Dodaj do ulubionych

2013: Arktyka straci biel

28.12.08, 17:50
my swoje, GW swoje. zastanawiam sie, na czym polega polskosc naukowa p.
Maslowskiego. on nawet w Polsce nie pracowal, a doktorat robil na Alasce. oto
jego cv tiny.pl/68x3

i tak ogolnie to on nie jest profesorem, ale raczej docentem, drobna acz wazna
rzecz, associate professor, podobnie jak i assistant professor (adiunkt) to
jeszcze nie to samo co professor - taki bezprzymiotnikowy. wiem, wiem, nie
jestem dobrym patriota, jak to Polak i nie profesor.
Edytor zaawansowany
  • charioteer 28.12.08, 18:11
    Jak associate professor nie jest profesorem, to profesor uczelniany tez
    profesorem nie jest. Luuuz.

    --
    "The charioteer of the human soul drives a pair of steeds, and one of the horses
    is beautiful, good, and formed of such elements, whereas the makeup of the other
    one is quite the opposite." -Phaedrus
  • dalatata 28.12.08, 18:20
    no wlasnie dlatego sie pisze dr hab Kwiatuszek, prof. UOgr., a nie prof. dr hab
    Kwiatuszek. zreszta ja tam uwazam, ze zle ze nie ma docentow (zle sie
    kojarzyli), bo niepotrzebnie mamy dwa typy profesorow - podworkowego i
    wszechswiatowego :-)

    a AP nie jest profesorem, bo nie dostaje profesorskiej pensji :-)
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:23
    są docenci... w PAN-ie (pozostałość z dawnej ustawy - coś między adiunktem i
    prof.), no i z nowej - jako najwyższe stanowisko w linii dydaktycznej, ponad
    starszym wykładowcą.
    --
    na innych forach adept_ltd
  • dalatata 28.12.08, 18:30
    Adept ty mi nie tlumacz co to docent :-). docent to docent i tyle. a zle sie
    kojarzyl bo byli docenci bez habilitacji. nawiasem mowiac na UJ nagminnie na dr
    hab mowi sie per docent, wlasnie zeby odroznic ich od profow z tytulem prof.
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:33
    no dobra, mogę nie tłumaczyć... ;-)
    --
    na innych forach adept_ltd
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:34
    dodam tylko, że obecnie na UJ na taki się mówi już profesor... co rozwój to rozwój!
    --
    na innych forach adept_ltd
  • dalatata 28.12.08, 18:35
    a to widocznie jak gdzie. w Collegium Medicum jeszcze w tym roku slyszalem jak
    wolali per docent.
  • charioteer 28.12.08, 18:46
    Docenci sa tez na uczelniach medycznych. Ode razu po habilitacji zostaje sie
    docentem, dopiero potem profesorem uczelnianym.

    --
    Techno Trance - Chariots Of Fire (Credheadz Remix)
    pl.youtube.com/watch?v=aa5OUxEzJ1A
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:50
    no to przechlapane...

    w sumie Dalatata polecił, bym o tym nie mówił, ale może powtórzę -oni są ze
    starej ustawy (nader, potem trwali jeszcze w PAN-ie i jbr-ach), a w nowej to
    stanowisko dydaktyczne.
    --
    na innych forach adept_ltd
  • charioteer 28.12.08, 18:51
    Adept, oni sa z nowej ustawy!

    --
    Techno Trance - Chariots Of Fire (Credheadz Remix)
    pl.youtube.com/watch?v=aa5OUxEzJ1A
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:54
    no napisałem, że z nowej też, nie...
    choć to wskazywałoby, że nie idą trybem naukowym..., czyli są doc. bez hab... bo
    tak jest w ustawie...a jeśli mają hab.i nie są ze starej, to są z... d...y ;-)
    --
    na innych forach adept_ltd
  • charioteer 28.12.08, 18:55
    Docent jest z habilitacja!!!

    --
    Vangelis - Chariots of Fire
    pl.youtube.com/watch?v=TYJzcUvS_NU
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:56
    no to ostatni wariant...
    --
    na innych forach adept_ltd
  • charioteer 28.12.08, 18:57
    Nie z dupy, tylko z Akademii Medycznej. Nie kloc sie ;-)

    --
    Aurora Borealis (Vangelis-Chariots of Fire)
    pl.youtube.com/watch?v=B7fzjnqGxxE
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:59
    co wy tak na mnie wszyscy dzisiaj krzyczycie, co??? docent ze mnie czy że jak???
    ;-)))
    --
    na innych forach adept_ltd
  • charioteer 28.12.08, 19:01
    Bo sie klocisz... Dobra, juz przestaje ;-)

    --
    youtube.com/watch?v=pbQvpJsTvxU
    "4 horsepower? Must have been a very early Alfa-Romeo" -MrPinkis
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 19:02
    ze sobą???
    --
    na innych forach adept_ltd
  • charioteer 28.12.08, 19:08
    No kurcze, kontestujesz...

    --
    "The charioteer of the human soul drives a pair of steeds, and one of the horses
    is beautiful, good, and formed of such elements, whereas the makeup of the other
    one is quite the opposite." -Phaedrus
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 19:14
    jednak z d..y

    pl.wikipedia.org/wiki/Docent
    ale najwyższy stopień morski zrobił na mnie wrażenie ;-)
    --
    na innych forach adept_ltd
  • petrucchio 28.12.08, 19:27
    adept_ltd1_net napisał:

    > ale najwyższy stopień morski zrobił na mnie wrażenie ;-)

    To znaczy co? Żeby być docentem w uczelni morskiej trzeba mieć 10 w skali Beauforta?

    --
    Byłem wstrząśnięty. Nauka wcale ich nie obchodziła! W ich życiu liczyła się
    tylko o tyle, o ile pomagała im interpretować Talmud! Nie interesował ich świat
    zewnętrzny, zjawiska naturalne; interesowało ich tylko rozstrzygnięcie kwestii
    wynikającej z Talmudu. -- Richard P. Feynman
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 19:32
    ciekawe, czy ktoś widział profesora uczelni morskiej?
    --
    na innych forach adept_ltd
  • petrucchio 28.12.08, 19:39
    adept_ltd1_net napisał:

    > ciekawe, czy ktoś widział profesora uczelni morskiej?

    Widziałem. To ten z brodą i trójzębem.

    --
    Może to wszyćko bez te atomy,
    Że waryjota... momy.
  • dalatata 28.12.08, 19:30
    najwyzszy stopien morski to powienien byc wilk morski.
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 19:33
    natomiast na uczelni lądowej - stepowy...
    --
    na innych forach adept_ltd
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 20:00
    a najniższym - świnka morska...
    --
    na innych forach adept_ltd
  • dalatata 28.12.08, 19:08
    widac trza cie do pionu wrocic!
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 19:10
    z poziomu...??? eeeeee
    --
    na innych forach adept_ltd
  • dalatata 28.12.08, 19:18
    nie, z jakiegos krzywego boku.
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 19:23
    a to proszę bardzo
    --
    na innych forach adept_ltd
  • charioteer 28.12.08, 18:24
    Bardzo to skomplikowane dialektycznie. W kazdym badz razie, mysle, ze
    ucieszylbys milosciwie nam panujacego prezydenta informacja, ze podpisujac
    nominacje profesorskie wplywa na losy swiata, a moze i wszechswiata.

    --
    "The charioteer of the human soul drives a pair of steeds, and one of the horses
    is beautiful, good, and formed of such elements, whereas the makeup of the other
    one is quite the opposite." -Phaedrus
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:26
    ja tam myślę, że to to akurat on wie, przynajmniej tak wygląda...
    --
    na innych forach adept_ltd
  • dalatata 28.12.08, 18:34
    prosze mi tu nie zartowac. dopoty nie mialem polskiego tytulu, cala masa profow
    polskich kontestowala mnie, przedstawiajac np. jako dr hab, albo 'profesor
    uniwersytecki'. zawsze mnie to bawilo dosc mocno, choc czasem wkurzalo.

    dopiero po wizycie w Belwederze (dosc nieprzyjemnej zreszta) uznano mnie za
    'prawdziwego' profesora. prosty wniosek ze belwederski przebija wszystkie inne
    profesury.
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:37
    no może cię nie lubili... choć stawiam raczej na to, że to sprawa wieku, ze mną
    też wielu z związku z tą kwestią ma problem... ale na UJ jak wyszedłem z
    kolokwium, to już byłem prof... ;-)))
    --
    na innych forach adept_ltd
  • dalatata 28.12.08, 18:38
    tak, to jest w pelni mozliwe :-)
  • charioteer 28.12.08, 18:40
    Kiedys mowiac o wspolnym znajomym, moi dostojni rozmowcy uparcie tytulowali go
    docentem (nie ma habilitacji, marcowy tez nie jest). Moja odpowiedz - dr X -
    wywolala grymas obrzydzenia na szlachetnych twarzach... Nie ma to jak polska gra
    pozorow.

    --
    DARK MOOR - THE CHARIOT
    vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=5860343
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:43
    swoją drogą to ciekawe, bo to się jednak źle kojarzy - począwszy od marcowych po
    fachowców z Koftą...
    --
    na innych forach adept_ltd
  • dalatata 28.12.08, 18:49
    wedle mnie to glownie o marcowych chodzi, ale pewny nie jestem. ogolnie nie
    widzialem i nie widze powodow, zeby zniesc docenture. trzystopniowa kariera
    naukowa jest praktycznie powszechna. my oczywiscie tez ja mamy, jednak
    nomenklatura ja zamydla. niepotrzebnie, moim skromnym zdaniem.

    a angegdotycznie, niedawno moj znajmomy narzekal ze studenci go tytuluja per dr,
    bo na kartach egz stoi wyraznie: dr hab., prof.... mnie z kolei pisza teraz
    prof. zw. dr hab , choc nie mam tytulu prof. zwyczajnego.
  • dalatata 28.12.08, 18:45
    a ja kiedys, jako mgr, zostalem tytulowany per dr przez taka mila Bulgarke o
    imieniu Iskra. kiedy jej zwrocilem uwage, to mi poweidziala, ze u nas zawsze sie
    dodaje o jeden stopien wiecej.
  • mac312 07.01.09, 03:45
    Przyznam, że i ja kiedyś jako mgr byłem tytułowany mianem profesora
    i mimo moich sprostowań osobiście i skrycie odczuwałem oraz
    traktowałem to jako komplement, miłe określenie. Niegdyś często
    spotykane miano, było powszechniej używane przez uczniów dla
    określania zwykłych nauczycieli w liceach i technikach.
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 18:21
    hm, no trzeba by sobie zdefiniować, co to polski naukowiec...
    jak widzę, magisterium na UG nie wystarcza...

    ale na marginesie (bądź w centrum) problemu. Mój ulubiony przykład to Gadamer, w
    Polszcze przekonuje się, że urodził się we Wrocławiu (nie dodając zresztą, gdzie
    znajdował się Wrocław w 1900 r.), było to w Marburgu (zajrzałem do Wikipedii -
    jest Marburg, ale to chyba w związku z tłumaczeniem hasła)
    --
    na innych forach adept_ltd
  • dalatata 28.12.08, 18:37
    no wg GW to ten niejaki Gadamer to spoko bylby polskim naukowcem.
  • charioteer 28.12.08, 18:29
    Taa... Troche to brzmi jak polski zolnierz z Legii Cudzoziemskiej...

    --
    Techno Trance - Chariots Of Fire (Credheadz Remix)
    pl.youtube.com/watch?v=aa5OUxEzJ1A
  • plorg 28.12.08, 21:47
  • adept_ltd1_net 28.12.08, 21:50
    Skandal!!!
    --
    na innych forach adept_ltd
  • petrucchio 28.12.08, 21:58
    Ale o co chodzi?

    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • plorg 28.12.08, 22:24
    petrucchio napisał:

    > Ale o co chodzi?
    ------------------
    "Na przykład latem mówiło się, że być może już w tym roku z bieguna
    północnego zniknie lód" - Mowilo sie(?) To byly dokladnie takie same
    brednie jak powyzszy artykul zatytulowany '2013: Arktyka straci biel'
    W 2015 napisze sie kolejny artykul w ktorym byc moze ten sam
    autorytet 'naukowy' wypowie poraz kolejny znamienne slowa: "w 2008
    na przyklad mowilo sie... blablabla" Ciekawe jak dlugo ta farsa
    jeszcze bedzie trwac.

    --
    Zbiegi okoliczności
  • dalatata 28.12.08, 22:26
    ale moge zgadywac.
  • petrucchio 28.12.08, 22:59
    plorg napisał:

    > Ciekawe jak dlugo ta farsa jeszcze bedzie trwac.

    Pewnie już niedługo. Fakt, że latem tego roku lód arktyczny nie stopniał jeszcze
    całkowicie, nie oznacza, że klimatolodzy nie wiedzą, co mówią, za to niejaki
    Plorg ma rację, nie przyjmując do wiadomości tego, co mu nie pasuje. Lód
    topnieje tak:

    en.wikipedia.org/wiki/File:2007_Arctic_Sea_Ice.jpg
    en.wikipedia.org/wiki/File:Annual_Arctic_Sea_Ice_Minimum.jpg
    Jak widać, z roku na rok lodu to ubywa, to przybywa, ale tendencja długookresowa
    jest wyraźna i co kilka lat mamy kolejne rekordy minimalnego zasięgu lodu. Jeśli
    dodać, że jego grubość systematycznie maleje, narzuca się wniosek, że to nie dr
    Masłowski opowiada bajki, tylko Plorg szuka pociechy w myśleniu życzeniowym.

    --
    Może to wszyćko bez te atomy,
    Że waryjota... momy.
  • plorg 29.12.08, 11:00
    petrucchio napisał:

    > Jeśli dodać, że jego grubość systematycznie maleje, narzuca się
    > wniosek, że to nie dr Masłowski opowiada bajki, tylko Plorg szuka
    > pociechy w myśleniu życzeniowym.
    ------------------
    Do uslyszenia z Petrucchio i dr Masłowskim w 2013. Wtedy zobaczymy
    kto tu "szuka pociechy", a raczej mami sie i innych durna propaganda.

    --
    Zbiegi okoliczności
  • petrucchio 29.12.08, 11:04
    plorg napisał:

    > Do uslyszenia z Petrucchio i dr Masłowskim w 2013. Wtedy zobaczymy
    > kto tu "szuka pociechy", a raczej mami sie i innych durna propaganda.

    Ale jakby co, to wejdziesz pod ławę i odszczekasz? ;-)

    --
    "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów." -- Stanisław Lem
  • plorg 29.12.08, 12:02
    petrucchio napisał:

    > Ale jakby co, to wejdziesz pod ławę i odszczekasz? ;-)
    ------------------
    Jakby co to posmieje sie z waszego - twojego i doktorka,
    odszczekiwania. Ale jak znam zycie, to bedziecie udawac, ze zawsze
    mieliscie racje, nawet jak sie okaze, ze wasze teorie okazaly sie
    g*wnoprawda. Jak juz napisalem, w 2013 cd. bredni przyjmie forme:
    "nie tak dawno mowilo sie że być może już w tym roku z bieguna
    północnego zniknie lód". Przy akompaniamencie kolejnych rekordowych
    opadow sniegu odbywac sie beda konferencje 'naukowcow' na temat
    zagrozenia globalnym ociepleniem.



    --
    Zbiegi okoliczności
  • petrucchio 29.12.08, 12:26
    plorg napisał:

    > Jakby co to posmieje sie z waszego - twojego i doktorka,
    > odszczekiwania. Ale jak znam zycie, to bedziecie udawac, ze zawsze
    > mieliscie racje, nawet jak sie okaze, ze wasze teorie okazaly sie
    > g*wnoprawda. Jak juz napisalem, w 2013 cd. bredni przyjmie forme:
    > "nie tak dawno mowilo sie że być może już w tym roku z bieguna
    > północnego zniknie lód". Przy akompaniamencie kolejnych rekordowych
    > opadow sniegu odbywac sie beda konferencje 'naukowcow' na temat
    > zagrozenia globalnym ociepleniem.

    Mój skołowany biedaku. Nazywanie tego, czego nie życzysz sobie przyjąć do
    wiadomości "g*wnoprawdą" i "bredniami", naukowców "'naukowcami'", a doktora
    "doktorkiem" nie dodaje ci ani tyćka wiarygodności. Pokazuje tylko, że brak ci
    kultury dyskusji i rzeczowych argumentów. Jakie "kolejne rekordowe opady
    śniegu"? Kiedy ostatnio wyglądałeś przez okno? Chcesz powiedzieć, że badaczom
    lodu arktycznego przyśniło się, że ten lód zanika?

    en.wikipedia.org/wiki/File:IICWG_Arctic_Chart_2007_H.gif
    Na jakiej podstawie tak sądzisz? Na tej, że nie są w stanie dokładnie
    przewidzieć daty jego całkowitego zaniku? Czy jeśli, dajmy na to, we wrześniu
    2013 zostanie jeszcze parędziesiąt tysięcy kilometrów kwadratowych kry na
    Oceanie Arktycznym, będziesz rechotał, że klimatolodzy znów się pomylili?
    Pytanie jest retoryczne, nie musisz odpowiadać.

    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • xnw4 29.12.08, 01:00
    O ile pamietam zawsze mowilo
    sie "radzieccy naukowcy oyc tak dkryli",
    mozna tez wspomniec radio Erewan.
    Czy juz trzeba byc tak poprawnym
    politycznie?
  • lolek_do_kfadratu 29.12.08, 09:38
    Proponuję wam Dzieci Neostrady zabrać ten jakże interesujący wątek o
    stopniach naukowych na czat onetu.
  • dalatata 29.12.08, 10:53
    1. nie czytaj, nie ma obowiazku. 2. jakbys poczytal, to sie przynajmniej czegos
    nauczysz.
  • madcio 29.12.08, 13:36
    Offtopic i tak lepszy od malinek.

    Którym tak na marginesie wypowiedziałem wojnę. Jak ktoś będzie musiał zmieniać
    nick z powodu nadmiernego cięcia jego postów, może winić tylko siebie.
    Powtarzam: rozumiem, że można się bawić i żartować. Jednak w każdym wątku? Gdzie
    połowa albo i więcej postów to purnonsens? Jak chcecie absurdalii, to paszoł won
    na forum (c)humorum!

    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • dalatata 29.12.08, 13:43
    no ale jest sezon pokoju i dobrej woli. no troche wyluzuj madcio. nie za bardzo,
    ale troszeczke co?

    a poza tym nie jest na kazdym watku, tylko na bardzo niektorych.
  • petrucchio 29.12.08, 16:09
    madcio napisał:

    > Offtopic i tak lepszy od malinek.
    >
    > Którym tak na marginesie wypowiedziałem wojnę...

    OK, ale jako ogrodnik-praktyk zwracam uwagę, że przycinanie m[----]ek powoduje
    tylko ich bujniejszy rozrost w kolejnym sezonie. Żeby skutecznie trzymać
    m[----]ki w ryzach, trzeba je pozbawić pożywki, a trzeba ci wiedzieć, że
    m[----]ki najlepiej rosną na podłożu z obfitą domieszką gnoju i guana.
    Wyrzucając te substancje w porę z Forum Nauka, zwalczysz zarazem plagę m[----]ek!

    --
    Może to wszyćko bez te atomy,
    Że waryjota... momy.
  • viarusovitch 29.12.08, 16:43
    Przeciez supertrole tego forum (adept i dalatata) sprowadzaja prawie
    kazda dyskusje na swoj poziom (IQ ok. 90)... :(
  • piehemoth 29.12.08, 09:53
    Przygotujcie się na Koniec.

    --
    ZDRAJCY BYDGOSZCZY ZAWISNĄ NA LATARNIACH!
  • kala.fior 29.12.08, 10:04
    ...no wiec artykuł ma podwójnie racje, nie będzie lodu po 2013 !

    --
    Wiedza boli.
  • petrucchio 29.12.08, 10:52
    piehemoth napisał:

    > Przygotujcie się na Koniec.

    Nikt nie mówi o globalnej katastrofie. Tyle tylko, że pola lodowe wokół Bieguna
    Północnego mogą zaniknąć w ciągu najbliższych kilku lat. Konsekwencje
    ekologiczne będą poważne, jeśli nawet nie dosięgną ciebie bezpośrednio. W
    historii Ziemi bywało oczywiście cieplej niż dziś. W górnej kredzie atmosfera
    zawierała kilkakrotnie więcej gazów cieplarnianych, a średnia temperatura na
    Ziemi była wyższa od obecnej o ok 4 K (a jeszcze więcej w przypadku głębokich
    wód oceanicznych). Lodów wokółbiegunowych nie było w ogóle, a dinozaury żyły
    latem na 75 stopniu szerokości geograficznej, za kołem polarnym, i miały się
    dobrze (zresztą jeszcze w eocenie na Alasce rosły palmy. Ale tamto ocieplenie
    nie było nagłą zmianą klimatyczną -- pogłębiało się przez miliony lat.
    Podgrzanie Ziemi przez człowieka zaszło w ciągu kilkuset lat, a jego
    najgwałtowniejsza faza właściwie dopiero się zaczęła; nie daliśmy ekosystemom
    czasu na przystosowanie się do zmian, dlatego konsekwencje mogą być bardzo
    przykre (także dla nas samych, bo o ile mroźnych zim może komuś nie być żal, to
    destabilizacja klimatu oznacza też susze, tornada, podtopienie obszarów
    nadmorskich i inne straty oraz nieprzyjemności).

    --
    "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów." -- Stanisław Lem
  • plorg 29.12.08, 12:25
    petrucchio napisał:

    > Podgrzanie Ziemi przez człowieka zaszło w ciągu kilkuset lat,
    ------------------
    Skad ty zes sie wzial czlowieku? Kto ci takich bredni nawciskal do
    glowy? Szczerze wspolczuje i mam powazne obawy, ze to nieuleczalne.
    Marza ci sie tornada i podtapianie. Bedziesz musial swoje proroctwa
    przekazac dzieciom i wnukom, a i one sie nie doczekaja :-))
    Ze swojej strony radzilbym ci zainwestowac w docieplanie domu.

    --
    Zbiegi okoliczności
  • petrucchio 29.12.08, 12:30
    plorg napisał:

    > Skad ty zes sie wzial czlowieku? Kto ci takich bredni nawciskal do
    > glowy? Szczerze wspolczuje i mam powazne obawy, ze to nieuleczalne.
    > Marza ci sie tornada i podtapianie. Bedziesz musial swoje proroctwa
    > przekazac dzieciom i wnukom, a i one sie nie doczekaja :-))
    > Ze swojej strony radzilbym ci zainwestowac w docieplanie domu.

    Odpowiedziałem ci powyżej, panie przemądrzały krzykaczu, i nie sądzę, żebym miał
    ci do powiedzenia coś więcej. No, może słowo pociechy: ignorancja jest
    uleczalna, wystarczy troszkę się dokształcić.

    --
    Żołnierze Ksenofonta: -- Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!)
    Marynarze Kolumba: -- ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!)
  • plorg 29.12.08, 12:41
    petrucchio napisał:

    > Odpowiedziałem ci powyżej, panie przemądrzały krzykaczu, i nie
    > sądzę, żebym miał ci do powiedzenia coś więcej.
    ------------------
    Szczerze - licze, ze nie bedziesz wiecej wciskal mi ciemnoty.
    Jak pragniesz sie doksztalcic to zacznij tutaj:
    http://epw.senate.gov/

    --
    Zbiegi okoliczności
  • petrucchio 29.12.08, 13:02
    plorg napisał:

    > Szczerze - licze, ze nie bedziesz wiecej wciskal mi ciemnoty.
    > Jak pragniesz sie doksztalcic to zacznij tutaj: ...

    O, aż 650 naukowców "z całego świata" (niekoniecznie klimatologów) nie zgadza
    się z opinią większości? Prawdziwy blowback! I oczywiście tych 650
    sprawiedliwych to krynica mądrości, a dziesiątki tysięcy innych i tysiące
    opublikowanych wyników badań to "ciemnota".

    --
    "El mundo desgraciadamente es real" -- Jorge Luis Borges
  • plorg 29.12.08, 13:56
    petrucchio napisał:

    > O, aż 650 naukowców "z całego świata" (niekoniecznie klimatologów)
    > nie zgadza się z opinią większości?
    -------------------
    Nic dziwnego, ze masz tak powazne problemy ze zrozumieniem tematu
    skoro nie rozumiesz prostych zdan.
    "The over 650 dissenting scientists are more than 12 times the
    number of UN scientists (52) who authored the media hyped IPCC 2007
    Summary for Policymakers"
    Autorami IPCC2007 bylo 52 'naukowcow', a nie zadna wiekszosc(!).
    Z tymi 52-ma niezgadza sie az 650! Czyli 12/1.
    Popracuj nad rozumieniem czytanego tekstu i moze troche nad
    angielskim.

    > I oczywiście tych 650 sprawiedliwych to krynica mądrości, a
    > dziesiątki tysięcy innych i tysiące opublikowanych wyników badań
    > to "ciemnota".
    ------------------
    Niestety ale ciemnote prezentujesz jedynie ty. A na to nic nie da
    sie juz poradzic. Dziesiatki tysiecy... hehehe, nie pojme skad sie
    biora tacy oszolomi. Nie oszczedzaj sie tak, moze dorzuc jeszcze
    pare milionow klimatologow :-)))

    --
    Zbiegi okoliczności
  • madcio 29.12.08, 14:07
    > "The over 650 dissenting scientists are more than 12 times the
    > number of UN scientists (52) who authored the media hyped IPCC 2007
    > Summary for Policymakers"

    Ciekawe, ile jest naukowców poza tymi 52, którzy zgadzają się z ogólną tezą na
    temat globalnego ocieplenia (GW). Coś mi się wydaje, ze ciut więcej, niż 650. :>
    I o tym petrucchio mówił, a nie o autorach raportu IPCC.

    > Popracuj nad rozumieniem czytanego tekstu
    Zacznij od siebie. Byś wiedział, o kim petrucchio mówi, gdy pisze o
    "dziesiątkach tysięcy innych".
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • kala.fior 29.12.08, 14:42
    Szanowny Plorgu,

    a widziałeś obrazki podetknięte przez Petruccia?

    Pytanie 1.
    Czy widzisz trend zmniejszającego się zasięgu lodu arktycznego, mimo pewnych
    (zmniejszających się raczej) rocznych wariacji? {Tak/Nie] ?

    Pytanie 2.
    Czy masz jakieś konkretne obiekcje do pomiarów grubości lodu przeprowadzonych
    przez Marynarkę USA lub analizy tychże autorstwa Pana Prof. Wilka Morskiego W.
    Masłowskiego ? [Tak/Nie + konkrety]

    pozdrowienia
  • plorg 29.12.08, 17:45
    kala.fior napisał:

    > Pytanie 1.
    > Czy widzisz trend zmniejszającego się zasięgu lodu arktycznego,
    > mimo pewnych (zmniejszających się raczej) rocznych wariacji?
    > {Tak/Nie] ?
    -------------------
    Widze obrazki. Osobiscie robie ladniejsze w Photoshop'ie i moge na
    nich wykazac dowolny trend, na zyczenie klienta.

    > Pytanie 2.
    > Czy masz jakieś konkretne obiekcje do pomiarów grubości lodu
    > przeprowadzonych przez Marynarkę USA lub analizy tychże autorstwa
    > Pana Prof. Wilka Morskiego W.Masłowskiego ? [Tak/Nie + konkrety]
    -------------------
    Nie mam zadnych obiekcji do pomiarow czegokolwiek.
    Na konkrety poczekam do 2013 :-)
    Cierpliwosci zycze
    i pozdrawiam rowniez.

    --
    Zbiegi okoliczności
  • madcio 29.12.08, 18:07
    > Widze obrazki. Osobiscie robie ladniejsze w Photoshop'ie i moge na
    > nich wykazac dowolny trend, na zyczenie klienta.
    Masz jakieś podstawy do tego raczje poważnego oskarżenia o oszustwo? Ja tam
    sądzę, że to twoje ad hoc "odtłumaczenie" przezentowanych informacji. Cóż,
    chowanie głowy w piasek zawsze było wśród niektórych umysłów w modzie.

    > Nie mam zadnych obiekcji do pomiarow czegokolwiek.
    > Na konkrety poczekam do 2013 :-)
    Po co? I tak powiesz ze to sfałszowane. Równie dobry sposób na dysonans
    poznawczy jak każdy inny, he, he, he.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • viarusovitch 29.12.08, 18:27
    Madciu. Od pewnego czasu zimy w Polsce sa coraz lagodniejsze, i to
    jest fakt. Pytania:
    1. Czy to jest trend krotko, srednio czy dlugofalowy?
    2. Czy wywolala to glownie dzialalnosc czlowieka, czy tez moze
    raczej inne czynniki?
    Ja uwazam, ze jest trend krotkofalowy (gora dziesiatki lat, co w
    skali geologicznej jest niczym) i stawiam na Slonce, od ktorego
    aktywnosci wiele zalezy, jesli chodzi o klimat na naszej planecie,
    co nie znaczy, ze nie dostrzegam szkodliwych konsekwencji dzialania
    koncernow naftowych, takich jak np. nadmierny rozwoj motoryzacji i
    lotnictwa, kosztem innych, bardziej przyjaznych naturze srodkow
    transportu, takich jak kolej czy zegluga.
  • plorg 29.12.08, 20:05
    madcio napisał:

    > Masz jakieś podstawy do tego raczje poważnego oskarżenia o
    > oszustwo?
    -----------------
    Hehehe... podstawym mam kazdego dnia czytajac wiadomosci. Az dziw,
    ze sa jeszcze ludzie, ktorzy podstaw nie maja.

    > Po co? I tak powiesz ze to sfałszowane.
    -----------------
    Pozyjemy - zobaczymy, kto bedzie musial sie silic na udowodnienie
    swoich bredni. Bo jak narazie fanatycy 'globalnego ocieplenia' coraz
    cieniej przeda. Przy zyciu utrzymuje ich tylko propaganda medialna
    taka jak powyzszy artykul. Tonacy brzytwy sie chwyta, a maniacy
    zaczynaja twierdzic, ze najwieksze od trzydziestu lat opady sniegu
    sa powodowane przez ocieplenie :-)))


    --
    Zbiegi okoliczności
  • madcio 29.12.08, 21:16
    > > Masz jakieś podstawy do tego raczje poważnego oskarżenia o
    > > oszustwo?
    > Hehehe... podstawym mam kazdego dnia czytajac wiadomosci.
    Nie interesuje mnie kompletnie twoje ogólne przekonanie, że media kłamią. Źródło
    tego, co podał petrucchio, to nie są zresztą w ogóle żadne "media", tylko
    amerykańska instytucja państwowa, zwana National Snow and Ice Data Center.
    Jednak rozumiem doskonale, dlaczego takie nieistotne drobiazgi ciebie nie kłopoczą.

    Tak wiec, czy masz coś KONKRETNEGO do zarzucenia? Kto w NSIDC oszukuje, czym,
    jak i dlaczego? Jakieś dowody, jakieś artykuły prasowe, jakieś źródła, które
    mogą być podstawą do takich oskarżeń...?

    Machnać ręką i powiedzieć "photoshop" potrafi każdy. Tego typu komentarz, nie
    poparty niczym więcej, pozwolę sobie olać.

    Widzisz, tu jest forum nauka i na Głębokim Przekonaniu daleko nie zajedziesz.
    Choć wielu próbowało, próbuje i będzie próbować.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • viarusovitch 29.12.08, 21:29
    Madciu, popelniasz powazny blad, polegajacy na odwolywaniu sie do
    autorytetow, a te, jak widamo, nie sa idealami...
    Przyklady:
    Amerykańska instytucja państwowa, zwana The Bureau of Labor
    Statistics jest znana z tego, ze od lat zaniza stope inflacji
    (dokladnie CPI)...
    www.wsws.org/articles/2008/jun2008/data-j02.shtml
    www.kondratieffwinter.com/kw_garbage_us_data.html
    Podobnie w Norwegii (tez duzo lodu i sniegu):
    www.eurofound.europa.eu/eiro/2000/11/feature/no0011112f.htm
    The Norwegian Director of Labour, Ted Hanisch resigned in October
    2000 after an inquiry found that the Labour Market Administration
    has routinely reported exaggerated figures for the number for people
    helped to find jobs. Jon Blaalid has been appointed temporary
    director, with a view to initiating a "clean-up" operation within
    the Administration.
  • kala.fior 29.12.08, 21:55
    jak zwykle kaganku, nie masz nic do powiedzenia
  • viarusovitch 29.12.08, 22:15
    Ma wiele. Madcio sie odwoluje do autorytetow, ktorymi dla niego sa
    amerykansnie organizacje rzadowe, a ja mu pokazuje, ze te
    organizacje sa znane z falszowania danych...
  • madcio 30.12.08, 01:31
    Pominę "amerykańskie organizacje rządowe", gdyż sam się pomyliłem.

    Widze, ze nie zrozumiałeś czegoś. Nie interesują mnie czyjeś inne fałszerstwa.
    Nie maja one nic wspólnego z aktualną sprawą.

    Interesuja mnie dowody na fałszerstwa dotyczące pracy National Snow and Ice Data
    Center. Nie żadnej innej organizacji (rządowej czy nie). Tylko NSIDC. Paniał?

    Nie masz? To proponuję siedzieć cicho.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • petrucchio 29.12.08, 22:46
    madcio napisał:

    > amerykańska instytucja państwowa, zwana National Snow and Ice Data Center.

    Mała poprawka: to nie jest instytucja państwowa, tylko ośrodek gromadzenia i
    wymiany informacji oraz wspierania badań dotyczących kriosfery przy
    Uniwersytecie Kolorado w Boulder, współpracujący z agencjami rządowymi --
    Narodową Administracją Oceanu i Atmosfery (NOAA), NASA i NSF, ale nie będący
    jedną z nich.

    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • petrucchio 29.12.08, 18:49
    plorg napisał:

    > Widze obrazki. Osobiscie robie ladniejsze w Photoshop'ie i moge na
    > nich wykazac dowolny trend, na zyczenie klienta.

    Wierzę w zapewnienie, że zrobisz wszystko na życzenie klienta. Niemniej
    "obrazki", które zalinkowałem, są wizualizacją danych zbieranych od lat przez
    amerykańskie National Snow and Ice Data Center (NSIDC). Masz tu trochę więcej
    obrazków wraz z tekstem:

    www.nsidc.org/sotc/sea_ice.html
    tinyurl.com/2c3zty
    tinyurl.com/9f5gor

    Możesz sobie nawet osobiście, na podstawie danych satelitarnych, monitorować na
    bieżąco stan kriosfery:

    www.nsidc.org/cryosphere/glance/index.html

    --
    "El mundo desgraciadamente es real" -- Jorge Luis Borges
  • petrucchio 29.12.08, 20:04
    plorg napisał:

    > I co? Dzieki nim lod szybciej zniknie?

    Nie, one po prostu pokazują, że lód znika.

    > [przykłady śnieżyc, mróz w Rumunii]

    Masz zamiar podważać statystyki za pomocą jednostronnie dobranych przykładów?
    Hej, kto powiedział, że społeczeństwo polskie się starzeje? Oto Kasia, wiek: 11
    miesięcy. Oto Krzyś, wiek: 3 latka. Oto Mateuszek, urodzony w zeszłym tygodniu...

    Ale po uśrednieniu:

    www.noaanews.noaa.gov/stories2008/20081216_climatestats.html

    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • plorg 29.12.08, 20:19
    petrucchio napisał:

    > Nie, one po prostu pokazują, że lód znika.
    -------------------
    I co z tego. Robi to co roku od tysiecy lat. Znika, a pozniej robi
    sie nowy. Czasem znika wiecej czasem mniej. Taka jest jego natura,
    podyktowana aktywnoscia Slonca. A my maluczcy, mozemy sobie tylko
    pomarzyc o tym, ze mamy na to jakis wplyw.

    > Ale po uśrednieniu:
    >
    > www.noaanews.noaa.gov/stories2008/20081216_climatestats.html
    -------------------
    Hahahahahaaa... "The NASA analysis indicates that the January –
    November global temperature was 0.76 degree F (0.42 degree C) above
    the 20th century mean."
    Po usrednieniu wychodzi, ze mamy temperature srednia nie
    przekraczajaca zwyklej temperatury nawet o cale pol stopnia C.
    To jest tak wazna wiadomosc, ktora chciales przekazac?
    I jeszcze to: "The analyses in NCDC’s global reports are based on
    preliminary data, which are subject to revision."
    Jednym slowem kupa smiechu :-)))

    --
    Zbiegi okoliczności
  • petrucchio 29.12.08, 20:38
    plorg napisał:

    > petrucchio napisał:
    >
    > > Nie, one po prostu pokazują, że lód znika.
    > -------------------
    > I co z tego. Robi to co roku od tysiecy lat. Znika, a pozniej robi
    > sie nowy. Czasem znika wiecej czasem mniej. Taka jest jego natura,
    > podyktowana aktywnoscia Slonca. A my maluczcy, mozemy sobie tylko
    > pomarzyc o tym, ze mamy na to jakis wplyw.

    Innymi słowy, nie rozumiesz nic z tego, co widzisz.

    > Hahahahahaaa... "The NASA analysis indicates that the January –
    > November global temperature was 0.76 degree F (0.42 degree C) above
    > the 20th century mean."
    > Po usrednieniu wychodzi, ze mamy temperature srednia nie
    > przekraczajaca zwyklej temperatury nawet o cale pol stopnia C.
    > To jest tak wazna wiadomosc, ktora chciales przekazac?
    > I jeszcze to: "The analyses in NCDC’s global reports are based on
    > preliminary data, which are subject to revision."
    > Jednym slowem kupa smiechu :-)))

    Średnia roczna temperatura na Ziemi zmienia się powoli. Zmiany z roku na rok są
    nie większe niż 0.1-1.15 K. W ciągu ostatniego stulecia średnia temperatura
    roczna wzrosła o 0.74 K, a dwie trzecie tego wzrostu przypada na ostatnie 30
    lat. I jest to _dużo_, choć dla ignoranta jest to tylko "kupa śmiechu". Wzrost
    średniej o kilka stopni oznaczałby ciepły klimat umiarkowany na Grenlandii i na
    Półwyspie Antarktycznym.


    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • petrucchio 30.12.08, 11:36
    petrucchio napisał:

    > Zmiany z roku na rok są nie większe niż 0.1-1.15 K.

    Oczywiście miało być 0,1-0,15. Prostuję na wszelki wypadek.


    --
    "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów." -- Stanisław Lem
  • plorg 30.12.08, 12:32
    petrucchio napisał:

    > Innymi słowy, nie rozumiesz nic z tego, co widzisz.
    -------------------
    Dobrze, ze Ty rozumiesz proroku. W/g ciebie pol stopnia C
    pojedynczego roku w stosunku do sredniej calego poprzedniego
    stulecia to jakas rewelacja. To naprawde traci paranoja.

    > dwie trzecie tego wzrostu przypada na ostatnie 30 lat. I jest to
    > _dużo_, choć dla ignoranta jest to tylko "kupa śmiechu". Wzrost
    > średniej o kilka stopni oznaczałby ciepły klimat umiarkowany na
    > Grenlandii i na Półwyspie Antarktycznym.
    -------------------
    Kochany 'nieignorancie' srednia roczna temperatura Antarktydy
    wynosi -(minus!)55,6 stopnia Celsjusza. Twierdzisz, ze podwyzszenie
    sredniej o kilka stopni bedzie oznaczac klimat umiarkowany.
    Rozumiem, ze srednia temperatura roczna -50C jest temperatura
    klimatu umiarkowanego. Dobra nie bede taki zlosliwy niech
    temperatura srednia wzrosnie o 20C i co? Dalej jakos -35C nie da sie
    zakwalifikowac do temperatury umiarkowanej, przynajmniej wg moich
    standardow. Srednia Arktyki to -40C. Przy -37C stopnieja wszystkie
    lody :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    --
    Zbiegi okoliczności
  • petrucchio 30.12.08, 13:09
    plorg napisał:

    > Kochany 'nieignorancie' srednia roczna temperatura Antarktydy
    > wynosi -(minus!)55,6 stopnia Celsjusza. Twierdzisz, ze podwyzszenie
    > sredniej o kilka stopni bedzie oznaczac klimat umiarkowany.

    Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem, zauważyłbyś kilka rzeczy. Po pierwsze,
    pisałem nie ogólnie o _Antarktydzie_, ale o _Półwyspie Antarktycznym_, gdzie
    średnia temperatura jest o WIELE wyższa niż liczba, którą podałeś, a która
    dotyczy interioru Antarktydy. Średnie roczne dla Półwyspu Antarktycznego
    (obecnie ok. -10°C w jego centralnej części -- to tylko ok. 18 K mniej niż w
    Polsce) JUŻ rosną w tempie ok. pół stopnia na dekadę (w ciągu ostatnich 50 lat
    wzrosły o 2,8 K).

    > Rozumiem, ze srednia temperatura roczna -50C jest temperatura
    > klimatu umiarkowanego. Dobra nie bede taki zlosliwy niech
    > temperatura srednia wzrosnie o 20C i co? Dalej jakos -35C nie da sie
    > zakwalifikowac do temperatury umiarkowanej, przynajmniej wg moich
    > standardow. Srednia Arktyki to -40C. Przy -37C stopnieja wszystkie
    > lody :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    Po drugie, nie napisałem, że wzrost temperatury _na Antarktydzie_ o kilka stopni
    spowoduje pojawienie się tam klimatu umiarkowanego. Mówiłem o wzroście średniej
    GLOBALNEJ, a to, mój drogi "czytający inaczej", bynajmniej nie to samo. Wzrost
    temperatury w różnych częściach kuli ziemskiej nie jest bynajmniej równomierny.
    Kiedy średnia globalna była zaledwie o kilka stopni wyższa niż dziś, np. we
    wczesnym triasie, ciepły klimat panował nawet na biegunach, nie było też
    lądolodów ani zamarzniętych mórz.


    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • plorg 30.12.08, 14:29
    petrucchio napisał:

    > Po pierwsze, pisałem nie ogólnie o _Antarktydzie_, ale o
    > _Półwyspie Antarktycznym_
    ----------------
    Myslalem, ze martwimy sie o temperatury srednie globalne, a nie
    lokalne :-))

    > Średnie roczne dla Półwyspu Antarktycznego
    > (obecnie ok. -10°C w jego centralnej części
    ----------------
    Rozumiam nadal, ze nawet srednia -5°C, to wg ciebie "klimat
    umiarkowany" :-)))))))))))))))))

    > Mówiłem o wzroście średniej GLOBALNEJ,
    ----------------
    Zatem w zaleznosci od potrzeb argumentacji jest to srednia globalna,
    lub zrednia lokalna.

    > np. we wczesnym triasie
    ----------------
    Ochohoho... to juz nagle cofamy sie do triasu. Nono, Ciekawe co
    jeszcze przeczytam. Moze cofniemy sie do srednich temperatur
    BigBang'u :-))))
    Naciagasz kolego jak sie tylko da. Kiedy pasuje to srednie liczymy w
    ostatnich 30 latach, innym razem do czasow niebytu czlowieka na tej
    planecie. Kiedy pasuje to zaslaniamy sie temperaturami lokalnymi,
    innym razem wyjezdzamy z globalnymi. Wszystko aby udowodnic swoja
    teorie niedajaca sie udowodnic. A co sie stalo ze zdrowym
    rozsadkiem, czy elementarnym obiektywizmem.
    Bylo cieplej bo Slonce mialo "ochote" przygrzac ostatnimi czasy.
    Obecnie mu sie znudzilo, jak dowodza astronomowie, a to znaczy, ze
    bedzie zimniej. To takie proste i zarazem tak trudne do zrozumienia
    dla niektorych.



    --
    Zbiegi okoliczności
  • petrucchio 30.12.08, 14:49
    Nawet nie próbujesz zrozumieć, o czym piszę. EOT.

    --
    To my, pingwiny!
  • kala.fior 29.12.08, 21:52
    Szanowny Plorgu,

    Zadałem Ci bardzo proste i bardzo ograniczone pytanie, odpowiedź na nie nie jest
    kontrowersyjna, jest faktem. Dostałeś link do źródeł, można nawet pójść dalej,
    wiele danych satelitarnych jest dostępnych jako "raw data" na sitach
    uniwersyteckich. To taki fajny amerykański zwyczaj, wyniki badan płaconych przez
    podatnika są publiczne (wyjątkiem są utajnione badania wojskowe).

    To jest wiedza z pierwszej ręki.

    Znajdź nawet fajny wykres rozprzestrzenienia lodu od 1953 do dzisiaj, przez 30
    lat jest stabilne a potem coś się stało i od około 1980 spada, ostatnio szybciej.

    Trudno zrozumieć jak nie można przyswoić sobie tak prostego faktu, nie ma to nic
    wspólnego z przyczynami tego zjawiska.

    Nie ma co dalej dyskutować, zdyskwalifikowałeś się przed wyjściem z szatni.




    --
    Reprennez du dessert !
  • plorg 30.12.08, 12:48
    Szanowny Kala.fiorze

    napisalem juz kilka krotnie nie bede wrozyl z fusow, a raczej z
    publikacji United States Department of Commerce. Poczekam do 2013, a
    nawet 2016 zeby sie z was posmiac.

    > przez 30 lat jest stabilne a potem coś się stało...
    ---------------
    Zauwazyles, ze jest cos takiego jak Slonce? Chyba nie :-)))
    Poza tym 30 lat w skali historii globu (stabilne?), hihihi gosciu
    kompromitujesz sie coraz bardziej.

    > Nie ma co dalej dyskutować, zdyskwalifikowałeś się przed wyjściem
    > z szatni.
    ---------------
    Wiem, ze z oszolomami nie ma co dyskutowac. Jak opeta ich jakas
    mania przeslodowcza (w tym wypadku - mania globalnego ocieplenie),
    to absolutnie nic nie jest w stanie ich z niej wydostac. Beda gotowi
    zamarznac w zaspach sniegu krzyczac, ze upal.

    --
    Zbiegi okoliczności
  • kala.fior 30.12.08, 16:34
    antycypowałem Twoje zarzuty i podałem nawet b. ciekawy link do syntezy danych
    of 1750 a nawet symulacji od 1000. No, wystarczy.

    Wiec wspomnales o słońcu, o kurde, dzieki, nikt sam by o tym nie pomyślał.
    Bataliony, baa... pułki klimatologów spuszczaj oczy i przestępują z nogi na
    nogę. że też o SŁOŃCU nie pomyśleliśmy!

    Na wszelki wypadek w tym norweskim linku są dwa diagramy pokazujące aktywność
    słoneczną i zlodowacenie.

    Poza ty, FN, jako wyjątek zauważyła słonce!

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=84462866&a=84653372

    --
    Darowanemu budzikowi nie zagląda się w tryby !
  • plorg 29.12.08, 19:51
    madcio napisał:

    > Coś mi się wydaje, ze...
    --------------------
    To ma czegos dowodzic?

    > Byś wiedział, o kim petrucchio mówi, gdy pisze o
    > "dziesiątkach tysięcy innych".
    --------------------
    Nie mam zamiaru prostowac czyichs iluzji, bez wzgledu czy to wydaje
    sie tobie czy petrucchio. Kazdy ma prawo puszczac wodze fantazji i
    rzucac tysiacami nieczego nie pojrzewajacych, naukowcow.

    --
    Zbiegi okoliczności
  • a1bert 30.12.08, 09:03
    "Nic dziwnego, ze masz tak powazne problemy ze zrozumieniem tematu
    skoro nie rozumiesz prostych zdan.
    "The over 650 dissenting scientists are more than 12 times the
    number of UN scientists (52) who authored the media hyped IPCC 2007
    Summary for Policymakers"
    Autorami IPCC2007 bylo 52 'naukowcow', a nie zadna wiekszosc(!).
    Z tymi 52-ma niezgadza sie az 650! Czyli 12/1.
    Popracuj nad rozumieniem czytanego tekstu i moze troche nad
    angielskim."

    Rozumienie czytanego tekstu to nie wszystko, fajnie gdybyś potrafił także zweryfikować podane tam informacje.

    1. Lista "650 naukowców" została skompilowana na podstawie zebranych po internecie wypowiedzi. Nie składają się one w żadną spójną całość (większość z tych naukowców nie zgadza się nawet _ze sobą_, bo np. niektórzy w ogóle nie wierzą w istnienie ocieplenia, inni nie wierzą by było ono antropogeniczne, inni nie wierzą by było szkodliwe itd), co więcej większość z tych naukowców to ludzie nie zajmujący się badaniami klimatu.

    2. "52 naukowców ONZ" było autorami STRESZCZENIA (Summary for Policymakers) jednej z trzech części raportu IPCC AR4. Autorów _kompletnych_ raportów możesz znaleźć tutaj, i jest ich więcej niż 52 czy 650.

    ipcc-wg1.ucar.edu/wg1/Report/AR4WG1_Print_Annexes.pdf
    www.gtp89.dial.pipex.com/app.pdf
    arch.rivm.nl/env/int/ipcc/pages_media/FAR4docs/final_pdfs_ar4/Annex-III.pdf
    arch.rivm.nl/env/int/ipcc/pages_media/FAR4docs/final_pdfs_ar4/Annex-IV.pdf
  • dalatata 29.12.08, 10:52
    a jak ktos nie z Bydgoszczy to tez?
  • szabepio 29.12.08, 12:40
    bydgoszczy nie będzie tzn zniknie pod lodem za jakieś 5 lat. Lepiej
    szukaj azylu w meksyku niż żartuj sobie tu...
  • dalatata 29.12.08, 13:01
    nie przyszlo mi do glowy zartowanie z tak powaznych rzeczy. tylko nie
    przypuszczalem ze to dotyczy rowniez swiata poza bydgoszcza.
  • szabepio 29.12.08, 12:20
    Epoka lodowcowa w europie to kwestia kilku lat. Zamarznie bałtyk.
    Zacznie formowac sie lodowiec. Najpierw wysoki na cztery - piec
    metrów potem na 15 - 20m. Hotel Grand w sopocie zostanie zwalony ok.
    2015 roku. Nie ma mozliwości żeby prąd zatokowy płynął dalej. On się
    zatrzyma, albo bardzo zwolni. I zimno stanie się nagle, nawet w
    okresie 4 - 5 lat. To będzie toralne zaskoczenie dla wszystkich.
    tak dokładnie było w średnioweiczu. Bałtyk zamarzł w dwa - trzy
    lata !!!! Już teraz proponuję spieprzac do meksyku, australi. Tam
    nigdy nie było totalnego zlodowacenia. I zlodowacenie w europie nie
    miało tam wpływu. Inwestownie w docieplenie budynku jest bez sensu.
    Zlodowacenie nie będzie takie, że zrobi sie zimniej bardzo powoli
    przez np. 100 - 200 lat. To tąpnie jak trzęsieni ziemi.
    Gigantyczna reakcja łańcuchowa: topnienie lodowców, wlanie się
    miliardów m3 słodkiej lekiej wody na powierzchnie pónocnego oceanu
    spowoduje że ciepła, ale niestety słona więc cięzka woda zanurkuje
    wraz ze swoim miliardo gigawatowym ciepłem w głąb oceanu północnego
    juz gdzies na wysokości azorów. taka reakcja łańcuchowa może się
    rozkręcić niesamowicie szybko. naprawdę: kilka lat i to zadziała.
    Europa nie wygrzebie sie z tego i bedzie bezradna. mróz który chwyci
    to będzie jakieś minus 56 - 78st. zaden silnik spalinowy nie pracuje
    w takiej temparaturze. Nie ma takich opono, izolacji przewodów
    elektrycznych, ocieplonych rur wodnych . Ponadto padający śnieg nie
    stopnieje latem. Ciągłe opady spowodują zaspy śnieżno lodowe
    grubości 9m. Z takim lodem i ciągłym jego przyrostem człowiek sobie
    nie poradzi. nawet nie będzia miał czym. ropa w ropociągach
    skrystalizuje się. Transport węgla nie będzie juz mozliwy. Wegetacja
    roslin zatrzyma się. Jedenym wyjściem będzxie tylko ucieczka na
    południe. Może w basenie morza śródziemnego latem ziemia będzie na
    dwa, trzy miesiące rozmarzać. To będzie jednak zbyt krótko żeby
    wychodowac kukurydzę lub zboże. Co najwyżej zgomadzic węgiel na
    długa zimę. Więc w europie też w zasadzie nie da sie ptrzetrwać.
    Pozostaje tylko równik: meksyk, australia, brazylia.
  • extrafresh 29.12.08, 12:38
    Za dużo zmrożonej wódeczki wypiłeś, forumowy naukowcu.
  • szabepio 29.12.08, 12:44
    mozliwe, choc tą wódeczke zmroziłem jeszcze w lodówce. następna
    będzie już z balkonu. A raczej nie będzie jej. Tzn będzie tequila,
    bo ja zamierzam jednak do meksyku sie ewakuować. Za kilka lat kiedy
    będziesz leżał głodny i zmarznięty, otulony wszystkimi kocami,
    wspomnij to, co dzisiaj napisałem i powiedz sobie wtedy: " ku rwa
    ten idiota miał rację, ja tu marznę a on pewnie popija sobie
    tequilę na południu i ma jakieś 25stopni ciepła"..

    Pozdrawiam
  • szabepio 29.12.08, 12:51
    teraz też przyjdą
  • dalatata 29.12.08, 13:05
    a to wszystko wiemy z filmu epoce lodowcowej?
  • szabepio 29.12.08, 13:10
    tak? Ja tego nie oglądałem. To juz ktos to sfilmował?
  • dalatata 29.12.08, 13:13
    tak, tak, z dennisem quaidem. tylko nie pamietam tytulu. film wrecz proroczy. i
    tez wszyscy szli na poludnie. ale nie tylko do brazylii. do argentyny tez.
  • szabepio 29.12.08, 13:24
    tak po prostu wszyscy sobie poszli do brazyli i argentyny? a wizy?
    Te kraje ot tak po prostu przyjęły te miliony klimatycznych
    uciekinierów? Scenariusz to jakoś wyjaśnił?
  • dalatata 29.12.08, 13:36
    wyjasnil! bo ja wszystko zamarzlo, to USA darowaly meksykowi i innym dlug
    narodowy w zamian za to ze przyjal ich obywateli.

    i wszyscy bedziemy se pluc w brody za smianie sie ze slonca Peru!
  • adept_ltd1_net 29.12.08, 13:38
    zakładam już nowy nick...
    --
    na innych forach adept_ltd
  • szabepio 29.12.08, 13:47
    z tego co wiem to my chyba ostatnio cos tam pozyczylismy Brazyli.
    Nie wiem czy to wystarczy żeby przyjąc choć jedno sredniej wielkości
    miasto w zamian. Może bydgoszczy sie powiedzie...

  • adept_ltd1_net 29.12.08, 13:27
    a nie z wiewiórem???
    --
    na innych forach adept_ltd
  • charioteer 29.12.08, 13:34
    Z wiewiorem to byl dokument o poprzednim zlodowaceniu...

    --
    "The charioteer of the human soul drives a pair of steeds, and one of the horses
    is beautiful, good, and formed of such elements, whereas the makeup of the other
    one is quite the opposite." -Phaedrus
  • szabepio 29.12.08, 13:40
    hm, tyle tych filmów juz nakręcono o tym zlodowaceniu. Ale za 5 lat
    będzie to wszystko w realu. Za darmo. I bez efektów specjalnych.
    Może powstanie jakis dokument z tego dla potomnych. szkoda tylko ku
    rwa londynu, amsterdamu - fajne miasta. znikną na naszych oczach...
  • dalatata 29.12.08, 13:44
    ale tak dokladnie za 5 lat? czy mozna tu pare miesiecy w te lub w te?
    i skad to wiadomo?
  • charioteer 29.12.08, 13:53
    No jak skad? Komputer policzyl, ze to bedzie 2013... Moze byc pare miesiecy
    wczesniej...

    --
    Aurora Borealis (Vangelis-Chariots of Fire)
    pl.youtube.com/watch?v=B7fzjnqGxxE
  • szabepio 29.12.08, 13:53
    5 lat. +/- 10% Chciałbym to wyjaśnić, ale to jest ponad 140 stron a4.
    Wszystko policzyłem, oparłem na zasadach dodatniego sprzeżęnia
    zwrotnego (typowa kula sniegowa, narastająca atomowa reakcja
    łańcuchowa). dziesiątki zmiennych, kilkanaście podsystemów i ich
    wpływ na główne zjawisko: obnizanie sie temperatury.
  • dalatata 29.12.08, 13:37
  • petrucchio 29.12.08, 13:29
    "Pojutrze" ("The Day After Tomorrow"). Raczej chała (pomijając efekty specjalne).

    W czasie następnego zlodowacenia ludność Bydgoszczy wyemigruje na południe, do
    Inowrocławia. Toruń ocaleje dzięki odwiertom geotermalnym i za przyczyną
    Najświętszej Panienki.

    --
    "El mundo desgraciadamente es real" -- Jorge Luis Borges
  • szabepio 29.12.08, 13:35
    niech ten wasz belzebub z torunia wierci szybko, bo może nie zdazyć.
    A inowrocław to ma jakis tropiklany mikroklimat, że bydgoszczanie
    tam uciekną? ja bym ich raczej nie podpuszczał na inowrocław...

    PS Najświętsza panienka tez zamarznie.
  • dalatata 29.12.08, 13:40
    to to to to, ale za to byl proroczy.

    a dlaczego ona jest panienka a nie pani? zawsze mnie to ciekawilo. powaznie.
  • adept_ltd1_net 29.12.08, 13:41
    myślę, że dlatego, iż nigdy nie tego...
    --
    na innych forach adept_ltd
  • dalatata 29.12.08, 13:45
    no ale mezatka nie!!
  • szabepio 29.12.08, 13:43
    a jakie to ma znaczenie, panienka nie panienka - obie zamarzną.

    No może jedna z nieco mniejszym doświadczeniem...
  • szabepio 29.12.08, 14:12
    Zagazuje nas metanem. Syberyjska wieczna zmarzlina to efekt nagłego
    zlodowacenia. Syberia miała kiedys klimat tropikalny, było mnóstwo
    roslin i zwierząt. I nagle to zamarzło. dosłownie w kilka dni.
    Mozna dziś znaleźć praktycznie swieże mięso zwierząt w topniejącej
    zmarzlinie. I takiej bio masy znajduje sie tak jaiieś 1,8 mld ton.
    ta zmarzlina odmarza po raz pierwszy od 100000lat. Tego jeszcze nie
    było na ziemi ażeby taka ilosc bio masy odmarzała. Oczywiście
    produktem ubocznym gnicia tej mokrej bio masy będzie metan - gaz
    wybitnie cieplarniany. Uwolni sie jego taka ilość jaka ludzie do
    dziś spalili gazu w całej swojej historii razy cztery.
    Oczywiście czym innym jest spalic takie ilości a czym innym po
    prostu wpuscić do atmosfery (to drugie znacznie gorsze dla klimatu)
    spowoduje to podniesienie temparatury nawet o jakieś 1,2st. To
    jeszcze przyspieszy zjawisko zatrzymania się prądu zatokowego w
    europie północnej.
  • dalatata 29.12.08, 13:05
    ze jeszcze zapytam
  • szabepio 29.12.08, 13:11
    Argentyna nie. Przeciez tam jest zimno, więc po co jechac. Z deszczu
    pod rynnę.
  • dalatata 29.12.08, 13:14
    kurde, a ja mam tam rodzine....ale na polnocy argentyny cieplo jest nie?
  • szabepio 29.12.08, 13:20
    jak masz tam rodzine to masz dokąd sie ewakuować. Argentyna ma dośc
    ciekawy klimat. Przewaząjąca część kraju to płasowyż. Klimat
    kontynentalny, suchy. W południe temperatura latem nawet 35%, ale
    juz nocą zdarzają sie okolice zera. Argentyna ma problem z dwoma
    prądami oceanicznymi, ktore wystepuja nieregularnie: jeden jest
    wilgotny i bardzo ciepły a drugi suchy zimny. Zatem raz maja powódź
    a raz suszę. Maja oczywiście tereny wschodnie, które są najlepsze do
    życia, klimat cos jak francja, włochy, ale bardziej wilgotno. To
    olbrzymie doliny. tam bym doradzał dożyć.
  • tirinti 29.12.08, 14:07
    JAk juzsię cały lód stopi to ekolodzy juz nie będą mieli czym
    straszyć, bo więcej nie będzie miał osieco stopića powodzi nie
    będzie.
  • szabepio 29.12.08, 14:16
    problemem nie jest lód, że go nie będzie, tylko raczej to że brak
    lodu podniesie poziom wody i gołe bieguny zaczna absorbować ciepło
    słoneczne. I czym wtedy zajma sie ekolodzy? Tym samym: zmniejszeniem
    emisji gazów cieplarnianych. Więc jak widzisz będą mieli sie czym
    zajmować. Przestaną sie tym zajmowac jak sami zginą, niestety razem
    z toba kolego (żanko).
  • rojberek 29.12.08, 14:27
    ... stopni Celsjusza w Polsce w okresie zimy, a będę mógł taniej jeździć do
    pracy - piździkiem - cały rok!
  • szabepio 29.12.08, 14:42
    nic nie rozumiesz. Temperatura podniesie sie bardzo wyraźnie tylko
    podczas jednego lata. Wszyscy zdziwia się jak ciepło, potem zdziwia
    się że jest listopad i temperatura ok. plus 15st. Ale w końcu
    przyjdzie zima. zacznie się powoli, ale w okolicach stycznia chwyci
    mróz, najpierw minus 20, potem 30, luty to będzie jakieś 40. Wszyscy
    będą wypatrywac wiosny. Bedzie kwiecień a mróz będzie trzymał nawet
    15 poniżej zera. Czerwiec lipec sierpnień to minus 10. I przyjdzie
    kolejna zima. Ale ta to będzie z mrozem minus 56 , minus 78st. I to
    będzie juz epoka lodowcową. Wieć z czego ty się cieszysz. ze przez
    dosłownie chwile , kilka miesięcy przedłuży sie lato?
  • dalatata 29.12.08, 16:08
    i wszyscy beda zdziwieni, a prezydent bedzie zdumiony.
  • misiu-1 30.12.08, 08:51
    Trzy pytania:
    1. Ile ziemi (taniej obecnie) kupiłeś w Ameryce Południowej?
    2. Czy widziałeś kiedyś rekonstrukcję temperatur z przeszłości:
    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d7/Rekonstrukcja_temperatury.png
    ...wskazującą na to, że oziębianie atmosfery to nie kwestia miesięcy, czy lat,
    ale tysięcy lat?
    3. Gdzie wystawisz swój tyłek do kopania, kiedy już dla największego głupka
    stanie jasne, że twoje "proroctwa" są GWno warte?


  • viarusovitch 29.12.08, 16:42
    assoc. prof. to prof. nadzw.
    assist. prof. to adiunkt.
  • deerzet 29.12.08, 23:38
    Nie powiem, żem się nie ubawił Wasze wpisy czytając, ale, co tu
    kryć...

    Młodzieńcze swe łyżwy tej zimy zamieniłem na łyżworolki.
    Jakoś trza do efektu GW się szykować.

    I choćby mnie dziatwa uliczna wygwizdała, bom nie młodzian [choć
    młodo odzian], jutro je przetrenuję na pobliskim parkingu za dnia.
    Za dnia - bom "za nocy" już spróbował.

    Z obniżki kosztów ogrzewania posesji już się cieszymy.

    P.S. Madcio już z banowania żarcików offtopikowych zrezygnował...
  • myslacyszaryczlowiek1 29.12.08, 23:42

    1.Załóżmy że to jest prawda. w takim wypadku trzeba też rozpatrzyć korzystne
    efekty ocieplenia, zaczynając od tego że mniej będzie mnie kosztować ogrzewanie,
    a kończąc na tym że Syberia, Grenlandia, się zazielenią i roślinność zacznie na
    tych terenach intensywnie produkować tlen.
    2.Załóżmy, że to jest prawda i chcę faktycznie ograniczyć emisję CO2
    To robię to w tak głupi sposób że zastępuję elektrownię na węgiel budując na
    jej miejsce wiatrową. Gdzie samo wytworzenie potrzebnych części do elektrowni
    wiatrowej spowoduje taką emisję CO2 że zysk na ograniczeniu CO2 będę miał
    powiedzmy po 15,20 latach.
    Czy może np. te ogromne pieniądze na ograniczenie CO2 przeznaczam
    na badania nad nowymi żródłami energii które nie emitują CO2, jak np. ogniwa
    paliwowe (w których zmiana energii chemicznej na elektryczną ma sprawność bliską
    100 % a nie 40 jak w maszynach cieplnych -silniki spalinowe, turbiny),
    opanowanie fotosyntezy, energia termojądrowa.
    3. Czy ja jestem taki mądry czy rządy takie głupie. Może wszystko polega na
    zakrzyczeniu przez media, a prawda nie może się przebić, ważni ludzie mający
    duże wpływy w mediach próbują zrobić na tym interes życia. I będą lobbować za
    tymi dziwnymi niezrozumiałymi rozwiązaniami. Niektóre kraje skorzystają na tym
    jak np. Francja.
    4. Ktoś w Europie wprowadził podatek VAT zamiast podatku obrotowego, mimo że
    konsekwencją tego podatku są znaczne większe koszty związane z jego obsługą.
    Dania próbowała się temu sprzeciwić ale szybko sprowadzono ją do parteru,
    zmuszając ją do przyjęcia vatu. I też nie wiadomo po co i dlaczego. A może
    wpływowe osoby miały bardzo dochodowe agencje prawnicze typu YUNG..coś tam jak w
    Polsce które były swoistym guru w tej dziedzinie i znały wszelkie kruczki
    prawne. Jak się z ich drogich usług skorzystało to podatek zamiast wędrować do
    skarbu państwa trafiał do tych agencji a część zostawała w przedsiębiorstwie.
    5. W Polsce też przyjmowano na tej zasadzie dziwne rozwiązania. Np. leki i
    parafarmaceutyki wyłączono z hipermarketów bo kilkunastu posłów lub ich żon
    miała apteki.I w ten sposób Polacy muszą bulić na 50 procentowe marże które
    trafiają do tych żon polityków.
  • madcio 30.12.08, 01:38
    Jak widać, nie zrezygnowałem. Wojna z malinkami trwa nadal, poza tym podpada też
    paragraf o karmieniu trolla.

    Po prostu nie mogę być 24 godizny na dobę na forum.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • dalatata 30.12.08, 15:22
    i mi sie to nie podoba, drogi Madciu. otoz, ja absolutnie akceptuje twoja chec
    do wycinania pyskowek, inwektyw i atakow. super. tnij i nie zastanawiaj sie. ale
    malinki? co ci do cholery malinki przeszkadzaja? wczoraj nawet jakis uzytkownik
    stweirdzil ze sie ubawil przy pingwinieniu. a zauwazyles ze wiersze zes
    powycinal? i to byly fajne wiersze. i tylko prosze mi nie mowic, ze do tego jest
    forum wierszorum, maliniorum i jeszcze jakies.

    od czasu do czasu inteligentni ludzie rowniez maja glupawke, od czasu do czasu
    chca sobie pozartowac, po purnonsensowac? co za problem? jak ktos nie chce, to
    niech sobie nie czyta.

    Madciu, szlag mnie trafia jak widze twoje proby spowaznienia FN? obraz nauki
    jako napuszonej, koniecznie powaznej i z pewnoscia nieusmiechnietej jest wrecz
    szkodliwy.

    zastanow sie nad malinkami, Madciu, co? bo jakem prof.dr hab, to te malinki to
    rowniez czesc mojej dzialalnosci intelektualnej. i mowie to z najwieksza powaga
    (choc nie mam watpliwosci, ze za chwile jakis palant mi powie, ze dlatego polscy
    profesorowie to jak pucybuty).

    Long live malinkas!
  • winoman 30.12.08, 15:25

    > Long live malinkas!

    Kochajmy malinki, kochajmy panowie (panie też oczywiście)!
  • adept_ltd2_net 30.12.08, 15:26
    jakem dr hab, prof. - mam podobnie!!!

    malinki o muerte!
    --
    za pingwiny i Blake'a...
  • dalatata 30.12.08, 15:28
    tak mowil slynny rewolucjonista: Che Malina!
  • adept_ltd2_net 30.12.08, 15:29
    naturalnie mówił to do swojego przyjaciela Fidela Pingestro
    --
    za pingwiny i Blake'a...
  • petrucchio 30.12.08, 15:37
    dalatata napisał:

    > od czasu do czasu inteligentni ludzie rowniez maja glupawke, od czasu do czasu
    > chca sobie pozartowac, po purnonsensowac? co za problem? jak ktos nie chce, to
    > niech sobie nie czyta.

    Ja bym zaryzykował podejrzenie, że bez purenonsensu w ogóle nie ma mowy o
    inteligencji. Ciekawe, co by Madcio powiedział, jakby mu się trafił na forum
    jakiś naprawdę rasowy żartowniś w rodzaju Feynmanna. Z drugiej strony, rozumiem
    Madcia, bo, jak mówią w Poznaniu, "porzóndek zaś ale musi być". Tylko dlaczego
    grozi się banem poważnym forumowiczom, którzy od czasu do czasu sobie zaszaleją
    jak, nie przymierzając, Sokrates pod koniec sympozjonu, a nie wycina się starych
    trolli, którzy od kilku lat bełkocą w kółko o tym samym?


    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • madcio 30.12.08, 16:36
    > Tylko dlaczego grozi się banem poważnym forumowiczom
    Ja nie groże banem i nie mam środków do tego, by banować użytkowników. Nie mam
    uprawnień administratora.

    Ostrzegam o tej możliwości, ponieważ istnieje w oprogramowaniu forum algorytm,
    który z automatu rozdaje banany, jeśli za dużo naraz postów danej osoby zostało
    wyciętych w krótkim czasie.

    > a nie wycina się starych trolli, którzy od kilku lat bełkocą
    > w kółko o tym samym?
    Znacznie ostrzejsza polityka wobec notorycznych trolli-recydywistów? To mogę
    rozważyć. Ale...

    zapomnij o szantażowaniu malinkami. Tego typu rzeczy są dla mnie nie do
    zaakceptowania. Malinki to broń obosieczna, już jak widzę po nickach, dwóch
    bywalców forum się o tym przekonało.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • petrucchio 30.12.08, 18:27
    madcio napisał:

    > zapomnij o szantażowaniu malinkami. Tego typu rzeczy są dla mnie
    > nie do zaakceptowania.

    Już zapomniałem. Ale chyba zauważyłeś, że to były groźby typu "tongue in cheek"?


    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • petrucchio 30.12.08, 18:38
    petrucchio napisał:

    > > [Madcio:] zapomnij o szantażowaniu malinkami.

    Olśniło mnie, że pewnie byłeś na Kursie Samoobrony przed Świeżymi Owocami i stąd
    ta gotowość do użycia wszelkich środków przymusu do "16 TON" włącznie ;-))

    pl.youtube.com/watch?v=4bCyIAsSid8

    --
    Może to wszyćko bez te atomy,
    Że waryjota... momy.
  • charioteer1 30.12.08, 15:42
    dalatata napisał:

    > Long live malinkas!

    And pingwinas!

    --
    How do you know but ev'ry Penguyn that cuts the airy way,
    Is an immense world of delight, clos'd by your senses five?
  • petrucchio 30.12.08, 15:42
    dalatata napisał:

    > a zauwazyles ze wiersze zes powycinal? i to byly fajne wiersze.

    Dzięki, Dalatata. A wiesz, że jednemu cenzorowi nożyce za to uschły?

    --
    "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów." -- Stanisław Lem
  • adept_ltd2_net 30.12.08, 15:52
    a inny stał się "panem motylem"
    --
    za pingwiny i Blake'a...
  • dalatata 30.12.08, 16:04
    i rozdziobaly go maliny i pingwiny
  • madcio 30.12.08, 16:34
    Jak zaznaczałem, humor jako taki mi nie przeszkadza.

    > co ci do cholery malinki przeszkadzaja?
    Są dwa powody ku temu.
    Po pierwsze, kiedy ponad połowa postów w wątku to malinienie, to wedle mnie jest
    coś cholernie nie tak z wątkiem. Moim zdaniem za dużo śmiecenia, za mało
    merytorycznej dyskusji na temat danego wątku.

    Po drugie, malinki są przez niektórych (np. petrucchio, który nawet malinkami
    grozi) używane jako narzędzie do zwalczania trolli, a ogólniej - do psucia i
    niszczenia wątków, które się niektórym osobom nie spodobały. Przemawia za tym
    faktem też, że zwykle jako źródło malinek zaczynają się posty o stężeniu
    kretynizmu (znaczy się, tego pisanego na serio) powyżej średniej.

    Pierwszy punkt mogę przyjąć, jeśli taka będzie wola ludu. Drugi punkt zaś jest
    dla mnie kompletnie NIE DO ZAAKCEPTOWANIA. Prędzej zrezygnuję z moderacji.

    Mam nadzieję, że się wyraziłem jasno.

    > jak ktos nie chce, to niech sobie nie czyta.
    Dokładnie ten sam argument może być zastosowany w obronie spamu.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • dalatata 30.12.08, 16:38
    ale ja sie z tym zgadzam. malinienie jako psucie watku jest nie do
    zaakceptowania. rowniez malinienie jako walka z trollem.

    ale malinieinie jako malinienie jest dobre i wszycy je lubimy :-)
  • madcio 30.12.08, 18:48
    Może być.

    Oczywiście, to ja niestety będę musiał uznawać, czy i w jakim celu zostało
    wywołane malinienie wątku w danym przypadku. Ech, ciężka dola moderatora...

    Zobaczymy, co z teog wyjdzie. Na razie EOT.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • charioteer1 30.12.08, 16:57
    OK, wczoraj zaczelo sie od tego, ze skoro w innym watku jeden z uzytkownikow jest Jehowa a drugi Zeusem, albo odwrotnie, to ja chyba bez przeszkod moge byc Pallas Atena z pingwinem na ramieniu. Zauwaz, ze nikt tamtego watku nie psuje i on nadal wisi, choc trudno okreslic, jaki wlasciwie jest jego temat. Watki wicherka i jemu podobnych chyba trudno zepsuc, bo co tu wlasciwie jest do psucia, wiec nie mowmy o psuciu celowym. W tym watku merytoryczna dyskusja byla i jest, i bylo i nadal jest calkiem sporo malinienia na temat watku. Zauwaz, ze spor miedzy zwolennikami i przeciwnikami GW zamienia sie powoli w spor ewolucjonistow z kreacjonistami - to jest moje zdanie jako agnostyka w kwestiach zwiazanych z GW.

    --
    March of the penguins
  • charioteer1 30.12.08, 17:25
    Jeszcze jedno. Jaki artykul, taka dyskusja. Pierwsza burze wywolalo stwierdzenie
    dziennikarza, ze pracownik amerykanskiej uczelni wojskowej jest polskim
    naukowcem. Na to oczywiscie znalazl sie kretyn, ktory stwierdzil, ze polski
    naukowiec to musi byc na poziomie amerykanskiego pucybuta. Nie pierwszy zle
    napisany artykul, ktory generuje burze postow (przedtem byl jakis fantasta z
    Muzeum Ziemi, po nim rewelacje o polskich noblach). A szkoda, bo tresc wywiadu
    bardzo ciekawa. Sorry, ale w obliczu idiotyzmow nie sposob trzymac sie meritum.

    --
    How do you know but ev'ry Penguyn that cuts the airy way,
    Is an immense world of delight, clos'd by your senses five?
  • kala.fior 30.12.08, 17:49
    Świetnie rozumiem ze malinkowanie daje Madciowi, naszemu dobrowolnemu
    moderatorowi elektowi, więcej pracy, a niestety jest wystarczająco innych
    przygnilych owoców do usuwania.

    Ale z trollami i betonami to albo wcale albo na luzie, a te malinki to taka
    całkiem zabawna forma tego luzu. Mam również nadzieje ze Wicherek tez się czasem
    uśmiechnie a tego mu chyba nie zbywa.

    Może trzeba by jakoś pomoc Madciowi? może warto be dodać parę 'ciężkich nożyc'
    of ciachanie ewidentnych prowokacji i świadomego niszczenia forum?

    To moja dzisiejsza objawiona malinka.

    --
    Wiedza boli.
  • adept_ltd2_net 30.12.08, 16:45
    no tak trochę udajesz, że nie wiesz, o czym piszemy - bo rzeczywiście nie
    banujesz (to tylko Lechu nie rozumie tego mechanizmu), ale wycinając, prowadzisz
    do banowania... zresztą, jak napisał Dalatata, wycinając naprawdę dobre teksty
    a co do psucia, to przecież nie było tak, by pingwinomalinienie (bądź odwrotnie)
    zepsuło jakiś wątek, pojawiała się w wątkach do niczego (bądź zmierzających ku
    temu) i myślę, że można nawet przyjąć, iż je poprawiało...
    natomiast groźby ja bym raczej odczytywał jako sygnał, że coś jest nie tak... a
    nie GRRRROŹBY ;-)
    naprawdę świat (też nauki!!!) nie jest tylko taki serio, a poza tym czasem od
    serio do nieserio jest bardzo blisko...
    --
    za pingwiny i Blake'a...
  • kornel-1 16.12.09, 21:43
    Mówi, że nie mówił! Gore'owi ma się rozumieć

    Czyli Gore przekręcił?

    "Sprawą kluczową jest stworzenie funduszu, który pomoże krajom rozwijającym się w zmaganiach ze skutkami zmian klimatu. Greenpeace liczy, że w czasie konferencji w Kopenhadze delegaci ustanowią taki fundusz w wysokości 110 mld euro rocznie." Cytat za:
    Kompromitacja noblisty - Polak w centrum afery

    Kornel
    --
    "Kornel: moje podróże"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka