Ekhm. Być może jestem ewenementem na skalę światową, ale mnie Antośka zadziobowała. Na kwadratowo (taki mocno spłaszczony od frontu dziób) jak kiepsko dobrany półsztywniak :P W mniejszą miskę się nie wcisnęłam, być może szerszy obwód by pomógł, ale już nie miałam siły mierzyć. Co gorsza jednak, zanim zmierzyłam wersję teal/black kupiłam na eBayu heather ;) Pycha mnie zgubiła, byłam przekonana, że wszystkie Maszkarady z pionowym cięciem będą na mnie dobrze leżeć. Oh well... Liczę jeszcze na jakiś cud, no wiecie, krawcowej się krzywo uszyło czy coś w tym rodzaju, ale to pewnie płonne nadzieje. Zdam relację jak przyjdzie ;)
--
Biuperfekcja - bieliźniany kącik egoistyczno-ekshibicjonistyczny
Biuperfekcyjny blip ;)