Chcę napisać o jednej rzeczy, której byłam świadkiem. To jest taka mikrouwaga.
Zaglądają do tego wątku brafitterki, więc to dobre miejsce.
Jeśli widzicie, że do sklepu wchodzi dziewczyna, która ubrana jest powiedzmy w
czarną skórę nabijaną ćwiekami, ma kozaki do uda na szpilce, wyrazisty make-up i
takąż urodę to nie proponujcie jej cielistego Harmony:) To nie ma sensu, mówię Wam!
Chodzi mi o to, żeby zwracać większą uwagę na styl, który ma klientka. Choćby
faktycznie wg was ten Harmony miał cuda zrobić z jej biustem to ona go w życiu
nie kupi.
Dziękuję za uwagę.
:)
--
wszystkie matki są boskie