Dokładnie tak. Zacznijcie Państwo od tego, na co możecie sobie
pozwolić.
Istnieje szansa, że jak posłuchacie tego, co mówią klientki, to na
biustonoszach na szczupłe małobiuściaste nie popłyniecie.
Dodam tylko, że to także dorosłe kobiety, nie tylko dziewczynki. To
Was nie przerośnie (chyba że bardzo się postaracie, żeby popełnić
jakiś błąd, nie będziecie słuchać klientek czy coś).
Biustonosze na duży biust to dla odmiany wyższa szkoła jazdy i firma
do tego stopnia nieprzygotowana do poszerzenia rozmiarówki teraz
popłynęłaby na nich z całą pewnością.
Zrobilibyście Państwo coś, co by się do niczego nie nadawało, zatem
nikt by tego nie kupował, zatem uznalibyście, że się nie sprzedaje,
bo pewnie mało kobiet ma takie rozmiary i tak by się Wasza przygoda z
poszerzaniem rozmiarówki zakończyła.
A tak, jak zaczniecie się trochę lepiej orientować w konstrukcjach,
to wejdziecie sobie (powoli) w kolejne grupy rozmiarowe.
Tak, żeby nie proponować kobietom bubli. Wtedy (i dopiero wtedy)
Wasze nowości spotkają się z zainteresowaniem biuściastych i
sprzedadzą bez problemu. Ale to naprawdę jest wyższa szkoła jazdy,
nie do osiągnięcia na tym etapie rozwoju Waszej firmy.
Proponujemy Wam zaczęcie od czegoś prostszego, na czym też zarobicie
(jeśli nie popełnicie głupiego błędu) a dopiero potem przejście do
czegoś bardziej skomplikowanego, na czym zarobicie tylko jeśli
będziecie dobrze przygotowani. Bo na dużym biuście złą konstrukcję po
prostu lepiej widać.
Naprawdę życzymy Wam jak najlepiej. Dlatego zacznijcie od kontaktu z
naszym siostrzanym forum "Lobby małobiuściastych".
--
Lepiej późno niż później, czyli kostiumy kąpielowe część I
a doły od kostiumów w części II