Ja też wolę pocztę. Jestem w podobnej sytuacji jak Ty, uczelnia 30 km od domu, jak nie mam zajęć akurat to jest ok, ale dzisiaj nie miałam jak tej paczki odebrać. Kurier mi na uczelnie nie przywiezie, bo to nie jego rejon, poza tym nie lubię wychodzić w trakcie zajęć, a ciężko się tak umówić, żeby trafił w przerwę. Powiedziałam kurierowi, żeby zostawił paczkę w oddziale, żebym sobie sama mogła odebrać i to był błąd. Sprawdziłam mapę, wszystko fajnie, oddział za jakimś dużym budynkiem, ale łatwo do niego dojść, bo są drogi między budynkami. I przychodzę na miejsce, a ten duży budynek to jakaś fabryka i te wszystkie dróżki są ogrodzone płotem. Pół godziny straciłam, żeby obejść to ogrodzenie, bo zaczęłam od tej strony, od której akurat nie było przejścia i się musiałam wracać na drugą. Już więcej tego błędu nie popełnię, nie dość, że sam dojazd w obie strony zajął mi godzinę, to jeszcze musiałam się bawić w małego odkrywcę. A na pocztę mam tylko pięć minut spacerkiem od domu...
--
60G (68/91)