Dodaj do ulubionych

Od kiedy Słowianie żyją nad Wisłą i Odrą?

01.01.09, 19:45
link do calosci

"Prof. Janusz Piontek wykonał symulację demograficzną, uwzględniając poziom
migracji i asymilacji. Następnie zagłębił się w materiale osteologicznym -
badając szczątki kostne. Na tej podstawie oszacował jaka była dynamika rozwoju
populacji w okresie wpływów rzymskich i wczesnego średniowiecza. Porównał dane
dotyczące kultury wielbarskiej i te dotyczące wczesnego średniowiecza. Jako,
że wynik badań nie był zgodny z bardzo popularnym poglądem allochtonistycznym,
z niektórych środowisk posypały się gromy. Zdaniem prof. Piontka zabrakło
rzeczowych argumentów na rzecz hipotezy, którą głoszą.

Z ustaleniami antropologa idą w parze wyniki badań dr Roberta Dąbrowskiego,
który zebrał bogaty materiał kraniologiczny dotyczący okresu wpływów rzymskich
i wczesnego średniowiecza. Stosował metodę odległości Mahalanobisa, jaka
uwzględnia poszczególne, indywidualne czaszki, a nie średnią arytmetyczną.
Okazało się, że czaszki przedstawicieli kultury wielbarskiej, przeworskiej,
czerniachowskiej są bardzo podobne do czaszek Słowian.

Zdaniem prof. Piontka na podstawie jego badań i badań jego zespołu nie można
obronić założenia wedle którego miała nastąpić dyskontynuacja morfologiczna
wśród ludności zamieszkującej tereny obecnej Polski między okresem wpływów
rzymskich a wczesnym średniowieczem. Podobieństwo jest niezwykle wysokie.

"My, antropolodzy nie twierdzimy, że wyjaśniamy tymi analizami zjawiska
polityczne, historyczne, etniczne. Wskazujemy, że założona hipoteza
allochtonistyczna zakładająca wyludnienie obszaru dorzecza Odry i Wisły i
ponowne zaludnieniu nie jest właściwa" - tłumaczył.

Ponieważ część polskich antropologów a nawet archeologów kwestionuje
możliwości badań podobieństw genetycznych między populacjami ludzkimi na
podstawie cech kraniologicznych i odontologicznych (badanie zębów), prof.
Piontek przedstawił przykłady z literatury światowej zadające temu twierdzeniu
kłam. Antropolog podał kilka konkretnych przypadków z fachowej literatury
światowej dotyczących analiz etnogenezy dokonywanych na podstawie cech
niemetrycznych - na przykładzie badaczy z Japonii. Również powszechnie
przyjęte jest badanie cech zębów, aby wykazać zmienność morfologiczną
populacji w czasie - badania prof. Joela Irisha dotyczące
kontynuacji/dyskontynuacji zasiedlenia Egiptu. Dowiódł tym samym, że standardy
jakie zastosował podczas swoich studiów nad etnogenezą Słowian idą w parze ze
standardami stosowanymi obecnie w świecie naukowym.

Prof. Piontek zauważył, że część archeologów próbuje wkroczyć w kompetencje
antropologów i obalać wyniki ich badań. Dla nich również obca jest literatura
zza wschodniej granicy opisująca antropologiczne zagadnienia na temat badań
dotyczących etnogenezy Słowian. Stwierdzenia te dotyczyły "wyznawców" teorii
allochtonicznej.

Pogląd o przybyciu Słowian na ziemie polskie w VI wieku ma wielu zwolenników.
Zdaniem prof. Piontka jest on już bardzo głęboko zakorzeniony w świadomości
wielu badaczy, a przez to uznawany niemal za pewnik.

"Brak różnic międzygrupowych między populacjami z okresu wpływów rzymskich a
Słowian zachodnich w cechach kraniometrycznych i odontologicznych świadczy o
podobnej strukturze genetycznej tych grup" - zakończył wykład prof. Janusz
Piontek.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski"
--
No badania chyba warte chwili uwagi i refleksji;)
Edytor zaawansowany
  • pies_na_teorie 01.01.09, 20:00

    A jakie to ma znaczenie wobec nie rozwiazanych
    fundamentalnych problemów naukowych ???

    Może spróbuj u psychologa albo u wróżki
    a nie na Forum Nauka, ok ?

    Ps.
    Przepraszam Madcio, że Cię wyreczam,
    ale pewnie jeszcze jesteś skacowany ;)
  • dalatata 01.01.09, 20:14
    z calym szacunkiem pies, caluj psa w nos. mnie akurat takie badania dosc
    interesuja (czy sie zgadzam czy nie, nie wazne). nie widze jednak powodu dla
    ktorych nie nalezy ich przedyskutowac tutaj. a dzielenie nauki na te 'wazna'
    ktora nalezy omawiac i te niewazna czy niewystarczajaco fundamentalna jest dla
    mnie dosc idiotyczne.
    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • pies_na_teorie 01.01.09, 21:15

    Ja tam uznaję hierarchię problemów.

    Dalajtata,
    czy jest tu szansa, że dywagując o perdołach/malinkach
    trafimy na rozwiązania fundamentalne ?

  • charioteer1 01.01.09, 21:20
    Kurde, a co to jest rozwiazanie fundamentalne i fundamentalne dla czego?

    Jak byl artykul w Nature o datowaniu stanowisk w poludniowej Afryce, to w dziale
    Nauka byly dosc fantastyczne dywagacje na ten temat jakiegos goscia z Muzeum
    Ziemi. A z tym tematem co jest mianowicie nie tak?

    --
    How do you know but ev'ry Penguyn that cuts the airy way,
    Is an immense world of delight, clos'd by your senses five?
  • pies_na_teorie 01.01.09, 22:46

    adept_ltd2_net napisał:

    > ja też bym prosił o definicję fundamentalnego w odróżnieniu od
    > niefundamentalnego...
    >

    Chodzi o fundamentalne/podstawowe problemy fizyki zwiazane z takimiż
    oddziaływaniami, których rozwiązanie ma prowadzic do modelu rzeczywistości
    łączącego świat mikro i makro ( zamiast dotychczasowego schizofrenicznego
    rozdwojenia).



    a malinki zostawmy na boku...
  • adept_ltd2_net 01.01.09, 22:58
    no ale wiesz, fizyka nie jest jedyną nauką, nie jest też nauką istniejącą
    niezależnie od innych (również społecznych i humanistycznych), no i nie są to
    jej jedyne fundamentalne problemy - na ile się orientuję... to tak w skrócie ;-)
    --
    pl.youtube.com/watch?v=jmUAouV5v8s

    pl.youtube.com/watch?v=WJPclHK0OOM
  • petrucchio 01.01.09, 23:14
    pies_na_teorie napisał:

    > Chodzi o fundamentalne/podstawowe problemy fizyki...

    No tak, ale to nie ten wątek. Nie bądź jak taki gość, któremu wszystko się z
    jednym kojarzy.

    --
    Może to wszyćko bez te atomy,
    Że waryjota... momy.
  • charioteer1 01.01.09, 23:53
    To ja chyba jestem przeciw wszelkim fundamentalizmom...

    --
    March of the penguins
  • pies_na_teorie 02.01.09, 00:44

    charioteer1 napisał:

    > To ja chyba jestem przeciw wszelkim fundamentalizmom...
    >

    Ok, przekonaliście mnie :)
    wynoszę sie stąd...
  • winoman 02.01.09, 11:32
    > Chodzi o fundamentalne/podstawowe problemy fizyki zwiazane z takimiż
    > oddziaływaniami, których rozwiązanie ma prowadzic do modelu rzeczywistości

    Poczytaj sobie wspomnienia Feynmana. Na pomysł prowadzący bezpośrednio do jego
    wersji elektrodynamiki kwantowej wpadł usiłując zrozumieć zachowanie się
    lecącego talerza.
  • dalatata 01.01.09, 22:11
    czy to znaczy ze wszyscy mamy te hierarchie zinternalizowac?

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • pies_na_teorie 01.01.09, 22:29

    dalatata napisał:

    > czy to znaczy ze wszyscy mamy te hierarchie zinternalizowac?
    >

    Nie, każdy ma prawo do improwizacji :)

    ...co nie oznacza jednak, że brak jest scenariusza.
  • drlaserovitz 02.01.09, 11:10
    A tu sie zgadzam z prof. zw. belw. dr hab. dr h.c. Dalatata!
  • madcio 01.01.09, 20:31
    > Przepraszam Madcio, że Cię wyreczam,
    Wypowiadanie się za mnie lub w moim imieniu się może dla ciebie kiepsko
    skończyć. Czuj się ostrzeżony.
    --
    Poznaj się ze ŚwiadkiemWszechświata.
    W razie problemów proszę wpierw przeczytać o mojej moderacji.
  • pies_na_teorie 01.01.09, 21:04

    madcio napisał:

    > > Przepraszam Madcio, że Cię wyreczam,
    > Wypowiadanie się za mnie lub w moim imieniu się może dla
    > ciebie kiepsko skończyć. Czuj się ostrzeżony.
    >

    Prawie wszyscy to wiedza i widzą :)
    Jak brakuje siły argumentów,
    to używa się argumentu siły, czyż nie ?
  • hassprediger 01.01.09, 21:44
    pies_na_teorie napisał:

    >
    > A jakie to ma znaczenie wobec nie rozwiazanych
    > fundamentalnych problemów naukowych ???

    Jeśli potrafisz wyjaśnij, jakie są przejawy kwantowych efektów grawitacji, w
    środku pola ciężkości, galaktyki bez czarnej dziury;)

    ps. ale jeśli możesz w innym wątku.

    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 01.01.09, 20:07
    Szkoda, że w tych czaszkach nie zachowały się języki, bo niewątpliwie okazałoby
    się, że były to pięknie faflające języki słowiańskie, a nie takie rozdwojone --
    germańskie ;-)

    --
    What Intelligence divine
    Could frame thy curious Design?
  • hassprediger 01.01.09, 21:49
    petrucchio napisał:

    > Szkoda, że w tych czaszkach nie zachowały się języki, bo niewątpliwie okazałoby
    > się, że były to pięknie faflające języki słowiańskie, a nie takie rozdwojone --
    > germańskie ;-)
    >
    No jeden komentarz a tyczy aż dwóch wątków, dla mnie edyckie faflanie jest
    równie urocze, Sfaflanie potomkami Swafnira, chociaż wolałbym znaleźć lekcję
    wawlać i Swawlanie;)

    54. Odin zwę sie teraz, [...]
    Ofnir i Swafnir - oni wszyscy
    Zjednoczeni we mnie jednym.

    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 01.01.09, 23:57
    hassprediger napisał:

    > No jeden komentarz a tyczy aż dwóch wątków, dla mnie edyckie faflanie jest
    > równie urocze, Sfaflanie potomkami Swafnira, chociaż wolałbym znaleźć lekcję
    > wawlać i Swawlanie;)

    A, wiesz, ja tam nie przepadam ani za faflaniem, ani za wawlaniem, ani za
    mamlaniem, choćby nie wiem jak uroczym i sfafolnym. Sugerujesz, że Óðinn znaczy
    'jeden'? Więc Þórr to będzie pewnie 'tur', bo silny był, a jego żonę Sif
    pomawiano o przyprawianie mu rogów.


    --
    M[----]mmm!
  • hassprediger 02.01.09, 14:37

    petrucchio napisał:

    > hassprediger napisał:
    >
    > > No jeden komentarz a tyczy aż dwóch wątków, dla mnie edyckie faflanie jes
    > t
    > > równie urocze, Sfaflanie potomkami Swafnira, chociaż wolałbym znaleźć lek
    > cję
    > > wawlać i Swawlanie;)
    >
    > A, wiesz, ja tam nie przepadam ani za faflaniem, ani za wawlaniem, ani za
    > mamlaniem, choćby nie wiem jak uroczym i sfafolnym. Sugerujesz, że Óðinn z
    > naczy
    > 'jeden'? Więc Þórr to będzie pewnie 'tur', bo silny był, a jego żonę Sif
    > pomawiano o przyprawianie mu rogów.
    >
    No tak bogowie językoznawstwa w XVIII czy XIX wieku ustali raz na zawsze, że
    ruskie п czytać należy u', i mamy słowo gutiska, mnie maluczkiemu nie lzia
    spytać dlaczego wstawiając w to miejsce p otrzymujemy słowo ruskie czy czeskie
    g'ptiska ptasia mowa, u' należy też czytać q' itp., tylko to dla mnie
    maluczkiego to nie prawdy boże, tylko jak się da udowodnić bałwany do obalenia.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=89171300
    Imię Sławonur Centkowski, pseuda Sławnur, Nurosław, Swafnir, niemieckie nür
    edyckie nir nur (sznur, nurek, nurzać) to taki pływający, pławiący się w sławie,
    tak jak można się pławić w luksusach.

    Dla mnie słowo sława i słała (rozesłała, rozsławienie, rozgłos), to to samo
    słowo najprawdopodobniej związane z faflać, bablat, wawryło (wawlać), czy nawet
    angielskim wawe, fala(fa(f)la), sława się rozchodzi jak fala.

    Odin może być i od Wodana(wodnego) jeśli jesteśmy przy poetach tak nazwał
    Słowacki jednego z władców polskich w „Królu Duchu”. Może dumne imię
    Wasserpolacken od czegoś pochodzi;)

    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 02.01.09, 15:30
    hassprediger napisał:

    > No tak bogowie językoznawstwa w XVIII czy XIX wieku ustali raz na
    > zawsze, że ruskie п czytać należy u', i mamy słowo gutiska, mnie
    > maluczkiemu nie lzia spytać dlaczego wstawiając w to miejsce p
    > otrzymujemy słowo ruskie czy czeskie g'ptiska ptasia mowa...

    Boś g'ptasek. Gdybyś pytał, ktoś by ci może wyjaśnił, w czym rzecz. Gockie
    litery "u" i "p" mają bardzo podobny kształt, co nie oznacza, że należy je
    mylić. Mają też różne pochodzenie: "p" (podobnie jak analogiczna litera
    cyrylicy) była inspirowana greckim <pi>, natomiast "u" zapożyczono z alfabetu
    runicznego (bo greka w tym czasie nie miała pojedynczej litery o takiej wartości
    fonetycznej). "p" było kanciaste, "u" zaokrąglone z prawej strony. Specjalista
    nie ma z tym problemów.

    --
    M[----]mmm!
  • hassprediger 02.01.09, 19:52
    petrucchio napisał:

    <<< "u" i "p" mają bardzo podobny kształt, "p" było kanciaste, "u" zaokrąglone z
    prawej strony. Specjalista nie ma z tym problemów.

    Może w druku coś takiego by odróżniano… ale w piśmie odręcznym wątpię by była to
    jakakolwiek cecha do odróżnienia.

    O tym cudownym specjalistycznym alfabecie to wiedzą w wikipedii;)
    pl.wikipedia.org/wiki/Alfabet_gocki
    f – th, p-u, u – q, Q – względnie duże G znaczy j, y – w, znów runiczne ą
    znaczy f, alfabet z dość ruchomymi podstawami;)
    Jest złote słowo w 5 wierszu konwencjonalnie odczytane brzmi Amenuifa
    „il en coupa une pièce de la longueur de fix pieds l'amenuifa ...”
    … wyżej w francuskim zdaniu chyba z XVII wieku coś takiego występuje.

    Akanaihabaif (Isynbajewa dodam słowo Isyiayan 3wiersz) Nimannamag Kasasyinfisga
    Aeifandasingara (syn hara?) jest też w 9 wierszu Affansaeiyaga (coś jak
    Afanasyj obojętnie czy aga-aja-adza) Mereifahmanyeihana itd.

    pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Wulfila_bibel.jpg
    No tak... wygląda to jak spis imion trochę ni to rosyjskich, ni fińskich ni
    tureckich może to taka sarmacka bulla Gnieźnieńska ze spisem imion. Przed
    słowem Amenuifa mamy jakąś końcówkę -syiayai jak końcówka
    fińskajaja-rosyjskajaja;) chyba że to jednak gockie ajwaj-swiawai.

    Frankowie mogli być pomieszani z Sarmatami, ale nawet gdyby zbieżność słowa
    Amenuifa była przypadkowa, to ten dość ruchomy alfabet wydaje się być na
    pierwszy rzut oka podstawą jakiejś pseudogockiej piramidalnej bzdury.

    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 02.01.09, 20:03
    hassprediger napisał:

    > Może w druku coś takiego by odróżniano… ale w piśmie odręcznym
    > wątpię by była to jakakolwiek cecha do odróżnienia.

    "Wątpliwości" kogoś, kto wypowiada się bez żadnej wiedzy i przygotowania na
    specjalistyczne tematy, nie mają znaczenia. Mogę ci tylko przypomnieć, co
    powiedziałem, kiedy występowałeś jako "Harovoj":

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=65064012&a=65520219

    --
    Może to wszyćko bez te atomy,
    Że waryjota... momy.
  • hassprediger 02.01.09, 20:29
    petrucchio napisał:

    > hassprediger napisał:
    >
    > > Może w druku coś takiego by odróżniano… ale w piśmie odręcznym
    > > wątpię by była to jakakolwiek cecha do odróżnienia.
    >
    > "Wątpliwości" kogoś, kto wypowiada się bez żadnej wiedzy i przygotowania na
    > specjalistyczne tematy, nie mają znaczenia. Mogę ci tylko przypomnieć, co
    > powiedziałem, kiedy występowałeś jako "Harovoj":

    Sam swobodnie wypowiadasz się autorytatywnie, o wielu posiadających też
    specjalizację dziedzinach w tym wątku np. o antropologii, akurat
    w językoznawstwie najwięcej do powiedzenia mieli XVIII - XIX wieczni amatorzy,
    co ustalili tak już zostało jak wyżej widać, bardziej do wiary niż nauki ;)

    Trudno być bez żadnej wiedzy by zapędzić na katedrę(w kozi róg), takie wielkiego
    językoznawcę;))))
    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 01.01.09, 21:03
    hassprediger napisał:

    > Okazało się, że czaszki przedstawicieli kultury wielbarskiej, przeworskiej,
    > czerniachowskiej są bardzo podobne do czaszek Słowian.

    Czaszek JAKICH Słowian? Z północnej Rosji, z Bułgarii, z Łużyc czy ze Słowenii?
    Bo coś mi mówi, że Słowianie (zresztą podobnie jak Germanie) reprezentują dość
    różne typy antropometryczne. Czy mówienie takim a nie innym językiem ma wpływ na
    budowę czaszki? A jeśli nie, to dlaczego ludy żyjące w okresie rzymskim nad Odrą
    i Wisłą miałyby różnić się zdecydowanie od tubylców znad Bugu, Prypeci czy
    Dniepru? Na Niżu Europejskim brak barier izolujących ludy i utrudniających
    przepływ genów. Po wyprowadzce Gotów i Wandali Polskę zajęła ludność bardzo
    podobna fizycznie, tyle że mówiąca innym językiem. Niby kogo spodziewał się
    znaleźć dr Piątek na cmentarzyskach kultury przeworskiej czy wielbarskiej?
    Mitycznych Nordyków z podręcznika Rosenberga?

    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • hassprediger 01.01.09, 21:55
    petrucchio napisał:

    > hassprediger napisał:
    >
    > > Okazało się, że czaszki przedstawicieli kultury wielbarskiej, przeworskie
    > j,
    > > czerniachowskiej są bardzo podobne do czaszek Słowian.
    >
    > Czaszek JAKICH Słowian? Z północnej Rosji, z Bułgarii, z Łużyc czy ze Słowenii?


    <<<<"Brak różnic międzygrupowych między populacjami z okresu wpływów rzymskich a
    Słowian zachodnich w cechach kraniometrycznych i odontologicznych świadczy o
    podobnej strukturze genetycznej tych grup" - zakończył wykład prof. Janusz
    Piontek.>>>>>>>>

    ... chodzi o czaszki i uzębienie Słowian ZACHODNICH, kultura czerniachowska
    powstała w wyniku ekspansji kultur wielbarskiej i przeworskiej na podnieprze.

    A jak Ci sie podoba etymologia imienia Wandali od wandołu, np. "na ziemskim
    wandole" wedle "na ziemskim padole" ;)

    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 01.01.09, 23:46
    hassprediger napisał:

    > ... chodzi o czaszki i uzębienie Słowian ZACHODNICH,

    Ach, to w czasach Imperium Rzymskiego istnieli Słowianie Zachodni różni nie
    tylko językowo, ale i kraniometrycznie od Wschodnich i Południowych? I Słowian
    Zachodnich można poznać po zębach? No to faktycznie językoznawcy, historycy i
    archeolodzy nie są do niczego potrzebni. Szukanie "zachodniosłowiańskości" w
    uzębieniu to już naprawdę chwytanie się brzytwy.

    > kultura czerniachowska
    > powstała w wyniku ekspansji kultur wielbarskiej i przeworskiej na podnieprze.

    Akurat co do tego, że Goci zajmowali tereny między Dnieprem a Dunajem do schyłku
    IV w., nie ma cienia wątpliwości, podobnie jak co do tego, że Goci byli pod
    względem językowym ludem germańskim. Jeśli wyglądali podobnie, jak dzisiejsi
    Słowianie Zachodni, to świadczy to tylko o tym, że ludność tej części Europy w
    ogóle odznacza się podobnymi cechami fizycznymi niezależnie od języka.

    > A jak Ci sie podoba etymologia imienia Wandali od wandołu, np. "na ziemskim
    > wandole" wedle "na ziemskim padole" ;)

    Podoba mi się tak samo jak etymologie Mickiewicza -- że np. łacińskie <flos>
    pochodzi od słowiańskiego <włos>, bo poeta może powiedzieć "roni rozwite włosy
    łąka". I tyle samo w niej sensu oraz wartości poznawczej. Rzymianie to przecież
    też lud słowiański, Romani, czyli oczywiście po naszemu "rumiani". A Anglowie
    (Węgłowie albo Węglanie), czyli mieszkańcy "węgła" Europy razem z
    Sasami/Saksonami (Zakrzanie, bo mieszkali "za krzem", czyli po drugiej stronie
    zarośli)? Ich główne miasto nazywało się Londyn (Łądzin) od okolicznych łęgów
    nad Tamizą (każdy wie, że <dź> i <g> to praktycznie to samo, bo Lugii to
    "ludzie"). Ja też umiem w to grać i mógłbym tak bredzić do rana, gdybym nie miał
    nic innego do roboty.


    --
    Ravens can croak and owls can hoot,
    Penguins just shriek, but aren't they cute?
  • winoman 02.01.09, 11:36
    > Ich główne miasto nazywało się Londyn

    Nie ma takiego miasta, jest tylko Lądek. :-)

    Pozdrawiam!
  • hassprediger 02.01.09, 14:16
    petrucchio napisał:

    > hassprediger napisał:
    >
    > > ... chodzi o czaszki i uzębienie Słowian ZACHODNICH,
    >
    > Ach, to w czasach Imperium Rzymskiego istnieli Słowianie Zachodni różni nie
    > tylko językowo, ale i kraniometrycznie od Wschodnich i Południowych? I Słowian
    > Zachodnich można poznać po zębach? No to faktycznie językoznawcy, historycy i
    > archeolodzy nie są do niczego potrzebni. Szukanie "zachodniosłowiańskości" w
    > uzębieniu to już naprawdę chwytanie się brzytwy.
    >

    No co w tym dziwnego, że po zębach, to jest wiedza dość ścisła z wiedzy
    antropologii czerpie siłę współczesna kryminalistyka, osobnika można rozpoznać
    po kształcie czaszki, kształcie i budowie zębów, tak samo jak po liniach
    papilarnych, czy badaniu genetycznym, to są twarde dowody też w sądzie.

    > > kultura czerniachowska
    > > powstała w wyniku ekspansji kultur wielbarskiej i przeworskiej na podniep
    > rze.
    >
    > Akurat co do tego, że Goci zajmowali tereny między Dnieprem a Dunajem do schyłk
    > u
    > IV w., nie ma cienia wątpliwości, podobnie jak co do tego, że Goci byli pod
    > względem językowym ludem germańskim. Jeśli wyglądali podobnie, jak dzisiejsi
    > Słowianie Zachodni, to świadczy to tylko o tym, że ludność tej części Europy w
    > ogóle odznacza się podobnymi cechami fizycznymi niezależnie od języka.
    >
    Nikt nie mówi, że przez imperium Wandali nie przewędrowały jakieś koczownicze
    plemiona z Skandynawii, tak jak później Cyganów czy Żydów, nie oznacza to, że
    Wandale są faktycznie Cyganami, Żydami czy Gotami choć tych ostatnich niektóre
    źródła zaliczały do Wandali. Imię zaś Amala-swentha jest ewidentną faflaniną
    słowiańską podobnie jak powiedzmy Sestakus, Segimir, Wsismir, Walamir.

    > > A jak Ci sie podoba etymologia imienia Wandali od wandołu, np. "na ziemsk
    > im
    > > wandole" wedle "na ziemskim padole" ;)
    >
    > Podoba mi się tak samo jak etymologie Mickiewicza -- że np. łacińskie <flos
    > >
    > pochodzi od słowiańskiego <włos>,

    > łąka". I tyle samo w niej sensu oraz wartości poznawczej. Rzymianie to przecież
    > też lud słowiański,

    Ależ jest i.e-indosłowiański dlaczego dziwią izoglosy indosłowiańskie;) „nasze
    stawy i wądolce, jeziora i rzeki”. Były nazwami topograficznymi od których
    braliśmy nazwy rzekomych plemion. Jak T. Stec nadał dopływowi Bobru nazwę
    Wądolnik sięgnął właśnie po taką nazwę. Dal mnie rzeka Wandalus Wądal'us niczym
    tu od mechanizmu tego nie odbiega.
    A znasz taką piosnkę;)
    Na wandolu biały kamień, Wandolanka siedzi na nim.
    lub
    W wandolinie woda płynie, a ja gram na mandolinie.

    ... nie no bo właśnie ją sobie dopiero pierwszy raz nucę po tysiącu lat;)

    > Sasami/Saksonami (Zakrzanie, bo mieszkali "za krzem",

    … raczej od łacińskiego Sax kamień, podobnie jak silex - Silingowie, a łac.
    hastingi od nazwy hasta włóczni, a dlaczego nie.

    > nad Tamizą (każdy wie, że <dź> i <g> to praktycznie to samo, bo
    > Lugii to
    > "ludzie").

    Widzę, że te równanie, budzi dalej kontrowersje, tylko dlaczego skoro, jest
    uzasadnione historią języka?
    forum.jzn.pl/viewtopic.php?t=694
    „w języku chorwackim wprowadzono literę Đ đ (dź), w miejsce starego zapisu 'dj'
    (dź) lub 'gj' (dź)”
    „Te 'dj' czy 'gj' odpowiada łacińskiemu czy włoskiemu 'gi'... co daje Lugii –
    lugji – ludji – luđe – ludzie.”
    „’Lugi’ might indicate that the tribe(s) concerned were Slavic (as lyudi is
    Slavic for ‘people’); other alliances seem to be with the Omani and the Didunii.”

    > Ja też umiem w to grać i mógłbym tak bredzić do rana, gdybym nie mia ł
    > nic innego do roboty.

    Ależ nie twierdzę, że noszę wawrzyn największego wawryła tego forum;)
    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 02.01.09, 18:27
    hassprediger napisał:

    > A znasz taką piosnkę;)
    > Na wandolu biały kamień, Wandolanka siedzi na nim.

    Faflał do niej Prasłowieniec,
    Faflał do niej...
    Saryptum, taryptum, syriasa, sektora, prekuranta, doktora
    ...Prasłowieniec:
    "Wądolanko, daj mi wieniec,
    Wądolanko (etc.) daj mi wieniec."

    "Nie dla ciebie moja czstnota,
    Już wydałam się za Gota."

    I z kamienia zaraz wstała,
    Iżby wilka nie dostała,

    A on został podle głazu,
    Bo nie pojął jej od razu,

    I jak wołchew po blekocie
    Faflał: "Gorzeć tobie, Gocie!"

    Faflał, faflał jak utruty,
    Aż zafaflał sobie buty.

    --
    Penguyn! Penguyn! Looming bright
    In the long Antarctic night!
  • hassprediger 02.01.09, 19:57
    petrucchio napisał:


    > Faflał do niej Prasłowieniec,
    > Faflał do niej...
    > Saryptum, taryptum, syriasa, sektora, prekuranta, doktora
    > ...Prasłowieniec:
    > "Wądolanko, daj mi wieniec,
    > Wądolanko (etc.) daj mi wieniec."
    >
    > "Nie dla ciebie moja czstnota,
    > Już wydałam się za Gota."
    >
    > I z kamienia zaraz wstała,
    > Iżby wilka nie dostała,
    >
    > A on został podle głazu,
    > Bo nie pojął jej od razu,
    >
    > I jak wołchew po blekocie
    > Faflał: "Gorzeć tobie, Gocie!"
    >
    > Faflał, faflał jak utruty,
    > Aż zafaflał sobie buty.
    >

    No i już wiem czego zazdrościsz Mickiewiczowi;))))
    na wieszcza kościoła sławy się nie nadajesz;)))

    ps. pisanie wierszy to sobie jednak odpuść;)))))))))

    --
    Kamienny_Lud
  • adept44_ltd 02.01.09, 23:56
    no ale co to ma wspólnego z Mickiewiczem??? tudzież z zazdrością?
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • hassprediger 03.01.09, 09:55
    adept44_ltd napisał:

    > no ale co to ma wspólnego z Mickiewiczem??? tudzież z zazdrością?

    Gdyby to była rzeczowa naukowa dyskusja
    to na etymologię imienia Wandali
    od wandołu(wądołu).
    Prawdzwy naukowiec dążący do prawy
    odparowałby np. słowo wądół użyto
    pierwszy raz w XV wieku „tu a tu” itd.
    Ale w odpowiedzi mamy arcydzieło
    przyśpiewkowe rodem z wiejskiego wesela
    gotomańskie pijące do legendy Wandy
    używające terminu wynikającego z naukowej
    historycznej ignorancji prasłowianiec.
    Poczucie wyższości, nad wieszczem Mickiewiczem który nie miał
    wiedzy która powstała po czasach w których żył,
    naukowca uzbrojonego w taką wyuczoną wiedzę
    też nie wiem z czego innego wynika, etymologia flos-włos
    w żadnym momencie nie została podważona jakimś
    racjonalnym argumentem.

    Czyli mamy tu więc do czynienia z z jakąś reakcją emocjonalną... jaką?

    W Polsce istnieje na pewno w świecie naukowym
    niemiecka agentura wpływu która dość zaciekle
    zwalcza wszelkie poglądy autochtonistyczne
    oznaczają się oni pewną dozą nienawiści do Polski,
    wiejskiej, ciemnej, zacofanej, w stosunku do
    niemieckiej krynicy mądrości i światła.

    Tacy światowi ludzie zwalczający zacofany patriotyzm,
    polski nacjonalizm itd.

    Nie wiem czy autor przyśpiewki obracający się
    w takim germanofilskim czy wręcz niemieckim środowisku
    tylko przesiąkł takimi psudonaukowymi politycznieniemieckimi poglądami wedle
    zasady „jeśli wejdziesz między wrony”
    czy może mamy już typową teutońską pogardą
    dla Słowian, czyli został bardziej zasymilowany,
    taki światopoglądowy Niemiec.

    O ile motywacje wynikające z miłości patriotyzmu raczej są czyste
    i pozytywne i mają niechęć do posługiwania się
    fałszem to motywacje ludzi którzy dokonali takiej czy innej konwersji
    do niemieckiej „wyższej cywilizacji” są raczej dość niskie
    nie wiem czy oni sami się nienawidzą, na pewno nie
    przyznają się do niemieckich filiacji co samo świadczy o ich
    fałszywości więc i zdolności do posługiwania się fałszem
    i obłudą.

    Więc nie zazdrość to może to może niechęć, pogarda do tego
    wszystkiego co Mickiewicz reprezentował
    słowianofilizm, patriotyzm itd.

    --
    Kamienny_Lud
  • adept44_ltd 03.01.09, 10:05
    po czymś takim ja wymiękam, a że za bardzo polubiłem swój mickiewczowski nick,
    to zalecam tylko udanie się do stosownego specjalisty i z Bogiem.
    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • hassprediger 03.01.09, 10:15
    adept44_ltd napisał:

    > po czymś takim ja wymiękam, a że za bardzo polubiłem swój mickiewczowski nick,
    > to zalecam tylko udanie się do stosownego specjalisty i z Bogiem.

    ... jako żem ten kamień odrzucony przez homo, który jest bardzo cenny u Boda ;)
    to się zaleceniami konwertyty na chrystianizm nie przejmuję;)

    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 03.01.09, 20:12
    hassprediger napisał:

    > Gdyby to była rzeczowa naukowa dyskusja
    > to na etymologię imienia Wandali
    > od wandołu(wądołu).
    > Prawdzwy naukowiec dążący do prawy
    > odparowałby np. słowo wądół użyto
    > pierwszy raz w XV wieku „tu a tu” itd.

    Każdy naukowiec roześmieje ci się w nos. Dyskutować naukowo można z kimś, kto
    gotów jest choćby przemyśleć argumenty naukowe, a nie odrzucić je a priori jako
    "XVIII/XIX-wieczne bajki", jak raczyłeś się wyrazić. Etymologie oparte na
    podobieństwie brzmienia nie są nic warte. Żeby obalić twoją, nie trzeba nawet
    dociekać, jak prototyp słowa "wądół" mógł brzmieć w początkach naszej ery, w
    epoce nie tylko przedpolskiej, ale nawet przed-prasłowiańskiej. Wystarczy
    zauważyć, że słowiańskie nazwy plemienne derywowane od nazwy zamieszkiwanego
    przez dany lud terenu lub środowiska, albo od nazwy rzeki, zawierają sufiks
    *-jan- (w liczbie pojedynczej *-janinU [gdzie *U jest jerem twardym], w liczbie
    mnogiej *-jane). _Nie są_ natomiast po prostu identyczne z samą nazwą terenową.
    Typowe przykłady to Pomorzanie, Połabianie, Drzewianie, Polanie, Opolanie,
    Ślężanie, Wiślanie, etc. "Mieszkańcy wądołów" nazywaliby się Wądolanie, nie
    Wądoły. W źródłach z czasu, kiedy Wandale istnieli, występują oni jako Vandali,
    Vandili, Vandilii, ale nie jako Vandaliani, Vandaliones albo cokolwiek, co można
    by od biedy uznać za latynizację wiarygodnej nazwy prasłowiańskiej.

    > Ale w odpowiedzi mamy arcydzieło
    > przyśpiewkowe rodem z wiejskiego wesela
    > gotomańskie pijące do legendy Wandy
    > używające terminu wynikającego z naukowej
    > historycznej ignorancji prasłowianiec.

    Wyjątkowo dziwaczna pretensja, zważywszy, że przecież to ty pierwszy zaśpiewałeś
    na jarmarczną nutę, a ja tylko dostosowałem się do nastroju i zawtórowałem ci
    dla zabawy. Użyłem z premedytacją terminu "Prasłowieniec", który sam z pełną
    premedytacją ukułem na podobieństwo wyrazu "Podoleniec", występującego w
    oryginale piosenki (nie wiesz o tym, nie masz poczucia humoru, czy po prostu
    udajesz głupiego?).

    > W Polsce istnieje na pewno w świecie naukowym
    > niemiecka agentura wpływu która dość zaciekle
    > zwalcza wszelkie poglądy autochtonistyczne
    > oznaczają się oni pewną dozą nienawiści do Polski,
    > wiejskiej, ciemnej, zacofanej, w stosunku do
    > niemieckiej krynicy mądrości i światła.

    Czego można oczekiwać od kogoś, kto sam wybrał sobie nick "Podżegacz"? Ponieważ
    wyszło właśnie szydło z worka i wystawiłeś swoją paranoję na widok publiczny,
    zwalnia mnie to od repliki. Jedno, co mogę zrobić, to wzruszyć ramionami, co
    niniejszym robię.

    EOT


    --
    What Intelligence divine
    Could frame thy curious Design?
  • hassprediger 04.01.09, 20:05
    petrucchio napisał:

    > hassprediger napisał:
    > > to na etymologię imienia Wandali
    > > od wandołu(wądołu).

    > Każdy naukowiec roześmieje ci się w nos. Dyskutować naukowo można z kimś, kto
    > gotów jest choćby przemyśleć argumenty naukowe, a nie odrzucić je a priori jako
    > "XVIII/XIX-wieczne bajki", jak raczyłeś się wyrazić.

    Jeśli chodzi o biblię wulfila to tak czy siak wygląda jak fałszywka na podstawie
    dialektu południowoniemieckiego jeśli jest do niego podobna, i tak czy inaczej
    dla mnie język ptasi to śpiewny czyli przodek rosyjskiego.

    > podobieństwie brzmienia nie są nic warte. Żeby obalić twoją, nie trzeba nawet
    > dociekać, jak prototyp słowa "wądół" mógł brzmieć w początkach naszej ery, w
    > epoce nie tylko przedpolskiej, ale nawet przed-prasłowiańskiej. Wystarczy
    > zauważyć, że słowiańskie nazwy plemienne derywowane od nazwy zamieszkiwanego
    > przez dany lud terenu lub środowiska, albo od nazwy rzeki, zawierają sufiks
    > *-jan- (w liczbie pojedynczej *-janinU [gdzie *U jest jerem twardym], w liczbie
    > mnogiej *-jane). _Nie są_ natomiast po prostu identyczne z samą nazwą terenową.
    > Typowe przykłady to Pomorzanie, Połabianie, Drzewianie, Polanie, Opolanie,
    > Ślężanie, Wiślanie, etc. "Mieszkańcy wądołów" nazywaliby się Wądolanie, nie
    > Wądoły. W źródłach z czasu, kiedy Wandale istnieli, występują oni jako Vandali,
    > Vandili, Vandilii, ale nie jako Vandaliani, Vandaliones albo cokolwiek, co możn
    > a
    > by od biedy uznać za latynizację wiarygodnej nazwy prasłowiańskiej.

    Ceterum Germaniae [...] Tungri, tunc Germani vocati sint:

    Czyli uznając siłę własnych argumentów pewnie uznasz, że Germanie to poszukiwani
    prasłowianie dlatego etymologie słowa Germanie wywodzę od therma- 'gorąco żar' i
    słowińskiego sufiksu -nie ;) gorący płonący lud, tak jak nazwę Harów od harat
    płonąć. O czym świadczy też imię - tytuł Germa-nicus pogromca Germa-nów, taki
    odgrecki etnonim i tytuł zresztą też.
    Oczywiście znasz teorię „Out of Africa”... Afryką Słowian jest Polska.
    „Wśród Polaków nie tylko jest najwięcej w Europie nosicieli R1a1, ale także
    wariancja sekwencji rejonu mikrosatelitarnego chromosomu Y jest większa dla
    polskiej populacji niż kumulacyjnie dla reszty europejskiej populacji[4].”

    Co do nazw w T. Peutingeriana jest nazwa Wanduli a odmienia się nazwa Wandale
    tak naturalnie jak Górale
    … czyli z życia Wandali i Górali:)
    Góral i Wandal w jednym stali kraju,
    Góral na górze, a Wandal na dole;
    Góral, spokojny, nie wadził nikomu,
    Wandal najdziksze wymyślał swawole.

    Dodam wyraz dolina występuje we wszystkich językach słowiańskich w czeskim jest
    udol, wydaje się być redukcją od wan-dolina stąd
    „W wandolinie woda płynie, a ja gram na mandolinie.” mandora-mandolina jest też
    bardzo starym słowem.


    > Wyjątkowo dziwaczna pretensja, zważywszy, że przecież to ty pierwszy zaśpiewałe

    Podobno to longobardzki średniowieczny przebój na podstawie jak to Lombardka
    chciała do Awara (Wandala) ;) ja chciałem tylko zasygnalizować możliwość
    przejścia znaczenia słowa "padół-wądół" w nazwę Podole, Podolanie... i antycznie
    wandół - Wanduli.

    "z roku 1483 i z datą 1578 Wandołki Vertice Pratnik i Wandołki Antiqua."

    > > W Polsce istnieje na pewno w świecie naukowym
    > > niemiecka agentura wpływu która dość zaciekle
    > > zwalcza wszelkie poglądy autochtonistyczne

    > Czego można oczekiwać od kogoś, kto sam wybrał sobie nick "Podżegacz"? Ponieważ
    > wyszło właśnie szydło z worka i wystawiłeś swoją paranoję na widok publiczny,
    > zwalnia mnie to od repliki.

    Oczywiście wymyśliłem pojęcia „agentura wpływu”, „spisek” itp. i nigdzie takiego
    czegoś na świecie nie ma, a już szczególnie nigdy nie było w Polsce, zabory to
    był przypadek.

    ps. A nick wybrałem sobie tak antycypując przyszłość;) dosłownie „kaznodzieja
    nienawiści”, a w Niemczech nazwa się tak głównie radykalnych duchownych islamskich.

    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 04.01.09, 21:31
    hassprediger napisał:

    > Czyli uznając siłę własnych argumentów pewnie uznasz, że Germanie
    > to poszukiwani prasłowianie

    Nic podobnego. Po pierwsze, słowiański formant tworzący nazwy plemion od miejsca
    zamieszkania brzmiał *-jan-. Po drugie to, do czego go dołączano, musiało być
    odpowiednią nazwą terenową. Po trzecie, podobne sufiksy występowały i w innych
    grupach języków.

    > dlatego etymologie słowa Germanie wywodzę od therma- 'gorąco żar'

    Wyraz odpowiadający greckiemu <thermo-> 'gorący' nie występuje w takiej postaci
    w okolicznych językach -- może w iliryjskich nazwach miejscowych, ale o językach
    Ilirów wiadomo bardzo mało. W każdym razie brak dowodów, że sami Germanie
    kiedykolwiek określali się w ten sposób. Nazwy <Germānī> użył po raz pierwszy
    Juliusz Cezar w opisie swojej kampanii przeciwko Ariowistowi -- baaardzo daleko
    od Ilirii. Niestety, nie wytłumaczył, skąd ją wziął. Istnieje na ten temat z
    tuzin hipotez. Moim zdaniem najbardziej wiarygodne jest wyjaśnienie, że ktoś
    przetłumaczył Cezarowi nazwę Swebów, oznaczającą mniej więcej tyle, co "nasi,
    swój lud, rodacy", a Cezar użył łacińskiego słowa <germānus> 'rodzony (np.
    brat)'. Hipoteza ta ma tę przewagę nad innymi, że <germānus> to wyraz
    autentyczny i istniejący w łacinie od czasów przedklasycznych.

    > i
    > słowińskiego sufiksu -nie ;) gorący płonący lud, tak jak nazwę Harów od harat
    > płonąć.

    Co to ma być "harat -- płonąć"? Słowiański wyraz naprawdę brzmiał *gorěti
    (polskie <gorzeć> itd.). Przejście g > h występuje tylko w części języków
    słowiańskich (np. w ukraińskim i czeskim); w prasłowiańskim było *g. Nazwa
    plemienna Hariów (nie "Harów" -- taka forma nigdzie nie występuje) najprościej
    da się wytłumaczyć na gruncie germańskim. *harjo- (gockie harjis,
    starogórnoniem. heri, staroang. here, staroisl. herr) oznacza 'zastęp, oddział,
    armię'.

    > Oczywiście znasz teorię „Out of Africa”... Afryką Słowian jest
    > Polska. „Wśród Polaków nie tylko jest najwięcej w Europie
    > nosicieli R1a1, ale tak że wariancja sekwencji rejonu
    > mikrosatelitarnego chromosomu Y jest większa dla
    > polskiej populacji niż kumulacyjnie dla reszty europejskiej
    > populacji[4].”

    Skoro się powołujesz na Wikipedię, przyjrzyj się mapce, którą tam widać. Po
    pierwsze, haplogrupa R1a1 (M17) nie jest wyłączną słowiańską specjalnością;
    występuje też równie często u wielu ludów irańskich, a za miejsce jej
    pochodzenia uważa się często stepy czarnomorskie, gdzie przodkowie Irańczyków i
    Bałtosłowian sąsiadowali ze sobą 3-4 tys. lat temu. Ostatni z artykułów w
    przypisach do tego hasła wskazuje na południową Rosję/Ukrainę jako "ojczyznę"
    haplotypu M17, co świetnie pasuje do scenariusza, który ja uważam za najbardziej
    realistyczny:

    www.pnas.org/content/98/18/10244.full

    Z kolei artykuł, do którego odnosi się przypis [4], bynajmniej nie dowodzi, że
    Polska jest praojczyzną Słowian. Porównuje Polaków z północnej Polski (nawiasem
    mówiąc, pomyśl, ilu jest wśród nich powojennych imigrantów zza Buga) ze
    "skumulowaną populacją europejską", a nie z poszczególnymi populacjami
    miejscowymi. W tym samym Zakładzie Medycyny Sądowej gdańskiej AM (obecnie, o
    tempora, o mores, Uniwersytetu Medycznego) przeprowadzono opublikowane w 2007
    badania porównawcze 18 loci chromosomu Y dla 20 różnych populacji w krajach
    słowiańskich. Wnioski są ciekawe, ale z braku miejsca wspomnę tylko o jednym z
    nich: analiza wyników wskazuje na obszar nad środkowym Dnieprem jako
    prawdopodobną ojczyznę Słowian.

    tinyurl.com/a5kxev

    Resztę twojego faflania pozwolę sobie pominąć milczeniem.

    --
    Ravens can croak and owls can hoot,
    Penguins just shriek, but aren't they cute?
  • petrucchio 04.01.09, 22:02
    petrucchio napisał:

    > badania porównawcze 18 loci chromosomu Y dla 20 różnych populacji w krajach
    > słowiańskich.

    Przepraszam, uprościłem. Populacji było ogółem 25, a dla pięciu spośród nich
    (ogółem 568 mężczyzn z Polski, Białorusi i Słowacji) porównywano wszystkie 18 loci.


    --
    Brian: "You are all different!" // Crowd: "YES, WE ARE ALL DIFFERENT!" // Lone
    Voice: "I'm not." // Person next to him: "SHH!"
  • hassprediger 05.01.09, 16:40
    Odpowiadasz na:
    petrucchio napisał:

    > petrucchio napisał:
    >
    > > badania porównawcze 18 loci chromosomu Y dla 20 różnych populacji w kraja
    > ...fla fla fla...


    „and the lack of traces of significant contribution of ancient tribes inhabiting
    present-day Poland to the gene pool of Eastern and Southern Slavs, support
    hypothesis placing the earliest known homeland of Slavs in the middle Dnieper
    basin.”

    Masz jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem, w czym ten to fakt potworek
    logiczno językowy, ma być sprzeczny z tą oczywistą konstatacją, przecież ją w
    100% potwierdza:)))

    <<<<Oczywiście znasz teorię „Out of Africa”... Afryką Słowian jest Polska.
    „Wśród Polaków nie tylko jest najwięcej w Europie nosicieli R1a1, ale także
    wariancja sekwencji rejonu mikrosatelitarnego chromosomu Y jest większa dla
    polskiej populacji niż kumulacyjnie dla reszty europejskiej populacji[4].”>>>>

    Zgadza oni nie wiedzą co mówią ale mówią Polacy nie pochodzą od Słowian,
    Słowianie pochodzą od małej grupy Polaków tutaj strzelam 10-20%, Słowianie
    pochodzą od Prasłowian (antycznych plemion czyli Suevów vel Wandali) którzy
    mieszkają nad Wisłą przepoczwarzeni w Polaków do dziś itd. itp.
    Słowianie mogą sobie pochodzić znad Dniepru, ale tak czy siak pochodzą od
    Prasłowian znad Wisły.

    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 05.01.09, 17:08
    hassprediger napisał:

    > Masz jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem, w czym ten to fakt potworek
    > logiczno językowy, ma być sprzeczny z tą oczywistą konstatacją, przecież ją w
    > 100% potwierdza:)))

    Obawiam się, że to nie ja mam problemy tego rodzaju.

    > Zgadza oni nie wiedzą co mówią ale mówią Polacy nie pochodzą od Słowian,
    > Słowianie pochodzą od małej grupy Polaków tutaj strzelam 10-20%, Słowianie
    > pochodzą od Prasłowian (antycznych plemion czyli Suevów vel Wandali) którzy
    > mieszkają nad Wisłą przepoczwarzeni w Polaków do dziś itd. itp.
    > Słowianie mogą sobie pochodzić znad Dniepru, ale tak czy siak pochodzą od
    > Prasłowian znad Wisły.

    Gratulacje. Będziesz mógł współzawodniczyć z niejakim Kaganem w konkursie na
    bzdurę roku. Kto mówi "Polacy nie pochodzą od Słowian"? Polacy _są_ Słowianami
    (zresztą nie ze względu na geny, ale na język, którego używają). Co niby
    wskazuje na autochtoniczność Polaków? Odsetek posiadaczy haplogrupy R1a1? Na
    Ukrainie jest ich mniej więcej tyle samo; Polaków biją pod tym względem nie
    tylko Serbołużyczanie, ale także np. Rosjanie z okolic Biełogradu nad Dońcem, a
    zwłaszcza Kirgizi i Tadżykowie z Kotliny Fergańskiej. Najpierw sam powołujesz
    się na dane genetyczne, teraz z kolei ignorujesz je, bo wnioski z nich przestały
    ci się podobać. Brnij sobie dalej w śmieszność -- ja już naprawdę nie mam ochoty
    na kontynuowanie tej dyskusji.

    EOT po raz drugi i ostatni.

    --
    Żołnierze Ksenofonta: -- Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!)
    Marynarze Kolumba: -- ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!)
  • hassprediger 05.01.09, 17:42
    petrucchio napisał:



    Na
    > Ukrainie jest ich mniej więcej tyle samo; Polaków biją pod tym względem nie
    > tylko Serbołużyczanie, ale także np. Rosjanie z okolic Biełogradu nad Dońcem,

    ... na procenty pewnie i 10 braci Kozików z Koziej Wólki.

    a
    > zwłaszcza Kirgizi i Tadżykowie z Kotliny Fergańskiej. Najpierw sam powołujesz
    > się na dane genetyczne, teraz z kolei ignorujesz je, bo wnioski z nich przestał
    > y
    > ci się podobać. Brnij sobie dalej w śmieszność -- ja już naprawdę nie mam ochot
    > y
    > na kontynuowanie tej dyskusji.
    >

    A może nie chce mi się obnażać czyjejś dziecinnej ignorancji bo brak wiedzy o
    przekazie al Gardizi'ego takową jest. ... możesz sobie też to wykropkowywać bo
    byłby tam np. szyderczy śmiech.

    <<<<<<<Autor: hassprediger 01.01.09, 19:23
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=89004474&a=89182301
    ... też Kirgizi mają dużo genu R1a, chociaż te badania nie są chyba na dużej
    próbce losowej, Tadzyk jest raczej słowem od Tazik (Taszy) czo arabskie chyba
    miało znaczyć czarne koszule, jakby się uparł to kir'gizi można odczytać jako
    czarne-giezła:)

    cytat
    “Kirgizi-nasi krewni
    Selenit 2008.02.01 10:45
    Perski kronikarz al Gardizi z m.Garda w płn. Afganistanie, pisał, że
    Sqlab/Saqlab - czyli Słowianie po arabsku i ich wódz, doprowadził do wojny z
    państwem “Rom”, co nie było mile widziane przez część ludu, przez to wziął część
    swego ludu i wyruszył stepami na wschód, gdzie założył nowe państwo, na granicy
    Chin i Kirgistanu, asymilując inne ludy. W ten sposób powstali Kirgizi, którzy
    jeszcze długi czas mieli jasne oczy i rude lub blond włosy. Wydarzenia te miały
    zapewne miejsce w VI wieku n.e., gdy Słowianie przekraczali Dunaj walcząc z
    Bizancjum i Rzymem (państwo “Rom”).” >>>>>>>

    > EOT po raz drugi i ostatni.

    Do trzech razy sztuka:)

    --
    Kamienny_Lud
  • petrucchio 06.01.09, 11:25
    hassprediger napisał:

    > ... na procenty pewnie i 10 braci Kozików z Koziej Wólki.

    I tylko tyle potrafisz odpowiedzieć?

    > A może nie chce mi się obnażać czyjejś dziecinnej ignorancji bo brak wiedzy o
    > przekazie al Gardizi'ego takową jest. ... możesz sobie też to wykropkowywać bo
    > byłby tam np. szyderczy śmiech.

    Na temat pochodzenia Kirgizów jest mnóstwo legend i przekazów historycznych z
    n-tej ręki. Według własnych podań z czasów szamańskich pochodzili od wilków.
    Według genetyków, Kirgizi są zasadniczo pochodzenia paleosyberyjskiego, ze
    znaczącą domieszką genetyczną grup indoirańskich czy ogólnie indoeuropejskich,
    zasymilowaną językowo przez ludy turkojęzyczne. W Azji Centralnej haplogrupę
    R1a1 uważa się na ogół za ślad migracji irańskich (Irańczykami są m.in.
    Tadżykowie); jasne włosy i niebieskie oczy mieli nie tylko Sakijczycy i inne
    koczownicze ludy irańskie, ale także Tocharowie, reprezentujący bardzo wczesną
    migrację indoeuropejską w kierunku Dalekiego Wschodu. Przy okazji: w 2007 udało
    się uzyskać i zbadać próbki DNA (Y-SNP) z 11 szczątków mężczyzn zachowanych z
    różnych okresów (5500-1800 lat temu) na południowej Syberii (okolice
    Krasnojarska). Z _jednym_ wyjątkiem wszystkie należały do haplogrupy R1a1:

    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17534642?dopt=Abstract

    > Do trzech razy sztuka:)

    Racja. Adieu.

    --
    What Intelligence divine
    Could frame thy curious Design?
  • hassprediger 11.01.09, 11:24
    petrucchio napisał:

    > hassprediger napisał:

    >> ... na procenty pewnie i 10 braci Kozików z Koziej Wólki.

    >I tylko tyle potrafisz odpowiedzieć?

    >> A może nie chce mi się obnażać czyjejś dziecinnej ignorancji bo brak wiedzy o
    >> przekazie al Gardizi'ego takową jest. ... możesz sobie też to wykropkowywać bo
    >> byłby tam np. szyderczy śmiech.

    Jeszcze raz <<Oczywiście znasz teorię „Out of Africa”... Afryką Słowian jest
    Polska.>>

    Niżej są to dwie informacje równorzędne jedna mówi o częstości R1a1 w danej
    populacji to te 56%, druga o zmienności halpotypu wewnątrz grupy posiadaczy R1a1
    „wariancja sekwencji rejonu mikrosatelitarnego chromosomu Y”... pierwsza
    informacja więc mówi o pokrewieństwie, druga o starszeństwie między populacjami.

    <<<<„Wśród Polaków nie tylko jest najwięcej w Europie nosicieli R1a1, ale także
    wariancja sekwencji rejonu mikrosatelitarnego chromosomu Y jest większa dla
    polskiej populacji niż kumulacyjnie dla reszty europejskiej populacji[4].”>>>>

    Czyli to druga informacja mówi, że Polacy nie mogą pochodzić od żadnej innej
    populacji w Europie bo są mimo tego, że mniej liczni ok. 10 milionów posiadaczy
    R1a1 do 50 milionów reszty europejczyków, bardziej od nich zróżnicowani w
    wariancjach halpotypu R1a1.
    Mówiąc szczerze zaczynam wątpić w to, że jesteś jakimś prof. gościnie
    wykładającym we Wiedniu, bo masz problemy z odczytaniem ze zrozumieniem
    informacji z raptem dwóch zdań, na takie problemy cierpi w różnym stopniu 60-90%
    rzekomo wykształconej populacji.


    > Na temat pochodzenia Kirgizów jest mnóstwo legend i przekazów historycznych z
    > n-tej ręki. Według własnych podań z czasów szamańskich pochodzili od wilków.
    > Według genetyków, Kirgizi są zasadniczo pochodzenia paleosyberyjskiego, ze
    > znaczącą domieszką genetyczną grup indoirańskich czy ogólnie indoeuropejskich,
    > zasymilowaną językowo przez ludy turkojęzyczne.
    Ależ to wszytko można wytłumaczyć wędrówką słowiańskich skirów Kir'gizl'arów ;)
    na Ałtaj i kreolizacją nie tylko języka, ale i genów.
    Czy rudy wilk/pies miał genR1a1 przekaz historyczny jest ważniejszy niż jakaś
    legenda w której może być ziarno prawdy, wystarczy wpisać w google Wilcinus,
    Wilzenland, Wilzensaga i okaże się gdzie mieszkał naród Wielota Wilcynusa
    (Wilkinus), 40 żon miał na swym tronie kagan Rusów z 920, skoro jesteśmy przy
    legendach według legend to legenda historycznego związku Wilków, zapisana przez
    Skandynawów mówi, że Wilciniusz podbił Rusów, tworząc imperium Słowian, w
    czasach poprzedzających wędrówkę Kirgizów i zanik imienia Skirów-Turcilingów nad
    Dunajem.

    > W Azji Centralnej haplogrupę
    > R1a1 uważa się na ogół za ślad migracji irańskich (Irańczykami są m.in.
    > Tadżykowie); jasne włosy i niebieskie oczy mieli nie tylko Sakijczycy i inne
    > koczownicze ludy irańskie, ale także Tocharowie, reprezentujący bardzo wczesną
    > migrację indoeuropejską w kierunku Dalekiego Wschodu. Przy okazji: w 2007 udało
    > się uzyskać i zbadać próbki DNA (Y-SNP) z 11 szczątków mężczyzn zachowanych z
    > różnych okresów (5500-1800 lat temu) na południowej Syberii (okolice
    > Krasnojarska). Z _jednym_ wyjątkiem wszystkie należały do haplogrupy R1a1:

    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17534642?dopt=Abstract

    W Iranie R1a1 jest dość słabo reprezentowany Tadżykowie to najpewniej pierwotnie
    ten sam lud co Kirgizi tylko w jednej części uległ iranizacji w drugiej
    sturczeniu, zresztą sami Turcy używali słów - tytułów voyvoda (wojewoda) czy
    król (krallig) co być może jest starym zapożyczeniem od Słowian, mają końcówkę
    -nin i -ik-ek te ostatnie sami uważają za z pochodzenia słowiańskie.
    Geny znajdują się w ludziach, a nie w ziemi takie badanie może świadczyć tylko,
    że 5500-1800 lat temu mieszkali tam tacy ludzie, poza wyspowo Ałtajem ludy
    syberyjskie na zachód od Ałtaju czy Kazachowie mają mało R1a1. Hindusi z
    wyższych kast gen R1a1 posiadają w dużej ilości z niższych w mniejszej,
    struktura społeczna która trwa od podboju Indii 3500 lat temu przez
    postsznurowców. W Iranie częstość R1a1 zmniejsza się stopniowo od
    Tadżycko-Kirgiskiego nasilenia, co świadczy, że związane jest ono głównie z ich
    przybyciem.

    www.scs.uiuc.edu/~mcdonald/WorldHaplogroupsMaps.pdf
    >> Do trzech razy sztuka:)

    > Racja. Adieu. ja

    Ja, ja. Ich verstehe so dich für das ojro, du schreibst auf du unterstützst jede
    Dummheit.

    ps. Lubię mieć ostatnie zdanie ;) ale jak wiadomo „wyrzekała się żaba błota” a
    wawryło faflania na forum;)

    --
    Kamienny_Lud
  • hassprediger 01.02.09, 10:36
    petrucchio napisał:

    > hassprediger napisał:
    >
    > > Masz jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem, w czym ten to fakt potw
    > orek
    > > logiczno językowy, ma być sprzeczny z tą oczywistą konstatacją, przecież
    > ją w
    > > 100% potwierdza:)))
    >
    > Obawiam się, że to nie ja mam problemy tego rodzaju.
    >
    > > Zgadza oni nie wiedzą co mówią ale mówią Polacy nie pochodzą od Słowian,
    > > Słowianie pochodzą od małej grupy Polaków tutaj strzelam 10-20%, Słowiani
    > e
    > > pochodzą od Prasłowian (antycznych plemion czyli Suevów vel Wandali) któr
    > zy
    > > mieszkają nad Wisłą przepoczwarzeni w Polaków do dziś itd. itp.
    > > Słowianie mogą sobie pochodzić znad Dniepru, ale tak czy siak pochodzą od
    > > Prasłowian znad Wisły.
    >
    > Gratulacje. Będziesz mógł współzawodniczyć z niejakim Kaganem w konkursie na
    > bzdurę roku. Kto mówi "Polacy nie pochodzą od Słowian"? Polacy _są_ Słowianami
    > (zresztą nie ze względu na geny, ale na język, którego używają). Co niby
    > wskazuje na autochtoniczność Polaków? Odsetek posiadaczy haplogrupy R1a1?

    Rzymianie czy Włosi nie pochodzą od Latynosów, tylko odwrotnie, a Polacy nie
    pochodzą od Słowian, którzy są wynikiem czyli są wtórni do ekspansji narodu
    Wenedów (Wandali) znad Wisły (kraj od Łaby do Wisły), którzy nazwani mogą być
    też Sporami, czy Walinami. Taka jest różnica między moją wiedzą, a twoją
    semantyką nad którą jako dogmatyk wznieść się nie możesz.
    Zabawne, że powołujesz się na badanie Rębały et al. które to potwierdza. Badanie
    z 2002 daje liczbę zróżnicowania R1a1 0.994 dla Polaków co też to potwierdza ten
    „Out of Poland” dla nosicieli R1a1.
    Ale sam sobie jesteś winien, że dla tak drobnego interesiku jakim jest możliwość
    zarobienia paru ojro popierasz allochtonistyczne bzdury.


    „Introrsus illis Dacia est, ad coronae speciem arduis Alpibus eniunita, iuxta
    quorum sinistrum latus, qui in Aquilone vergit, et ab ortu Vistulae fluminis per
    immensa spatia venit, Vuinidarum natio populosa consedit. Quorum nomina licet
    nunc per varias familias et loca mutentur; principaliter tamen Sclavini et Antes
    nominantur.”

    VI wiek Jordanes
    „[…] jest Dacja, na kształt diademu uwieńczona stromymi Alpami, a wzdłuż ich lewego
    stoku, który skłania się ku północy, rozsiadł się, poczynając od źródeł rzeki
    Wiskla, na
    niezmierzonych obszarach liczny naród Wenedów. A choć ich imiona zmienne są teraz ,
    stosownie do rozmaitych szczepów, to przecież głównie nazywa się ich Sklawenami i
    Antami”

    Sclavini a Civitate Nova et Sclavino Rumunnensi, et lacu qui appellatur
    Murianus, usque ad Danastrum, et in Boream Viscla tenus commorantur: hi paludes
    silvasque pro civitatibus habent. Antes vero, qui sunt eorum fortissimi, qui ad
    Ponticum mare curvantur, a Danastro extenduntur usque ad Danubium, quae flumina
    multis mansionibus ab invicem absunt.

    VI wiek Prokop
    […] Także i imię mieli z dawien dawna jedno Sklawinowie i Antowie; jednych i
    drugich zwano bowiem dawniej Sporami, sądzę, że dlatego, ponieważ z dala
    rozproszeni z dala od siebie zamieszkują swój kraj. Dlatego mają też u siebie
    wiele ziemi; po drugiej stronie Istru bowiem przeważnie oni mieszkają”

    Geograf Bawarski IX
    […] Zeriuani, które jest takim krajem, że z niego wszystkie plemiona słowiańskie
    wyszły i ród,
    jak zapewniają, wywodzą”

    X wiek Masudi
    […] Tworzą oni liczne narody. Otóż między nimi jest jeden, przy którym z dawna
    od samego początku była władza; jego król nazywał się Madżak. Naród ten zwie się
    Walinjana; i temu narodowi zwykły się podporządkowywać pozostałe plemiona
    słowiańskie, ponieważ przy nim była władza i inni ich królowie jej ulegali (…)
    Lud ten jest wśród plemion słowiańskich najczystszej krwi; był on czczony pośród
    ich narodów i mógł się między nimi powołać na stare zasługi”

    ps. ależ ja jestem prawdziwym Kaganem - toris mundem - pochodnią świata;)
    --
    Kamienny_Lud
  • hassprediger 11.01.09, 13:25
    petrucchio napisał:

    > hassprediger napisał:
    >
    > > Czyli uznając siłę własnych argumentów pewnie uznasz, że Germanie
    > > to poszukiwani prasłowianie
    >
    > Nic podobnego. Po pierwsze, słowiański formant tworzący nazwy plemion od miejsc
    > a
    > zamieszkania brzmiał *-jan-. Po drugie to, do czego go dołączano, musiało być
    > odpowiednią nazwą terenową. Po trzecie, podobne sufiksy występowały i w innych
    > grupach języków.

    J jak już ustaliliśmy do XV nie istniało, było i i Y (i-grek) jak nazwa wskazuje
    i' greckie, więc co najwyżej germ-ian niekiedy tak piszą Polacy, a tak chyba
    Kurdowie germ-yan, ale nie oznacza to automatycznie by i-y słyszał i zapisywał
    rzymianin.
    www.google.pl/search?q=germyan&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a


    > > dlatego etymologie słowa Germanie wywodzę od therma- 'gorąco żar'
    >
    > Wyraz odpowiadający greckiemu <thermo-> 'gorący' nie występuje w takiej
    > postaci
    > w okolicznych językach
    Termy (Łaźnie) czy derma (derma) są pochodnymi od tego słowa, jako, że już się
    dowiedziałeś , że G mogło wymieniać się z D nazwa mogła znaczyć Dermanie –
    Dziermanie, od derka skóra, w jakich chodzili Scytowie vel Hunowie czyli od
    charakterystycznego ubioru.
    Wczesnośredniowieczną etymologię daje Paweł Diakon od germen zarodek co o tyle
    wydaje się prawdopodobne, że Prokop pisze, że Skalwenowie i Antowie nazwali się
    z dawien dawna Sporami (tutaj by było nie tak jak on chce od sporadyczny ale
    sporia zarodki), czyi potwierdzałoby, że to Słowian nazwano Germanami w
    starożytności, a nie Teutonów.

    > W każdym razie brak dowodów, że sami Germanie
    > kiedykolwiek określali się w ten sposób.
    Nazywali się Semnonami siemieni-siemia rodzina.
    > Nazwy <Germānī> użył
    > po raz pierwszy
    > Juliusz Cezar w opisie swojej kampanii przeciwko Ariowistowi -- baaardzo daleko
    > od Ilirii.
    > Niestety, nie wytłumaczył, skąd ją wziął.

    Wtedy jeśli od sporia-germen zarodki, mamy wiadomość od Tacyta, że
    najstarożytniejszym plemieniem Suewów są Semnoni rodzimy wyraz siemię-siemienni
    siemia-rodzina to samo co germen i zarodki czyli po prostu Cezar przetłumaczyłby
    nazwę własną Słewów na łacinę, siemię -siemia rodzina daje taka samą parę
    wyrazów jak germen-zarodek igermani rodzina-rodzenstwo
    Wiemy też od Tacyta, że nazwa Słewi była nazwą ogólnoplemienną plemion na wschód
    od Łaby do Wisły bo na niej miała się kończyć Słewia jest to samo terytorium
    które ma być krajem Wandali od Dunaju do Oceanu i nie była nazwą żadnego
    oddzielnego plemienia, oraz to, że Słewami nazywały się niekiedy plemiona które
    nie miały z Słewami żadnego pokrewieństwa, podobnie mogło być z nazwą Wandali
    czy Germanów.


    > tuzin hipotez. Moim zdaniem najbardziej wiarygodne jest wyjaśnienie, że ktoś
    > przetłumaczył Cezarowi nazwę Swebów, oznaczającą mniej więcej tyle, co "nasi,
    > swój lud, rodacy", a Cezar użył łacińskiego słowa <germānus> 'rodz
    > ony (np.
    > brat)'. Hipoteza ta ma tę przewagę nad innymi, że <germānus> to wy
    > raz
    > autentyczny i istniejący w łacinie od czasów przedklasycznych.

    Tylko, że nazwa Germanie to nazwa nowa dla Tacyta który umarł pod koniec I wieku
    n.e. germanus znaczy rodzeństwo, germ-inalis płciowy, germ-inativus rozrodczy,
    germ-en zarodek czyli to jest bez wątpienia słowotwórstwo którego tematem jest
    rdzeń germ- term- derm- ognisko rodzinne, pochodzenie od wspólnego ognia itp.
    skojarzenia słowotwórcze, kość z kości, krew z krwi, podobieństwa ściągnięta z
    kogoś żywcem skóra, pojęcie rasa to głównie ze względu na kolor skóry.


    > > słowińskiego sufiksu -nie ;) gorący płonący lud, tak jak nazwę Harów od h
    > arat
    > > płonąć.

    To słowo czeskie h, łączy się z brakiem G w ukraińskim i jest to stara cecha,
    jest to w odnotowanie w topografii góra Harawata (białorus. hara góra), Horyń itp.

    > Co to ma być "harat -- płonąć"? Słowiański wyraz naprawdę brzmiał *gorěti
    > (polskie <gorzeć> itd.). Przejście g > h występuje tylko w części j
    > ęzyków
    > słowiańskich (np. w ukraińskim i czeskim); w prasłowiańskim było *g. Nazwa
    > plemienna Hariów (nie "Harów" -- taka forma nigdzie nie występuje) najprościej
    > da się wytłumaczyć na gruncie germańskim. *harjo- (gockie harjis,
    > starogórnoniem. heri, staroang. here, staroisl. herr) oznacza 'zastęp, oddział,
    > armię'.

    A haridus-wieszcz, hariolatio-przepowiadać -gario gawędzić-mówić w łacine,
    mówić-słowianie hari - hAriowie-mówiący nieAriowie Niemcy.


    > tempora, o mores, Uniwersytetu Medycznego) przeprowadzono opublikowane w 2007
    > badania porównawcze 18 loci chromosomu Y dla 20 różnych populacji w krajach
    > słowiańskich. Wnioski są ciekawe, ale z braku miejsca wspomnę tylko o jednym z
    > nich: analiza wyników wskazuje na obszar nad środkowym Dnieprem jako
    > prawdopodobną ojczyznę Słowian.
    >
    > tinyurl.com/a5kxev
    >

    Te badanie jest dokładnie na tych samych danych z Polski co z 2002 nic inne go
    tam nie ma, oprócz odkrycia ameryki, że Polacy pochodzą od antycznych plemion;)
    to jest tylko allochtonistyczna interpretacja, że owi zostali praktycznie
    wyłącznie językowo zeslawizowani, jednak Mańczak wykazał, że to Polski jest
    leksykalnie najarchaiczniejszym językiem nie tylko słowiańskim ale i.e.
    Zastanawiałem się czy informacja Galla Anonima o tym, że Polska ma tę szczególną
    cechę, że nigdy w dziejach nie została całkowicie podbita może mieć jakieś
    potwierdzenie w genetyce, no i okazuje się ma, poszczególni faceci w Polsce są
    ze sobą mniej spokrewnieni w czasie niż reszta posiadaczy R1a1 w europie, innymi
    słowy acz to samo jakaś grupa być może nawet 100 000 osób w linii męskiej nie ma
    wspólnych przodków może od 5000 lat, co świadczy o tym, że taka populacja cały
    czas się w Polsce utrzymywała i nie była przez najeźdźców wytępiona.

    --
    Kamienny_Lud
  • ap13579 01.01.09, 22:03
    Mnie tam wszystko interesuje. Antropologia jest ok, dopoki nie
    słuzy roszczeniom terytorialnym, jak to dzieje sie na Bliskim
    Wschodzie.
  • drlaserovitz 02.01.09, 11:09
    Nie wazne jak dlugo, ale wazne jest, ze Slowianie byli pierwszymi
    ludami, ktorzy te ziemie zasiedlili na stale, o czy swiadcza n.p.
    slowianskie nazwy miast nie tylko w Polsce, ale i w b. NRD -
    wystarczy wyliczyc: Berlin (analogicznie do Deblin, Lublin czy
    Modlin), Budziszyzn (Bautzen), Chociebuz (Cottbus), Drezno
    (Drażdany, Dresden), Lipsk (Leipzig) czy Roztoke (Rostock) a nawet
    Lubeke, chyba najdalej na zachod polozone miasto zalozone przez
    Slowian (dokl. Luzyczan, ale wtedy byli oni praktycznie
    mieodroznialni od takich np. Polan)...
  • petrucchio 02.01.09, 12:41
    adept_ltd2_net napisał:

    > jak również Dublin...

    O, jak zwykle: great minds etc.

    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • drlaserovitz 02.01.09, 12:43
    Dublin to przypadek. Tak naprawde to nazywa sie on "Baile Átha
    Cliath" (Town of the Hurdled Ford)...
  • petrucchio 02.01.09, 12:51
    drlaserovitz napisała:

    > Dublin to przypadek. Tak naprawde to nazywa sie on "Baile Átha
    > Cliath" (Town of the Hurdled Ford)...

    No tak, ale słowiańscy osadnicy nazwali je Dublin. Chyba wiesz, że do dziś język
    polski spotyka się tam na każdym kroku. Nazwa Dublin (= Dęblin) uzasadnia nasze
    historyczne prawa do prasłowiańskiego Zielonego Ostrowa :-))

    --
    What Intelligence divine
    Could frame thy curious Design?
  • frakensztajn 02.01.09, 20:50
    A po co nam te dlugi irlandzkie?
  • petrucchio 02.01.09, 12:40
    drlaserovitz napisała:

    > Nie wazne jak dlugo, ale wazne jest, ze Slowianie byli pierwszymi
    > ludami, ktorzy te ziemie zasiedlili na stale,

    A co to znaczy "na stałe"? Germanie też zasiedlili tereny Polski "na stałe", a w
    każdym razie mieszkali na nich przynajmniej ok. 500 lat, aż do okresu "wędrówek
    ludów". Przed plemionami germańskimi mieszkały tu różne inne ludy, bliżej
    nieznane od strony językowej (nie wspominając o Celtach na Śląsku i w
    Małopolsce) -- i to wszystko było osadnictwo stałe, co nie oznacza "istniejące
    po wsze czasy". Słowianie połabscy zostali podbici i zasymilowani przez Niemców,
    odrębność Łużyczan już niestety zanika. Tu i ówdzie, jak wiadomo, Niemcy wyparli
    Słowian, a potem Polacy -- Niemców. W ogóle w mało którym miejscu w Europie mamy
    ciągłość etniczną trwającą od starożytności, ale zwłaszcza narody uważające się
    za historycznie pokrzywdzone, nieufne wobec sąsiadów i podatne na ksenofobię, na
    każdym kroku próbują mitologizować swoje "prawa do ziemi".

    > o czy swiadcza n.p.
    > slowianskie nazwy miast nie tylko w Polsce, ale i w b. NRD -
    > wystarczy wyliczyc: Berlin (analogicznie do Deblin, Lublin czy
    > Modlin),

    OK, Berlin jest prawdopodobnie nazwą połabską, ale ogólnie rzecz biorąc taka
    "analogia" jest nic niewarta bez szczegółowych badań. Równie dobrze mógłbyś
    dowodzić słowiańskości Dublina.

    > Budziszyzn (Bautzen), Chociebuz (Cottbus), Drezno
    > (Drażdany, Dresden), Lipsk (Leipzig) czy Roztoke (Rostock) a nawet
    > Lubeke, chyba najdalej na zachod polozone miasto zalozone przez
    > Slowian (dokl. Luzyczan, ale wtedy byli oni praktycznie
    > mieodroznialni od takich np. Polan)...

    Wrzucasz Łużyczan do jednego worka z Połabianami, a to były różne ludy, zresztą
    językowo odróżnialne od Polan już w czasach piastowskich i niekoniecznie z nimi
    zaprzyjaźnione. Przy różnych okazjach królowie polscy brali udział w kampaniach
    niemieckich i duńskich przeciwko Połabianom i Pomorzanom. Mieszko I, a po nim
    Krzywousty, zdobywali Kołobrzeg przecież nie na Niemcach. Tworzenie państwa
    przez Piastów, to nie było zapraszanie braci-Słowian do współpracy z miłym
    uśmiechem, tylko walka o władzę i ekspansja terytorialna, nieraz dość
    bezwzględna i brutalna, najpierw kosztem sąsiednich plemion, potem całych
    prowincji. Nie żebym robił im z tego powodu wyrzuty, zwłaszcza że nadaję ze
    stołecznego grodu Polan, ale nie ma co ich idealizować.

    --
    Może to wszyćko bez te atomy,
    Że waryjota... momy.
  • drlaserovitz 02.01.09, 12:49
    1. Nie zasiedlili na stale - na stale (w sensie ciaglosci osadnictwa
    i nazw osad) zasiedlili je po raz pierwszy Slowianie, o czym
    swiadcza te slowianskie nazwy tysiecy miejscowosci na terenie
    dzisiejszych Niemiec...
    2. Nie rozdarabniajmy sie w detalach. Mowa byla o Zachodnich
    Slowianach - do dzis jezyki Zachodnich Slowian sa do siebie brdzo
    zblizone, a wciaz tez istnieja roznice miedzy dialektami lechickimi
    a nawet dialektami jezyka polskiego...
  • petrucchio 02.01.09, 12:56
    drlaserovitz napisała:

    > 1. Nie zasiedlili na stale - na stale (w sensie ciaglosci osadnictwa
    > i nazw osad) zasiedlili je po raz pierwszy Slowianie, o czym
    > swiadcza te slowianskie nazwy tysiecy miejscowosci na terenie
    > dzisiejszych Niemiec...

    Ale są tam też nazwy germańskie, celtyckie i niezidentyfikowanego pochodzenia.
    Rozumiem, że słowiańskie są lepsze, bo "nasze". W Polsce z kolei też mamy dość
    grube pokłady nazw przedsłowiańskich.

    --
    To my, pingwiny!
  • charioteer1 02.01.09, 13:10
    Zeby nie wspomniec o polonizowaniu nazw niemieckich po wojnie...

    --
    How do you know but ev'ry Penguyn that cuts the airy way,
    Is an immense world of delight, clos'd by your senses five?
  • laserovitz 02.01.09, 13:17
    Jakim polonizowaniu? W ponad 90% to byl powrot do historycznych nazw
    slowianskich, np. z Hindenburga do Zabrza, albo proste poprawienie
    tymczasowych "witz" na oryginalne "wice", np. Gleiwitz na
    Gliwice......
  • petrucchio 02.01.09, 15:48
    laserovitz napisała:

    > Jakim polonizowaniu? W ponad 90% to byl powrot do historycznych
    > nazw slowianskich...

    W znacznym procencie przypadków był to, nomen omen, wandalizm językoznawczy
    uprawiany przez KUNM. Wskutek ignorancji lub pośpiechu "nazwotwórców" zmieniano
    nawet oryginalne nazwy słowiańskie (a w Prusach Wschodnich -- bałtyjskie) na
    ahistoryczne, potworkowate spolszczenia nazw niemieckich (mniej więcej tak, jak
    by to pewnie zrobił nasz forumowy kolega Hassprediger). Jest to tym
    przykrzejsze, że do KUNM należało kilku wybitnych językoznawców, w tym (prócz
    Nitscha i Taszyckiego) prof. Rudnicki z Poznania, zasłużony badacz nazw
    miejscowych, ale przy tym endek i fanatyczny autochtonista, co w kwestiach
    terytorialno-onomastycznych najwyraźniej odbierało mu zdrowy rozsądek.

    --
    What Intelligence divine
    Could frame thy curious Design?
  • dalatata 02.01.09, 16:18
    niestety dzialalnosc KUNM, ktora chyba pod inna nazwa dziala nadal, jest raczej
    niechlubna. wymyslono cala mase nazw, ktore to mialy przywracac np. ziemie
    odzyskane do 'macierzy'. a byl to, jak slusznie napisales wandalizm jezykowy.

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • laserovitz 02.01.09, 13:15
    Akurat slowianskie tam wyraznie dominuja... I Niemcy wcale tego nie
    kryja!
  • charioteer1 02.01.09, 13:18
    Kagan, przeczytaj laskawie post, na ktory odpowiadasz i przestan smiecic. Bo jak
    nie, to bede pisac do forum.abuse po kazdej twojej odpowiedzi na moj post.

    --
    March of the penguins
  • drlaserovitz 02.01.09, 12:49
    PS: Dublin to Baile Átha Cliath...
  • frakensztajn 02.01.09, 20:48
    Tez sie o to pytalem...
  • jola_z_dywit_2006a 03.01.09, 02:40

    zastonowienia jest rozniez stanowisko Hassprediger.
    W swietle np:
    - "Uklad o Stosunkach Doborsasiedzkich" Skubieszewskiego i jego listow tak
    jednostronnie favoryzujacych Niemcow.
    - Mapa granc z 1937 r w dalszym ciagu wisi w Bundestagu.
    - Ostatnio, atlas samochodowy z ta mapa sprzedawany w Polsce zostal uznany przez
    polskie wladze.
    - Gospodarcza wizyta Merkelowej we Wroclawiu bez udzialu strony rzadu polskiego itp

    Mozna twierdzic, ze obecnie narodowosc (grupy interesu) nie ma sensu. Ale ci co
    glosza ta propaganda sami mocno trzymaja sie swoich grup interesu.

    Nam Polakom, Niemcy od stuleci wciskaja ze "niemcy ponad wszystko" a my to nic
    jestesmy warci.
    Robia to przy uzyciu kosciola katolickiego i czesci naszych wykszalconych idiotow.

    Na tym tle dywagacje czy bylismy tu dopiero od VI w. czy od zawsze maja jednak
    znaczenie. Ci ktorzy wciskaja nam kit sami nie odcinaja sie od swoich korzeni.
    Dlaczego wiec my mamy dobrowolnie pozbywac sie sily witalnej jaka daja "korzenie" ?
    Dost wyraznie to widac w USA w grupie spolecznej afroamerykanow w zestawiewniu
    chocby z nowymi przybyszami z Azji.
  • dalatata 03.01.09, 02:55
    to jakiez to znaczenie ma czy 'my'tu bylismy od VI wieku czy 'od zawsze'? i co
    to jest 'od zawsze'. od malpy?

    na czym polega wciskanie 'nam', ze Niemcy ponad wszystko? i kto to tak dokladnie
    robi?

    i mnie tam zadne korzenie nie daja 'sily witalnej', ale moze to tylko mnie. jest
    mi dalece rybka czy moj praszczur Zaba z Dalatatow mieszkal w Dalatatach od VI
    wieku, czy tez jego jeszcze praszczury miekszkali w jurtach na tym miejscu
    pareset lat wczesniej. bardzo watpie, zebym mogl te ziemie odzyskac.

    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • jola_z_dywit_2006a 03.01.09, 03:36

    Jezeli nie mozesz zrozumiec to o czym mowe to zajrzyj do psychologii wychownia
    dzieci.
    Albo, jak juz wspomnialem, do opracowan dlaczego afro-amerykanie ktorzy sa od
    zawsze w USA maja mniejsze osiagniecia niz slabo mowiace po angielsku, pierwsze
    pokolenie z Azji.

    Byly takie robione po rozruchach w LA gdzie afro-amerykanie niszczyli azjatyckie
    budki z zywnoscia czy ciuchami. I strzelali do strazakow ktorzy gasili te pozary.

    P.S.
    Co znaczy "od zawsze" w kontekscie komentowanego artykulu to chyba oczywiste.
    Jak nie to przeczytaj go jeszcze raz.

    "od zawsze" w kontekscie afro-amerykanow w USA znaczy od czasu kiedy tam ich
    przywieziono jako niewolnikow.

    Sadze ze znasz pochodzenie angielskiego slowa Slowianie.

    Szczesliwego Nowego Roku.

  • dalatata 03.01.09, 13:05
    uwielbiam takie sciemy. bardzo prosze bez protekcjonalnosci i psychologii
    wychowania. chcesz mi nia epatowac, to prosze mi dac przyklad co psychologia
    wychowania ma do powiedzenia na temat korzeni etnicznych.

    co wiecej, o ile wiem watek jest o slowianach a nie o rozruchach w LA i
    Afroamerykanach, wiec trzymaj sie moze jednak tematu.

    i ja nadal nie wiem, co to znaczy 'od zawsze'. ale chetnie sie dowiem.


    --
    a malinka is for life, not just for Christmas!
  • adept44_ltd 03.01.09, 09:55
    a jakieś dowody na to, co tu nieskładnie piszesz, są???
    i w związku z drugim postem - to z tego wynika, że korzenie dołuję???

    --
    teraz to za zbyt głośne śpiewanie w chórze kościelnym...
  • petrucchio 03.01.09, 20:38
    jola_z_dywit_2006a napisał:

    > Nam Polakom, Niemcy od stuleci wciskaja ze "niemcy ponad wszystko"
    > a my to nic jestesmy warci.

    Jolu, pomijając już idiotyzm sporów o miedzę nie istniejącą od prawie dwóch
    tysięcy lat, czy rozumiesz różnicę między terminami "Niemiec" a "Germanin"?
    Germanie w sensie, o jakim tu mówimy, to nie Hakata z czasów rzymskich, ale po
    prostu ludy używające języków z grupy germańskiej. Dziś są to Szwedzi,
    Norwegowie, Duńczycy, Farerowie, Islanczycy, Holendrzy i Flamandowie,
    Fryzyjczycy, wszelkie narody anglojęzyczne i niemieckojęzyczne, Afrykanerzy, a
    nawet Żydzi, o ile posługują się jidysz (bo to też jest język germański).

    Jeśli cię to pocieszy, ci Germanie, którzy w czasach rzymskich zamieszkiwali
    Polskę byli językowo dalej spokrewnieni z Niemcami, niż Niemcy są spokrewnieni
    ze Szwedami lub Anglikami. Cała wschodnia podgrupa języków germańskich wymarła,
    a o ile wiem, Wandale, Goci ani Gepidowie nie zostawili testamentu, w którym
    zapisują swoją ojczyznę sprzed "wędrówek ludów" Niemcom. Nic też nie wiadomo o
    tym, żeby byli wrogo nastawieni do Słowian. Jacyś Słowianie z pewnością żyli w
    obrębie wpływów "państwa" Ostrogotów na stepach czarnomorskich i raczej sporo
    zyskali na tym sąsiedztwie, sądząc z liczby i charakteru zapożyczeń
    wschodniogermańskich w językach słowiańskich.

    > Dlaczego wiec my mamy dobrowolnie pozbywac sie sily witalnej jaka
    > daja "korzenie" ?

    Jaką "siłę witalną" dają ci wydarzenia sprzed kilkunastu wieków, o których nawet
    nie wiesz nic konkretnego? A może bajka o Wandzie, co nie chciała Niemca, jest
    dla ciebie ważniejsza niż wiedza o tym, jak było _naprawdę_? Jeśli tak, to twoje
    prawo, ale bajki to nie jest temat do rozważań na Forum Nauka.

    --
    "Everyone who believes in telekinesis, raise my hand." -- James Randi
  • latarnick 04.01.09, 11:58
    oraz Wandali!

    Vale Godlowski.

    --
    ktoś w żłobie leży aby inny ktoś mógł u żłobu siedzieć

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka