Dodaj do ulubionych

Choroby weneryczne w natarciu

04.07.08, 11:22
Dosyć skąpy ten news. Nie rozumiem też za bardzo jaki jest związek między braniem leków na impotencje a chorobami wenerycznymi.
Edytor zaawansowany
  • nfaporanek 04.07.08, 11:46
    Mutacje, My Dear Watson, mutacje. Zwykly syf(ylis) sie moze tak
    zmutowac, ze zaden antybiotyk na niego nie pomoze. To tylko kwestia
    czasu - ostatecznie zarazek syf(ylis)a to tez Dzielo Boze, wiec ma
    takie same prawo zyc i sie rozmnazac jak ludzie!
  • nfaporanek 04.07.08, 11:49
    Jaki jest związek między braniem leków na impotencje a chorobami
    wenerycznymi?
    Elementary, My Dear Watson. Po wzieciu takich lekow ogarania cie
    podniecenie seksualne/masz wieksza potencje, wiec idziesz na platne
    panienki, a one wiadomo, ze pomagaja roznym chorobskom sie
    rozprzestrzeniac...
  • zazaluna 04.07.08, 12:01
    a ja mysle ze to jest jednak dobre pytanie... nie wiem jak jest w ogole ale w
    moim miescie duza czesc mlodych chlopakow bierze np. maxigre i to nie dlatego ze
    maja problemy z potencja tylko dlatego ze chca ja wzmocnic. wsrod tej grupy z
    tego co mi wiadomo nie zauwaza się jakis zauwazalnych wzrostow zachorowan a
    przeciez tez, w erze pigulki antykoncepcyjnej, nie zawsze stosuja prezerwatywy.
    zatem jakie to ma tak naprawde przełożenie?
  • nfaporanek 04.07.08, 12:34
    Po zazyciu tych srodkow wzrasta szansa na stosunek sexualny z osoba
    przypadkowa, w tym z prostytutka, a wiec i na zarazenie sie choroba
    weneryczna. To chyba elementarne? Przynajmniej dla mnie, choc daleko
    mi do Szerloka H.
  • woycicki 04.07.08, 12:34
    Przełorzenie w tym takie, że trzeba mieć stałego partnera i ryzyko zachorowania spada do prawie zera.
  • nfaporanek 04.07.08, 13:06
    Otoz to...
  • billy.the.kid 05.07.08, 22:58
    problem w tym że ten stały partner też musi miec stałego partnera.
  • tvnpolprw281 05.07.08, 23:25
    Treponema pallidum powodujaca syfilis jest wrazliwa na penicylyne
    pomimo stoswania jej przez 70 lat.
    Gorzej jest gonorrhea - sa szczepy odporne na wszystkie anybiotyki.
    W czasie wojny wietnamskiej groze budzil nieuleczny szczep Hong-Kong
    Blackie. Jezeli nie masz innych zabezpieczen - umocz fiuta w
    kieliszku whisky. Pomimo bujnego uzycia zycia, jako mlody GI
    (cztery tysiace kochanek) nigdy nie cierpialem na zadna chorobe
    weneryczna i mam narad czysciutki i swiezutki jak paczek rozy
  • petrucchio 05.07.08, 23:56
    tvnpolprw281 napisała:

    > Jezeli nie masz innych zabezpieczen - umocz fiuta w
    > kieliszku whisky. Pomimo bujnego uzycia zycia, jako mlody GI
    > (cztery tysiace kochanek) nigdy nie cierpialem na zadna chorobe
    > weneryczna i mam narad czysciutki i swiezutki jak paczek rozy

    Ale whisky, whisky szkoda!


    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • nfaporanek 06.07.08, 10:02
    Znow Ziutek?
  • nfaporanek 06.07.08, 10:01
    Otoz to...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.