Nie zły brafitting tylko brak porozumienia!
Autor:
myff
20.11.09, 14:41
Hm, jak dla mnie tytuł wprowadza pewne zamieszanie. Co jest złym brafittingiem?
Złe samopoczucie podczas menstruacji? Złe samopoczucie podczas pms? Myślę, że
złym brafittingiem jest upór. Szalony upór przy swoim, ja wiem lepiej co jest
dobre dla pani i wcisną panią w to dobre czy pani tego chce czy nie- jak dla
mnie sytuacja wygląda analogicznie jak w przypadku tzw. pań z bieliźniaka.
Przychodzi kobieta z 80cm pod biustem i prosi o obwód 70, a pani sprzedawczyni
łapie się za brzuch ze śmiechu, bo sama nosi 75 a jest szczuplejsza od klientki!
I zaczyna, że to za ciasne, że to dusi. Wie lepiej co będzie pasowało tej pani i
upiera się przy tym jak szalona. I tu jest analogicznie, nie można traktować
człowieka jako bezmyślnego bydlątka, jak kobieta mówi, że jej za ciasno w 70 to
dać na początek 75- przecież nie może w tym chodzić o to, żeby człowieka
uszczęśliwiać wbrew jego woli. Ja jestem brafitterką i mam patent na to co jest
dobre dla piersi a co jest niedobre, a ty kobieto milcz. Oczywiście wina jest po
obu stronach w tych wypadkach, bo jeżeli klientka przychodzi bierze co jej dają,
a rzeczywistości jej nie pasuje , a potem rozpowiada, że w takim a takim sklepie
to chłam i byle co wciskają no to jest bardzo nieładne. Życie to sztuka nie tyle
kompromisu ile dialogu. Trzeba rozmawiać. Jak klientka nie powie brafitterce, że
ją bardzo ciśnie, to skąd ta druga ma wiedzieć? Wyczytać z lotu ptaków. Ludzie
bywają nieasertywni, no to tego nikt ich nie nauczy. W końcu to dorosłe kobiety
i jeżeli one nie potrafią zadbać o swoje, o swój komfort , to nikt przecież tego
nie zrobi za nie. A być może to najlepszy moment na zmianę tego stanu rzeczy?
Powiedzieć głośno, zdecydowanie NIE- nie pasuje mi ten stanik, ciśnie i ma
brzydki wzorek- przecież sklep zarabia na zadowolonych klientach oni wracają,
wracają z koleżankami, siostrami etc. zadowolenie klienta z produktu jest dla
sklepu priorytetem. Pomyślcie o tym drogie panie:)
--
Kickapoo