• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Li Parie Dodaj do ulubionych

  • 24.02.10, 00:40
    Wątek poświęcony sklepowi Li Parie we wszystkich odsłonach czyli zarówno w wersji internetowej jak i sklepom stacjonarnym. Z tego powodu w TYTULE wypowiedzi należy zaznaczyć, KTÓREGO SKLEPU post dotyczy.


    Jest to wątek sklepowy, a więc służący do wyrażania opinii o sklepie, a także zadawania pytań na temat OBSŁUGI, CZASU DOSTAWY, procedury składania zamówień, sposobów płatności, zwrotów, wysokości cen, zmian na stronie internetowej, promocji cenowych itp.

    UWAGA! NIE omawiamy w tym wątku KONKRETNYCH MODELI STANIKÓW! Na to miejsce znajduje się w wątkach odpowiednich producentów (np. Freya, Fantasie, Gaia itp.).
    --
    Tak wygląda turzyca:).
    Zaawansowany formularz
    • 24.02.10, 09:34
      Bylam tam w listopadzie 2009.
      Trafilam tam, bo zaciagnelam kolezanke na krucza i dla niej turkusowa antoinnette byla a dla mnie zabraklo rozmiaru :(. z czystej, zywej, nieskrepowanej zazdrosci zaczelam szukac gdzie jest zaraz i natychmiast, i ustalony wczesniej rozmiar byl na chmielnej, z korzystna cena w sklepie internetowym.
      poszlam tam i stacjonarnie zmierzylam i antoinnete i georgiane, i nabylam obie. poprosilam o cene internetowa (stacjonarna byla dla jednego wyzsza ale nie pamietam dla ktorego) i dostalam rabat wyrownujacy cene obu stanikow w dol. a i jeszcze fidrygalek smieszny choc dla mnie nieuzytkowy, opaske na oczy do spania z logo sklepu, z bialego omaloco atlasu.
      ogolne wrazenie bardzo mile, pani z obslugi pomocna, duzy wybor.
      mozliwe ze tam wroce jak bedzie pomaranczowa georgiana w przecenie :), bo wtedy ceny zblizaja sie do tych, ktore place w brastopie z przesylka.
    • 03.03.10, 15:59
      witam,
      dokonywałam zakupu w internetowym sklepie li Parie i muszę przyznać, że jestem
      BARDZO zadowolona. Po dokonaniu zakupu i płatności (przelew) byłam cały czas
      informowana o stanie moje zamówienia mailowo ( przygotowany/spakowany/wysłany).
      Sama przesyłka dotarła po 2 dniach , więc szybciutko. Miłym zaskoczeniem był
      dodany gratis- przepaska na oczy do spania. Wprawdzie z logo sklepu, ale mimo to
      miły akcent :)
      • 11.03.10, 16:16
        Zamówiłam stanik i figi, zapłaciłam przelewem, przesyłka szybko dotarła. Stanik zostawiłam, figi odesłałam bo nie odpowiadały mi krojem- dostałam szybko zwrot pieniędzy.
        Ponadto na plus- dobry kontakt mailowy:)
    • 08.03.10, 17:59
      No nie wiem sama...Wyslalam maila z zapytaniem o wysylke zagraniczna i
      czekam...czekam...czekam.Rozumiem ze wczoraj - no tak - byla niedziela.Ale
      dzisiaj juz prawie osiemnasta i dalej tylko echooooo...Szkoda.
    • 11.03.10, 13:38
      Chcialabym poinformowac iz otrzymalam odpowiedz na mojego maila po trzech dniach
      i jestem zawiedziona...Raz - tym ze dlugo musialam czekac , dwa-tym ze za
      przesylke rzadaja 54 - 64 zl.Jak jest to mozliwe jesli ja za przesylki place
      15-17 zl.???Poczta Polska , list priorytetowy i juz.Dlaczego wiec takie
      utrudnienia dla nas-mieszkajacych za granica?!Za kazdym razem kiedy wysylam
      maila z zapytaniem o wysylke zagraniczna to drze ...Widac slusznie.
      • 11.03.10, 23:51
        za
        > przesylke rzadaja 54 - 64 zl.Jak jest to mozliwe jesli ja za przesylki place
        > 15-17 zl.???Poczta Polska , list priorytetowy i juz.

        I już? Przecież jak wyślą to przesyłką nierejestrowaną to ryzykują jej
        zaginięcie. Ja, jako sklep nie chciałabym brać takiej odpowiedzialności.
        • 12.03.10, 09:44
          Tez mieszkam za granica i za kazdym razem gdy cos zamawialam koszt przesylki nie
          byl wiekszy niz 20zl za list polecony, priorytetowy :)
          Natomiast cena okolo 60zl to cena za 1kg paczki, ale przesylki do 2kg wysyla sie
          jako list a nie jako paczke :)
          --
          82/108
          POSADZ DRZEWO!
          • 15.03.10, 20:05
            Jeśli masa listu nie przekroczy 350g, to rzeczywiście zapłacisz poniżej 20zł.
            Nie wiem tylko jak to jest z przesyłkami zagranicznymi o większych rozmiarach.
            Czy jest tam opcja gabarytu B?
        • 12.03.10, 10:31
          koszt 15-17 zł to jest koszt listu poleconego priorytetowego z jednym do dwóch staników. Ja za przesyłkę w obrębie EU biorę 10-15 zł. I jest to jak najbardziej przesyłka rejestrowana.
          --
          -------------------------------------
          Zimowa mega wyprzedaż w sklepie BODY.
          www.body.sklep.pl
          kontakt@body.sklep.pl
          • 15.03.10, 17:00
            Rejestrowana, ale czy ubezpieczona (z podaniem zadeklarowanej wartości?) To dwie
            różne sprawy.

            Za niedoręczenie przesyłki rejestrowanej poczta zwraca ci... koszt przesyłki.
            Nie koszt rzeczy, która była wysyłana.

            Ja bałabym się wysyłać cokolwiek bez ubezpieczenia Pocztą Polską, ale być może
            sklepy mogą sobie takie straty wpisać w koszty...

            --
            Zielone, staroświeckie granie
            jak anemiczne pączki ciszy.
            Odetchnij drzewem, to usłyszysz
            • 25.04.10, 20:09
              > Za niedoręczenie przesyłki rejestrowanej poczta zwraca ci... koszt przesyłki.
              > Nie koszt rzeczy, która była wysyłana.

              Wielokrotność kosztu przesyłki raczej, ale nie pomnę, jaką - 20-krotność...? Co
              może się mieć nijak do wartości rzeczy przesyłanej, oczywiście, ale za to w
              obydwie strony.
      • 12.03.10, 09:52
        To zależy od kraju i od tego, czy przesyłka ma być ubezpieczona, czy nie.
        Najdroższe wysyłki są do Niemiec- około 64pln do 1kg, wartościowa (czyli
        ubezpieczona). Taniej jest do Grecji, Holandii, Danii, Portugalii. Przesyłka
        ponad 1kg jest jeszcze droższa.
        --
        ubieramy na biustwo
        • 12.03.10, 18:19
          Wiec skoro list priorytetowy jest przesylka rejestrowana i zaplacimy za niego te
          15-17 zl.to wydaje mi sie nie sluszne zadac za takowa 54-64 zl.Za ta kwote moge
          miec majtki do kompletu.Jasne jest przeciez ze gdybym mogla w hiszpanskich
          sklepach sie ostanikowac to nie kupowalabym w polskich sklepach internetowych
          narazajac sie na koszty wysylki.Jednak takowej mozliwosci nie mam i jedyne kolo
          ratunkowe to wlasnie moje polskie sklepiki.Milo by bylo wiec , mysle , zadbac i
          o klienta za granica , ograniczajac do niezbednego minimum koszty przesylki,
          ktore i tak , ze wzgledu na wysylke zagraniczna , sa juz duzo wyzsze.Naprawde
          bylo by milo...
    • 15.03.10, 16:50
      Co dla mnie ważne, to robią różne przeróbki w cenie zakupu. Dzięki
      temu można kupić dobry stanik i zrobić z niego karmik, zrobić
      wymieniane ramiączka, zmniejszyć obwód itp.
    • 18.04.10, 10:59
      Złote Tarasy - niestety na razie nie mogę polecić tego sklepu. Byłam
      tam raz, obsługiwała mnie bardzo miła ekspedientka, ale gdy
      zauważyłam, że stanik rozpłaszcza mi piersi w okolicach ich
      złączenia, zaproponowała mi ... mniejszą miseczkę. Uzasadnienie -
      mniejsza miseczka "lepiej wyokrągla pierś". Dodam, że stanik, który
      właśnie mierzyłam, miał dobrze dobrany rozmiar - miseczki nie
      odstawały, gdy stałam w naturalnej pozycji, a w mocnym wyproście
      pojawiały się lekkie bułki. Obwód również był dobrze dobrany.
      Ekspedientka stwierdziła rówież, że "ważne jest to, jak Pani wygląda
      po założeniu na ten stanik bluzki" - rzeczywiście, w bluzce
      (nieobcisłej, zabudowanej) wyglądałam nieźle, ale mierzony przeze
      mnie stanik był mocno wyciętym plunge'm do dekoltów...

      W obu sklepach (na Chmielnej byłam kilkakrotnie) za KAŻDYM razem,
      kiedy tam jestem, klientce w sąsiedniej przymierzalni proponowane są
      poprawki/przeróbki.
      • 25.04.10, 14:33
        ja bylam w zlotych tarasach i musze powiedziec ze wyszlam bardzo
        zadowolana, nie bylo wciskane nic na sile a pani sie nabiegala i
        naszukala...
        nauka wygarnianie piersi zza plecow nie byla latwa ale udalo nam sie
        pozostaje mi tylko powiedziec
        dziekuje

        z 70e ---> 65FF/G
    • 25.04.10, 20:47
      Ja naciągnęłam dziś męża na stanikowe zakupy...
      W Li Parie pani bardzo miła, nie bardzo chciała wierzyć w rozmiar, o który
      poprosiłam.
      Nabiegała się, naprzynosiła... ale mój biust jest oporny i niewiele modeli leży
      mi dobrze. Część okrutnie mnie "gryzła",inne miały okropną koronkę. Jedyny,
      który mi leżał, nie odpowiadał mi kolorystycznie... jak pani argumentowała, że
      powinnam go kupić?? Bo u niej cała Warszawa kupuje, i Kasia Grochola... I dużo
      gwiazd i w ogóle...
      I szczerze - jak mam wyszarpać 200 PLN z budżetu domowego to wolałabym stanik,
      który przynajmniej będzie mi się podobał...
      To tyle moich doświadczeń.
      • 10.07.10, 17:01
        Sklep jest przereklamowany, NIE POLECAM, jestem zawiedziona "profesjonalizmem"
        obsługi. Pani była miła, ale biustonosz który przymierzałam był za mały,
        fiszbiny wbijały mi się w piersi a Pani twierdziła ze jest dobrze dopasowany. z
        grzeczności nie komentowałam. nie kupiłam, bo fatalnie na mnie leżał. ZERO
        PROFESJONALIZMU, PANI NA 100 % NIE PRZESZŁA ŻADNEGO SZKOLENIA. jestem nie
        zadowolona, juz tam nie pójdę.
    • 15.05.10, 22:26
      Nie mogę odnaleźć linku do konkretnego postu, ale pamiętam, że jakiś czas temu
      czytałam na forum, że w li parie ceny 'stacjonarne' są wyższe niż w sklepie
      internetowym. To był dość stary post, więc chciałam się upewnić czy dalej tak
      jest? I jeśli tak, to czy da się zamówić przez internet i podczas odbioru
      osobistego biustonosz przymierzyć i wtedy zdecydować czy chce się go ostatecznie
      zakupić i czy dalej będzie obowiązywać cena ze sklepu internetowego?
      --
      Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
      • 16.05.10, 06:48
        stacjonarne ceny są wyższe niż w sklepie internetowym i bywają wyższe niż w
        innych sklepach
    • 17.05.10, 13:15
      Niedawno byłam w tym sklepie z 'nieuświadomioną' koleżanką.
      Na pierwszy rzut oka b. ładny wystrój, dużo kolorowych staników na wieszaczkach, wybór marek i rozmiarów ogromny. Przy wejściu stały 3 Panie, które od razu poinformowały nas o profesjonalnym brafittingu oferowanym przez sklep. Niestety pierwsze schody zaczęły się już na początku, ja najpierw przymierzyłam Cleo Fransic, ale 65 mogłam się jeszcze okręcić, pani orzekła, że miseczka za duża i zaczęła mi znosić różne modele panache i kris line tylko wszystkie w zdecydowanie za małych miseczkach, fiszbina nie dochodziła do mostka, a górą wychodziły sexi;) buły. Na moje uwagi, że stanik ma za małe miseczki, Pani, żeby mnie przekonać, że nie mam racji naciągała mi nabiustnie materiał miseczki, twierdziła, że materiał i koronka się rozciągnie i upychała biust, jaki był tego efekt każdy się domyśla;)) Ponieważ nie był to mój debiut stanikowy,więc mimo wszystko prosiłam o większe miseczki, które Pani donosiła komentując fakt, że młode dziewczyny nie muszą zakładać wielkich staników z michami pod brodę, w domyśle, zdaniem Pani, lepsze są buły.
      Widząc jak odbywa się 'profesjonalny' brafitting w tym sklepie wyszłam z przymierzalni zajrzeć do debiutującej koleżanki, która niestety również była upychana w za małe miseczki. Wyjaśniłam jej, że ma buły i musi mieć większą miseczkę, tym bardziej, że zaraz czeka ją migracja. Pani obsługująca koleżankę stwierdziła, że koleżanka NA PEWNO nie będzie miała migracji, bo ma jędrny biust, a najgorzej jak na zakupy przyjdą wszystkowiedzące koleżanki, które nie biorą pod uwagę, że każdy biust jest inny;))
      Koleżanka wyszła z nowym KrisLine, jednak obie byłyśmy zniesmaczone, mimo, że Pani zaserwowała nam 'masaż' piersi;)
      Reasumując, na pewno nie jest to sklep na pierwsze zakupy dla dziewczyn nieświadomych swojego rozmiaru i które jeszcze nie wiedzą jak powinien PRAWIDŁOWO leżeć stanik, bo w mojej ocenie brafitting jest na niskim poziomie. Co do obsługi to mimo wielkiego wyboru staników i strojów kąpielowych, Panie mogłyby się powstrzymać od swoich komentarzy, nawet jeśli nie zgadzają z opiniami klientki, na pewno wyglądałoby to o wiele bardziej elegancko i przyjemnie.
      Ten sklep mógłby kusić klientki, bo ma naprawdę bardzo bogatą ofertę i świetną lokalizację, więc szkoda, że tego nie potrafi wykorzystać.
      --
      Alfabet nie kończy się na D!
    • 02.06.10, 11:13
      Byłam w Li Parie w ZT jakiś czas temu i raczej tam nie wrócę - zniechęciła mnie obsługa, niski poziom brafittingu, wciskanie klientkom towaru na sile oraz ceny.

      A teraz szczegóły.
      Po moim pytaniu o halfcupy Pani zrobiła wielkie oczy, pomyślała chwile po czym przyniosła mi jakiś full cup. Mowie ze to jest fullcup a ja bym chciała halfcup. Znowu zrobiła wielkie oczy po czym mowi, ze nic takiego nie maja (chce tu zaznaczyć ze sklep ma bardzo szreoki asortyment) i ze ona w ogóle o czymś takim nie słyszała. Ok, probuje z innej strony, "czy są jakieś staniki nisko zabudowane na gorze, takie na piersi niepełne u góry" - znowu oczy wytrzeszczyła, spojrzała na mnie jak na dziwoląga i mówi ze pierwsze słyszy, ze nigdy z czyms takim sie nie spotkala, ze nigdy nikt nie przyszedl do niej z taka prosba.

      W przymierzalni, ta sama Pani przyszła mi 'pomoc', na moja prośbę o przyniesienie stanika o miskę większego, Pani stwierdziła ze po co, ze złe założyłam, po czym podniosła fiszbinę, pierś umknęła pod pachę i oczywiście buły zniknęły. "No idealnie pasuje" krzyknela. Po czym jeszcze dodala komentarz do stanika (mierzylam Ince masquerade) "a ta falbanka tu z przodu to po to jest zeby zakryc jak cos Pani bedzie wystawac". Aaa i wedlug tej Pani "Idealne dopasowanie" mialam oczywiscie we wszystkich stanikach ktore mierzylam.

      Chciałam przymierzyć cielista Freye Deco, nie było 32F wiec wzięłam różowa by zobaczyć jak wygląda. 32F było za duże, wiec wyszłam z przymierzalni by zobaczyć czy może cielistego 32E nie ma. Jak tylko mnie Pani zobaczyła, podeszła, mowie jej ze ten różowy Deco jest za duży i ze chciałabym przymierzyć cielisty 32E. Pani zaczyna przeglądać różowe Deco, mowie ze nie chce różowego, chce cielisty, Pani mnie ignoruje i przegląda dalej różowe. Wiec olałam ja i zaczęłam sama przeglądać cieliste, po jakimś czasie znalazłam 32E i mowie "już mam, dziękuje", ona znów mnie olewa i mówi "Jeszcze sprawdzę na zapleczu. Na pewno to różowe 32E gdzieś jest bo to nowość i mamy wszystkie rozmiary". Mowie jej znowu "Ze nie chce różowego" a ona na to "To właśnie przyszło, to nowość, niech Pani zobaczy jaki cudny kolor" i poszła szukać. Olałam wiec ja i poszłam mierzyć cielisty.

      Zdecydowałam się na jeden stanik, przy kasie Pani dość agresywnie pytała się czemu nie kupuje pozostałych, przecież leżały tak idealnie. Próbowała również wcisnąć mi majtki do kompletu. Nie zapytała mnie wpierw czy chciałabym również majtki tylko od razu przeszła do pytania "stringi czy shorty?"

      A jeszcze dodam, ze przez cały czas jaki tam byłam, wszystkim Paniom oferowano przeróbki (nie mnie).
      Nie wiem o co chodzi z tymi przeróbkami, jak i z tym po co wciskać klientce za mały stanik - była akurat dostawa i założę się ze większość staników miała szeroka rozmiarowke wiec tu nie chodziło o to żeby sprzedać rozmiar bo większego nie było.

      Dziewczyny, serio. Jest wiele ciekawszych sklepów w Warszawie (już kilka odwiedziłam). Nie dość, ze dużo lepiej dobiorą ci w nich stanik to jeszcze milo spędzisz tam czas i zapłacisz mniej. U mnie Li Parie jest na razie na ostatnim miejscu. A szkoda bo lokalizacje ma świetną.
      • 03.06.10, 16:08
        Podpisuje się pod postem i jeszcze coś od siebie:)
        Korzystając z urlopu wybrałam się na zakupy do Złotych Tarasów. Chyba mój strój
        prywatny nie był interesujący gdyż zostałam całkowicie olana przez panie
        ekspedientki. Czekając na przymierzalnie byłam świadkiem dość aroganckich
        odpowiedzi jednej z pań do klientek w przymierzalni, proszącej o większy
        rozmiar. Ton głosu typu: ja wiem lepiej a Ty Głupia Klientko siedź cicho.
        Sklep potencjał i ma ale przede wszystkim chyba nasz klient nasz pan a nie
        robienie łaski.
        • 03.06.10, 16:41
          Nasz klient nasz pan pod warunkiem że jest polską Angeliną Jolie ;)
          --
          pstrykam
          80/104
          • 04.06.10, 00:50
            Dolaczam sie do opinii.

            Wybralam sie do sklepu w Warszawie razem z kolezanka (bylysmy przelotem w
            stolicy) i najpierw oczywiscie do Li Parie, no bo jest w centrum.

            Pani zmierzyla mnie, a potem podala 32GG, podczas gdy normalnie nosze 32F/FF
            (79/98). Miseczka byla niewypelniona w gornej czesci, wiec Pani usilnie
            probowala mi przeniesc plecy na przod (hej! na plecach tez musi byc skora;)!). W
            kolejnych stanikach proceder sie powtarzal, a po 5 przymiarce moj biust byl tak
            zmasakrowany i obolaly, ze nie mialam ochoty na wiecej.

            Po drodze mierzylam super ciasne 65, w ktorym praktycznie nie moglam oddychac,
            na moje slowa, ze 'jest mi troche ciasno' uslyszalam, ze 'nie powinno, bo
            klientki w takich wytrzymuja'. Podczas mierzenia proponowano mi tez zwezanie
            mimo tego, ze wybor jest bardzo duzy.

            Skonczylo sie na tym, ze Pani nie byla zainteresowana podawaniem ergo
            sprzedaniem mi stanikow.

            Zniechecone (przygody kolezanki 28E byly podobne) udalysmy sie do Lady's Place
            przy stacji Metro centrum, gdzie zostalysmy milo i profesjonalnie obsluzone:)
            bez pospiechu, silowania sie, przymierzylysmy milion modeli, by wybrac te wlasciwe:)
      • 25.06.10, 14:52
        Niestety również nie polecam.
        Wybór ogromny, chyba nawet za dużo staników na wieszakach, bo ruszać się nie
        można. Ale wybór imponujący, wiele firm, modeli.
        Panie przemiłe, dość bezpośrednie, ale to mi nie rpzeszkadza. Delikatnie
        podpytały czy wiem, co to jest brafitting, czy znam swój rozmiar. Pani zapytała
        również czy może wejśc do rpzymierzali ni zobaczyć jak stanik wygląda.
        Poprosiłam o kilka modeli w konkretnym rozmiarze, niektórych nie było więc pani
        zaproponowałą mi sąsiednie. Nie dystwalifikuję za to, bo rzeczywiście rozmiar w
        jednym staniku może być inny niż w drugim. Jednak kiedy zalożyłam i od razu
        widziałam bułki, pani nadal się zachwycała. Namawiała mnie usilnie, tłumaczyła,
        xe stanik wydaje się za mały, ale się rozciągnie pod wpływem ciepła (miska!).
        Później rozmawiałam z drugą, która koniecznie chciała mi coś sprzedać albo
        przynajmniej zaciągnąć do przymierzania. Szukałą stanika w podanym rozmairze,
        dopiero następnego dnia sama dowiedziałam się, że nie ejst produkowany. Zamiast
        65J z Dalii proponowała mi przerobienie 75H. W ogóle widzę, że królują
        przeróbki. O jeden rozmair nawet bym się zgodziłą zwęzić, bo stanik idealnie
        spełniał moje potrzeby, ale o dwa rozmiary, to jednak przesada. Dowiedziałam się
        też, że taki miękki nie utrzyma mojego ciężkiego biustu i powinnam wybrac
        półusztywniany, pomimo, że takich nie lubię. Mierzyłam miękki, trzymał i
        kształtował bardzo dobrze, był jedynie odrobinę za mały, jedna pierś bułkowała.
        Z 10 razy powtórzyłam, że więcej mierzyć tego dnai nie będę (dochodziła 22), że
        jestem zmęczona i chętnie wpadnę innego dnia, ale pani nie dawała za wygraną.
        Przekonywała mnie, że ejstem zbyt ładna, żeby się tak grabić, że dobry stanik to
        zniweluje. Może nie miałam na sobie stanika idealnego, ale tekst wyglądał na
        standardowe przekonywanie klientki nieuświadomionej.
        Szkoda, bo wybór chyba największy z warszawskich sklepów, panie sympatyczne, ale
        nie chcę chodzić gdzieś, gdzie nie mam pewności, że nie wcisną mi czegoś nie
        najlepszego. Nie jestem rpzesadnie asertywna i wyszłam zmęczona odmawianiem
        dziesiąty raz.
        --
        My name is Jones. Bridget Jones.
        Garfield
        • 10.07.10, 17:05
          NIE POLECAM, OBSŁUGA NIE MA ZIELONEGO POJĘCIA O DOBIERANIU BIUSTONOSZA. w
          porównaniu z innymi sklepami min dopasowana.pl niebo a ziemia, nie polecam,
          panie nie wciskają nie dopasowane biustonosze, żeby tylko sprzedać!!!!! sklep
          jest nastawiony na ilość a nie na jakość. przymierzałam stanik, był stanowczo za
          mały, pani twierdziła jest jest dobry. więcej nie odwiedzę tego sklepu i NIKOMU
          NIE POLECAM.
          • 11.07.10, 14:34
            Niestety również nie polecam. Jestem nowa w temacie, ale gdybym nie czytała
            forum to "dzięki" Li Parie już nigdy nie zadałabym sobie trudu przechodzenia na
            nowy rozmiar.
            Byłam w ubiegłą sobotę (pojechałam prosto z Lady's Place), kobitek sporo.
            Staników na wieszakach zatrzęsienie - moim zdaniem aż za dużo, bo daje wrażenie
            kompletnego bałaganu. Pierwsze wrażenie - jest dobrze, dużo klientek, dużo
            ekspedientek, dużo towaru. I na tym koniec drogie Panie. Najpierw się
            rozglądałam - nic - jestem niewidzialna, potem stanęłam przy kasie, dalej nic,
            podeszłam pod przymierzalnie, wciąż żadnego zainteresowania ze strony personelu,
            wróciłam do kasy, przy kasie klientek brak, ale Pani zajęta papierkami i w ogóle
            nie przejęła się, że czekam na jej zainteresowanie. W końcu odważyłam się
            odezwać, co Pani przyjęła z niecierpliwością i grymasem niezadowolenia. Nosz
            kurczę, poczułam się jak intruz. Dobra, popędziła mnie do przymierzalni, jak
            powiedziałam, że znam mniej więcej swój rozmiar, zadała mi pytanie czy mierzona
            byłam tutaj, jak odpowiedziałam, że nie to już w ogóle poczułam się okropnie, bo
            spojrzenie ekspedientki mogłoby zabić tura. Oczywiście podany przeze mnie
            rozmiar to według Pani absolutnie nie ten właściwy :o/ Wymierzyła mnie w staniku
            i podała rozmiar inny, niż po mierzeniu na Tarchominie, hmmmm, pomyślałam
            spróbujemy. W końcu każda firma ma jednak trochę inną rozmiarówkę, no i fasony
            też inaczej wyglądają na różnych biustach. Niestety
            staniki przyniesione do mierzenia (aż dwa) na mnie nie pasowały. I jak Pani mi
            orzekła, że w takim razie trzeba dać do przeróbki poczułam, że mam tego już dosyć.
            Nigdy więcej, jestem zniesmaczona, liczyłam na profesjonalne i miłe podejście, w
            końcu to są w pewnym sensie intymne sprawy. Jak dla mnie porażka.
            • 01.08.10, 17:38
              Byłam i ja.
              Poprosiłam o 85HH lub J, pani pod nosem przeliczała na brytyjskie i podaje mi
              36HH. Ja na to, że to za mały stanik, ona, że powinnam spróbować, bo stanik
              jest... jakiego ona słowa użyła... nie "rozciągliwy", ale coś w ten deseń. Nie
              pamiętam. Uparłam się jednak na 38J, taki dostałam, zmierzyłam, zmieściłam się
              (na styk), ale efekt wizualny, cóż, wyjątkowo kiepski - biust rozsmarowany na
              klacie i rozstrzelony na boki. Pani się oczywiście podobało, ale de gustibus non
              est disputandum, nieprawdaż? Poprosiłam o coś z niskim mostkiem i pani zniknęła.
              W końcu wyszłam z przymierzalni, podeszłam do innej pani i zaczęłam z nią
              rozmawiać. Zapytała, jaki stanik mam na sobie, pokazałam effuniaka, na co pani
              stwierdził, że brytyjczyki wszystkie będą mi rozstawać biust na boki i że u nich
              nic dla siebie nie znajdę. I muszę powiedzieć, że szacun za postawienie sprawy w
              ten sposób :)
    • 01.08.10, 22:48
      Też się wypowiem, raczej neutralnie. Znalazłam na stronie sklepu stanik o którym
      marzyłam więc pojechałam do Złotych Tarasów. Sama znalazłam model i rozmiar,
      który mi pasuje. Potem podeszłam do kasy gdzie panie były zajęte papierkami i
      poprosiłam o stanik sportowy. Poszłam do przymierzalni. Znam swój rozmiar, ale
      nie byłam pewna czy mi pasuje i poprosiłam M. On się na tym zna jak mało kto.
      Przyszła Pani i zgodziła się, że jest lekko za mały, przyniosła większy, w
      sportowym mniejszy. Sportowy był "niekompatybilny", drugi kupiłam. Nikt mi nic
      nie narzucał, nawet majtek do kompletu. Może dlatego, że jestem asertywna i
      uświadomiona, ale dla mnie ok.
      --
      Nigdy się ze sobą nie nudzę ;-)
      • 01.08.10, 23:28
        balbina11 napisała:
        > Może dlatego, że jestem asertywna i
        > uświadomiona, ale dla mnie ok.

        Tak, dla uświadomionych to może być dobry sklep, ale mnie Pani próbowała wciskać
        troszkę. Nie dałam się, to odpuścila, ale gdybym nie była całkowicie pewna, że
        znam swój rozmiar i umiem sobie dobrać stanik (a raczej ze wiem, co na mnie nie
        pasuje), to byłoby gorzej.
    • 03.09.10, 21:43
      Pytanie do dziewczyn kupujących w internetowym. Nie miałyście problemu ze
      zwrotem pieniędzy?? Bo ja zamówiłam, zapłaciłam, okazało się że towaru nie ma,
      ale kasy póki co też nie:( Oni tak zawsze czy mam się martwić??
      --
      63/89,5
      • 03.09.10, 22:02
        A to ja mam pytanie, bo szykuję się do zamówienia - trzeba zrobić przelew przed
        potwierdzeniem dostępności towaru?
        --
        Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
        • 04.09.10, 08:42
          Przejrzałam ich regulamin (bo się wkurzam o tę kasę:/) i tam jest coś takiego:
          Zamówienie, które zostanie potwierdzone przez klienta w ciągu 48 godzin od jego
          złożenia, uważa się zawarte, co jest równoznaczne z zawarciem umowy-kupna
          sprzedaży, między Kupującym i Sprzedającym. Więc ja to rozumiem tak, że po
          potwierdzeniu musisz zapłacić. No i tak zrobiłam, po czym dostałam maila że
          towaru nie ma:( No i nie ma ani towaru, ani pieniędzy.
          --
          63/89,5
          • 04.09.10, 10:32
            Najlepiej zadzwoń/ napisz maila. Z tego, co rozumiem bardzo szybko zapłaciłaś,
            mogli przed "anulowaniem" zamówienia nie zaksięgować jeszcze pieniędzy. A zanim
            się zorientują, że mają nadprogramową kasę i odeślą ją tam, skąd przyszła, może
            trochę potrwać.
            --
            Moje błyskotki
    • 03.09.10, 22:20
      W sierpniu zajrzałam do LP i muszę ten sklep pochwalić. Od razu powiedziałam
      pani, że szukam czegoś przecenionego i nie było problemu z wyszukiwaniem tylko w
      dziale wyprzedaży. Rozumienie rozmiarówek ok. Ilość towaru ok + sporo przecen po
      30 czy 50 %
      I faktycznie kupiłam Freyę stacjonarnie za 119 zł. A była też taka za 99 zł.
      --
      Magdalaena

      Zapraszam na nowe forum: "Lobbystki w rozmiarze XXL".
      forum.gazeta.pl/forum/f,99117,Lobbystki_w_rozmiarze_XXL.html
    • 04.09.10, 13:03
      A mi odpisała pani z Li Parie, że za granicę w ogóle nie wysyłają i zaprasza
      mnie do sklepu (już lecę:)).
      Szczerze mówiąc odetchnęłam z ulgą bo miałam spory dylemat: z jednej strony
      pamiętam wątki o Li Parie (sprzedaż przerabianych staników jako nowych,
      wciskanie klientkom na siłę niedopasowanych rozmiarów) i nie mam ochoty wspierać
      tego typu "etyki zawodowej", z drugiej strony chciałam komplet Dalii, który
      sklep wziął na wyłączność.
      A tymczasem problem sam się rozwiązał:).
    • 19.10.10, 14:12
      I znowu sklep Li Parie zaliczył kolejną "wpadkę" (delikatnie mówiąc). Na stronie sklepu pojawiły się skopiowane ze sklepu noszebiustonosze.pl zdjęcia i opisy biustonoszy bez zgody autorki i modelki.
      Szczegóły w poniższym wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,32203,103105411,117722377,identyczne_zdjecia_na_stronie_Li_Parie.html

      Według mnie to już więcej niż chamstwo! Nie wiem jak teraz będzie to tłumaczyć p. Jola.
      • 20.10.10, 12:25
        Juz wiemy, jaka byla odpowiedz z LiParie. Dla mnie sklep jest skreslony (tak jakby juz wczesniej nie byl - ale to inna sprawa), i bedzie mi od tej pory bardzo przykro, kiedy to oni beda organizowali rozne w mediach pokazywane akcje, i gdy beda sie u nich pojawiac lobbowe autorytety.

        Sluchajcie, a gdybysmy zafundowaly Li Parie kilkadziesiat maili (od kazdej z nas) z pytaniem, dlaczego kradna? Zeby im sie przestalo wydawac, ze zdjecia z Listkow albo Bravissimo moga sobie brac jak chca?

        --
        logiczka.blogspot.com
        • 20.10.10, 13:46
          Odpowiedź od Li Parie zamieściła na swoim blogu właścicielka noszebiustonosze.pl:
          noszebiustonosze.blox.pl/2010/10/Dzisiaj-bedzie-gorzko-Bo-Bo-nigdy-w-zyciu-nie.html

          Rozumiem, że równie nieumyślnie zostały skopiowane zdjęcia i opisy z innych sklepów, np. z MamBra. Poznać można po charakterystycznych znaczkach na zdjęciach. Opis też jednakowy:
          www.bieliznaliparie.pl/pl/o/768
          mambra.pl/Tango-Chilli-Balconnet-(3251)-414.html
          • 20.10.10, 17:37
            Odpowiedź godna 2-latka, który uważa, że jak schowa głowę pod kołdrę i nikogo nie wiedzi, to jego też nie widać... i wskazująca na to, że uważają Renulec za idiotkę.
      • 20.10.10, 14:01
        Te same opisy są również na stronie Li Parie i Body z Lublina:
        www.bieliznaliparie.pl/pl/o/1367
        www.body.sklep.pl/product-pol-210-Freya-Monet-Tea-Rose-Biustonosz.html
        • 20.10.10, 15:01
          Widzę, że to poważny proceder - nie tylko jednorazowy wybryk.
          Nie wiem jak inne sklepy, ale ja nie zamierzam pozostawić tego bez echa.

          --
          -------------------------------------
          Jesienne nowości już dostępne w sklepie BODY.
          www.body.sklep.pl
          kontakt@body.sklep.pl
          • 20.10.10, 18:00
            Przede wszystkim - pozapisuj screenshoty. Skoro LiParie skasowało zdjęcia Renulca, to reszty też mogą się niedługo pozbyć.

            Napisałam do Figleaves i Bravissimo, bo te sklepy na pewno nie dowiedzą się o sprawie z forum. Chociaż mam wrażenie, że mogą to zignorować.

            --
            logiczka.blogspot.com
          • 20.10.10, 21:26
            walczcie Dziewczyny bo nie można tolerować tego typu zachowania
            a już odpowiedź jaką dostała Renulec - poniżej wszelkiej krytyki !
            --
            aankaamałpagazetakropkapeel
        • 21.10.10, 12:12
          Wygląda na to, że każdy opis ma swój odpowiednik w innych sklepach. Wrzuciłam kilka losowo wybranych w wyszukiwarkę i google znalazł je także na stronach innych sklepów wcześniej nie wymienionych jak: Ebras, Lingeria, Lady's Place, Karoline, Dopasowana. Czy te opisy macie od dystrybutora, że są one takie same jak w innych sklepach?
          • 21.10.10, 12:58
            Buuu, czuję się niedoceniona. Czy nasze opisy są naprawdę takie beznadziejne, że nie znalazły uznania w oczach pracowników Li Parie? Starałam się jak mogłam;)
            • 05.11.10, 14:09
              agata_peachfield napisała:

              > Buuu, czuję się niedoceniona.

              No to głowa do góry! Wreszcie i my byliśmy "inspiracją" w zakresie tego, co wrzucić do netu:
              www.facebook.com/photo.php?fbid=140111509371181&set=a.110055772376755.5007.109349969114002
              Cieszę się, że nasze grafiki w oknach i na ulotkach zostały należycie docenione ;-)
          • 21.10.10, 14:48
            ania.kar napisała:

            > Czy te opisy macie od dystrybutora, że są one takie same jak w
            > innych sklepach?

            Mnie przyszło tylko na myśl, że opisy od producenta są np. w języku angielskim, więc po przetłumaczeniu mamy podobne opisy. Ale chyba dystrybutor udostępnia polskie opisy? Poza tym chyba każdy sklep chcę się wyróżnić czymś wśród konkurencji, więc dlatego robi własny opis i fotki.

            --
            moderatorka LB
            79/114 (110 w biustonoszu) -> 32JJ Alana (Bravissimo)
            Biu Biu powiedział Ćwirek :)
            • 21.10.10, 14:56
              Żadne opisy nie są udostępniane, przynajmniej nie przez marki, które mamy w ofercie. Zresztą opisanie stanika, na który się patrzy, nie jest chyba dla nikogo problemem.
              • 21.10.10, 15:28

                --
                moderatorka LB
                79/114 (110 w biustonoszu) -> 32JJ Alana (Bravissimo)
                Biu Biu powiedział Ćwirek :)
                • 25.10.10, 19:53

                  --
                  All you need is LOBBY ;)
    • 20.10.10, 16:36
      Nigdy więcej tam nie pójdę.

      Owszem, wybór spory, dość wygodna przymierzalnia, dobra lokalizacja, ale obsługa na poziomie minus sto.

      Weszłam, poprosiłam o mój rozmiar w konkretnym modelu, dostałam ten właściwy plus kilka sąsiadujących, poszłam do przymierzalni i w tym momencie skończyło się zainteresowanie ekspedientki. Zjawiła się, jak już wynurzyłam się z przymierzalni i zapłaciłam - przypomnieć koleżance ze sklepu, że powinna dopisać jej mnie, jako klientkę, bo to ona mnie obsługiwała. Na moje 'do widzenia' reakcji brak.

      Owszem, mam fajny stanik, który lubię, kupiony po dobrej cenie, bardzo promocyjnej, ale po odwiedzinach w sklepie poczułam się mocno zniesmaczona. Wolę zapłacić więcej, ale wyjść ze sklepu z uśmiechem na twarzy, zamiast się zastanawiać, komu tym razem wdepnęłam na odcisk samym swoim pojawieniem się w sklepie.

      Cóż.
    • 20.10.10, 21:41
      ciekawa jestem reakcji na maila, który wysłałam
      ===
      Szanowna Pani,

      jako "marketing manager" nie powinna Pani pozwolić aby na stronie Waszego sklepu pojawiały się skradzione ze stron innych e-sklepów opisy i zdjęcia bielizny.
      Mało to profesjonalne i wobec ewidentnych przykładów bezczelnego kopiowania skłaniające do szeroko zakrojonej "akcji" uświadamiania potencjalnych klientek o nieuczciwości Państwa firmy.

      pozdrawiam (choć akurat to słowo najmniej pasuje do tej sytuacji)
      HW
      ===
      --
      aankaamałpagazetakropkapeel
      • 20.10.10, 22:16
        www.styl.pl/kariera/kobieta-sukcesu/news-ryzykantki,nId,302585,nPack,2
        www.se.pl/rozrywka/plotki/kasia-ma-najpiekniejsze-piersi-w-polsce_144868.html
        --
        pstrykam
        80/104
        • 20.10.10, 22:40
          Biustonosz jak imadło? Ratunku...
        • 20.10.10, 22:52
          "niekontrolowana ekspozycja brodawek" hehe

          Napisze coś, co pewnie już kilku z Was przemknęło przez myśl, a na blogu Renulca pojawiło się wprost: ciekawa jestem dzisiejszej reakcji Mahedy na wybryki tak zachwalanego przez nią sklepu.
          • 21.10.10, 21:49
            A dlaczego ja mam mieć jakiekolwiek reakcje?
            Ja się czuję w porządku...

            --
            Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
            Czy POTRAFISZ założyć stanik?
            • 21.10.10, 22:14
              ...jakie w tym SE bzdury napisano!!!
              Aż nie chce mi się wierzyć, by nawet Panią Jolantę było stać na ten stek bzdur !
              --
              Lingerie is my life...
              "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
              So, talk about Me...
              • 21.10.10, 22:19
                Ja tam jestem w stanie w prawie wszystko uwierzyć.

                A że stek bzdur, to inna sprawa.

                --
                Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
                Czy POTRAFISZ założyć stanik?
              • 21.10.10, 22:29
                Jaka całkiem a propos do tego wszystkiego jest Twoja sygnaturka!
                N'est-ce pas? ;-)

                --
                Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
                Czy POTRAFISZ założyć stanik?
                • 21.10.10, 22:39
                  W zasadzie masz święta racje :DDDD
                  --
                  Lingerie is my life...
                  "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
                  So, talk about Me...
            • 21.10.10, 23:26
              maheda napisała:
              > A dlaczego ja mam mieć jakiekolwiek reakcje?
              > Ja się czuję w porządku...

              Gdybym ja kogoś szkoliła i firmowała firmę swoim bardzo dobrym i wypracowanym imieniem, a ten ktoś potem lansował się na "pierwszą prawdziwą" w tym fachu i postępował coraz bardziej nie fair wobec klientek i wobec konkurencji, to przyznam, czułabym się zażenowana.
              • 21.10.10, 23:34
                O właśnie tak.
                --
                pstrykam
                80/104
              • 21.10.10, 23:53
                Jeśli ktoś strzeli w Twoim towarzystwie potworną gafę, to wstydzisz się Ty, czy osoba, która tę gafę strzeliła? Mogłabyś się wstydzić, gdybyś twierdziła wszem i wobec, że dana osoba jest fantastycznie wychowana i gafy, nawet najmniejsze, nie przytrafiają się jej.
                Wstydzenie się "za kogoś" jest wg mnie nadmiarem empatii - inna rzecz, że do tego doszłam całkiem niedawno. Wiek ma tu wiele do powiedzenia.

                O ile mogłabym się czuć zażenowana, gdyby ktoś, kogo polecam, nie rozróżniałby miseczki B od D, a o E mówił, że to miseczka-gigant, o tyle nie widzę powodu do zażenowania w tym wypadku.
                Ludzie są różni i mają różne systemy wartości - taki life.
                W moim życiu wydarzyło się wystarczająco wiele rzeczy, które niestety budzą u mnie zażenowanie i głęboki wstyd. Nie zamierzam dokładać sobie wstydu za innych.

                To wszystko jednak tyczy _wyłącznie_ określenia "pierwszej brafitterki w Polsce", które wg mnie należy się bezwzględnie i bezapelacyjnie pani Hannie Maciejewskiej.

                Co do praktyk kradzieży zawartości cudzych stron - wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to działalność naganna, podlegająca zresztą kodeksowi karnemu i obłożona karami różnego sortu, teoretycznie z więzieniem włącznie.

                Nie jest jednak moją sprawą działanie sklepu. Stwierdziłam tylko w pewnym momencie (i to powtarzałam i powtórzę), że _potrafią_ prowadzić bra fitting. Potrafią go przeprowadzić naprawdę rewelacyjnie. Przeszywanie staników jest niestety _czasem_ jedynym sposobem na dobranie jakiejś kobiecie wygodnego biustonosza.
                Czy to robią, czy nie - nie sprawdzam. Tak samo, jak instruktor nauki jazdy nie sprawdza kursantów po otrzymaniu prawka, czy jeżdżą zgodnie z przepisami - od tego jest policja.

                Tak trochę na marginesie - nigdy nie słyszałam, żeby mówiono źle o jakimkolwiek instruktorze nauki jazdy, który przystawił pieczątkę na prawie jazdy komuś, kto spowodował wypadek po pijaku, zabijając ileś osób. Ani, żeby takiego instruktora pytano, co on na to, że jego uczeń spowodował taki wypadek.
                Lub - czy nie czuje zażenowania, że któryś z jego kursantów głosi, że nauczył się prowadzić samochód całkiem sam, w wieku piętnastu lat, bez niczyjej pomocy. ;-)

                --
                Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
                Czy POTRAFISZ założyć stanik?
                • 21.10.10, 23:59
                  Przeszywanie staników jest niestety _czasem_ jedynym sposobem na dobranie jakiejś kobiecie wygodnego biustonosza
                  ===
                  a dlaczego inne sklepy nie wciskają poprawek tylko uczciwie przyznają, że nie są wstanie dobrać pasującego modelu spośród tych, które są na wieszakach ?
                  --
                  aankaamałpagazetakropkapeel
                  • 22.10.10, 00:02
                    Zapytaj tych sklepów.

                    --
                    Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
                    Czy POTRAFISZ założyć stanik?
                    • 22.10.10, 00:23
                      tzn ekspedientki Li Parie wynagradzane są od ilości / obrotu ?

                      rozumiem, "sieć", ale skoro firma reklamuje się jako "bra-fitting" to powinna być (w swoich działaniach) uczciwa i tak podchodzić do klientki. W końcu nie tylko "uświadomione" do nich przychodzą. Tym bardziej, że lokalizacja/wygląd/oferta bra-fittingu sugeruje pomoc w doborze a nie wciśnięcie na siłę + poprawki. Przecież to "pachnie" p. Hanią sprzed ..lat !

                      swoją drogą cieszę się, że czytając forum kobieta kilka lat temu (sławetny wątek "piękny biuścik bez skalpela") leniwa byłam i nie chciało mi się ruszyć na drugą stronę rzeki i doświadczyć "dopasowania" :) Przez ten czas biust nie opadł mi do poziomu paska od spodni i spokojnie mogę przymierzyć "setki" biustonoszy i dobrać coś co od razu nadaje się do noszenia bez czekania (i ew. dopłacania) na poprawki

                      --
                      aankaamałpagazetakropkapeel
                      • 22.10.10, 00:28
                        aankaa napisała:

                        > swoją drogą cieszę się, że czytając forum kobieta kilka lat temu (sławetny wąte
                        > k "piękny biuścik bez skalpela") leniwa byłam i nie chciało mi się ruszyć na dr
                        > ugą stronę rzeki i doświadczyć "dopasowania" :) Przez ten czas biust nie opadł
                        > mi do poziomu paska od spodni

                        Czyli po prostu nie miałaś z biustem większego problemu :-) Czego życzę Ci do końca życia.
                        Pani Hania była raczej wybawieniem dla kobiet, które biust _już_ miały na poziomie paska od spodni, a takich i było, i jest, naprawdę ogrom.
                        I dla nich wtedy naprawdę jedynym ratunkiem była pani Hania.
                        Wiele dobrego zrobiła tym, że umiała się lansować i dzięki niej wiele kobiet (również część forumowiczek) dowiedziała się, że owszem, gdzieś istnieją mityczne miseczki G czy H. W związku z tym - że jest jakaś nadzieja.

                        --
                        Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
                        Czy POTRAFISZ założyć stanik?
                • 22.10.10, 00:23
                  Mahedo, mnie chodziło wyłącznie o to, że wokół tego sklepu narosło wiele różnych historii: podejrzana (wiem, że podejrzeń nikt nie potwierdził) wygrana w konkursie Balkonetki, brafitting, który może potrafią przeprowadzić, ale tego nie robią, teraz lansowanie się na pierwszą brafitterkę Polski i kradzież cudzej własności. Poza tym panie w LiParie nie rozróżniają miseczek. Proszone np. o 38J przynoszą 36J mówiąc, że przecież prosiłam o J...
                  Moim zdaniem one po prostu wykorzystały Twoją wiedzę i renomę i przyznam, że nie podoba mi się to. Ale to w sumie nie do konca moja sprawa...
                  • 22.10.10, 00:35
                    jul-kaa napisała:

                    > Moim zdaniem one po prostu wykorzystały Twoją wiedzę i renomę i przyznam, że ni
                    > e podoba mi się to. Ale to w sumie nie do konca moja sprawa...

                    Cóż - takie życie, Julko. Raz na wozie, raz pod wozem.
                    Przejmowanie się tym, że znalazło się pod wozem, nie przyniesie mi żadnych pozytywnych efektów, a i nikomu nie zaszkodzi ani nie popsuje humoru, przyznasz :-) Poza np. moją córką - a nie widzę powodu, żeby jej lub sobie psuć humor.

                    Jak śpiewał Młynarski - "róbmy swoje" ;-)
                    Zresztą, nie tylko to śpiewał.

                    --
                    Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
                    Czy POTRAFISZ założyć stanik?
                • 22.10.10, 00:56
                  Chwileczkę.
                  1) Maheda ich przeszkoliła. I to zrobiła dobrze. Gdybyśmy chciały sprawdzić, czy pracownice sklepu znają się na dobieraniu bielizny, udowodniłyby nam (wiedząc, że są sprawdzane) że się znają.
                  I tutaj rola Mahedy się kończy i trudno mieć do niej pretensje, czy spodziewać się specjalnych reakcji.

                  2) Problemem jest co innego. Czy to prawda, że sprzedawczynie-bra-fitterki w LiParie są rozliczane za ilość obsłużonych klientek? Bo ślady takiego systemu przewijają się w wypowiedziach klientek. A to przecież oczywiste, że bra-fitting jest sprawą indywidualną. Jak ja idę tam kupić stanik, to tylko pytam o swój rozmiar w modelu X czy Y, nic specjalnego, czasu nie zajmuję. Ale jak idzie tam nowa niezorientowana dziewczyna, to naprawdę potrzebny jest jej bra-fitting. A to wymaga czasu. I przy niektórych osobach wymaga go więcej.

                  3) I... no właśnie... czy przypadkiem nie ma tam jakiegoś problemu z systemem wynagradzania bra-fitterek?
                  Bo na pierwszy rzut oka niemożliwe jest, żeby sklepowi bardziej opłacało się sprzedać nie do końca dobrany rozmiar i zorganizować poprawki niż rozmiar faktycznie pasujący, skoro sklep go albo ma (ale nie wiem, komuś nie opłaca się tracić czasu na szukanie) albo ostatecznie będzie miał... Jeśli faktycznie coś jest pod tym kątem nie tak, a z wypowiedzi klientek można się domyślić, że tak, to warto coś z tym zrobić.

                  4) Pionierką bra-fittingu była pani Hania. Faktycznie z 10 lat temu była na o wiele wyższym poziomie niż reszta sklepów. Ale. Ale to było wtedy i teraz taki poziom jest zaledwie znośny, zatem obecnie to żaden powód do zgłaszania się do niej. Zatem tak, nie ma co jej odbierać zasług. Szczególnie że one dla dzisiejszych wyborów już takie ważne nie są. A nieprzyjemne wrażenie pozostaje.

                  5) Generalnie to bez sensu, żeby sklep z takimi możliwościami i bra-fiterkami przeszkolonymi przez samą Mahedę, czyli dysponujący wszystkim co potrzeba, psuł to bezsensownymi działaniami (czy jak w przypadku bra-fittingu) niepotrzebnymi zaniechaniami. Ja naprawdę chciałabym tam wysyłać nowe osoby i to absurd, że nie mogę tego robić. To jest chore, że nie mogę takiej dziewczynie powiedzieć "tak, tam możesz iść bez obaw", bo mam świadomość, że jakby chcieli, to by mogli :(



                  --
                  Effuniaki - biuściasta rewolucja - o Dżinsowym i Puderku zanim znikną

                  'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)
                  • 22.10.10, 01:16
                    No właśnie, jeśli potrafią przeprowadzić brafitting naprawdę rewelacyjnie, to dlaczego tego nie robią? Dlaczego nie podają nawet takiego rozmiaru, o jaki się prosi? Ja jeszcze żadnej świeżynki tam nie wysłałam, podczas gdy do Dopasowanej, Peachfield czy Abrakadabry wysyłam bez zastanowienia, choć wiem, że mają znacznie mniejszy asortyment niż LiParie.

                    I w tym właśnie problem: Maheda przeszkoliła ekspedientki, firmuje swoim nazwiskiem ich umiejętności i... nic z tego nie wynika :(
                    • 22.10.10, 08:54
                      jul-kaa napisała:

                      > No właśnie, jeśli potrafią przeprowadzić brafitting naprawdę rewelacyjnie, to d
                      > laczego tego nie robią?

                      Sądzę (to jest wyłącznie moja opinia, a nie wiedza), że mają o wiele większą sprzedaż, dopasowując staniki do indywidualnych potrzeb klientek, _czyli_ robiąc indywidualne przeróbki.

                      Większość kobiet w Polsce pokazuje na stanik i mówi "chcę mieć TEN".
                      Jeśli próbuje się te kobiety przekonać do stanika, który im się nie podoba lub nie podoba się im to, co im robi z biustem lub nie podoba się im, że czują go pod pachami - nie kupią go, choćby był najlepiej dla nich obiektywnie dobranym stanikiem na świecie.
                      Nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę.
                      A że (póki co?) kobiet, które oczekują od stanika przede wszystkim perfekcyjnego dopasowania, jest pewnie ułamek procenta, sytuacja wygląda tak, a nie inaczej.

                      Ta cała dyskusja jednak wkracza w sferę domniemywań w miejsce faktów - a wątek sklepowy na pewno nie jest miejscem na takie dysputy.

                      --
                      Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
                      Czy POTRAFISZ założyć stanik?
                      • 22.10.10, 09:21
                        Uświadomionych jest ułamek a reszta populacji jest pewnie zadowolona, że może nareszcie mieć dopasowny do siebie stanik za niewielką w sumie dopłatą
                        Nikogo jakoś nie razi skracanie spodni od garnituru a przecież można by było zmówić u producenta odpowiednio krótkie spodnie
                        Ba... nawet preferuje się sklepy oferujace takie usługi !
                        A przy stanikach - "zbrodnia to niesłychana...." jak pisał wieszcz Adam ...

                        Zawsze mnie ciekawi wybiórcza tolerancja kobiet na te same sytuacje ale w odniesieniu do różnych bardziej/mniej lubianych osób
                        --
                        Lingerie is my life...
                        "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
                        So, talk about Me...
                        • 22.10.10, 10:58
                          effuniak napisała:
                          > Nikogo jakoś nie razi skracanie spodni od garnituru a przecież można by było zm
                          > ówić u producenta odpowiednio krótkie spodnie

                          Przecież to jest zupełnie inna sytuacja! Stanik ze skracanym obwodem może mieć zupełnie inaczej układające się miseczki.
                          Poza tym głównym zarzutem nie bylo to, że sklep w ogóle proponuje taką usługę (bo to super, że proponuje), ale że sprzedaje skracane staniki nie informując o tym.

                          > Zawsze mnie ciekawi wybiórcza tolerancja kobiet na te same sytuacje ale w odnie
                          > sieniu do różnych bardziej/mniej lubianych osób

                          Ewa, no błagam...
                        • 22.10.10, 11:02
                          > Uświadomionych jest ułamek a reszta populacji jest pewnie zadowolona, że może n
                          > areszcie mieć dopasowny do siebie stanik za niewielką w sumie dopłatą

                          Przecież właśnie na tym polega uświadomienie, na tym, że wybieramy staniki dopasowane do naszych ciał, zamiast dopasowywania owych ciał do zbyt skromnej oferty.

                          Problem nie polega na tym, że LP ma w swojej ofercie m.in. przeróbki krawieckie, tylko na tym, że te usługi są "wciskane" (narzucane, a nie proponowane jako dostępna opcja) zamiast profesjonalnego doboru z istniejącej czy potencjalnie istniejącej w sklepie gotowej oferty. Czym innym jest posiadanie pewnego wyboru i korzystanie z niego w razie potrzeby czy zachcianki, a czym innym bycie utwierdzanym w przekonaniu, że najlepszym dla nas wyborem jest właśnie owa przeróbka, czy jej chcemy, czy nie.

                          Na politykę sklepu wpływu nie mamy. Mamy wpływ na szerzenie świadomości wśród kobiet - że istnieje szeroki zakres rozmiarów, że istnieją różne fasony staników, że masowa sprzedaż przeróbek fałszuje obraz prawdziwych potrzeb kobiet i przez to psuje rynek itd.


                          --
                          Biuściasta Mapa Świata
                          Blog o Mapie i sklepach
                          NOWOŚĆ: Stanikowa Mapa na Facebooku
                        • 22.10.10, 12:14
                          effuniak napisała:
                          > Nikogo jakoś nie razi skracanie spodni od garnituru a przecież można by było
                          > zmówić u producenta odpowiednio krótkie spodnie
                          Jak to nie razi ?
                          Połowa wątków na Lobby ubraniowym dotyczy właśnie braku zróżnicowania ubrań. Sama brałaś udział w dyskusji na balkonetce, gdzie chodziło o szycie na konkretne osoby.
                          Ja mam 164 cm i wiele spodni skracam, ale wolę kupić linię short z M&S.
                          --
                          Magdalaena
                        • 22.10.10, 12:43
                          Oczywiście że razi i wkurza niesamowicie... Mam 155cm wzrostu i skracając spodnie przewężenie przeznaczone na kolana opiera mi się na łydkach więc część, że się tak wyrażę "udowa" marszczy się i źle układa robiąc mi pod pośladkami niefajne fałdki. Skracanie czy to spodni czy obwodu stanika ZAWSZE moim zdaniem zaburza konstrukcję i w rezultacie taki ciuch układa się po prostu gorzej. To tak jak bym chciała sobie skrócić dopasowaną taliowaną bluzkę która normalnie jest do wysokości bioder, a na mnie jest już np. za pupę. Co z tego że obetnę z dołu 10cm skoro talia bluzki wypada i tak na moich biodrach...
                          Inaczej jest jeśli po porządnym brafittingu i zmierzeniu wszystkiego co się da (niekoniecznie różnych modeli jeśli już się uprzemy na marzenie klientki o TYM właśnie, ale wszelkich możliwych kombinacji rozmiarowych), dochodzimy do wniosku RAZEM Z KLIENTKĄ, że np. ten biustonosz/rozmiar leży dobrze, ale jako że ma zbyt wysokie zabudowanie od strony pachy to obniżymy przeróbką, lub żeby dopasować fiszbiny przerobimy obwód zwracając uwagę na to czy stanik w takim przypadku nie zacznie spłaczszać czy rozjeżdżać biustu na boki, itp. Ale niech to będzie świadome, a nie jak opisywała kiedyś Alladyna i inne dziewczyny - dostały przerobiony stanik w normalnej (normalnej na LP...) cenie zupełnie o tym nie będąc poinformowaną - to jest moim zdaniem oszustwo.
                          • 22.10.10, 13:57
                            varietta_m napisała:

                            > Oczywiście że razi i wkurza niesamowicie... Mam 155cm wzrostu i skracając spodn
                            > ie przewężenie przeznaczone na kolana opiera mi się na łydkach więc część, że s
                            > ię tak wyrażę "udowa" marszczy się i źle układa robiąc mi pod pośladkami niefaj
                            > ne fałdki. Skracanie czy to spodni czy obwodu stanika ZAWSZE moim zdaniem zabur
                            > za konstrukcję i w rezultacie taki ciuch układa się po prostu gorzej.

                            Mów za siebie. Ja spodnie też czasem kilka centymetrów skracam, ale spodnie nigdy się przy tym nie deformują, więc załóżmy, że to zależy od fasonu. Podobnie jest przy stanikach. Nieraz byłabym wdzięczna, gdyby ktoś fachowo dopasował mi go do ciała. Odpruł gdzieś jakąś tasiemkę, albo przyfastrygował odstającą koronkę, bez mojego godzinnego zastanawiania, jak robi się to najlepiej. Bo jestem może też jakaś dziwna, ale kupuję staniki według sposobu, którzy przedstawiła maheda. Ja wiem czego potrzebuję, czyli szukając czarnego koronkowego half cupa, nie kupię niebieskiej balkonetki, choćby robiła mi biust stulecia. Więc w sklepie nie proszę o wszystkie staniki w moim rozmiarze, by znaleźć najlepiej dopasowany do mojego biustu, tylko każę podawać sobie wszystkie czarne half cupy i mierzę nawet rozmiary, które nie będą idealne. A czasem nie znajdę dobrze dopasowanego czarnego half cupa, więc kombinuję, gdzie by to zaszyć, przyszyć, by go dopasować. W sklepie z butami też nie zadowalam się tylko dobrze dopasownym rozmiarem, po co mi sznurowane półbuty, jak potrzebuję czółenek? I czasem biorę pod uwagę kompromisy, jakieś wkładki, noszenie plastrów, czy podbicie wrażliwej, skórzanej podeszwy gumą u szewca. Jeżeli jakiś sklep zapewnia taki serwis na miejscu, to uważam to za wygraną dla klienta. Nie każda klientka jest szczęśliwa tylko wtedy, gdy ma na sobie produkt made in fabrika. I dlaczego przerobiony stanik ma być tańszy?
                            • 22.10.10, 14:23
                              Pierwszalitero, wygląda na to, że przeczytałaś tylko połowę mojej wypowiedzi...
                              I TAK mówię ZA SIEBIE. MNIE to razi i MNIE wkurza. A spodnie przy moim wzroście skracam nie kilka, jak Ty, a +/- 10 cm - łatwo policzyć jeśli standardowy wzrost na jaki szyją to min. 164cm, a nie rzadko 172... I wierz mi, że wiele spodni traci fason, w taki właśnie sposób, jak opisałam.

                              Nie napisałam nic o tym, że szukając konkretnego stanika masz mierzyć tysiąc innych - NIE
                              Brafitterka ma Ci pomóc znaleźć najlepiej pasujący rozmiar, a jeśli coś w nim będzie dalej nie tak, np. tak jak już NAPISAŁAM zbyt wysokie zabudowanie od strony pachy, lub fiszbina nie taka, dopiero wtedy proponować przeróbkę, na którą TY możesz się zgodzić lub nie.
                              Nie mam nic przeciwko profesjonalnym przeróbkom, ale niech one będą decyzją klientki, a nie zatajonym przed nią działaniem sprzedawczyni.
                              A dlaczego przerobiony stanik ma być tańszy? Też nie napisałam, że ma być. Napisałam o konkretnej sytuacji, gdzie klientce sprzedano przerobiony stanik nie informując jej o tym. Moim zdaniem to już nie jest towar 100% i taka też nie powinna być jego cena. Kiedyś (już nie pamiętam gdzie i co to było) kupując jakiś tam ciuch, który był przeceniony, sprzedawczyni poinformowała mnie, że jest przeceniony dlatego właśnie, że był jakoś tam dopasowany do klientki, która ostatecznie nie zdecydowała się go kupić, więc już nie taki sam, jak ciuch prosto od producenta - TO JEST FAIR.
                              • 22.10.10, 15:10
                                varietta_m napisała:

                                > Nie mam nic przeciwko profesjonalnym przeróbkom, ale niech one będą decyzją kli
                                > entki, a nie zatajonym przed nią działaniem sprzedawczyni.

                                Ale czy nie uważsz, że wszystkie przedstawione tu dowody są tylko anegdotyczne? Jeżeli ktoś sprzedaje mi towar niezgodny z umową, to mam prawo ten towar zwrócić. Więc wydaje mi się, że te klientki były o przeróbkach poinformowane, zatajenia sklepowi się nie opłacają. A jeżeli stanik dopasowano do ich ciała, to nie widzę powodu, by spuszczać cenę. Radziłabym po prostu mniej histeryczne podjeście do tematu, bo niektórzy chcą czasem doszukać się nieprawidłowości, gdzie ich nie ma i sobie tylko fantazjują na mainstreamowej fali. ;-)
                                • 22.10.10, 15:52
                                  o nie wszystkie były informowane... Pamiętam sytuację opisaną na Balkonetce i zapewne na Lobby - użytkowniczka (proszę o wybaczenie, nie pamiętam nicka ;) Ale coś mi się kojarzy z Alladyną czy Missalchemist) kupiła stanik bodajże Cleo, nie mając świadomości, że był przerabiany. Wydaje mi się, że nikt by nie robił problemu z przeróbki o której wie, w końcu w takiej sytuacji wie się za co się płaci.
                                • 22.10.10, 16:05
                                  Jestem osobą wyjątkowo niehisteryczną...
                                  Nie są to anegdotki, bo jakiż byłby ich cel? Stanik też nie był dopasowany do tej konkretnej klientki, a przerobiony wcześniej. Reklamować można i owszem, ale nie zmienia to faktu, że taka praktyka jest w moim odczuciu nie uczciwa.
                      • 22.10.10, 10:49
                        > Jeśli próbuje się te kobiety przekonać do stanika, który im się nie podoba lub
                        > nie podoba się im to, co im robi z biustem lub nie podoba się im, że czują go p
                        > od pachami - nie kupią go, choćby był najlepiej dla nich obiektywnie dobranym s
                        > tanikiem na świecie.

                        Zaraz, zaraz, przecież to nie jest tak, że brafitting polega na dobieraniu kobietom brzydkich, niekompatybilnych z ich biustem i niewygodnych staników. To nie jest tak, że jeśli się pójdzie do innego sklepu niż LP, to będzie się namawianym do niewygód czy działania wbrew własnemu gustowi. A w każdym razie znam sklepy, które oferują brafitting zgodny z lobbowymi standardami i jednocześnie uwzględniający potrzeby estetyczne czy komfortowe swoich klientek. To nie jest tak, że mamy wybór albo przeróbki, albo niewygodne straszydełka.


                        --
                        Biuściasta Mapa Świata
                        Blog o Mapie i sklepach
                        NOWOŚĆ: Stanikowa Mapa na Facebooku
                        • 22.10.10, 11:09
                          Nie mówię o straszydełkach - mówię o subiektywnych gustach oraz potrzebach klientek, których, w stopniu bodaj 50% kobiet, zaspokoić nie ma najmniejszych szans żadna (powtarzam - żadna) firma ani produkcja przemysłowa.
                          No, chyba, że indywidualne szycie miarowe - ale to oczywiście całkiem inna bajka.

                          --
                          Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
                          Czy POTRAFISZ założyć stanik?
                          • 22.10.10, 11:23
                            > Nie mówię o straszydełkach - mówię o subiektywnych gustach oraz potrzebach klie
                            > ntek, których, w stopniu bodaj 50% kobiet, zaspokoić nie ma najmniejszych szans
                            > żadna (powtarzam - żadna) firma ani produkcja przemysłowa.

                            Nie mówimy o takich przypadkach, bo wtedy rozumiem, że innej możliwości nie ma. Natomiast w Li Parie przerabianie proponuje się przy każdym mierzonym biustonoszu od samego początku. Pewnie paniom zależy, żeby klientki poczuły się, że będą mieć coś wyjątkowego, zrobionego specjalnie pod ich kształty, nawet jeśli można było to osiągnąć podając inny rozmiar czy model stanika. Ten temat był już poruszany w tym wątku:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,32203,95562739,95562739,Przeszywanie_przerabianie_biustonoszy_opinie.html
                            • 22.10.10, 11:29
                              Każdy ma inne doświadczenia z tym sklepem.
                              Moje znajome (a wysłałam ich tam kilka) nie dostały przerabianych staników.

                              --
                              Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
                              Czy POTRAFISZ założyć stanik?
                              • 22.10.10, 11:43
                                Ja też nie dostałam przerabianego (bo nie byłoby z czego skracać, hehe), ale za każdym razem dostawałam inny rozmiar niż ten, o który prosiłam (pani coś świtało, że obwód rozciągliwy, ale że miskę też wypadałoby przeliczyć to już średnio) i za każdym razem namawiano mnie na za mały stanik.
                              • 22.10.10, 11:47
                                Ja nie piszę o podawaniu przerabianych staników (ja takiego nigdy nie dostałam), ale o proponowaniu od samego poczatku, że stanik można przerobić. Kiedyś te przeróbki były gratis, teraz już nie. Prosząc na przykład o mniejszy obwód z odpowiednio przeliczoną miseczką słyszałam zawsze, że ten co mierzę można przecież zwęzić.
                              • 22.10.10, 13:45
                                Bo problem z LiParie nie polega na tym, że jest źle, tylko że jest nierówno.
                                Ja też znam i opinie dziewczyn zadowolonych, bo im dobrze dobrano stanik i wyjaśniono jak wygarniać, no po prostu ktoś im poświęcił czas i czuły się tam dobrze i opinie dziewczyn, które czuły, że zawracają komuś głowę i tych, co narzekały potem, że czemu dostały przerobioną wersję czegoś, co istnieje od razu w wersji nieprzerobionej itd. Czy tak jak tutaj Jul-kaa pisze, że przynoszono jej np. 36J zamiast 38J i było zdziwienie w czym problem. Akurat trafiło na dziewczynę, która wie, że to jest różnica, ale w trakcie bra-fittingu trzeba jej to powiedzieć, a nie przynosić nie jej rozmiar. Problem w tym, że jak dotarły do mnie tak różne opinie, to nie mogę z czystym sumieniem wysłać tam totalnej nowalijki.

                                A chciałabym móc takiej nowalijce powiedzieć, że może tam iść śmiało z kilku powodów.
                                Po pierwsze, zdarzają się dziewczyny z małych miasteczek, które chciałyby pójść na bra-fitting przy okazji wizyty w Warszawie. One się tu czasem gubią. I wiadomo, że dla takiej dziewczyny znalezienie sklepu w ZT jest o wiele prostsze niż na drugim końcu miasta. Nie mam sumienia odsyłać ich gdzieś daleko, ale nie chcę się bać, czy dziewczyna będzie miała farta czy pecha.
                                Wolałabym być pewna, że tam potraktują ją poważnie i poświęcą jej potrzebny czas.

                                A po drugie ta spora oferta przeróbek to zaleta. Bo kobiecie karmiącej mogą stanik od razu przerobić na karmnik, tej po mastektomii dorobić kieszonkę, tej potrzebującej stanika do odkrytej sukienki przerobić go, żeby nie wystawał. I to jest super. Super nie jest tylko przerabianie stanika np. na rozmiar istniejący tego samego modelu.

                                --
                                Effuniaki - biuściasta rewolucja - o Dżinsowym i Puderku zanim znikną

                                'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)
                    • 22.10.10, 10:36
                      > I w tym właśnie problem: Maheda przeszkoliła ekspedientki, firmuje swoim nazwis
                      > kiem ich umiejętności i... nic z tego nie wynika :(

                      Dla nas nie wynika. Dla sklepu wynika marketing, który przecież obraca się wokół słowa brafitting.
                      A niewykorzystywanie/niewłaściwe wykorzystywanie umiejętności zdobytych od Mahedy - cóż, to są dorosłe osoby i same decydują co i jak robią z posiadaną wiedzą. Trudno, żeby Maheda robiła przed szkoleniem test na ukryte intencje swoich kursantek.


                      --
                      Biuściasta Mapa Świata
                      Blog o Mapie i sklepach
                      NOWOŚĆ: Stanikowa Mapa na Facebooku
                  • 22.10.10, 01:45
                    "Czy to prawda, że sprzedawczynie-bra-fitterki w LiParie są rozliczane za ilość obsłużonych klientek? Bo ślady takiego systemu przewijają się w wypowiedziach klientek."

                    W niektórych systemach premiowania pracowników tak jest :/ Premia się liczy od tego, ile kto sprzedał. Każdy pracownik ma swoje "konto", nie wiem czy należy się logować przed dokonaniem transakcji, ale pewnie tak, skoro wiadomo ile kto sprzedał. Zasady są chyba takie, że "kasuje" ta osoba, która obsługiwała klienta, podawała towar, etc. (nie wiem czy to oficjalne zasady, ale w praktyce tak to wygląda). Moim osobistym zdaniem wprowadza to niezdrową konkurencję pomiędzy pracownikami sklepu :( (oczywiście nie w każdym przypadku, bo wiele zależy od człowieka ;) )
                  • 22.10.10, 10:41
                    Generalnie to bez sensu, żeby sklep z takimi możliwościami i bra-fiterkami p
                    > rzeszkolonymi przez samą Mahedę, czyli dysponujący wszystkim co potrzeba, psuł
                    > to bezsensownymi działaniami (czy jak w przypadku bra-fittingu) niepotrzebnymi
                    > zaniechaniami. Ja naprawdę chciałabym tam wysyłać nowe osoby i to absurd, że ni
                    > e mogę tego robić. To jest chore, że nie mogę takiej dziewczynie powiedzieć "ta
                    > k, tam możesz iść bez obaw", bo mam świadomość, że jakby chcieli, to by mogli :

                    No, ale kierując początkujące osoby do danego sklepu powinnyśmy się kierować faktyczną sytuacją w tym sklepie, a nie tym, jaki ten sklep mógłby być, gdyby się postarał. Liczy się stan realny, a nie potencjalny.
                    Na podejście do biznesu przez dany sklep nie mamy specjalnego wpływu. Mamy wpływ na to, które sklepy komu polecamy.


                    --
                    Biuściasta Mapa Świata
                    Blog o Mapie i sklepach
                    NOWOŚĆ: Stanikowa Mapa na Facebooku
        • 20.10.10, 23:16
          No właśnie, to jak nazwać osoby, które swoje sklepy zakładały kilka lat temu, w początkach istnienia Lobby?
          Jeśli już ktoś jest pionierką, to chyba jedynie pani Hania ze Smolnej (a wcześniej Grochowskiej).
          • 21.10.10, 12:53
            Rozumiem, że w jakimś artykule autor tekstu mógł coś poprzekręcać i tak właśnie napisać. Jak na przykład tutaj użyto sformułowania "bielizna firmy Li Parie" a pokazana jest Panache, Freya i in. Mam nadzieję, że to w gazecie przekręcili...
            warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34894,8531894,Baaaardzo_seksowny_pokaz_bielizny_w_Warszawie__zdjecia_.html

            Ale na jakiej podstawie na oficjalnym profilu na Facebooku (widocznym także dla niezalogowanych) napisano: "Li PARIE to pierwszy profesjonalny brafitting w Polsce". Pomijając fakt, że powinno być chyba napisane "salon brafittingu/sklep z brafittingiem" lub coś w tym stylu.
            www.facebook.com/pages/LiParie/109349969114002?ref=sgm
            • 21.10.10, 14:54
              Owszem, to pierwsza firma, ale z kasą na marketing okołobrafittingowy. Mnie szczerze odrzuca z powodu kradzieży fotek, dziwnych celebrytów, przerabiania biustonoszy skoro producenci dostarczają gotowe produkty. Do tego chwaleniem się, że odkryło się Amerykę - jako pierwsi i jedyni :)


              --
              moderatorka LB
              79/114 (110 w biustonoszu) -> 32JJ Alana (Bravissimo)
              Biu Biu powiedział Ćwirek :)
    • 21.10.10, 17:19
      Niestety, mam kolejną negatywną uwagę nt. sklepu. Wprawdzie nie tak poważną, jak poprzednie, ale jednak efekt jest nieprzyjemny. Otóż na stronie sklepu znajdziemy jeden z modeli Dalii w promocyjnej cenie. Jego wartość przed obniżką jest podana jako 179 zł, tymczasem jeszcze przedwczoraj stanik ten kosztował złotych 159 (podobnie jak inne "papużki"). Skąd więc owo 179?
      www.bieliznaliparie.pl/pl/o/1120
      fotoforum.gazeta.pl/photo/3/se/ej/7i3t/KaRjmL1eOlQGgu7g0X.jpg


      --
      Biuściasta Mapa Świata
      Blog o Mapie i sklepach
      NOWOŚĆ: Stanikowa Mapa na Facebooku
      • 21.10.10, 18:08
        a zdjęcia, wydaje mi się, ze Stanikomanii
        • 21.10.10, 18:17
          Aż sprawdziłam. Faktycznie ze Stanikomanii:/

          --
          Milla
          • 21.10.10, 19:03
            W tym przypadku nie mam nic przeciwko wykorzystaniu moich zdjęć - pochodzą z notki o Daliach, którą robiłam we współpracy z Li Parie (rozmowy z producentem, dostarczenie bielizny, promocja dla czytelniczek).

            Rzecz jasna, nie oznacza to, że moje zdjęcia są "do wzięcia" bez mojej zgody, czy to przez sklepy, czy inne strony. Podobnie z tekstami - chyba że chodzi o niezbyt długi cytat i podane jest źródło i link.

            --
            Stanikomania!
            Stanikomaniaczki na Facebooku
    • 21.10.10, 19:03
      chyba panie z Li Parie czytają LB ich strony (porównanie z MamBra i body) wyglądają teraz tak
      www.bieliznaliparie.pl/pl/o/768
      mambra.pl/Tango-Chilli-Balconnet-%283251%29-414.html
      www.bieliznaliparie.pl/pl/o/1367
      www.body.sklep.pl/product-pol-210-Freya-Monet-Tea-Rose-Biustonosz.html


      --
      aankaamałpagazetakropkapeel
      • 21.10.10, 19:24
        > chyba panie z Li Parie czytają LB
        Albo poszczególne sklepy podejmują odpowiednie kroki.


        --
        Biuściasta Mapa Świata
        Blog o Mapie i sklepach
        NOWOŚĆ: Stanikowa Mapa na Facebooku
        • 21.10.10, 20:04
          na stronie pozostały _wyłącznie_ opisy biustonoszy dalii
          --
          aankaamałpagazetakropkapeel
          • 21.10.10, 20:56
            aankaa napisała:

            > na stronie pozostały _wyłącznie_ opisy biustonoszy dalii

            Nie, uchowała się Andorra z opisem skserowanym z Karoline:
            www.bieliznaliparie.pl/pl/o/1144
            karoline.pl/index.php?p11209,biustonosz-andorra-full-cup-5675-black-panache
            I Miss Mandalay z opisami z Marcille.


            Jest w ogóle jakiś sklep, z którego nie zerżnęli?

            --
            A friend is like a good bra: hard to find, supportive, comfortable, always lifts you up, and always close to your heart...
            * Moja pirania*
          • 21.10.10, 21:01
            Ciekawe, czy uda im się stworzyć samodzielnie opisy, czy jednak to zadanie okaże się zbyt trudne;)
      • 21.10.10, 21:07
        aankaa napisała:

        > chyba panie z Li Parie czytają LB ich strony (porównanie z MamBra i body) wyglą
        > dają teraz tak
        > www.bieliznaliparie.pl/pl/o/768</a>
        > mambra.pl/Tango-Chilli-Balconnet-%283251%29-414.html

        Szczyt bezczelności, na zdjęciach zostało logo MamBra :/


        --
        moderatorka LB
        79/114 (110 w biustonoszu) -> 32JJ Alana (Bravissimo)
        Biu Biu powiedział Ćwirek :)
        • 21.10.10, 21:52
          ależ łapy mają długie...
          www.intymnie.com/caprice,carolin_soft_str-prod_id-7150.htm
          www.bieliznaliparie.pl/pl/o/1364
          --
          aankaamałpagazetakropkapeel
          • 21.10.10, 21:55

            --
            aankaamałpagazetakropkapeel
          • 21.10.10, 21:59
            a jaka różnica w cenie ...
            --
            Magdalaena
            • 21.10.10, 22:39
              cóż, za stoisko (i eventy) w ZT trzeba zapłacić...
              a jak się doda ew. koszty postępowań sądowych można spodziewać się wyjątkowych okazji typu "promocja 10%" - z 300 na 270 zł za model dostępny w każdym z okradzionych (z opisów, zdjęć) sklepów w dużo niższej cenie
              --
              aankaamałpagazetakropkapeel
              • 22.10.10, 10:35
                Przypuszczam że te zdjęcia pochodzą _zazwyczaj_ z katalogu producenta, nie wierzę żeby każdy sklepik robił profesjonalne sesje zdjęciowe we własnym zakresie. Zwykle własne zdjęcia są tylko tam, gdzie sprzedawane są własne wyroby.

                Jednak ściągnięcie foty z innej strony razem z cudzym logiem to faktycznie przegięcie.
                • 22.10.10, 12:40
                  > Przypuszczam że te zdjęcia pochodzą _zazwyczaj_ z katalogu producenta, nie wier
                  > zę żeby każdy sklepik robił profesjonalne sesje zdjęciowe we własnym zakresie.
                  > Zwykle własne zdjęcia są tylko tam, gdzie sprzedawane są własne wyroby.
                  >

                  Akurat Renia z noszebiustonosze robi sama zdjęcia. Poza tym nawet wstawienie zdjęć katalogowych od producenta wymaga obróbki - trzeba tę płytę włożyć do komputera, wybrać odpowiednie zdjęcia, odpalić odpowiedni program i poprzycinać. Niby nic wielkiego, ale jak widać na przykładzie, dla niektórych to za trudne :/
                  --
                  -------------------------------------
                  Jesienne nowości już dostępne w sklepie BODY.
                  www.body.sklep.pl
                  kontakt@body.sklep.pl
      • 22.10.10, 11:15
        aankaa napisała:
        > chyba panie z Li Parie czytają LB

        Pewnie, że czytają :)
        • 22.10.10, 20:02
          Na pewno czytają, oraz czerpią stąd swoją "prekursorską" wiedzę. Byłam raz w Li Parie, ale ceny mnie odstraszyły i wyniosłam się szukać innego sklepu. O dziwo, znalazłam go w tej wielgachnej Warszawie, pomimo, że jestem zagubionym dziewczęciem z małego miasta ;D
    • 23.10.10, 16:50
      Wychodzi już na to że to nie sklep a producent bielizny co najmniej.
      "W nowej kolekcji Li PARIE królują odważne, zdecydowane kolory oraz tradycyjne, sznurowane gorsety inspirowane klasyczną buduarową modą. Nie zabrakło również mocno zdobionych modeli z różnymi fikuśnymi dodatkami."
      tu całość: www.pudelek.pl/artykul/28049/herbus_i_lesz_na_pokazie_bielizny_zdjecia/
      • 23.10.10, 20:04
        Czytałam to i do głowy przychodzi mi jedno słowo - żal. Niezbyt to elokwentne, ale nie wiem, jak inaczej mogłabym to podsumować. To, w jaki sposób ten sklep się promuje, to jakaś parodia. Moja noga nigdy więcej nie postanie w tym sklepie. Okazuje się, że pójście po najmniejszej linii oporu, czyli: kradzież opisów z cudzych sklepów, sprzedaż skracanych obwodów oraz lansowanie marki za pomocą przygasłych gwiazdek szołbiznesu przynosi największy rozgłos. Ale czy na długo?
      • 24.10.10, 09:56
        Z tego co napisali wcale nie wynika, że jest to kolekcja SZYTA przez firme Li Parie i jak ktos dobrze to ogarnie to wcale do takich wniosków nie musi dojść

        Uważam, że można się rzucać do woli i ogłaszać bojkot ale i tak szeregowa czyli przecietnie dochodowa lobbystka nie jest targetem tego sklepu

        Właścicielka jest osobą doskonale zdającą sobie sprawę z własnego celu i perfekcyjnie dąży do jego osiągnięcia
        I choćby nie wiem jak Was/nas to drażniło to nie ta społeczność ma być klientelą i nie dla niej jest ten cały wysiłek ponoszony

        Ja tam jestem pełna podziwu dla Pani Jolanty !
        I nie ma tu znaczenia czy podobają mi sie praktyki stosowane przy zdjęciach i opisach lub samozwańcze określenia ad brafittingu !
        Z pewnością w kręgach w jakich promowany jest ten sklep Pani Jolanta jest pionierką w brafittingu

        Pani Jolu - chylę czoła przed Pani umiejętnościami kreowania własnego biznesu !
        --
        Lingerie is my life...
        "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
        So, talk about Me...
        • 24.10.10, 11:52
          effuniak napisała:
          > Ja tam jestem pełna podziwu dla Pani Jolanty !

          A podziwiasz również opisane przypadki kradzieży? Serio pytam, bo zastanawiam się, czy to ja jestem staroświecka czy jednak jakieś elementarne zasady etyczne obowiązują?
        • 24.10.10, 12:07
          Ewo, a gdyby na pokazie bielizny pokazane były Twoje biustonosze również określane jako "bielizna Li Parie", to byś nie protestowała...?
          • 25.10.10, 19:11
            jul-kaa napisała:

            > Ewo, a gdyby na pokazie bielizny pokazane były Twoje biustonosze również określ
            > ane jako "bielizna Li Parie", to byś nie protestowała...?

            Zważcie, że akurat takie sformułowanie nie musi być zasługą Li Parie, a mało lotnych redaktorów Pudelka w tym konkretnym przypadku ;)
        • 24.10.10, 12:20
          effuniak napisała:

          > Ja tam jestem pełna podziwu dla Pani Jolanty !

          A ja nie podziwiam Pani Jolanty! Jeśli przyjąć zasadę, że cel (w tym wypadku za wszelką cenę zdobycie klienteli) uświęca środki za normę etyczną, to Pani Jolanta jest mistrzynią.
          Mnie jednak taka etyka nie odpowiada.
          Może jestem staroświecka, ale tak mnie wychowano i mam nadzieję, że moje dzieci wychowałam w podobny sposób, więc nie jestem jedyna z takimi poglądami.


          --
          77/97 --> 74/96 i 5 kg mniej ;)
          moja działka ;)
        • 24.10.10, 13:24
          effuniak napisała:

          > Uważam, że można się rzucać do woli i ogłaszać bojkot ale i tak szeregowa czyli
          > przecietnie dochodowa lobbystka nie jest targetem tego sklepu
          >

          Opisz, jak sobie wyobrażasz ten target, bo bardzo mnie to intryguje.
          • 24.10.10, 14:48
            Nie trzeba byc nie wiadomo jak umyslowo uzdolnionym by wiedziec ,ze celemPani L. jest zdobycie bogatych klientek (celebrytek,sportowcow,kobiet biznesu,aktorek,piosenkarek,poslanek,itd) czyli takich , ktore nie czytaja tego lobby i maja takie lamenty gdzies ;)
            Na 1 takiej osobie zarobi tyle co na 50 lobbystkach , wiec biznes jest prosty ,a ze moralnie jest to nijakie to juz inna sprawa. Przyklad bierze sie z gory (jakie Panstwo taka moralnosc)
            • 24.10.10, 17:10
              >Przyklad bierze sie z gory (jakie Panstwo taka moralnosc)

              Tu niestety muszę Ci przyznać rację.
              --
              77/97 --> 74/96 i 5 kg mniej ;)
              moja działka ;)
              • 24.10.10, 18:17
                abw-online napisała:

                > >Przyklad bierze sie z gory (jakie Panstwo taka moralnosc)
                >
                > Tu niestety muszę Ci przyznać rację.

                A co to jest "Państwo"? ;-)
                • 24.10.10, 18:50
                  Otóż to!
                  "Przykład" raczej idzie z dołu. Jaki naród takie państwo. Jakie społeczeństwo, tacy jego przedstawiciele - politycy w szerokim tego słowa znaczeniu.
                  A że w narodzie jest przyzwolenie na nieuczciwość, to rzeczywistość jest taka a nie inna.
        • 24.10.10, 13:49
          A jakby zabrała się za szycie bielizny i zaczęła kopiować Twoje projekty to też byłoby w porządku, bo ma jasno wyznaczony cel do którego dąży i inny target niż Lobby?

          --
          71/102(30GG)
        • 24.10.10, 18:12
          > Właścicielka jest osobą doskonale zdającą sobie sprawę z własnego celu i perfek
          > cyjnie dąży do jego osiągnięcia

          Ok, tylko moze nie kosztem innych, uczciwych sklepow?

          > Ja tam jestem pełna podziwu dla Pani Jolanty !

          Ale w zasadzie co dokladnie podziwiasz?
          -Umiejetnosc kradziezy zdjec i opisow z innych sklepow?
          -Przypisywanie sobie zaslug innych (pierwsza brafitterka, czy pierwsza siec sklepow)
          -Moze brak kultury osobistej? (Ani przepraszam ani nic innego w zwiazku z kradzieza, na maile odpisywala pracownica sklepu)
          -A moze umiejetnosc wypowiadania sie przed kamerami? :) (staniki brafittingujace, sentencja kobiecosci i tym podobne kwiatki...)
          Bo cala reszta to tylko kontakty i pieniadze.

          >to nie ta społeczność ma być klientel
          > ą i nie dla niej jest ten cały wysiłek ponoszony

          A kto ma byc klientela tego sklepu? Skad wiesz, ze klientki Li Parie nie bywaja na Lobby?
          Z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze do mojego sklepu trafilo kilka zdegustowanych klientek Li Parie mysle wiec, ze w Warszawie jest to jeszcze czestsze zjawisko.

          ---------------------------------------
          Jesienne nowości już dostępne w sklepie BODY.
          www.body.sklep.pl
          kontakt@body.sklep.pl
          • 24.10.10, 18:57
            Doskonałe podsumowanie Kasieńko.
          • 24.10.10, 19:40
            sentencja kobiecości - rządzi;)
        • 24.10.10, 18:55
          effuniak napisała:
          > Ja tam jestem pełna podziwu dla Pani Jolanty !
          > I nie ma tu znaczenia czy podobają mi sie praktyki stosowane przy zdjęciach i
          > opisach lub samozwańcze określenia ad brafittingu !

          Pozostaje mieć nadzieję, że Pani Ewa nie pójdzie śladem Pani Jolanty.
          • 25.10.10, 06:25
            kryklu napisała:
            > Pozostaje mieć nadzieję, że Pani Ewa nie pójdzie śladem Pani Jolanty.

            Przecież Ewa jest producentem. To ona wymyśla nowatorskie konstrukcje, które ew. od niej ktoś mógłby chcieć ściągnąć. I z oczywistych względów potrzebuje przecież zdjęć i opisów do swoich staników. Co miałaby zrobić? Napisać, że jako pierwsza w Polsce szyła staniki? A po co jej to? ;)



            --
            Effuniaki - biuściasta rewolucja - o Dżinsowym i Puderku zanim znikną

            'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)
            • 25.10.10, 09:14
              Och, nie miałam na myśli dosłownego naśladownictwa. Chodziło mi raczej o sposób prowadzenia biznesu, stosunek do ludzi.
              • 25.10.10, 10:20
                Ja nie mam zamiaru nikogo oceniać. Po prostu w życiu obowiązują pewne zasady, a niektóre rzeczy powinny zostać odpowiednio napiętnowane (patrz: "wstyd to kraść"). Oczywiście, właścicielka Li Parie wybrała sobie bardzo zamożny target i teraz stara się do niego trafić, nie ma nic dziwnego w dążeniu do słynnego "zarobić ale się nie narobić", co nie zmienia faktu, że mi się to nie podoba i nie tylko mi, jak widać. W niczym by właścicielce nie umniejszył fakt, gdyby potrafiła się ładnie wysłowić, nie kłamała na temat swojego prekurstorstwa w brafittingu polskim OGÓLNIE oraz nie kradła zdjęć ze stron innych sklepów. Choć niewykluczone, że zrobiła to któraś z pracownic, gdyż wątpię, by Prekursorka zajmowała się tak przyziemnymi sprawami.
                • 25.10.10, 11:22
                  szarotkaaaaa napisała:

                  > Ja nie mam zamiaru nikogo oceniać. Po prostu w życiu obowiązują pewne zasady, a
                  > niektóre rzeczy powinny zostać odpowiednio napiętnowane (patrz: "wstyd to kraś
                  > ć").

                  Przed kradzieżą można się bronić, po to mamy odpowiednie ustawy, a moralność i piętnowanie to sprawa duszpasterstwa. A to co człowieczek z ulicy ocenia jako niesprawiedliwość i kłamstwo, przed oczami prawa wcale być nimi nie musi. Powoli zaczyna to już wyglądać na nagonkę sukcesu. Ładne czy nieładne wysławianie się Prekursorki? Co to w ogóle za szczeniackie argumenty?
                  • 25.10.10, 12:57
                    Argumenty są jak najbardziej moje ;] Przypisywanie sobie zdjęć nieswoich i przedstawianie ich jako własne (bez chociażby odnośnika do strony z oryginałem) jest kradzieżą praw autorskich i to nie ulega wątpliwości.
                    Nie wiem, Pierwszalitero o co Ci właściwie chodzi, jestem człowieczkiem z ulicy, tak się składa, że zaznajomionym z odpowiednimi ustawami z racji przyszłego zawodu. Nie jest celem samym w sobie, żeby każdy z fanatyzmem myślał o tym, że może paść ofiarą kradzieży, napadu itd. Celem jest, wydaje mi się, żeby nikomu nie przyszło do głowy zostać złodziejem czy napastnikiem, czyż nie? Takie rzeczy nie są normalne i nie można ich tak traktować.
        • 24.10.10, 23:41
          effuniak napisała:

          > Ja tam jestem pełna podziwu dla Pani Jolanty !

          > Pani Jolu - chylę czoła przed Pani umiejętnościami kreowania własnego biznesu !

          Trafil swoj na swego ;)
          A ja jestem pelna zdziwienia, ze ktokolwiek podziwia taka podwojna moralnosc. Zreszta jaka moralnosc...

          najlepiej to posumowuje cytat z filmu 'Wall Street':
          "a fisherman always sees another fisherman from afar"
          Kto widzial, wie o co chodzi ;)

          --
          tnij.org/staniki_02
          ..::.kontakt na gazetowego.::..
          • 25.10.10, 08:05
            serdecznie dziękuję
            Twój głos dał mi tyle ile przez ostatni rok nikt mi nie dał
            Brawo !
            --
            Lingerie is my life...
            "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
            So, talk about Me...
            • 25.10.10, 13:52
              Trochę konsekwencji. Jeśli już decydujesz się publicznie ogłaszać, że podziwiasz osobę, która dopuszcza się kradzieży w celu "budowania własnego biznesu", to licz się z tym, że nie wzbudzisz tym sympatii.

              --
              logiczka.blogspot.com
              • 25.10.10, 14:08
                wyleczyłam sie z takich ciągot jak zdobywanie sympatii
                Nie jestesmy towarzystwem wzajemnej adoracji .... a może sie mylę ?
                --
                Lingerie is my life...
                "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
                So, talk about Me...
                • 25.10.10, 15:48
                  Między sympatią a TWA jest cała skala szarości. A dobry PR nie jest zły... Jeśli Ty pochwalasz postępowanie LiParie, to skąd tak naprawdę potencjalna Twoja klientka ma wiedziec, czy przypadkiem nie robisz tak samo?
                  --
                  Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
                  • 25.10.10, 16:11
                    dobre pytanie....
                    i jakie a'propos
                    --
                    Lingerie is my life...
                    "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
                    So, talk about Me...
                    • 25.10.10, 19:28
                      Ewa, jeju, dlaczego się tak droczysz? Czytam i robi mi się smutno bo nie wierzę że pochwalasz złodziejstwo a tak to zaczyna wyglądać mimo że wcześniej odniosłam wrażenie że chodziło Ci o coś innego.

                      ...................
                      No proszę, miałam nie pisać a tu i ja dałam się sprowokować :(
                      • 26.05.14, 17:46
                        Jestem zbulwersowana.W "Twoim Stylu" przeczytałam wywiad z Danutą Stenką.Obok zdjęcie aktorki ubranej w gorset FIRMY LI PARIE.Napisałam w tej sprawie do redakcji. Następny szok przeżyłam wczoraj.Li Parie Galeria Mokotów Warszawa.Koleżance podoba się kilka biustonoszy,prosi o rozmiar 65d.Dostaje trzy w rozmiarach 70c,75b,75b.Pani sprzedająca pyta się czy dobrze leżą (lub coś w tym stylu),Koleżanka mówi ,że są za luźne obwody.Dopiero wtedy pani brafitterka informuje,że mogą zwęźić obwód.Przy podawaniu biustonoszy nawet nie pisnęła słówkiem,że podaje lużniejsze obwody z przeliczonymi miseczkami.Największy szok ,biustonosze firmy Comexim z poprzeszywanymi metkami z nazwą firmy Jo Maries( lub coś takiego,z wrażenia zapomniałam nazwy) dalej wyprodukowano w Polsce ,dalej dystrybucja LiLi (lub coś takiego ,nie pamiętam dokładnie ).Na moje pytanie co to jest za marka bo jej nie znam pani odpowiada to jest polska firma.Dopytuję się o biustonosze firmy Wonderbra. W tym momencie wkracza do przymierzalni pani Jolanta Lewicka . I znowu szok oko w oko z guru...
    • 26.05.14, 22:34
      o ile nie lubię li parie za ich ogólną politykę, to jak już ten wątek został wykopany z pod ziemi, muszę napisać parę słów o moim ostatnim doświadczeniu z tą siecią.

      jakoś na początku roku odwiedziłam li parie w arkadii, ponieważ słyszałam, że mają tam miękkie halfy od ewy bień, niedostępne nigdzie indziej. okazało się to prawdą. jeśli chodzi o towar, mogę napisać jedno - nigdy nie kupiłabym tam nic nie będącego na totalnej wyprzedaży. mierzyłam konkretnie model MITRA - w regularnej cenie w li parie - 229zł (!), na stronie producenta 183zł - w takiej też cenie znajduje się w wielu innych sklepach. w LIPArie mamy szansę przepłacić TYLKO 46zł :D

      cóż, tytuł dałam jednak "pozytywne zaskoczenie" dlatego, że pani obsługująca mnie była bardzo miła i profesjonalna, dała mi od razu wszystkie staniki ewy bien w tym rozmiarze i kroju jakie tylko były. później dyskretnie zaglądała do przebieralni, pomagała z ramiączkami i pomagała oceniać dopasowanie. w końcu nic nie kupiłam, bo cena mnie po prostu zabiła, a staniki jednak mimo wielkiej urody leżały gorzej niż effuniaki. pani nie dała mi odczuć w jakikolwiek sposób, że jestem nie na miejscu i tracę jej czas. była w 100% profesjonalna i ją konkretnie mogłabym polecić z czystym sumieniem, ale podejrzewam, że była tylko chlubnym wyjątkiem wśród "braffiterek" li parie
      • 02.06.14, 13:52
        Skoro wątek został odkopany to i ja nacieszę o swoich ostatnich doświadczeniach ze sklepem. W zeszłym tygodniu wyruszam na miasto w poszukiwaniu swojego pierwszego w życiu stanika do karmienia- wkrótce poród. Najpierw odwiedziłam dwa inne sklepy z ofertą Cake Lingerie (nie mieli nic w moim rozmiarze) oraz Hot Milk (usiłował mi upiłować ręce). Na zakupach byłam z przyjaciółką, która szukała cielaka.
        Do sklepu Li Parie na Chmielnej weszłyśmy głównie dla tego, ze byłyśmy blisko. I o dziwo obie dokonałyśmy zakupów. Mi zaproponowano kilka modeli, które na mnie pasowały z opcją przerobienia na karmnik, w końcu wybrałam Allesa a i cielak się znalazł. Obsługa miła, pomocna i kompetentna a i cena po ochoczo udzielonym rabacie nie była powalająca.
        • 03.06.14, 21:40
          piskonia z uwagi na to ,że bardzo udzielasz się na lobby Twoje pozytywne zaskoczenie ,dla mnie nie jest wcale zaskoczeniem.Polecam także inne wątki do komentowania...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.