Zostaje mi czekać na jakieś ferie lub chorobę, która mnie
przygwoździ do jednego adresu na parę dni. Z Ukrainy ciągnie grypa,
a ja tamte tereny często wizytuję, zatem nie zostaję bez nadziei.
Nielekko mi z tym, bo po latach doświadczeń (tak, tak, już latach)
uznałam, że jednak wolę lekko sztywne plandże od wszystkiego innego.
A te Ewine są już legendarne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.