Tak wlasnie odbieram ten watek: jako asekuracje i usprawiedliwianie
z gory bledow "w sztuce".
Co innego niekompatybilnosc/niedopasowanie danego modelu do danego
biustu, ktora wychodzi przy dluzszym noszeniu i ktorej nie ma szansy
wylapac podczas mierzenia, badz problem stanikow J+, ktore po prostu
sa zle skonstruowane i nie ma na to na razie rady, a co innego
sprzedanie osobie na poczatku drogi stanikowej biustonosza z za
malymi miskami (co do luznosci obwodow to juz nie jest takie proste,
bo rozna jest podatnosc i odpornosc na sciskanie), co jest
ewidentnym bledem.
Tlumaczenie, ze klientka sie uparla i trzeba bylo jej sprzedac, bo
inaczej niczego by nie kupila - rozumiem, ze zyc za cos trzeba, ale
na dluzsza mete to wlasnie jest strzelanie sobie w stope, bo
klientka w domu ochlonie, ponosi zly stanik, pooglada sie w nim,
porowna i uzna, ze jednak zle jej doradzono. I nie wroci wiecej.
Mnie w Abrakadabrze pani wrecz powiedziala, ze mnie w niezupelnie
dobrze lezacym staniku nie wypusci:), gdyby nie to, pewnie bym z nim
wyszla (po czym w domu na spokojnie stwierdzila, ze mam nastepny
stanik, dla ktorego musze poszukac kolejnej wlascicielki), bo
strasznie laknelam jakiegos czarnego plunga i po niego wlasnie
przyszlam. Zamiast tego wyszlam z fioletowa Maia, ktora plungem nie
jest, ale lezy ladnie i nosze ja z zadowoleniem. Owszem, pani
brafitterka ryzykowala, ze sie zaperze, zrobie awanture/trzasne
drzwiami/zrobie sklepowi czarny PR wsrod znajomych (bo przeciez mnie
nie znala), ale nie dala mi wyrzucic pieniedzy w koronki. Chwala jej
za to:)
Kolejna sprawa: tlumaczenie bledow zawodowych "zlym dniem" badz
legendarnym PMS-em jest nieprofesjonalne, a wrecz smieszne. Trudno
traktowac powaznie na gruncie zawodowym kogos, kto w ten sposob sie
tlumaczy, niezaleznie od uprawianego zawodu.
Dalej: jesli do sklepu przychodzi osoba nieuswiadomiona, badz
uswiadomiona teoretycznie, bez doswiadczenia w ostanikowywaniu
wlasnego biustu, to obowiazkiem BRAFITTERKI jest dopytywanie sie,
czy dziewczynie wygodnie, czy obwod nie cisnie za mocno. Osoba
swiezo uswiadomiona teoretycznie ma prawo nie wiedziec, jak bardzo
scisly ma byc obwod i moze byc przekonana, ze powinien wrecz
miazdzyc zebra. Majac na sobie stanik w przymierzalni, nawet przez
pol godziny, mozna byc przekonanym, ze dany poziom scisniecia sie
wytrzyma (a niektorzy sa wytrzymali na bol), natomiast noszac ten
sam stanik przez ponad 12 godzin, energicznie sie w nim ruszajac,
troche pocac, ten sam scisk odbiera sie jako nieznosny. W wiekszosci
przypadkow jesli juz przy mierzeniu stanik dokucza, potem jest tylko
gorzej.
I ostatnie: jesli nie mozemy wysylac nieuswiadomionych kolezanek do
polecanych na forum sklepow to, przepraszam, GDZIE mamy je wysylac?
Sklepy reklamujace sie jako "Sklepy z brafittingiem" maja wlasnie
dobierac klientkom staniki, a zastrzeganie z gory, ze "owszem,
dobierzemy ci stanik, ale byc moze niezbyt dobrze" jest niepowazne.
Podsumowujac: jesli jakiemus sklepowi zdarzy sie wpadka to nalezy o
tym OD RAZU pisac w watku danego sklepu: w ten sposob ma sie szanse
na wyjasnienie sprawy. Jesli ktos sie z jakichs powodow boi o tym
napisac... to coz, jego problem.
--
madrosc zyciowa prosto z forum;)
"najgorsze własnie przespać sie na 1 randce, bo potem taki odczepić
się nie chce" (c) beat_2005
Klopotliwy Przedmiot Pozadania