Uświadomiona jestem od kwietnia, ale dość szybko skompletowałam sobie stanikową
garderobę. Oczywiście nowe staniki robią z mojego biustu po prostu cudo, ale nie
mogę odżałować niektórych nieuświadomionych marek:( W kanadyjskiej La Senzy
uwielbiam serię staniczków z gładkimi miskami, jednokolorowych lub w delikatny
deseń. Ale ok, to jeszcze przeboleję. Natomiast dzisiaj serce mi się krajało
podczas wizyty w niemieckim Karstadzie - chyba z pół godziny chodziłam między
półkami z Passionatą - takie śliczne, delikatne staniczki:(((( Piękne
przeźroczystości, delikatne hafty, po prostu cud miód. I co z tego skoro nie ma
mojego 65e? Nawet bym była skłonna kupić kontynentalne 70e, ale nie było z
żadnego modelu:(((( Dlaczego nie chcą rozszerzyć swojej rozmiarówki:(((
--
Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.