maheda napisała:
> Czasem po prostu konstrukcje są osobne dla 65, 70 i 75, a osobne
dla 80, 85 i
> 90. Nie wiem natomiast (jeszcze?), jak sprawa detalicznie wygląda w
> poszczególnych firmach :)
Jeżeli chodzi o Maskaradki, to dam sobie uciąć głowę, że jednak
odrobinę różnicują te miseczki. W bardzo wielu przypadkach 30G jest
na mnie dobre w miskach, ale przyciasne, za to 32FF jest troszkę za
małe i spłaszcza (choć to teoretycznie ta sama miska, o tej samej
szerokości fiszbiny). Przez to, że w stanikach tej marki wpadłam w
dziurę międzyrozmiarową (optymalny byłby rozmiar 32FF i pół ;))
bardzo dokładnie porównuję egzemplarze w różnych rozmiarach i jestem
pewna tych różnic. Odnośnie innych firm nie dam sobie głowy uciąć ;)
> Pełna zgoda. Jak patrzę na te 60tki (nie tylko, ale na nich problem
widać
> najbardziej) z dużymi literkami miseczek, z fiszbinami na plecach,
to się chce
> normalnie płakać - na kogo one są szyte?...
Tu pełna zgoda - te staniki po prostu nie mają szans na nikim dobrze
leżeć. Jeszcze najznośniej w tej strefie rozmiarowej wygląda Rio, ale
ono tylko do 28H, powiedzmy, że nawet realnie HH. Inna sprawa, że
widziałam w życiu może z jedną osobę, która miała realne 60cm pod
biustem i potrzebowała w tym obwodzie miseczki powyżej G, większość
osób noszących 60G+ wpada w tą strefę z powodu rozciągliwych
obwodów...
--
"Szklanka nie jest ani do połowy pełna, ani do połowy pusta - ona jest dwa razy za duża."
:)