Dodaj do ulubionych

Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych p...

28.12.08, 16:13
poruszajacy list, autorowi zycze powodzenia
a posel Gowin to naprawde strzal w stope PO, kiedy wreszcie ktos to
zauwazy?
ten pan jest totalnym nieporozumieniem, tylko odstrecza i zniecheca
ludzi;
prawicowej ekstremy nie pozyska, bo za malo betonowo-katolicki, a
swoja sluzalczoscia wobec kosciola odrzuca wielu otwartych i
liberalnych, o niewierzacych czy bezdzietnych nie wspominajac,
PO traci wiec zwolennikow na obu koncach, na wlasne zyczenie zreszta
niestety, dwa minusy nie daja w tym wypadku plusa
lepiej dajcie sobie spokoj z ta ustawa, moze lewica napisze jakis
sensowny projekt, bo wy brniecie w slepy zaulek
to, co z tej ustawy przenika to mediow jezy wlos na glowie
Edytor zaawansowany
  • gobi05 28.12.08, 17:39
    parcie w kierunku produkcji części zamiennych z ludzi??

    Osobiste tragedie ludi stały się pretekstem do żądania
    finansowania niemoralnych badań z publicznych funduszy.

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • petrucchio 28.12.08, 17:50
    gobi05 napisał:

    > parcie w kierunku produkcji części zamiennych z ludzi??
    >
    > Osobiste tragedie ludi stały się pretekstem do żądania
    > finansowania niemoralnych badań z publicznych funduszy.

    Proszę wyraźniej: jakie badania są niemoralne i dlaczego?

    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • madcio 28.12.08, 21:45
    > dlaczego jest tak silne parcie w kierunku produkcji części
    > zamiennych z ludzi??
    A to a propo czego? Artykuł jest o in vitro, a nie o hodolwi narządów z komórek
    macierzystych pobrnaych z zarodków czy coś w tym rodzaju.

    Zresztą, dla ciemnogrodu to żadna różnica. :) Nie zna się, nic o tym nie wie,
    ale i tak wiadomo, ze złoo. I to i to Szatan.

    Zupełnie jak samochody, szczepionki, znieczulenie przedoperacyjne i setki oraz
    tysiące innych rzeczy, które dziś przyjmujemy za oczywistość, a które były
    zawsze swego czasu oprotestowywane przez podobnych tobie ludzi.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • ap13579 28.12.08, 22:03
    Do robienia dzieci probowki nie są potrzebne.
    Mnie wystarczy 48 centymetrowy wacus i jaja jak piłki futbolowe.
    Ja tam tam bez problemu zrobilem 4 dzieci slubnych i kilka
    nieslubnych na wszystkich kontynentach.
    NIe ma nic takiego jak prawo do dziecka - jeżeli jestes impem albo
    mikrofiutem -adoptuj dziecko z sierocinca.
  • dalatata 28.12.08, 22:07
    ale my tu o badaniach. wiesz, nudne rzeczy.
  • gazaj 30.12.08, 11:27
    Jeżeli jakaś rodzina nie może mieć dzieci w sposób naturalny, to
    może adoptować jakąś sierotę.

    Gdy taka rodzina upiera się, że chce mieć swoje dzieci, to niech
    sama sobie sfinansuje swoje fanaberie, a nie żąda pieniędzy od
    podatników.
  • boogie79 30.12.08, 11:36
    I tak, i nie. Mysle, ze biedniejsi ludzie powinni miec mozliwosc
    refundacji leczac sie w klinikach panstwowych (po udowodnieniu braku
    mozliwosci finansowania tej drogiej metody). Bogatszych stac na
    prywatne kliniki i niech to robia we wlasnym zakresie.

    Nie daj sie zwiesc. Temat finansowania zostal rzucony przez Gowina
    by zaciemnic ludziom rzeczywisty cel jego regulacji. A ten ma na
    celu rzeczywiste unicestwienie tej metody (spojrz na moj post
    ponizej, gdzie pisze o wypowiedzi posla PiSu czemu ostatecznie popra
    projekt w formie stworzonej przez Gowina)
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:43
    Odpowiem brutalnie: jak kogos nie stac na in vitro, to go tez nie
    stac na dzieci...
  • boogie79 30.12.08, 12:05
    Bredzisz...

    Procedura in vitro to czasem koszty rzedu klilkudziesieciu tys PLN.
    Zadna para ktora zarabia nawet 4-5 tys na reke nie uzbiera takiej
    kasy w rok czy dwa. Ale by utrzymac dziecko spokojnie wystarczy.

    Nie stac na dzieci tych co maja szostke dzieci, a siodme w drodze,
    bo sie polaszczyli na becikowe. Zgarna tysiak, a potem male idzie do
    domu dziecka, bo kasa poszla na pepkowe.

    Roznica taka, ze invitrovcy placa, bo chca dziecko, ktore pokochaja
    i sa w stanie okupic to cierpieniem. Ci drudzy rodza, bo moga i
    dostana troche kaski. Wskazesz, co jest moralne
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:23
    Utrzymanie 1 dziecka to na dzisiejsze zlotowki minimum 200 tys. zl
    (od urodzenia do pelnoletnosci)...
  • gazaj 03.01.09, 18:22
    Nie ma pieniędzy na leczenie dzieci i dorosłych z wielu chorób, a
    mają być na zachcianki? Puknijcie się w głowy.
  • dalatata 03.01.09, 18:26
    no nie? pieprzone zachcianki nawet mozna by powiedziec! ja tak ogolnie to bym
    jeszcze nie refundowal lekow za choroby genetyczne i zwiazane ze stylem zycia.
    nie biegasz i nie chodzisz na silownie, spadaj ze swoim nadcisnieniem, choroba
    serca, dusznica bolesna, nie mowiac o nadwadze i cukrzycy. a jak genetyczna? no
    coz, wybrakowanego materialu nie naprawia sie tylko wyrzuca na smietnik.

    ogolnie proponowalbym refunodwac leki tylko dla genetycznych patriotow i to
    tylko tych, co pracuja (i to ciezko) dla gospodarki narodowej. byc moze dobrze
    by bylo jezcze tych refundowanych zlustrowac.

    wreszcie troche sprawiedliwosci spolecznej!

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • gazaj 03.01.09, 18:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • dotor.who 04.01.09, 13:10
    Otoz to!
    gazaj napisała: In vitro nie jest leczeniem, jest sztucznym zapładnianiem
    jajeczka poza ustrojem bezpłodnej kobiety i wszepianie tak zapłodnionego
    jajeczka do jej organizmu z nadzieją, że ciążą się rozwinie i utrzyma. W 80%
    przypadków nie dochodzi do utrzymania ciąży, a gdy dochodzi, to potomstwo
    przejmuje po rodzicach ich wady, które uniemożliwiały normalne poczęcie.
    PYTANIE: kto bedzie utrzymywal, także po śmierci ich niepełnosprawnych rodziców,
    niepełnosprawne dzieci powstałe metodą "in vitro"?
  • dalatata 04.01.09, 13:16
    no to moze lesiu ty wyjasnisz dlaczego procedury in vitro nie sa leczeniem. ty
    sie znasz na wszystkim, wiec na pewno tez na teorii medycyny. dawaj lesiatko,
    profeorze.who, dlaczego to usuwanie skutkow nieplodnosci nie jest leczeniem.

    czekam na wyklad z teorii medycyny Lesiu!

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • dalatata 04.01.09, 13:19
    zeby ci bylo latwiej lesiatko, lwie teoretyczny, pomoge ci mowiac ze w
    miedzynarodowej klasyfikacji chorob bezplodnosc jest choroba, kod N97.

    a teraz teoretyzujemy Lesiatko! dawaj, rusz z posad bryle medycyny i powiedz nam
    dlaczego procedura in vitro nie jest leczeniem.


    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:10
    Owszem, bezplodnosc jest choroba, ale procedura "in vitro"
    bynajmniej jej nie leczy...
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:09
    Procedura 'in vitro' nie leczy bezplodnosci (osobniki bezplodne
    dalej takowymi pozostaja), a tylko sztucznie produkuje dzieci (a
    raczej male potworki dr Frankensteina), ktorych natura nie chciala,
    jako iz beda one miec felerne DNA. A te felery niekoniecznie musza
    sie od razu ujawnic.
    (dalatata napisał(a): no to moze wyjasnisz dlaczego procedury in
    vitro nie sa leczeniem?)
  • dalatata 04.01.09, 20:15
    Lesiu a czy wszczepienie cochlear implant (nei wiem jak to po polsku) leczy
    gluchote? czy ty naprawde myslisz ze to takie proste? wiecej sie od ciebie
    spodziewalem Lesiu.


    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • dalatata 04.01.09, 20:18
    a wszczepienie rozrusznika serca Lesiu leczy?
    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • charioteer1 04.01.09, 20:19
    A okulary?

    --
    How do you know but ev'ry Penguyn that cuts the airy way,
    Is an immense world of delight, clos'd by your senses five?
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:24
    Widzisz, w naturze czlowiek zyje tylko tak dlugo, jak jest w pelni
    sil, czyli do ok. 40-50 lat. A do tego wieku kazdy zdrowy czlowiek
    nie potrzebuje okularow. Ja je czasem uzywam tylko do czytania, a
    pamietaj, ze pismo, a szczegolnie drobny druk, to bardzo mlody
    wynalazek, a jak mam dobrze ponad pol wieku. Samochd prowadze zas
    bez okularow, i bez okularow przechodze wszelakie testy u okulisty...
  • dalatata 04.01.09, 20:30
    Lesiu, czytaj ze zrozumieniem. chario o czym innym.
    niestety, jakiekowliek proby merytorycznej dyskusji, podejmuje w ramach mojej
    wrodzonej dobroci, zawsze spelzaja na niczym.

    Lesiu, papa.

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:33
    Nie zasmiecaj forum dalatata, prosze cie o to. Pisz na temat, albo
    wez na wstrzymanie... :(
  • charioteer1 04.01.09, 20:37
    Kagan, a ty wiesz, jaki jest temat tej dyskusji?

    --
    Aurora Borealis (Vangelis-Chariots of Fire)
    pl.youtube.com/watch?v=B7fzjnqGxxE
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:39
    Ciebie, charioter(1), tez prosze o nie zasmiecanie watku i
    powstrzymanie sie od atakow ad personam. Nie masz nic do powiedzenia
    na temat? OK. Ale czemu trabisz o tym na publicznym forum?
  • dalatata 04.01.09, 20:42
    Lesiu, wyjasnij jednak, czy rozrusznik serca to leczenie? czy okulary to
    leczenie? wypowiadasz sie bardzo kategorycznie na temat procedur in vitro,
    prosze, rozszerz swoje zdolnosci w ramach teorii medycyny.

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:47
    Rozrusznik serca czy okulary to sa protezy. One nie lecza, one tylko
    lagodza skutki choroby... Tyle, ze np. sztuczne serce czy sztuczny
    wzrok ze 'Star Trek', czyli lepsze niz naturalne organy, to jest
    zupelnie inna jakosc, albowiem uzywajacy je nie jest juz dluzej
    inwalida, a staje sie supermanem (nadczlowiekiem).
  • dalatata 04.01.09, 20:50
    o jakie proste - protezy. a moge sie zapytac jaka to czesc ciala zastepuje
    rozrusznik serca? oto definicja protezy

    en.wikipedia.org/wiki/Prosthesis
    ale skoro nie sa leczeniem, to nie powinny byc refundowane czy tak? a co z
    implantami w ucho srdokowe? to tez proteza? nie mozna jej wyciagnac.



    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:54
    Rozrusznik zastepuje uszkodzony uklad nerwowy. On nie leczy wady
    serca, a tylko sztucznie je pobudza do dzialania.
    Protezy sa bowiem stale (implanty) i "niestale" ('latwo odlaczalne
    od ciala')...
    I nie jestem za refunacja protez, poza ofiarami wypadkow...
  • charioteer1 04.01.09, 20:56
    Ale dlaczego? Przeciez wypadek to selekcja naturalna. W naturze mozna bylo np.
    zostac pozartym. Ot, wypadek.

    --
    DARKMOOR - THE CHARIOT
  • tow.cenzor 04.01.09, 21:03
    Wypadek nie jest naturalna selekcja. Wypadkom ulegaja czesto
    najsprawniejsze i najninteligentniejsze osobniki, ktore nie boja sie
    ryzyka i szukaja nowych drog...
  • charioteer1 04.01.09, 21:05
    Niestety, to tylko dowodzi, ze nadmiar inteligencji nie pomaga przetrwac.
    Selekcja naturalna.

    --
    March of the penguins
  • tow.cenzor 04.01.09, 21:06
    Nie ma czegos takiego, jak "nadmiar inteligencji"...
  • charioteer1 04.01.09, 21:14
    Jak szkodzi, to jest.

    --
    March of the penguins
  • dalatata 04.01.09, 21:08
    to laska wedlug ciebie to tez proteza nie Lesiu?
    nie masz pojecia o czym mowisz, Lesiu. jak czesto zreszta

    jednak nie wyjasniles nadal dlaczego to nie jest leczenie. bo nie leczy wady
    tak? a kazde leczenie naprawia tak? a co z chorobami przewleklymi Lesiu, w
    ktorych leczenie polega tylko na utrzymywaniu status quo. to tez nie jest leczenie?

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • dr.lehm 05.01.09, 11:43
    Lasek (czekanow) uzywaja (talze) pelnosprawni alpinisci. Czy narty i
    lyzwy to dla ciebie tez protezy?
    Dla medycycny "wyleczenie" polega na na tym, ze w ciagu roku od
    zakonczenia leczenia, nie wystepuja objawy leczonej choroby.
    Mylisz "leczenie" z "wyleczeniem"...
  • dalatata 05.01.09, 11:51
    poprosze linka lub chociaz referencje do tejze zasady w medycynie.
    dodam przy okazji, ze to bujda na kolkach - medycyna nic takiego nie mowi.

    no fajnie odwracasz kota ogonem, ale jesli rozrusznik serca to proteza, to laska
    to rowniez proteza.

    no dobra, koncze dyskusje. jestes tez wielkim teoretykiem medycyny.

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • dr.lehm 05.01.09, 11:58
    Linka znajdz sobie sam.
    Laska jest oczywiscie rodzajem protezy, podobnie jak ortopedyczne
    obuwie.
    I nie jestem teoretykiem medycyny, co nie znaczy, ze nie potrafie
    odroznic leczenia od protetyki...
  • dalatata 05.01.09, 14:01
    nie mam zamiaru znajdowac zadnych linkow. proponujesz ogolna teze dotyczaca
    teroii medycyny, wiec dowiedz jej.jesli nie jestes w stanie, przyznaj. nie
    potrafiles uargumenotwac dlaczego procedura in vitor nie jest leczeniem. i tyle.

    a laska nie jest rodzajem protezy.

    jak dla mnie, to koniec dyskusji.


    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • dr.lehm 05.01.09, 16:52
    1. Linki to chyba umiesz znalezc? Przeciez podobno jestes profesorem
    dr hab. belwederskim i wykladasz na angielskim uniwerytecie,
    nieprawdaz?
    2. A ja udowodnilem ci, ze metoda zapladniania 'in vitro' nie ma nic
    wspolnego z leczeniem bezplodonosci, bowiem to jest metoda
    sztucznego produkowania ludziopodobnych potworkow ('mlodych
    Frankentseinow'), a w dluzszym okresie czasu moze ona doprowadzic do
    degeneracji i zaglady ludzkosci...
    3. Laska jest proteza, podobnie jak jest proteza sztuczna, drewniana
    noga. Jedna sie przywiazuje do kikuta nogi, a druga trzyma reka.
    4. Dla mnie dyskusja nigdy nie ma konca, bo skad wiesz, w swym
    zadufaniu, jakie extra argumenty znajdzie druga strona?
  • dalatata 05.01.09, 17:07
    nie rozumiesz Lesiu, ja z toba koncze dyskusje. bo nic nie wykazales. twoje
    stweridzenia Lesiatko nie stanowia wykazania, bo one jeszcze musza miec sens. a
    w tym wypadku nie maja i dyskusja sie konczy. to moj ostatni post w tej wymianie
    z toba.

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • dr.lehm 05.01.09, 18:32
    Ktory to jest twoj 'ostatni post'? Nie potrafisz niczego udowodnic,
    wiec slusznie sie wycofujesz z dalszej dyskusji. Ale czemu dorabiasz
    sobie do tego pseudoideologie?
  • charioteer1 05.01.09, 20:41
    dr.lehm napisała:

    > 2. A ja udowodnilem ci, ze metoda zapladniania 'in vitro' nie ma nic
    > wspolnego z leczeniem bezplodonosci, bowiem to jest metoda
    > sztucznego produkowania ludziopodobnych potworkow ('mlodych
    > Frankentseinow'), a w dluzszym okresie czasu moze ona doprowadzic do
    > degeneracji i zaglady ludzkosci...

    To jest dopiero teza. Dowodu jeszcze nie bylo.

    > 4. Dla mnie dyskusja nigdy nie ma konca, bo skad wiesz, w swym
    > zadufaniu, jakie extra argumenty znajdzie druga strona?

    Dyskusja, ktora do niczego nie prowadzi to never ending belkot.

    --
    Penguin flight
  • adept44_ltd 05.01.09, 20:45
    Chario, ale tak naprawdę nigdy nie wiesz, co extra ma Lesio w zanadrzu...
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • charioteer1 05.01.09, 20:47
    Wielu rzeczy nie jestem w stanie przewidziec, a tego w szczegolnosci...

    --
    March of the penguins
  • adept44_ltd 05.01.09, 20:50
    np. Lesio ci powie, żeś kanalia i musisz zrewidować podstawy swojego myślenia...
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • charioteer1 05.01.09, 20:59
    Raczej po raz kolejny definicje argumentu ad personam...

    --
    Aurora Borealis (Vangelis-Chariots of Fire)
    pl.youtube.com/watch?v=B7fzjnqGxxE
  • adept44_ltd 05.01.09, 21:15
    wiesz, może dydaktykiem najlepszym dr Lesio nie jest, ale ja przynajmniej
    pamiętam, że ciągle bidaczyna powołuje się na prof. Tatarkiewicza...
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • charioteer1 05.01.09, 21:17
    Taa, a mnie sie wydawalo, ze to doktryna Kali ukrasc krowa...

    --
    March of the penguins
  • adept44_ltd 05.01.09, 21:22
    Chario, no co ty, przecież dr Lesio to szlachetny intelektualista i reformator
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • charioteer1 04.01.09, 20:40
    W naturze, to bys juz dawno nie zyl. Wyeliminowalaby cie prochnica albo
    paradontoza i bys sobie jedzonka surowego nie pogryzl. Pa, pa!

    --
    Penguin flight
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:42
    Mam ponad 90% zebow. Wiec moge smialo jesc np. suszi... A ty?
  • charioteer1 04.01.09, 20:45
    Ubermensch, a ile masz w tych zebach wypelnien?

    --
    March of the penguins
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:48
    A ty ile masz? Pamietaj, mozna zyc bez zebow...
  • charioteer1 04.01.09, 20:51
    W naturze niestety nie mozna zyc bez zebow. Zwierz bez zebow to jak orzel bez
    dzioba - nie wyzywi sie.

    --
    How do you know but ev'ry Penguyn that cuts the airy way,
    Is an immense world of delight, clos'd by your senses five?
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:55
    Mozna zyc bez zebow w grupie, a czlowiek to istota spoleczna...
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:50
    PS: czlowiek naturalnie traci zeby na starosc, ale jesli ktos jest
    mlody i bezplodny, to nie powinien miec dzieci.
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:50
    Daruj sobie te chamskie ataki ad personam...
  • charioteer1 04.01.09, 20:53
    Jak to bylo ad personam, to znaczy, ze przestales myslec i dalsza dyskusja nie
    ma sensu.

    --
    March of the penguins
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:55
    Tu masz racje: dyskusja z toba madciu nie ma sensu...
  • adept44_ltd 04.01.09, 21:02

    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • adept44_ltd 04.01.09, 20:59
    chario, jestem przekonany, że się mylisz!!!
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • charioteer1 04.01.09, 21:01
    Adept, nie podpuszczaj mnie!!! ;-)

    --
    Aurora Borealis (Vangelis-Chariots of Fire)
    pl.youtube.com/watch?v=B7fzjnqGxxE
  • charioteer1 04.01.09, 20:18
    Przypomne, ze jeszcze do niedawna natura eliminowala poloznice. Poronienie i
    porod, w czasie ktorego nie nastapilo calkowite odklejenie sie lozyska
    nieuchronnie prowadzily do smierci matki z powodu ogolnoustrojowej infekcji.
    Selekcja naturalna rodzicielek.

    --
    How do you know but ev'ry Penguyn that cuts the airy way,
    Is an immense world of delight, clos'd by your senses five?
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:21
    I natura wiedziala co robi. Nasza europejska kultura pochodzi z
    Grecji, a Spartanie zabijali niepelnosprawne noworodki. Sparta, a za
    nia i Grecja, upadla dopiero wtedy, jak zaprzestano tego, tylko
    pozornie barbarzynskiego, zwyczaju.
  • dalatata 04.01.09, 20:28
    no tak, tak sie koncza proby dyskusji z Lesiem.....
    dziekuje. EOT.
    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:31
    Argumenty ad rem, please, Mr. Professor Dalatata, PhD, MA, BA...
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:34
    Sorry!
    Should be: Mr. Professor Dalatata, PhD (Oxon), MA (Cambridge) BA
    (Yale)...
  • charioteer1 04.01.09, 13:50
    Jednym z czestszych wskazan do in vitro jest niska liczba plemnikow w spermie. U
    dzieci poczetych in vitro stosunkowo czesciej wystepuje rozszczep podniebienia,
    ktory standardowo leczy sie operacyjnie.

    A teraz, prosze, wymien wszystkie swoje niepelnosprawnosci, lacznie z
    umyslowymi, zebysmy wiedzieli, ile nas kosztujesz jako podatnikow. Zez i krzywe
    zeby tez sie licza.

    --
    Penguin flight
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:13
    Jesli to do mnie, to takowych nie posiadam. Jako dowod moge
    przedstawic wyniki badan przeprowadzonych przez Instytut Medycyny
    Lotniczej w Warszawie. Mam tak dobre DNA, ze nigdy nie dostalem
    zwolnienia lekarskiego z pracy, bo nawet przeziebienia przechodze
    zbyt lagodnie, aby dostac zwolnienie lekarskie. Nawet jak zlamalem
    reke na nartach, to mi dano temblak i wyslano do pracy...
  • adept44_ltd 04.01.09, 20:41
    możliwe, że chcieli cię wysłać w lot kosmiczny, by pokazać innym cywilizacjom
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:43
    Gdybysmy mieli taka technologie? A na serio: chcieli mie brac do
    Szkoly Orlat w Deblinie. Ledwo sie wykrecilem...
  • adept44_ltd 04.01.09, 20:49
    no ale teraz możesz sobie polatać na forum...
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:51
    Nalatalem sie dosc w zyciu, i jako pilot, i jako pasazer.
  • boogie79 04.01.09, 14:05
    A jesli to mezczyzna jest nieplodny (nasienie nadaje sie tylko do in
    vitro)? A jesli urodza sie corki z nasienia nieplodnego mezczyzny? I
    skad ta pewnosc, ze corka przejmie geny nieplodnosci od matki? Zaden
    ze mnie genetyk, ale z tego co pamietam, mozemy mowic jedynie o
    ryzyku, a nie o pewnosci.

    Nie rozumiem tez kwestii utrzymywania kogokolwiek...Na razie to ja
    utrzymuje rzesze ludzi, ktorzy naplodzili zgodnie z nauka kosciola
    po 8-9 dzieci nie bedac w stanie podolac finansowo temu wyzwaniu.
    Moje dzieci (jesli ich doczekam) sobie poradza - takze po smierci
    swoich (sic!) niepelnosprawnych rodzicow. Jezu, co za kretynizm.

    Kosciol wycofa sie z tego za 10-15 lat, bo nawet wsrod
    praktykujacych katolikow nie ma jednomyslnosci w tej materii. Mamy
    tyle glosow wsparcia od prawdziwych katolikow (wiecie - tych od
    empatii, milosci blizniego, wspolczucia; nie tych od opluwania,
    wscieklych spojrzen i ekskomunik), ze az dziw.
  • tow.cenzor 04.01.09, 20:18
    1. Nie rozumiemy DNA, wiec z nim na razie nie eksperymentujmy, bo
    zamiast programu wyjdzie nam wirus... Jesli natura nie pozwala komus
    sie rozmnazac, to chyba wie, co robi!
    2. Zgoda, ale po co nam te dodatkowe niepelnosprawne osobniki?
    3. Nie nazywaj innych kretynami, bo to jest obrazliwe, i dowodzi, ze
    nie masz innych arginwentow jak tylko ad personam..
    4. Na swiecie mamy problemy z przeludnieniem, glodem, bezrobociem,
    bezdomnoscia i sieroctwem, a wiec po co nam dodatkowe, i na dodatek
    niepelnosprawne osobniki?
  • dalatata 30.12.08, 11:39
    obrzydzenie mnie bierze, gdy mowi sie o ludzkich tragediach jako o fanaberiach.
    podejrzewam tez, ze wszycy ci pietnujacy zmieniliby spiewke, gdyby to ich
    dotyczylo. punbkt widzenia zalezy bardzo od punktu siedzenia.

    a co do adopcji, to tak, bardzo zaluje ze pasterze owieczek nie angazuja sie z
    kampanie promujaca adopcje, proponujac strategie wspierania rodzin zastepczych.
    ale to wymagaloby 1. myslenia, 2. odebraloby mozliwosc zakazywania i kiwania
    palcem, 3. dawaloby opcje, a nie rozkazy. i wreszcie najwazniejsze: nie
    posuwaloby do przodu tej najwazniejszej walki: O RZAD DUSZ!! bo to o sie sprawa
    rozbija. to walka przegrana 20 lat temu, jednak panowie w kieckach tego nie
    rozumieja. a szkoda.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:45
    Jesli natura (ewolucja) nie pozwala komus miec dzieci, to ma swoj
    powod. Skad wiesz, ze osobnicy bezplodni nie nosza w swych genach
    zalazku jakiejs choroby typu AIDS, a ktora sie pojawi dopiero w
    kolejnych pokoleniach? Ucznowie czarnoksieznika... :(
  • petrucchio 30.12.08, 11:55
    gazeta.pl.online01 napisała:

    > Jesli natura (ewolucja) nie pozwala komus miec dzieci, to ma swoj
    > powod.

    To natura/ewolucja ma jakieś powody?


    --
    Czy globalneocieplenie zagraża pingwinom?
  • charioteer1 30.12.08, 12:02
    petrucchio napisał:

    > To natura/ewolucja ma jakieś powody?

    Najlepiej ja sama o to zapytac...

    --
    Globalne ocieplenie jest bardzo niebezpieczne dla pingwinow!
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:06
    Ma. Poczytaj Dawkinsa "samolubny gen"...
  • petrucchio 30.12.08, 12:10
    gazeta.pl.online01 napisała:

    > Ma. Poczytaj Dawkinsa "samolubny gen"...

    Sam poczytaj Dawkinsa. I może nie tylko tytuł, i może jeszcze ze zrozumieniem.

    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:11
    Otoz to. Jesli czyjejs DNA nie chce sie samoreplikowac, to ma ku
    temu bardzo powazne powody...
  • adept_ltd2_net 30.12.08, 13:12
    nie widzę tu sensu, przecież z faktu, że w tylu przypadkach jednak replikowało
    się, nie można wysnuć, że stały za tym jakieś równie poważne powody, jak te dla
    niereplikowania się...
    --
    za pingwiny i Blake'a...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 13:26
    Reprodukowac powinny sie tylko te osobniki, ktore moga sie
    reprodukowac w sposob naturalny. Inaczej grozi nam postepujaca
    obnizka jakosci naszego DNA i w rezultacie koniec cywilizacji i
    ludzkosci...
  • adept_ltd2_net 30.12.08, 13:32
    ale w takim razie należy zlikwidować ogólnie medycynę, a nie domagać się
    bezpłatnego leczenia zębów???
    --
    za pingwiny i Blake'a...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 13:53
    Znow taktyka "man of straw". Nie likwidowac medcycyny, tylko ja
    radylalnie zdekomercjalizowac i nastawic glownie na profilaktyke...
    Ale przeciwko temu wystepuje, i to od lat, mafia lekarzy - najlepszy
    przyklad to USA, ktore wydaja najwiecej (tez per capita) na lekarzy,
    a wskazniki zdrowotnosci ma o wiele gorsze niz np. UE, lacznie z
    wzgl. biedna Italia i Grecja...
  • adept_ltd2_net 30.12.08, 14:03
    Lechu, z faktu, że coś sobie nazwiesz, nie wynika, że tak jest. To, co robię, to
    raczej wyciąganie konsekwencji z twojego wywodu i wskazywanie ci sprzeczności,

    gdyż np.
    1. domagasz się bezpłatnej opieki zdrowotnej,
    2. a za chwilę narzekasz, że nasze DNA się degeneruje, sztucznie podtrzymywane,

    przecież oba te postulaty się kłócą (dodam - nie tylko przez bezpłatną medycynę,
    ale ogólnie przez medycynę, leczącą i w ten sposób osłabiającą nas...), czyż nie
    tak?
    --
    za pingwiny i Blake'a...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:20
    Domagam sie bezplatnej (t.j. finansowanej z podatkow) opieki
    zdrowotnej w postaci glownie profilatyki, leczenia zebow etc. a nie
    sztucznego tworzenia zycia, skoro dosc mamy zycia tworzacego sie
    naturalnie...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 13:54
    I nie chodzi mi o leczenie bezplatne, ale finansowane z podatkow,
    zamiast finansowania z nich kosciola i wojska...
    Znow man of straw... :(
  • gazaj 03.01.09, 18:28
    Jest przeciwnie, Kościół płaci podatki i to niemałe.
  • gazaj 03.01.09, 18:24
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • madcio 03.01.09, 20:49
    Urocze dialogi w połączeniu z wzajemnymi wyzwiskami poszły won.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • dalatata 03.01.09, 20:53
    wypraszam sobie wzajmne. nie uzylem ani jednej inwektywy wobec uzytkownika
    gazaja, pomimo tego ze zostalem uznany za kanalie. mam tez nadzieje ze mam prawo
    do tego, zeby przyjmowac inwektywy i uzywac 'kanalia' wobec siebie, jak to
    zrobilem tym razem w poscie 'kanalia pisze'/


    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • ap13579 03.01.09, 21:02
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • charioteer1 03.01.09, 21:18
    Sluchaj no, proroku. Co czwarta ciaza konczy sie poronieniem, czyli spontaniczna
    aborcja w pierwszych szesciu tygodniach:
    en.wikipedia.org/wiki/Miscarriage#Prevalence
    Mozesz wytlumaczyc, czemu to Pan Bog taki niehumanitarny?


    --
    Penguin flight
  • dalatata 03.01.09, 21:31
    morderstwa in vitro.... a wszystko jak zwykle podane z sosem milosierdzia
    katolickiego. na wymioty sie zbiera.

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:42
    Otoz to. 100% zgoda, gazaj!
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 22:36
    no to rzeczywiście, musiałeś spotkać faceta swojego życia...
    --
    na innych forach adept_ltd
  • kajolka 29.12.08, 11:51
    Jak widać po Twojej wypowiedzi -natura wyposażyła Cę tylko w
    genitalia.Narząd nieużywany-jak wiadomo-zanika. No i jesteś
    klinicznym przypadkiem. Skąd to wiem? Ano po poziomie Twojej
    wypowiedzi, oraz zapierającej dech empatii.Umiejętności dostrzegania
    problemów innych ludzi życzę Ci w Nowym Roku
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:49
    Masz tu zasadniczo racje Leos, ale:
    1. Nie wielkosc zewnetrznych narzadow sie liczy, a jakosc i ilosc
    wyprodukowanych plemnikow... Mala fabryka na ogol produkuje dobra
    wyzszej jakosci niz duza...
    2. No i ten twoj styl... :(
  • aurita 28.12.08, 22:03
    pSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSST to nie ten temat.....

    gobi05 napisał:

    > parcie w kierunku produkcji części zamiennych z ludzi??
    >
    > Osobiste tragedie ludi stały się pretekstem do żądania
    > finansowania niemoralnych badań z publicznych funduszy.
    >
  • muszka1979 29.12.08, 09:11
    W pełni zgadzam się z autorem. Mam tylko nadzieję, że temat
    zainteresuje kogoś więcej, niż niepłodne pary. Ale pewnie nawet
    wśród nich jest sporo wyborców PO. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek na
    nich zagłosowali ponownie...
    A forumowiczów proszę o pisanie na temat. Żarciki z tego termatu są
    dość niesmaczne...
  • petrucchio 29.12.08, 11:03
    muszka1979 napisała:

    > A forumowiczów proszę o pisanie na temat. Żarciki z tego termatu
    > są dość niesmaczne...

    Popieram. Głupie komentarze osobników z niezaspokojoną potrzebą uwagi najlepiej
    po prostu ignorować.

    --
    Byłem wstrząśnięty. Nauka wcale ich nie obchodziła! W ich życiu liczyła się
    tylko o tyle, o ile pomagała im interpretować Talmud! Nie interesował ich świat
    zewnętrzny, zjawiska naturalne; interesowało ich tylko rozstrzygnięcie kwestii
    wynikającej z Talmudu. -- Richard P. Feynman
  • heronymus 29.12.08, 10:36
    KRK posługuje się argumentem, że większość Polaków to Katolicy.
    Może trzeba się zastanowić nad opuszczeniem tej organizacji i wytrąceniem jej tego argumentu z ręki.
    Poza tym KRK twierdzi, że nie pozwoli na to, żeby podatki wierzących Polaków szły na in vitro. Zastanawia mnie dlaczego podatki Polaków niewierzących i innych wyznań idą na religię w szkołach...
  • neerroo 29.12.08, 11:59
    autorowi tekstu życzę powodzenia :)


    --
    nasz skarb
  • viarusovitch 29.12.08, 18:36
    Jedyne racjonalne argumenta contra in vitro to takie, czy aby na
    pewno osobniki, ktorym natura (ewolucja) nie pozwala miec dzieci,
    powinny je miec przy pomocy nauki i technologii, i pochodny
    argument: czy z ich nasienia/jajeczek moga powstac osobniki w 100%
    pelnosprawne, czyli inaczej: czy dzieci "produkowane" in vitro nie
    ustepuja tym, produkowanym naturalnie, jesli chodzi o DLUGOFALOWA
    sprawnosc umyslowa i fizyczna, czyli inaczej, czy te dzieci nie
    obniza naszego IQ i czy nie beda obciazeniem dla spoleczenstwa...
    A reszta to bzdury i zabobony, rozpowszechniane przez facetow w
    sukienkach, ktorzy sa prawiczkami (a jak nie sa, to sa zwyklymi
    klamcami i oszustami)...
  • jszania 30.12.08, 02:36
    viarusovitch napisała:

    > Jedyne racjonalne argumenta contra in vitro to takie, czy aby na
    > pewno osobniki, ktorym natura (ewolucja) nie pozwala miec dzieci,
    > powinny je miec przy pomocy nauki i technologii, i pochodny
    > argument: czy z ich nasienia/jajeczek moga powstac osobniki w 100%
    > pelnosprawne

    no wlasnie, czy do konca rozumiemy dlaczego natura nie dopuszcza pewnych kombinacji genetycznych?

    para chce miec dziecko, a nie moze i to jest dla niej nieszczescie, ale czy w warunkach przeludnienia panstwo jest obowiazane finansowac powstawanie dodatkowych obywateli?

    zupelnie wyjatkowo i przypadkowo zgadzam sie z katolami.
  • maruda.r 30.12.08, 03:19
    jszania napisał:

    > no wlasnie, czy do konca rozumiemy dlaczego natura nie dopuszcza pewnych kombin
    > acji genetycznych?
    >
    > para chce miec dziecko, a nie moze i to jest dla niej nieszczescie, ale czy w w
    > arunkach przeludnienia panstwo jest obowiazane finansowac powstawanie dodatkow
    > ych obywateli?
    >
    ******************************

    Przeludnienia? W Polsce jest głód? Ludzie masowo umierają na ulicach? Przecież
    prognozy demograficzne dla Polski wyglądają bardzo licho.




  • jszania 30.12.08, 07:50
    korki na drogach
    na plazy nad morzem jeden drugiemu wlazi na leb
    na jedna posade jest 20 kandydatow

    rzeczywiscie nie m przeludnienia
  • petrucchio 30.12.08, 08:04
    jszania napisał:

    > korki na drogach
    > na plazy nad morzem jeden drugiemu wlazi na leb
    > na jedna posade jest 20 kandydatow
    >
    > rzeczywiscie nie m przeludnienia

    Jeśli chcesz zredukować ludność Polski, zacznij, proszę, od siebie. Obiecuję, że
    wniosę o odznaczenie cię nagrodą Darwina.

    --
    Może to wszyćko bez te atomy,
    Że waryjota... momy.
  • jszania 30.12.08, 08:31
    wszystko zrobie zeby tobie bylo lepiej
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:56
    Niestety, ale setki tysiecy polskich bezrobotnych (plus miliony, co
    to za praca wyemigrowaly z RP) swiadcza o tym, ze mamy w Polsce za
    duzo ludzi... :(
  • dalatata 30.12.08, 11:29
    korki na drogach sa dowodem na przeludnienie? niezwykly argument. no ale to
    wskazywaloby tylko ze przeludnienie wystepuje glownie w godzinach szcytu i
    przede wszystkim w duzych miastach. potem nagle znika. postmodernizm, panie,
    postmodernizm.....
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:59
    Bezrobocie i bezdomnosc sa argumentami na istnieie przeludnienia.
    Korki na drogach sa zas wywolane tym, ze istnieja szczyty
    transportowe i ze nie ma sensu budowac infrstruktury drogowej tak,
    aby ich nie bylo. Z korkami walczymy przez rozwoj transportu
    publicznego (gl. szynowego), flexible (gietkie) godziny pracy, prace
    z domu (telecomuting) etc. i wczesnymi emeryturami.
  • charioteer1 30.12.08, 12:16
    gazeta.pl.online01 napisała:

    > Bezrobocie i bezdomnosc sa argumentami na istnieie przeludnienia.

    To znaczy, ze przeludnienie istnialo juz w sredniowieczu, czego dowodem sa
    zebracy pod kosciolem i instytucja wedrownych dziadow.

    --
    Techno Trance - Chariots Of Fire (Credheadz Remix)
    pl.youtube.com/watch?v=aa5OUxEzJ1A
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:20
    Oczywiscie. Mowa o wzglednym przeludnieniu, czyli spolecznym,
    spowodowanym istniejacym systemem (feudalizmem badz kapitalizmem).
    Co z tego, ze Ziemia moze wyzywic dobrze ponad 10 mld ludzi, jesli
    to zarcie bedzie ochydna papka jak z 'Kongresu Futurologicznego'
    Lema i mozna bedzie sie przemieszczac tylko w celach urzedowych?
  • jszania 30.12.08, 12:47
    charioteer1 napisał:

    > gazeta.pl.online01 napisała:
    >
    > > Bezrobocie i bezdomnosc sa argumentami na istnieie przeludnienia.
    >
    > To znaczy, ze przeludnienie istnialo juz w sredniowieczu, czego dowodem sa
    > zebracy pod kosciolem i instytucja wedrownych dziadow.

    duzo wczesniej. skok nastapil kiedy czlowiek przeszedl z myslistwa i zbieractwa na hodowle i rolnictwo. o przeludnieniu swiadcza wojny o terytorium.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 13:04
    Przeludnenie w sensie spolecznycm jest zwiazane z ustrojami opartymi
    na wyzysku: nawet w niwolnictwie mielismy do czynienia z
    przeludnieniem w miescie Rzym, i tam tez bylo za duzo ludzi - jencow
    nie nadajacych sie do niewolniczej pracy po prostu zabijano. Bowiem
    w niewolnictwie, feudalizmie i kapitalizmie czlowiek bez kapitalu
    jest tylko tyle "wart", ile moze wypracowac zysku (wartosci
    dodatkowej) dla swego wlasciciela/feudala/"praocodawcy"...
  • jszania 30.12.08, 13:11
    wg mnie to nie ma nic do rzeczy, tu raczej chodzi o produktywnosc. jesli jest
    niska to czlowiek zjada to co wyprodukuje i wyzysk nie jest mozliwy.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 13:24
    Tu chodzi o to, ze jesli wystepuje wyzysk, o jest on zacheta do
    przeludnienia, bowiem kazdy dodatkowy czlowiek jest potencjalnym
    dostarczycielem zysku dla wlasciciela kapitalu i potencjalnym
    konsumentem. A glowny probem kapitalizmu to malejaca stopa zysku (ze
    wzgledu na mechanizacje, automatyzacje, komputeryzacje i
    robotyzacje) i chroniczny deficyt popytu (kapitalizm ma wbudowana
    tencencje do nadprodukcji dobr i uslug, stad tak wazna rola reklamy
    i ogolnie marketingu)...
  • jszania 30.12.08, 14:05
    btw, wlasnie mialem przed oczami obrazek z dopychaczami w metrze kiedy pisalem o
    japonii. zeby bylo kulturalniej dopychaja rekami ubranymi w biale rekawiczki.
    wydawalo mi sie ze to reglarna posada, a nie zajecie dorywcze dla studentow.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:21
    Gdzies czytalem, ze to jednak studenci (tamtejszego AWF?)...
    Pozdr. :)
  • jszania 30.12.08, 12:28
    dalatata napisał:

    > korki na drogach sa dowodem na przeludnienie?

    no zgadzam sie, to nie byl dobry argument (pozostale 2 sa ok). nie jest jednak
    tez dobrym argumentem, ze brak glodu swiadczy o braku przeludnienia. nie czujemy
    przeludnienia bo w nim od urodzenia zyjemy. gdybysmy przeniesli sie do japonii
    to od razu zauwazylibysmy roznice. u nich tez brak glodu.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 13:10
    W Japonii NA RAZIE nie ma glodu, ale tam studenci dorabiaja
    upychaniem pasazerow do wagonow metra... I z powodu przeludnienia
    Japonia napadla na Chiny, i to przed wybuchem II Wojny Swiatowej. I
    slyszale(a)s o Lebensraum i Drang nach Osten?
  • dalatata 30.12.08, 15:03
    oto argumenty za przeludnieniem wg jszania:

    ilosc ludzi na plazy oraz ilosc osob kandydujacych na jedno miejsce. i tak nie
    wiem czy on powaznie.....

    plaze ktore sa przeludnione sa: 1. modne, 2. strzezone przez ratownikow, 3. z
    infrastruktura. ja osobiscie nie mam z tym problemow, bo nie chodze na plaze,
    tyklo chodze po gorkach i to nie najbardziej popularnymi szlakami. i okazuje sie
    ze nie sa przeludnione.

    ilosc kandydatow na miejsce w pracy zalezy nie od ilosci ludzi, ale:

    1. atrakcyjnosci pracy, 2. atrakcyjnosci placy 3. atrakcyjnosci miejsca pracy
    itd itd.

    w ten sposob argumentujac ziemia jest przeludniona bo na psychologie na UJ
    startuje 30 kandydatow na miejsce, ale na matematyke juz tylko 2, a na innych
    kierunkach trza szukac ludzi z lapanki. i juz Ziemia nie jest przeludniona.

  • jszania 30.12.08, 18:33
    dalatata napisał:

    > oto argumenty za przeludnieniem wg jszania:
    >
    > ilosc ludzi na plazy oraz ilosc osob kandydujacych na jedno miejsce. i tak nie
    > wiem czy on powaznie.....

    oczywiscie ze niepowaznie...

    wogole istnieje cos takiego jak przeludnienie? od jakiej gestosci zaludnienia
    sie zaczyna albo jakie kryteria - moze kanibalizm z glodu?
  • dalatata 30.12.08, 18:35
    swoja droga to jest ciekawe, kiedy sie zaczyna przeludnienie.
    poza ekstremami, to ja mysle ze zaczyna sie wtedy kiedy mowimy ze sie zaczyna.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:41
    Juz ci pisalem: to nie musi byc zaraz glod, wystarcza np. brak
    czystej wody do picia...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:40
    Przeludnienie pojawia sie nie tylko wtedy, gdy jest glod, ale tez
    np. gdy jest wiecej ludzi chetnych do pracy niz wolnych miejsc
    pracy, gdy pojawiaja sie bezdomni, gdy trzeba ludzi upychac do
    wagonow metra, albo gdy przecietny pracownik spedza ponad 2 godziny
    dziennie stojac w korkach...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:33
    Ilosc kandydatow na miejsce pracy zalezy od stopy bezrobocia. To
    chyba jasne: im wyzsza ta stopa, tym wiecej kandydatow...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:54
    Dopoki miec bedziemy w PL kapitalizm, dopoty bedziemy miec w PL
    bezrobotnych i bezdomnych. Czyzby kapital chcial w PL powiekszyc, i
    tak juz olbrzymia, rezerwowa armie pracy (inaczej ilosc
    bezrobotnych)?
    Przypominam: idzie kolejna recesja, kolejny kryzys kapitalizmu!
  • jszania 30.12.08, 10:10
    jszania napisał:

    > zupelnie wyjatkowo i przypadkowo zgadzam sie z katolami.

    wyjasniam, ze zgadzam sie z ich brakiem entuzjazmu dla tej techniki a nie z ich zamiarem wprowadzenia ustawowego zakazu.

    niech zakaza z ambon, w koncu wszyscy polacy to katolicy.
  • dalatata 30.12.08, 11:44
    ja mam nadzieje, ze zdanie 'wszyscy Polacy to katolicy' to taki fajny zart.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:52
    Otoz to. Jesli ktos nie moze miec dzieci, to znaczy, ze jego DNA ma
    jakis ukryty feler, i nie powinno mu sie pozwalac na oszukiwanie
    natury, bo za takie oszustwa zaplaca nasze potomki...
  • dalatata 30.12.08, 12:21
    tak Lesiu, a jak czlowiek ma cukrzyce, to za duzo cukru zjadl.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:27
    Zalosny jestes... :(
  • superbart 29.12.08, 19:43
    In vitro - proszę bardzo, z pełną odpłatnością z własnej kieszeni.
  • viarusovitch 29.12.08, 20:12
    I z gwarancja utrzymania dzieciaka w przypdku, gdy cos in vitro
    pojdzie nie tak...
  • maruda.r 30.12.08, 03:22
    superbart napisał:

    > In vitro - proszę bardzo, z pełną odpłatnością z własnej kieszeni.

    ******************************

    Więc katolicką etykę sprowadzasz do kieszeni?

  • superbart 30.12.08, 08:26
    Odpłatność z własnej kieszeni wynika z poczucia elementarnej sprawiedliwości
    społecznej, choć nie tylko z niej. Z katolickiej etyki moim zdaniem wynikałaby
    możliwość tworzenia zarodków tylko w takiej ilość by po zapłodnieniu nie
    pozostawałaby "nadmiarowe" zamrożone. Nie widzę przeciwwskazań w połączeniu obu
    opcji.
  • boogie79 30.12.08, 11:11
    No to ci podpowiem, ze jednak sa przeciwwskazania w polaczeniu obu
    opcji.

    Nie dalej jak wczoraj w programie III PR goscil posel PiS, ktory
    powiedzial, ze wg niego projekt Gowina jest ostatecznie do
    zaakceptowania. A teraz najlepsze... Uzasadnienie bylo rozbrajajace -
    stwierdzil, ze: "rozmawial z profesorem zajmujacym sie problematyka
    nieplodnosci, ktory potwierdzil, ze brak mrozenia zarodkow
    praktycznie niweluje skutecznosc tej metody; a skoro to praktycznie
    uniemozliwia zaplodnienie droga in vitro, to on jako katolik jest w
    stanie to poprzec". Gdyby to nie bylo tak straszne, to zdrowo bysmy
    sie usmiali, bo gosc sie kompletnie skompromitowal i jednoczesnie
    pokazal do czego naprawde dazy Gowin. Dac marchewke w postaci
    refundacji, ale wlasciwie ograniczyc te metode do minimum.

    Nie chcemy refundacji - chcemy ludzkiego in vitro. Jesli cos mialoby
    byc sponsorowane, to niech to beda zabiegi dla ludzi biednych w
    klinikach panstwowych. Ci, ktorych dochod predystynuje, niech placa
    za siebie w klinikach prywatnych. Jesli jednak pod przykrywka
    refundacji, Gowin chce zabic skutecznosc in vitro i jeszcze liczy,
    ze ludzie tego nie widza, to od razu mu powiem - nie zapomnimy
  • dalatata 30.12.08, 11:35
    czytam to i sobie mysle, ze PO straci na tym wiecej niz mysli. bo nie zapomnimy.
    ja nie mam osobistej 'potrzeby' wobec ustawy in vitro, jednak szlag mnie trafia
    niemozebny, ze PO robi ustawe uginajac dyktatowi pupuratow czy tez jednej z
    opcji ideologicznych. argumenty naukowe czy spoleczne, a takze rachunek
    ekonomiczny (jestem w stanie zaakceptowac to, ze nie jest procedura refundowana,
    bo nie ma pieniedzy) sa zupelnie ignorowane. przeraza mnie to.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:41
    In vitro miala by sens tylko wtedy, gdyby z jakichs wzgledow (GM
    food?) nagle obnizyla sie plodnosc gatunku homo (nie nazwe go
    sapiens, bo to przesada), i zaczynalo by brakowac na swiecie ludzi.
    A na razie to ta procedura powinna byc dozwolona tylko dla malej
    garstki naukowcow, a rodziny, ktore moglby by z niej korzystac
    powinny byc losowane, na zasadzie 1 pozwolenie na tysiac aplikacji
    czy nawet wiecej.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:38
    Po co nam to in vitro? Za malo to ludzi na swiecie? Nie ma to w
    Polsce bezrobotnych i bezdomnych? A lekarze chca te metode, bo ona
    skutecznie zapelnia ich konta w banku... :(
  • dalatata 30.12.08, 11:43
    Lesiu, ja wiem ze w twoim obrazie swiata nie mieszcza sie slowa takie jak
    'pomoc', 'dobro', 'cierpienie' itd itd. ale czasem sie moze zastanow co piszesz,
    bo to nie tylko jest strasznie glupie, ale tez obrzydliwe.

    i ja nie bede wchodzil teraz w dyskusje na temaat zarobkow lekarzy, mafii
    in-vitro. moje slowa sa bardziej dla porzadku. bo ja mysle ze czasem nie mozna
    przejsc obok tego, co ludzie mowia. szczegolnie gdy to rani. ale to ostatnie ci
    jak zwykle sie udalo.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:03
    Jak naukowo zdefiniujesz 'pomoc', 'dobro' czy 'cierpienie'?
    Czy np. nie byloby dobrem, jakby ktos zamordowal mlodego Hitera czy
    Stalina? Czy pomaganie III Swiatu rozdawaniem zywnosci nie prowadzi
    tylko do produkcji kolejnych glodnych biedakow? Czy dla masochisty
    cierpienie nie jest zrodlem rozkoszy?
    A faktem jest, ze za in vitro stoja lekarze, bo ta procedura jest
    bardzo zyskowna dla medykow...
  • petrucchio 30.12.08, 12:09
    gazeta.pl.online01 napisała:

    > A faktem jest, ze za in vitro stoja lekarze, bo ta procedura jest
    > bardzo zyskowna dla medykow...

    Kaganku! Lekarze w ogóle zarabiają na leczeniu ludzi! Nauczyciele zarabiają na
    uczeniu młodzieży! Piekarze zarabiają na wypieku chleba! I rządy nic w tej
    sprawie nie robią (no, może kiedyś tam w Kambodży...). Błagamy, zostań władcą
    świata i napraw te zboczone stosunki!

    --
    Żołnierze Ksenofonta: -- Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!)
    Marynarze Kolumba: -- ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!)
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:17
    Nie rozumiesz jak dziala kapitalizm. Najlepiej sie w nim zarabia na
    dobrach i uslugach nie tylko zbednych, ale wrecz szkodliwych
    spolecznie: na prostytucji, sczegolnie dzieci, alkoholu,
    narkotykach, Coca Coli, junk food (Mc Donald's) etc.
    I nie moja wina, ze lekarze wola robic wysoko rentowne zapladnianie
    in vitro, zamiast sie zajac prewencja, w tym bezplatna i wysokiej
    jakosci opieka dentystyczna dla wszystkich obywateli RP, co by
    dramatycznie poprawilo zdrowotnosc Polakow i Polek...
  • adept_ltd2_net 30.12.08, 13:16
    jasne - nauczyciele niech się zajmą bezpłatnym podnoszeniem poziomu oświaty w
    społeczeństwie, piekarze bezpłatnie rozdają bułki, górnicy fedrują etc... Lesiu,
    tyś się z choinki urwał???
    --
    za pingwiny i Blake'a...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 13:29
    Nie bezplatnie. Gdzie ja o tym pisalem? Oczywiscie, ze odplatnie,
    ale nie w ramach rynku, ktory zawodzi w produkcji i dystrybucji
    najbardziej potrzebnych dobr i slug, takich jak powszechne
    zatrudnienie, zdrowe jedzenie, dostepne a zdrowe mieszkania,
    dostepna a dobra edukacja i opieka zdrowotna...
    Zrobiles sobie 'man of straw' i go atakujesz, bo widzisz sam, ze to
    ja mam racje...
  • dalatata 30.12.08, 15:08
    tak Lesiu, tak wlasnie jest. ty masz zawsze racje.

    ja niniejszym osiwadczam, ze gdy nie zgadzam sie z Lesiem to tylko sciema i tak
    naprawde eksploruje istnienie niemozliwych swiatow :-).

    ale jako ze mam dosc (na jakis czas tylko, bo za chwile okaze sie ze powie cos
    takiego, ze mnie trafi) dyskusji z Lesiem, to bede eksplorowal owe niemozliwe
    siwaty w oderwaniu od wypowiedzi Lesia.

    oswiadczam jeszcze ze rozwazam stworzenie drugiego nicka - tylko na dyskusje z
    Lesiem. ja se ulze, a jak zabanuja to nie moja 'glowna tozsamosc'. :-) ale na
    razie tylko rozwazam.
  • winoman 30.12.08, 15:12
    > oswiadczam jeszcze ze rozwazam stworzenie drugiego nicka - tylko na dyskusje z
    > Lesiem. ja se ulze,

    A nie szkoda czasu? Rzucanie rozgotowanym grochem o betonową ścianę szybciej da efekt :-)

    Pozdrawiam!
  • adept_ltd2_net 30.12.08, 15:19
    a co tam - raz się żyje...


    zaryzykuję takie porównanie - to jak karmienie pingwinów malinami...
    --
    za pingwiny i Blake'a...
  • dalatata 30.12.08, 15:24
    masz racje winomanie....mowie jak winoman do winomana.:-)
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:38
    Przypomina mi to 'dyskusje' miedzy dwoma Katolikami, ktorzy zgadzaja
    sie co do tego, ze jedyna prawdziwa religia jest Katolicyzm
    Rzymski...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:34
    Znow nie na temat. Tym razem znizacie sie trolle do atakow ad
    personam...
  • charioteer1 30.12.08, 15:35
    dalatata napisał:

    > oswiadczam jeszcze ze rozwazam stworzenie drugiego nicka -

    Na malinienie tez?

    --
    Penguinflight
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:38
    Znow nie na temat... :(
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:34
    Nie zmieniaj tematu. I poczytaj cos na temat erystyki...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 22:50
    Kto tu pisal o bezplatnej pracy? Znow atakujesz nie mnie, a ludzika
    ze slomy, ktorego sam sobie stworzyles, aby go latwo pokonac...
  • boogie79 30.12.08, 11:55
    Na swiecie to moze nie, ale w krajach rozwinietych niestety juz tak.
    Nie zmusisz plodnych, by plodzili jeszcze wiecej (becikowe
    przynioslo mizerny efekt). Stad za kilkanascie lat czeka nas ogromny
    problem demograficzny. Nieplodnosc bedzie coraz wieksza, a adopcja
    mozemy rozwiazemy problem spoleczny, ale nie demograficzny.

    Problem bedzie mial tez kosciol, bo wraz ze wzrostem swiadomosci
    spolecznej i umieraniem pokolen zyjacych w czasach wojny czy PRL
    (gdzie kosciol byl oparciem w czasach zniewolenia), liczba wiernych
    spadnie drastycznie. Zakaz in vitro, zostanie wycofany, tak jak
    zakazy transfuzji, transplantacji i innych metod leczenia. Bo kazda
    owieczka bedzie wazna w dobie rozprzestrzeniania sie islamu i innych
    religii. Ale zanim kosciol to zrozumie skrzywdzi wielu ludzi i
    bedzie dzialal na swoja szkode - kolejni mlodzi odejda.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:05
    Po co nam kolejni glodni, bezdomni i bezrobotni? Idzie kryzys,
    przypominam!
  • boogie79 30.12.08, 12:22
    Rozumiem, ze placa ci za kazdego posta podtrzymujacego dyskusje :).
    Doskonale zdajesz sobie sprawe, ze obecnie na in vitro decyduja sie
    ludzie zamozni, o duzej swiadomosci spolecznej i jest to decyzja
    wiecej niz przemyslana. Powiedzialbym za autorem listu,
    ze "przeplakana" i przegadana po nieprzespanych nocach.

    Zanim skonczymy procedure in vitro, to bedzie juz po kryzysie.
    Przybedzie za to jedno, moze dwojka dzieci (niech bedzie i dwojka),
    ktorych rodzicow bedzie spokojnie stac by zapewnic im byt. Jestesmy
    mlodzi, wyksztalceni i w miare zamozni. I chcemy wzbogacic rodzine o
    te male cudo (cuda), ktore pokochamy jak tylko mozna. Jesli PO
    zabierze nam te mozliwosc - nie zapomnimy.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:25
    A czy wiesz, ze dla polskiej klasy sredniej koszt utrzymania dziecka
    (w standardzie zycia jego rodzicow) od urodzenia do pelnoletnosci to
    min. pol mliona obecnych zlotych?
  • adept_ltd2_net 30.12.08, 13:20
    Czy w następnym poście będzie to już milion???
    --
    za pingwiny i Blake'a...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 13:30
    Bedzie, dla tzw. upper middle class. Dla upper class (ponizej 1%
    ludnosci PL) szacuje to na dobrze ponad milion EURO...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:26
    A jaka masz pewnosc, ze przez nastepne 21 lat bedziesz miec prace, i
    to taka, aby zapewnic swemu dziecku (np. via edukacja) standard
    zycia taki jak twoj?
  • boogie79 30.12.08, 12:37
    Zadnej - tak jak zaden z rodzicow, ktorzy maja dzieci metoda
    naturalna. Ale istnieja pewne czynniki (wyksztalcenie, znajomosc
    jezykow, swiadomosc spoleczna, szeroko pojeta umiejetnosc radzenia
    sobie w zyciu, a takze wspierajaca rodzina) ktore sprawiaja, ze ta
    pewnosc jest nieco wieksza niz w przypadku osob wyciagajacych a
    priori reke do Panstwa po pomoc. I jesli nie nastapia czynniki
    nieprzewidywalne, jak smierc, choroba czy totalny kataklizm (czego
    nie moga uniknac takze plodni), to wierze, ze poradze sobie calkiem
    niezle, nawet z gromadka dzieci.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 13:07
    Nic nie wiesz, jesli chodzi o przyszlosc. Twe kwalifikcje moga sie
    za pare lat okazac bezwartosciowe, mozesz zachorowac, rozwiesc sie,
    rodzina sie moze z toba poklocic, moze tez nastapic kryzys podobny
    do tego z lat 1930tych. A wiec liczyc mozesz nie tyle na siebie, ale
    na panstwo (spoleczenstwo), ze ci pomoze w biedzie utrzymac twe
    potomstwo...
  • boogie79 30.12.08, 13:44
    Chyba juz sam nie wierzysz w te bzdury. Wiem, ze ciezko przyznac
    adwersarzowi racje, bo to wstyd, ale popadasz w coraz wieksza
    smiesznosc (jesli ci za to placa, to rozumiem). Oczywiscie, ze kazde
    z opisanych przez Ciebie zdarzen moze sie zdarzyc, ale jesli
    przytrafi sie to mnie, to dotknie z potrojna sila ludzi
    biedniejszych od nas. Jak myslisz, kto predzej utrzyma sie w
    ciezkich czasach - niewyksztalcony robotnik z bezrobotna zona, z
    pensja ponizej sredniej krajowej i trojka naturalnie splodzonych
    dzieci, czy mlode wyksztalcone malzenstwo z 3-4-krotna srednia
    krajowa kazde, bez kredytow, z zamoznymi rodzicami i swiadomoscia,
    ze w przypadku utraty pracy przez jednego z malzonkow i tak sobie
    poradza nawet w dlugim okresie? Jesli to ma byc argument na zakaz in
    vitro, to musisz bardziej poszperac w "Gosciu Niedzielnym".
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 14:02
    Oczywicie, ze im nmiej masz, tym lepiej przerwasz kryzys (pomijajac
    skrajnosci typu bezrobotny bezdomny analfabeta czy tez gangster
    mulimilioner z posiadlosciami ziemskimi). Dziala tu zasada: im wyzej
    zajdziesz, tym bolesniejszy bedzie upadek...
    Co z tego, ze zona ma zawod, jak okaze sie on zbedny podczas
    kryzysu? Co z tego, ze rodzina ma kase, jak ja moze stracic w krachu
    gieldowym czy bankowym? Sam siebie oszukujesz - w kapitalizmie nie
    ma czegos takiego jak gwarancje na przyszlosc. Jedyne, co mozesz
    oczekiwac to zasilek dla bezrobotnych. Ale tu tez dziala zasada "im
    wyzej zajdziesz...". Dla niewykwalifikowanego robotnika roznica
    miedzy jego zarobkami a zasilkiem jest na ogol marginalna, a dla
    wyskowyksztalconego specjalisty jest ona olbrzymia... Kto wiec
    lepiej zniesie kryzys, szczegolnie psychicznie?
  • boogie79 30.12.08, 14:19
    O psychike to ty sie nie martw. Wytrenowalismy sie w ostatnich
    miesiacach, tak, ze najgorszemu wrogowi nie zycze. Chyba pora
    zamknac temat, bo i tak sie nie dogadamy. Teoretyk nie zrozumie
    czlowieka doswiadczonego przez los, tak jak najedzony nie zrozumie
    glodnego.

    Zycze, zebys nigdy nie musial ekspresowo zmieniac pogladow, gdy to
    trafi w twoja rodzine. Lub zycze sily przekonywania, gdy
    zonie/corce/synowej/wnuczce bedziesz tlumaczyl twarza w twarz (a nie
    anonimowo w necie), ze wyciete jajniki to natura i widocznie ona nie
    chce by mialy dzieci.
  • dalatata 30.12.08, 15:12
    alez nie! ta dyskusja z Lesiem nigdy nie miala sesnu, ale nie ty pierwszy
    ulegasz pokusie odpalenia, gdy czytasz bzdury.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:35
    Zmnow argumentum ad personam, czyli przyznanie sie do braku
    argumentow ad rem...
  • jszania 30.12.08, 14:17
    boogie79 napisał:

    > Na swiecie to moze nie, ale w krajach rozwinietych niestety juz tak.
    > Nie zmusisz plodnych, by plodzili jeszcze wiecej (becikowe
    > przynioslo mizerny efekt). Stad za kilkanascie lat czeka nas ogromny
    > problem demograficzny.

    to ze ludzi bedzie mniej to zadne nieszczescie z dokladnoscia do tego, czeka nas
    zalamanie systemu emerytur.

    juz przebakuja ze beda placic troche mniej i troche pozniej zaczynac to placenie.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:25
    Ze wzgledu na:
    - mechanizacje,
    - automatyzacje,
    - komputeryzacje,
    - robotyzacje,
    - postepujaca degradacje srodowiska,
    - wyczerpywanie sie bogactw naturalnych itp.
    Potrzebujemy mniej, a nie wiecej ludzi...
    Emerytury zas bedziemy miec z tego, ze bedzie rosla wydajnosc pracy,
    a wiec 1 pracujacy z latwoscia utrzyma kilku emerytow - analogicznie
    do tego, jak 1 rolnik zywi obecnie setki ludzi, a dawniej sam sie
    ledwo wyzywil...
  • jszania 30.12.08, 20:44
    eee tam.

    system emerytany oprocz starzenia sie spolaczenstw i spadku demograficznego
    dodatkowo rozwalaja nadmierna produktywnosc i globalizacja.

    pierwsze powoduje ze pojawia sie armia niepotrzebnych potencjalnych pracownikow
    ktorzy tez musza dostac zasilek w tej czy innej formie bo w przeciwnym wypadku
    zaczna sie wojny domowe. jezeli starzenie i spadek beda odpowiednio silne to ci
    bezrobotni znajda zatrudnienie, ale dla systemu emerytalnego to nie jest ratunek.

    drugie ze w innym miejscu zachodzi produkcja a w innym konsumpcja. moze
    spodziewasz sie ze chinczycy beda Ci wyplacac emeryture?
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 21:01
    Emerytury musza byc proportcjonalne do stanu gospodarki. Jesli Chiny
    wytwarzaja dobra materialne, to ich stac na emerytury zapewniajace
    Chinczykom owe dobra. Jesli USA wytwarza tylko 'puste' dolary (bez
    pokrycia w realnych dobrach i uslugach), to ich emeryci tez beda
    niedlugo dostawac tylko te puste dolary, ktorymi sie nie wyzywia i w
    ktore sie nie odzieja.
    Wniosek? Trzeba miec dobra gopspodarke - emerytury to tylko pochodny
    problem... Nie mozna tez zyc na kredyt, z pracy innych.
  • superbart 30.12.08, 21:26
    100% racji. Niestety społeczeństwo jeszcze do tego nie dorosło i wynajduje sobie
    setki powodów dlaczego jest to niemożliwe, co widać pod m.in. pod spodem.
    Oczywiście samo to się nie stanie i są tu potrzebne pewne regulacje ale nie
    zapominajmy że coś takiego jak emerytury (niemilitarne) to wynalazek XIX-wieczny
    a większości państw został wprowadzony w XX wieku który przecież pamiętamy!
    Wcześniej to pewnie też była abstrakcja nie do pomyślenia.
  • superbart 30.12.08, 21:30
    Pisząc "pod spodem" miałem na myśli niektóre głosy w tym wątku, niekoniecznie
    fizycznie pod spodem :)
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 21:32
    Ja to rozumiem, ale moze nie wszyscy...
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 21:31
    Emerytury wynalazl Otto von Bismarck. I za to go wielbia w
    Niemczech.
    I chyba jest oczywiste, ze pieniadz musi miec pokrycie w realnych
    dobrach i uslugach. Prywatny system emerytur to tylko lustra,
    wzajemnie sie w sobie przegladajace i tworzace kopie tzw. pozornych
    obrazow. A tymi pozornymi obrazami sie nikt sie nie naje, ani w sie
    w nie nie ubierze...
    Pozdr. :)
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:25
    Zalamanie systemu emerytalnego grozi tylko w przypadku jego
    prywatyzacji...
  • jszania 30.12.08, 20:55
    gazeta.pl.online01 napisała:

    > Zalamanie systemu emerytalnego grozi tylko w przypadku jego
    > prywatyzacji...

    musze Cie zmartwic, on juz jest prywatny. sprywatyzowano po polsku, tzn zysk
    jest prywatny (juz kiedy wplacasz to sobie biora 7%, pozniej corocznie za
    zarzadzanie, ale % od obrotow a nie od zyskow). jesli firma mimo tego padnie, to
    zobowiazania przechodza na skarb panstwa. wg mnie zasluguje to na tytul
    przekretu stulecia w tym kraju.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 21:05
    Totez ten sysytem sie musi zalamac. Pytanie nie "czy", a
    tylko "kiedy". Ja mam nadzieje, ze za jakies 20 lat, ale obawiam
    sie, ze to zalamanie przyjdzie wczesniej. Polecam artykul na ten
    temat w polskim wydaniu LE MONDE DIPLOMATIQUE.
    I zgoda: "wg mnie to (tez) zasluguje to na tytul przekretu stulecia
    w Polsce', i mam nadzieje, ze odpowiednie osoby, glownie z rzadu i z
    ministerstw odpowiedzialnych za ten przekret pojda wkrotce za
    kratki, szczegolnie ta pani wiceminister, co to niedawno byla w
    ciazy...
    Pozdr. :)
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 21:38
    Raczej sie zalamie, i to w monencie, gdy zbankrutuja prywatne
    fundsze emerytalne, a podatki beda za niskie, aby utrzymac ZUS.
    Chyba, ze odsunie sie, i to natychmiast, libralow od wladzy, oraz
    szybko upanstwowi te prywatne fundsze emerytalne i podniesie
    podatki, szczegolnie najbogatszym...
    Pozdr. :)
  • superbart 30.12.08, 12:10
    Czyli powinienem zaakceptować ustawę dyskusyjną etycznie tylko i wyłącznie
    dlatego że obecna technologia in vitro jest jeszcze na tyle niedoskonała że
    niedyskusyjna wersja in vitro właściwie nie działa? Nie wspomnę o tym że skoro w
    wersji dyskusyjnej "sukces" polega na "zaskoczeniu za n-tym razem" gdzie n jest
    duuużo większy niż w naturze prawie na pewno mamy do czynienia z ingerencja w
    nasz gatunek którego jeszcze nie rozumiemy, w konsekwencji znowu robimy
    "prezent" przyszłym pokoleniom. I mam jeszcze jako podatnik do tego dopłacać?
    Zapomnijcie.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 12:12
    Zgoda!
    superbart napisał: Czyli powinienem zaakceptować ustawę dyskusyjną
    etycznie tylko i wyłącznie dlatego że obecna technologia in vitro
    jest jeszcze na tyle niedoskonała że niedyskusyjna wersja in vitro
    właściwie nie działa? Nie wspomnę o tym że skoro w wersji
    dyskusyjnej "sukces" polega na "zaskoczeniu za n-tym razem" gdzie n
    jest duuużo większy niż w naturze prawie na pewno mamy do czynienia
    z ingerencja w nasz gatunek którego jeszcze nie rozumiemy, w
    konsekwencji znowu robimy "prezent" przyszłym pokoleniom. I mam
    jeszcze jako podatnik do tego dopłacać? Zapomnijcie.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:35
    Kazda etyke mozna sprowadzic do ekonomii i prakseologii...
  • jkdino49 30.12.08, 00:03
    Bo usiłuje godzić sprzeczności nie do pogodzenia:
    Kościoła nie usatysfakcjonuje - co widać po ostatnim liście
    biskupów; oni są z zasady na nie.
    Pacjentów ani lekarzy nie usatysfakcjonuje - bo jeżeli wprowadzi
    zasadę tylko jednego zarodka (co miało usatysfakcjonować Kościół),
    to wszystkie kliniki przeniosą się za granicę, gdzie będą mogły
    skutecznie działać - więc ew. finansowanie leczenia przez NFZ stanie
    się iluzoryczne. Chyba, że NFZ będzie wysyłać pacjentów za granicę z
    powodu niemożności zastosowania procedur in-vitro w Polsce.
    Cała nadzieja w tym, że nasz prezydent, chcąc zaskrabić sobie
    sympatię Tadeusza Rydzyka, zawetuje ustawę, a SLD, widzący jej
    bezsensowność nie obali weta, więc wszystko zostanie po staremu...

  • ap13579 30.12.08, 00:24
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wobo1704 30.12.08, 04:41
    >... kliniki przeniosą się za granicę, gdzie będą mogły
    > skutecznie działać - więc ew. finansowanie leczenia przez NFZ
    stanie
    > się iluzoryczne. Chyba, że NFZ będzie wysyłać pacjentów za granicę
    z
    > powodu niemożności zastosowania procedur in-vitro w Polsce.

    NFZ nie może finansować za granicą procedur nielegalnych w Polsce.

    Poza tym ustawa Gowinowska spowoduje:
    *ucieczkę lekarzy za granicę (tam procedury będą legalne);
    *niemożność pomocy w współpfinansowaniu in vitro przez org.
    pozarządowe (słyszałem o takich);
    *niemożność odpisów podatkowych na takie organizacje.
    *wprowadzenie zakazu badań prenatalnych (To przy okazji.Obecnie są
    legalne.);
    *zablokowanie na przyszłość możliwości jakichkolwiek poprawek w tej
    materii.

    Nie jest prawdą, że konieczne jest prawne uregulowanie tych spraw.
    Niech zostanie tak jak jest obecnie.

    I dlatego do premiera należy apelować o zaprzestanie prac nad tą
    ustawą.
  • boogie79 30.12.08, 14:35
    Dzis bardzo budujace stanowisko przedstawila p. Kidawa-Blonska z PO.
    Jesli nie zbuduja dobrej ustawy o in vitro to sklania sie ona do
    pracami nad uchwaleniem konwencji bio-etycznej przyjetej w UE. Ona
    pokrywa te tematy, ktore sa naprawde istotne - handel embrionami,
    wykorzystywanie ich do celow przemyslowych, modyfikacje genetyczne,
    etc. Kwestie skrajne trzeba regulowac, a nie przemycac ideologie
    religijne pod przykrywka checi unikania patologii.
    Na takie PO glosowalem - a nie na PO przykryte czernia i purpura.
    Jedyne co mnie martwi, to fakt, ze wypowiada to poslanka (oczywiscie
    kobieta, ktoz by inny!) z drugiego szeregu. Nikt z wierchuszki sie
    nie wypowie, ze projekt Gowina to bzdura.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 20:31
    Kondolencje z tego powodu, ze jestes zwolennikiem PO. Co nie znaczy,
    ze PiS albo SLD jest lepsze - po prostu w obecnym ssytemie do wladzy
    dochodza polglowki zadne wladzy... :(
  • madcio 30.12.08, 02:03
    Leoś, przegiąłeś. Przy okazji wywalam coś, co zapowiada się na trollociąg między
    kaganem a leosiem.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 11:35
    A tak milo mi sie z Leonciem gaworzylo... ;)
  • ap13579 30.12.08, 20:59
    Adoptowanie biednej sierotki to najlepsza matoda zaspokojenia
    instynktu rodzicielskiego dla sexualnie niesprawnych.

  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 21:06
    Tu sie z gadzam z Leosiem:
    "Adoptowanie biednej sierotki to najlepsza matoda zaspokojenia
    instynktu rodzicielskiego dla sexualnie niesprawnych."
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 22:52
    Co tu widac "poruszajacego"? I po co marnowac czas nad dyskusja na
    tematy zastepcze, gdy kler wciaz sie szarogesi w Polsce, ktorej na
    dodatek grozi powazny kryzys gospodarczy?
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 22:54
    ... o moje pieniadze, lepiej zaadoptujcie dziecko z domu dziecka!
  • gazeta.pl.online01 30.12.08, 22:57
    Ten list to pewnie wymysl Michnika, aby sobie pomoc w jego brudnych
    rozgrywkach politycznych. Wskazuje na to fakt, ze nie ma on
    podpisu... :(
  • boogie79 30.12.08, 23:06
    Jasne...
    Michnik siedzi w domu i pisze wszystkie teksty do gazety, newsy dla
    TVN i onet.pl, listy do redakcji oraz posty na gazeta.pl.

    Pozdrawiam
    Adam M.

    PS. A moze ten ktos sie boi o zone, by sie nadmiernie nie stresowala
    walka o lepsza ustawe? W koncu pierwsza zasada, o ktorej mowia w
    klinice - jak najmniej stresu. Dzieki Gowinowi, mozemy o niej
    zapomniec
  • madcio 30.12.08, 23:32
    Sugeruję upychać swoje złote myśli w jeden duży post, zamiast wysyłać co rusz to
    nowy post wielokrotnie w odpowiedzi do tej samej osoby i/lub artykułu.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • nogod11 01.01.09, 09:55
    100 % racji.W projekcie należy uwzględnić najbardziej nowoczesne, efektywne
    procedury medyczne i dać możliwość terapii wszystkim parom, a nie tylko
    małżeństwom.Kościelne majaki to antyhumanistyczne, zmurszałe nauki, nadające
    się na śmietnik historii i może jako przestroga dla społeczeństwa, pokazująca
    w jaki sposób religia działa destrukcyjnie - również na Państwo.Jeśli projekt
    Gowina przejdzie ja też będę głosował na lewicę, mimo że jestem już stary i
    problem mnie raczej nie dotyczy.Do kruchty, panie pośle, nie do Sejmu.
  • hugu 02.01.09, 11:33
    Zwolennicy ustawy Gowina, wytłumaczcie mi, dlaczego Gowin chce mi
    zabrać dzieci, które mogą powstać z moich 9 zamrożonych zarodków..?
    Ustawa przewiduje, że po 2 latach od złożenia zarodków w depozycie
    będą one PRZYMUSOWO odbierane rodzicom biologicznym i oddawane do
    adopcji innym osobom, w tym kobietom samotnym - może nawet jakimś
    maniaczkom religijnym? A może oddadzą moje przyszłe biologiczne
    dzieci pedofilom? Kto to wie? Jedno jest pewne: mnie i mężowi
    zabiorą nasze zarodeczki po 2 latach!
    Dlaczego?
    My nie chcemy oddawać ani jednego zarodka. Wszystkie chcemy sami
    przyjąć i urodzić z nich tyle dzieci, ile będzie. Ale ile dzieci
    można urodzić przez 2 lata?... Jedno, a przy super zdrowiu może
    dwoje?.. A jeśli nasze zarodki to materiał na troje czy czworo?...
    Dlaczego odbiera nam się możliwość urodzenia naszego trzeciego i
    czwartego dziecka?... Dlaczego nasze trzecie i czwarte dziecko bedą
    mieli inni ludzie?.. Będzie je miała jakaś np. zwariowana dewotka,
    która postanowiła przyjąć "życie poczęte", która zrobi dziecku z
    życia piekło. To my, rodzice, matka i ojciec, powinniśmy mieć prawo
    do urodzenia i wychowywania naszych biologicznych dzieci! Dlaczego
    Gowin chce nam je odebrać?...
  • cosecans 02.01.09, 12:28
    Jeżeli Bóg tak chciał to należy pogodzić się z losem.Znam bardzo wielu ludzi ,
    których dzieci są dla swych rodziców wielkim nieszczęściem.Dzieci do lat
    czterech są uroczą naturalną ; zabawką "potem różnie bywa.Pozdrawiam
    wszystkich w Nowym Roku.
  • ap13579 02.01.09, 14:59
    To dobre pokrzywdzone przez los dzieci. Żadne dziecko nie powinno
    byc skazywane na piekło domu dziecka.
    Ja z Asią mamy czworo własnych dzieci od 6-ciu lat do 6-miesięcy,
    pracujemy nad piatym a szoste adoptujemy z sierocinca.
  • dalatata 03.01.09, 18:57

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • charioteer1 03.01.09, 23:20
    Nie wciskaj kitu, trollu. Wytlumacz, w jaki sposob morduje sie ludzi in vitro.

    I zapamietaj - nie jestem twoim bratem ani siostra. Panstwo wyznaniowe mozesz
    sobie robic na terenie swojej posesji.

    --
    Penguin flight
  • charioteer1 04.01.09, 00:33
    Doprawdy? A w jaki sposob przechowywanie zamrozonych zarodkow reguluja przepisy
    w roznych krajach?

    Z zamrozonych zarodkow czesto rodza sie zdrowsze dzieci niz z tych bezposrednio
    wszczepionych. Gdzie tu widzisz morderstwo?

    --
    Penguin flight
  • boogie79 04.01.09, 00:49
    Nie reaguj! Siedzi taki jeden z drugim przed kompem i po katolicku
    znecaja sie nad ludzmi, ktorzy i tak maja mase problemow.
  • ap13579 04.01.09, 12:47
    Mam inne zdanie niż chalasliwi ateisci - i zakneblowac sie nie dam.
    I większosc polskiego społeczenstwa zakneblowac się nie da.
    Polska potrzebuje ustawodawstwa zgodnego z unijnymi normami ochrony
    zarodkow. Zarodek to etap ludzkiego zycia przez ktory wszyscy
    musieliśmy przejsc. I Sejm uchwali humanitarną ustawe o ochronie
    ludzkich embrionow - bo musi.
    I nic tu jazgot lewako - ateistow nie pomoże.
  • dotor.who 04.01.09, 13:00
    Czemu zakladasz, ze tylko ateisci i lewacy sa innej opinii niz ty?
  • dotor.who 04.01.09, 13:01
    A moze to raczej twoje, pelne nienawisci, posty nadaja sie do kosza do smieci?
  • ap13579 05.01.09, 17:10
    Ustawa PO jest doskonała. Cała PO i PSL będzie za nia głosowala.
    Opozycja wstrzyma sie od glosu. Co za mądrzy ludzi rządzą naszym
    krajem
  • ap13579 05.01.09, 20:34
    .....nie zmienia to faktu , ze ustawa pana Gowina jest merytorycznie
    bardzo dobra i żadnych zmian nie potrzebuje
  • adept44_ltd 05.01.09, 20:35
    oj Lesio, Lesio, reformy opadły, a ty tu dziamdziasz wniebogłosy, dajże pokój,
    chłopcze, niedługo wielkanoc!
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • dalatata 05.01.09, 21:25
    tak sie zastanawiam jak dlugo to bedzie wisialo. nie zeby mnie inwektywy lesia
    bardzo dotykaly, ale tak ciekawy jestem. juz naciskalem na dwa razy na kosz na
    smieci....
    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • adept44_ltd 05.01.09, 21:34
    jak to mówią, co ma wisieć, nie utonie
    polecą malinki, pingwinki, a złote bezmyśli Lesia zostaną...
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • charioteer1 05.01.09, 21:37
    Kurcze, wczorajcze rydwany tez polecialy, jakby o falszerstwach naukowych tez
    nie wypadalo rozmawiac.

    --
    How do you know but ev'ry Penguyn that cuts the airy way,
    Is an immense world of delight, clos'd by your senses five?
  • petrucchio 05.01.09, 21:41
    charioteer1 napisał:

    > Kurcze, wczorajcze rydwany tez polecialy, jakby o falszerstwach naukowych tez
    > nie wypadalo rozmawiac.

    Poszły za seagulling. Sam prosiłem, więc nie myślę protestować, choć teraz
    trochę mi szkoda, bo dyskusja o pseudonauce i fałszerstwach mogła się rozwinąć w
    coś ciekawego.


    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • charioteer1 05.01.09, 21:45
    W kwestii formalnej, to ta dyskusja bardzo fajnie sie rozwijala.

    --
    DARK MOOR - THE CHARIOT
  • petrucchio 05.01.09, 22:01
    charioteer1 napisał:

    > W kwestii formalnej, to ta dyskusja bardzo fajnie sie rozwijala.

    No to za jakiś czas możemy sami wystartować z tym tematem, nie czekając, aż
    Noveyy podrzuci jakieś guano. Wtedy przynajmniej wątek nie poleci na Oślą.

    --
    To my, pingwiny!
  • dalatata 05.01.09, 22:11
    e nieeeeee. jak zaczniesz tak zwany bona fajd watek, to bedzie kul.
    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • dalatata 05.01.09, 23:34
    na przyklad watek o prostym pytaniu: czym jest prawda? co to jest nauka? proste
    takie sprawy :-)

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • petrucchio 05.01.09, 23:53
    dalatata napisał:

    > na przyklad watek o prostym pytaniu: czym jest prawda?...

    Była kiedyś audycja radiowa na ten temat, chyba w Klubie Dwójki. Gościem
    programu był Piłat, prof. Robert Piłat, filozof.

    --
    Żołnierze Ksenofonta: -- Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!)
    Marynarze Kolumba: -- ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!)
  • dalatata 06.01.09, 00:00
    i co? bo kiedys byl tez program telewizyjny: Proste pytania. ale wystepowal
    wladyslaw Loranc :-)
    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • adept44_ltd 06.01.09, 00:53
    jak to co? pewnie umył ręce... higienista...
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • adept44_ltd 05.01.09, 21:36
    a może by ogłosić jutro światowy dzień bez Lesia??? niech się pluje chłopak w
    kręgu swoich nicków???
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • charioteer1 05.01.09, 21:37
    Ja popieram idee dnia bezlesnego.

    --
    DARK MOOR - THE CHARIOT
  • madcio 05.01.09, 22:57
    Wygląda na to, że nie tylko ja nie jestem w stanie wykonać czynności
    moderatorskich...

    "Maksymalny czas operacji na bazie danych został przekroczony. Prosimy spróbować
    ponownie za chwilę."

    I tak już od kilku godzin. Znowu się coś w engine portalu sra. :/
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • dalatata 05.01.09, 23:33
    tylko prosze ostroznie z nozycami. ja juz nie chce kwestionariuszy i nie wiem
    czego. ja sie ostatnio dobrze prowadze.

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • charioteer1 06.01.09, 10:35
    dr.lehm napisała:

    > 1. Dowod byl w slowach: metoda zapladniania 'in vitro' nie ma nic
    > wspolnego z leczeniem bezplodnosci, BOWIEM

    Otoz nie. To jest dopiero prawidlowo sformulowana hipoteza (to nie znaczy, ze
    sensowna). W kazdej pracy naukowej hipoteze nalezy uzasadnic PRZED
    przystapieniem do jej sprawdzenia.

    Zeby te teze udowodnic, musisz podac przekonujace dowody, ze:

    Po pierwsze:

    > to jest metoda sztucznego
    > produkowania ludziopodobnych potworkow ('mlodych Frankentseinow'),

    Po drugie:

    > w dluzszym okresie czasu moze ona doprowadzic do degeneracji i
    > zaglady ludzkosci...

    Reszta to spam.

    --
    Aurora Borealis (Vangelis-Chariots of Fire)
    pl.youtube.com/watch?v=B7fzjnqGxxE
  • dr.lehm 06.01.09, 16:30
    1. Oczywiste jest, iz metoda zapladniania "in vitro" czyli "w
    probowce" nie leczy przyczyn nieplodnosci, a tylko czesciowo
    eliminuje skutki nieplodonosci.
    2. Oczywiste jest takze, iz osobniki, ktore nie moga sioe naturalnie
    rozmnazac, maja uszkodzone DNA, a wiec metoda zapladniania "in
    vitro" czyli "w probowce", prowadzi do rozpowszechnianai sie w
    populacji homo (nie za bardzo, jak widac) sapiens, uszkodzonego DNA,
    co musi, sooner or later, doprowadzic do degeneracji, a wiec i
    znikniecia ludzkosci.
  • janu5 12.01.09, 11:29
    Dlaczego mamy rozmnażać bezpłodnych na koszt budżetu państwa? To paranoja. Jak
    ma kasę to proszę bardzo jakiś dowód
    ,że warto jego geny przekazywać dalej, ale tak.
    Jeden niedojda wymyśla ustawé ,żeby rozmnażać innych niedojdów za kasę z podatków.
    To doprowadzi do genetycznej degradacji Polaków.
    To są działania zdrajców Polski.
    Invitro jest drogie i tak naprawdę na dzień dzisiejszy w Polsce i tak jest
    dofinansowywane, choćby poprzez nakłady na szpitale w którym się takie zabiegi
    wykonuje. Na invitro łozyc nie warto, a warto naprzykład na porodówki z
    prawdziwego zdarzenia. Obejrzyjcie sobie dorosłe osoby na wózkach w domach
    pomocy społecznej po okołoporodowym porażeniu mózgowym ,którym trzeba zmieniać
    pampersy ,bo 30 lat temu połozna miała gorszy dzień i przy porodzie
    uszkodzono mózg dziecka. Opieka nad jednym takim dzieckiem w ciągu zycia
    kosztujemiliony złotych, decyduje o tym czasem 5 minut żle zaaranzowanego
    porodu. Czy nielepiej skierować kasę na porodówki. Będziemy mieć zdrowe dzieci
    bez pieprzonego invitro dla niedojdów.
    Ochrona zycia to nie to samo co ochrona rozmnażania
    Może lepiej rozpocząć walkę z przyczynami bezpłodności.
    To zresztą miałoby większy sens niz dofinansowanie invitro. Jak
    chłopak jest tak głupi ,że przez cały okres dorastania chodzi w zaciasnych
    dżinsach , a dziewczyna na mrozie eksponuje nagi tułów w okolicach jajników to
    się eliminują sami z ewolucji i nie widzę powodu dla których budżet państwa ma
    pomagac im przekazywać geny dalej. To niestety wbrew naturze. Jeżeli skierujemy
    pieniądze na invitro dla niedojdów to niestety ileś chorych na raka
    dzieci zginie bo nie będzie kasy na ich leczenie. To jest brutalna prawda.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka