Dodaj do ulubionych

Skoro światło jest falą, to w czym się rozchodzi?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 20:05
Proszę o niepunktowanie mojej ignorancji, tylko rzeczową odpowiedź.
Fale potrzebują ośrodka drgań, tak? Morskie potrzebują wody, a
dźwiękowe powietrza. W przestrzeni kosmicznej panuje próżnia, co
jest więc ośrodkiem drgań dla światła?
Edytor zaawansowany
  • 31.10.07, 20:41
    Gość portalu: gość.portalu napisał(a):

    > Proszę o niepunktowanie mojej ignorancji, tylko rzeczową odpowiedź.

    Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Taką zasade wpajał swoim
    uczniom prof. Stanisław Pieńkowski, de facto "ojciec" Wydziału Fizyki
    Uniwersytetu Warszawskiego. Oni zas przekaztywali z kolei te prawdę swoim
    uczniom, no a ja jestem jednym z nich.

    > Fale potrzebują ośrodka drgań, tak? Morskie potrzebują wody, a
    > dźwiękowe powietrza. W przestrzeni kosmicznej panuje próżnia, co
    > jest więc ośrodkiem drgań dla światła?


    Współczesna fizyka nie ujmuje tego tak, że "światło JEST falą".
    Światło ma tylko nature falowa, która objawia sie w pewnych zjawiskach - a w
    innych znów zjawiskach swiatło objawia swoją korpuskularną ("cząstkową") naturę.

    Ale z cząstkami takimi jak elektrony, protony, czy neutrony, jest bardzo
    podobnie. Jest mnóstwo sytuacji, w których elektron czy neutron zachowują sie
    jak fala, a nie jak cząstka.

    Wracając do pytania - swiatło, jako strumień cząstek, czyli fotonów, nie
    potrzebuje osrodka do rozchodzenia sie. Rozchodzenie sie światła to jest własnie
    jedno ze zjawisk, w którym objawia ono swą korpuskularną nature - może sie
    rozchodzic bez ośrodka. Ale to samo swiatło, padłwszy np. na wąską szczelinę,
    objawi w zdecydowany sposób swoją falowa naturę.

    Pytanie było bardzo dobre. Sto kilkanascie lat temu to samo pytanie stanowiło
    jedna z największych zagadek dla fizyki. Ratowano sie wówczas koncepję "eteru
    kosmicznego", który był ośrodkiem umozliwiającym rozchodzenie sie światła. Eter
    miał być substancja niewazką, przenikająca swobodnie przez materię... ale
    jednoczesnie MUSIAŁ być CIAŁEM STAŁYM, bo tylko w ciałach stałych mogą się
    rozchodzic POPRZECZNE fale. A swiatło zdecydowanie jest fala poprzeczna, na co
    wskazuje jednoznacznie zjawisko polaryzacji.
  • 31.10.07, 21:32
    Że kiedy mówimy "próżnia" dzisiaj, to mamy coś zupełnie innego na myśli niż
    fizycy, którzy mówili o próżni jeszcze sto lat temu. Próżnia to nie jest
    absolutna pustka, tylko raczej podstawowy stan przestrzeni, o najniższej ale
    niezerowej energii. Próżnia, choćby najdoskonalsza, jaka może istnieć (czyli
    przestrzeń oczyszczona jak najstaranniej z obserwowalnych cząstek), nadal
    wypełniona jest oscylującymi w stanie podstawowym polami kwantowymi, jak gdyby
    wszelkie oddziaływania musiały czekać w gotowości -- że się wyrażę metaforycznie
    -- na jałowym biegu, ale z silnikiem, który musi pracować choćby na minimalnych
    obrotach. Tych podstawowych wzbudzeń nie da się obserwować bezpośrednio, tzn.
    nie można z nich wycisnąć żadnej energii, bo to są już "drgania zerowe" na
    najniższym możliwym poziomie, ale wskutek przypadkowych fluktuacji energii
    próżnia generuje "cząstki wirtualne", które pojawiają się i momentalnie znikają,
    ale których istnienie rodzi całkiem realne skutki fizyczne:

    pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Casimira

    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 22:57
    > w innych znów zjawiskach swiatło objawia swoją korpuskularną
    > ("cząstkową") naturę

    > Rozchodzenie sie światła to jest własnie jedno ze zjawisk,
    > w którym objawia ono swą korpuskularną nature - może sie
    > rozchodzic bez ośrodka.

    > Ale to samo swiatło, padłwszy np. na wąską szczelinę,
    > objawi w zdecydowany sposób swoją falowa naturę.

    Objawienie było podstawowym źródłem wiedzy w średniowieczu:
    "Objawienie ma status wiedzy pewnej..." - św. Augustyn.

    W ramach uzupełnienia i przypomnienia historii nauki, wiedzy, itp.:
    pl.wikipedia.org/wiki/Epistemologia
  • 31.10.07, 23:35
    "Tetra" to od greckiego słowa oznaczającego "cztery", "pylos" po grecku znaczy
    włos, a "tomia" pochodzi od jakiegoś słowa oznaczającego cięcie, wycinanie, czy
    rozcinanie (np. apendktomia = wycięcie wyrostka robaczkowego).

    Razem, "tetrapyloktomia" oznacza po prostu rozszczepianie włosa na czworo.

    Jeśli się nie podoba, ze światło "objawia", to niech będzie zamiast tego, że
    "wykazuje", a jeśli mamy upodobanie do cudzoziemskich wtretów w polszczyźnie, to
    moze też byc "manifestuje".
  • 01.11.07, 00:53
    cs137 napisał:

    > "Tetra" to od greckiego słowa oznaczającego "cztery",

    OK.

    > "pylos" po grecku znaczy włos,

    Niestety nie. <pylos> jeśli w ogóle istnieje w grece jako rzeczownik pospolity
    (bo jest jeszcze miasto Pylos w Messenii), to tylko jako skrajnie rzadki wariant
    żeńskiego <pyle:>, czyli 'skrzydło drzwi'. Ktoś pewnie niejasno pamiętał
    łacińskie <pilus> 'włos' i przerobił je na wyraz grecki. Włos po grecku to
    <thrix>, dopełniacz <trikhos>.

    > Razem, "tetrapyloktomia" oznacza po prostu rozszczepianie włosa na
    > czworo.

    Rozszczepiony na czworo to po grecku raczej <tetraskhistos> niż <tetratomos> (to
    drugie kojarzyłoby się bardziej z pokrojeniem włosa w poprzek). Poprawnie byłoby
    coś w rodzaju <trikho-tetra-skhisma> (w tej kolejności!), skąd -- po odpowiednim
    spolszczeniu -- <trychotetraschizma> (<trychotetratomię> też bym ewentualnie
    uznał, choć z oporami). Przepraszam, że dzielę włos na czworo. Skrzywienie
    zawodowe :)

    --
    "El mundo desgraciadamente es real" -- Jorge Luis Borges
  • 01.11.07, 03:07
    Gość portalu: cs137 napisał(a):

    > Bo on ponoc stworzył to słowo.

    W Szkole Nieistotności Porównawczej wszystko jest możliwe. Eco oczywiście
    zażartował sobie piętrowo z pedantyzmu, wymyślając nazwę ostentacyjnie
    niepoprawną. Również tego -k- w ...-ktomii oczywiście nie powinno być, bo w
    histerektomii itp. ek- jest przedrostkiem (ek-tomia znaczy 'wy-cięcie'). No,
    patrz pan, znam "Wahadło Foucaulta" a ten fragment jakoś mi wyleciał z pamięci.
    Dzięki za odsyłacz.


    --
    "El mundo desgraciadamente es real" -- Jorge Luis Borges
  • Gość: Miś IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 02.12.07, 13:53
    Nasz Wszechświat jest wypełniony ciemną energią. Jasna energia czyli
    światło rozchodzi się w tej ciemnej energii. Nazwę "kosmiczny eter"
    zmieniono więc na "ciemna energia", ang. "dark energy". Jest ona
    potrzebna nam aby rozpychać Wszechświat, aby nie zapadł się on pod
    wpływem sił grawitacji w jedną gigantyczną czarną dziurę.

    Kiedyś wierzono, że Wszechświat jest wypełniony eterem. Fale
    elektromagnetyczne rozchodziły się więc w eterze. Światło widzialne
    to fala elektromagnetyczna o długości od 380 nm (fioletowe) do 780
    nm (czerwone). Około sto lat temu zmierzono, że prędkość światła
    jest taka sama bez względu na to, w którą stronę Ziemia porusza się
    na orbicie. Uznano to za dowód, że eteru nie ma, a Wszechświat jest
    wypełniony próżnią.

    Obecnie astronomowie uważają, że Wszechświat się rozszerza i robi to
    coraz szybciej. Wierzą oni również, że siła, która rozpycha
    Wszechświat to ciemna energia (ang. dark energy). Gdyby ciemna
    energia nie rozpychała Wszechświata to siła grawitacji, przyciągania
    się gwiazd i galaktyk, spowodowałaby, że Wszechświat spowrotem
    skupił się w jeden punkt. Istniała taka teoria pulsującego
    Wszechświata.

    Einstein powiedział, że energia ma masę. Związek między energią i
    masą ujął wzorem E = mc2. Eksperymenty potwierdziły prawdziwość tego
    wzoru. Masa ciemnej energii stanowi około 73% masy całego
    Wszechświata. Czyli moja konkluzja jest, że jasna energia czyli fale
    elektromagnetyczne rozchodzą się w ciemnej energii. Natura ciemnej
    energii nie jest znana. Nie można potwierdzić jej istnienia
    eksperymentalnie.
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 02.12.07, 14:26
    Jesli czarna energia i czarna masa to zaczy ze zmiana nastepuje w
    masie.

    Jedyna zmiana jaka nastepowac moze w masie to spin i kooherencje
    spinu z ogolna grawitacja, czy to az tal ciemne..
    (nie tylko Ziemska.no nie?)
    Te nowe fale/wcale nienowe fale moze sa nowe dla ludzi co tego nie
    moga wykazac..
    Jeszcze raz potwiedzam , ze istnieje sila nieopisana (ja potrafie
    jak widac sie do niej dobrac (tymm "spinem" bo mam doswiadczenie na
    stole, ktore mi dalo mozliwosc konkluzji ze istnieje sila
    odpychania..nie wiem dlaczego inni na to cwiczenie nie wpadli..!)Nie
    mowie juz o aparaturze MRI czy inny "photon-killer" ion-meter
    itp
    wiem ze nie mozna powiedziec ze czarnej sily odpychania nie mozna
    pokazac..
    Vektor ciazenia i antygrwitacji ma stala wypadkowa co potwierdza
    ruch przespieszony..w mym eksperymencie i co wlasnie zwieksza
    ped/enegrie.modulu. w tym polu energii,
    To jest reakcja w atomach - blizej mowiac w elektronach
    Na stole nie mam planety to prosze sobie wyobrazic ten subtelny
    instrument, ktorym sie posluguje..aby objawic panstwu ten osrodek
    czarnej energii
    spinotronica..
    to tylko i wylacznie wiara przekonanie zmiana odpowiednia mentalna
    aprobacja zalozenia! i FOTONY leca z rekawa.
    Czyli na powaznie to biorac jestem w
    stanie wykazc ze na odleglosc zmienie spin w innym srodowisku za
    pomoca zmian w moim srodowisku.
    Wykaznie nastepuje na pieciu politechnicznych instrumentach
    czysto inzynieryjna sprawa - bo politechniki maja te instrumenty na
    codzien.
    5 subsrodowisk naukowych chodzi wkolo tego jak
    lis wkolo kruka z serem w dziobie.
    Czego nam brak?

  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 02.12.07, 20:09
    Gość portalu: Miś napisał(a):

    > Kiedyś wierzono, że Wszechświat jest wypełniony eterem. Fale
    > elektromagnetyczne rozchodziły się więc w eterze.

    Kiedyś wierzono, że Wszechświat wypełnia "luciferous ether" i pominięcie tego
    słowka "luciferous" w Pana rozumowaniu to duża wada i chyba to pozwala Panu
    sformułować konkluzję,...

    > Czyli moja konkluzja jest, że jasna energia czyli fale
    > elektromagnetyczne rozchodzą się w ciemnej energii.

    ...która jest co najmniej przedwczesna.

    Dowcip polega na tym, że eter, w którego istnienie wierzono, był, jak nazwa
    wskazuje, substancją "niosącą", czy "przenoszącą" światło.
    "Luci" to od łacińskiego lux, czyli swiatło, a "ferous" pochodzi od łacińskiego
    czasownika "ferro, ferre, tuli, latum" - jest to czasownik o zwariowanych
    formach podstawowych, ale oznacza po prostu
    ferro=niosę, ferre=nieść (tuli=niosłem, latum=niesiony, żeby było do kompletu -
    w gramatyce łacińskiej zawsze podaje sie cztery podstawowe formy czasownika).

    No więc ta nazwa "luciferous" brała sie stad, że ten eter miał rzeczywiście
    przenosić światło, czynnie uczestniczyc w procesie rozchodzenia się.

    Czy Pan wie o tym, ze według ówczesnych pogładów eter nie był ani gazem, ani
    cieczą, tylko substancją o własnosciach ciała stałego.
    Skad to było wiadomo? Ano, światło jest fala poprzeczną, a tylko ciała stałe
    moga przenosić, jako media, fale poprzeczne. Gazy i ciecze nie mogą (dlatego
    dźwiek w gazach i cieczach jest falą wyłacznie podłuzną, tylko w stałych
    substancjach mogą istniec poprzeczne fale dźwiekowe - po angielsku mówi sie o
    "longitudinal modes" i "transverse modes").

    Równiez nie jest szeroko znany fakt, że Maxwell wyprowadził swoje słynne
    równania, wnikajac drobiazgowo we własności spręzyste eteru, które miał wefdug
    niego opisywac tensor analogiczny do tego, któy opisuje odkszałcenia spręzyste w
    ciałach stałych.

    Pan zas pisze: "swiatło rozchodzi sie w ciemnej energii". OK, niech będzie - ale
    czy potrafi Pan wskazać, jaka rolę ta tajemnicza ciemna energia pełni w tym
    procesie? W przypadku teorii eteru bylo powiedzane, że eter pełni bardzo
    istototna rolę - że jego spręzystośc taka, a nie inna, umozliwia w ogóle fakt
    rozchodzenia sie poprzecznej fali.

    Jezeli "ciema energia" miałaby pełnic role analogiczną do eteru, to należałoby
    wykazać lub przynajmniej próbować wykazać, że ona w procesie rozchodzenia sie
    swiatła UCZESTNICZY - a nie pełni tylko i wyłacznie role "biernego widza".

    Innymi słowy: czy myśli Pan, ze gdyby była jakaś metoda na opróznienie jakiegos
    fragmentu przestrzneni z "czarnej energii", to czy światło przestałoby sie w tej
    opróżnionej objetosci w ogóle rozchodzić?

    Tylko, gdyby tak było, to mozna by było powiedzieć, że nazwe "eter" zmieniono po
    prostu na "ciemna energia". Ale trzeba by jednak w takim przypadu wyjaśnic, na
    czym ma polegac rola "ciemnej energii" w tym wszyskim. Co czyni ja "luciferous"?

    Fale dżwiekowe rozchodza się w powietrze. Rzucony ciezki obiekt (np. kula, którą
    rzycają sportowcy) tez leci przez powietrze, ale bez powietrza poleciałby tak samo.

    Jesli swiatlo "przelatuje przez ciemna energię" tylko podobnie jak bardzo cięzki
    obiekt przez powietrze, to analogia z eterem jest chybiona.

    Inaczej jest z samolotem - jego istotnie powietrze "niesie". Więc ciemna energie
    mozna by nbyło nazwać eterem, gdyby ona "niosła światło" w podobny sposób, jak
    powietrze "niesie" samolot. Ale trzeba by było wpierw wytłumaczyć, JAK to sie
    dzieje - i dopiero wtedy mozna byłoby postwic znak równosci (czy przybliżonej
    równości) miedzy "eterem" i "ciemną energia".

    Nawiasem mówiac - chyba niezupełnie rozróznia Pan pojęcia "ciemnej energii" i
    "dark matter" (nie używam polskiego sformułowania "ciemna masa", bo wiadomo, ma
    ono zupełnie inne znaczenie w potocznej polszczyźnie).

    Panie Misiu, prosze wybaczyć ten przydługio "łopatologiczny" wywód - to odruch
    starego belfra. Za rok będzie 40 lat, jak ucze fizyki po róznych uniwersytetach.
    Z tego 26 lat w USA.


  • 02.12.07, 20:22
    Gość portalu: cs137 napisał(a):

    > "ferro, ferre, tuli, latum"

    Wybacz odruch starego belfra-lingwisty, ale w czasie teraźniejszum jest "fero",
    nie "ferro" (to drugie to co najwyżej dativus i ablativus od "ferrum", dlatego i
    po angielsku inaczej się pisze -ferous '-nośny, -rodny', a inaczej ferrous
    'żelazowy').


    --
    Żołnierze Ksenofonta: -- Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!)
    Marynarze Kolumba: -- ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!)
  • 03.12.07, 07:39
    petrucchio napisał:

    > Gość portalu: cs137 napisał(a):
    >
    > > "ferro, ferre, tuli, latum"
    >
    > Wybacz odruch starego belfra-lingwisty, ale w czasie teraźniejszum jest "fero",
    > nie "ferro" (to drugie to co najwyżej dativus i ablativus od "ferrum", dlatego
    > i
    > po angielsku inaczej się pisze -ferous '-nośny, -rodny', a inaczej ferrous
    > 'żelazowy').
    >
    >
    Ten drugi odruch to był z kolei odruch kogos, kto musi co rusz to pisać o
    ferromagnetykach i antyferromagnetykach. Więc wyrabia się odruch dwukrotnego
    nafiskania klawisza "r" po naciśnieciu kolejno "f" i "e".

    Na zasadzie podobnego odruchu ja bardzo często piszę "fonon" (lub, jeśli piszę
    po angielsku, to "phonon"), kiedy mam na mysli foton albo photon. Nieelastyczne
    rozpraszanie neutronów to jedna z najlepszych metod badania wzbudzeń sprężystych
    i fal spręzystych w kryształach (czyli, prościej mówiac, fal dźwiekowych - z
    tym, że bada się zakres częstotliwości tak wysokich, ze to juz trudno nazywać
    dźwiekiem i raczej właśnie sie używa terminu "fale sprężyste"). Ja z tym bez
    przerwy mam do czynienia, a ponieważ kwant takiego wzbudzenia nazywamy
    "fononem", więc ta nazwa cisnie mi sie zawsze na język lub klawiaturę, choć mam
    mówic lub pisac o fotonach.

    Takie odruchy słowne to zabawna rzecz. Swego czasu w PRL-u komunistom podpadła
    dwójka dysydentów, Kuroń i Modzelewski. Było o nich głośno i w prasie i w radio
    co chwila się czytało i słyszało jakieś potępienia "Kuronia i Modzelewskiego".
    Efekt był taki, ze ludzie, wypowiadając "Kuroń", niekiedy automatycznie dodawali
    "i Modzelewski", choc mieli na myśli samego tylko Kuronia.

    Pod koniec lat 1980-tych ja mieszkałem w okolicy Waszyngtonu. Już wtedy reżim
    spotulniał i róznych dysydentów z Polski wypuszczał na wojaże. No i razu pewnego
    do Waszyngtonu sciagnął Maciek Kuroń, syn Jacka. Dla miejscowej Polonii była to
    gratka, wiec odbyło sie szereg imprezek, na których Maciek był "gościem
    honorowym". I mozna sobie było z nim sympatycznie pogadać, bo wcale nie "strugał
    ważniaka".
    No i ja wczasie takiej rozmowy przy piwku kiedyś własnie mu wspomnialem, że
    zdarza mi się, mówiac o jego Ojcu, po nazwisku "Kuroń" dodac "i Modzelewski"
    zupełnie "nie priczom". Na to on sie roeśmiał i powiedziął, ze to się bardzo
    wielu osobom zdarza. A najzabawniejszy epizod tego typu wydzrzył się na jakimś
    przyjęciu. On wszedł, było juz sporo ludzi, między innymi dwie starsze panie na
    kanapie - no i na widok Maćka jedna z nich powiedziała tej drugiej: "O, popatrz,
    ten młody człowiek, który właśnie wszedł, to jest syn Kuronia i
    Modzelewskiego!". Wiele osób to usłyszalo, no i oczywiscie,
    powstała ogólna wesołość.
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 03.12.07, 08:24
    Autor: Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 02.12.07, 20:09 Dodaj do
    ulubionych Skasujcie
    Odpowiedz

    Gość portalu: Miś napisał(a):

    Kiedyś wierzono, że Wszechświat jest wypełniony eterem. Fale
    elektromagnetyczne rozchodziły
    się więc w eterze.
    WAZNE KIEDY i KTO TAK WIERZYL..
    DLA SPOLECZCZENSTW OGOLNIE NAWET TO BYLO CZARNE
    RADAR TEZ BYL SWEGO RODZAJU CZARNYM DIABLEM PRZYMANJMNIEJ DLA
    LUFTVAFFE 42`

    Czyli moja konkluzja jest, że jasna energia czyli fale
    elektromagnetyczne rozchodzą się w ciemnej
    energii.
    MOJA KONKLUZJA TO ZE ROZCHODZA SIE WRAZ!!! Z CZARNA NA ZASADZIE
    JAKIEJS SPEKTRALNEJ ANIHILACJI
    CZYLI POSZUKAJMY DZIUR W CALYM
    OKO WIDZI SPEKTRUM WIDOCZNE JAKO CIAGLE -
    OCZY TO ANTENY KIERUNKOWE GALKA OCZNA/TAK JAK MIKROFON KIERUNKOWY
    TO MOZG - SYSTEM CHEMICZNOFIZYCZNY...DAJE DOPIERO SWIATLO WIDOCZNE..
    BYC MOZE EYE-POT DLA NIEWIDOMYCH JUZ JEST W DRODZE TYP BLUE TOUCH.
    KWESTIA FAZ ZRESZTA CALE TO HUBBLE TO TEZ INNY STOPIEN MYSLENIA..
    RAPTEM WSZYSTKO WIDAC--NAWET MATKE Z DZICIATKIEM I OJCA..JEDNO ZE
    ZDJEC NIESIE "TEN DAR"


    Dowcip polega na tym, że był, I NADAL JEST LUCYFER.. dalszy ciag
    sobie dospiewajcie..//RR
    ( Moj syn ma na imie CHRISTO-FER )

    No więc ta nazwa "luciferous" brała sie stad, że ten eter miał
    rzeczywiście
    przenosić światło, czynnie uczestniczyc w procesie rozchodzenia się.
    LENIN TEZ UWAZAL ZE BAZ KONFRONTACJI NIE MA POSTEPU

    Czy Pan wie o tym, ze według ówczesnych pogładów eter nie był ani
    gazem, ani
    cieczą, tylko substancją o własnosciach ciała stałego.
    Skad to było wiadomo? Ano, światło jest fala poprzeczną,
    a tylko ciała stałe moga przenosić, jako media, fale poprzeczne.
    MYSLE ZE WLASNOSCI SPINOTRONIKI WODORU MOGA TU COS SYMULOWAC FALOWO..
    W KONCU ZIEMIA POWSTALA Z WODORU.
    TEORIA O POWSTANIU WODY "H-o-H" NA ZIEMI JEST TEZ DUALISTYCZNA!
    TA MNIEJ ZNANA TO ZE NA SKUTEK KURCZENIA SIE SKORUPY PLANETY-LACZYL
    SIE
    WY-PRESS WODOR Z WY-PRESS TLENEM..DRUGA TEORIA TO OGON KOMETY I
    KRYSZTALY LODU
    CZYLI RACZEJ PRZYPADEK TO MOZNA DZIS OBALIC PONIEWAZ WODA JET NA
    MILLIONACH PLANET.
    Gazy i ciecze nie mogą (dlatego dźwiek w
    gazach i cieczach jest falą wyłacznie podłuzną, tylko w stałych
    substancjach mogą
    istniec poprzeczne fale dźwiekowe - po angielsku mówi sie
    o "longitudinal modes"
    i "transverse modes").- TO OSTANIE BRZMI ZADAWALAJACO.

    Równiez nie jest szeroko znany fakt, że Maxwell wyprowadził swoje
    słynne równania,
    wnikajac drobiazgowo we własności spręzyste eteru, które miał wefdug
    niego opisywac
    tensor analogiczny do tego, któy opisuje odkszałcenia spręzyste w
    ciałach stałych.

    Pan zas pisze: "swiatło rozchodzi sie w ciemnej energii". OK, niech
    będzie - ale czy potrafi
    Pan wskazać, jaka rolę ta tajemnicza ciemna energia pełni w tym
    procesie?

    MYSLE ZE ANALOGICZNIE DO /CZARNEJ LITERY NA BIALYM PAPIERZE
    NOWOCZESNIEJ TO UJMUJAC :
    PRICE STRIPES--RR(polecam ten czarne kreski na digitalowych cenach)
    W przypadku
    teorii eteru bylo powiedzane, że eter pełni bardzo istototna rolę -
    że jego spręzystośc taka,
    a nie inna, umozliwia w ogóle fakt rozchodzenia sie poprzecznej fali.

    Jezeli "ciema energia" miałaby pełnic role analogiczną do eteru, to
    należałoby wykazać
    lub przynajmniej próbować wykazać, że ona w procesie rozchodzenia
    sie swiatła
    UCZESTNICZY - a nie pełni tylko i wyłacznie role "biernego widza".

    W "ETERZE" JEST YLKO WOLNY WODOR
    MYSLE ZE SIE "INDUKUJE NA JAKIS SPOSOB" PEWNA "KOOHERENCJA
    ZELEKTRONEM WODORU"
    ANALOGICZNIE DO ROLI KONTRASTU BIALEGO PAIPERU POD CZARNYMI "PRICE
    STRIPES"
    NOWOCZESNIEJ TO UJMUJAC :-) polecam ten czarne kreski na
    digitalowych cenach...

    Innymi słowy: czy myśli Pan, ze gdyby była jakaś metoda na
    opróznienie jakiegos
    fragmentu przestrzneni z "czarnej energii", to czy światło
    przestałoby sie w tej
    opróżnionej objetosci w ogóle rozchodzić?
    FALE ELEKTROMAGNETYCZNE WODOROW Z BIG BANG ISTNIEJA DO DZIS.

    Tylko, gdyby tak było, to mozna by było powiedzieć, że nazwe "eter"
    zmieniono po
    prostu na "ciemna energia". Ale trzeba by jednak w takim przypadu
    wyjaśnic, na
    czym ma polegac rola "ciemnej energii" w tym wszyskim. Co czyni
    ja "luciferous"?
    SILA BIG BANG! DLATEGO ROZSZERZANIE JEST AKCELERACJA/DE-AKCELERACJA

    Fale dżwiekowe rozchodza się w powietrze. Rzucony ciezki obiekt (np.
    kula, którą
    rzycają sportowcy) tez leci przez powietrze, ale bez powietrza
    poleciałby tak samo.
    TO RACZEJ NALEZY PRZYROWNAC DO RUCHU LODZI PODWODNEJ MECHANIKI CIECZY
    ZMIAZDZENIE TEZ GWARANTOWANE-FERROSTARS/ CZERWONE-MOLOCHY.
    JA BYM TO SWIATO BIG BANG NAWET PRZYROWNAL DO SAMEJ
    "YELLOW SUBMARINE...I CALEGO FILMU PONIEWAZ ORGANICZNIE BIOLOGICZNIE
    TAK TO JUZ JEST Z TA CALA TA LUMINACJA / ABSTRAKCJOM" EL-MAG. z BIG
    BANG.
    Jesli swiatlo "przelatuje przez ciemna energię" tylko podobnie jak
    bardzo cięzki
    obiekt przez powietrze, to analogia z eterem jest chybiona.

    Inaczej jest z samolotem - jego istotnie powietrze "niesie".
    POWIETRZE GO NIE NIESIE TYLKO PED POD CIALEM..TAK ZAGESZCZONEGO
    POWIETRZA

    Więc ciemna energie mozna by nbyło nazwać eterem, gdyby ona "niosła
    światło" w podobny sposób, jak
    powietrze "niesie" samolot. Ale trzeba by było wpierw wytłumaczyć,
    JAK to sie
    dzieje - i dopiero wtedy mozna byłoby postwic znak równosci (czy
    przybliżonej
    równości) miedzy "eterem" i "ciemną energia".

    Nawiasem mówiac - chyba niezupełnie rozróznia Pan pojęcia "ciemnej
    energii" i
    "dark matter" (nie używam polskiego sformułowania "ciemna masa", bo
    wiadomo, ma
    ono zupełnie inne znaczenie w potocznej polszczyźnie).

    Panie Misiu, prosze wybaczyć ten przydługio "łopatologiczny" wywód -
    to odruch
    starego belfra. Za rok będzie 40 lat, jak ucze fizyki po róznych
    uniwersytetach.
    Z tego 26 lat w USA.

    CIEKAW JESTEM CZY TO SIE DA PRZETLUMACZYC INNYM BELFROM Z PREDKOSCIA
    SWATLA
    copy rights
    Rafal Radecki +C 137 OK
  • 03.12.07, 10:58
    tylko "niesie" - w ten sposób chciałem zaznaczyć, że nie trzeba brac
    tegookreślenia dosłownie.

    Raczej, to był skrót myślowy. Chodziło mi zasadniczo o to, ze bez powietrza
    zwykły samolot nie poleci.
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 03.12.07, 21:06
    JA WYASNILEM TO Z POWIERZEM TYLKO DLA ZIELONYCH..
    A TAK TO WSZYSTKO ok

    Powodzenia
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 04.12.07, 22:59
    hydroacc@online.no

    uwierzc to zobaczyc

    szkoda ze tak nikt zapewne spinu na "oczy nie widzial"
    np oczyszczenie spalin ze starej ciezarowki.zakal miast i
    spoleczenstw.
    To tez was nie interesuje..? Niemozliwe.

    Bakteria specjalej odpornosci/ta szpitalna albo legionella to tyz
    nic???

    baseny prawie bez chloru (prawdziwa zakala zdrowia ten chlor/to tez
    duza czesc czarnej energii, ktorej radiacji specjanie nie znacie)

    Pozdrawiam FORUM

    Rafal Radecki
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 15.12.07, 03:35
    Co robi ze swiatlem facet D.Copperfield
    Mistrz iluzji.
    Earth Wind and Fire koncerty plus Scena slubu w przzestrzeni
    osciola na filnie Dear hunter.
    Swiatlo kosmiczne jest w nas
    Co to za rodzaj swiatla i SWIATLA i SWIATA?

    Autor: cs137 07.11.07, 06:55 Dodaj do ulubionych Skasujcie
    Odpowiedz

    Gosc portalu: Roman napisal(a):

    > 10 podreczników to zdecydowanie za malo.
    > Powinien Pan przeczytac przynajmniej ze 100, i do tego opracowan
    naukowych, a
    > nie podreczników, bo te sa glównie dla studentów, czyli sa puntem
    wyjscia,
    > narzedziem w edukacji, a nie w pracy naukowej.
    >
    Ale przecie powiadam, ze na polu QM uprawiam belferke, a nie badania.

    > > Ponadto, reflektometria neutronowa z uzyciem spolaryzowaych
    > > neutronów i analizy polaryzacyjnej - czyli technika
    > > eksperymentalna, której glownie uzywam - to, mowiac prostym
    > > jezykiem, nic innego, jak praktyczne cwiczenia z
    kwantowomechanicznej teo
    > rii
    > spinu.
    >
    > Zawsze rejestrujemy moment magnetyczny neutronu,
    > spinu nikt nie widzial, i jest on calkowicie zbednym 'wynalazkiem'.
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 01:13
    Prawidłowo, słowa: objawia, wykazuje, wygląda, itp. pasują tu najlepiej.

    Światło jako: 'fala poprzeczna korpuskuł'
    jest raczej marną hipotezą, łatwo ją podważyć:
    'Lunar Laser Ranging Experiments'.
  • 01.11.07, 02:04
    ... albo jakiś inny maniak, który nie wierzy w fotony i odkrywa na nowo eter?

    --
    "El mundo desgraciadamente es real" -- Jorge Luis Borges
  • Gość: s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 06:30
    Foton jest tylko objawem.
  • 01.11.07, 09:56
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > Światło jako: 'fala poprzeczna korpuskuł'
    > jest raczej marną hipotezą,

    Ja nic o takiej hipotezie nie wiem. W ogóle mówienie "światło JEST fala" jest
    niepoprawne z punktu widzenia współczesnej fizyki. Światło to strumień fotonów,
    które, zeby było ciekawiej, mają na dodatek spin (jak fala moze miec spin?).
    Foton nie jest falą, mozna najwyżej mówić o jego funkcji falowej - która jest mu
    przypisana, jak zresztą kazdej innej czastce, niezaleznie od tego, czy ma mase
    spoczynkową, czy jej nie ma (tak przynajmniej nas uczy mechanika kwantowa).
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 17:43
    W jakich okolicznościach ten spin się objawia?
    ... że tak bezczelnie się zapytam.

    Na upartego fala EM może mieć spin (ale chyba nie ma takiej potrzeby); nie
    ograniczamy się do fal płaskich i sinusoidalnych - rotacja jest dozwolona.

    > Foton nie jest falą, mozna najwyżej mówić o jego funkcji falowej -
    > która jest mu przypisana, jak zresztą kazdej innej czastce,
    > niezaleznie od tego, czy ma mase spoczynkową, czy jej nie ma
    > (tak przynajmniej nas uczy mechanika kwantowa).

    Tak mówi jedna, i coraz mniej popularna, z interpretacji fiz. kwantowej.
  • 02.11.07, 14:56
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > W jakich okolicznościach ten spin się objawia?
    > ... że tak bezczelnie się zapytam.

    Panie, nie umiem tak od razu odpowiedziec! Ja jestem neutronowiec!
    Moge dużo powiedziec o spinie neutronu. Gdzie on sie objawia? Ano, w moich
    eksperymetach objawia się on!

    A od swiatła są optycy. Jeden siedzi w pokoju na przeciwko, więc ja nie muszę
    sam optyki umiec, bo zawsze moge polecieć do kolegi i zapytać.
    >
    > Na upartego fala EM może mieć spin (ale chyba nie ma takiej potrzeby); nie
    > ograniczamy się do fal płaskich i sinusoidalnych - rotacja jest dozwolona.
    >
    > > Foton nie jest falą, mozna najwyżej mówić o jego funkcji falowej -
    > > która jest mu przypisana, jak zresztą kazdej innej czastce,
    > > niezaleznie od tego, czy ma mase spoczynkową, czy jej nie ma
    > > (tak przynajmniej nas uczy mechanika kwantowa).
    >
    > Tak mówi jedna, i coraz mniej popularna, z interpretacji fiz. kwantowej.

    A jakie sa te inne?
  • 02.11.07, 19:40
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > W jakich okolicznościach ten spin się objawia?
    > ... że tak bezczelnie się zapytam.

    Choćby we własnościach światła spolaryzowanego. Kąt polaryzacji jest po
    heisenbergowsku sprzężony ze spinem, co oznacza, że im dokładniej wyznaczysz
    jeden z nich, tym bardziej rozmywa się wartość drugiego. Dlatego liniowa
    polaryzacja światła nie dostarcza żadnej informacji o spinie fotonów (tzn. dla
    każdego fotonu takiego światła prawdopodobieństwo, że znajduje się on w jednym
    lub drugim z dwóch możliwych stanów spinowych jest takie samo). Jeśli natomiast
    wszystkie fotony mają ten sam stan spinowy, "rozmywa się" informacja o kącie
    polaryzacji, tzn. światło ma polaryzację kołową, prawo- lub lewoskrętną.

    Spin ma znaczenie w oddziaływaniach polegających na absorpcji lub emisji
    fotonów, bo wnosi wkład do bilansu momentu pędu, który jest wielkością
    zachowywaną, podobnie jak pęd liniowy i energia. Zdaje się, że pierwszym
    zaobserwowanym zjawiskiem, które potwierdziło hipotezę Bosego o skwantowanym,
    całkowitym spinie fotonu (bo tylko ona dawała poprawne przewidywania ilościowe
    wyników eksperymentu), był efekt Ramana (za który Chandrasekhara V. Raman dostał
    Nobla w 1930). Efekt Ramana ma ogromne znaczenie praktyczne w spektroskopii i
    analizie materiałowej, ale o jego historycznym znaczeniu jako dowodu na
    istnienie spinu fotonów źródła (włącznie z Wikipedią) jakoś milczą. Może jakiś
    fizyk zechciałby rzucić okiem na to hasło. I Bose i Raman byli Hindusami, więc
    spin fotonu to niejako specjalność kuchni indyjskiej.

    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • 02.11.07, 21:40
    O fotonach wiesz zdecydowanie wiecej ode mnie.

    O tym aspekcie Ramana nie wiedziałem.
    Mój bliski przyjaciel robi Ramana na PW, muszę go przydusić.

    Ja pomyślałem z kolei o przykladach z fizyki jądrowej. Jadro emitujace foton
    gamma zmiemi swoj spin o 1 i to mozna swierdzić, mierząc spin przed i po. Z tym,
    ze naogól w stanie "przed" jadra żyja bardzo krótko, moze byc za krótko, żeby
    mierzyć - ale jest rodzina tzw. "Jąder izomerycznych", które żyją w stanie
    wzbudzonym bardzo długo. Rekordzista jest Hafn ilestam, który żyje w stanie
    wzbudzonym długie lata. Z tym hafnem są ciagłe afery, bo to kandydat na
    zbudowanie lasera gamma, który użyty jako broń byłby bronia straszliwą.

    Poszedłem do kolegi-optyka naprzeciw i powiedziałem, ze potrzebuję takiego
    przykładu, żeby był on oczywisty i trudny do obalenia, a on przez chwile sie
    zastanawiał, i wykrzyknał: "No przeciez najlepszy przykład jest z twojej laczki,
    Tom - spintornika!" Faktycznie, mozna użuwac siatłla do polaryzowania spinów w
    GaAs, wiem o tym, tylko szczegółow dokładnych w tej chwili nie podam.

    Przy czym to będzie prawdopodobnie ten sam efekt, co w Ramanie.

    Dzis w nocy, czy razcej nad ranem, bo dochodziła 7-ma, skonczylem prace nad
    moim NSF-owskim proposalem. Kto zna obyczaje w amerykanskiej nauce, wie, ze
    pisanie proposali to jest "nightmare", w przenosni, a równiez i dosłownie, jak
    mój przykład pokazuje! Ponieważ musailaem sie zerwac i poleciec do roboty 0
    9-tej, to jestem kompletny "zombie" i dlatego mówie dzis od rzeczy, za co
    przepraszam .
    Moze jutro-pojutrze sie pojawie tu z nieco swieższym umysłem.
  • 03.11.07, 00:21
    cs137 napisał:

    > Faktycznie, mozna użuwac siatłla do polaryzowania spinów w
    > GaAs, wiem o tym, tylko szczegółow dokładnych w tej chwili nie
    > podam.

    Czy to znaczy, że kiedy się już doczekamy procesorów spintronicznych, będą do
    nich łącza optyczne, a komunikacja z procesorem będzie polegała na przekazywaniu
    spinu między fotonami a elektronami? Fajne by to było.

    --
    "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów." -- Stanisław Lem
  • 03.11.07, 04:27
    petrucchio napisał:


    > Czy to znaczy, że kiedy się już doczekamy procesorów spintronicznych, będą do
    > nich łącza optyczne, a komunikacja z procesorem będzie polegała na przekazywani
    > u
    > spinu między fotonami a elektronami? Fajne by to było.
    >

    Słuchaj, nie wiem. Bardzo mozliwe.

    Ja, jak napisałem, wysłałem dziś proposal do NSF-u, to jest wazny dokument,
    który oceniany jest konkursowo i daje człowiekowi zasoby na prowadzenie badań na
    pewien okres czasu. Standard to 3 lata, więc ja co trzy lata musze popelniać
    nowy. Dzis był "deadline", wyrobiłem sie trzy godziny przed.

    Ale dlaczego o tym pisze? No wiec taki proposal ma limit objetosci 15 stron,
    ani literki więcej być nie moze! W moim zabrakło dosłownie 3 literek do
    wypełnienia tych 15 stron w całosci. No i na tych 15 stronach słowo
    "spintronika" występuje chyba nawet cześciej niż "a" i "the"! :o))_

    Ale mimo tego ja sie na optospintronice (? -- mowi sie od dawna
    "optoelektronika", wiec przez analogie tez powinna być "optospintronika", czyz
    nie?) kompletnie nie znam, bo ja sie znam na spintronice od strony materiałów i
    magnetyzmu, ale aspekty optyczne to zupełnie nie moja dziedzina. Ja jestem
    neutronowiec, neutrony to "koń roboczy" w badaniach materiałów i zwłaszcza
    magnetyzmu, ale neutrony i fotony, ze tak sie wyrażę, kompletnie "nie
    dostrzegaja sie nawzajem". Wiec z tego powodu ja -- będąc typowym produktem ery
    wąskich specjalizacji -- mam wiedze optyczna, chyba muszę tak szczerze
    powiedzieć, na całkiem amatorskim poziomie.

    Wiec z jednej strony niby na spintronice sie znam - no własnie, ale akurat to
    jest ta niewłaściwa strona, nieprzydatna w naszej dyskusji!
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 10.11.07, 20:40
    cos takiego jest jak najbardzies polaczone z kooherencja fal
    elektronow plus do tego s"oscylacjom" spinow.
    atygrawitacja... czy komunikacja czy teleportacja(Cos dal Lema)
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 05:53
    > Choćby we własnościach światła spolaryzowanego.

    Polaryzacja jest właśnie typowym zjawiskiem falowym:
    kierunek wektora E określa polaryzację fali (stąd nazwa).

    > Spin ma znaczenie w oddziaływaniach polegających na absorpcji
    > lub emisji fotonów, bo wnosi wkład do bilansu momentu pędu,
    > który jest wielkością zachowywaną, podobnie jak pęd liniowy
    > i energia.

    Nie ma takich reguł ruchu w polu centralnym.
    Przyspieszasz lub zwalniasz (polem E fali), a elektron dostosowuje się.

    Efekt Ramana to rozpraszanie światła na materii.
    Ujawnia cechy materii i pewnie dlatego jest stosowany w analizie materiałów.

    Spintronika zajmuje się spinami elektronowymi lub ogólnie - czegokolwiek.

    Można zmierzyć kręt fotonu?
  • 03.11.07, 06:14
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > > Choćby we własnościach światła spolaryzowanego.
    >
    > Polaryzacja jest właśnie typowym zjawiskiem falowym:
    > kierunek wektora E określa polaryzację fali (stąd nazwa).

    Ale nie tylko. Cząstki ze spinem tez mozna polaryzowac. Ja używam do swoich
    badań spolaryzowanych neutronów, na przykład.

    >
    > Efekt Ramana to rozpraszanie światła na materii.
    > Ujawnia cechy materii i pewnie dlatego jest stosowany w analizie materiałów.

    Bardzo niedobra definicja. Efekt ramana to bardzo szczególny przypadek
    rozpraszania swiatła, z udziałem FONONU, i to nie jakiegokolwiek fononu, ale to
    musi byc fonon optyczny i w środku strefy Brillouina. Jest cała kupa innych
    mechanizmów rozpraszania swiatła w materii. Chociazby bardzo znany efekt Comptona.


    >
    > Spintronika zajmuje się spinami elektronowymi lub ogólnie - czegokolwiek.

    Oj, oj, ja swoim kolegom po fachu nie odwazyłbym sie podać takiej definicji
    spintroniki. Polecam lekturę fachowych artykułów, jest ich sporo, bo spintronika
    teraz w centrum uwagi jest. Na przykład, David Awschalom, "wielki guru" od
    spintroniki pólprzewodnikowej, wywalił w przedostatnim numerze "Scientific
    American" artykuł o spintronice robionej na diamentach.

    > Można zmierzyć kręt fotonu?

    Sam chciałbym wiedzieć, jak to sie robi - niestety, to nie moja dziedzina. Ale
    przypuszczam, że miedzy innymi fizyka jądrowa stwarza takie mozliwości.
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 03.11.07, 06:32
    Prosze zwróć uwagę, ze mowiąc o rozpraszaniu ramanowskim użyłem słowa "fonon" -
    to nie jest to samo co foton (po angielsku, "phonon").
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 03.11.07, 06:43
    mana - to, oc czym pisałem, to tylko jedna z możliwych wersji tego zjawiska,
    mianowicie, w kryształach. Ale wszystkie wersje Ramana mają to wspólne, że
    rozpraszający sie foton albo absorbuje kwant energii z rozpraszacza, albo
    pozostawia w nim kwant energii (fachowo to sie nazywa rozpraszaniem
    stokesowskim, albo anty-stokesowskim - w Wikipedii powinno byc o tym).
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 10.11.07, 20:35
    Tak chcialbym wiedziec co kohjarzysz ze spinem poniwaz mam ciekawe
    zdarzenie z fizyki atomowej , ktore podlaczone jest pod efekty
    taonowe do spraw z neutrino.
    hydroacc@online.no
    Pozdarwiam
    Rafal
  • 26.11.07, 09:13
    Jesli rozchodza sie "tylko" czasteczki a nie fale, to czemu
    obserwujemy rozchodzenie sie fal EM w prozni? Moze wiec obserwacja
    nie jest wystarczajaca do weryfikacji danej hipotezy? Co wiec z
    nauka? Czy jest ona w ogole mozliwa?
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 07:44
    cs137 napisał:
    > Współczesna fizyka nie ujmuje tego tak, że "światło JEST falą".
    > Światło ma tylko nature falowa,
    To jednak tylko unik,trzeba rozróżniać matematykę,w której może występować abstrakcyjna natura falowa od próżni,która nieważne czy istnieje jest medium,moze nie ośrodkiem(tym bardziej materialnym,czy stabilnie eterycznym)który ma przypisane stałe własności fizyczne.Przy okazji nieabsolutności próżni pytanie,czy do wiania wiatru na Ziemi potrzebne jest istnienie absolutnie wszystkich gwiazd ?Nie ma jakiegoś ograniczenia odległości oddziaływania grawitacji,i wszystkie gwiazdy wnoszą mały wkład do kierunku wiatru.Jeśliby nawet jedna zniknęła,byłby to prawdopodobnie już inny kieruek,bardzo zbliżony ?
  • 10.11.07, 21:12
    cs137 napisał:

    > swiatło, padłwszy np. na wąską szczelinę,
    > objawi w zdecydowany sposób swoją falowa naturę.

    Ośrodek, który faluje, nazywamy polem elektromagnetycznym

    --
    Nie rób swojemu dziecku, co tobie byłoby niemiłe, gdyby zrobił to tobie twój
    silniejszy kolega lub przełożony w pracy
  • 26.11.07, 09:14
    Pole EM musi sie wiec przemieszczac w prozni...
  • Gość: :] IP: 81.15.156.* 31.10.07, 20:50
    Rozchodzi się o to,
    że przestrzeń traktowana jest czysto abstrakcyjnie (matematycznie).

    Tymczasem w realu mamy przestrzeń fizyczną, z charakterystycznymi
    właściwościmi (przenikalności np.).

    Dowodem na możliwość np. falowania przestrzeni fizycznej są różne
    niewytłumaczalnie kanonicznie eksperymenty, zwłaszcza ze
    szczelinami, czy jakoś tak...
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 23:45
    > Dowodem na możliwość np. falowania przestrzeni fizycznej są różne
    > niewytłumaczalnie kanonicznie eksperymenty, zwłaszcza ze
    > szczelinami, czy jakoś tak...

    Dawno zostało wytłumaczone - wynika z własności fal.
  • Gość: ] IP: 81.15.156.* 10.11.07, 13:24
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > > Dowodem na możliwość np. falowania przestrzeni fizycznej są różne
    > > niewytłumaczalnie kanonicznie eksperymenty, zwłaszcza ze
    > > szczelinami, czy jakoś tak...
    >
    > Dawno zostało wytłumaczone - wynika z własności fal.

    Chyba można tak wykrętnie powiedzieć
    o szeroko rozumianym świetle.

    Czy zostało również wytłumaczone w przypadku
    ewidentnie masywnych obiektów ?
  • 10.11.07, 19:53
    Gość portalu: ] napisał(a):

    > Gość portalu: Roman napisał(a):
    >
    > > > Dowodem na możliwość np. falowania przestrzeni fizycznej są różne
    > > > niewytłumaczalnie kanonicznie eksperymenty, zwłaszcza ze
    > > > szczelinami, czy jakoś tak...
    > >
    > > Dawno zostało wytłumaczone - wynika z własności fal.
    >
    > Chyba można tak wykrętnie powiedzieć
    > o szeroko rozumianym świetle.
    >
    > Czy zostało również wytłumaczone w przypadku
    > ewidentnie masywnych obiektów ?

    Eksperymenty z dyfrakcja na dwóch szczelinach przeprowadzono dla elektronów,
    neutronów, atomów sodu i kilka juz ładnych lat temu dla molekuł C60 (Nature tom
    401, rok 1999, na stronach 680-682).
    We wszystkich tych przypadkach wyniki sa absolutnie zgodne z przewidywaniami
    mechaniki kwantowej.
  • 10.11.07, 20:06
    cs137 napisał:

    > Eksperymenty z dyfrakcja na dwóch szczelinach przeprowadzono dla elektronów,
    > neutronów, atomów sodu i kilka juz ładnych lat temu dla molekuł C60 (Nature tom
    > 401, rok 1999, na stronach 680-682).

    Zob. krótkie omówienie eksperymentu:
    www.quantum.univie.ac.at/research/matterwave/c60/index.html

    Po czym ten sam wiedeński zespół przeprowadził dyfrakcję dla jeszcze cięższego
    fullerenu (C70):

    www.quantum.univie.ac.at/research/matterwave/talbotlau/index.html


    > We wszystkich tych przypadkach wyniki sa absolutnie zgodne z
    > przewidywaniami mechaniki kwantowej.

    I -- co również ważne -- niezgodne z przewidywaniami mechaniki klasycznej!


    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • 10.11.07, 20:30
    Podobno ich obecny rekord to interferencja molekuł fluorofullerenu C60F48.


    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • Gość: ]. IP: 81.15.156.* 10.11.07, 22:04
    cs137 napisał:
    ...
    > We wszystkich tych przypadkach wyniki sa absolutnie zgodne
    > z przewidywaniami mechaniki kwantowej.

    A w przypadku ustawienia detektora kontrolującego
    (przez którą dziurę przechodzą cząstki)?
    ...
  • 10.11.07, 22:12
    Gość portalu: ]. napisał(a):

    > A w przypadku ustawienia detektora kontrolującego
    > (przez którą dziurę przechodzą cząstki)?

    Też, bo w tych warunkach mechanika kwantowa przewiduje znikanie efektu
    interferencji -- i efekt znika.


    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 10.11.07, 22:30
    David Bowie - człowiek kameleon UFO?
    Autor: Gość: TESLA odpowiedz IP: *.bb.online.no 07.01.07,
    10:18Dodaj do ulubionych Skasujcie

    Ciekawe tylko, dlaczego p. Sankowski pisząc o filmach nie zauważył,
    że
    właśnie od wczoraj możemy oglądać DB na wielkim ekranie w znakomitym
    skądinąd filmie "Prestiż", gdzie w przeciwieństwie do np. Fire Walk
    with Me
    Lyncha gra dużą i ważną rolę, bagatela - Nikoli Tesli, skądinąd
    rywala
    opisywanego dziś w portalu Thomasa Edisona.


    Jestem w trakcie rozpracowania naukowego odn Tesli.
    Geniusz wszech czasow--"Heklios!
    Prosilbym o pare zdan o tym filmie.
    Otoz rozmawim naukowo od wczoraj i pod pewnym katem wlasnie o Tesli..
    Facet UFO
    Poniewaz mialem spotkanie z Madrym Astrologiem spec od spraw jasno-
    widzenie
    zycia odn XII wiecznego sposbu wykaznia zodiakow" z wykresu
    zakonnikow -
    pochodzi on od minuty urodzenia czlowieka...bardzo fscynujace..
    Uwazam ,ze to ze zagral Tesle powoduje mysl ze byla to tez jego
    wielka rola dla
    loudzkosci bo dzis na serio wiem znaczanie Tesli..
    Leonaro to betka wierzcie mnie sprawdzcie sami.
    Tesla (USA_ur Czechy) byl autorem ponad 1040 wynalazkow, wiezial ze
    internett
    moze isc kablem elektrycznym i mial sposb na
    przeslanie pradu bez kablowo!!!nawet na druga strone kuli ziemskiej
    nie tylko z
    centranlej wiezy na cale miasto(b e z k a b l o w o !!!)

    Pracuje dzis w tych fenomenach i mnie meczy tea mysl :
    co krytykowal Bowie na pograniczu matafizyki odn glupoty inzynierow
    i politykow
    odnosnie 3 najwiekszych problemow swiata oprocz wojen..
    dla Tesli i mnie znanych specjalistow od atomistyki atomu wodoru
    to zwyczajna naturalna skreloza u naukowcow.
    Czytajcie Tesle - ratujcie swiat!
    widzialem u Bowiego GENIUSZ juz wtedy i fascynowal samego
    klasztornego mnicha z
    Danii, ktorego mialem na wykladch w Malmø 19967, ktory wykazal mi
    wykres
    zodiaku wg planszy dla Bowie..
    pochodzenie nauki zodiaku jest- Roskilde Kirke Univ. DK z XII w. tak
    jak sobie
    przypominam..
    Nawet zaplacilem za to 250 koron.Tanio..


    Rafal Radecki 0047 986 738 00 bizwater@hotmail.com
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 10.11.07, 22:41
    o za salby stylistycznie

    choc ratujcie ten SLABY SWIAT przed MOCNYM PRADAEMfzn duza
    ODPORNOSCIA DUZA INDUKCJA DUZYMI STRATAMI ENERGI z KABLA

    Czytajcie Tesle
    ?? UFO XX w
  • 26.11.07, 09:17
    Tesla to temat na bardzo powazne studia. To geniusz wiekszy nawet od
    Einsteina czy Newtona...
  • Gość: ]. IP: 81.15.156.* 10.11.07, 22:59
    > > A w przypadku ustawienia detektora kontrolującego
    > > (przez którą dziurę przechodzą cząstki)?
    >
    > Też, bo w tych warunkach mechanika kwantowa przewiduje znikanie
    > efektu interferencji -- i efekt znika.

    Nie przewiduje, tylko raczej wykrętnie interpretuje,
    nieprawdaż kur^^aż ?
  • 10.11.07, 23:38
    Gość portalu: ]. napisał(a):

    > Nie przewiduje, tylko raczej wykrętnie interpretuje,
    > nieprawdaż kur^^aż ?

    Przewidujeż i wyjaśniaż, zwłaszczaż od kiedyż cokolwiek mistyczny (i obchodzony
    bokiem przez interpretację kopenhaską) "kolaps funkcji falowej" zastąpiono
    lepiej sprecyzowanym pojęciem dekoherencji. A że dekoherencja daje się już
    zaobserwować "na żywo" w eksperymentach, nie maż się czegoż czepiać...ż.

    --
    A niechaj narodowie wżdy postronni znają,
    Iż Polacy nie kaczy, iż swój język mają.
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 11.11.07, 09:52
    że jednym z naczelnych speców od dekoherencji jest Polak, prof. Wojciech Żurek.
    Tu jest link do jego artykułu, napisanego w bardzo przystępny sposób (no... moze
    sam poczatek przynajmniej jest bardzo przystepny):

    arxiv.org/ftp/quant-ph/papers/0306/0306072.pdf
  • 11.11.07, 10:20
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 11:44
    Speców od dekoherencji jest ci u nas dostatek.
    Fizyka za trudna, to pierdołami się zajmują.
  • 12.11.07, 03:45
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > Speców od dekoherencji jest ci u nas dostatek.
    > Fizyka za trudna, to pierdołami się zajmują.

    ...OTW dostatek na oko o trzy rzędy wiekszy. I tylko ozorami mleć potrafią, ale
    jak zaproponować im policzenie czegokolwiek na gruncie jednej z tych rzekomo
    "lepszych" teorii, to zmykają, gdzie pieprz rośnie.
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 11:47
    Nie ma tu czego obalać.
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 14.11.07, 05:36
    Jak ich tylu mamay to dlaczego ten Baltyk taki brodny a setki
    tysiecy ludzi ma astme,

    Co 10-te dziecko millionerow na Malcie ma astme.
    Raj bezpodaktowy i nic nie moga wskorac a powiazanie jest badrzo
    scisle.

    Bez pewnej koherencji nie ma mozliwosci mini-jonizacji subatmosfery
    tej Valetty.

    Pozdrawiam
  • Gość: ]. IP: 81.15.156.* 11.11.07, 17:17
    petrucchio napisał:

    ...
    > ... nie maż się czegoż czepiać...ż.
    >

    A jak magicy tłumaczą przypadek, gdy jedna szczelina zostanie
    zasłonięta ?
  • 11.11.07, 18:09
    Gość portalu: ]. napisał(a):

    > A jak magicy tłumaczą przypadek, gdy jedna szczelina zostanie
    > zasłonięta ?

    Jeśli zostanie zasłonięta, to tak, jakby jej nie było. Nie ma szczeliny -- nie
    ma interferencji. Czy wiąże się z tym jakiś problem?

    --
    "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów." -- Stanisław Lem
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 00:37
    Na filmioe animowanym wszystko jest mozliwe: Kopciuszek znajduje
    swego ksiecia z bajki, swinki lataja a kaczory (Donaldy) mowia
    ludzkim jezykiem. Na filmie to ja nie takie rzeczy widzialem: Boga
    (Jehowe i Jezusa), Krolowa Wiktorie i Kliniony... :(
  • Gość: RR IP: *.tbcn.telia.com 26.11.07, 01:44
    Czy chcesz powiedziec ze obraz jest i tak... i iak
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 06:32
    co masz na mysli...?

    tak to chemia
    iak to fizyka

    tak i iak - wszystko w Kosmosie i nataz z predkoscia swiatla

    ... trzy przypadkowe atomy 2 H i jeden O plus Universum
  • Gość: qqrq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 03:36
    > Czy zostało również wytłumaczone w przypadku
    > ewidentnie masywnych obiektów?

    Masywny też fala - on tak pokrętnie faluje, że aż waży.
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 11.11.07, 07:02
    Slowo Atom pochodzi ja pamietam od boga ATHUM / St.Egipt

    slowo to zbaczy (a bardzo wazne jakie ten bog/Bog mial zadanaie!/
    "ten co najmnieszy ,,najszybciej znika do niskonczonosci aby zostac
    Ogromnym i
    jao Ogromny bardzo najszybciej znika..do nieskonczonosci
    sprawdzcie dalej poniwaz moga byc inne ciekawe rzeczy..
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 11.11.07, 07:26
    Spin fotonu
    Autor: petrucchio☺ 02.11.07, 19:40 Dodaj do ulubionych Skasujcie
    Odpowiedz

    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > W jakich okolicznościach ten spin się objawia?
    > ... że tak bezczelnie się zapytam.

    Choćby we własnościach światła spolaryzowanego. Kąt polaryzacji jest
    po
    heisenbergowsku sprzężony ze spinem, co oznacza, że im dokładniej
    wyznaczysz
    jeden z nich, tym bardziej rozmywa się wartość drugiego. Dlatego
    liniowa
    polaryzacja światła nie dostarcza żadnej informacji o spinie fotonów
    (tzn. dla
    każdego fotonu takiego światła prawdopodobieństwo, że znajduje się
    on w jednym
    lub drugim z dwóch możliwych stanów spinowych jest takie samo).
    Jeśli natomiast
    wszystkie fotony mają ten sam stan spinowy, "rozmywa się" informacja
    o kącie
    polaryzacji, tzn. światło ma polaryzację kołową, prawo- lub
    lewoskrętną.

    Spin ma znaczenie w oddziaływaniach polegających na absorpcji lub
    emisji
    fotonów, bo wnosi wkład do bilansu momentu pędu, który jest
    wielkością
    zachowywaną, podobnie jak pęd liniowy i energia. Zdaje się, że
    pierwszym
    zaobserwowanym zjawiskiem, które potwierdziło hipotezę Bosego o
    skwantowanym,
    całkowitym spinie fotonu (bo tylko ona dawała poprawne przewidywania
    ilościowe
    wyników eksperymentu), był efekt Ramana (za który Chandrasekhara V.
    Raman dostał
    Nobla w 1930). Efekt Ramana ma ogromne znaczenie praktyczne w
    spektroskopii i
    analizie materiałowej, ale o jego historycznym znaczeniu jako dowodu
    na
    istnienie spinu fotonów źródła (włącznie z Wikipedią) jakoś milczą.
    Może jakiś
    fizyk zechciałby rzucić okiem na to hasło. I Bose i Raman byli
    Hindusami, więc
    spin fotonu to niejako specjalność kuchni indyjskiej.

    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL
    DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • Gość: robak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.11.07, 00:53
    > Fale potrzebują ośrodka drgań, tak?

    NIE.
  • 03.11.07, 04:48
    Znamy sie, ja od niedawna zaczałem tutaj bywac jako cs137, przedtem używałem
    nicka t0g albo t09.

    Słuchaj, znasz sie na fotonach?
    Mnie ciekawi jedna rzecz. Tak jak mówiłem w innych postach, jestem neutronowiec.
    Jako neutronowiec mam conieco do czynienia z fotonami, ale to sa głównie gammy
    (no bo przy każdym źródle neutronowym gamm ci dostatek!) oraz X-y (bo kazdy
    prawie neutronowiec używa równiez X-ów, neutrony i X-y to sa dwie komplementarne
    metody badawcze). Zatem znam fotony, na tyle ile znam, głównie od strony
    wysokich energii.

    Zastanawiąłem sie jednak czesto, jak to jest, jak pójdziemy w stronę zupełnie
    małych energii, mikrofal, czy wręcz nawet fal radiowych. Czy w takim wypadku w
    ogóle mówi sie o fotonach?

    Gammy i X-y to maja korpuskularne własnosci "jak się masz", liczenie
    pojedynczych fotonów w tym zakresie energii to juz zupełny standard, kazdy nawet
    bardzo prosty licznik to robi. W zakresie swiatła widzialnego tez sie to robi -
    to wiem, bo z konieczności musze mieć wiedze dotyczaca liczników scyntylacyjnych
    i metod detekcji fotonów
    w obszarze UV i widzialnym. No, ale te mozliwości sie w pewnym momencie kończą,
    już poniżej jakiegos tam progu nie mozemy już chyba obserwować pojedynczych
    fotonów? Wiec jeśli już w ogóle ich nie możemy obserwowac, czy jednak o nich
    mówimy? Czy tez całkiem sie przestawiamy na równania Maxwella i juz zupełnie o
    kwantach zapominamy?

  • 03.11.07, 23:35
    cs137 napisał:

    > W zakresie swiatła widzialnego tez sie to robi -
    > to wiem, bo z konieczności musze mieć wiedze dotyczaca liczników
    > scyntylacyjnych i metod detekcji fotonów w obszarze UV i
    > widzialnym.

    W tym zakresie nawet największy laik potrafi przeprowadzić detekcję fotonów,
    chyba że jest ślepy :). Cząsteczka retinalu zmienia kształt po absorpcji jednego
    fotonu, a 5-9 takich wychwytów w ciągu 0,1 s pobudza neurony wzrokowe. Gdyby nie
    filtry przeciwzakłóceniowe naszego oka, bylibyśmy w stanie "widzieć" pojedyncze
    fotony.


    > No, ale te mozliwości sie w pewnym momencie kończą,
    > już poniżej jakiegos tam progu nie mozemy już chyba obserwować
    > pojedynczych fotonów?

    Wygląda na to, że w bliskiej podczerwieni jeszcze da się to robić:

    physics.nist.gov/Divisions/Div844/events/ARDAworkshop/2003/Albota_NIST_workshop.pdf

    > Wiec jeśli już w ogóle ich nie możemy obserwowac, czy jednak o nich
    > mówimy? Czy tez całkiem sie przestawiamy na równania Maxwella i juz
    > zupełnie o kwantach zapominamy?

    A jak byśmy wtedy tłumaczyli np. pochodzenie tak ulubionej przez astrofizyków
    linii wodoru (21 cm)? Tu, a propos, widać pięknie, jak "przełączenie" zwrotu
    spinów połówkowych elektronu i protonu daje różnicę spinu całkowitego, unoszoną
    przez foton.

    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 00:08
    > A jak byśmy wtedy tłumaczyli np. pochodzenie tak ulubionej przez
    > astrofizyków linii wodoru (21 cm)? Tu, a propos, widać pięknie,
    > jak "przełączenie" zwrotu spinów połówkowych elektronu i protonu
    > daje różnicę spinu całkowitego, unoszoną przez foton.

    Nie z przełączania spinów, ale z wzajemnej orientacji momentów magnetycznych.
    Magnes ma spin?
  • 04.11.07, 01:59
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > Nie z przełączania spinów, ale z wzajemnej orientacji momentów
    > magnetycznych.

    Moment magnetyczny cząstki niosącej ładunek elektryczny to przecież właśnie
    skutek posiadania przez nią spinu! We wzbudzonym atomie wodoru elektron i proton
    mają równoległy układ spinów o nieco wyższej energii niż układ antyrównoległy.
    Kiedy atom wraca do stanu niewzbudzonego, emituje foton, który unosi ze sobą
    nadmiar energii _oraz_ różnicę spinu (równą 1).

    casswww.ucsd.edu/public/tutorial/ISM.html

    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • 04.11.07, 07:25
    po prostu zwykłe reguły wyboru dla przejść w przypadku emisji czy absorbcji
    fotonu przez atom nie sa wystarczającym dowodem?

    Zajrzałem do knigi (mojego ulubionego podrecznika do kwantów D. J. Griffithsa -
    on tez Oregończyk, jak ja, a poza tym ksiązka jest naprawde swietna!) no i
    zobaczyłem, że jak są podane reguły wyboru dla liczby kwantowej m, to pod
    spodem jest dopisek: "This is an easy result to understand if you remeber that
    the photon carries spin 1...".

    Jest tam cała kupa matematyki, a u mnie jest późny wieczór, to nie waruki, by
    sie wgłębiac w rachunki, więc zostawiam to na kiedy indziej. Ale z ksiązki
    wynika, że reguły dotyczace przejśc w atomie sa jak najbardziej konsystentne z
    posiadaniem spinu przez foton.

  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 07:34
    > Moment magnetyczny cząstki niosącej ładunek elektryczny
    > to przecież właśnie skutek posiadania przez nią spinu!

    Maxwell wyjaśnił magnetyzm bez pomocy spinów - jako efekt ruchu ładunków, czyli
    zmiana pola elektrycznego.
  • 04.11.07, 08:54
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > Maxwell wyjaśnił magnetyzm bez pomocy spinów - jako efekt ruchu ładunków, czyli
    > zmiana pola elektrycznego.

    Maxwell, owszem, wyjasnił magnetyzm w taki własnie sposób - niestety, magnetyzmu
    SUBSTANCJI zupełnie nie był w stanie wyjaśnić. Dla niego wciaz pozostawało
    tajemnicą, dlaczego magnes jest magnesem. Sprawy ryszyły z miejsca dopiero za
    sprawa Piotra Curie, meża Marii Skłodowskiej - niestety, jego tragiczna smierc
    nie pozwoliła mu jeszcze zblizyc sie do rozwiązania. Kolejny bardzo duzy krok
    zrobił Pierre Weiss (Francuz o niemieckim nazwisku pracujący w Szwajcarii), a
    ostatni brakujący kawalek łamigłowki dołozył Werner Heisenberg.
    Jest rzecza absolutnie oczywista w tej chwili, ze magnetyzm substancji
    (ferromagnetyzm, a także znacznie od niego częstszy antyferromagnetyzm) jest
    zjawiskiem, ktorego nie da sie wytłumaczyć inaczej, jak na gruncie fizyki kwantowej.

    Wszelkie usiłowania wytłumaczenia magnetyzmu na gruncie fizyki klasycznej
    poprzez oddziaływania dipol-dipol prowadza do wniosku, ze temperatura Curie
    żelaza (temperatura, w której nagle znika jego ferromagnetyzm) powinna byc rzędu
    1 K (słownie: jednego Kelvina). W rzeczywistosci, jest ona bardzo bliska
    okrągłej wartości 1000 K.

    Skad ta wartośc 1 K?
    Moment magnetyczny namagnesowanego kawałka zelaza mozna bardzo dokładnie
    zmierzyc. Wiemy też bardzo dokładnie, ile atomów przypada na gram. Zatem możemy
    bardzo dokładnie wyznaczyc moment dipolowy pojedynczego atomu zelaza. Znamy tez
    bardzo dokładnie odległosci atomów w krzysztale żelaza. Znając moment dipolowy i
    odległosci, mozemy wyznaczyc calkowitą energie oddziaływania atomu zelaza ze
    wszystkimi jego sasiadami-atomami.

    A dalej to już mechanika statystyczna, ktora powiada, że taki system
    dipoli moze byc uporzadkowany, o ile energia jednego dipola jest wieksza od kT,
    gdzie k to stała Boltzmannna - a jesli energia jest mniejsza od kT, to porzadku
    nie będzie, zrobi się całkowity chaos i system momentów dipolowych stanie sie
    paramagnetykiem. No i z tego wszystkiego wychodzi własnie ta temperatura rzędu
    jednego Kelvina.

    Ja dla Maxwella mam ogromny szacunek, nie tylko za Równania Maxwella, ale takze
    za "Tozsamosci Maxwella", które sa niezwykle ważne w termodynamice. Ale Maxwell
    jeszcze bardzo mało wiedzial o atomach i dlatego nie miał możliwosci
    wytłumaczenia magnetyzmu materiałów -
    czegos, co jest dziś ogromnym działem wiedzy.
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 19:39
    Maxwell wyjaśnił źródło magnetyzmu, czyli podał przepis na mechanizm.

    Jeśli ktoś proponuje całkowicie inny przepis funkcjonowania magnetyzmu, oparty
    na spinie fundamentalnym (jako fundamentalny, nie wynika z ruchu ładunku, ani z
    czegokolwiek - jest i już), to postuluje zwyczajnie istnienie ładunków
    magnetycznych, czyli powrót do modelu z XVIIIw(?) (z lekkim urozmaiceniem w
    postaci abstrakcyjnego i nieweryfikowalnego doświadczalnie spinu - rejestrujemy
    tylko spinowy moment magnetyczny, nie sam spin).

    > ostatni brakujący kawalek łamigłowki dołozył Werner Heisenberg.
    Ferromagnetyczne, czy ogólnie magnetyczne, właściwości materiałów do dziś nie
    zostały rozpracowane, i jeszcze długo będą przyznawane nagrody Nobla w tej
    dziedzinie.

    > A dalej to już mechanika statystyczna, ktora powiada,
    > że taki system dipoli moze byc uporzadkowany, o ile energia
    > jednego dipola jest wieksza od kT, gdzie k to stała Boltzmannna -
    > a jesli energia jest mniejsza od kT, to porzadku nie będzie,
    > zrobi się całkowity chaos i system momentów dipolowych stanie sie
    > paramagnetykiem. No i z tego wszystkiego wychodzi własnie ta
    > temperatura rzędu jednego Kelvina.

    Nie należy zakładać równowagi termodynamicznej.

    > Ale Maxwell jeszcze bardzo mało wiedzial o atomach ...

    Maxwell zapisał elektromagnetyzm w sposób ogólny, i dlatego jego równania
    funkcjonują poprawnie niezależnie od ziarnistości ładunków, atomów, itp.
  • 05.11.07, 03:00
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > Maxwell zapisał elektromagnetyzm w sposób ogólny, i dlatego jego równania
    > funkcjonują poprawnie niezależnie od ziarnistości ładunków, atomów, itp.



    > Maxwell wyjaśnił źródło magnetyzmu, czyli podał przepis na mechanizm.
    >

    Podobnie Grzegorz Mendel podał ogólne prawa dotyczące zjawisk dziedzicznosci.
    Prawa te uważane sa przez wspólczesna naukę za absolutnie słuszne i nikt nie
    próbuje podawać ich w wątpliwość. Tym nie mniej, biolog, który uważałby, ze
    znajomośc tylko tych praw całkowicie już wystarczy do zrozumienia całokształtu
    zjawisk dziedziczności, tkwiłby nadal w XIX wieku. Sam Mendel prawdopodobnie
    nawet tak nie uważał, bo był to bardzo wybitny umysł.

    Termodynamika klasyczna jest piekną nauką. Einstein się nią zachwycał. Nie on
    jeden. Taki "fizyczny robaczek" jak niżej podpisany też. To jest piękna teoria,
    w której, na drodze czystego rozumowania, jej twórcy doszli do oszałamiająco
    pieknych wyników (Maxwell był jednym z nich, on sie zajmował nie tylko teorią
    zjawisk elektromagnetycznych). Tym nie mniej, gdybyśmy uważali, ze klasyczna
    termodynamika zawiera już całokształt wiedzy o zjawiskach cieplnych, to
    tkwilibysmy gdzies w okolicy połowy XIX wieku. Klasyczna termodynamika jest, jak
    powiadam, piekną teorią - ale, w przypadku pewnych calkiem prostych i
    oczywistych zjawisk jest całkowicie bezradna. Na przykład - klasyczna
    termodynamika absolutnie nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego
    ciepło własciwe ciał stałych w niskich temperaturach spada do zera.


    Podobnie jest z magnetyzmem. Równania Maxwella sa rzeczą bardzo szanowana przez
    współczesną wiedzę. Uzywa sie ich nadal do opisywania najrzozmaticzych zjawisk.
    Sam niedawno opowiadałem studentom o tym, ze Równania Maxwella wcale nie
    zabraniają istninia podłużnych fal elektromagnetycznych (jak wielu błędnie
    uważa), i podawałem przykład, kiedy takie fale powstają. Tym nie mniej - gdyby
    ktos uważał, że Równania Maxwella wystarczaja do zrozumienia całokształtu
    zjawisk magnetycznych, to by tkwił w XIX wieku.

    Przylkladów zjawisk, których Równania Maxwella w zaden sposób nie wytłumaczą,
    choćby sie człowik wściekł, jest multum. Wezmę pierwszy z brzegu przykład, drogi
    mi, ze tak się wyrażę - antyferromagnetyzm.
    Gdybyśmy sie nie posuneli poza równania Maxwella, to do dzis dnia byśmy
    prawdopodobnie nie wiedzieli o istnieniu tego zjawiska. Chociaz ponad 90%
    materiałów magnetycznych to nie ferro- ani ferri-magnetyki, a właśnie
    antyferromagnetyki.

    Ja przez ponad 20 lat zarabiałem na chlebek, pracując nad ukladami
    antyferromagnetycznymi. Gdybym odrzucił wszystkie inne teorie, które wychodzą
    poza Maxwella, to bym grosza nie zarobił i moje dzieci by głodowały.




    > Jeśli ktoś proponuje całkowicie inny przepis funkcjonowania magnetyzmu, oparty
    > na spinie fundamentalnym (jako fundamentalny, nie wynika z ruchu ładunku, ani z
    > czegokolwiek - jest i już), to postuluje zwyczajnie istnienie ładunków
    > magnetycznych, czyli powrót do modelu z XVIIIw(?) (z lekkim urozmaiceniem w
    > postaci abstrakcyjnego i nieweryfikowalnego doświadczalnie spinu - rejestrujemy
    > tylko spinowy moment magnetyczny, nie sam spin).

    Może to Pan nie potrafi doświadczalnie zweryfikować istnienia spinu. Na
    szczescie, inni potrafią.

    > Ferromagnetyczne, czy ogólnie magnetyczne, właściwości materiałów do dziś nie
    > zostały rozpracowane,...

    Mógłby Pan podać łaskawie garść przykładów, czego to mianowicie nie rozpracowalismy?

    Ja magnetyzmem zajmuję się, chwalić Pana Boga, od 32 lat, więc moze się
    wreszczie dowiem, czego nie rozumiemy (oczywiście, wiem, ze sa rzeczy, których
    nie rozumiemy - ale, być moze, pewne rzeczy, o których myślę, że SĄ zrozumiałe,
    tak de facto nie sa i ja sie od Pana wreszczie dowiem po tylu latach, ze o
    wielu rzeczach miałem mylne pojęcie).


    > Nie należy zakładać równowagi termodynamicznej.

    Panu faktycznie może nie byc wolno.
    Ale mnie wolno! Mam pozwolenie! Z urzędową pieczęcią!

    Ale żarty na bok - istnienie stanów równowagi to nie załozenie, a POSTULAT w
    termodynamice. Reklamacje prosze składac do twórcow termodynamiki.

    Na koniec, polecałbym nastepujące zadanie jako pracę domową: wytłumaczyć
    zjawisko GMR wyłącznie na gruncie Równań Maxwella

  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 05:41
    Ktoś powiedział, że Maxwell rozwiązał wszystkie zagadki?
    Istotne jest, że on wyjaśnił podstawy funkcjonowania magnetyzmu.

    > Mógłby Pan podać łaskawie garść przykładów, czego to mianowicie
    > nie rozpracowalismy?

    Proszę obliczyć spinowy moment magnetyczny neutronu.
    Podstawowa rzecz.

    Jeśli chodzi o zjawiska termodynamiczne i nieco bardziej rozległe:
    problem temperatury korony słonecznej.
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 05.11.07, 10:09
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > Proszę obliczyć spinowy moment magnetyczny neutronu.
    > Podstawowa rzecz.
    >
    Rzeczywiście, jak Pan to umie zrobic z równań Maxwella, to my, wyznawcy
    fałszywych kwantowych proroków, tylko leżem i kwiczem.

    > Jeśli chodzi o zjawiska termodynamiczne i nieco bardziej rozległe:
    > problem temperatury korony słonecznej.

    No, ale tu z kolei ja zażyje Pana z mańki: toz to jest dziecinnie proste!
    Bierzesz Pan energię, różniczkujesz Pan po entropii przy zafiksowanych
    pozostałych... jak po polsku sa "extensive parameters"?
    Ja nie wiem, ale Pan wie, o jakie parametry biega, nie? No, więc rózniczkuje
    Pan w takich cyrkumstancjach i juz ma Pan temperaturę. Proste jak drut. Nawet
    dziecko, co dopiero pochodne brało, a całkować jeszcze nie potrafi, zrobi to
    od ręki.
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 19:27
    > Rzeczywiście, jak Pan to umie zrobic z równań Maxwella, to my,
    > wyznawcy fałszywych kwantowych proroków, tylko leżem i kwiczem.

    Może Pan obliczyć moment magnetyczny neutronu z tych, naładowanych przecież,
    kwarków.

    Tak ogólnie, to ja nie mam nic przeciwko kwantowaniu.
    Mam nawet taką hipotezę: las faktycznie składa się z całkowitej liczby drzew,
    zatem nie jest to rozciągła substancja leśna, jakby mogło się wydawać!
    Zna Pan reguły kwantowania listków koniczyny?

    > No, więc rózniczkuje Pan w takich cyrkumstancjach
    > i juz ma Pan temperaturę. Proste jak drut.

    Nie wychodzi, to znaczy wychodzi, ale o kilka milionów stopni za mało.
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 06.11.07, 03:49
    Jak źle wychodzi, to znaczy, że sie poprawnie nie zna fundamentalnej zaleznosci
    między ekstensywnymi parametrami układu. Nie może nie wyjśc, bo temperatura z
    definicji to pochodna U względem S.

    Co zas do kwarków: we don't do quarks. Try Yellow Pages.
  • 07.11.07, 11:19
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > Może Pan obliczyć moment magnetyczny neutronu z tych, naładowanych
    > przecież, kwarków.

    A da się obliczyć moment magnetyczny neutronu tak sobie po prostu za pomocą
    równań Maxwella? Jak mianowicie?

    --
    "El mundo desgraciadamente es real" -- Jorge Luis Borges
  • 04.11.07, 08:26
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > > A jak byśmy wtedy tłumaczyli np. pochodzenie tak ulubionej przez
    > > astrofizyków linii wodoru (21 cm)? Tu, a propos, widać pięknie,
    > > jak "przełączenie" zwrotu spinów połówkowych elektronu i protonu
    > > daje różnicę spinu całkowitego, unoszoną przez foton.
    >
    > Nie z przełączania spinów, ale z wzajemnej orientacji momentów magnetycznych.

    Obawiam sie, ze ciężko by było to wytłumaczyć bez spinu, dlaczego jest tylko
    jedna energia. Dwa oddziaływujące dipole moją ciagłe widmo energii w przedziale
    pomiędzy maksymalną a minimalną energia.

    > Magnes ma spin?

    Znam takie przypadki, jak najbardziej. Z praktyki. Te "magnesy" sa bardzo
    malutkie, bo składają sie tylko z dwóch jonów manganu o ładunku 2+ sprzeżonych
    ze sobą poprzez tzw. oddziaływanie wymienne.
    Taki jon ma spin 5/2. Sprzężenie jest _antyferromagnetyczne_, więc w najniższym
    stanie energetycznym całkowity spin jest zero i moment magnetyczny takoz, czyli
    w stanie podstawowym taka para nie jest jeszcze magnesem. Ale ma ona równiez
    pięc stanów wzbudzonych o całkowitym spinie 1, 2, 3, 4 i 5. No i w każdym z tych
    stanów wzbudzonych juz ma moment magnetyczny - tym większy, im wiekszy spin. A
    więc taka wzbudzona para jest "magnesem", i ma spin.

    Ja mierze energię przejscia pomiędzy tymi wzbudzonymi poziomami. Po co? Ano,
    energie tych poziomów dane sa wzorem JS(S+1), gdzie S to jest całkowity spin, a
    J to jest cos, co sie nazywa "stała wymiany" lub "całka wymiany". Jest to
    bardzo wazna wielkość w magnetyźmie i w wielu wypadkach znajomośc wartości tego
    parametru jest bardzo potrzebna (akurat słowo "stała" w nazwie jest mylące, bo J
    w każdym materiale jest inne, a i w jednym i tym samym materiale można też
    wartośc tej "stalej" zmieniać).

    No wiec enegia tych stanów wynosi kolejno 0, 2J, 6J, 12J, 20J i 30J,
    no i ja mogę to mierzyć w taki sposób, że "ostrzeliwuję" taka pare neutronami, a
    neutron moze spowodowac albo, ze para przeskoczy do stanu o wyzszej energii, i
    wtedy energia kinetyczna neutronu o tyle samo zmaleje -- lub odwrotnie, para
    może przeskoczyc do stanu o niższej energii, a wtedy energia neutronu o tyle
    samo wzrośnie.

    No i przy takich "przeskokach" spin pary też odpowiednio wzrasta lub maleje. No
    i tu jest tego rodzaju kruczek, ze może wrosnąc lub zmalec tylko o 1. Dlaczego?
    Ano, dlatego, że neutron ma spin 1/2 i spin całego układu neutron-para musi
    pozostac zachowany. Wiec neutron robi spinową "przewrotkę", jesli nadlatywał w
    stanie spin-up, to odlatuje w stanie spin-down, i vice versa. Czyli zmiana spinu
    neutronu jest +1 albo -1, no i spin pary moze sie zmienic, odpowiedznio, o -1,
    lub +1. Czyli tylko para moze "podskoczyć" o jeden poziom wyżej ze wzbudzeniem,
    albo "opaśc" o jeden poziom. Czyli zmiana energii neutronu może być 2J, 4J, 6J,
    8J, lub 10J (ze znakiem plus lub minus). No i to rzeczywiscie pięknie wychodzi.
    W mierzonych widemkach widac te linie naprawde pieknie!


  • 04.11.07, 14:25
    A dlaczego spin tej pary jonów raz wzrasta, a raz maleje (np. co decyduje o wzroście)?
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 20:19
    Parę magnesów można ustawić na dwa sposoby, aby pozostały w równowadze.
    Tu jest kilka obracanych magnesów (w jednym atomie), ich momenty się sumują lub
    odejmują (te niby spiny).

    Energia zmienia się z kwadratem pola magnetycznego - sumujemy po tych
    elektronach i stąd tamte cyferki.
  • 06.11.07, 05:22
    Pan najprawdopodobniej nie jest zadnym "Panem Romanem", tylko jest Pan duchem
    Śp. Profesora Gryzińskiego.

    Poniewaz duchów ja sie panicznie boję, więc uciekam! Pa! Niech Pan już innych
    straszy.
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 07:29
    Z tego co widzę po tekstach na tym forum,
    to raczej Pan jest kapłanem tego Gryzinskiego.
    Poczytaj Pan sobie lepiej jak było z tym spinem,
    skąd to się wzięło, po co, i czym tak właściwie jest.
  • 06.11.07, 07:47
    Kilka razy już mnie spotkało takie nieszczeście, ze wrobiono mnie w uczenie
    kwantów na poziomie zarówno "undergraduate", jak i "graduate".

    Okropnie nie lubie uczyć kwantów, ale cóz, jak człek musi, to musi. Na
    amerykańskiej uczelni nie mozna powiedziec "a pocałujta wójta!", jak kazą (na
    polskiej pewnie też).

    W naszym kursie używamy podrecznika "Quantum Mechanics" autorstwa Claude
    Cohen-Tannoudji, Bernard Diu, i Franck Laloe. Oprcz tego mam
    na pólce z dziesiec innych podręczników, poczynając od legendarnego Shiffa, a
    konczac na "Teorii Kwantów" Iwo Biruli-Białynickiego, Marka Cieplaka i jeszcze
    jednego pana, którego nazwiska zapomniałem (pisałem nawet recenzję z tej ksiązki
    dla "Oxford University Press", kiedy rozwazali, czy ją wydac po angielsku - co
    nastapiło, angielskie wydanie ma tytuł "The Theory of Quanta").

    Wiec, jak Pan widzi, odnosnej literatury musiałem naczytac sie sporo i nie ma
    doprawdy potrzeby, żebym to wszystko raz jeszcze czytał.

    Ponadto, reflektometria neutronowa z uzyciem spolaryzowaych neutronów i analizy
    polaryzacyjnej - czyli technika eksperymentalna, której głownie u zywam - to,
    mowiąc prostym językiem, nic innego, jak praktyczne cwiczenia z
    kwantowomechanicznej teorii spinu.

    Dlatego duch Gryzińskiego jest trochę dla mnie jak upiór.
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 02:59
    10 podręczników to zdecydowanie za mało.
    Powinien Pan przeczytać przynajmniej ze 100, i do tego opracowań naukowych, a
    nie podręczników, bo te są głównie dla studentów, czyli są puntem wyjścia,
    narzędziem w edukacji, a nie w pracy naukowej.

    > Ponadto, reflektometria neutronowa z uzyciem spolaryzowaych
    > neutronów i analizy polaryzacyjnej - czyli technika
    > eksperymentalna, której głownie uzywam - to, mowiąc prostym
    > językiem, nic innego, jak praktyczne cwiczenia z kwantowomechanicznej teorii
    spinu.

    Zawsze rejestrujemy moment magnetyczny neutronu,
    spinu nikt nie widział, i jest on całkowicie zbędnym 'wynalazkiem'.
  • 07.11.07, 06:55
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > 10 podręczników to zdecydowanie za mało.
    > Powinien Pan przeczytać przynajmniej ze 100, i do tego opracowań naukowych, a
    > nie podręczników, bo te są głównie dla studentów, czyli są puntem wyjścia,
    > narzędziem w edukacji, a nie w pracy naukowej.
    >
    Ale przecie powiadam, ze na polu QM uprawiam belferke, a nie badania.

    > > Ponadto, reflektometria neutronowa z uzyciem spolaryzowaych
    > > neutronów i analizy polaryzacyjnej - czyli technika
    > > eksperymentalna, której głownie uzywam - to, mowiąc prostym
    > > językiem, nic innego, jak praktyczne cwiczenia z kwantowomechanicznej teo
    > rii
    > spinu.
    >
    > Zawsze rejestrujemy moment magnetyczny neutronu,
    > spinu nikt nie widział, i jest on całkowicie zbędnym 'wynalazkiem'.

    OK, Pan tak mówi, inni mówia inaczej. Dlaczego ja mam wierzyć akurat Panu, a nie
    innym?

    Jak zobacze jakąś inna teorię magnetycznego rozpraszania neutronów, która nie
    operuje spinem, i przekonam sie, że ona przynajmniej tak samo dobrze opisuje
    wszystkie znane mi zjawiska w tej dziedzinie, to moze dam sie przekonac, ze to
    rozpraszanie można opisac inaczej, czy moze nawet lepiej. Ale nic mi o tym nie
    wiadomo, żeby tego rodzaju teoria została przez kogokolwiek kiedykolwiek
    opublikowana.
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 07.11.07, 10:59
    potrafiłby Pan rozwiązać następujący problem BEZ uzycia spinu:

    Neutrony rozpraszaja sie neielastycznie na parach jonów
    Mn(2+) - Mn(2+). Moment magnetyczny każdego z tych jonów jest równy 2,5
    magnetonu Bohra. Jony te sa ze sobą sprzężone antyferromagnetycznie, tzn. w
    stanie o najnizszej energii (podstawowowym) wypadkowy moment pary jest zero. W
    stanie o najwyższej energii (oba momenty równoległe) wypadkowy moment jest 5
    magnetonów. Energia pary jest wówczas o 30 meV wyzsza, niz w stanie podstawowym.

    Ja rozpraszam na tych parach neutrony i emergia neutronów w wiązce padającej
    jest, dajmy na to, 15 meV.

    Jakie energie neutronów będę obserwował w wiazce rozproszonej?

    (wartosci energii pary, które podałem, mniej wiecej odpowiadają rzeczywistym
    energiom par jonów Mn wbudowanych w "matrycę" selenku cynku, czyli ZnSe).

    Moment magnetyczny neutronu moge podac z pamięci, wynosi on 1,91 magnetonu
    jądrowego (wartość ta znana jest z pomiarów).

    No więc, czy potrafi Pan obliczyc energie rozproszonych neutronów? Moge
    jeszcze podac, ze "matryca", w której siedzą te pary Mn-Mn, ma temperaturę 120 K.

    Podałem Panu dane z rzeczywistego eksperymentu. Potrafi Pan obliczyc te energie
    rozproszonych neutronów BEZ wprowadzania spinu do obliczeń?


  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 19:20
    Można obliczyć tylko z konfiguracji momentów magnetycznych,
    inaczej nie da rady, ale trzeba uwzględnić wpływ sąsiednich
    jonów itp., a nie widzę jak to siedzi w tych matrycach.
  • 09.11.07, 22:01
    kie warunki mozna jak najbardziej stworzyc, sporzadzajac odpowiednio
    rozcienczony sklad - i wal Pan naprzod z obliczeniami!
  • 10.11.07, 12:32
    trudnym zadaniem, więc zaproponuje łatwiejsze. Policzenie magnetyzacji. Załózmy,
    ze te pary Mn-Mn tkwia w krystalicznej matrycy, jak rodzynki w cieście. Na tyle
    daleko jedna od drugiej, ze mozna je uzanć za całkowicie izolowane. Sama matryca
    jest idealnie niemagnetyczna.

    Teraz do tego przykładamy zewnetrzne pole magnetyczne H i mierzymy indukowaną
    magnetyzje M. Chodzi o policzenie funkcji M(H).

    Takie rzeczy sie mierzy doswiadczalnie i wykres zalezności M(H) wyglada naprawde
    spektakularnie. Jak Pan policzy, to podam link do prac, gdzie wykresy takich
    pomierzonych funkcji sa pokazane.

    Od razu zaznaczam - ja się tym nie zajmuje, tylko konkurenci, bo ta metoda jest
    "konkurencyjna" w stosunku do rozpraszania neutronów. ale jedno jest fajne, bo
    wynik, o który głównie chodzi - tzn. o wyznaczenie stałej sprzężenia w tych
    parach Mn-Mn - wychodzi z obu metod z bardzo dobra zgodnoscia.
  • Gość: RAFAL IP: *.bb.online.no 10.11.07, 21:34
    czy robiliscie cos z Germanium


    hydroacc@online.no
  • Gość: RAFAL IP: *.bb.online.no 10.11.07, 21:31
    Gdzie moge pokazac widemka w kraju POLSKA

    hydroacc@online.no
    mam cos do wykazania w jednej reakcji w jednej z bardziej
    popularnych substancji jak jest wodor
    w substancji #hdrocarboncow# lub Weglowodancow..

    kto ma taki dzial w kraju aby te widma mi sfilmowac np??
  • Gość: RAFAL IP: *.bb.online.no 10.11.07, 21:00
    PYTANIA DLA ASTROFIZYKA odn SWIATLA::

    jezeli mam emisja wody z flaszki zakreconej poprzez opakowanie
    plastykowej flaszki
    Jak to wyjasnic..

    powstaje z tego ciezka woda ktora popijam od 5 lat i odziwo na nic
    nie choruje
    NASA?
  • 26.11.07, 09:18
    Pole EM jest tym osrodkiem dla fal EM...
  • 07.11.07, 12:03
    Najprostsza odpowiedź jest taka, że słowo "fala" w odniesieniu do światła
    oznacza inny (bardziej ogólny) byt fizyczny niż "fala" w odniesieniu do fal
    mechanicznych (jak np. dźwięk).

    Światło ma tak dużo cech wspólnych z falą w rozumieniu fal mechanicznych, że
    przyjęło się mówić na nie "fala elektromagnetyczna". Ma cechy takie jak długość,
    częstotliwość, zdolność odbicia, załamania, interferencji i rozproszenia. Jednak
    nie ma ośrodka ponieważ fala elektromagnetyczna to nie jest (jak w przypadku fal
    mechanicznych) rozchodzącym się naprężeniem jakiegoś nośnika, ale rozchodzącą
    się zmianą natężeń pól: elektrycznego i magnetycznego.


  • 07.11.07, 21:44
    facet123 napisał:


    > Światło ma tak dużo cech wspólnych z falą w rozumieniu fal mechanicznych, że
    > przyjęło się mówić na nie "fala elektromagnetyczna". Ma cechy takie jak długość
    > ,
    > częstotliwość, zdolność odbicia, załamania, interferencji i rozproszenia.


    Dodam coś, co dla zaskakująco dużej liczby ludzi jest zaskakujące (celowo użyłem
    konstrukcji, za którą Śp. prof. Ireneusz Gugulski, mój nauczyciel polskiego w
    liceum, postawił by mi dwóję) - mianowicie,
    "korpuskuły" (np. electron, proton, neutron, cząstki alfa czy atomy helu) mają
    DOKŁADNIE wszystkie te same cechy.

    Obraz interferencyjny, który otrzymuje się przepuszczając wiązke neutronów czy
    elektronów przez układ dwóch szczelin wygląda łudzaco podobnie do obrazu
    interferencyjnego, który daje światło.

    Neutrony doznaja załamania na granicy dwóch osrodków o róznych wspołczynnikach
    załamania. Padając pod kątem mniejszym od kata granicznego (który oblicza sie
    dokładnie w ten sam sposób, jak dla światła), neutrony ulegają całkowitemu
    odbiciu. Ten fakt wykorzystuje się w neutronowodach ("neutron guides"), które
    działają na identycznej zasadzie, co swiatłowody.

    Korpuskuły mają wiec te same atrybuty falowe, co swiatło, i jakos nikogo nie
    dziwi, ze mogą "rozchodzić się", czyli poruszać, bez pomocy ze strony ośrodka.
    Dlaczego więc to sie ludziom wydaje dziwne w przypadku fotonów?

  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 19:50
    > Jednak nie ma ośrodka ponieważ fala elektromagnetyczna to nie jest
    > (jak w przypadku fal mechanicznych) rozchodzącym się naprężeniem
    > jakiegoś nośnika, ale rozchodzącą się zmianą natężeń pól: elektrycznego i
    magnetycznego.

    Jest fala przemieszczających się naprężeń, więc musi być nośnik,
    bo coś podlega naprężaniu - naprężać się samo w sobie nie może.
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 10.11.07, 21:44
    byc moze jest pozostalpscia fali elektromagnetycznej z w emisji
    elektronu bedacej "katalitycznym efektem" dla lecacego matematycznie
    fotonu tu /foton z jakims niezanym kuzynem/

    majac tego i innych krewnych zaczniemy latac jak ludzie bez
    parafiny!
    hydroacc@online.no
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 10.11.07, 21:51
    Skoro światło jest falą, to w czym się rozchodzi?IP:
    *.neoplus.adsl.tpnet.pl
    Gość: gość.portalu 31.10.07, 20:05 Odpowiedz Proszę o
    niepunktowanie mojej ignorancji, tylko rzeczową odpowiedź.
    Fale potrzebują ośrodka drgań, tak? Morskie potrzebują wody, a
    dźwiękowe powietrza. W przestrzeni kosmicznej
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 10.11.07, 22:06
    NASA ma ferry na ksiezyc i w shutle maja mocne eletromagnesy do prze
    spinownia H..

    Ja znam spinotronike
    nanotronike co im te wszystkie elektromagnesy /druty i ekstra
    elektroprady/ na bruk wyrzuca..
    Czy wiecie o czym tu mysle..

    Dziw bierze, ze na to jeszcze nie wpadli..
    POWAZNIE
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 10.11.07, 22:14
    PO DRUGIE !!
    TEZ POWZNIE
    Jak nie postarali sie o pewien ANTYGRAWITACJI
    / efekt kooherencji tych nowych GM w tym ogromnym zbiorniku
    cieklego WODORU/
    a to w skutek uzycia tradycyjnej elektrycznosci to przepraszam co im
    do naszych polskich umyslow..
    POWAZNIE
    Albo maja czesciowa atygrawitacje ze wzgledu na arytmetyczna
    oscylacje spinu wodoru albo sa trabami do kwadratu albo boja sie
    FORDA..a my obrywamy nadal spoleczne choroby i zaduch na calegio i
    to calych miast !
    Fizycy z dyplomami wezcie sie do roboty bo zaczne naprade czytac
    Dziwny Swiat
  • 26.11.07, 08:08
    > Jest fala przemieszczających się naprężeń, więc musi być nośnik,
    > bo coś podlega naprężaniu - naprężać się samo w sobie nie może

    Kiedy napisałem właśnie, że tylko fale mechaniczne są przemieszczającymi się
    naprężeniami. Fala elektromagnetyczna nie jest żadnym naprężeniem.
    Fala elektromagnetyczna to rozchodzące się pole (na zmianę elektryczne i
    magnetyczne), a pole to coś co nie potrzebuje żadnego nośnika.
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 03:53
    > Fala elektromagnetyczna to rozchodzące się pole (na zmianę
    > elektryczne i magnetyczne), a pole to coś co nie potrzebuje żadnego nośnika.

    Pole, na zmianę, raz elektryczne, raz magnetyczne?
    Gdzie takie numery widziałeś?

    Magnetyzm jest mierzony pośrednio, gdy ładunek się porusza.
    Ładunek stoi masz siłę F (na innym ładunku),
    porusza się masz F',
    różnicę: F - F' nazwano siłą magnetyczną i to wszystko.
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 09:27
    Rozumiem, ze pole EM jest jednoczesnie E i M, bowiem E i M to
    niejako dwa oblicza tego samego zjawiska, czyli EM.
    Jesli moze byc 1 Bog w 3 osobach plus Maryja Zawsze Dziewica (mimo
    urodzenia Syna), to czemu E nie moze byc jednoczesnie M? To jest
    pytanko do Xiedza Hellera!
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:48
    Wg Biblii Bóg nie jest w trójczymśtam.

    Bóg Ojciec jest wszystkim.
    Słowo - pierwsze stworzenie, anioł, szef od zarządzania i organizacji, a ten
    Duch to jakiś środek pośredniczący - mechanizm, energia (pewnie elektromagnetyzm).

    Elektromagnetyzm również nie jest jakimś dualnym badziewiem, bo takich duperel
    nie ma w ogóle.

    Przykładowo: skacze sobie żaba, i już masz dualizm: jest skok i żaba w jednym,
    no i co?
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:59
    Co to jest czasoprzestrzen? Jak robotnicy kopia row od tego miejsca
    do 4 po poludniu... ;)
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 19:55
    Czasoprzestrzeń = (ct, x,y,z).
    To właśnie taka czwórka.

    Prędkość impulsu 300c:
    www.gazetawyborcza.pl/1,75476,93469.html
    Jest tam mowa o prędkości grupowej fali, a nie fazowej!

    Takie rzeczy potrafią robić tylko fale, i nie ma mowy o samoistnym dryfowaniu
    zmiennych wektorów ExB z ustaloną prędkością = c.

    Nie znaczy to, że można wysłać impuls energii do gwiazdy w 1s.
    To trochę inaczej funkcjonuje.
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 20:05
    Na zartach sie nie znasz. Przestrzen istnieje obiektywnie, czas zas
    subiektywnie...
  • 28.11.07, 11:27
    > Pole, na zmianę, raz elektryczne, raz magnetyczne?
    > Gdzie takie numery widziałeś?

    Tutaj:

    pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_elektromagnetyczne
    Konkretnie:

    Promieniowanie elektromagnetyczne (fala elektromagnetyczna) rozchodzące się w
    przestrzeni zaburzenie pola elektromagnetycznego, zaburzenie to ma charakter
    fali poprzecznej w której składowa elektryczna i magnetyczna prostopadłe do
    siebie i kierunku ruchu, nawzajem się przekształcają. Zmieniające się pole
    elektryczne wytwarza pole magnetyczne, a zmieniające się pole magnetyczne
    wytwarza pole elektryczne. Źródłem pola EM jest drgający lub przyspieszany
    ładunek elektryczny.

  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 11:30
    Nie "na zmiane", a "jednoczesnie"...
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 19:23
    > rozchodzące się w przestrzeni zaburzenie pola elektromagnetycznego

    Wszystko porusza się w przestrzeni (z definicji ruchu), więc początek jest zbędny.

    Zostaje: "zaburzenie pola elektromagnetycznego",
    czyli światło jest zaburzeniem pola, ale to pole nie zostało zdefiniowane (a
    tylko nazwane), więc nie ma tu nic.

    Poprzeczne, na przemian, przekształcają się, itd. - dość zabawna improwizacja.

    Współczynniki przenikalności próżni w tych równaniach nie są już potrzebne - nie
    ma ośrodka. Pewnie trzeba oba wyzerować, lub wstawić oo, albo najlepiej: c =
    sqrt(oo*0)
  • 29.11.07, 09:45
    > ale to pole nie zostało zdefiniowane (a tylko nazwane), więc nie ma
    > tu nic.

    A czym wg Ciebie jest zdefiniowanie elementarnego bytu fizycznego jak nie
    nazwaniem go po prostu? Jak chciałbyś zdefiniować "pole elektryczne", albo
    "ładunek elektryczny"? A zdefiniuj mi proszę materię?

    > Poprzeczne, na przemian, przekształcają się, itd. - dość zabawna
    > improwizacja.

    Nie zabawna improwizacja, ale podstawowy fakt fizyczny, zbadany i weryfikowalny
    doświadczalnie, z zakresu liceum znany od ponad stu lat.
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 29.11.07, 10:08
    Z tej prostej przyczyny mogę, że w czasach nauilki licealnej i studiów
    uniwersyteckich MUSIAŁEM zaliczac kursy marksizmu-leninizmu.

    Do dzis pamietam definicje materii, która musiałem wtedy znac "na wyrywki". Otóz
    definicje materii podał Lenin i brzmi ona: "Materia jest obiektywną
    rzeczywistościa daną nam we wrażeniach zmysłowych".
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 10:49
    To calkiem dobra definicja tego Lenina: Materia jest obiektywną
    rzeczywistościa daną nam we wrażeniach zmysłowych".
  • Gość: RR IP: *.bb.online.no 30.11.07, 06:48
    To wyglada mi na pieniadz (zreszta prosty jak banan)
    Materializm a nie materie..
  • 30.11.07, 08:44
    > definicje materii podał Lenin i brzmi ona: "Materia jest obiektywną
    > rzeczywistościa daną nam we wrażeniach zmysłowych".

    Ok definicja całkiem zgrabna, tylko, że ta definicja po prostu nazywa pewien
    obserwowalny byt. Dokładnie tak samo można zbudować definicję pole elektrycznego
    albo magnetycznego - zdefiniować poprzez opisanie zewnętrznych cech. Jednak nie
    sposób nic o tych bytach więcej powiedzieć (zdekomponować na byty bardziej
    elementarne), bo one są elementarne.
  • 30.11.07, 09:50
    to troche się powygłupiać.

    Ja chyba zacznę tłumaczyc i zamieszczac tutaj w charakterze "powiesci w
    odcinkach" dzieło niejakiego J. M. Browna pt. "Fundamentals of Physics". Brown
    był przez długie lata profesorem na Wydziale Mechanical Engineering w Purdue
    University (bardzo zacny uniwerek, wysoko notowany w USA) i był swietnym
    specjalista od mechaniki newtonowskiej. Wspomniane dzieło to "teoria
    wszystkiego" oparta wyłacznie na newtonowskiej fizyce. Absolutnie wszystko jest
    w nim powyjasniane.
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:47
    nawet wylicza ten relatywistyczny wzrost masy i traktuje go dosłownie.
    Zapomniał, że zmiana układu jest tylko zabiegiem matematycznym.

    Jak Pan tłumaczy ten wzrost bezwładności w przypadku akceleratorów?
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 30.11.07, 18:05
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > nawet wylicza ten relatywistyczny wzrost masy i traktuje go dosłownie.
    > Zapomniał, że zmiana układu jest tylko zabiegiem matematycznym.
    >
    > Jak Pan tłumaczy ten wzrost bezwładności w przypadku akceleratorów?

    No... coraz większe je budują... Coraz więcej betonu i stali...
    No to masa ciągle wzrasta i bewładność śladem.
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 19:52
    pole akcelatorow jest geopatycznie ujemne..to znaczy dla fotonow
    zycia wciaz zabijajace dlatego sie pojawia ta sila w druga strone
    niz lawitacja
    to jakby implozja ciazenia
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 19:59
    Zalozcie akclerator w stanie niewazkosci II predkosc kosmiczna
    albo wylozcie cale podloze czytym zlotem jakas folja..
    ""Ciazemie"" Universum nadal istnieje..
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 20:01
    chyba że mówisz o tranzystorze polowym...
  • Gość: Rafal Rdaecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 10:08
    facet123 30.11.07, 08:44 Odpowiedz > definicje materii podał Lenin
    i brzmi ona: "Materia jest obiektywną
    > rzeczywistościa daną nam we wrażeniach zmysłowych".

    Ok definicja całkiem zgrabna, tylko, że ta definicja po prostu
    nazywa pewien
    obserwowalny byt. Dokładnie tak samo można zbudować definicję pole
    elektrycznego
    albo magnetycznego - zdefiniować poprzez opisanie zewnętrznych cech.
    Jednak nie
    sposób nic o tych bytach więcej powiedzieć (zdekomponować na byty
    bardziej
    elementarne), bo one są elementarne.

    OTOZ NIE SA ELEMENTARNE..poniwaz jest w nich cos co pozwala zmienic
    je do tego stopnia ze tea sama komorka poprzez jej uzycie w 30
    sekund zmienia plym mozgowy co widac na MRI (oczym juz kiedys
    wspomnialem..
    Natomiast po "dotknieciu " tych samych fal /tej samej rozmowy w tym
    samym czasie.."mnie znanym niemym zjawiskem z dzialu najnowszej
    fizyki--
    TAN SAMA KOMORKA NIE ZMIENIA PLYNY MOZGOWEGO!!!
    czyli fale elektromagnetyczne maja w sobie czesc fal z
    mojego/niemojego tego nowego zjwiska..no nie bo inaczej nie nie
    moglbym poprawic..(rakowym rozmom ich komorkowcow -faktycznie do
    tego stopnia ze MRI juz im nie wykazuje zmian plynu w mozgowiu..
    Czry mary nie tylko NAJNOWSZA FIZYKA FAL ELEKTROMAGNETYCZNYCH i nie
    tylko..bo wlasnie FOTONOW i PROTONOW
    Tu zeby wszystko wan juz przefiglowac pozwola rabnac w/g innego
    axiomatu ...bo taka taktyke mam aby predstawiac te mi znane zjawsko
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 13:47
    Gość portalu: Rafal Rdaecki napisał(a):

    > facet123 30.11.07, 08:44 Odpowiedz > definicje materii podał Lenin
    > i brzmi ona: "Materia jest obiektywną
    > > rzeczywistościa daną nam we wrażeniach zmysłowych".
    >
    > Ok definicja całkiem zgrabna, tylko, że ta definicja po prostu
    > nazywa pewien obserwowalny byt. Dokładnie tak samo można zbudować
    definicję pole elektrycznego albo magnetycznego - zdefiniować
    poprzez opisanie zewnętrznych cech.
    > Jednak nie sposób nic o tych bytach więcej powiedzieć
    (zdekomponować na byty bardziej elementarne), bo one są elementarne.

    > OTOZ NIE SA ELEMENTARNE..poniwaz jest w nich cos co pozwala
    zmienic je do tego stopnia ze ta sama mobile-komorka poprzez jej
    uzycie w 30 sekund zmienia plym mozgowy co widac na MRI (oczym juz
    kiedys wspomnialem..OK?
    > Natomiast po "dotknieciu mozgu za pomoca" tych samych fal /w
    podobnej rozmowie tej samej dlugosci 30 sek. tymi mnie znana
    falami"mnie znanym-- wam niezanym zjawiskem z dzialu najnowszej
    > fizyki--
    > TAN SAMA MOBILE-KOMORKA NIE ZMIENIA PLYNU MOZGOWEGO!!!co widac na
    MRI (dodam ze dyskusje na temat wpluwow sa ponizej poziomu naukowego
    a zabieraj w nich rozni zacni ludzie glos co jakies pol roku tu i
    tam na Swiecie..
    czyli fale elektromagnetyczne maja w sobie czesci fazowe z innych
    fal niz z mojego/niemojego tego nowego zjawiska..no nie bo inaczej
    nie nie moglbym "poprawic..zabezpieczenia plynu mozgowia tym
    wszelakim rozmowcom,,a my/ja juz to znamy (przyda to sie napewno tym
    przed-rakowym rozmom i ich komorkowcom
    -faktycznie do tego stopnia ze MRI juz im nie wykazuje zmian plynu w
    mozgowiu..
    > Czary mary nie tylko NAJNOWSZA FIZYKA FAL ELEKTROMAGNETYCZNYCH i
    nie tylko..bo wlasnie FOTONOW i PROTONOW-to de-/kooherencje (tu zeby
    wszystko wan juz przefiglowac pozwola rabnac w/g innego
    > axiomatu ...bo taka taktyke mam aby predstawiac te mi znane
    zjawsko..bez utraty intratnego rynku..
    Szukajcie a znajdziecie...tego chyba juz wszystkich nauczono..
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 14:02
    otoz powracajc na serio do mediow..i Nauki.
    m/N tak ma byc..

    Otoz najwiekszym falszerstwem rzeczywistosci ze strony dobranych do
    tematu naukowcow..+
    jest fakt ze oszczerdza sie telefony komorkowce gdy uzywaja je male
    dzieci..Zgadzam sie ze rosnacy umysl dziecka jest wrazliwszy na nowe
    fale co widac na MRI. bo jest "czysciejszy" latwiejszy w obsludze..
    kazdy MRI moze to wykazac..
    Problem polega na tym ze Profesory zatajaja FAKT ze moze niekazdy
    ruch wgledem powierzchni Ziemskiej ale ich wiekszosc koohwruje
    koryguje nasze plyny miedzykomorkowe i komorkowe do tego
    wysmienitego stopnia ze nas pozbawiaja SMOGU calkowicie,,
    Do czego zmierzam?
    Dziecka co ma tele komunikacje z kolegami..wybiega naturalnie na
    podworko i reguluje swe jonizacje szybko i w poprawny sposob nawet
    po godzinnej rozmowie sie "odczarowuje od paskudnego smugu..
    A zestresowani dorosli siedzac w wygodnych fotelach i roznych
    smugowo stressowych kabinach i klitkach..nigdy nie dojda do
    naturalnie jonizujacej przemiany materii w processie Krebbsa i
    innych cellular basic managmets
    Czyli kazde badania do tego momentu sa falszerstwem bo nalezy
    pomierzys w MRI po 30 min spaceru i to w dobrej i niedobrej okolicy.
    W dobrewj aurze(wydarzenie absolutnie inzynierskie!!) i w bezaurze..
    Historia to nazwala Mjesce Sacralne i Podle dla nas Ludzi tej
    Planety.


    pozdrawiam odnosnie fal nam znanych i niezanych

    Rafal
  • 03.12.07, 13:00
    Aha. To przepraszam. To ja już pójdę.
  • Gość: rafal Radecki IP: *.bb.online.no 03.12.07, 21:02
    Autor: facet123 30.11.07, 08:44 Dodaj do ulubionych Skasujcie
    Odpowiedz

    > definicje materii podał Lenin i brzmi ona: "Materia jest obiektywną
    > rzeczywistościa daną nam we wrażeniach zmysłowych".

    Ok definicja całkiem zgrabna, tylko, że ta definicja po prostu
    nazywa pewien
    obserwowalny byt. Dokładnie tak samo można zbudować definicję pole
    elektrycznego
    albo magnetycznego - zdefiniować poprzez opisanie zewnętrznych cech.
    Jednak nie
    sposób nic o tych bytach więcej powiedzieć (zdekomponować na byty
    bardziej
    elementarne), bo one są elementarne.
    NIESTETY SA ELEMETRNE SA TAK NANO-MALE ZE NIE SA SAME CZYLI W
    ISTNIENIU Z CZARNA ENERGIA..
    JESZCZE RAZ "CZARNA" TO TA NIEOPISANA..ALE TO TEZ JAK ZAUWAZASZ
    ROBI SIE WZGLEDNE
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 10:27
    Dlaczego my ciagle uwazamy ze Swiat jest taki jak w mediach czy TV
    Fale elektromagnetyczne te samotnie nam znane
    sa w Kosmosie wciaz tylko "lokomotywa na wegiel"

    Teleportacja jest nam znana ze slyszenia..
    electron submerssion to juz rzadziej -0+
    czy tylko i wylacznie teoria..? juz nie...dzieki cybernetyce? nie
    dzieku ludziom co nie gubia faktow i maja czas usiasc i poglowkowac
    na tym co jest ogonie znane...a...niezadawalajace/czasem ujmujace
    naszej inteligencji..np atak na WTC...czy 700.000 zmarlych dzieci w
    Basra/Irak w normalnym/nienormalnym Panstwie.


    A lawitacja jest faktem niezaprzeczalnym.
    UFO podobnie...czy tez Platon Leonardoo Einstein czy Tesla etc!
    Co z tego ze nie mozna wszystkiego naraz wytlumaczyc
    wylacznie "po Newtonowsku" wtc!


    Jesli nasz organizm jest "swiatlem" i stoimy na Ziemi tylko dlatego
    bo nasze cialo zawiera elektrony, ktore zachowaly predkosc linijowa
    300`KM/sec
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 10:29
    Autor: petrucchio☺ 28.11.07, 20:07 Dodaj do ulubionych Skasujcie
    Odpowiedz

    Gość portalu: kagan napisał(a):

    > Podobno nawet tzw. absolutna proznia jest pelna "wirtualnych"
    > perturbacji, wiec fala EM tylko zaburza owe, juz istniejace
    > zaburzenia...

    Ja właśnie o tym...
    DZIEKI ze wrocilem do przedmowcy

  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:19
    Ależ skąd, one są półelementarne!
    Elektryka i magnetyzm również: 0.5 + 0.5 = 1, i jest cały elemencik.

    Nie należy tego mylić z innym fundamentalnym prawem: c + c = c.
  • 26.11.07, 08:40
    Wychodzi NATO, ze fale elekromagnetyczne, ktorych swiatlo jest
    szczegolnym przypadkiem, sa falami "osobliwymi", nie potrzebujacymi
    zadnego osrodka aby sie rozchodzic, albo ze same sobie ten
    (wirtualny?) osrodek stwarzaja. Wbrew pozorom, fizyka nie jest nauka
    w 100% scisla, choc jest niewatpliwie krolowa nauk i najbardziej
    scisla ze wszystkich nauk...
  • 26.11.07, 09:24
    Oczywiscie, mozna powiedziec ze fale EM (w tym wiec i swiatlo)
    rochodza sie w polu EM. Tyle, ze co to jest wasciwie to pole EM i
    jaka jest jego natura (kwantowa, falowa, czy tez "polowa", ale co to
    wlasciwie znaczy)? Mamy wiec wiecej pytan niz odpowiedzi. A
    uciekanie w matematyke nic tu nie da, bowiem matematyka to tylko
    jeden z mozliwych systemow dedukcyjnych, na dodatek system oparty na
    arbitralnie dobranych i nieudowadnialnych aksjomatach, co czyni ja
    bardziej religia niz nauka... :(
  • 26.11.07, 15:12
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 18:02
    Chodzilo mi tylko o to, ze fale EM moga sie rozchodzic w prozni, i o
    nic wiecej...
  • 26.11.07, 15:11
    Fale prawdopobieństwa nie potrzebują ośrodka żadnego ośrodka.
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 18:05
    ... fale prawdopodobienstwa?
    roterupel napisał: Fale prawdopobieństwa nie potrzebują ośrodka
    żadnego ośrodka.
    K: Porzebuja obserwatora zewnetrznego, bowiem bez niego nie da sie
    zmierzyc prawdopodobinstwa ich powstania ani stwierdzic ich
    istnienia, czy chocby nawet prawdopodobienstwa ich istnienia...
  • 27.11.07, 22:31
    Gość portalu: gość.portalu napisał(a):

    > Proszę o niepunktowanie mojej ignorancji, tylko rzeczową odpowiedź.
    > Fale potrzebują ośrodka drgań, tak? Morskie potrzebują wody, a
    > dźwiękowe powietrza. W przestrzeni kosmicznej panuje próżnia, co
    > jest więc ośrodkiem drgań dla światła?

    ośrodka do rozchodzenia sie. Można podac przykłady.
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 00:13
    Za duzo oczekujesz od fizykow...
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 01:44
    Takie coś byłoby sprzeczne z zasadami zachowania, wystarczy popatrzeć na
    równanie fali i już widać tam ośrodek.
    Fala jest zaburzeniem ośrodka - z definicji.
  • 28.11.07, 04:23
    Doswiadczalnej UW, podawał nieco inna definicję fali swoim studentom. A ci z
    kolei przekazywali ja swoim studentom. Stąd ja ją znam.

    To czyja definicja lepsza, Pana czy prof. Pienkowskiego? I jeśli Pan twridzi, że
    Pańska, to dlaczego ja mam Panu wierzyć, a nie prof. Pieńkowskiemu?

    Albo tez musimy sie zgodzić z tym, że jest więcej definicji fali, niż tylko
    jedna. I prawdopodobnie to jest najlepsza dopowiedź.
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 28.11.07, 10:52
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > Takie coś byłoby sprzeczne z zasadami zachowania, wystarczy popatrzeć na
    > równanie fali i już widać tam ośrodek.
    > Fala jest zaburzeniem ośrodka - z definicji.

    Pomyślałem sobie, ze mozliwy jest kompromis, jeśli zgodzimy się na następującą
    definicję fali:

    "Fala jest zburzeniem ośrodka periodycznym w czasie i przestrzeni.
    Parametrami określającymi stan niezaburzonego ośrodka są: stała w czasie gestosc
    materii i stałe w czasie natezenia rozmaitych pól przenikających osrodek. W
    SZCZEGÓLNOŚCI, każdy z tych parametrów moze przyjąc wartość zerową".

    Periodyczne w czasie i przestrznei - ważne usciślenie definicji, bo NIE KAŻDE
    ZABURZENIE JEST FALĄ.

    Dopuszczenie zerowych parametrów pozwala objac ta definicja wszelkie typy fal, w
    których materialny osrodek zasadniczo nie partycypuje.

    Przykład: wojny gwiezdne. Na kryjówke rycerzy Jedi nalatuja falami bombowce
    Imperium. Fale bombowców nadlatuja poprzez przestrzeń pozbawiona w zasadzie
    jakiejkolwiek materii.

    Kodsmiczny wedrowiec odpoczywa sobie na asteroidzie, która przupadkowo znajduje
    sie własnie na trasie przelotu bombowcóc. Panuje cisza i spokój. Nagle ta cisza
    i spokój zostaja kolosalnie ZABURZONE poprzez chmare przelatujących bombowców.

    To zaburzenie jest zgodne z przyjetym w fizyce pojeciem zaburzenia.
    Niezaburzony stan to stan, ktory nie zmienia sie w czasie. Chmara przelatujących
    bombowcow robi mnostwo hurkotu. A jak przeleca, to znow spokój i cisza trwaja
    niezmiennie - az do przelotu nastepnej "fali", czy raczej zespołu.
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 10:58
    W ekonomii wprowadzono pojecie "ujemnnego wzrostu", aby ukryc
    recesje. W fizyce wprowadza sie pojecie pola o natezeniu zerowym aby
    ukryc fakt jego nieistnienia... :(
  • 28.11.07, 11:42
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > W ekonomii wprowadzono pojecie "ujemnnego wzrostu", aby ukryc
    > recesje. W fizyce wprowadza sie pojecie pola o natezeniu zerowym aby
    > ukryc fakt jego nieistnienia... :(

    Nie, widzisz, nie tylko pojecie pola o natężeniu zerowym - wprowadzono pojecie
    wartosci zerowej, która moze przyjąc KAŻDA wielkosc fizyczna: masa,
    przyśpieszenie, predkość - co tylko zechcesz.

    Chodzi o ukrycie ambarasującego faktu, ze w ogóle NICZEGO NIE MA, a nam sie
    tylko wydaje, ze cos jest.
  • Gość: kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 19:57
    cs137 napisał: Nie, widzisz, nie tylko pojecie pola o natężeniu
    zerowym - wprowadzono pojecie wartosci zerowej, która moze przyjąc
    KAŻDA wielkosc fizyczna: masa, przyśpieszenie, predkość - co tylko
    zechcesz. Chodzi o ukrycie ambarasującego faktu, ze w ogóle NICZEGO
    NIE MA, a nam sie tylko wydaje, ze cos jest.
    ;) :)
  • Gość: ]an z Enes IP: 81.15.156.* 28.11.07, 12:30
    Gość portalu: cs137 napisał(a):
    ...
    > "Fala jest zburzeniem ośrodka periodycznym w czasie i przestrzeni.
    > Parametrami określającymi stan niezaburzonego ośrodka są: stała w
    > czasie gestosc materii i stałe w czasie natezenia rozmaitych pól
    > przenikających osrodek. W SZCZEGÓLNOŚCI, każdy z tych parametrów
    > moze przyjąc wartość zerową".
    >
    >

    Niezłe, niezłe...
    ale proponuję rozważenie takiej parafrazy definicji:

    >>Fala jest periodycznym zburzeniem ośrodka w przestrzeni.
    Parametrami określającymi stan niezaburzonego ośrodka są
    nie zmieniające się: gestosc ośrodka i zerowe natezenia możliwych
    pól w ośrodku i w przestrzeni.<<
  • 28.11.07, 19:49
    Gość portalu: ]an z Enes napisał(a):

    > Niezłe, niezłe...
    > ale proponuję rozważenie takiej parafrazy definicji:
    >
    > >>Fala jest periodycznym zburzeniem ośrodka w przestrzeni.
    > Parametrami określającymi stan niezaburzonego ośrodka są
    > nie zmieniające się: gestosc ośrodka i zerowe natezenia możliwych
    > pól w ośrodku i w przestrzeni.<<

    No tak, ale jeśli stanem niezaburzonej, "pustej" przestrzeni są słabe, "uśpione"
    pola podlegające mimo wszystko harmonicznym drganiom podstawowym z najmniejszą
    możliwą, ale niezerową amplitudą (co postuluje mechanika kwantowa i co
    potwierdzają doświadczenia), to to "zerowe natężenie" wszelkich możliwych pól
    jest uproszczeniem niezgodnym z rzeczywistością, choćbyś nawet pominął (i niby z
    jakiej racji?) tło w postaci pól o natężeniu stałym w czasie.

    --
    A niechaj narodowie wżdy postronni znają,
    Iż Polacy nie kaczy, iż swój język mają.
  • Gość: kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 19:59
    Podobno nawet tzw. absolutna proznia jest pelna "wirtualnych"
    perturbacji, wiec fala EM tylko zaburza owe, juz istniejace
    zaburzenia...
  • 28.11.07, 20:07
    Gość portalu: kagan napisał(a):

    > Podobno nawet tzw. absolutna proznia jest pelna "wirtualnych"
    > perturbacji, wiec fala EM tylko zaburza owe, juz istniejace
    > zaburzenia...

    Ja właśnie o tym...


    --
    "El mundo desgraciadamente es real" -- Jorge Luis Borges
  • Gość: kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 21:11
    Gość portalu: kagan napisał(a): Podobno nawet tzw. absolutna proznia
    jest pelna "wirtualnych" perturbacji, wiec fala EM tylko zaburza
    owe, juz istniejace zaburzenia...
    petrucchio napisał: Ja właśnie o tym...
    Kagan: ;)
  • Gość: Enes ]an IP: 81.15.156.* 28.11.07, 20:38
    petrucchio napisał:

    > Gość portalu: ]an z Enes napisał(a):
    >
    > > Niezłe, niezłe...
    > > ale proponuję rozważenie takiej parafrazy definicji:
    > >
    > > >>Fala jest periodycznym zburzeniem ośrodka w przestrzeni.
    > > Parametrami określającymi stan niezaburzonego ośrodka są
    > > nie zmieniające się: gestosc ośrodka i zerowe natezenia
    > > możliwych pól w ośrodku i w przestrzeni.<<
    >
    > No tak, ale ....
    >
    >
    Chodzi o odniesienie do stanu przed Prapoczątkiem i byc może też do
    tego jaki znajduje się poza ruchomą częścią Wszechświata...
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 20:45
    Strumienie nie są falami w poprawnym sensie tego słowa.
    Fala jest tylko samym zaburzeniem, a nie tym co jest zaburzane.

    Dlatego światło nie ma określonej masy, ani pędu.
    Można obliczać pęd z wzoru ogólnego: p = dE/dv,
    dla światła wyjdzie: p = E/c = hf/c = h/l (de Broglie: l = h/p)

    Jednak fala nie wlecze masy, a ten pęd objawia się tylko jako siła:
    F = dp/dt = dE/dx;
    Np. gdy fala dźwięku 'uderza' w szybę, to szyba wyleci nie od uderzenia mas
    powietrza, ale na skutek różnicy ciśnień po obu stronach (może wypaść do przodu).

    Z 'ciśnieniem światła' jest dość podobnie - klasyczny efekt falowy.
    Nie potrzeba korpuskularnych fotonów z własnym pędem (dp = Fdt, czyli taki foton
    musiałby przyspieszać, a c = const!).
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 21:16
    Jesli swiatlo ma tez korpuskularna nature, to rozniczkowanie nie ma
    w tym przypadku sesu, jako iz funkcje nie sa cigle... Energia
    zreszta ma nature KWANTOWA, wiec wyraznie dE nie ma zadnego sensu i
    jest, jak to zwykle w fizyce (i nie tylko) bywa, niepotrzebnym i
    blednym uzyciem matematyki, tego arbitralnie przyjetego systemu
    dedukcyjnego opartego na nieudowadnialnych, a wiec nienaukowych
    aksjomatach...
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 22:13
    > Jesli swiatlo ma tez korpuskularna nature,

    Fale nie są korpuskularne z definicji - to takie ciągłe struktury logiczne.

    E = hf, f - częstotliwość,
    f jest ciągła, z definicji oczywiście, i z konieczności bo Doppler tu rządzi.
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 22:31
    Ale fotony sa czastkami...
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 23:22
    > Ale fotony sa czastkami...

    Może są, ale w takiej wersji (skrajnie uproszczonej) nie mają zastosowania w
    naturze.
  • 29.11.07, 00:01
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > > Ale fotony sa czastkami...
    >
    > Może są, ale w takiej wersji (skrajnie uproszczonej) nie mają zastosowania w
    > naturze.

    Max Planck w 1913 roku w liście do Pruskiej Akademii Nauk określił hipoteze
    Einsteina o istnieniu "kwantów światła" jako objaw tego, ze "w swoich
    spekulacjach traci on kontakt z rzeczywistościa".

    Może Pan jest reinkarnacja Maxa Plancka, Panie Romanie?

    Bez fotonów jednak bardzo trudno byłoby wytłumaczyć pewne zjawiska, na przykład,
    zjawisko Comptona, odwrotne zjawisko Comptona, czy choćby ten robiacy wielka
    kariere w ostatnich latach "laser cooling".

    Ale wszyscy wiemy, że powyższe trzy efekty są PRZECIW NATURZE (podobnie jak np.
    wiadomo, że homoseksualizm jest przeciw naturze, nie?). Czyli to jest pedalska,
    gejowska fizyka, my takiej nie popieramy, więc stoimy na stanowisku, ze fotonów
    nie ma i nigdy nie było! Podobnie stoimy na stanowisku, że cybernetyka to jest
    burżuazyjna pseudonauka. I dodatkowo też, że "Akademiku Łysenko vsje kołhozniki
    drużny..."
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 17:13
    Może było trudno, i dlatego zrezygnowano.
    Teraz coś tam się oblicza z STW (falowo też - Klein-Gordon), i w zasadzie na tym
    koniec.

    Z cybernetyką było inaczej, oni po prostu nie dzielili tego tak drobiazgowo.
    Szachistów tam sporo.
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 17:26
    Fotony maja nature korpuskularna. To tlumaczy czemu analiza
    matematyczna zawodzi w fizyce kwantowej (funkcje po prostu nie sa
    ciagle)...
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 29.11.07, 20:05
    Lem w opowiadaniu od "Stalookich" podał receptę na rozwiazywanie trudnych
    problemów: kiedy "normalne" sposoby zawodzą, to trzeba sprawę załatwic metodami
    administracyjno-biurokratycznymi.

    Koronny argument zwolenników kwantowej natury światła to zjawisko
    fotoelektryczne, zwiazane zresztą z fotonową teorią przez historię. To Einstein,
    kombinujac, jak wytłumaczyć pewne fakty dotyczące zjawiska fotoelektrycznego,
    wpadł własnie na pomysł "kwantów światła". Pomysł ten uznany został przez wielu
    prominentnych fizyków za absurd - jednym z nich był Max Planck, było nie było
    "ojciec" fizyki kwantowej!

    Jednak fizycy wkrótce nabrali przekonania do "hipotezy kwantów światła", jak
    wówczas te Einsteina fantasmagorie nazywano. No i dostał on Nobla własnie za to
    (a nie za teorie względnosci - jak to wiele osob do dziś jest błednie
    przekonanych, choc w dobie Internetu sprawdzenie zabiera zaledwie kilka minut).

    Tymczasen niedługo po tym nastąpiło duże przyśpieszenie w rozwoju mechaniki
    kwantowej. No i co sie okazało? Ano, okazało sie coś, o czym musi wiedziec
    każdy, kto kiedykolwiek udzielał kwantowomechanicznych nauk, i - miejmy nadzieję
    - znaczna liczba tych, którzy owe nauki pobierali (że z tych ostatnich WSZYSCY
    nie będą wiedziec, to pewnik -- jako wykładowca wiem doskonale, ze NIE MA
    sytuacji, w której by częsc słuchaczy zwyczajnie nie spała na wykładzie). No
    więc sie okaząlo, ze zjawisko fotoelektryczne można doskonale wytłumaczyc,
    zakładajac ciagłą fale EM. W tej chwili w kursach QM przerabia się to jako
    standardowe ćwiczenie na początku omawiania tematu "rachunek zaburzeń w
    przypadku zaburzeń zależnych od czasu".

    Natomiast przeciwnicy teorii fotonowej mają zdecydowanie gorszą pozycję do walki
    w przypadku kilku innych zjawisk - tych, które niedawno wymieniłem, a więc
    zjawiska Comptona, odwrotnego zjawiska Comptona, a także całej kupy efektów
    występujących w przypadku promieniowania EM w zakresie wyższych energii - tzn.
    X-ów, gamm i promieniowania synchrotronowego. Poniewaz ja zajmuję sie m. in.
    badaniem struktury kryształów, a metody rentgenowskie to podstawa w tych
    badaniach, to trochę miałem do czynienia z licznikami promieniowania X. Równiez
    używam neutronów, a te sie otrzymuje z reaktora badź zródla akceleratorowego.
    Przy pracy z neutronami zawsze jest kupa gamm, bo albo zeźródła leca, albo też
    sa wytwarzane w reakcjach (n,gamma), kieduy jądra przechwytuja neutrona, co
    zazwyczaj zwiazane jest z wypluciem w chwile potem gammy (chwila to tutaj nano
    czy nawet picosekundy). No więc, liczniki sobie licza te X-y czy gammy i takie
    liczniki, które potrafia określic energię, w przypadku monochromatycznej wiązki
    X-ów czy gamm przy każdym zarejestrowanym impulsie rejestrują taka sama energie.
    Mozna zmienić natezenie wiazki, to wtedy licznik będzie "wolniej cykał", ale
    energie gamm czy X-ów sie nic a nic nie zmienia. Żeby to wytłumaczyć bez
    fotonów, to trzeba by juz karkołomnej ekwilibrystyki - np. trzeba by utrzymywać,
    ze licznik posiada zdolnosci "wygryzania" z ciagłej fali "kęsów" energii, i te
    kęsy sa zawsze jednakowe - czyli fal ajest ciągła, ale kwantowa nature ma
    licznik (co będzie odległym echem pogladów Maxa Plancka na promieniowanie ciała
    doskonale czarnego - fala jest ciągła, to ciało doskonale czarne ma zdolnosći
    pochłaniania i emitowania energii w skończonych "kęsach" czy "racjach" - od
    "racja żywnosciowa" - ale żadnych fotonów nie ma). Ale taka interpretacja jest
    naprawde trudna do obronienia. Wystarczy zmienić źródlo gamm - np. źródełko
    cezowe z Cs137 zastąpic źrodełkiem ze strontem 90, i juz rejestrowana energia
    jest całkiem inna. Fakt kompletnie niewytłumaczalny bez fotonów.

    No więc powstaje głupia sytuacja dla przeciwników fotonów. W zakresie małych
    energii, swiatła widzialnego i dla jeszcze większych długości fal, mozna fotony
    w ogóle przepędzic z teorii. Ale, jak to pokazałem powyżej, w zakresie wyższych
    energii, X-ów, gamm, za Chiny Ludowe nie da sie tego zrobic!

    Zatem tu wreszczie dochodze do sedna mojej propozycji: mianowicie, trzeba po
    prostu administracyjnie zadeklarować, że promieniowanie elektromagnetyczne NIE
    POSIADA jednolitej natury w całym zakresie widma. Do długości fali takiej to a
    takiej jest ono fala ciagła, a dla fal krótszych od tej granicy jego natura
    sie zmienia na kwantową. Proponuje te granice okreslic jako 6,2921 nanometrów.
    Dlaczego? No, bo tyle cyfr znaczacych sprawi wrażenie, ze rzecz bardzo dokladnie
    zbadano (gdyby podac okrągła liczbę, np. 10 nanometrów, to zaraz by ludzie
    zaczęli sarkać, ze to wzięta z powietrza granica).

    Pozostaje jeszcze jeden drobny kłopot - mianowicie, w zakresie światła
    widzialnego lub w pobliżu SĄ jednak efekty, które nadal bardzo trudno jest
    wytłumaczyc przy pomocy promieniowana o naturze ciagłej. Na przykład - osławiona
    metoda "laser cooling" (imiesłow "osławiony" ma negatywna konotacje, świadomie
    go więc używam, by podkreśluic, ze "laser cooling" jest "troublemaker" czy tez
    "misfit"). Ale środki administracyjne przeciez oferują sposoby na takie
    problemy! Weźmy chociażby zakaz postoju na ulicy. Czesto widzi sie przy znakach
    tabliczke: "Nie dotyczy karetek pogotowia i wozów strazy pozarnej". No więc tak
    samo mizxna zrobic z ta granicą, o której mowa. Przepis sformułowac nastepujaco:
    "Powyzej długości fali 6,2921 nanometrów swiatło posiada nature wyłacznie falowa
    - z obowiązku tego zostaje jednak zwolnione w przypadku zjawisk takich jak:....
    " i dalej powinna nastepowac lista tych zjawisk (możliwie krótka).

    Zas dalej to prawo powinno głosic: "Ponizej długosci fali 6,2921 nanometra
    promieniowanie elektromagnetyczne posiada wyłącznie nature kwantowa. Z
    onbowiązku tego zwolnione jest jednak w przypadku obdicia Bragga i w przypadku
    padania na granice osródków pod kątami
    tak małymi, ze doznaje całkowitego zewnętrznego odbicia".

    (pronmienie X padając z prózni na płaska powierzchnię moga doznac całkowitego
    odbicia, które w odróznieniu od podobnego zjawiska w zakresie widzialnym, nalezy
    nazwac "całkowitym ZEWNĘTRZNYM odbiciem", a nie wewnetrznym).
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 21:14
    Pominięto kilka szczegółów i dlatego tak to wygląda.

    Odbiornik zawsze synchronizuje się ze źródłem, a źródła mają różne parametry np.
    odległości w periodycznej strukturze są istotne (w kryształach widać to wyraźnie).
    Tu rządzą fale stojące, i na tym już nie jeden się wyrypał kompletnie,
    zaczynając od Michelsona.


    Ucho jest biernym odbiornikiem dźwięku, czy aktywnym?
    Kiedyś było o tym dość głośno, ale później jakoś nic.

    Anteny odbiorcze podobnie działają.
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 21:16
    Odbiornik zawsze synchronizuje się ze źródłem?
    To czemu nie moglem w PRLu odbierac bez przeszkod "wolnej europy"?
  • 30.11.07, 02:33
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > Pominięto kilka szczegółów i dlatego tak to wygląda.
    >
    > Odbiornik zawsze synchronizuje się ze źródłem, a źródła mają różne parametry np
    > .
    > odległości w periodycznej strukturze są istotne (w kryształach widać to wyraźni
    > e).
    > Tu rządzą fale stojące, i na tym już nie jeden się wyrypał kompletnie,
    > zaczynając od Michelsona.
    >
    >
    > Ucho jest biernym odbiornikiem dźwięku, czy aktywnym?
    > Kiedyś było o tym dość głośno, ale później jakoś nic.
    >
    > Anteny odbiorcze podobnie działają.


    ...po wytrzeźwieniu? Chciałbym zrozumieć, o co Panu chodziło.
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 16:44
    Mówiłem o rozpraszaniu Comptona, zjawie fotoelektr., itp. sprawach, które zawsze
    dzieją się w pobliżu całych miliardów atomów.

    Rozwiązanie zderzenia pojedynczego elektron z fotonem jest zwyczajnie
    niemożliwe; takie coś tylko statystycznie można wyliczyć.
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 20:25
    Autor: Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 14:02 Dodaj
    do ulubionych Skasujcie
    Odpowiedz

    otoz powracajc na serio do mediow..i Nauki.
    m/N tak ma byc..

    Otoz najwiekszym falszerstwem rzeczywistosci ze strony dobranych do
    tematu naukowcow..+
    jest fakt, ze oszczerdza sie telefony komorkowce gdy uzywaja je male
    dzieci..Zgadzam sie ze rosnacy umysl dziecka jest wrazliwszy na nowe
    fale co widac na MRI. bo jest "czysciejszy" latwiejszy w obsludze..
    kazdy MRI moze to wykazac..

    Problem polega na tym ze Profesory zatajaja FAKT ze moze niekazdy
    ruch wgledem powierzchni Ziemskiej ale ich wiekszosc kooheruje
    koryguje nasze plyny miedzykomorkowe i komorkowe do tego
    wysmienitego stopnia ze nas pozbawiaja SMOGU calkowicie,,
    Do czego zmierzam?

    Dziecka co ma tele-komunikacje z kolegami..wybiega naturalnie na
    podworko i reguluje swe jonizacje komorekowych plynow szybko i w
    poprawny sposob nawet
    po godzinnej rozmowie..
    Calkowicie sie "odczarowuje od paskudnego smogu..

    A zestressowani dorosli siedzac w wygodnych fotelach i roznych
    smugowo stressowych kabinach i klitkach..nigdy nie dojda do
    naturalnie jonizujacej przemiany materii w processie Krebbsa i
    innych cellular basic managmets bez tak zywego i roznorodnego ruchu
    (grubasy tez nie!!)

    Czyli kazde badania do tego momentu sa falszerstwem bo nalezy
    pomierzys w MRI po 30 min spaceru i to w dobrej i niedobrej okolicy.
    W dobrewj aurze(wydarzenie absolutnie inzynierskie!!) i w bezaurze..
    Historia to nazwala Mjesce Sacralne i Podle dla nas Ludzi tej
    Planety.
    Drogie drazetki sa sakralne -ich aury sie fotografuje i za aure sie
    grubo placi tym fabrykom!!
    VIAGRA ma absolutnie swietna aure..co zmienia diesla do stopnia
    polowy wydechu spalin../sprobojcie/

    Czarne dziury w ruchu drogowym sa przekladem ziemi niesacralnej
    dystrahujacej uzytkownikow...mozg nie panuje na refleksami
    to tez znay fakt..
    Szumy w lokalach to nie fobie tylko brak poprwnosci mini-jonoizacji
    korygacji przemian bio-chemicznych i przyklad zlego bio-mamagmentu
    itp itp


    pozdrawiam odnosnie fal nam znanych i niezanych

    Rafal
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 21:15
    Super pomysl. Pisze sie na agenta BPK (Biura Promieniowania
    Kwantowego), ktory bedzie prowadzil podsluch naukowcow, aby ktorys
    przypadkiem nie wpadl na glupi pomysl rozpowiadania dookola, ze
    np. "NIE jest prawda iz powyzej długości fali 6,2921 nanometrów
    swiatło posiada nature wyłacznie falową" czy inne temu podobne
    herezje! Oczywiscie bede musial sie pogodzic z tym, ze w
    Klechistanie fizykom bedacymi jednoczesnie ksiezmi katolickimi takie
    herezje beda jednak dozwolone, ale tylko w obrebie murow
    klasztornych i koscielnych...
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 20:39
    Pan Kagan musi sobie przestudiowac ENERGIE FAL z AZJI
    Ki qi-gong
    fotografa EMOTO tego od sniezynek..Bylw dwa razy w Polsce..
    On wie o wiele mniej niz ja petak i zawojowal swiat
    Jest doktorem medycyny
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 21:02
    Mi chodzi oto abyscie w koncu uwierzyli ze tzw miejsca sacralne da
    sie pomierzyc i tylko tyle.
    inaczej bedziemy mocna w tyle i z teoria o fali i o czyszczeniu
    spalin...
  • 30.11.07, 23:36
    ;)
  • Gość: RR IP: *.bb.online.no 01.12.07, 01:01
    ?
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 07:12
    Zatem tu wreszczie dochodze do sedna mojej propozycji: mianowicie,
    trzeba po prostu administracyjnie zadeklarować, że promieniowanie
    elektromagnetyczne NIE POSIADA jednolitej natury w całym zakresie
    widma. Do długości fali takiej to a takiej jest ono fala ciagła, a
    dla fal krótszych od tej granicy jego natura sie zmienia na
    kwantową.
    Proponuje te granice okreslic jako 6,2921 nanometrów.
    Dlaczego? No, bo tyle cyfr znaczacych sprawi wrażenie, ze rzecz
    bardzo dokladnie zbadano (gdyby podac okrągła liczbę, np. 10
    nanometrów, to zaraz by ludzie zaczęli sarkać, ze to wzięta z
    powietrza granica).
    Wielki to tekst ale chcialbym go skrucic
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 07:38
    Jak by sie tak przyjrzec twej cyfrze
    to "intuicyjnie/architektonicznie/indukcyjnie
    daje 2 x Pi

    nie zglebie tego dzis bo lece..
  • 30.11.07, 10:02
    Zbieznosc podanej granicy z 2Pi to absolutny przypadek. Ja zamknąłem oczy i
    postukałem na ślepo po klawiszach z cyframi, po czym wstawiłem przecinek dziesiętny.
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 20:35
    To ty Taoista..!
    ja bardzo czesto mam efekty abstrakcji ktore wiada mnie dalej do
    ciekawych konkretnych zdarzen ale to nie w tym Forum..
    To tzw dzieki fart slonia..ale ciekawe , ze mnie wychodzi..
    Moze nadaje sie do internetu...
    Ja mierze "inzynieryjnie" za pomoca normalnych instrumentow to o
    czym pisze,,
    Abstrakcja??
    Jesli tak to Ciekawe..co robi Berkley czy Iowa czy Stanford z NASA
  • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 10:47
    Swiatlo nie ma zastosowania w naturze? Ciekawe... ;)
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 29.11.07, 11:00
    I tu sie kobylka rypnella.
    Fotony maja zastosowanie w biologi w medycynie
    w naturze w uszlachetnianiu zrodel energii
    w mediach fizycznie i metafizycznie..

    Przeciez mamy zjawiska pozaziemskie..
    fale i nieznane ich parametry
    fale i fotony i '
    fale elktromagnetyczne i fotony
    kooherencja i oscylacje to tylko czesci
    sa inne jak impendancja-itp - tu musze poczytac i "pomyslec..?
  • 28.11.07, 23:07
    Gość portalu: Roman napisał(a):

    > Fala jest tylko samym zaburzeniem, a nie tym co jest zaburzane.

    No to Pan sie zgadza z moją definicją, widzę.
    PUSTKĘ można też zaburzyć, czyniac ja nie-pustką.

    Proste jak jajko Kolumba! (jak i to, ze Pan sie dostanie na Pankrac, Panie Romanie).
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 30.11.07, 06:42
    Pustke mozna zaborzyc virtualnie
    cyfra...0 albo 1 np. falami
    jak jest z LIR
  • 30.11.07, 19:19
    Gość portalu: gość.portalu napisał(a): 31.10.07, 20:05

    > Proszę o niepunktowanie mojej ignorancji, tylko rzeczową
    > odpowiedź.
    > Fale potrzebują ośrodka drgań, tak? Morskie potrzebują wody, a
    > dźwiękowe powietrza. W przestrzeni kosmicznej panuje próżnia, co
    > jest więc ośrodkiem drgań dla światła?

    Ośrodkiem "drgań" dla światła jest to coś objętościowego,
    co ma współczynniki przenikalności elektrycznej (epsilon)
    i magmetycznej (mi). Gdyby to coś nie miało tych współczynników,
    to światło i inne fale elektromagnetyczne - nie rozprzestrzeniałoby
    się w przestrzeni kosmicznej w której panuje próżnia.
    Wzór Maxwella jest potwierdzony empirycznie
    v = 1/sqrt(mi*epsilon)
    Proszę zauważyć, że dla mi i/lub epsilon = 0
    v=oo
    Dobrym więc pytaniem jest:
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    co spowalnia światło w próżni? :-)
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Edward Robak* z Nowej Huty
    ~>°<~
    "Nie piszę po to aby coś obalać, lecz aby sięgać tam, gdzie wzrok
    nie sięga: do wyobraźni drugiego człowieka" /Robakks/
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 02.12.07, 01:04
    Ile milionow ton dziewiczej wody zuzywa ta huta,,mowie o swiezej
    wodzie gorskiej cennej na wage zlota..w 2020
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 02.12.07, 10:03
    Fascynująca dyskusja :)
    fotoniusz 30.11.07, 23:17
    Odpowiedz Ale tak, żeby szanownym Forumowiczom uświadomić na jak
    trudny obszar weszli...
    WESZLI ABY WYJSC Z IMPASU
    Problem propagacji światła w próżni wart był uwagi najtęższych
    umysłów jak np.JEST WART KOSCILOA!

    Lorenz, Einstein, Maxwell, Michelson i wielokrontych nagród Nobla.
    Fundamentalne zagadnienia propagacji światła dają się wyjaśnić
    NA DRODZE PRAWNEJ-Demokracja!...
    wyłącznie na drodze matematycznej,
    NIBY BIG BANG powstal z niczego ZERO TO JUZ COS
    (moze ktos zna dobrze przyczyne powstania ZERA:0 bo dwa zera to juz
    indukcja.
    tylko umysl , ktory to ustanawia jest jego czescia..plus
    nalecialosci z innych 14 milliardow lat plus modelowanie popromienne
    + od czasyu do czasu nowe swietlne uderzenia , plus GAMMA.




    i nie są to proste rachunki.
    Ale że lista przyszłych Noblistów
    jest ciągle otwarta, życzę owocnych obrad...
    DZIKUJEMY

  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 02.12.07, 10:47
    Z moich badan i nawet dosc plaskiego oczytania w historii Nauki i po
    przegladnieciu paru klasycznych fakultetow- ich historycznych aktorow
    wiedzy oraz po 4 letniej bardzo intensywnej reedukacji
    stwierdzam ponwnie i ponownie ze Foton ma polaczenia z natura
    wszystkiego co zyje /najlepiej naiwnie tzn EKOLOGICZNIE /na tym
    Globie.
    Poloczenia naszego organizmu /nawet zmyslow/ z innymi jednostkami
    uczucia chec zyczenie milosc /szczegolnie wiara w milosc typu
    milosierdzie stwarza CZYSTOSC PRZEKAZU (nie mowie tu tylko fotonu
    a "fotonow i fal , ktorych my nie potrafimy zdefinjowac bez Milosci
    pisze prze duze M poniewaz zakladalem 3 lata w badaniach " FOTON "
    I stalo sie juz dawno za ciasne i za male..
    Najlepsza Mobilizacja Zdarzen, Pelen Management ciekawe
    przedsiewziecia i nawet ludzkie szczescie jest powiazane z ta sila
    przekazu (PROPAGUJACY FOTON) za tym nasze zdrowie..plus Droga
    Dobrego Ducha do dzis daje sie podloczyc pod urzadzenia pomiarowe.

    Nie wiem jak Towarzystwo sie czuje z gospodarka i geografia i
    ekonomia bez zrozumienia chocby jednego, ze kompetencja naszych
    pragmatycznych swiatowych kol naukowych juz WCZORAJ STALA SIE
    NIEWYSTARCZALNA i ich ogromne miliardy na rozwiazanie kataklizmow
    spolecznych i ekologicznych na tej nadal szczesliwej TERRA powinny
    byc puszczane poprzez komisje WIELOFAKULTAOWE z
    MULILEVEL MANAGEMENT
    Rona Plec
    Rozny wiek+Emeritus
    Gielda Banki Osoby Prywatne Fundacje i Myslenie Alternatywne
    Domena tego Managmentu powinno byc
    niesmiertelnie logiczne myslenie i jego abstrakcje
    co do patrzenia na piramidalna Wiedze rozwiazania leza nadal w
    historii tej fali
    parol "jak nie uwierzysz w teorie to nie sprawdzisz.."
    / u mnie znaczy to "jak nie zaplacisz za eksperyment to nie
    zobaczysz skutku.."/ to nawlasciwsze podejcie gdy ropa kosztuje 86U$
    Ten stopien wdrazania analizy FOTONU tez byl prawidlowy poniewaz
    doszlismy do rozwiazana finasowego i poprawilimsmy caly fjord bez
    konserwatystow..wlasnie zrozumieniem FOTONow!!!
    Jesli chcecie moge oczyscic cala Wisle i Odre..
    za pomoca niczego wiecej jak predkosci tal niezrozumianej fali
    swiatla BIG BANG
    POWAZNIE!
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 02.12.07, 11:06
    Nie wiem jak Towarzystwo sie czuje z gospodarka i geografia i
    ekonomia bez zrozumienia chocby jednego, ze kompetencja naszych
    pragmatycznych swiatowych kol naukowych juz WCZORAJ STALA SIE
    NIEWYSTARCZALNA i ich ogromne miliardy na rozwiazanie kataklizmow
    spolecznych i ekologicznych na tej nadal szczesliwej TERRA powinny
    byc puszczane /MILLIARDY/poprzez komisje WIELOFAKULTAOWE z
    MULILEVEL MANAGEMENT
    Rozna Plec
    Rozny wiek+Emeritus
    Gielda, Banki, Osoby, Prywatne Fundacje i Myslenie Alternatywne
    Domena tego Managmentu powinno byc
    niesmiertelnie logiczne myslenie!! i jego abstrakcje!!!
    co do patrzenia na piramidalna Wiedze rozwiazania leza nadal w
    historii tej fali i
    w Aplied Ecology Department/w kazdym kraju co najmniej dwa/
    Parol "jak nie uwierzysz w teorie to nie sprawdzisz.."
    drugi to "no cure no pay" jak oszukasz to nie zarobisz..
    Chyba to jest podstawowe po nauczce z UNEP,RC,EU-CB i W-B

    Jesli Bog jest Milosierny i jest w Nas /nie jednym z nas -tu nie
    mylic progamu../a stworzyl ten piekny swiat
    Dlaczego My szukamy rozwiazan najczesciej bez Milosierdzia.nie
    nadazajac za wiedza archaiczna --
    "gubiac wiedze" dazac do nowych rozwiazan?
    Widzimy wyraznie ze monetarny zysk lezy w innym dziale i w innej
    strukturze poznania.
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 02.12.07, 11:28
    Re: Pole Higgsa i koniec ortodoxii w fizyce.
    Autor: Leonard: 83.238.146.* 17.11.07, 16:06 Dodaj do ulubionych
    Skasujcie
    Odpowiedz

    Panie Radecki. A moze by tak na serio? Kazdy myslacy czlowiek przy
    powszechnnym dostepie do naukowych faktow , moze wniesc kontrybucje
    do ZROZUMIENIA. Trzeba spelnic kilka warunkow:
    1) Zawsze wychodzic od sprawdzonych faktow naukowych.
    (FAKTEM NAUKOWYM JESt BRAK ROZWIAZAN NA CZASIE-RR)
    2) Uzywac myslenia racjonalnego , logicznego i filozoficznego
    korelujac go z maksymalnie duza iloscia naukowych faktow
    OK!W MIARE ZDARZEN...ZROZUMIANYCH-RR
    3) Nagroda bedzie wlasny swiatopoglad , ktory nie jest mitem,
    fantazja ani science fiction ale Pana wlasnym i osobistym
    ZROZUMIENIEM kosmosu i swiata.
    RZECZYWISCIE CIEKAWIE TO PAN LEONARD UJAL..
    MI TO NIE UJMUJE...
    JA MAM NOWE FAKTA (BADANIA WSKAZUJACE YECHOLOGIE EMOCJONANLNA)
    III-go MILLENIUM
    KOGO TO ZACIEKAWI
    emocjonalna w sensie nie tylko ludzkim..lecz w naszej Naturze-
    Nie zapominac , ze ziemia jest czescia Natury Calego Universum..
    to kojazry sie troche z Kopernikiem i Becerell etc
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 02.12.07, 11:37
    Kazdy Filosof musial kiedys wyjawic "Boska Prawde" i moglby napisac
    w swojej biografii, że filozof nigdy właściwie nie czuje się
    samotny, a to dlatego, iż może nieustannie prowadzić rozmowy z
    innymi filozofami. Z Platonem, Demokretesem z Kantem, Nitsche z
    Humem, z Arystotelesem. Zależnie od gustu i potrzeb. Filozofia nie
    rozwija się poprzez obalanie kolejnych teorii i zastępowanie ich
    nowymi, ale przez kumulację. Z tego powodu Platon nie staje się
    przestarzały. Żaden wielki filozof nie staje się przestarzały. I z
    każdym z wielkich myślicieli przeszłości rozmawiamy do dziś.
    osobiscie bym tu dodal ze z kazdym myslicielem przyszlosci rowniez..
    i to jest ta nowa fala FOTON ?
  • 03.12.07, 12:39
    Gość portalu: Rafal Radecki napisał(a):

    > Kazdy Filosof musial kiedys wyjawic "Boska Prawde" i moglby
    > napisac w swojej biografii, że filozof nigdy właściwie nie czuje
    > się samotny, a to dlatego, iż może nieustannie prowadzić rozmowy
    > z innymi filozofami. Z Platonem, Demokretesem z Kantem, Nitsche z
    > Humem, z Arystotelesem. Zależnie od gustu i potrzeb. Filozofia nie
    > rozwija się poprzez obalanie kolejnych teorii i zastępowanie ich
    > nowymi, ale przez kumulację. Z tego powodu Platon nie staje się
    > przestarzały. Żaden wielki filozof nie staje się przestarzały.
    > I z każdym z wielkich myślicieli przeszłości rozmawiamy do dziś.
    > osobiscie bym tu dodal ze z kazdym myslicielem przyszlosci
    > rowniez..
    > i to jest ta nowa fala FOTON ?

    Dokładnie Tak.
    W pańskiej wypowiedzi słychać echo niedawnej rozmowy na
    pl.sci.filozofia, w której jeden z dyskutantów przywołał
    taki tekst:
    "Czego potrzebuje do pracy matematyk? Papieru, ołówka
    i kosza na śmieci. A filozof? Tylko papieru i ołówka..."
    . . .
    W filozofii nie ma kosza. "Nie rewolucja - lecz renowacja"
    wyciąganie z kosza historii tych mądrości, które z jakichś
    powodów zostały odrzucone, wypaczone, niezrozumiane bądź
    niezauważone. Przykład Jezusa z Nazaretu, który jako Chrystus
    zaistniał w religiach chrześcijańskich, ale jako filozof
    jest zupełnie nie zauważany w naukach nie związanych z teologią,
    a przecież jego przesłanie jest ponad religijne podziały, gdy
    pokazywał, że człowiek to nie tylko rozum i wyrachowanie,
    ale także umysł i Serce.
    W temacie i w związku z treścią:
    Gdyby próżni fizycznej nie było to nie byłoby współczynników
    przenikalności elektrycznej i magnetycznej próżni.
    Wniosek:
    Najpierw trzeba uznać OBIEKT o nazwie próżnia fizyczna,
    a potem odkryć co wpływa i co kształtuje te współczynniki.
    a więc:
    Co to jest i gdzie (!) jest - próżnia fizyczna? :-)
    Edward Robak* z Nowej Huty
    ~>°<~
    "Prawda nie kłamie"
  • Gość: Rl. Radecki IP: *.bb.online.no 03.12.07, 20:56
    Popierwszeja uwazam ze nastawianie drugiego policzka to swietna
    filozofia..jak sie pewnym swych pogladow i na pewnym poziomie z
    mieszanym otoczeniem...rezultaty sa czyste!

    Ja zurzywam duze ilosci papieru bo lubie "czarne na bialym" i scene
    malych spin off.

    nie ma nic przeciwko rozbijaniu czyich tekstow jak sa inspirujace..


  • Gość: Rl. Radecki IP: *.bb.online.no 03.12.07, 20:56
    Popierwszeja uwazam ze nastawianie drugiego policzka to swietna
    filozofia..jak sie pewnym swych pogladow i na pewnym poziomie z
    mieszanym otoczeniem...rezultaty sa czyste!

    Ja zurzywam duze ilosci papieru bo lubie "czarne na bialym" i scene
    malych spin off.

    nie ma nic przeciwko rozbijaniu czyichs tekstow jak sa inspirujace..


  • 30.11.07, 23:17
    Ale tak, żeby szanownym Forumowiczom uświadomić na jak trudny obszar weszli...
    Problem propagacji światła w próżni wart był uwagi najtęższych umysłów jak np.
    Lorenz, Einstein, Maxwell, Michelson i wielokrontych nagród Nobla. Fundamentalne
    zagadnienia propagacji światła dają się wyjaśnić wyłącznie na drodze
    matematycznej, i nie są to proste rachunki. Ale że lista przyszłych Noblistów
    jest ciągle otwarta, życzę owocnych obrad...
  • 30.11.07, 23:35
    Na drodze matematycznej nic realnego wyjasnic sie nie da. Matematyka
    to bowiem, jak religia, system dedukcyjny oparty na nienaukowych, bo
    nieudawadnialnych aksjomatach (dogmatach)... Matematyka nie ma nic
    wspolnego z rzeczywistoscia fizyczna, poodbnie jak nie ma z nia nic
    wspolnego religia...
  • 01.12.07, 00:20
    Matematyka to taki młotek. Ale język to nawet nie młotek, raptem maczuga która
    wyewoluowała na gruncie ludzkich doświadczeń i przesądów.
    Użyteczność młotka akceptujemy implicite stukając w klawisze komputera z
    krzemowym procesorem i komunikując się za pośrednictwem światłowodu i lasera.
    Maczugą posługujemy się na tym forum :)
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 01.12.07, 01:00
    Ksiezu, przyzanaje sie m ze to ten ostani tekst mnie wciaga--bo
    pierwszy co czytam..ide dalej wstecz.
  • Gość: Rafal Rdaecki IP: *.bb.online.no 01.12.07, 01:09
    ze lubisz religje to juz widac
    ale sie boisz biologii
    matematyka jest matkaa wszelkich nauk ktos nam bekna raz z rana..
    Bog tylko pieknie chuhna raz a dobrze...gdzies indziej kichnal
    W sumie to po dotlenieniu czujemy sie lepiej ale pod warunkim , ze
    rowno spalamy..ii mamy we krwi +H... a w plynie miedzykomorkowym
    wolne elektrony w nadmiarze.. co wiaze sie z _OH i
    fotonami..PRAWDZIWYM SWIATLEM ZYCIA, ktore powinnismy pozanc..
    I tu dopiero zaczyna sie doskonala dyskusja,,
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 01.12.07, 01:54
    Jesli czasteczka zdrowej gorskiej wody swieci sacralna pamiecia
    Big Bang to musi miec fale /energie niewidoczne dla oka.
    Kiedys byl Adam i Ewa i mieli wody szczescia dzieki Swiatlu z
    Propagacja od samengo Boga.
    Ktorys Papiez nam powaznie niedawno wskazal , ze Bog jest w kazdym z
    nas.
    Ja do tego doszedlem poprzez doswiadczenia i oczytanie w
    najnowoczesniejszej i Noblistycznej Nauce.

    mamy do czynienia z mechanizmem Zycia mowiac o fali swietlnej..
    ale kogo tu nawracac jak wszyscy wierzacy..
    Åstomy czy czy nie Swiatlo to bylo i bedzie wszedzie no nie?

    Tylko, ze ten co je wplecie w nasze pojecie o fali Big Bang moze
    skonczyc prawie "na Krzyzu" a ludziska i tak i tak nie beda chcialy
    pojac symplifikacji

    Jakie fale mial Tesla?
    Przeciez to nie byl zwyczajny PRUND
  • Gość: rafal Radecki IP: *.bb.online.no 01.12.07, 01:59
    W fizyce fal jest taka prawda:
    Jak masz obraz raz to mozesz go dowolnie i nieskonczni stymulowac i
    modelowac i samplowac.
    Internet np daje obrazy widoczne i niewidoczne...oparte na modelu
    matematycznym.liternictwo to tez matematyka..
    Symbolizm i interferencje rezonans to juz energia
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 01.12.07, 05:32
    Brzytwa Ockhama - wprowadzona przez Williama Ockhama (ok. 1285-1349)
    zasada: istnień nie należy mnożyć ponad potrzebę (łac. Non sunt
    multiplicanda entia sine necessitate), tłumaczona także tradycyjnie
    jako: Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak
    najprościej./ cos dla hydrobiologow i lekarzy-relatywnie!"patologia
    spoleczenstw aktualnych cywilizacji ziemskich...typ ref:przestac
    kopcic!!!wsiasc w kommunikacje opracowane przez architektow i
    lekarzy itp itp.
    W praktyce tłumaczy się to jako: proste rozwiązanie jest
    najlepsze "zdrowy FOTON" albo nie wymyślaj nowych czynników jeżeli
    nie istnieje taka potrzeba, a jeżeli już, to udowodnij najpierw ich
    istnienie./walka z chorobami multispoleczenstw, miliardowe dotacje
    (od 50 lat) na walke z chorobami spowodowanymi byciem...

    Zasada brzytwy Ockhama zwana jest także zasadą ekonomii myślenia. i
    ekonomi jezior i ocenanow...
    Jest to jedna z podstawowych zasad, których przestrzega się w
    trakcie tworzenia poprawnych teorii naukowych.
    Roznorodnosci gatunkow i phytoplankton..bakteria adaptacyjna itd.

    Interesujące, że zasada brzytwy Ockhama, w formie jaką znamy dzisiaj
    nie została w gruncie rzeczy wymyślona przez niego, lecz przez
    Arystotelesa. Sam Ockham zastosował dość specyficznie rozumianą
    zasadę ekonomii myślenia do krytykowania współczesnych jemu poglądów
    teologicznych. Oryginalna zasada Ockhama brzmiała "Jedynym realnym
    bytem jest Bóg - wszystko, co da się wywieść bezpośrednio od Boga
    jest prawdą, a reszta to czcze spekulacje".(Hitler byl Rotschildem
    lub WTC=to seven eleven little shop of horrors / Ossama jeszcze
    zyje..kontra "maly Ossama jest w kasdym z nas..")
    Ockham zasłynął z bardzo rygorystycznego stosowania tej zasady.
    Pytanie czy sie ocknal.. Pracując ze studentami w bibliotece w
    Oxfordzie zwykł był dawać im do ręki brzytwy i kazać wycinać im z
    ksiąg stronice,../w Alei Szucha mieli "cos innego niz ksiegi-nawet
    slyszalem ,ze Solidarnosci /juz nia ma -o jest sprzeczne z moja
    zasada..// ..które były w sprzeczności z jego zasadą.
    (pachnie przypalonom skorom..Bialych Krukow


    Tradycję Ockhama rozpowszechnił później David Hume, który
    przypadkowo natknął się na stare opisy obyczajów jakie wprowadził
    Ockham i zafascynowany tym nazwał w swoich pismach, starą,
    arystotelesowską zasadę ekonomii myślenia brzytwą Ockhama, dzięki
    czemu termin ten wszedł na stałe do współczesnej teorii poznania.
  • Gość: UOPATOLOGIA..? RR IP: *.bb.online.no 01.12.07, 09:02
    0)
    nie ma czasu nie ma przestrzeni nie ma nic bo nie te zmysly,
    nie ma fal i nie Boga

    1) jest Bog Prawdziowy

    2) nastepuje "ten WIELKI PIERWSZY zgrzyt" i ZGRZYT MIEDZY SOBA
    elektronow i pociaga za soba i pcha ROSPYCHAJACY rosnacy w swej
    grubosci / w swej swerrze ROSNACY GRUBOSC zwiekszajacy sie GRUBOSC
    SFERY samplig ZBIOROWISKA FAL ELEKTROMAGNETYCZNYCH IMPONUJACYCH
    ROZNA DLOGOSCIA I CZESTOTLIWOSCIA FAL

    3) WSZYSTKIE LECACE I MIAZDZACE CZASTKI I TE EMITOWANE Z POLA O
    WIELKIM GM sa TWORCA MATERII i NOWYCH FAL I ELEKTRONOW
    fall ,

    4)
    ktore mierzymy do dzis z niczaego do niczego i

    5)
    gdzie zachodzi wszystko z predkoscia swiatla

    6)
    WSZYSTKIE ZJAWISKA FALOWE NARAZ W CALYM UNIVERSUM

    7)
    ROZBIEZNOSCI I DYFRAKCJE I KOOHERENCJE I REPULSACJI DEKOOHERENCJE
    itp itp you name it jak to w nasa GADAJA..

    hubble!

    8) CALYM JADREN TEGO GENESIS jest brak symetrii bo cos musialo
    zaitniec w jednym ponkcie i dac ekstra sygnal w drugim kierunku

    9) to nazywam SMESHEM TEGO CIEKAWEGO ZJAWISKA
    co poprawia

    10) TEN ZEROWY PERTRUBUJACY SMESH z ktorego to poprzez matematyczna
    peturbacje i repetrubancje przeciez POSTALA NASZA? PLANETA-ZIEMIA i
    BOG TRAFIL W NAS SAMYCH i

    12) ON TO DODATKWO NAS "DOSWIETLA" z pomoca nieco BARDZIEJ SWIATLYCH
    JEDNOSTEK (i to co najbardziej ciekawe...to fakt ze roznego
    przekonania!!
  • 01.12.07, 11:36
    Gość portalu: UOPATOLOGIA..? RR napisał(a):

    > 2) nastepuje "ten WIELKI PIERWSZY zgrzyt" i ZGRZYT MIEDZY SOBA
    > elektronow i pociaga za soba i pcha ROSPYCHAJACY rosnacy w swej
    > grubosci / w swej swerrze ROSNACY GRUBOSC zwiekszajacy sie GRUBOSC
    > SFERY samplig ZBIOROWISKA FAL ELEKTROMAGNETYCZNYCH IMPONUJACYCH
    > ROZNA DLOGOSCIA I CZESTOTLIWOSCIA FAL
    > [...]
    > 10) TEN ZEROWY PERTRUBUJACY SMESH z ktorego to poprzez
    > matematyczna peturbacje i repetrubancje przeciez POSTALA NASZA?
    > PLANETA-ZIEMIA i BOG TRAFIL W NAS SAMYCH i
    >
    > 12) ON TO DODATKWO NAS "DOSWIETLA" z pomoca nieco BARDZIEJ
    > SWIATLYCH JEDNOSTEK (i to co najbardziej ciekawe...to fakt
    > ze roznego przekonania!!

    13) A rozszerzające się i pęczniejące elektrony utworzyły Internet,
    dzięki któremu możemy to wszystko opisać. :)
    Edward Robak* z Nowej Huty
    ~>°<~
    "Każda metoda jest dobra, gdy daje efekty" [prof. Goldsteinwisz ]
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 02.12.07, 00:52
    co to jest elektron
    co to jest proton
    co to jest neutron
    co robi jon
    co robi mion
    co robi kujon
  • 02.12.07, 12:31
    Gość portalu: Rafal Radecki napisał(a):

    > co to jest elektron
    > co to jest proton
    > co to jest neutron
    > co robi jon
    > co robi mion
    > co robi kujon

    Zawołał neutron protona
    chwycili się za bary
    siłowali, ściskali
    aż razem zostali do pary

    elektronowi się szkoda zrobiło
    wszak w trójkę też będzie miło
    doskoczył na trzeciego
    a oni do niego
    czego nas zobojętniasz kolego?

    Byliśmy sobie dodatnim jonem
    a teraz czym jesteśmy z twoim ogonem?
    atomem czy mionem??? :-)

    Edward Robak* z Nowej Huty
    ~>°<~
    "Prawda nie kłamie"
  • Gość: RR IP: *.bb.online.no 03.12.07, 06:47
    swietnie ze Pan nie zaczal od ogona...bo bysmy nie istnieli
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 01.12.07, 11:48
    Fascynujacy jest dla mnie tak czytsty i rozsadny jezyk..
    w rewanzu podaje moj zachwyt na Panska uwaga...
    adress i posiadm pewna naukowa rewolucje..w reku!
    STARM SIE RUSZYC GLOWAMI NACODZIEN...

    rozmawiam w poprwanym j polskim niestety styl PISANIA TEGO TOKU
    MYSLI Z 3 ROZNYCH JEZYKOW..
    po 32 latach bez kraju to problem
    jak nie przysiade faldow..co widac..

    hydroacc@online.no oczywuscie powinienem miec sie z doswiadczeniem
    i z rego sensacja lepiej z Univerkami i... w lepszym stylu
    lepiej z klawiatura nie bedzie..glowa w porzadku co rzuca swiatlna
    fale na ekonomie
    Chyba sie poswiecam z aduzo..dla mlodszej generacji...
    Ja juz China z zapasci ekologicnej sam nie oczyszcze ale Baltyk z
    Profesorami PANu napewno..
    Zmienic komisje do tego poziomu aby fluently kazdy mogl sie dopisac
    raz na tydzien do tej drobnej debatki a i ryba i kapieliska i rzeki
    beda zabezpieczone na perfect..
    i to chcialbym tym fotonom zaproponowac a spin jako... ich kuzyna
    tez mozna tu absolutnie ugoscic...przy tym wodorowym stole
    oto moj E-mail-
    hydroacc@online.no

    ...niech zyje przemiana materii

    ale wolne korespondencje prosilbym na ten adres:
    bizwater@hotmail.com

    tel +47-98673800
    zapewniam, ze potrzebujebujemy te rewolucje jako nie jednego czy 5
    jezior ,,tylko jako naukowa.
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 01.12.07, 10:09
    Na początek drobna uwaga bez znaczenia: częsciej od wersji z "sine necessitate"
    (bez potrzeby, czy konieczności) przytacza sie wersję z "praeter necessitatem"
    (ponad potrzebę). Ale sens obu sformułowań jest dokladnie ten sam, oczywiście,
    więc oba są dobre.

    To bardzo trafny sąd - po co sie upierać co do opisu nie-fotonowego, jeśli
    teoria fotonowa ma sie dobrze, wręcz znakomicie - i wcale nie wygląda na to, by
    przestwienie się na opis nie-fotonowy miało przynieśc jakiekolwiek korzyści.
    Teoria fotonowa w tej chwili sie doskonale sprawdza w przypadku ogromnej
    różnorodnosci zjawisk. Wcale nie ma gwaracji, ze podejscie na gruncie
    nie-fotonowym doprowadziłoby do jakiegos polepszenia sytuacji. Raczej,
    odrzucenie opisu fotonowego cofnełoby nas wczasie o prawie wiek. Trzeba by było
    zacząc od początku pracowicie konstruowac nie-fotonowa interpretacje ogromnej
    masy zjawisk. Nie ma żadnej pewnosci, że w nader licznych przypadkach takie
    wyjasniena dało by sie w ogóle sklecić.

    Wiele zjawisk, owszem, daje sie wytłumaczyc i to całkiem dobrze ilościowo na
    gruncie ciągłej fali elektromagnetycznej. Jednym z dośc zaskakujących przykładów
    na to jest klasyczna interpretacja Efektu Mossbauera. W pierwszej chwili
    stwierdzenie, że Mossbauera da sie w ten sposób objasnić, moze się wydawac
    absurdem - ten efekt na pierwszy rzut oka wydaje sie tak "kwantowy", ze bardziej
    już by byc nie mógł. Tymczasem, w latach 1960-tych, wybitny rosyjski fizyk,
    Fiodor Lwowicz Shapiro, opublikował artykuł, w którym czarno na białym pokazał,
    że to jest mozliwe. Z tym, że ostateczny wzór, który otrzymuje sie z takiego
    podejścia, jest identyczny z tym, który dostaje sie używając podejścia
    kwantowego. Wiec po co to w ogóle robic? Shapiro broń Boze nie próbował niczego
    ulepszac ani obalać, te swoja prackę potraktował po prostu jako rodzaj
    "intelektualnej rozrywki" dojrzałego fizyka-teoretyka. Mechaniki kwantowej nie
    próbował wcale obalać. Przeciwnie, bardzo wiele wniósł do kwantowej teorii
    zjawisk, którymi sie zajmował (i pewnie by jeszcze wiele wiecej zdziałał na tym
    polu, gdyby go nie zabił złosliwy nowotwor w wieku zaledwie lat czterdziesu kilku).

    Tak więc, reasumując - brzytwa Ockhama wydaje sie byc bardzo dobrym argumentem w
    dyskusji, czy warto "usmiercać" fotony i próbować prawie od zera wynajdywac
    wytłumaczenia dla kroci faktów, które sie nagromadziły w rezultacie wielu
    dziesiecioleci wytęzonej pracy ogromnej rzeszy fizyków-doswiadczalników.

    Dyskusja zreszta jest chyba w ogóle bezprzedmiotowa, bo wśród badaczy
    działajacych w głownym nurcie fizyki, trudno by w tej chwili chyba było znaleźc
    kogos, kto na propzycje rezygnacji z opisu fotonowego nie wzruszyłby ramianami,
    lub nawet nie postukałby sie palcem w czoło. Raczej, wszyscy zwolennicy takiej
    "reformy" to sa osoby z peryferii fizyki. Broń Boze nie twierdzę, że takie osoby
    nalezy z miejsca lekceważyć. Naczelnym przykładem, ze nie nalezy, jest w
    oczywisty sposób Anthony Garrrett Lisi, który w ostanich tygodniach wywołał nie
    lada poruszenie w społecznosci fizyków, i nie tylko. Ale Lisi to mimo wszystko
    nie "peryferyjna" postać. Peryferyjny to on jest najwyżej w sensie, że działa
    poza tradycyjnymi "twierdzami nauki", nie ma żadnej "afiliacji", formalnych
    zwiazków z jakas uczelnią, czy innęgo rodzaju "zinstytucjonalizowym ciałem
    naukowym". Ale jego myślenia wcale niemozna okreslic jako "peryferyjne".
    Przeciwnie, on korzysta z zupełnie najnowszych osiągnieć wiedzy. Dla mnie
    osobiscie ten "Lisi artykuł" mógłby byc spisany po chińsku, zrozumałbym z niego
    dokładnie tyle samo, bo na tych sprawach ja sie zupełnie, ale to zupenie nie
    znam. Ale podszedłem do sprawy tak, jak fizyk naogół robi w podobnych
    sytuacjach - po prostu, pomyślałem sobie, kto z teoretyków, których znam, i
    którzyzajmuja sie jakimis przynajmniej pokrewnymi zagadnieniami, mógłby mi
    poweidziec, co o cąłej sprawie sadzi. I okazało sie, ze żadna z tych osob, które
    zagadnąłem, absolutnie nie odnosi sie do tej teorii lekceważaco.
    Cholera wie - a moze stoimy na progu jakiegos wielkiego wydarzenia w fizyce? Ja
    już od pewnego czasu sobie tak ze smutkiem myslałem, ze kolejnej rewolucji w
    fizyce - która przeciez MUSI kiedys nastapic - mnie juz nie będzie dane
    zobaczyć. Nawet tak czasem mówiłem studentom: "Ja wam, młodym, zazdroszcze
    jednego - wy macie szansę byc swiadkami kolejnej wielkiej rewolucji w fizyce,
    ale ja już jej za życia nie zobaczę" (mówiłem to w taki sposób, zeby był w tym
    jeszcze podtekst: "a kto wie, moze to wy tę rewolucje zrobicie?" - zeby niby
    połechtac ich ambicje). No, ale teraz odżyła we mnie drobniutka nadzieja: a moze
    jednak doczekam tego momentu?
  • Gość: cs137 IP: 204.13.9.* 01.12.07, 11:02
    starannie eksperymentalnie zbadanego zjawiska z dziedziny optyki, w przypadku
    ktorego opis teoretyczny na gruncie teorii fotonowej w sposób nie budzący
    wątpliwosci zawodzi - to znaczy, obliczenia teoretyczne daja wynik jaskrawo
    sprzeczny z doswiadczeniem - i w przypadku którego istnieją przynajmniej dobrze
    ugruntowane przesłanki, że opis na gruncie teorii nie-fotonowej doprowadzi do
    zgodnosci obliczeń z doświadczeniem, lub przynajmniej otrzyma sie zgodność
    zdecydowanie lepszą?
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 14:28
    Starannie zbadane i jednocześnie niezgodne z QM?
    Tak nie wolno nawet mówić!

    Wszystkie problematyczne przypadki zostały dawno wyeliminowane -
    zgodnie z zasadą brzytwy Ockhama.

    ...żeby daleko nie szukać: zjawisko fotoelektryczne i tam jest coś pt.
    'Anomalous cathode discharges'.
  • 15.12.07, 11:01
    Koledzy i kolezanki,
    jestem w trakcie robienia badan do swojej magisterki. Bardzo mi
    pomozecie, jesli wezmiecie udzial w moim badaniu!

    aqpunktura.spik.swps.edu.pl/badanie2
  • Gość: Rafal Radecki/cs13 IP: *.bb.online.no 16.12.07, 07:54
    Bardzo bobrze ..dostatecznie..
    Towarzyszko politycznie-profesorsko-ekologicznej nieudoli..np w
    Chinach..

    Jako, ze Wasze zadania w Nowej Rzeczypospolitej sa napewno wspanialy
    czynem dla Nas Europejczykow plus, ze macie wybitne zadanie w tak
    rowno podzielonym (rozna watroescia stressu) w tak zdolnym
    spoleczenstwie
    i z tymi naprawde pieknymi stonami Web
    propuje jako marketingowiec i analityk pewnych dziedzin /a filozof
    od spraw micro/macro buisnessu--z rezultatem 800% zysku w 14
    miesiecy 22 nov 1999 do 5 sept 2001
    30x Pan Fish w 2 miesiace
    8 x Nothern Oil w 2 tyg
    11x Yecmar Technologies z dnia na dzien
    10x Fred Olsen Energy w 9 miesiacy
    2x CanArgoEnergy w 6 dni
    (zwrocie uwage na dzien pozbycia sie socks w 2001)-
    Proponuje moj mail
    hydroacc@online.no
    0047 986 738 00
    tytuluje sie tylko jako
    new science writer-consulting top science-tylko w pewnym zakresie-
    nie jestem holista..ani healerem /choc daje swiatlo nieuznane w
    medycynie poniewaz zastepuje swiecenie roznych tabletek
    /aura techniczna lekow przeciez okresla ich ceny i
    naukowo..istnieje..!!
    Probujac zrozumiec tyle co Cs137 + paru innych wybitnych umyslow na
    tym Forum i nawet dodac nowy watek roznym innym swietnym
    umyslom..czesto zupenie zagubionym w smogu elektromgnetycznym
    biologom..zagubionym w CO2 i NOx inzynierom i lekarzom i politykom..
    zagubionym hydrobilogom (Ci ostani naprwde powinni wiedziec gdzie
    tyl gdzie przod do k.m.!) zagubiomej Afryce Azji Pld Ameryce hianch
    i Europie w i utopionym w smierdzacej kolorowej kwitnecej wodzie
    Baltyku juz bakteriami Cholry w 3 punktach naraz(gdyby to ostanie
    lato bylo jak 2006 to na cholre zmarloby ca 40-60 osob nad Baltykim
    w kol wsch Szwecji i miedzy Dania a Szwecja..
    Jak cos analizowc to wlsnie atomistow ale to sie Htlerowi nie udalo
    to dlaczego Wam sie to tak podoba w tym UE.
    Analityk i obserwator do spraw naukowych i badawczych ogolnych zmian
    w zasobach wod otwartych-
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 16.12.07, 08:26
    Odnosnie tego czym jest to prawdziwe swiatlo , to ktore nas stwarza
    leczy i inspiruje przytaczam niezupenie abstracje..z estrony Cs 137
    w cudzyslowie ponizej (chodzi mi o "dwie osie.." i smiech co leczy..)

    ""No i ja wczasie takiej rozmowy przy piwku kiedyś własnie mu
    wspomnialem, że
    zdarza mi się, mówiac o jego Ojcu, po nazwisku "Kuroń" dodac "i
    Modzelewski"
    zupełnie "nie priczom". Na to on sie roeśmiał i powiedziął, ze to
    się bardzo
    wielu osobom zdarza. A najzabawniejszy epizod tego typu wydzrzył się
    na jakimś
    przyjęciu. On wszedł, było juz sporo ludzi, między innymi dwie
    starsze panie na
    kanapie - no i na widok Maćka jedna z nich powiedziała tej
    drugiej: "O, popatrz,
    ten młody człowiek, który właśnie wszedł, to jest syn Kuronia i
    Modzelewskiego!". Wiele osób to usłyszalo, no i oczywiscie,
    powstała ogólna wesołość.""
    wesolosc to bardzo wazny element swiatal--to mam na mysli..
    enzymy tak jak niektore najmniejsze proteiny-to radiatory fal
    elekromagnetycznych na

    Mysle , ze Swiat jest w takim przotrzasku z energi powietrzem i
    woda (ta ostania jest niedoceniana przez swiat nauki zupelnie..
    I majac Glob i z taka lioscia nierozwiazalnych problemow,zaznaczam z
    umilowaniem klasycznej wiedzy (bez ktorej nigdy niedotrzemy do
    prawidlowej pragmy dla przyszlych pokolen i wiem po 5 latach
    oczytania i romyslan.. ze jak Nauka sie nie pulnie w glowe i nie
    zacznie wierzyc w "Swiatlo" aby "Zobaczyc i ujac" nowe technologie--
    bez gburania zastraszonej gburnej konserwy to Europa nie zrobi kroku
    w III Millenium..
    Jest wiele instytutow badzo drogich i madrych i maja kommunikatywne
    zespoly i wiedze..To sie pytam jak wyglada ta druga perspektywa
    spojrzenia na nasze zdrowie i ekologie i profilaktyke..bo tu cos
    naprawde nie tak... a te ankiety prosze zrobic w miejscach moralnie
    naukowo organizacyjnie (i moze etycznie?) odpowedzialnych za Nasze
    Srodowisko Naukowe i ( ..czyli..! )Srodowisko Naturalne Czlowieka
    co nam rozwiaza szereg

    Na dodatek spojrzcie na Amazon.com na ksiazki o Swiecie o polityce
    ekonomi i oczywiscie o ekologii
  • Gość: RR-53` - Cs137 IP: *.bb.online.no 16.12.07, 08:31
    Blue Ocean Strategy
    (Hardcover)
    by W. Chan Kim (Author), Renee Mauborgne (Author) "A ONE TIME
    ACCORDION PLAYER, stilt-walker, and fire-eater, Guy Laliberte is now
    CEO of Cirque du Soleil, one of Canada's largest cultural
    exports ..." (more)


    Price: CDN$ 33.95 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details

    Availability: In Stock.
    Order now for delivery by December 24. Eligible for FREE Super Saver
    Shipping on orders over $39. See details. Ships from and sold by
    Amazon.ca. Gift-wrap available.

    22 used & new available from CDN$ 18.28

    Marketing Management
    (Hardcover)
    by Philip Kotler (Author), Kevin Lane Keller (Author)

    Price: CDN$ 166.54
    & this item ships for FREE with Super Saver Shipping. Details

    Availability: Usually ships within 8 to 12 days.
    This item will arrive after December 24. For holiday gifts, you can
    also send gift certificates. Ships from and sold by Amazon.ca. Gift-
    wrap available.
    An Inconvenient Truth (Paperback)
    by Al Gore (Author)

    No customer reviews yet. Be the first.
    List Price: CDN$ 37.99
    Price: CDN$ 28.49 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details
    You Save: CDN$ 9.50 (25%)

    Availability: In Stock.
    Order now for delivery by December 24. Eligible for FREE Super Saver
    Shipping on orders over $39. See details. Ships from and sold by
    Amazon.ca. Gift-wrap available.

    13 used & new available from CDN$ 13.50

    ---------------------------------------------------------------------
    -----------------------------------------------------------
    Blue Gold:
    The Battle Against Corporate Theft of World's Water (Paperback)
    by Maude Barlow (Author), Tony Clarke (Author)

    List Price: CDN$ 24.99
    Price: CDN$ 15.74 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details
    You Save: CDN$ 9.25 (37%)

    Availability: Usually ships within 1 to 3 weeks.
    This item will arrive after December 24. For holiday gifts, you can
    also send gift certificates. Ships from and sold by Amazon.ca. Gift-
    wrap available.
    ---------------------------------------------------------------------
    -------------------------------------------------------
    Water: The Fate of Our Most Precious Resource
    (Paperback) by Marq De Villiers (Author)

    List Price: CDN$ 26.99
    Price: CDN$ 17.00 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details
    You Save: CDN$ 9.99 (37%)
    2 used & new available from CDN$ 15.00

    ---------------------------------------------------------------------
    -------------------------------------------------------
    When the Rivers Run Dry :
    Journeys Into the Heart of the World's Water Crisis (Hardcover)
    by Fred Pearce (Author)

    List Price: CDN$ 36.95
    Price: CDN$ 23.28 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details
    You Save: CDN$ 13.67 (37%)

    Availability: Usually ships within 1 to 3 months.
    This item will arrive after December 24. For holiday gifts, you can
    also send gift certificates. Ships from and sold by Amazon.ca. Gift-
    wrap available.

    ---------------------------------------------------------------------
    ------------------------------------------------------------
    Liquid Gold:
    Privatization, Power and Water in British Columbia
    (Paperback)
    by John Calvert (Author)
    US List Price: $24.95 CDN Equivalent: CDN$ 24.93
    Price: CDN$ 18.20 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details
    You Save: CDN$ 6.73 (27%)

    Availability: Temporarily out of stock. Order now and we'll deliver
    when available. We'll e-mail you with an estimated delivery date as
    soon as we have more information. Your credit card will not be
    charged until we ship the item.
    This item will arrive after December 24. For holiday gifts, you can
    also send gift certificates. Ships from and sold by Amazon.ca. Gift-
    wrap available.
    ---------------------------------------------------------------------
    --------------------------------------------------------------

    With Speed and Violence:
    Why Scientists Fear Tipping Points in Climate Change (Hardcover)
    by Fred Pearce (Author)

    No customer reviews yet. Be the first.
    US List Price: $24.95
    CDN Equivalent: CDN$ 24.93
    Price: CDN$ 15.85 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details
    You Save: CDN$ 9.08 (36%)

    Availability: Usually ships within 1 to 3 weeks.
    This item will arrive after December 24. For holiday gifts, you can
    also send gift certificates. Ships from and sold by Amazon.ca. Gift-
    wrap available.


    ---------------------------------------------------------------------
    ------------------------------------------------------------
    Hot Air:
    Meeting Canada's Climate Change Challenge (Hardcover)
    by Jeffrey Simpson (Author), Mark Jaccard (Author), Nic Rivers
    (Author) List Price: CDN$ 29.99
    Price: CDN$ 18.89 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details
    You Save: CDN$ 11.10 (37%) Availability: In Stock.
    Order now for delivery by December 24. Eligible for FREE Super Saver
    Shipping on orders over $39. See details. Ships from and sold by
    Amazon.ca. Gift-wrap available.

    ---------------------------------------------------------------------
    ------------------------------------------------------------
    Ecoholic:
    Your Guide to the Most Environmentally Friendly Information,
    Products and Services in Canada (Paperback)
    by Adria Vasil (Author)
    List Price: CDN$ 24.95
    Price: CDN$ 15.72 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details
    You Save: CDN$ 9.23 (37%) Availability: In Stock.
    Order now for delivery by December 24. Eligible for FREE Super Saver
    Shipping on orders over $39. See details. Ships from and sold by
    Amazon.ca. Gift-wrap available.
    2 used & new available from CDN$ 15.71
    ---------------------------------------------------------------------
    ------------------------------------------------------------
    Stupid to the Last Drop:
    How Alberta Is Bringing Environmental Armageddon to Canada (And
    Doesn't Seem to Care) (Hardcover)
    by William Marsden (Author)
    List Price: CDN$ 29.95
    Price: CDN$ 18.87 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details
    You Save: CDN$ 11.08 (37%) Availability: In Stock.
    Order now for delivery by December 24. Eligible for FREE Super Saver
    Shipping on orders over $39. See details. Ships from and sold by
    Amazon.ca. Gift-wrap available.
    4 used & new available from CDN$ 16.15

    ---------------------------------------------------------------------
    ---------------------------------------------------
    The David Icke Guide to the Global Conspiracy: And How to End It
    (Paperback)
    by David Icke (Author)

    No customer reviews yet. Be the first.-
    US List Price: $29.95
    CDN Equivalent: CDN$ 29.93 Price: CDN$ 18.85 &
    eligible for FREE Super Saver Shipping on orders over CDN$ 39.
    Details
    You Save: CDN$ 11.08 (37%)

    ---------------------------------------------------------------------
    ---------------------------------------
    Atom-Photon Interactions: Basic Processes and Applications- Claude
    Cohen-Tannoudji Paperback
    CDN$ 79.37- Quantity: 1
    Power to Save the World: The Truth About Nuclear Energy (Hardcover)
    by Gwyneth Cravens (Author), Richard Rhodes (Introduction)
    List Price: CDN$ 35.95
    Price: CDN$ 22.65 & eligible for FREE Super Saver Shipping on orders
    over CDN$ 39. Details
    You Save: CDN$ 13.30 (37%)
    --------------------------------------------------------------------
    -----------------------------------------------------
    Introduction to Elementary Particles (Hardcover)
    by David Griffiths (Author) "It is always a little artificial to
    pinpoint such things, but I'd say that elementary particle physics
    was born in 1897, with J. J. Thomson's..." (mo
  • Gość: Rafal Radecki IP: *.bb.online.no 17.12.07, 09:39
    Czy wszyscy mozemy sie wziac do roboy i rozwiazac pare w koncu
    ludzkich problemow.

    Wiedza jest ludzie sa a gdzie wspolpraca?!

    Niby to na zachodzie a z omanagmentem cos slabo-cienko..
    Wlasnie nadazyla sie szansa a gdzie wyrozumialosc
    zrozumialosc dla "The Club"
    itditd

    W dalszym ciagu powtarzem jak dzieciom.
    Spore jezira czyszcze samemeu.. w dwa sezony
    Moja technolgia i logistyka i terminologia.
    To nie jest moj wynalazek a sam wynalzca dopoki mnie w to nie
    wmieszal nie wiedzial i nigdy by sie nie dowiedzial
    gdzie przyslowiowy PRZOD a gdzie TYL tego niesamowitego
    u n i v e r s a l n e g o zdarzenia
    dokladniej to ujmujac
    CIAGU (W PELNI) NATUTARLNYCH ZDARZEN

    Pozdrawiam i uwieczniam sie i moj prywatny "CLUB" w historii.

    Chcecie miec Wisle albo Odre czysta..
    wiecie o co chodzi.
  • Gość: Rafal Radecki/cs13 IP: *.bb.online.no 18.12.07, 05:44
    Autor: fotoniusz 30.11.07, 23:17 Dodaj do ulubionych Skasujcie
    Odpowiedz
    PROSZE BARDZO ODNOSNIE TEGO TEKSTU..od RR:
    jesli zmienie spin wodoru w czasteczkach wody w karafce,, to po
    dwuch dniach jest pod korkiem proznia,,,
    Co jest przyczyna fizyczna ...ubycia czasteczek wody przez scianke
    flaszki??
    Czy to nie jest przypadkiem moj Nobel Prize??

    Ale tak, żeby szanownym Forumowiczom uświadomić na jak trudny obszar
    weszli...
    Problem propagacji światła w próżni wart był uwagi najtęższych
    umysłów jak np.
    Lorenz, Einstein, Maxwell, Michelson i wielokrontych nagród Nobla.
    Fundamentalne
    zagadnienia propagacji światła dają się wyjaśnić wyłącznie na drodze
    matematycznej, i nie są to proste rachunki. Ale że lista przyszłych
    Noblistów
    jest ciągle otwarta, życzę owocnych obrad...

  • Gość: Rafal Rad/cs 137 IP: *.bb.online.no 18.12.07, 05:47
    Odpowiedz

    PROSZE BARDZO ODN
    TEKSTU
    ROMANA OD RR:

    do powiazania z mojea poprzednia wypowiedzia..

    Gosc portalu: Roman napisal(a):

    > 10 podreczników to zdecydowanie za malo.
    > Powinien Pan przeczytac przynajmniej ze 100, i do tego opracowan
    naukowych, a
    > nie podreczników, bo te sa glównie dla studentów, czyli sa puntem
    wyjscia,
    > narzedziem w edukacji, a nie w pracy naukowej.
    >
    Ale przecie powiadam, ze na polu QM uprawiam belferke, a nie badania.

    > > Ponadto, reflektometria neutronowa z uzyciem spolaryzowaych
    > > neutronów i analizy polaryzacyjnej - czyli technika
    > > eksperymentalna, której glownie uzywam - to, mowiac prostym
    > > jezykiem, nic innego, jak praktyczne cwiczenia z
    kwantowomechanicznej teo
    > rii
    > spinu.
    >
    > Zawsze rejestrujemy moment magnetyczny neutronu,
    > spinu nikt nie widzial, i jest on calkowicie zbednym 'wynalazkiem'.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.