Piekarnia kłos przy dmowskiego Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    ostatnio odnoszę wrażenie że szef/kierownik piekarni nakazał kroić dziewczynom tylko zupełnie zimny chleb bo przez moje ostatnie cztery wizyty w piekarni nie pokrojono mi ani razu chleba ponieważ, jak twierdził sprzedawca, jest ciepły. Dziwi mnie to podejście ponieważ wiele razy krojono mi faktycznie jeszcze ciepły (nie goracy) chlebek a ostatnio trzy razy chleb był prawie zupełnie zimny a odmówiono mi pokrojenia. Za tym ostatnim zapytałem nawet co sie dzieje, dostałem odpowiedz ze jest nowa maszyna i nie mozna kroić ciepłego pieczywa. Najlepsze ze w tej piekarni nigdy nie kupiłem jeszcze zupełnie zimnego pieczywa bo schodzi na pniu czyli z usługą krojenia można sie pożegnać. Czy tylko ja wysnuwam taki wniosek... ?
    • ludzie! ale macie problemy
      • No i po co się odzywasz sieroto jedna jeżeli nie masz nic do powiedzenia.

        Tak, od jakiegoś czasu zauważyłem to ale osobach przede mną, myślałem, że o ilość osób w kolejce chodzi, nie dopytywałem, nie miałem w tym interesu. To dziwne, bo kupno pokrojonego chleba nie powinno być problemem - a co ma temperatura do nowej maszyny tez nie wiem. Ale jestem pewien za to, że zniechęci to jakąś część klientów i skargi dotrą do właściciela. I na pewno ktoś wie lepiej od nas dlaczego tak się dzieje.
    • Mnie odmówiono pokrojenia ciepłego chleba w innych piekarniach. Coś musi być na rzeczy.
    • Przecież powszechnie wiadomo że ciepłego pieczywa się nie kroi, bo ciasto zostaje na nożycach, zasycha, a potem trzeba je skrobać.
      W domu też sobie kroicie ciepły chleb?
      Albo ciepły bierzecie, albo krojony.
      Jeszcze źle.
    • Nikt was nie uczył,że krojenie/miksowanie itd. ciepłych/gorących potraw,tępi ostrza ????
      --
      „Bogactwo nie jest ulgą w kłopotach – jest tylko zmianą kłopotów”
    • Co do piekarni przy ulicy Dmowskiego nie mogę wypowiedzieć się pozytywnie i już nie chodzi o krojenie chleba (bo raz dostaje pokrojony cieplutki innym razem nie kroją!!) tylko z przykrością muszę stwierdzić że pieczywo nie jest tak rewelacyjne w smaku jak kiedyś jak i również kupując duży chleb w środku jest mnóstwo dziur,ja rozumiem że może zdarzyć sie to raz,dwa ale co drugi dzień... i to połowa chleba jest tak dziurawa,że nie ma możliwości jej posmarować
      Zostaje wrócić z chlebkiem ale ileż tak można:(

      • Akurat kupuję tam chleb od dłuższego czasu , jakoś nie zauważyłem zmian jeżeli chodzi o jego jakość. Powracając do tematu krojenia logiczne jest, że nie kroi się ciepłego pieczywa. A przecież jak napisałem chodzi mi o zimny chlebek lub prawie zimny... Z resztą ostatnio wszystko wróciło do normy i całe szczęście :)
    • KŁOS się bardzo spinkolił.
      • ostatnio kupowałam w Kłosie na Hotelowcu drożdżówki. Poprosiłam panią o zapakowanie 3 drożdżówek każdej osobno - były do pracy dla mojej rodziny- każdy pracuje oczywiście gdzie indziej. Najpierw zapakowała razem, potem z miną udzielnej księżnej osobno mrucząc coś pod nosem, w końcu je prawie rzuciła na ladę. Albo córka szefa, albo długo nie popracuje....
        Poczułam się jak za swojskiej komuny, dziękuję :(
    • Witam , a ja ostatnio stwierdzam, iż szew zatrudnia chyba Swoje znajome ( a może do czegoś innego). Tyle razy ile tam byłem po cokolwiek by kupić , spotkałem się z tak nieuprzejmą obsługą, że z zakupów zrezygnowałem w tym miejscu . Znalazłem coś skromnego ale równie dobrego. Różnica jest ogromna w obsłudze klienta( a to się teraz ceni).

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.