. To o czym piszesz to koncepcja
    allochtonistyczna (tzw szkoła Godebskiego). Tak przy okazji, w obecnej
    archeologii odchodzi się od wiązania kultur z etnosem, chyba, że mamy na to
    niezbite dowody. W tym wypadku nie.

    Polacy
    > (Polanie) podbili te tereny dopiero w drugiej połowie X wieku (paląc grody
    > innych plemion, które tu wcześniej żyły i prawdopodobnie unicestwiając ich i
    > przywożąc własnych osadników jak dowodzą badania archeologiczne niedaleko
    > Sandomierza).

    A to są już jakieś brednie. Jaka eksterminacja, jacy osadnicy? Polanie (a może
    lepiej powiedzieć Piastowie) podbili i podporządkowali sobie sąsiednie plemione
    lechickie. Przy okazji nastąpiła zmiana ustroju z plemiennej na książęcą.
    Piastowie zwykle burzyli dotychczasowe grody plemienne i budowali nowe aby
    zaznaczyć zmianę nie tylko samej władzy ale i ustroju. BTW jeżeli mamy w sobie
    jakąś "obcą krew" to raczej gocką (Mazowszanie).
  • Gość: Eh IP: *.complex.net.pl 29.06.07, 13:58
    Osadnictwo wielkopolskie pod Sandomierzem (tak, różnica kulturowa między
    osadnikami z ziemi Polan i osadnictwem innych terenów jest uchwytna
    archeologicznie!) jest faktem. Możesz twierdzić, że Polanie przyłączyli inne
    plemiona do swoich włości pokojowo - spalili im grody i pozwolili z nich
    wcześniej wyjść a potem pozwolili im stać się Prawdziwymi Polakami :P Ja w to
    nie wierzę. Bardziej prawdopodobna wydaje mi się właśnie taka "eksterminacja" -
    czy przez wyrżnięcie, czy to przez wypędzenie ludności innych plemion, bo jest
    on w pewien sposób potwierdzona: 1. Właśnie owymi spalonymi grodami 2. Nowym
    osadnictwem "wielkopolskim" uchwytnym archeologicznie 3. Jednorodnością języka
    polskiego na całym terytorium, którą się tłumaczy zwykle przez to, że wszystkie
    te plemiona mówiły już wcześniej (przed podbojem Polan) jakimiś "dialektami
    lechickimi", co jest dla mnie dużo mniej wiarygodne niż to, że Polanie narzucili
    po prostu resztkom niewybitych (czy niewypędzonych) plemion (Wiślan, Ślężan,
    prawdopodobnie też Lędzan) swój dialekt (już wtedy inny niż np. dialekt czeski
    czy ruski - istniał np. już wtedy tzn przegłos polski e>'o e:>'a, specyficzny
    rozwój sylabotwórczych "r" i "l" i parę innych cech, także różnice słownikowe).
    Nie wierzę, w to, że na całym terytorium późniejszej Polski rozwinęły się te
    cechy wyjątkowe dla języka Polan, dziwnym trafem pokrywając się z późniejszymi
    granicami. Wierzę w brutalny podbój (stąd spalone grody, jednolitość językowa i
    zanik na tych terytoriach nazw plemiennych Wiślan, Ślężan czy Lędzan).
  • Gość: Ebenezer Dirt IP: 83.238.120.* 29.06.07, 14:59
    "Wierzę w brutalny podbój "

    - no fakt, to kwestia wiary, bo dowody na osadnictwo Polan na terenach
    przyłączanych do księstwa Piastów to bynajmniej nie są dowody na wyrżnięcie
    miejscowej ludności. Takich dowodów po prostu nie ma, spalone grody to spalone
    grody, nic nie mówią o losie ludności żyjącej w nich i w ich okolicy.

    Ponadto wyrzynanie w pień ludności terenów podbijanych jest najzwyczajniej w
    świecie nieopłacalne, znacznie lepiej zapędzić taką ludność do pracy. Nawet
    Czyngis Chan nie wyrzynał wszystkich po kolei.

    Co do jednolitości językowej - jednolity jest język oficjalny, wykształcony
    przez elity intelektualne i ludzi aparatu władzy, gwary natomiast są mocno
    zróżnicowane. Więc Polanie może i wytłukli miejscowe elity plemienne (a może
    nie, takie elity mogły po prostu przejąć pewne wzorce kulturowe/językowe od
    zdobywców), ale to na pewno nie był żaden holocaust.
  • Gość: Eh IP: 82.139.30.* 29.06.07, 23:06
    > - no fakt, to kwestia wiary, bo dowody na osadnictwo Polan na terenach
    > przyłączanych do księstwa Piastów to bynajmniej nie są dowody na wyrżnięcie
    > miejscowej ludności. Takich dowodów po prostu nie ma, spalone grody to spalone
    > grody, nic nie mówią o losie ludności żyjącej w nich i w ich okolicy.

    za to są dowody na osiedlenie się osadników z Wielkopolski, obok starszej
    ludności - dokładnie w czasie kiedy dokonał się podbój wschodniej Małopolski.
    Więc można przypuszczać skąd jednolitość językowa na późniejszym obszarze
    Korony. Czy ich wyrznęli, czy wygonili, czy zdominowali liczebnie czy kulturowo
    - nie jest to ważne. Ważne że zdominowali. Nie musiało ich nawet być więcej.
    Historia pokazuje, że często najeźdźcy mniej liczebni narzucali bardziej
    liczebnej miejscowej ludności swój język i kulturę. W każdym razie nie wierzę w
    to, że już wcześniej istniały plemiona mówiące prawie identycznymi "lechickimi"
    dialektami i że Mieszko z Chrobrym przyłączyli pokojowo akurat tylko te
    plemiona, nie przyłączając obco mówiących Rusinów i Czechów - dziwny przypadek,
    prawda? I te spalone grody + zbudowane nowe, blisko, ale w innym miejscu też
    "mówią" swoje. I nie chodzi mi o całkowitą eksterminację sensu stricte - chodzi
    o eksterminację kulturową - dominację. Po kilkudziesięciu latach nie było już
    śladu dawnych plemion i ich języków - nie ważne czy ich wyrżnęli, spalili,
    wygonili, czy zmusili do "spolonizowania"... W każdym razie wizja ówczesnego
    państwa jako zlepka różnych "lechickich" plemion pod egidą Polan jest mocno
    archaiczna. Był to raczej krwawy podbój tych plemion (zresztą dzisiejsza nauka
    tak to właśnie widzi, co innego książki z lat powojennych...).
  • Gość: Ebenezer Dirt IP: *.autocom.pl 30.06.07, 01:13
    "za to są dowody na osiedlenie się osadników z Wielkopolski"

    - a czy ktoś temu przeczy?

    "Więc można przypuszczać skąd jednolitość językowa na późniejszym obszarze
    Korony. "

    - gadał chłop do obrazu, a obraz do niego ani razu. jednolitość językowa owszem,
    była od dawna, ale tylko na poziomie elit, a i to nie całkowita

    "Czy ich wyrznęli, czy wygonili, czy zdominowali liczebnie czy kulturowo
    - nie jest to ważne. "

    - wyrznęli, nie inaczej, Mieszko Barbarzyńca na spółkę z Conanem Chrobrym.

    "W każdym razie nie wierzę w
    to, że już wcześniej istniały plemiona mówiące prawie identycznymi "lechickimi"
    dialektami i że Mieszko z Chrobrym przyłączyli pokojowo akurat tylko te
    plemiona, nie przyłączając obco mówiących Rusinów i Czechów - dziwny przypadek,
    prawda?"

    - niech sobie kolega wierzy, w co chce. do tzw. "identyczności" dialektów
    ustosunkowałem się we wcześniejszym poście

    "I te spalone grody + zbudowane nowe, blisko, ale w innym miejscu też
    "mówią" swoje."

    - mówią. że je spalono. kropka.

    "I nie chodzi mi o całkowitą eksterminację sensu stricte - chodzi
    o eksterminację kulturową - dominację."

    - czyli może jednak nie "wyrznęli". ufff.

    Po kilkudziesięciu latach nie było już
    śladu dawnych plemion i ich języków

    - zazdroszczę koledze posiadania wehikułu czasu, naprawdę

    "każdym razie wizja ówczesnego
    państwa jako zlepka różnych "lechickich" plemion pod egidą Polan jest mocno
    archaiczna. Był to raczej krwawy podbój tych plemion (zresztą dzisiejsza nauka
    tak to właśnie widzi, co innego książki z lat powojennych...)"

    - no a jak ich Polanie już podbili to nie był to zlepek tylko zlepek. zgadzam
    się w całej rozciągłości. pomijam już fakt, że w "dzisiejszej nauce" znaleźć
    można różne poglądy na różne tematy, więc ten argument to dość głupi chwyt
    erystyczny
  • Gość: El Dupa IP: *.as15444.net 29.06.07, 20:26
    Mam na mysli punkt 3.

    Przede wszystkim język polski NIE JEST jednorodny! Jak wspomniał kolega
    jednorodny jest język literacki, gwary są mocno zróżnicowane, aczkolwiek
    zanikają. Poza tym w końcu mieliśmy 1000 lat wpływu na nie języka dominującego
    języka literackiego. To chyba oczywiste, że musiał mieć on wpływ na ewolucję
    lokalnych odmian.

    Ogólnie twoja teza jest całkowicie pozbawiona podstaw.
  • Gość: Eh IP: 82.139.30.* 29.06.07, 22:43
    bzdurą jest niejednolitość języka - różnice dialektalne, o których mówisz NIE
    SIĘGAJĄ tak dawnych czasów. Wie to każdy, kto choć trochę interesuje się
    językiem. Co najwyżej można podejrzewać, że te różnice mogą być spowodowane
    nałożeniem się języka Polan na dialekty poprzedników ale TO TYLKO teoria (i to
    nieudokumentowana). Jeśli twierdzisz (i ktoś komentujący powyżej), że różnice
    dialektalne, które widzimy dziś siegają IIpoł-X wieku to TO JEST bzdura.
    Niestety, nie znamy języka Wiślan i Lędzan. Co najwyżej możemy znaleźć ślady
    dawnego dialektu w takiej cesze jak brak przegłosu polskiego w części Małoplski
    (np. niesę, bierę zamiast niosę, biorę) i to MOŻE być dawna cecha, ale na to
    dowodów też brak.
  • Gość: Ebenezer Dirt IP: *.autocom.pl 30.06.07, 00:58
    "bzdurą jest niejednolitość języka - różnice dialektalne, o których mówisz NIE
    SIĘGAJĄ tak dawnych czasów. "

    - taaaaak, a skąd to wiesz, kolego miły? z jakich źródeł? czy w to też po prostu
    wierzysz?

    "Wie to każdy, kto choć trochę interesuje się
    językiem."

    - bullshit.

    "Co najwyżej można podejrzewać, że te różnice mogą być spowodowane
    nałożeniem się języka Polan na dialekty poprzedników ale TO TYLKO teoria (i to
    nieudokumentowana)."

    - nieudokumentowane są przede wszystkim kolegi twierdzenia

    "Jeśli twierdzisz (i ktoś komentujący powyżej), że różnice
    dialektalne, które widzimy dziś siegają IIpoł-X wieku to TO JEST bzdura."

    - kolega posiada wehikuł czasu i sprawdził osobiście? po raz kolejny powiadam na
    kolegi dywagacje: bullshit


    Niestety, nie znamy języka Wiślan i Lędzan.

    - co obala kolegi argument powyżej

    Co najwyżej możemy znaleźć ślady
    dawnego dialektu w takiej cesze jak brak przegłosu polskiego w części Małoplski
    (np. niesę, bierę zamiast niosę, biorę) i to MOŻE być dawna cecha, ale na to
    dowodów też brak.

    - skoro nie znamy języka Lędzian i Wiślan, to skąd do jasnej anielki wiemy takie
    rzeczy? po raz kolejny na dywagacje kolegi powiadam: bullshit
  • Gość: migacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 11:55
    no, ta dyskusja lub wymiana poglądów bzdurna nie była. sporo dowiedzieliśmy się.
    śmiałe poznaliśmy hipotezy. w każdym razie jedno jest pewne o polakach sprzed 2
    tys. lat mowy być nie może. pytanie, czy byli tu wtedy jacyś słowianie?
  • petrucchio 03.07.07, 16:25
    Gość portalu: migacz napisał(a):

    > no, ta dyskusja lub wymiana poglądów bzdurna nie była. sporo dowiedzieliśmy się
    > .
    > śmiałe poznaliśmy hipotezy. w każdym razie jedno jest pewne o polakach sprzed 2
    > tys. lat mowy być nie może. pytanie, czy byli tu wtedy jacyś słowianie?

    "Tu", to znaczy gdzie? Najbardziej prawdopodobna lokalizacja Prasłowian w późnym
    okresie rzymskim, tuż przed "wędrówkami ludów" to mniej więcej obszary w
    dorzeczu środkowego Dniepru, być może miejscami zahaczające o dzisiejszą
    wschodnią Polskę, ale z punktem ciężkości gdzieś w okolicach Kijowa, na wschód
    od ludów kultury przeworskiej i na północ od królestwa Ostrogotów na stepach
    czarnomorskich. Wskazują na to nazwy rzeczne, świadectwa autorów okresu
    rzymskiego i analiza kontaktów językowych, które zostawiły ślady w starych
    zapożyczeniach. Oczywiście "imperia" w rodzaju stepowego państwa Gotów były
    wieloetniczne i jacyś Słowianie zapewne mieszali się z tamtejszymi Germanami i
    irańskojęzycznymi Alanami (tak jak później towarzyszyli Awarom), ale wielkie
    migracje Słowian za zachód i na Bałkany należą do późnego okresu wędrówek ludów
    (ok. VI w.).
  • kuba.peerelski 08.07.07, 05:09
    czyli po lacinie Lugii
  • petrucchio 08.07.07, 11:13
    kuba.peerelski napisał:

    > czyli po lacinie Lugii

    Dlaczego słowiańskie *ljudije (czy może raczej -- w epoce rzymskiej -- *leudija)
    miałoby być oddawane w klasycznej łacinie jako Lugii? A gdyby nawet, to nie
    byłby to zbyt fortunny argument za słowiańskością Lugiów, bo Bałtowie i Germanie
    mają dokładnie to samo słowo w tym samym znaczeniu (np. staroangielskie li:ode,
    staroislandzkie ly:dhir, starosaksońskie liudi, czy choćby dzisiejsze niemieckie
    Leute). Ale latynizacja tego wyrazu (np. jako składnika imion w rodzaju
    Leudefridus) zawsze zachowuje "d".
  • kuba.peerelski 08.07.07, 11:33
    dzieki za przyklady, ktorymi tylko podkreslasz slowianskosc Lugii :)
  • petrucchio 08.07.07, 17:07
    Moje przykłady pokazują, że NAWET GDYBY nazwa Lugii miała cokolwiek wspólnego z
    "ludem", i tak nie można by było wyciągnąć stąd wniosku o jej słowiańskości.
    Równie dobrze mogłaby pochodzić od germańskiego lub bałtyjskiego wyrazu o tym
    samym znaczeniu (por. litewskie liáudis). Na wszelki wypadek zaznaczam, że wyraz
    ten nie jest w germańskim pożyczką z języków słowiańskich, ale wspólnym
    dziedzictwem indoeuropejskim; słowa pokrewne występują np. w łacinie, grece i
    sanskrycie.

    Jednak nazwa Lugii ma z pewnością inne pochodzenie. Podejrzewano ją o związek z
    celtyckim bogiem Lugiem, co jest jednak oparte na arbitralnym skojarzeniu
    podobnie brzmiących nazw. Najbardziej prawdopodobne jest wyprowadzenie jej od
    rdzenia *leugh- 'przysięgać, wiązać się przysięgą', znanego tylko z języków
    celtyckich i germańskich, stąd np. gockie liugan 'poślubić' i celtyckie *lugjo-
    'przysięga'. Wówczas nazwa Lugiów znaczyłaby po prostu 'związek, przymierze' i
    tłumaczyłaby się sama w sposób najzupełniej naturalny. Nie sposób natomiast
    powiedzieć na pewno, czy nazwa jest germańska czy celtycka, zwłaszcza że wpływów
    i zapożyczeń celtyckich jest w językach germańskich dużo dzięki dominującej
    roli, jaką odgrywały ludy celtyckie w epoce żelaza.
  • harovoj 10.07.07, 21:05
    zza katedry;0)

    petrucchio napisał:

    > Moje przykłady pokazują, że NAWET GDYBY nazwa Lugii miała cokolwiek wspólnego z
    > "ludem"

    ...niekoniecznie lud musi być etymologicznie związany z słowem ludzie,
    lud może być od lądu, lodu, rodu-naród, ludzie od lug-ługu, lub s'ługa
    Piecze'ługi (Pieczyngowie), a potem wtórnie mogłoby
    zostać upodobnione lug do słowa Lud, po zamianie g w dz.
    ... jest i taki język, gdzie pisze się jeszcze lugje;)

    "doeka ne dojdat novi mladi lugje so poletni"
    "ja za srekja ne sum se nasol seuste u takva situacija, ama mnogu lugje sto gi znam se izgoreni od sudskite"
    "ne poznavam nasi lugje vo London. Ako ima nekoj sto saka da me druzi neka mi pise mail"
    "Vo Sistavec ima preko 300 kuce I zivet preko 1800 lugji. Vo Sistavec ima golemo skolo"
    "So sme rabotele za tugji lugji. I za tugji insani! Ne ne pustaj da po tebe gazime."
    "i gde lugji tam tishicham sigjat"
    "isto e trgovija so lugjo istiot"
    "Ucsi i wam lugjo, wi depri ak ulho upli ezpo"?

    Gierus(kniaź, erus-pan)-giermek, a ziur-ciur od tych mieli pochodzić Słowianie
    czyli Ziur'uanie-ciura(z-c służba obozowa),
    Slawi-sclaw(niewolnik), mistrz-czeladnik (celad ~ czeladź-służba).

    Mamy naród, plemię, szczep, lid, lëdzy, ljud, rod, homo, umans, minske, mensch, Maður, mani,
    Žmonės, leute, populus-people, gens, popolo, tuatha, thiud, thiudisko, cilvēks, demos,
    volk-folk, nation-nacja, anthropos itp. jest bardzo wiele słów
    wyraźnie widać, że to lugii-ludzie to typowo polskie słowo.

    > Jednak nazwa Lugii ma z pewnością inne pochodzenie. Podejrzewano ją o związek z
    > celtyckim bogiem Lugiem,

    Pewnością;) cóż za przekonujący wywód etymologi tegoż słowa;)
    ...w jaki sposób celtyckie h w lugh zmieniło się polskie lu(gi)i-lu(dz)i
    po prostu uległo polskiej odmianie przyjmując nasze końcówki
    był lug-łuk, lug-łąka, łęg-lęgi lęgnący-rodzący(rod)
    więc najpewniej lug to wspólne dziedzictwo i.e.

    pl.wikipedia.org/wiki/Lugh
    „Lugh, którego imię oznacza "lśniący" był celtyckim bogiem słońca”
    Kmita czes. kmitati 'błyszczeć', kmit 'błysk'. Kmiecie-Lugii
    czyli rdzeń lug(ług) istnieje w polskim w znaczeniu
    płonąć-palić-żreć, też lugii-lęgi(rodzenie-ród-rodacy).

    > Leute). Ale latynizacja tego wyrazu (np. jako składnika imion w rodzaju
    > Leudefridus) zawsze zachowuje "d".

    Liutfridus/Leodefredus/Leudefredus/ Leudefridus

    Pierwotne tzn. VII-VIII wiek to jest tu raczej liut (Liut'fridus) podobnie
    Liut'prand (ludź;)płonący) ciekawa etymologia tego imienia
    pasująca nieco do etymologi Lugo'voja, Haro'voja
    jako płonących wojowników, leute jako dziedzictwo i.e.
    to raczej jakaś achronologiczna nadinterpretacja.

    pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Lugiowie
    "Harowie-Lugiowie-Polanie znaczyłoby "płonący" (błyszczeć-świecić-płonąć) trzeba pamiętać, że wówczas panował ciałopalny obrządek pogrzebowy."


    LIUTBRAND : LEIB | BRAND(T)
    LIUT / LJUD : Leute / Volk
    BRAND : Schwert

    „Leibbrandt, jak wynikało by z tych wywodów jest IMIENIEM. Miało by pochodzić od liut/ljud, co przechodzi w leib. Leib znaczyło później ciało (dziś Koerper) a jak widać wcześniej LUDZIE/LUD. nie trudno zauważyć wspólny korzeń z naszym słowiańskim słowem lud/ludzie - liut/ljud/Leute.”

  • harovoj 10.07.07, 21:05
    zza katedry;0)

    petrucchio napisał:

    > Moje przykłady pokazują, że NAWET GDYBY nazwa Lugii miała cokolwiek wspólnego z
    > "ludem"

    ...niekoniecznie lud musi być etymologicznie związany z słowem ludzie,
    lud może być od lądu, lodu, rodu-naród, ludzie od lug-ługu, lub s'ługa
    Piecze'ługi (Pieczyngowie), a potem wtórnie mogłoby
    zostać upodobnione lug do słowa Lud, po zamianie g w dz.
    ... jest i taki język, gdzie pisze się jeszcze lugje;)

    "doeka ne dojdat novi mladi lugje so poletni"
    "ja za srekja ne sum se nasol seuste u takva situacija, ama mnogu lugje sto gi znam se izgoreni od sudskite"
    "ne poznavam nasi lugje vo London. Ako ima nekoj sto saka da me druzi neka mi pise mail"
    "Vo Sistavec ima preko 300 kuce I zivet preko 1800 lugji. Vo Sistavec ima golemo skolo"
    "So sme rabotele za tugji lugji. I za tugji insani! Ne ne pustaj da po tebe gazime."
    "i gde lugji tam tishicham sigjat"
    "isto e trgovija so lugjo istiot"
    "Ucsi i wam lugjo, wi depri ak ulho upli ezpo"?

    Gierus(kniaź, erus-pan)-giermek, a ziur-ciur od tych mieli pochodzić Słowianie
    czyli Ziur'uanie-ciura(z-c służba obozowa),
    Slawi-sclaw(niewolnik), mistrz-czeladnik (celad ~ czeladź-służba).

    Mamy naród, plemię, szczep, lid, lëdzy, ljud, rod, homo, umans, minske, mensch, Maður, mani,
    Žmonės, leute, populus-people, gens, popolo, tuatha, thiud, thiudisko, cilvēks, demos,
    volk-folk, nation-nacja, anthropos itp. jest bardzo wiele słów
    wyraźnie widać, że to lugii-ludzie to typowo polskie słowo.

    > Jednak nazwa Lugii ma z pewnością inne pochodzenie. Podejrzewano ją o związek z
    > celtyckim bogiem Lugiem,

    Pewnością;) cóż za przekonujący wywód etymologi tegoż słowa;)
    ...w jaki sposób celtyckie h w lugh zmieniło się polskie lu(gi)i-lu(dz)i
    po prostu uległo polskiej odmianie przyjmując nasze końcówki
    był lug-łuk, lug-łąka, łęg-lęgi lęgnący-rodzący(rod)
    więc najpewniej lug to wspólne dziedzictwo i.e.

    pl.wikipedia.org/wiki/Lugh
    „Lugh, którego imię oznacza "lśniący" był celtyckim bogiem słońca”
    Kmita czes. kmitati 'błyszczeć', kmit 'błysk'. Kmiecie-Lugii
    czyli rdzeń lug(ług) istnieje w polskim w znaczeniu
    płonąć-palić-żreć, też lugii-lęgi(rodzenie-ród-rodacy).

    > Leute). Ale latynizacja tego wyrazu (np. jako składnika imion w rodzaju
    > Leudefridus) zawsze zachowuje "d".

    Liutfridus/Leodefredus/Leudefredus/ Leudefridus

    Pierwotne tzn. VII-VIII wiek to jest tu raczej liut (Liut'fridus) podobnie
    Liut'prand (ludź;)płonący) ciekawa etymologia tego imienia
    pasująca nieco do etymologi Lugo'voja, Haro'voja
    jako płonących wojowników, leute jako dziedzictwo i.e.
    to raczej jakaś achronologiczna nadinterpretacja.

    pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Lugiowie
    "Harowie-Lugiowie-Polanie znaczyłoby "płonący" (błyszczeć-świecić-płonąć) trzeba pamiętać, że wówczas panował ciałopalny obrządek pogrzebowy."


    LIUTBRAND : LEIB | BRAND(T)
    LIUT / LJUD : Leute / Volk
    BRAND : Schwert

    „Leibbrandt, jak wynikało by z tych wywodów jest IMIENIEM. Miało by pochodzić od liut/ljud, co przechodzi w leib. Leib znaczyło później ciało (dziś Koerper) a jak widać wcześniej LUDZIE/LUD. nie trudno zauważyć wspólny korzeń z naszym słowiańskim słowem lud/ludzie - liut/ljud/Leute.”

  • harovoj 29.07.07, 18:28
    petrucchio napisał:

    > Jednak nazwa Lugii ma z pewnością inne pochodzenie. Podejrzewano ją o związek z
    > celtyckim bogiem Lugiem, co jest jednak oparte na arbitralnym skojarzeniu
    > podobnie brzmiących nazw. Najbardziej prawdopodobne jest wyprowadzenie jej od
    > rdzenia *leugh- 'przysięgać, wiązać się przysięgą', znanego tylko z języków
    > celtyckich i germańskich, stąd np. gockie liugan 'poślubić' i celtyckie *lugjo-
    > 'przysięga'. Wówczas nazwa Lugiów znaczyłaby po prostu 'związek, przymierze' i
    > tłumaczyłaby się sama w sposób najzupełniej naturalny.


    Dwa słowa nigdzie nie zaświadczone czyli zmyślone *leugh-*lugjo- oraz gockie liugan 'poślubić które może pochodzić od łacińskiego ligo wiązać, związek małżeński.
    Za to całkowicie ignorowanie znaczenia greckiego logos-słowo (galijski wariant imienia boga Lugha to Lugos) czy tureckiego lugat-słownik, tadżyckiego Тоҷикӣ – Луғат itd., czyli Lugii znaczyłoby dosłownie Słowianie, w polskim l-r rugać- ros. rugat'i, nagadać komuś, ruga «łajanie kogoś za coś, wymyślanie komuś» oczywiście urąganie SŁOWAMI.

    ps, To może być bardzo starożytne słowo bo starożytna Lydia od której imię Lidia w łacinie imię żeńskie Lygia czyli nazwa Lydia-Lygia, to tak samo jak łacińska nazwa Lydii-Lugii, tak samo g-d(dz) jak Lugii-Ludzi.

    (for which actual words are lughat and lahjat)

    LAHJAT UL LUGHAT ( Book of the pronunciation of Tongues )
    MUHAMMAD ASA'AD EFENDI
  • kuba.peerelski 01.07.07, 08:29
    a poznales jezyk Wandali zeby twierdzic ze byli germanscy? w tym samym czasie
    zyli Goci i na internecie znajdziesz slownik gocko-angielski, a nawet gocko-
    polski, ale nie znajdziesz slownika Wandali-- zgadnij czemu?
  • petrucchio 03.07.07, 13:56
    kuba.peerelski napisał:

    > a poznales jezyk Wandali zeby twierdzic ze byli germanscy? w tym samym czasie
    > zyli Goci i na internecie znajdziesz slownik gocko-angielski, a nawet gocko-
    > polski, ale nie znajdziesz slownika Wandali-- zgadnij czemu?

    Bo Wandalowie nie zostawili po sobie dokumentów pisanych. Zostawili za to nazwy
    plemienne (Silingowie, Hasdingowie) i osobowe (mnóstwo różnych Hilderyków,
    Godigislów, Gaizeryków, Huneryków i Gunderyków) zdecydowanie niesłowiańskie,
    potwierdzające natomiast wschodniogermański rodowód ich języka (bliski krewny
    gockiego). O ile wiem (a sam jestem językoznawcą), żaden specjalista nie wątpi w
    status językowy wandalskiego jako dialektu wschodniogermańskiego.
  • Gość: Harovoj IP: 80.48.74.* 04.07.07, 12:09
    jest pewnie Teutońskie, pewnie Segimir, Sesithac, Segestes
    czyli znany z bulii gnieźnieńskiej Siegost,
    jeszcze wyjaśnij zmianę imienia Lugwik w Ludwik g-d
    oraz tureckie imię Pieczyngów;)
    Gęś-Gąsiorek(Ganseryk) to też pewnie słowa niemieckie;(

    ... ta wielcy znawcy języka zlatynizowanego i skreolizowanego;)
    w VI, VII, VIII wieku wszystko przpisywała sepleniąca łacinsko
    -niemiecka chałastra, a dziś powtarza bezmyślna pseudonauka.
  • petrucchio 04.07.07, 14:53
    Gość portalu: Harovoj napisał(a):

    > jest pewnie Teutońskie, pewnie Segimir, Sesithac, Segestes
    > czyli znany z bulii gnieźnieńskiej Siegost,

    Imię Amalaswintha jest wschodniogermańskie, gocki element "amals" znaczył
    'czynny, dzielny' (jedna z najważniejszych gockich dynastii nosiła nazwę
    Amalów), a przymiotnik "swinths" 'silny, potężny'. Człon "sigi(s)-" w imionach
    germańskich (z Zygfrydem i Zygmuntem na czele) oznacza 'zwycięstwo' (por. niem.
    Sieg). Istnieją też podobne dwuczłonowe imiona w innych językach
    indoeuropejskich, zwłaszcza celtyckich, gdzie zachował się ten sam wyraz
    praindoeuropejski (*seg^hes-), ale akurat brakuje go w słowiańskich.
    Podobieństwo ze staropolskim Siegostem jest czysto powierzchowne i przypadkowe.
    W tym ostatnim imieniu drugim członem jest niewątpliwie "gost" ('gość'), a
    pierwszym prawdopodobnie przestawione Wsze- > Świe- > Sie-, jak np. w imionach
    Wszerad ~ Świerad ~ Sierad albo Wszebor ~ Świebor.

    > jeszcze wyjaśnij zmianę imienia Lugwik w Ludwik g-d

    Jaką zmianę? Imię Ludwik to polska wersja germańskiego *hlud-wi:g- (stąd np.
    zlatynizowana forma frankijska Chlodwig). Pierwsza część złożenia pochodzi z
    tego samego źródła co angielskie loud 'głośny' (staroang. hlu:d), zresztą daleko
    spokrewnione z polskim "słowo, słyszeć, słynąć" itp. (praindoeuropejski rdzeń
    *k^leu-); całe imię oznacza 'sławnego w boju'.

    > oraz tureckie imię Pieczyngów;)

    A co Pieczyngowie mają wspólnego z tym wszystkim? Nie byli ani Słowianami, ani
    Germanami. Ich nazwę plemienną wywodzi się na ogół ze starotureckiego *bec^enek
    'powinowaty', a w każdym razie nie ma ona nic wspólnego z pieczą ani pieczeniem,
    jeśli coś w tym rodzaju usiłujesz sugerować.

    > Gęś-Gąsiorek(Ganseryk) to też pewnie słowa niemieckie;(

    Indoeuropejski wyraz *g^hans- 'gęś' występuje i w językach słowiańskich, i w
    germańskich, ale akurat nie w tym imieniu. "Gensericus" itp. to zniekształcona
    łacińska pisownia wandalskiego imienia króla Gejzeryka, *Gaiza-ri:ks. Pierwszy
    człon oznacza 'włócznię', drugi (stara pożyczka celtycka w językach germańskich)
    'króla'; oba są bardzo częste w imiennictwie germańskim, por. np. gockie imię
    Radagaisus 'szybka włócznia'. Mamy też starogórnoniem. ge:r, starong. ga:r,
    staroisl. geirr 'włócznia' (w językach zachodniogermańskich i skandynawskich
    pragermańskie *z uległo rotacyzmowi, przechodząc w "r"), wszystkie często
    spotykane w imionach, np. Hrothgar, Edgar, Garmund itp. Jeśli chodzi o budowę,
    wandalskiemu Gejzerykowi dość dokładnie odpowiada angielskie nazwisko Garrick.

    > ... ta wielcy znawcy języka zlatynizowanego i skreolizowanego;)
    > w VI, VII, VIII wieku wszystko przpisywała sepleniąca łacinsko
    > -niemiecka chałastra, a dziś powtarza bezmyślna pseudonauka.

    Jeśli próbujesz mnie obrażać, to kończymy rozmowę. Nie będę dyskutował na takim
    poziomie. Uczę językoznawstwa historycznego na dobrym uniwersytecie od prawie 20
    lat i zapewniam cię, że wiem, o czym mówię.
  • Gość: Harovoj IP: 80.48.74.* 06.07.07, 21:08
    petrucchio napisał:

    > Gość portalu: Harovoj napisał(a):
    >
    > > jest pewnie Teutońskie, pewnie Segimir, Sesithac, Segestes
    > > czyli znany z bulii gnieźnieńskiej Siegost,

    Segimir-Sędzimir, a Sesithac-Szóstak- to zaginiona słowiańska nazwa soboty,
    ale i imię-nazwisko Piątek czy Wtorek Thurs-Thursdey ma
    być poświęcony Thorowi i od jego imienia.

    > Imię Amalaswintha jest wschodniogermańskie, gocki element "amals" znaczył
    > 'czynny, dzielny' (jedna z najważniejszych gockich dynastii nosiła nazwę
    > Amalów), a przymiotnik "swinths" 'silny, potężny'.

    Ta lubisz niemieckie brednie to widać;) Amale (pani domu i matka) znaczy to
    samo do dziś w Indiach w Getice Jordanesa mamy dwa imiona
    Amala'suentha i Mathe'suentha bo po prostu
    Mathe-matka i Amale to synonimy.
    (Zuanthe'vit-Suenthe'vit-Swięto'wit)
    Święta matka-żona, to tytuł żon królewskich.

    Dzielno-potężna może to sławne niemieckie imię babachłop;)))))))))))))))))))))

    Człon "sigi(s)-" w imionach
    > germańskich (z Zygfrydem i Zygmuntem na czele) oznacza 'zwycięstwo' (por. niem.
    > Sieg). Istnieją też podobne dwuczłonowe imiona w innych językach
    > indoeuropejskich, zwłaszcza celtyckich, gdzie zachował się ten sam wyraz
    > praindoeuropejski (*seg^hes-), ale akurat brakuje go w słowiańskich.

    W polskim jest sieknąć-siecze czy syga (rzuca) itd. Jak widzę jakiś rekonstruowany
    praindoeuropejski* to od razu mi się bajki przypominają niemieckie;) Niemcy
    nie są indoeuropejczykami ich język to zmieszany język
    polski z substratem ugrofińskim;)

    > Podobieństwo ze staropolskim Siegostem jest czysto powierzchowne i przypadkowe.

    Z wojewodą Sygniewem tyż.

    > W tym ostatnim imieniu drugim członem jest niewątpliwie "gost" ('gość'), a
    > pierwszym prawdopodobnie przestawione Wsze- > Świe- > Sie-, jak np. w i
    > mionach
    > Wszerad ~ Świerad ~ Sierad albo Wszebor ~ Świebor.
    >
    > > jeszcze wyjaśnij zmianę imienia Lugwik w Ludwik g-d
    >
    > Jaką zmianę? Imię Ludwik to polska wersja germańskiego *hlud-wi:g- (stąd np.
    > zlatynizowana forma frankijska Chlodwig).

    Wrzuć sobie w google imię Ludwik(Ludvik) czy Lugwik(Lugvik) jaka ta polska
    wersja jest popularna wśród niemieckich kreoli;) g-zmieniło się w d tak jak
    w połabskim dóra-góra. Lugi-Ludi(ludzi), noga-nodze itd.

    > > oraz tureckie imię Pieczyngów;)
    >
    > A co Pieczyngowie mają wspólnego z tym wszystkim? Nie byli ani Słowianami, ani
    > Germanami. Ich nazwę plemienną wywodzi się na ogół ze starotureckiego *bec^enek
    > 'powinowaty', a w każdym razie nie ma ona nic wspólnego z pieczą ani pieczeniem

    Pieczyngowie uważali się za Scytów Basileo (Scytów Królewskich) a ci to był jedyny naród
    sławnych władców północy, byli blondynami mówili po słowińsku i byli dowodzeni
    przez 40 wojewodów (bojebodów), niektórzy Arabowie nie odróżniali
    Słowian od Turków, Polaków nazywali zazdrosnymi Turkami.
    Arabowie odnotowywali w IX-X wieku najczystszej krwi naród słowiański
    Walinów i ich króla Maha (Wielki-podobnie Maha'radża),
    są tylko dwie możliwości albo to byli
    Polacy albo Pieczyngowie.
    Chyba, że Polacy niczym się wówczas od Pieczyngów(Rusów) nie różnili zwłaszcza
    ci z Małoporski;) prowincja Harovoj.
    Cherusków(Cherusci) bardzo łatwo wywieść od słowa Gerrosi- Scytów
    u nas nazwisko Gierus, zresztą jest ponad 1000 polskich nazwisk na Gier-.
    W X wieku istniało jeszcze cesarstwo-kaganat Pieczyngów...

    ...w źródłach arabskich znane też jako Hakanija Ar-Rus z władcą Hakanem Ar-Rus.

    > > Gęś-Gąsiorek(Ganseryk) to też pewnie słowa niemieckie;(
    >
    > Indoeuropejski wyraz *g^hans- 'gęś' występuje i w językach słowiańskich, i w
    > germańskich, ale akurat nie w tym imieniu. "Gensericus" itp. to zniekształcona
    > łacińska pisownia wandalskiego imienia króla Gejzeryka, *Gaiza-ri:ks.

    Gajzeryk-Kajzeryk to tyle co cesarzyk, u nas to słowo brzmiało Kiejzar pewnie od króla Kija, Wandale to tyle co wędrowcy, od IX do XV wieku identyfikowani z Polakami, niemiecki gans jest od polskiego gąs'ior Czesi mówią hus'ak.


    > 'króla'; oba są bardzo częste w imiennictwie germańskim, por. np. gockie imię
    > Radagaisus 'szybka włócznia'.

    Radogost-Ardagast to imię Słowiańskie.

    > wandalskiemu Gejzerykowi dość dokładnie odpowiada angielskie nazwisko Garrick.

    W jaki sposób;)))))))))) dlaczego nie polskie nazwisko Harzyk;) czy Haraburda
    u nas jest tysiące nazwisk na Har-Gar-Gier jakiś wniosek;)

    > > ... ta wielcy znawcy języka zlatynizowanego i skreolizowanego;)
    > > w VI, VII, VIII wieku wszystko przpisywała sepleniąca łacinsko
    > > -niemiecka chałastra, a dziś powtarza bezmyślna pseudonauka.
    >
    > Jeśli próbujesz mnie obrażać, to kończymy rozmowę. Nie będę dyskutował na takim
    > poziomie. Uczę językoznawstwa historycznego na dobrym uniwersytecie od prawie 2
    > 0
    > lat i zapewniam cię, że wiem, o czym mówię.

    Przykro mi ale rozpowszechniasz tylko niemieckie bajki;) no może obrażam
    niemieckich Märchenerzählerów.

    To co piszesz to nie nauka to miej więcej pieśni o Rolandzie w której do jednego worka
    wrzuca się ludy całego świata słowiańskie, irańskie, murzyńskie
    i karze walczyć z Frankami;) najbardziej mi się podobają
    „olbrzymi małproscy”
    Ale jakby inaczej narody przodków Gebelsa mogły tworzyć historię.

    CCXXXI

    "SYNU MALPRAMISIE - RZECZE BALIGANT - daję ci to, o co mnie prosisz. Przeciw Francuzom wnet przyjdzie ci walczyć. Powiedziesz Torleja, króla perskiego, i Dapamorta, króla lutyckiego. Jeżeli zdołasz zetrzeć pychę wrogów, [...]

    CCXXXII

    EMIR JEDZIE PRZEZ SZEREGI SWOICH WOJSK. Syn jego, wyniosłej postawy, jedzie za nim. Król Torlej i król Dapamort wystawiają natychmiast trzydzieści chorągwi; rycerzy mają w cudownej mnogości; najlichsza chorągiew liczy pięćdziesiąt tysięcy. Pierwszą tworzą ludzie butentroccy; drugą z Miśni, z wielkimi głowami - na krzyżu, wzdłuż grzbietu, mają szczeć, zgoła jak wieprze. A trzecia składa się z Nublów i Blosów, a czwarta z Brunów i Esklawonów, a piąta z Sorbrów i Sorów,[...]

    POTEM SKŁADAJĄ DZIESIĘĆ INNYCH CHORĄGWI. Pierwsza złożona jest z brzydkich Kananejczyków: przybyli z Walfitu na krótsze drogi; druga z Turków, a trzecia z Persów; zasię czwarta z Pieczyngów, a piąta z Solterasów i Awarów, a szósta z Ormalejów i Eugiezów, a siódma z ludu Samuela, a ósma z mieszkańców Bruizy, a dziewiąta z Klawerczyków, a dziesiąta z mieszkańców pustyni Okcjanu: [...]

    CCXXXIV

    EMIR KAZAŁ SPRAWIĆ DZIESIĘĆ DALSZYCH CHORĄGWI. Pierwsza składa się z olbrzymów małproskich, druga z Hunów, a trzecia z Węgrów, czwarta zasię z mieszkańców Baldyzy Długiej, a piąta zWalpenejczyków, a szósta z ludzi z Marozy, a siódma z Leusów i Astrymonów, a ósma z Argoilów[...]
  • petrucchio 07.07.07, 13:36
    Gość portalu: Harovoj napisał(a):

    > Przykro mi ale rozpowszechniasz tylko niemieckie bajki;) no może obrażam
    > niemieckich Märchenerzählerów.

    Przykro mi, ale rozpowszechniasz prywatne idées fixes, z którymi nie sposób
    polemizować. Nie będę nawet próbował, bo ignorując cały dorobek językoznawstwa,
    nie starając nawet czegoś z niego zrozumieć i uznając tylko własne spekulacje
    jesteś tak samo odporny na argumenty, jak facet, który od lat pracuje w swoim
    garażu nad perpetuum mobile, a w "ortodoksyjną fizykę" po prostu nie wierzy i
    już, choć ni w ząb nie rozumie, o co w niej chodzi. Szkoda, że w takich
    przypadkach fenomenalnej ignorancji samozwańczych reformatorów nauki towarzyszy
    na ogół równie fenomenalna arogancja. To tyle, jeśli chodzi o mnie.
  • kuba.peerelski 08.07.07, 07:08
    po co ta zlosc, prywatne idées fixes moga z czasem wyprzec oficjalne panstwowe
    bajki
  • petrucchio 08.07.07, 11:02
    kuba.peerelski napisał:

    > po co ta zlosc, prywatne idées fixes moga z czasem wyprzec oficjalne panstwowe
    > bajki

    Nie ma obawy. Nauka rozwija się w nieco inny sposób. Zresztą dlaczego uważasz,
    że konsensus naukowców to "państwowa bajka"? Dawniej to właśnie państwo
    próbowało sterować ręcznie nauką, ideologizując językoznawstwo, historię i
    archeologię w celu lansowania propaństwowych mitów i narodowej megalomanii.
  • kuba.peerelski 08.07.07, 11:35
    "Dawniej to właśnie państwo próbowało sterować ręcznie nauką, ideologizując
    językoznawstwo, historię i archeologię w celu lansowania propaństwowych mitów i
    narodowej megalomanii."

    szczegolnie celowalo w tym panstwo niemieckie
  • petrucchio 08.07.07, 17:24
    kuba.peerelski napisał:

    > "Dawniej to właśnie państwo próbowało sterować ręcznie nauką, ideologizując
    > językoznawstwo, historię i archeologię w celu lansowania propaństwowych mitów i
    > narodowej megalomanii."
    >
    > szczegolnie celowalo w tym panstwo niemieckie

    Co nie usprawiedliwia podobnych działań państwa polskiego -- to znaczy, może
    usprawiedliwia je jakoś z politycznego punktu widzenia, ale nie z punktu
    widzenia nauki, której nie wolno używać instrumentalnie dla pokrzepienia serc
    albo po to, żeby "dać odpór wrogom". Nie wiem, ile masz lat, ale ja dobrze
    pamiętam czasy, kiedy każdy, kto by publicznie wyraził wątpliwości np. co do
    prasłowiańskości Biskupina, ryzykował, że zostanie okrzyknięty sprzedawczykiem,
    a jego poglądy okażą się "wodą na młyn odwetowców z Bonn". Swoją drogą, o ile
    kompletną, antynaukową bzdurą było np. kojarzenie przez propagandę hitlerowską
    wszelkich starożytnych Germanów (Gotów, Wandalów itp.) z Niemcami i wyciągnie z
    tego wniosków odnośnie "historycznych praw do ziemi", o tyle polska fobia na
    punkcie przymiotnika "germański" (przez odruchowe skojarzenie z Niemcami) była
    równie nonsensowna i szkodliwa, podobnie jak kurczowy upór, z jakim dowodzono
    "odwiecznej polskości" naszych ziem, naginając dane naukowe w imię racji
    politycznych. Wydawałoby się, że już wyrośliśmy z takich infantylnych kompleksów
    i potrafimy trzeźwo spojrzeć na własną historię, ale upiory mają twardy żywot.
  • harovoj 10.07.07, 22:00
    petrucchio napisał:

    > kuba.peerelski napisał:
    >
    > > "Dawniej to właśnie państwo próbowało sterować ręcznie nauką, ideologizuj
    > ąc
    > > językoznawstwo, historię i archeologię w celu lansowania propaństwowych m
    > itów i
    > > narodowej megalomanii."
    > >
    > > szczegolnie celowalo w tym panstwo niemieckie
    >
    > Co nie usprawiedliwia podobnych działań państwa polskiego -- to znaczy, może
    > usprawiedliwia je jakoś z politycznego punktu widzenia, ale nie z punktu
    > widzenia nauki,

    Dzięki Kuba żeś psora sprowokował do wykładu ale to, żem jest Państwo Polskie
    pewnie dlatego, żem Jaśnie Oświecony MPK Polski to się nie spodziewałem;)))))

    ps. nie mam fobii antygermańskich na forum historycy.org jest paru userów uważających,
    że nazwa Germanie pierwotnie dotyczyła Słowian, a nawet Germanie-Sporowie to synonimy
    znaczące dosłownie nasienni-zarodki.
    Dla określenia plemion Teutonów używają słowa Teutoni;) i to może już fobia:)
  • filomena_hanas 30.06.07, 09:48
    oni chyba naparstka nie widzieli
  • Gość: leonard3 IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.07, 12:07
    O wiele ciekawsze jest odkrycie pierwszego KONDOMA polskiego zprzed
    2 tysiecy lat. Zrobiony jest z krzemienia lupanego i ma dlugosc pol metra.
    Z tego widac , ze nasi przodkowie to byly tegie fiuty , co im na szczescie
    pozostalo do dzisiaj.
  • deerzet 30.06.07, 12:14
    Brak komentarza.
  • deerzet 30.06.07, 12:11
    ...a na forum jak zwykle fruwają {shity}.

    Panie Marcinie Sz. z Kielc.
    Wiemy, że Gazeta podoszczędza na korekcie ale - na miły Bóg - pisz Pan z
    sensem. Ten tytułowy nacjonalizm o {POLSKIM najstarszym}... śmieszny,
    proLPRowski jest...
    Napisz Pan: {...najstarszy w Polsce} i już. Nie podlizuj się pan władzy. Czyżby
    w Kielcach narodowcy gazetami trzęśli?

    {...badań ratowniczych}.
    Nie prościej [badań ratunkowych}? Wiadomo, że tam ratowniczowie są.

    Polska język smaczna jest.
  • baby1 30.06.07, 12:32
    Gość portalu: migacz napisał(a):

    > a byli tu jacyś polacy 2000 lat temu? jacy?

    Byli, byli, wszechpolacy.
  • Gość: Harovoj IP: 80.48.74.* 30.06.07, 18:31
    www.lud.republika.pl/
    "w języku macedońskim do dziś się pisze lugje (ludzie) jeśli się pisze w alfabecie łacińskim."

    pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Lugiowie
    "w imionach Harovoj - Lugovoj, miałoby podobne znacznie po rosyjsku lug(ług) to pole, po polsku ług to coś żrącego-palącego, tak jak pole od palenia-wypalania, harat-płonąć czyli Lugo'voj-Haro'voj miałoby podobne znacznie "płonący wojownik" Harowie-Lugiowie-Polanie znaczyłoby "płonący" (błyszczeć-świecić-płonąć) trzeba pamiętać, że wówczas panował ciałopalny obrządek pogrzebowy."

    Humus (ziemia)Homo-Human (człowiek), pole - Polacy, lug - Lugiowie (ludzie), Lendzianie - Ląd.

    en.wikipedia.org/wiki/Lugii
    "The ethnic afilition was subject of auto/allochtonic debate betwen German and mostly Polish historians. The word Lugi may be a spelling for Slavonic лю΄дїе, meaning people. In modern Serbian, the word луг means "small forest". Thus the word Lugii could indicate "forest people". Serbs have many versions of this word in use today, and all relate to forest, wood and swamp land."
  • Gość: Marek IP: *.net.autocom.pl 30.06.07, 20:58
  • Gość: Luśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 18:32
    To nie żaden naparstek tylko tygielek odlewniczy. Wstyd mi za koleżankę po
    fachu, że takie bzdury wygaduje.
  • Gość: Harovoj IP: 80.48.74.* 30.06.07, 18:40
    Gość portalu: Luśka napisał(a):

    > To nie żaden naparstek tylko tygielek odlewniczy. Wstyd mi za koleżankę po
    > fachu, że takie bzdury wygaduje.

    ...pewnie był do odlewania naparstków;)
  • Gość: Luśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 18:47
    Do odlewania służyły formy odlewnicze, a w tygielku roztapiano metal
  • Gość: Harovoj IP: 80.48.74.* 30.06.07, 19:39
    Gość portalu: Luśka napisał(a):

    > Do odlewania służyły formy odlewnicze, a w tygielku roztapiano metal

    ...to skąd ten "tygielek odlewniczy" skoro nie służył do odlewów?,
    powinien być "tygielek roztopniczy";)
  • Gość: leonard3 IP: 83.238.144.* 30.06.07, 18:41
    Alez , zaden tykielek tylko kondomek goscinny. Takie kondomki byly dla
    podrozujacych rzymskich kupcow. Wiadomo, goscinni slowianie pozwalali wszystkim
    gosciom podroznym "uzywac" wszystkich bab w domu.
    Sami slowianie dla siebie mieli kondomy z krzemienia lupanego o dlugosc minimum
    pol metra.
  • Gość: Harovoj IP: 80.48.74.* 30.06.07, 19:34
    Gość portalu: leonard3 napisał(a):

    > Alez , zaden tykielek tylko kondomek goscinny. Takie kondomki byly dla
    > podrozujacych rzymskich kupcow. Wiadomo, goscinni slowianie pozwalali wszystkim
    > gosciom podroznym "uzywac"

    eee tam byliśmy najzazdrośniejsi z wszytkich Turków;) poza tym
    składaliśmy cudzoziemców w ofierze, oraz zjadlismy ich na kolację
    po lekkim przypiekaniu:)
  • Gość: Marek IP: *.net.autocom.pl 30.06.07, 21:01
    a fakty sobie. Tak to juz w tej wybiórczej bywa...
  • Gość: Marek IP: *.net.autocom.pl 30.06.07, 21:04
    w powiększeniu widać coś, co rzeczywiście może za naparstek robić. Tyle że
    postawione na kamieniu może z daleka robić i za ten tygielek (nawet za
    kaganek..., tylko niech sie komuś od razu z Giertychem - bo od oświaty - nie
    kojarzy).
  • Gość: ffsn IP: *.chello.pl 01.07.07, 00:06
    Naparstek jest położony na kamiennej siekierze. W papierowej GW zdjęcie było porządnie podpisane. Jak widać części internetowej podpisu nie chciało się robić.
  • kuba.peerelski 01.07.07, 08:24
    a byli wtedy jacys niemcy??
  • Gość: Posener IP: 199.67.203.* 03.07.07, 13:20
    biedak znow cos po sobie pozostawil....
  • petrucchio 03.07.07, 16:33
    kuba.peerelski napisał:

    > a byli wtedy jacys niemcy??

    Nie, ale byli Germanie. Znaczna część dzisiejszej Polski pokrywała się z
    obszarem, na którym kształtowały się wymarłe już dzisiaj języki
    wschodniogermańskie (Gotów, Gepidów, Wandalów, Burgundów). Wszystkie współczesne
    języki germańskie należą do grupy zachodniej (niemiecki, angielski, fryzyjski,
    niderlandzki) lub północnej (duński, szwedzki, norweski, islandzki, farerski).
    Goci i inni Germanie Wschodni byli ich językowymi kuzynami, ale z Niemcami mieli
    tyleż wspólnego, co ze Szwedami lub Anglikami.
  • Gość: Harovoj IP: 80.48.74.* 04.07.07, 12:16
    petrucchio napisał:

    > kuba.peerelski napisał:
    >
    > > a byli wtedy jacys niemcy??
    >
    > Nie, ale byli Germanie. Znaczna część dzisiejszej Polski

    ...poczytaj sobie Długosza w XIV wieku wszyscy nazywali Polaków
    Germanami, a w wieku III, czy VI nie mogli mylić Słowian z Teutonami
    zresztą nazwa Germanie była nazwą nowoą od Tungrów zobacz sobie co znaczy
    w łacinie Tung-Tongue czyli Tungrowie dosłownie Słowianie;)
  • Gość: Modest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 22:12
    Naparstek przypomina motykę, prawdopodobnie uszkadzał palce użytkownika. Moim
    skromnym zdaniem powinna wkroczyć, wyposażona w wehikuł czasu, Państwowa
    Inspekcja Pracy i wlepić mandat za nieprzestrzeganie przepisów BHP.
  • Gość: siekiera motyka IP: *.boleslawiec.sdi.tpnet.pl 23.07.07, 11:01
    Gość portalu: Modest napisał(a):

    > Naparstek przypomina motykę, prawdopodobnie uszkadzał palce użytkownika. Moim
    > skromnym zdaniem powinna wkroczyć, wyposażona w wehikuł czasu, Państwowa
    > Inspekcja Pracy i wlepić mandat za nieprzestrzeganie przepisów BHP.

    naparstek leży na siekierce, a nie motyce i dla przez BHP szwaczy
    antycznej kultury pewnie był akceptowany:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka