Dodaj do ulubionych

Ładunek elektryczny

IP: *.chello.pl 13.12.01, 19:09
Witam wszystkich,

Mam pytanie: Co to jest ładunek elektryczny? Jedyna definicja jaką znalazłem to
(encyklopedia) "źródło pola elektromagnetycznego". Czy znacie może jakąś
dokładniejszą, inną? Czy to wogóle można zdefiniować ?
Z góry dziękuję za odpowiedź

aragon
Edytor zaawansowany
  • 01.06.02, 00:24
    Witam - niestety nie można tego zdefiniować, a przynajmniej tak mi się wydaje.
    Należy posłużyć się tu właśnie pojęciem pola elektrycznego, które, jak i każde
    pole sił, jest pojęciem abstrakcyjnym. Możemy powiedzieć jedynie, że ciało ma
    ładunek jeśli............, ale co to jest ładunek i skąd się bierze, to już nie
    wiadomo - ciekaw jestem, co fizycy o tym sądzą
  • Gość: fizyk IP: 168.143.113.* 01.06.02, 03:21
    Gość portalu: aragon napisał(a):

    > Witam wszystkich,
    >
    > Mam pytanie: Co to jest ładunek elektryczny? Jedyna
    definicja jaką znalazłem to
    >
    > (encyklopedia) "źródło pola elektromagnetycznego". Czy
    znacie może jakąś
    > dokładniejszą, inną? Czy to wogóle można zdefiniować ?
    > Z góry dziękuję za odpowiedź
    >
    > aragon

    Pytanie: Co to jest ladunek elektryczny?
    nie jest z dziedziny fizyki!
    Podobnie mozna pytac co to jest masa czy czas?
    Sa to to tylko wielksci fizyczne.
    Fizyka nie zajmuje sie odpowiedzia na takie
    pytania;
    lecz tylko tym jak sie je mierzy, w oparciu
    o prawa ich dotyczace.
    To wszystko.




  • Gość: Krzysztof IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 19:03
    Na stronie Geometria kwantowania przestrzeni, pod adresem
    www.warchol.com.pl znajdziesz w "oknie D" wyjaśnienie natury ładunku.
    Pozdrawiam, Krzysztof.
  • 17.07.02, 14:05
    Gość portalu: aragon napisał(a):

    > Mam pytanie: Co to jest ładunek elektryczny?

    Ładunek, to na chłopski rozum prąd, który został gdzieś zgromadzony, lub który
    przez coś przepłynął.

    Jednostką ładunku jest Kulomb - [C]:

    1[C] = 1[A] * 1[s]

    Czyli, jeśli weźmiesz coś, co potrafi gromadzić ładunek elektryczny
    (kondensator), podłączysz to do prądu na 1 sekundę i puścisz w tym czasie prąd
    1 ampera, po czym odłączysz zasilanie, to w tym czymś zgromadzi się ładunek 1
    kulomba. Ten ładunek możesz stamtąd potem oczywiście zabrać podłączając do
    niego jakiś odbiornik prądu (zamykając obwód).
    Sam ładunek zapamiętywany jest w kondesatorze w postaci tzw. pola
    elektrycznego, choć mówiąc o ładunku nie mówimy jeszcze o jego gromadzeniu, a
    jedynie o ilości. Można np. powiedzieć, że przez jakiś tam drut przepłynął w
    ciągu ostatniej godziny ładunek 300[C].

    Innymi słowy: Ładunek to ilość prądu - liczba elektronów wyrażona w Kulombach.
    W Kulombach, nie sztukach - choć znając ładunek jednego elektronu (a znamy),
    można powiedzieć ile elektonów przypada na 1 [C]. Tylko komu chciało by się to
    liczyć... :)
  • 30.07.02, 07:29
    Gość portalu: aragon napisał(a):

    > Witam wszystkich,
    >
    > Mam pytanie: Co to jest ładunek elektryczny? Jedyna definicja jaką znalazłem
    to
    >
    > (encyklopedia) "źródło pola elektromagnetycznego". Czy znacie może jakąś
    > dokładniejszą, inną? Czy to wogóle można zdefiniować ?
    > Z góry dziękuję za odpowiedź
    >
    > aragon

    z tego co wiem, to ładunek elektryczny jest policzalny i zmierzalny, ale nikt
    nie wie co to naprawdę takiego.
    nie spotkałam jeszcze odpowiedzi na pytanie:dlaczego żarowka świeci.
    a świeci bo przemieszczają się własnie ładunki elektryczne.
    to podobno krasnoludki je niosą po drucie.
    danka
  • Gość: Qba IP: *.micomp.2si.com.pl 30.07.02, 13:54
    Cóż, żarówka świeci, bo się nagrzewa... proste. Wystarczy byle jaki drucik
    włożyć do ognia, jak się nagrzeje, to sam zacznie świecić. Chodzi o tzw.
    termoemisję, czyli dosłownie "świecenie po ogrzaniu" :)) Atom się wzbudza (jego
    elektrony wchodzą na takie orbity, gdzie mają większą energię), czyli "dostaje
    kopa", a ponieważ nie może się długo utrzymywać w takim stanie, elektrony
    wracają na "normalne" pozycje i oddają nadmiar energii jako światło
    (niekoniecznie widzialne !). Czasem elektrony uciekają, jak np. w diodzie
    lampowej. A generalnie to definicje różnych wielkości rozbijają się o
    odzdziaływania fundamentalne. Wtedy ładunek elektryczny będzie nośnikem
    odzdziaływania, które jest takie, a nie inne (tzn. ma właściwe sobie cechy, np.
    żródłowość). Pole magnetyczne też jest wywoływane przez ładunek elektryczny,
    ale PORUSZAJĄCY się (i jest nazywane polem bezźródłowym). A w ogóle to świat
    jest Dyskiem...
  • 01.08.02, 07:13
    Gość portalu: Qba napisał(a):

    > Cóż, żarówka świeci, bo się nagrzewa... proste. Wystarczy byle jaki drucik
    > włożyć do ognia, jak się nagrzeje, to sam zacznie świecić. Chodzi o tzw.
    > termoemisję, czyli dosłownie "świecenie po ogrzaniu" :)) Atom się wzbudza
    (jego
    >
    > elektrony wchodzą na takie orbity, gdzie mają większą energię),
    czyli "dostaje
    > kopa", a ponieważ nie może się długo utrzymywać w takim stanie, elektrony
    > wracają na "normalne" pozycje i oddają nadmiar energii jako światło
    > (niekoniecznie widzialne !). Czasem elektrony uciekają, jak np. w diodzie
    > lampowej. A generalnie to definicje różnych wielkości rozbijają się o
    > odzdziaływania fundamentalne. Wtedy ładunek elektryczny będzie nośnikem
    > odzdziaływania, które jest takie, a nie inne (tzn. ma właściwe sobie cechy,
    np.
    >
    > żródłowość). Pole magnetyczne też jest wywoływane przez ładunek elektryczny,
    > ale PORUSZAJĄCY się (i jest nazywane polem bezźródłowym). A w ogóle to świat
    > jest Dyskiem...

    czyli nadal jesteśmy prawie w punkcie wyjścia.
    ten "Dysk"-to najlepsza z teorii :)))
    pzdr.
    Danka
  • 01.08.02, 08:17
    a tak wogóle, to widzimy światło dopiero jak otworzymy oczy.
    pzdr.
    D.
  • Gość: xz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 13:51
    Żarówka świeci zupełnie bez zwiazku z ładunkiem i krasnoludkami. Gdyby te
    elektronki przeciskajac się przez włókienko powodowały jego nagrzewanie, to
    musiałyby tracic tam część swojej energii kinetycznej. W ten sposób musiałyby
    np. wychodzić z żarówki wolniej, niż tam włażą. W ten sposób zbierałyby się
    gdzieś w żarówce. Tak się zaś dziwnie składa, że w żaden sposób nie daje się
    stwierdzić gromadzenia się tam tych krasnalków. Co więcej, one tam tak samo
    szybko włażą, jak i wyłażą, i z transportem energii z elektrowni do żarówki
    mają raczej mało wspólnego. Po prostu: jak są te elektronki, i jest pole
    elektryczne, to te elektronki się ruszają. Nie mają wyboru. Niejaki Poynting
    wydedukował, że te druty tylko paskudzą, robiąc straty, a energia leci sobie od
    elektrowni do włókienka wszędzie, tylko nie tymi drutami.
  • 02.08.02, 17:05
    Lepiej powiedzieć tak - ładunek elektryczny to najmniejsza część materii jaka
    generuje pole elektryczne. Co jest najmniejszą częścią generującą to pole? -
    elektron. Właśnie jeden elektron jest taką "cegiełką materii", która jest w
    stanie wywołać oddziaływanie elektryczne.
    A co do "dysku" to poszukaj w różnych opracowaniach i patentach opisu
    konstrukcji tzw. "Dzwonu". Zawierał on w swej budowie wewnętrznej dwa wirujace
    przeciwbieżnie, wydrążone w środku dyski - zlokalizowane blisko siebie, a
    wypełnione rtęcią. Urządzenie to jest wstępem do opracowania jednolitej teorii
    pola. Na gruncie badań prowadzonych na "Dzwonie" najprawdopodobniej będzie
    można powiązać razem oddziaływania magnetyczne, elektryczne i grawitacyjne.
  • Gość: adas IP: *.tor.pathcom.com 06.08.02, 04:11
    danka czys ty z walesa szkoly konczylas
  • 06.08.02, 10:24
    Gość portalu: adas napisaý(a):

    > danka czys ty z walesa szkoly konczylas

    szkoły czego?
    on kończył szkoły WIELKICH MONTERÓW.
    d_nutka

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.