Czasem wystarczy pociągnąć rozmiarówkę dalej. Skoro maskaradkowe
antośki dziewczyny mogą nosić o rozmiar albo i 2 za szerokie, a i tak
leżą lepiej niż niektóre inne staniki, a na dużych biustach też
układają się pięknie, to wystarczy, żeby taka firma po prostu
pociągnęła dopracowany model dalej.
I nie ma co się obawiać, że się nie sprzeda, bo np. gorsety antośkowe
w kategorii do H czy do J nie miałyby żadnej konkurencji, przez co
trafiłyby do większej ilości tego rynku niż w przypadku rynku do G.
Czasem zastanawiam się, czy te duże firmy nie wydają już zupełnie
żadnych pieniędzy na badania i rozwój, a tylko dodają raz na rok nowe
kolory do tego, co wcześniej wymyśliły, Tymczasem mniejsze i
biedniejsze firmy idą do przodu szybciej i sprawniej...
--
Lepiej późno niż później, czyli kostiumy kąpielowe część I
a doły od kostiumów w części II