Semipad to oczywiście biustonosz półusztywniany ;) Przez chwilę miałam dzisiaj w domu cztery na stanie, więc się pokuszę o krótką charakterystykę: semipad w dobrym rozmiarze jest si, semipad w złym rozmiarze pochodzi ode Złego.
Mam dwa Pour moi? Opium w prawidłowym rozmiarze 34DD i bardzo je lubię (tylko ich obwodów nie lubię, ale to inna kwestia) - trochę zaokrąglają, bardzo wypychają do przodu, pod bluzką wyglądają świetnie. Miałam też 34E, ale szybko odesłałam - dziób jak się patrzy. Zachęcona jednak pozytywnym w sumie doświadczeniem z półsztywniakami, nabyłam drogą kupna La Senzę (
taki krój, tylko wzorek inny) 34E (bo miała być ponoć taaaka małomiskowa) i
Mimi Holliday w regularnym 32E.
La Senza jest guzik, a nie małomiskowa, bo dziobuje identycznie jak Opium 34E, a Mimi... Mimi jest dziwna. Też wydaje mi się, że była po prostu za duża (i za ciasna, ale to swoją drogą), ale to jeszcze muszę bardziej potestować. W każdym razie wniosek ogólny jest taki: semipady są fajne i mogą dobrze leżeć, tylko trzeba bardzo, bardzo ostrożnie dobierać rozmiar. Tak więc z powodu pewnych ciągle jeszcze istniejących braków w zaopatrzeniu w fajne, miękkie half-cupy, zachęcam do ich testowania, mogą bardzo pozytywnie zaskoczyć :)
--
Biuperfekcja - bieliźniany kącik egoistyczno-ekshibicjonistyczny
Biuperfekcyjny blip ;)