Dodaj do ulubionych

Kiedy powinno się biust zaprowadzić do chirurga?

28.06.10, 12:15
Oglądałam dziś rano na TVN Style odcinek cyklicznego programiku pt. "SOS
uroda". Program prowadzą urodziwe i sympatyczne panie, z których jedna jest
doradczynią magazynu dla kobiet "Claudia".

Dzisiejszy odcinek traktował o biustach. O operacjach powiększania tegoż
głównie, ale też rekonstrukcji, wtrącone zdanko o pomniejszaniu (lekarz się
wypowiadał, że wskazaniem jest waga piersi ponad 2,5 kg, ale nie wiem, czy
łącznie, czy osobno, osobiście skłaniam się ku osobno).

O kosmetykach do powiększania biustu też było. Że kompletnie nie warto,
ponieważ nie działają, lepiej sobie odłożyć na operację te pieniążki. O
zaletach implantów i 10-letniej gwarancji dużo było.

O dobieraniu biustonosza było bardzo ciekawe. Najważniejszą rzeczą w
dobieraniu stanika jest... PRZYMIERZALNIA. W sensie, że nie powinno się "na
oko", tudzież na sweter, ani też na bazarku. Trudno się z takim dictum nie
zgodzić. O obwodzie było - ważne zdanie, że "Polki noszą za szerokie obwody,
tymczasem obwód utrzymuje 90% ciężaru biustu" (pozdrawiamy serdecznie panią z
"Claudii"!). I że nie należy się mierzyć samemu, tylko dać się zmierzyć komuś.
Po czym na obwód 77 cm pani doradczyni zaproponowała stanik z obwodem 75.
Następnie powinno się mocno podciągnąć ramiączka, a w ciągu dnia trochę je
opuszczać (Lijo, łaj?).

I po tym nieco przydługim wstępie opiszę clou, czyli podsumowanie wiedzy
przekazanej nam przez panie prowadzące, co sprowadziło się do takiego, mniej
więcej (oddaję sens), dialogu:
- A więc kiedy należy pomyśleć o wizycie z biustem u chirurga?
- W momencie, kiedy zawiedzie nas TEST OŁÓWKA.

Kurtyna, bo mi pociemniało w oczach.

Ja to powinnam sobie chyba abonament wykupić u chirurga, bo odkąd mi urosły
cycki, to ani razu nie zdałam testu ołówka. Cały program był przyjemny w
odbiorze, próbował potraktować kwestię biustu niejako całościowo, ale jednak
wyszła z tego reklama chirurgii plastycznej jako leku na całe zło. I czy można
się dziwić, że potem mamy na Lobby gro osób, które przyszły li i tylko zapytać
o adres chirurga? Skoro robi się tak tendencyjne programy dla kobiet? Że
stanik i owszem, należy dobrać w porządnym sklepie z przymierzalnią, że kremy
powiększające biust nic nie dają - ale jednak po niezaliczonym "teście ołówka"
to zostaje tylko dać się pociąć jakiemuś artyście-plastykowi?
Edytor zaawansowany
  • turzyca 28.06.10, 12:36
    Jak wiadomo chirurdzy plastyczni rozumieja przez "test olowka" wsadzenie sobie w
    pozycji stojacej wyprostowanej olowka pod piers. I teraz:
    - jesli olowek wypadnie, to piersi sa zbyt male i nalezy sie udac do chirurga
    plastycznego celem ich powiekszenia.
    - jesli olowek pozostanie na swoim miejscu, to piersi sa zbyt obwisle i trzeba
    sie udac do chirurga plastycznego celem ich podniesienia i ew. redukcji.

    Problem w tym, ze chirurdzy plastyczni, jak to sie lekarzom zdarza, sa
    niedouczeni i propaguja niewlasciwa metode przeprowadzania testu olowka.
    Prawidlowo "test olowka" przeprowadza sie nastepujaco: stan nago przed swoim
    nagim mezczyzna. Jesli jego olowek wskazuje na Twoje piersi, to wlasnie
    zaliczylas pozytywnie test olowka. :)


    PS Jesli jego olowek tego nie robi, to wymien go na sprawny model. Po co trzymac
    w domu niedzialajacy olowek? ;P
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • yaga7 28.06.10, 12:41

    --
    Wracam z fotami :) yaga7.fotolog.pl/kicius,2083281,komentarze.html
  • anka_z_lasu 28.06.10, 12:46
    aczkolwiek:
    "Jesli jego olowek tego nie robi, to wymien go na sprawny model. Po co trzymac w
    domu niedzialajacy olowek? ;P

    Jeśli posiada szereg innych zalet, to dajmy mu drugą szansę... tak mi się żal
    zrobiło tego ołówka ;)
    --
    74,77/99,100 = 70FF/75E
  • wodadobra 28.06.10, 16:03
    anka_z_lasu napisała:

    > Jeśli posiada szereg innych zalet, to dajmy mu drugą szansę... tak mi się żal
    > zrobiło tego ołówka ;)

    No ale ty z lasu jesteś. A swój swojemu krzywdy nie da zrobić.

    A test ołówka to była moja pięta Achillesa.
    Do czasu kiedy zarzuciłam takie głupoty jak nieco dorosłam.
    Myślę, że niestety takie głupoty dziewczynom specjaliści_z_pompką_w_nosie kładą. A znikąd ratunku (poza lobby;-)
  • anka_z_lasu 28.06.10, 17:47
    "No ale ty z lasu jesteś. A swój swojemu krzywdy nie da zrobić."
    :)))

    "specjaliści_z_pompką_w_nosie"
    rozwiń myśl, proszę, bo brzmi... intrygująco ;)
    --
    74,77/99,100 = 70FF/75E
  • wodadobra 28.06.10, 18:19
    Nooo to tacy specjaliści nad specjalistami.
    Nie od parady ;-)
  • ko_kartka 28.06.10, 12:48
    O, ja bym to umieściła na piersiówce!

    Ołówki w dłoń, drodzy panowie!

    :D
  • aleksandralm 28.06.10, 13:03
    Turzyca, to jest absolutnie boskie - bede cie cytowac:)))))
    --
    Dziala juz moj blog z bizuteria. Zapraszam:
    www.aleksandrastreasures.blogspot.com/
    Dla Lobbystek specjalne znizki;)
    Nie uzywam gazetowego maila: aleksandra.fitlit@wp.pl
  • dadaczka 28.06.10, 13:22

    --
    :D/D:
    terapia w którą wierzę, to terapia śmiechem ;-)
  • sbarazzina 28.06.10, 14:36
    Boskie:D Od dzisiaj to bedzie moj ulubiony test ;)

    --
    tnij.org/staniki01
    ..::.kontakt na gazetowego.::..
  • wolffie 28.06.10, 14:42
    Cudowne.
  • ciri1971 28.06.10, 14:43
    Turzyco, jesteś genialna! Dziś wieczorem sprawdzę, czy zdam ( zdamy?):)
    --
    77/98
  • catsumi 28.06.10, 15:11
    Genialne!!! :D Od dziś to mój ulubiony test!
  • justinehh 28.06.10, 18:41
    Proponuję zorganizować test ołówków, czyli posiadaczka biustu, który utrzyma
    najwięcej ołówków wygrywa komplet bielizny.
    --
    pstrykam
    80/104
  • myszka.xww 29.06.10, 08:45
    turzyca napisała:

    > Jak wiadomo chirurdzy plastyczni rozumieja przez "test olowka" wsadzenie sobie
    > w
    > pozycji stojacej wyprostowanej olowka pod piers. I teraz:
    > - jesli olowek wypadnie, to piersi sa zbyt male i nalezy sie udac do chirurga
    > plastycznego celem ich powiekszenia.
    > - jesli olowek pozostanie na swoim miejscu, to piersi sa zbyt obwisle i trzeba
    > sie udac do chirurga plastycznego celem ich podniesienia i ew. redukcji.


    - jeśli ołówka nie widać, to znaczy, że piersi są zbyt duże i należy udać się do
    chirurga plastycznego celem redukcji.

    Najpierw polecam jednak sprawdzić, czy ołówek użyty do testu nie był zbyt mały.:)
  • teresa104 30.06.10, 14:10
    Zaznaczmy, że test jest wiarygodny w pewnych przedziałach, poza nimi
    jest niestosowalny.

    Jako posiadaczka dwadzieścia lat starszego... przyboru do pisania po
    prostu muszę podważyć wiarygodność testu ołówka. Uważam, że test
    jest zaliczony także wtedy, gdy ołówek po prostu zwraca się w naszą
    stronę. Ponadto, kiedyś nadchodzi czas, że zarówno ołówki, jak i
    nasze piersi, nie wskazują już niebios, a raczej kłonią się do ku
    Matce Ziemi. By nie rzec - ku drewnianemu piórnikowi. I nie oznacza
    to, że pisanie jest wtedy niemożliwe, że nie da się wtedy być
    mistrzem słowa. Potrzeba pisania przy niepiszącym ołówku może być
    realizowana na różne sposoby. Już samo poszukiwanie innych metod
    zapisu jest niesłychanie frapujące.

    Kiedy w naszym ołówku wypisał się rysik, nie trzeba od razu ołówka
    wyrzucać. Zdarza się też, że ma się do ołówka jakiś sentyment.

    A, widziałam dziś rano ten program. Pani blondynka, ekspert
    z "Claudii", jest moim zdaniem zupełnie niewiarygodna. Widziałam
    wcześniej inne jej wypowiedzi. Nieznoszący sprzeciwu ton + okropne
    dyrdymały. Dla mnie mieszanka niestrawna.
  • szarsz 30.06.10, 18:36
    teresa104 napisała:
    > nadchodzi czas, że zarówno ołówki, jak i
    > nasze piersi, nie wskazują już niebios, a raczej kłonią się do ku
    > Matce Ziemi. By nie rzec - ku drewnianemu piórnikowi.

    uffff :D
  • ciri1971 30.06.10, 22:33
    Teresa, po raz kolejny stwierdzam, że nikt tak nie poprawia nastroju jak Ty. Drewniany piórnik rozłożył mnie na łopatki:) Sentyment do ołowka w pełni rozumiem:)
    --
    77/98
  • la_parisienne.biubiu 02.07.10, 11:45
    Turzyco, jesteś boska! Pobiłaś Teresę104, oraz natchnęłaś rzesze kobiet do
    testowania swoich prywatnych ołówków ;)

    A przy okazji naszła mnie myśl, ze oprócz ołówka, to jeszcze paczka kredek by
    weszła, ale jakoś nie zamierzam tego zmieniać :)

    --
    ubieramy na biustwo
  • ciri1971 02.07.10, 15:01
    O matko, Paryżanko, przez moment zastanawiałam się, w jaki sposób zamierzasz testować tę paczkę kredek:D
    --
    77/98
  • sheilunia 03.07.10, 10:26
    Jesteś genialna, już to wysyłam do mojego Lubego :D
    --
    blackisthenewblackblog.blogspot.com/
  • zazulla 22.07.10, 16:34
    turzyca napisała:

    > Prawidlowo "test olowka" przeprowadza sie nastepujaco: stan nago przed swoim
    > nagim mezczyzna. Jesli jego olowek wskazuje na Twoje piersi, to wlasnie
    > zaliczylas pozytywnie test olowka. :)

    allegro.pl/item1149730178_stringi_olowek_bielizna_erotyczna_roxana_pl.html

    --
    moderatorka LB
    79/114 (110 w biustonoszu) -> 32JJ Alana (Bravissimo)
    Biu Biu powiedział Ćwirek :)
  • kryklu 22.07.10, 16:40
    No i wszystko jasne! Turzyca prowadzi sklep z bielizną erotyczną, a
    na forum uprawia kryptoreklamę :D
  • jul-kaa 22.07.10, 17:31
    Nie mogę, rechoczę, coś pięknego!!!
  • maltez 28.06.10, 12:36
    Widziałam ten program :/. Bardzo mi sie nie spodobało, to w jaki sposób panie
    opowiadały o doborze biustonosza. Niczego nowego bym sie nie dowiedziała, bo to
    ze ma byc obwód i miseczka to wiem odkad nosze biustonosz w wieku nastu lat.

    Pokazywanie staników w ubraniu to jakaś pomyłka.

    No i faktycznie. Od razu mi przez blond łeb przeleciało, a moze by tak sobie
    jednak podnieść? Teraz już wole nowego Effuniaka :P.
  • ko_kartka 28.06.10, 12:52
    > Pokazywanie staników w ubraniu to jakaś pomyłka.

    No, ale przedtem nadawali jakiegoś strażaka Sama i jakby dzieci się zapatrzyły
    za długo, to mogłyby nie urosnąć czy cuś.
  • daslicht 28.06.10, 12:46
    Naprawdę było o teście ołówka? Myślałam, że to bzdura z serii "drogie Bravo..." O_o

    Mauzonka pisała już kiedyś o gigantomastii i zalinkowała tam pewną stronę, która niestety nie działa :(

    Na pewno do chirurga nie powinny iść dziewczyny, które noszą "wielkie F a może nawet i G".

    Chirurg jest dobrym rozwiązaniem, kiedy biust sprawia problemy. I nie mówię tu o bzdurach typu "nie ma na mnie ciuchów" czy "muszę kupować stanik na necie", tylko o faktycznych problemach. Myślę, że tej pani biust rzeczywiście sprawia problem.

    Kobiety często zapominają, że po operacji tez trzeba będzie nosić stanik i nie bedzie to 75B.





    --
    70/106
    Too big, too small, size does matter after all...
  • ko_kartka 28.06.10, 12:57
    To taki programik, niby o zdrowiu, dla kobiet. Musi się cieszyć popularnością, o
    jakiś czas temu miał 15 minut, wydłużyli go do 30 teraz.

    Właśnie o zmniejszaniu było niewiele, główny nacisk był na powiększanie i
    podciąganie. Ale i tak podsumowanie w formie: "Kiedy należy się udać do
    chirurga?" powaliło mnie na kolano, niezależnie od odpowiedzi...

    > Kobiety często zapominają, że po operacji tez trzeba będzie nosić stanik i nie
    > bedzie to 75B.

    Jak nie? Już niech chirurg tak robi, żeby mnie dopasować do asortymentu budki
    bazarowej, w końcu płacę i wymagam, tak czy nie ?!
  • turzyca 28.06.10, 13:14
    Mysle, ze nie ma osoby, ktora twierdzilaby, ze operacje biustu nie sa w ogole
    potrzebne. Oprocz gigantomastii sa to tez duzo bardziej prozaiczne problemy z
    nadmiernym obciazeniem kregoslupa, grozace w skrajnych wypadkach wrecz wozkiem
    inwalidzkim - niestety czasem nawet najlepszy stanik nie zredukuje obciazen tak,
    zeby kregoslup nie byl przeciazony. Ale i w tej sytuacji operacja powinna byc
    rozwazana dopiero po cwiczeniach na wzmocnienie gorsetu miesniowego i dobraniu
    stanika. O tym ze stanik w wielu przypadkach moze uratowac kregoslup swiadcza
    brytyjskie doswiadczenia, w ktorych kobiety przed operacja redukcji piersi
    najpierw brafittingowano (szpital wspolpracowal z bravissimo) - w zasadzie
    wszystkie mialy zle dobrane, niepodtrzymujace staniki i w wielu przypadkach
    dobor stanika likwidowal dolegliwosci.

    Ale przyczyna operacji piersi nie powinien byc ani asortyment sklepowy (tym
    bardziej, ze jak zaswiadcza nasze siostrzane forum nie ma takiego rozmiaru
    piersi, dla ktorego producenci nie wyprodukowaliby ubran za malych w biuscie),
    ani glupawe otoczenie, ani problemy z samoakceptacja (bo tu problem lezy w
    glowie, a nie w piersiach i od leczenia glowy trzeba zaczac).

    I mam wrazenie, ze jesli na lobby pojawia sie ktos, kogo problemy sa rodzaju
    przez Ciebie opisywanego, czy wspomnianego w pierwszej polowie mojego postu, to
    wskazujemy, gdzie mozna sie dalej dowiadywac. Ale przy problemach z drugiej
    polowki mojego postu trzeba wskazac realna przyczyne problemow, a nie glaskac po
    glowce i mowic "idz sie tnij".
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • thorrey 28.06.10, 15:45
    Zgadzam się w 100%, zarówno z pierwszą, jak i drugą częścią postu
    Turzycy.
    Ciekawe dlaczego ostatnio na lobby coraz częściej pojawiają się
    osoby, wręcz zionące nienawiścią do swojego ciała, winiące za to
    swój biust i szukające ukojenia w operacjach plastycznych.
    Zaryzykowałabym twierdzenie, że to poniekąd pokłosie takich
    programów.

    I jeszcze : Turzyco, czy to będzie zbyt wiele, jeśli powiem Ci,że
    Cię kocham za ten test ołówka?

    --
    If you sit by a river for long enough, you will see the body of your
    enemy float by.
    No good deed ever goes unpunished.
  • maith 28.06.10, 19:52
    Dokładnie - to takie programy napędzają kolejne ofiary chirurgom
    plastycznym. Też zauważyłam jednocześnie, że niektórzy dziennikarze
    ostatnio zachęcają do operacji, jak do wypróbowania nowego makijażu.
    I że jednocześnie pojawiają się u nas kolejne osoby nie szukające
    rozwiązania problemu, tylko przekonane odgórnie, że ich problemem
    jest biust i trzeba się go pozbyć...
    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • slotna 28.06.10, 19:56
    > Zaryzykowałabym twierdzenie, że to poniekąd pokłosie takich
    > programów.

    Moze i. Ale wrzucanie wszystkich do jednego wora tez nie jest halo. Ja takich programow nie ogladam (w ogole nie ogladam telewizji wlasciwie od zawsze), nie powiedzialabym, ze swojego ciala nienawidze, a na operacje mam stala chrapke, na przeszkodzie stoja mi wylacznie finanse. Fakt, ze jestem ostanikowana od lat (zanim jeszcze trafilam na lobby), a moj biust podobal sie wszystkich moim facetom, nie ma nic do rzeczy. Po prostu przeszkadza mi z roznych wzgledow i tyle. No ale ja uwazam, ze wszystko jest dla ludzi, i staniki, i operacje :)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • ko_kartka 29.06.10, 09:41
    Oczywiście, że wszystko jest dla ludzi. Tylko wiele osób o niskim poczuciu
    własnej wartości ulega magii szybkiego rozwiązania problemu, czyli chirurgii
    plastycznej. Jeśli ktoś nie ma większych problemów z samoakceptacją i zupełnie
    świadomie podejmuje decyzję o operacji, doskonale znając wszystkie "przeciw" -
    to z całego serca życzę powodzenia i zadowolenia! (nie mówię o operacjach
    koniecznych ze względów medycznych)
  • baba67 29.06.10, 17:56
    Gdybym miela miseczke K przy obwodzie 34 na pewno operacje zmniejszenia biustu
    bym sobie zrobila.
    Kregoslup przede wszystkim, ale tez ciuchy-nie ma mozliwosci zeby kupic cos
    pasujacego w sklepie-roznica miedzy dolem a gora-3-4 rozmiary.
    Odbior spoleczny-pierwsze skojarzenie-gwiazda porno, no sorry, dzieki bardzo.
    Mam ja troche przedsiewziecia 34 ff calkiem dobrze mi z tym bo rownowazy
    szerokie bary, ale nie wierze ze stanik przy 34k rozwiazuje problemy.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • maith 29.06.10, 18:37
    Bez przesady - ten odbiór społeczny to chyba w środowisku marginesu
    społecznego. Bo dla odmiany w moim środowisku jakoś przyjmuje się
    normalnie, że ludzie mają różne figury i jak kobieta ma bardzo duży
    biust, to taki ma. Podobnie jak ktoś inny ma np. rude włosy. A ktoś
    inny (napraaaawdę, nie żartuję) to nawet może być czarny :) Jakoś nie
    przeszkadza to w ocenie kompetencji, czy innych cech. I nie wywołuje
    reakcji "ooooo".

    Jeśli da się kupić na dany biust stanik, a na brytyjskie 34K są i
    brytyjczyki i Effuniaki, to nie widzę problemu.

    I kto Cię zmusza do kupowania ubrań w takich sklepach?
    W BiuBiu jest szansa dobrać dokładnie dopasowany rozmiar, a
    ostatecznie trzeba by wziąć najwyżej o rozmiar więcej. Jakie 3-4?

    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • baba67 30.06.10, 11:10
    To gratuluje srodowiska-nie sadze zebys mieszkala w POlsce.
    Ponadto przede wszystkim zadecydowalyby tu wzgledy zdrowotne-ile lat kregoslup
    wytrzyma takie obciazenie? Wszystko do czasu.
    Pozatym uwazam, ze sylwetka powinna byc harmonijna, a z takim przedsiewzieciem
    nie jest i nie wyglada dobrze.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • maith 30.06.10, 13:13
    Jak najbardziej w Polsce :)
    Załamałabym się, jakbym miała do czynienia z takimi ludźmi, jak
    opisujesz i próbowałabym coś z tym zrobić. Z nimi, nie z sobą.
    Zmieniłabym znajomych, przeprowadziła się. Ale żeby SIEBIE kroić z
    powodu znojomości z chamami? No bez przesady ;))))))

    Na kręgosłup narzekały dziewczyny o mniejszym biuście ode mnie, a ja
    nigdy. Stąd wiem, że to częściej jest problem złego podtrzymania niż
    samego rozmiaru. Jeżeli mimo dobranych staników miałabym problemy z
    kręgosłupem, to rozważyłabym operację. Ale to musiałyby być faktyczne
    względy zdrowotne, a nie niewiedza, czy mieszkanie w złej okolicy.

    Twoje ostatnie zdanie sugeruje, że chyba dobrze się wśród tych ludzi
    czujesz... smutne...
    Ludzie mają RÓŻNE figury. Nie mamy być manekinami od sztancy.
    Zresztą pomyśl, co Ty wymyślasz. Lizakowi obetniesz biust? To pewnie
    też rożkowi ramiona, a gruszce biodra? No weź się zastanów.

    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • baba67 30.06.10, 15:10
    Ja sie przede wszystkim sugerowalbym MOIM kregoslupem, a nie kregoslupami
    innych dam obojetnie w jakim rozmiarze. I zgadzam sie w 100% z tym ze dobry
    biustonosz moze bardzo pomoc, tyle tylko ze nie mnie(gdybym miala to nieszczesne
    K zamiast fajnego 34ff z ktorego jestem bardzo zadowolona odkad trafilam na
    Lobby :-)i zaczelam wyprobowywac rozne staniki). Co do srodowiska-moze gorzej
    oceniam nasze spoleczenstwo niz to jest w rzeczywistosci-to mila swiadomosc, ale
    czy TY masz miseczke 34K-bedac mloda kobieta? Bo na duuuze macierzynskie panie
    po 50 z biustami rozmiaru K_P to sie jednak patrzy inaczej.Jakos wtopily sie w
    nasz krajobraz...z niczym procz doswiadczenia zyciowego sie facetom nie kojarza.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • jul-kaa 30.06.10, 17:46
    babo67 moim zdaniem jesteś niekulturalna. Nie masz i nie miałaś naprawdę dużego
    biustu, więc dajże spokój posiadaczkom takiego. Ja mam teraz jakieś 38J (w
    porywach do JJ) i to jest naprawdę bardzo, bardzo duży biust. Kręgosłup mi nie
    siada (a noszę jeszcze dość często 7kg dziecka z przodu, a piersi pełne mleka
    też swoje ważą), czuję się ze swoim biustem naprawdę dobrze i nie życzę sobie
    takich uwag.
  • baba67 30.06.10, 20:39
    Nie moge wyrazic swojej opini na temat wlasnego biustu, kregoslupa i podejscia
    do wlasnej figury?
    Ja mam slaby kregoslup-gdy karmlam dziecko zaczely sie powazne problemy ktore
    ustaly kiedy przestalam karmic. Napisalam za JA BYM PODDALA SIE operacji glownie
    ze wzgledow zdrowotnych.Nic mi do Twojego biustu i Twoich decyzji. Tak naprawde
    to chyba masz gigantyczne kompleksy skoro jestes taka przewrazliwiona.
    Ja sobie tez nie zycze takich uwag na temat mojego zdrowia i wlasnych obserwacji.

    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • pierwszalitera 30.06.10, 21:00
    baba67, napisałaś: Gdybym miela miseczke K przy obwodzie 34 na pewno operacje zmniejszenia biustu bym sobie zrobila. Więc prawdopodobnie takiego biustu nie masz, a nie omieszkałaś nam przypomnieć o skojarzeniach z gwizdami porno i snujesz tu teorie o bezpłciowych 50- latkach, nie mając w ogóle o tych kobietach i ich życiu seksualnym pojęcia. Moim zdaniem to obrażające wystarczająco. Gybyś była pryszczatym nastolatkiem, to bym się nie dziwiła, ale spod klawiatury kobiety wychodzi to wyjątkowo niesmacznie.
  • baba67 01.07.10, 08:19
    Jestes wszystkie jak jeden maz przewrazliwione. Dyskusje na WAszym forum moga
    odbywac sie pod warunkiem, ze ma sie jedno zdanie-dokladnie takie jak
    WAsze-samozachwyt nad wielkim biustem. Czytac ze zrozumieniem nie potraficie bo
    niby dlaczego mialybyscie.
    Zrobilabym siebie bo mam slaby kregoslup
    Odbior spoleczny by mi przeszkadzal bo jest jaki jest
    nie podobalabym sie sobie
    To tylko napisalam -jesli ktos ma takie kompleksy jak niektore tu panie to sie
    obrazy dopatrzy wszedzie. A tak naprawde niektore tu wchodza, bo kompleklesy lecza.
    Slowo dyskusja nie pasuje do tego forum-Kolo Wzajemnej Terapeutycznej
    Adoracji-jak najbardziej.

    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • baba67 01.07.10, 09:04
    Mnie tez denerwuje ten plastik. W sumie dobrze ze sie zachwycacie
    odmiennoscia.Problem jest w osobistej wrazliwosci. Dopiero teraz uswiadomilam
    siebie skad mi sie gwiazda porno wziela-bedac mloda i jeszcze piekna znalam
    dziewczyne z naprawde duzym biustem (cos J) ktora odbior spoleczny niemal nie
    doprowadzil do zalamania nerwowego-glownie na ulicy bo na roku to kulturalnie
    bylo.To byly lata 80-te-chcialabym wierzyc ze sie sporo w tej materii zmienilo,
    ale jakos nie moge.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • daslicht 01.07.10, 13:45
    Tjaaa, biust Jot to faktycznie tragedia. Buehehehehehe! :)))))

    Ktoś tu już pisał, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Zgadzam się. Równie dobrze mogłabyś pisać jak to jest być Angeliną Jolie.

    --
    70/106
    Too big, too small, size does matter after all...
  • baba67 01.07.10, 14:14
    Mam nadzieje ze ta dziewczyna czyta to forum i zmienila postrzeganie-przeciez
    to nie jej ze trafiala co i raz to na napalonego. A moze przesadzala? A moze
    rzeczywiscie troche ta ulica sie zrobila mniej , hm, spontaniczna w swych
    reakcjach, a w dobrze dopasowanym staniku wygladalaby bosko?

    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • jul-kaa 01.07.10, 09:22
    baba67 napisała:
    > Odbior spoleczny by mi przeszkadzal bo jest jaki jest

    Dziewczyno, ale Ty przecież NIE WIESZ, jaki jest odbiór społeczny! Nie masz o
    tym pojęcia mając niezbyt duży biust. Ja miałam zawsze biust większy, niż
    większość znanych mi kobiet (no dobra, dopiero niedawno dobiłam do wielkości,
    jaką ma moja mama) i zazwyczaj spotykam się wyłącznie z bardzo, bardzo
    pozytywnymi komentarzami.
    Chociaż nie... Zazwyczaj NIE SPOTYKAM SIĘ z komentarzami, bo otaczam się
    kulturalnymi ludźmi, dla których wielkość mojego biustu nie jest tematem numer
    jeden.
  • baba67 01.07.10, 14:21
    No to naprawde mnie ucieszylas :-) Cos sie zmienia w tej materii-cywilizujemy sie.
    Z drugiej strony sa osoby ktore wpadaja w panike kiedy jest wogole poruszany
    jest temat biustu-juz samo zainteresowanie wydaje im sie niestosowne zeby nie
    powiedziec sprosne, niesie podteksty, wychodzi poza ramy znajomosci itp. Ale mam
    nadzieje ze mlode pokolenie juz wyzbylo sie siermieznej pruderii rodem z
    socjalizmu i cieszy sie z uwag.
    Szczerze mowiac, mimo zadowolenia z swego rozmiaru, glupio bym sie czula gdyby
    jakis powiedzmy kolega z pracy zrobil uwage o moim dekolcie nawet w formie
    kulturalnego komplementu-takie pokolenie jestem.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • pierwszalitera 01.07.10, 11:32
    baba67 napisała:

    > Jestes wszystkie jak jeden maz przewrazliwione.

    Nie jesteśmy przewrażliwione, tylko uczulone na pewne zagadnienia. Po prostu zadecydowałałyśmy, że to my definiujemy, jak chcemy widzieć nasz biust i zachęcamy do zauważania pełnej połowę szklanki. Nie przeczymy też, że wiele z nas miało wcześniej kompleksy, są na to odpowiednie wątki i można przeczytać, czarno na białym. Swoją drogą, wpisy tam dotyczą biustów różnej wielkości, dużej, małej i średniej. Nie jest żadną hańbą się do tego przyznawać. Ale trzeba mieć odwagę, by podjąć się pracy pozbycia się kompleksów i by przestać przejmować się upierdliwym gadaniem jakiś tam samozwańczych strażników jedynie słusznej normy społecznej. I tu jest właśnie takie miejsce, gdzie można nauczyć na przykładzie innych odważnych kobiet, że można nie chcieć dopasować się do sztampy i mieć wysoką samoakceptację. My tworzymy sobie tu własne normy, które nam lepiej pasują. Z naszymi normami przyjemniej się żyje i dlatego chcemy rozpowszechnić je wśród jak największej ilości kobiet. O czym ty tu chcesz z nami dyskutować? Że celem kobiety jest spełnianie czyjiś oczekiwań? A nawet tych "opiniotwórczych" młodych facetów śliniących się na widok sylwetek młodych harmonijnych kobiet ze znormowanym biustem, dopadnie kiedyś ząb czasu i impotencja, pewnie strzelą sobie wtedy w łeb. ;-) Ha, ha, ha, to też może być przyczyną, dlaczego faceci krócej żyją. ;-) Jakaż frustracja, najpierw wydaje im się, że są panami świata, laski tną i korygują dla nich swoje biusty i ciała, a potem rzeczywistość sprowadza panów na twardą ziemię. ;-)))
  • baba67 01.07.10, 14:30
    Zgadzam sie z Twoja opinia, ale co innego rozumowo sie zgadzac a co innego CZUC
    . pewnie ze nie musze spelniac cudzych oczekiwan...
    Ale nie wiem jak bym zniosla bycie obiektem zainteresowania, moze w glebi duszy
    niesmiala jestem i za duzo sobie wyobrazam. Nie mam pojecia jak to jest miec
    naprawde duzy biust-zgoda, ale przeciez znam rozne dziewczyny ktore maja
    niewiele wiekszy od mojego i tez sie boja specjalnie eksponowac "bo sie zawsze
    jakis trafi co sie bedzie slinil"
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • jul-kaa 30.06.10, 21:03
    A po co w ogóle wypisujesz takie rzeczy? Nie masz dużego biustu, nie wiesz jak
    to jest taki mieć, to po co się wypowiadasz? Ja się nie zastanawiam, co by było,
    gdybym miała długi i garbaty nos, bo mnie w ogóle takie kwestie nie dotyczą.
  • baba67 01.07.10, 08:36
    Bo ZDAWALO MI SIE (przepraszam, moj blad w ocenie) ze tu jest jakas dyskusja-o
    programie. Wiesz lubie dyskutowac,to sie wlaczylam. nie wiedzialam ze tutaj nie
    ma dyskusji tylko opowiadanie o wlasnych doswiadczeniach.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • turzyca 01.07.10, 11:52
    Dyskusja - tak, obrazanie - nie. Sa inne miejsca w sieci, gdzie mozna sobie
    poobrazac wspolrozmowcow, na tym forum trzymamy sie netykiety. Zgodzilas sie na
    te zasady zakladajac konto na gazeta.pl, wiec oczekujemy, ze bedziesz ich
    przestrzegac.
    Tyle jako moderatorka.

    A jako czlowiek chcialam Ci zwrocic uwage na niepokojacy mnie drobiazg. Z Twoich
    wypowiedzi wynika, ze nie zauwazasz, ze obrazasz wspolrozmowcow. Mozliwe, ze
    stad wynikaja Twoje problemy z chamstwem w otoczeniu, bo nieswiadomie urazajac
    innych, bezwiednie wywolujesz u nich negatywne emocje. I to co Ty postrzegasz
    jako nieuzasadnione chamstwo, dla innych jest tylko odwetem na tej chamicy,
    ktora im po odciskach przedeptala.
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • baba67 01.07.10, 13:58
    Pozostaje pytanie-jakie to odciski. Nie mam problemow z otoczeniem, od dawna
    nikt sie na mnie nie obrazil. I nadal uwazam ze sa tu osoby wyjatkowo przeczulone .
    Wyrazilam wlasny punkt widzenia odnoszacy sie do mnie. Przekazalam obserwacje z
    otoczenia, ktore nie sa obce forumowiczkom.
    Zapomnnalam jednak o tym ze jest to forum terapeutyczne i to jest cala moja wina.
    Gdybym miala meza impotenta ktorego bym kochala Twoj zarcik bylby dla mnie
    chamski. Ot, taka analogia.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • turzyca 01.07.10, 14:25
    "I nadal uwazam ze sa tu osoby wyjatkowo przeczulo
    > ne . "
    Ulubiony argument chamow, ktorzy nie chca przyznac nawet sami przed soba, ze ich
    zachowanie rani innych, wiec przypisuja wine tym innym.


    > Gdybym miala meza impotenta ktorego bym kochala Twoj zarcik bylby dla mnie
    > chamski. Ot, taka analogia.
    I jesli bys na ten temat sie odezwala, to uznalabym Twoja racje i przeprosila.
    Bo zdarza nam sie cos chlapnac i nie pomyslec o cudzych uczuciach. Ale nie
    wpieralabym Ci, ze przeciez to Twoje przewrazliwienie i nie masz prawa czuc sie
    urazona moim niewinnym zarcikiem, ha, ha, przeciez ja pisze tylko o nas, a nie o
    was, wiec o co Ci chodzi. Nespa?
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • baba67 01.07.10, 14:34
    Nie sadze zebys musiala przepraszac. Zarcik mi sie podoba tak poza tym.
    Co nie zmienia faktu ze reagujecie w sposob specyficzny.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • pierwszalitera 01.07.10, 14:44
    baba67 napisała:

    > Co nie zmienia faktu ze reagujecie w sposob specyficzny.

    To w sumie komplement. ;-) Reagujemy może faktycznie inaczej i to jest dobrze, bo na tym polega społeczny rozwój. Normy, przekonania i reakcje można kształtować, a zaczyna się u samego siebie. Gdyby wszyscy tylko zgadzali się z aktualnym status quo, to może rzucalibyśmy jeszcze maczugami, a w najlepszym wypadku doszlibyśmy tylko do etapu chłopa pańszczyźnianego.
  • roza_am 01.07.10, 14:33
    > Wyrazilam wlasny punkt widzenia odnoszacy sie do mnie.

    No właśnie nie. Nie opisałaś swojej faktycznej sytuacji - obecnej lub przeszłej. Napisałaś "co by było gdyby" - jak byś się czuła/zachowała w hipotetycznej sytuacji, w której nigdy nie byłaś. Dziewczyny, które są lub były w takiej sytuacji (ew. mają takie osoby w najbliższej rodzinie) napisały, że faktycznie w owej sytuacji będąc czują/zachowują się skrajnie odmiennie od Twoich wyobrażeń.

    I teraz pytanie, kto ma więcej racji - ktoś, kto zna daną sytuację z autopsji czy ktoś, kto ją sobie tylko wyobraża?


    > Zapomnnalam jednak o tym ze jest to forum terapeutyczne

    Owszem, w pewnym sensie jest terapeutyczne. Tylko, że przez "terapię" nie rozumiemy tutaj wzajemnego głaskania się po główkach i udawania, że świat jest wyłącznie różowy. Uczymy się za to rozpoznawania swoich postaw wobec świata i samych siebie - które są konstruktywne, a które prowadzą na manowce. Te destrukcyjne staramy się tępić, pro-rozwojowe zaś wzmacniamy. I nie robimy tego w imię jakiejś teoretycznej ideologii, tylko na podstawie naszych życiowych doświadczeń. Wybieramy to, co nam się w życiu pozytywnie sprawdziło i zachęcamy do tego samego inne kobiety.
    Ty próbujesz nam wmówić, że nie warto się rozwijać, nie warto żyć świadomie, nie warto brać odpowiedzialności za swoje samopoczucie. Dla większości z nas taka postawa jest destrukcyjna i dlatego tak ostro na nią reagujemy.


    --
    Mapa Stanikowych Sklepów
    Tabela z ofertą sklepów
    Blog o sklepach
  • baba67 01.07.10, 14:42
    No nareszcie jakas fajna dyskusje mamy...
    Bardzo ciekawy punkt widzenia (bez ironii)-czy ja Wam probuje wmowic ze nie
    warto sie rozwijac i zyc swiadomie? Dlaczego?
    Pomijajac juz oczywiste wzgledy medyczne w moim wypadku.
    Czy twierdzenie ze nie moge pogodzic sie z reakcjami ludzi i byciem obiektem
    zainteresowania oznacza sie nie chce sie rozwijac?
    Akceptacja swojej figury , no tu moze cos w tym jest0-akceptuje siebie czyli
    nie spelniam oczekiwan kolorowych pism, ale osobisty prog wrazliwosci? Z tym
    cieko cos zrobic jak wynika z obserwacji.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • pierwszalitera 01.07.10, 15:15
    baba67 napisała:

    > Bardzo ciekawy punkt widzenia (bez ironii)-czy ja Wam probuje wmowic ze nie
    > warto sie rozwijac i zyc swiadomie?

    Oczwiście, bo przekładasz nagrodę za uleganie społecznej presji ponad zadowolenie ze świadomego wyboru wzorów społecznie mniej pożądanych. Mało tego, uważasz, że ktoś nie odpowiadający tym normom nie może być szczęśliwy i na wieki wieków amen będzie spotykał się z odrzuceniem i negatywnym feedbackiem.


    > Czy twierdzenie ze nie moge pogodzic sie z reakcjami ludzi i byciem obiektem
    > zainteresowania oznacza sie nie chce sie rozwijac?

    Zadaj sobie lepiej pytanie, czy nie wolałabyś by te reakcje spływały po tobie jak woda? Jeżeli nie możesz zmnienić sytuacji, która cię drażni, musisz zmnienić swoje nastawienie do niej. To jest podstawa psychicznego zdrowia, inaczej zostaniesz tylko zastraszonym kłębkiem nerwów. Nie szkoda ci na coś takiego życia? A na upartego zawsze można coś znaleźć, co akurat komuś w nas przeszkadza. Biust, nos, gruby pupa itd. Nie starczy ci czasu na korekturę wszystkiego. ;-)



    > Akceptacja swojej figury , no tu moze cos w tym jest0-akceptuje siebie czyli
    > nie spelniam oczekiwan kolorowych pism,

    Nie, akceptuję siebie bez względu na to, czy spełniam oczekiwania kolorowych czasopism, czy nie. Nikt nie ma nic przeciwko kanonom urody, dopóki nie zaczynają wpędzać w kompleksy.


    ale osobisty prog wrazliwosci? Z tym
    > cieko cos zrobic jak wynika z obserwacji.

    Negatywnych emocji nie wykluczysz i nie wyłączysz do końca, ale możesz zdawać sobie z nich świadomie sprawę, znaleźć źródło i powód ich powstawania i nad nimi w dużej mierze panować. Kontrola nad własnymi reakcjami bardzo się przydaje. ;-)
  • baba67 01.07.10, 21:03
    Kazdy by chcial zeby glupie reakcje otoczenia splywaly jak woda. To jest cudowna
    umiejetnosc SPOJRzEC WZROKIEM-bez slowa tak zeby dowcipnis lub agresor podkulil
    ogon. Warto nad tym pracowac i to ciezka dziedzina samodoskonalenia.
    Trafne, podoba mi sie.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • jul-kaa 01.07.10, 23:07
    No to masz nowe zadanie. Powodzenia.
  • baba67 02.07.10, 10:14
    nie dziekuje
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • pierwszalitera 01.07.10, 14:34
    baba67 napisała:

    > Gdybym miala meza impotenta ktorego bym kochala Twoj zarcik bylby dla mnie
    > chamski. Ot, taka analogia.

    Nic nie odbywa się w próżni, więc pewnie przypomniasz sobie, że ty sama zdefiniowałaś twój obraz mężczyzyny. Więc gdyby ten twój kochający mąż impotent wyznawał przekonanie, że 50- letnie kobiety stają się dla facetów niewidzialne, a te młode z dużym biustem to dla niego gwiazdy porno, to powiedziałabym, że istnieje kosmiczna sprawiedliwość. ;-)
  • baba67 01.07.10, 14:43
    No ja za takiego to bym nie wyszla:-)

    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • turzyca 01.07.10, 15:02
    > Pozostaje pytanie-jakie to odciski. Nie mam problemow z otoczeniem, od dawna
    > nikt sie na mnie nie obrazil. I nadal uwazam ze sa tu osoby wyjatkowo przeczulo
    > ne .
    > Wyrazilam wlasny punkt widzenia odnoszacy sie do mnie. Przekazalam obserwacje
    > z
    > otoczenia, ktore nie sa obce forumowiczkom.

    Znalazlam analogie, moze to ulatwi dyskusje.
    Dla mnie zachowujesz sie jak facet, ktory wyglasza mniej wiecej taka kwestie:
    "jakbym byl kobieta, to bym zrobil sobie operacje, zeby nia nie byc. Ja nie
    moglbym w taki sposob zyc, w takim ciele, uwazany przez otoczenie za bezmozga
    sterowanego macica, moze ktos sobie z tym, radzi, ale ja nie i od razu bym sobie
    te macice wycial, to byloby straszne." I na oburzenie strony przeciwnej
    twierdzi, ze jest przewrazliwiona, a w ogole to on tylko mowi o swoich
    uczuciach, jakby sie czul, gdyby byl kobieta, a w dodatku przeciez niektore z
    dyskutantek powiedzialy, ze zdarza sie, ze ktos je traktuje jak bezmozga
    sterowanego macica, no!
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • pierwszalitera 01.07.10, 15:22
    turzyca napisała:

    > Dla mnie zachowujesz sie jak facet, ktory wyglasza mniej wiecej taka kwestie:
    > "jakbym byl kobieta, to bym zrobil sobie operacje, zeby nia nie byc. Ja nie
    > moglbym w taki sposob zyc, w takim ciele, uwazany przez otoczenie za bezmozga
    > sterowanego macica, moze ktos sobie z tym, radzi, ale ja nie i od razu bym sobi
    > e
    > te macice wycial, to byloby straszne." I na oburzenie strony przeciwnej
    > twierdzi, ze jest przewrazliwiona, a w ogole to on tylko mowi o swoich
    > uczuciach, jakby sie czul, gdyby byl kobieta, a w dodatku przeciez niektore z
    > dyskutantek powiedzialy, ze zdarza sie, ze ktos je traktuje jak bezmozga
    > sterowanego macica, no!

    Ha, ha, ha, super przykład. Tylko piersi by ten facet sobie zostawił. By się nimi móc bawić. Autentyk zasłyszany u facetów. Naturalnie tylko gdzieś do 50- tego roku życia. Potem to wiadomo. ;-)
  • baba67 01.07.10, 20:42
    Ja bym zakwiczala ze smiechu-nie obrazilabym sie na pewno. Nie nadepnalby mi na
    odcisk bo naprawde kocham byc kobieta. Ponadto odebralabym taka wypowiedz jako
    udany zbior szowinistycznych bredni-czysta ironia i kabaret.
    Na tym wlasnie polega przeczulenie.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • maith 02.07.10, 01:21
    Jak NIE zauważyłaś, Turzyca podała Ci przykład tak przeostrzony,
    żebyś nawet Ty zobaczyła, o czym mowa.
    (na marginesie przeostrzenie jest domeną kabaretu. Inaczej to by nie było takie
    śmieszne)

    Tak czy inaczej nie zobaczyłaś i nie zobaczysz.

    Jesteś tak silnie nakierowana na wmawianie światu swojej niby doskonałości
    i tego, że reszta jest "prze"cokolwiek, jakby nie wiadomo co Ci
    groziło, jeśli o to nie zadbasz.


    Świetnie. A teraz przejdź się jeszcze na forum akwarystów dziwić się,
    że nie relaksują się latem z wędką w ręku. I czemu są tacy przewrażliwieni.

    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • baba67 02.07.10, 10:12
    Nigdzie nie napisalam ze jestem doskonala-wrecz przeciwnie. Wy jestescie
    przeczulone. Ja to rozumiem lata garbienia sie , przykrych uwag, ukrywania sie
    pod swetrami namiotami mimo zgrabnej talii. Moze nie wszystkie ale te ktore
    czuja sie urazone.
    Jak komus sie zdarla skora na palcu to powiew powietrza przeszkadza. jesli ma
    zdrowa skore nie.
    Dziewczyny bez kompleksow potraktowalyby mnie jak ja tego hipotetycznego
    chlopaka-w sensie bredzi jak potluczona, przeczulone, wciaz leczace kompleksy
    sie obrazaja, przezywaja,dopatruja sie znaczejn ktorych nie ma zeby sie tylko z
    ta swoja uraza popiescic.
    Zastanow sie nad swoja reakcja-obrazanie sie na to ze ktoa przytoczyl chamska
    reakcje i przypisywanie podobnych pogladow komus kto przytoczyl jest nienormalne.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • bebe.lapin 02.07.10, 10:35
    2 dni pisania i nie zrozumialas absolutnie nic. Nikt nie poczul sie
    bardzo-osobiscie urazony, po prostu powiedziano Ci, ze w ogole Twoje uwagi sa
    ponizej jakiegokolwiek poziomu, a na pewno ponizej poziomu akceptowanego w
    naszej spolecznosci. I sorry, jak chcesz do niej dolaczyc, to musisz sie
    stosowac do tych regul.

    Poza tym - o pewnosci siebie i dystansie do swiata nie swiadczy pokorne godzenie
    sie z chamstwem skierowanym do siebie lub do kogos innego.
    --
    Sprzedam: Mrrauu szmaragdowe 48BB/BBB, Amarant 48B/BB

    W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki
    Murakami)
  • baba67 02.07.10, 10:56
    A to mozliwe, tyle ze ja Wam usiluje powiedziec ze poziom o ktorym wspominasz
    swiadczy o WAszym przeczuleniu.
    Nie jest to normalna netykieta. Na zwykly forum takie uwago nikogo nie
    bulwersuja.Jesli zdajecie siebie z tego sprawe to dobrze. . Na SV zakazane jest
    slowo buractwo chocby do nikogo sie nie odnosilo. na tym gwiazda porno albo
    tlusty cyc chocby nawet w cudzyslowie i technicznie (bo tak tlustego cyca uzylam
    pisac o fasonie Frei z zalem ze takiego nie mam).
    No dobra jestescie enklawa terapeutyczna-poniala.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • bebe.lapin 02.07.10, 11:15
    oczywiscie, zgodnie z Twoja logika nie bede sie oburzac, gdy ktos bedzie mowil,
    ze kobiety sa glupsze, bo maja mniejsze mozgi, ze nie powinny miec praw
    wyborczych, ze mozna bic dzieci (w koncu takie jest przekonanie wiekszosci
    spoleczenstwa, wiec tym bardziej zdanie przeciwne swiadczy o przewrazliwieniu),
    ani jak ktos mnie nazwie np. kaszalotem; przyjme na klate i z usmiechem i
    zaprezentuje w ten sposob zdrowy dystans do rzeczywistosci.

    Idzie sie troche nad soba zastanow, dobra kobieto.
    --
    Sprzedam: Mrrauu szmaragdowe 48BB/BBB, Amarant 48B/BB

    W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki
    Murakami)
  • maith 02.07.10, 11:27
    Owszem, na zwykłych forach kobiety wyjeżdżają sobie z tłustym cycem,
    płastoklaciem i innymi równie "wyrafinowanymi" określeniami.
    A tutaj nie. Bo to zwykłe chamstwo i nie mamy zamiaru go tolerować.

    Większość ludzi jakoś nie ma problemu z przyjęciem do wiadomości
    informacji o panujących tu zasadach i nie reaguje z aż takim
    przewrażliwieniem jak Ty.

    Wiemy, że niektóre kobiety próbują leczyć swoje kompleksy wmawiając
    sobie i próbując wmawiać innym, że inny od ichniego typ urody jest
    gorszy. Najgłupsza metoda świata, szczególnie że nie działa. Ale
    skoro się przy niej upierasz, Twój problem. Tylko my tutaj takich
    zachowań nie akceptujemy.
    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • pierwszalitera 02.07.10, 11:43
    baba67 napisała:

    > Nie jest to normalna netykieta. Na zwykly forum takie uwago nikogo nie
    > bulwersuja.
    > No dobra jestescie enklawa terapeutyczna-poniala.

    Wypada nam chyba tylko przeprosić, że nie spełniamy twoich "norm", nie reagujemy tak jak "zwykle" oraz nie odpowiadamy społecznym oczekiwaniom wobec kobiet. ;-) Nie wiem po co nam to ciągle przypominasz. My dobrze wiemy, że u nas jest inaczej. I wyobraź sobie, to jest założeniem tego Lobby i nawet jesteśmy trochę dumne, że się udało. Rozumiem, że użyłaś wyrażenia "enklawa terapeutyczna" by nas tym razem "ynteligentnie" obrazić i zdeprecjonować, ale to świadczy tylko i wyłącznie o twoim nieco wąskim porządku świata. Jeżeli czujesz się dobrze wśród znormowanych przeciętniaków, których zadanie życiowe polega na udowadnianiu wszem i wobec, jak cudownie są dopasowani, to lepiej nie wychylaj nosa z tego mdłego sosu, bo jeszcze zachwieje się twój światopogląd i sama będziesz potrzebowała terapii. A to byłaby przecież straszna tragedia, jeszcze dowiedziałbyś się czegoś przy okazji o twoich prawdziwych potrzebach i przestałabyś się dobrze czuć w twoim znormowano-zwykłym społeczeństwie. ;-) Być może też nabrałabyś ochoty na kształtowanie środowiska w którym żyjesz i zmieniania reguł? ;-) Boże uchowaj! ;-)
  • bebe.lapin 02.07.10, 11:49
    pierwszalitero, tak, jak czasem dzialasz mi na nerwy ;), tak musze przyznac, ze
    bardzo lubie Twoj ciety jezyczek i inteligentna zlosliwosc, ktora czasem
    wykorzystujesz w naprawde doskonaly sposob; :D
    --
    Sprzedam: Mrrauu szmaragdowe 48BB/BBB, Amarant 48B/BB

    W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki
    Murakami)
  • baba67 03.07.10, 09:47
    Uwazasz ze wszystko co mowie jest dla Was obrazliwe?
    Uzywalam tego wyrazeniaw calkiem dobrej wierze-zwyczajnie stwierdzajac fakt.Dla
    mnie slowo cyc ie jet chamskie jesli uzywam go do swojej czesci ciala.
    Rozumiem ze w celu trzymania sie razem musicie sobie znalezc kogos komu
    przypiszecie jak najgorsze intencje i nastawienie, nawet jesli z postow tego
    kogos wcale ono nie wynika. Zwykla projekcja lekow i kompleksow.Mnie to nawet
    nie dotyka bo to nie ja.
    Ja sie tu nie pisze, terapii nie potrzebuje, jako monstrum w Waszej swiadomosci
    moga troche pobyc -symbol chamstwa , lekcewazenie i nie wiem czego jeszcze -
    jesli to ma WAm pomoc...prosze bardzo.

    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • turzyca 03.07.10, 10:43
    Zawsze ilekroc cos takiego pisze, czuje sie mocno dziwnie, tlumaczac tak
    oczywiste rzeczy.


    > Uwazasz ze wszystko co mowie jest dla Was obrazliwe?
    Piekny przyklad proby manipulacji. Dostalas konkretne, sprecyzowane informacje o
    tym, co jest odbierane jako obrazliwe, wiec mozesz przyjac, ze reszta nie jest.

    Dl
    > a
    > mnie slowo cyc ie jet chamskie jesli uzywam go do swojej czesci ciala.
    Ale nie uzywalas go w stosunku do swojego ciala. A to ze Ty opisujesz swoje
    cialo bez szacunku, nie uprawnia Cie do robienia tego samego z cialami innych.

    > Rozumiem ze w celu trzymania sie razem musicie sobie znalezc kogos komu
    > przypiszecie jak najgorsze intencje i nastawienie, nawet jesli z postow tego
    > kogos wcale ono nie wynika.
    Nie, to tak nie dziala. Owszem istnieja grupy, ktore sa spajane przez czynnik
    negatywny, my mamy czynnik pozytywny - rewolucja stanikowa, na ktorym budujemy
    przynaleznosc do grupy.
    W Twoich postach jest spora dawka niegrzecznosci - jesli po pierwszej uwadze
    zareagowalabys tak jak np. ostatnio Funia79, temat by sie skonczyl. Udawadnianie
    nam, ze nasze zasady nie maja sensu, mija sie z celem, a Ty z kategorii
    niegrzecznosci przechodzisz do kategorii chamstwa. To jest jak rozowa sciana u
    Musierowicz, jasne?
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • maith 03.07.10, 11:19
    Nie Babo, nie jesteś nam potrzebna jako żaden czynnik i udowodnimy Ci
    to kasując rozdmuchaną "Twoją" część wątku.

    Bo ja rozumiem dyskusja - ale tutaj wyszły dziesiątki postów tylko
    dlatego, bo jedna Baba "nie rozumie", że to co pisze jest chamskie.

    Dziewczyno przesadzasz z tym trollowaniem.
    Swoją drogą ja już nie mogę patrzeć na te kolejne próby manipulacji.
    Ta nie zadziałała? To wypróbujemy następną. No ile można.

    Oczywiście nie masz świadomości, że to widać, że teksty, którymi
    próbujesz nami manipulować są ze sobą sprzeczne.

    Najpierw na pewno nie pojawi się tu 34K. No jest. To wmawiamy, że to
    grupa terapeutyczna dla bardzo dużobiuściastych. Mają LMB?
    Przyciszamy ten fragment, wyjedziemy z nim z 10 postów później. Dalej
    jeszcze spróbujemy z "jesteście przewrażliwione" (na podwórku zawsze
    działało, jak się chciało kogoś zmusić do znoszenia chamstwa), a
    teraz doszłaś do "potrzebujecie kozła ofiarnego".

    To co robisz jest żenujące i uwierz mi, to naprawdę widać.

    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • unrealpast 03.07.10, 15:28
    Równa baba z tłustym cycem, czy też tłusta baba z równym cycem...Ładne.
    Wyżej wzmiankowana przekonuje nas, że jej postawa jest czymś tak
    powszechnym,że uchodzi za normę.Moim zdaniem ona trochę przesadza, ale
    kto wie, może jednak ma trochę racji w kwestii swojego położenia na
    krzywej Gaussa?

    Tupet to nieprzebrane zasoby energii odnawialnej.Czy nie dałoby się
    tego jakoś wykorzystać,coś napędzić albo ogrzać dużą liczbą takich bab?
  • unrealpast 03.07.10, 16:27
    A, i uprasza się o niekasowanie tych pereł mądrości ludowej.
    Nieszczęsnym, przewrażliwionym, biuściastym kwiatuszkom może przydać
    się taka lekcja prawdziwego, normalnego życia.
  • pierwszalitera 03.07.10, 18:55
    unrealpast napisała:

    Moim zdaniem ona trochę przesadza, ale
    > kto wie, może jednak ma trochę racji w kwestii swojego położenia na
    > krzywej Gaussa?

    No i co z tego? Gandhi powiedział: Even if I am a minority of one, truth is still the truth, a to znaczy, że większość, nawet jak jest (ciągle jeszcze ) przytłaczająca, może się mylić. :-)
  • unrealpast 03.07.10, 21:24
    Oczywiście.Prawda pozostaje prawdą, nawet jeśli nie tylko mniejszość
    ale wręcz nikt jej za prawdę nie uważa.
    Kobieta, broniąc się, użyła (implicite) argumentu, że jej zachowanie
    jest poprawne, ponieważ tak się zachowuje większość. Wniosek jest
    błędny, ale przesłanka - być może, niestety, prawdziwa. Sama nie wiem
    czemu, ale uznałam ,że należy tę banalną prawdę wyartykułować.Albo może
    liczę na to ,że ktoś ją zakwestionuje?
  • pierwszalitera 03.07.10, 21:51
    unrealpast napisała:

    Sama nie wiem
    > czemu, ale uznałam ,że należy tę banalną prawdę wyartykułować.Albo może
    > liczę na to ,że ktoś ją zakwestionuje?

    Nikt tego nie będzie kwestionował, ale sedno dyskusji nie leżało w opisie oczywistej i każdemu znanej sytuacji "na zewnątrz". Wszystkie doskonale wiemy jak to wygląda, bo nie przyleciałyśmy na Lobby przecież z kosmosu. Przesłanką baby było jednak przekonanie, że raz ustalonego status quo się nie zmienia. Mogę tylko przypuszczać z jakiego powodu - konformizm, strach przez represjami, może zadowolenie z obecnej sytuacji albo niewysoka osobista presja, nie wiem. Mnie osobiście myśl dopasowania się jest a priori nieprzyjemna, więc nie chcę nawet w te powody wnikać. Ale tu zgromadziła się grupa kobiet, która nie zgadza się z obecnymi warunkami i uważa, że ważną sprawą jest kształtowanie nowego mainstreamu w kwestii kobieco- biuściastej. Więc my tu jesteśmy dawno w drodze, mamy dokładny cel przed oczami, a tu nagle przychodzi taka babaXY i pyta, czy mamy pozwolenie na tą wycieczkę. Trochę za późno. ;-)
  • milstar 02.07.10, 19:13
    baba67 napisała:

    > Dziewczyny bez kompleksow potraktowalyby mnie jak ja tego
    hipotetycznego
    > chlopaka-w sensie bredzi jak potluczona,

    skoro sama stwierdzasz, że bredzisz jak potłuczona, to po co to
    robisz?
    --
    Życie jest niezdrowe. Kto żyje, ten umiera
  • baba67 03.07.10, 09:51
    Nie wiem...myslalam ze tu sa rowne babki, dziewczyny z dystansem do siebie z
    ktorymi mozna podyskutowac, Trafilam na terapie spragnionych kozla ofiarnego
    pan. Sorry-zle rozeznanie.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • turzyca 01.07.10, 12:09
    > Ja mam slaby kregoslup

    A zrobilas cos przeciwko temu? Bo moj chlop z racji nadmiernego wyrosniecia i
    rodzaju pracy zawodowej tez mial klopoty, ale go ortopedka zagonila do cwiczen
    wzmacniajacych - czesc da sie robic w domu (ma taka rozpiske), czesc (typu
    nordic-walking czy "rücken-yoga", niestety nie basen) jest oferowana za
    niewielka oplata przez nasza kase chorych - i jest zdecydowanie lepiej. Ale ma
    swiadomosc, ze musi cwiczyc, bo inaczej moze sam z siebie zrobic kaleke,
    wystarczy, ze nieuwaznie podniesie cos ciezszego (chocby i dziecko).
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • baba67 01.07.10, 14:02
    Robie wszystko co moge -chodze na gimnastyke i uwazam. Nie jestem typem osoby
    ktora lubi byc chora i sie uzalac a nic z tym nie robi.
    Czuje sie dobrze ale nie wolno mi przytyc wiecej niz 3 kg co jest dobre bo wole
    glod niz bol:-)
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • anka-ania 30.06.10, 18:30
    IMO już kilkakrotnie w tym wątku obraziłaś inne kobiety. Po co?

    baba67 napisała:

    > Bo na duuuze macierzynskie panie
    > po 50 z biustami rozmiaru K_P to sie jednak patrzy inaczej.Jakos wtopily sie w
    > nasz krajobraz...z niczym procz doswiadczenia zyciowego sie facetom nie kojarza.

    Wiele kobiet po 50 przeżywa swoją drugą młodość, bo w końcu wypuściły dzieci w
    świat i mogą pomyśleć o sobie. Wierz mi, że zarówno te duże, jak i drobniejsze,
    mało- czy dużobiuściaste mają swoich "amatorów".
    W moim otoczeniu jest kilka pań, które po 50 rż ponownie wyszły za mąż (lub nie,
    bo wybrały tzw. wolny związek). I to niekoniecznie są te z biustem 34FF. :P
  • baba67 30.06.10, 20:42
    No i cudownie-czy ja sie z nich wysmiewam???! Pisze tylko o wiekszosci wypadkow,
    bo chyba gros takich kobiet cieszy sie starym mezem . wnukami i za maz nie
    wychodzi?I one mlodym facetom sie nie kojarza jako sexbomby .

    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • pierwszalitera 30.06.10, 20:55
    baba67 napisała:

    > No i cudownie-czy ja sie z nich wysmiewam???! Pisze tylko o wiekszosci wypadkow
    > ,
    > bo chyba gros takich kobiet cieszy sie starym mezem . wnukami i za maz nie
    > wychodzi?I one mlodym facetom sie nie kojarza jako sexbomby .


    Tak, tylko, że młodzi faceci nie są pępkiem świata, by dopasowywać do nich wszystko inne.
  • turzyca 30.06.10, 21:07
    Jestes niebezpiecznie blisko wysmiewania, a juz na pewno oceniasz kobiety z
    wiekszym od siebie biustem przez pryzmat stereotypow. Sugerujesz, ze kobieta z
    wiekszym biustem wywoluje skojarzenia z gwiazda porno, odmawiasz im posiadania
    harmonijnej sylwetki, a do tego formulujesz swoje opinie w sposob niegrzeczny, a
    wrecz obcesowy. Jesli to sie bedzie utrzymywac, a szczegolnie jesli pod wplywem
    Twoich postow zaczna naplywac do mnie jako moderatorki skargi to licz sie z
    konsekwencjami.
    I nie mam zamiaru brac pod uwage "ze taki jest Twoj styl", Twoj "tlusty cyc" tez
    juz polecial. Walke z chamstwem wypadaloby zaczac od siebie, dostajesz to, co
    sama siejesz.
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • baba67 01.07.10, 08:29
    Przepraszam za tlusty cyc, taki rzeczywiscie jest moj styl, moze zbyt obcesowy.
    Prawda jest taka ze harmonijna sylwetka jest jaka jest a z duzym biustem po
    prostu nie jest.Taka jest prawda obiektywna-tak samo jak nie jest harmonijna
    sywetka typu rozek czy basetla czy co tam.
    Skojarzenia z gwiazdami porno-zwyczajnie sie zdarzaja i rfeakcje gawiedzi sa rozne.
    Moich uwag nie uwazam za chamskie, za to wasza reakcje na nie coz-jestescie
    przewrazliwione, niektore maja kompleksy. Moze stworzenie tu enklawy jest dobrym
    pomyslem na ich leczenie.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • maith 01.07.10, 09:44
    baba67 napisała:
    > Taka jest prawda obiektywna

    Czemu wszystkie osoby manipulujące innymi metodą "co ludzie powiedzą"
    wmawiają zawsze, że dokładnie ich wygląd to norma i upierają się, że
    taka jest prawda "obiektywna"? Każda z nich jest inna i każda się
    upiera przy swojej "normie" jako jedynej słusznej.

    I przykro mi, ale my się na takie manipulacje nie nabieramy.
    Przecież na naszych zlotach spotykają się kobiety i wysokie i niskie
    i z dużym i małym biustem, o bodaj wszystkich typach urody. My po
    prostu wiemy, że jesteśmy bardzo różne.

    > rfeakcje gawiedzi sa rozne.
    Inna wersja "co ludzie powiedzą". Bójmy się :)
    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • baba67 01.07.10, 14:07
    Akurat proporcje sa zwiazane z matematyka, a wiec sa prawda obiektywna.
    Nie przeszkadzaja mi dysproporcje u innych tylko u siebie. Taki mam kompleks.
    Zastanawiam sie dlaczego wypowiedz we wlasnym imieniu i o wlasnych problemach
    powoduje efekt utozsamienia-kazda uwaza ze powinna robic jak ja i sie oburza
    wyzywa mnie od chamic itp.
    Jestescie chyba tu jak siostry z reklamy bezendu-ciagle za paluszki...
    A ja sie chcialam tylko podzielic swoimi odczuciami.

    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • turzyca 01.07.10, 14:18
    baba67 napisała:

    > Akurat proporcje sa zwiazane z matematyka, a wiec sa prawda obiektywna.

    Ale co uwazamy za wlasciwe proporcje to nasz gust, a wiec sprawa subiektywna.
    www.lib-art.com/imgpainting/8/2/10028-the-ghent-altarpiece-eve-jan-van-eyck.jpg to byly kiedys propocje idealne i postrzegane jako najbardziej atrakcyjne. Czy nadal takimi sa?
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • anka_z_lasu 01.07.10, 14:24
    Turzyco, czytasz w moich myślach... Z umownością "pożądanych" proporcji w
    pierwszym odruchu skojarzyły mi się właśnie średniowieczne brzuszki...
    --
    74,77/99,100 = 70FF/75E
  • baba67 01.07.10, 14:32
    Niby nie sa, ale te akurat bardzo mi sie podobaja0wyciagnelas jednego z moich
    ulubionyh malarzy. Od dawna marze o figurze gruszki-a tu pasztet-kielich.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • marisella 01.07.10, 01:38
    > ale
    > czy TY masz miseczke 34K-bedac mloda kobieta?

    Maith chyba nie, ale ja mam. Mam nawet więcej, bo 36K bywa na mnie za małe.
    Myślę, że jestem młoda - mam dwadzieścia parę lat.

    I co w związku z tym? Mam od dziś zacząć uważać swój biust za nieszczęście i
    modlić się o "fajne 34ff"? Mam może uznać swoją sylwetkę za nieharmonijną i się
    z tego powodu załamać? (figa - uważam, że z mniejszym biustem to dopiero bym źle
    wyglądała - to własnie dzięki niemu wyglądam w miarę proporcjonalnie). Mam
    płakać nad swoim "tłustym cycem" i ubolewać, że młodzi, jędrni mężczyźne będą na
    mnie patrzeć tak a tak? Już wiem! Popędzę się zoperować, zamiast poćwiczyć na
    siłowni!

    Wolne żarty.

    Mam w ogóle wrażenie, że K zaczęło funkcjonować w świadomości wielu osób tak,
    jak dawniej funkcjonowało D. Jak się chciało powiedzieć o biuście tak wielkim,
    że aż trudno go sobie wyobrazić, to się mówiło o D. Teraz się mówi o K. A to K
    to naprawdę nie jest jakaś anomalia...
    W moim przypadku wyglada jak taki sobie średni biust na bardzo tęgiej osobie.

    --
    Moja Kopalnia srebra :-)

    gg: 4040490
  • effuniak 01.07.10, 06:33
    Ja mam w swojej rozmiarówce miski większe od K czyli
    KK , L , LL iiiiiii......eM -tadam !!!

    Tak więc Marisella wcale nie ma taaaakich wieeeeelkich pieeeersi !

    Wiem, bo ją widziałam i akurat wygląd bardzo proporcjonalnie !

    ale... no cóż... stereotypy były, są i będą ...
    tzw "normy" - również
    Czy nam sie to podoba, czy nie - tak wyglada rzeczywistość
    Znam masę kobiet których największym marzeniem byłoby zrównanie do sztampy
    i równie dużo - dumnych z indywidualności
    ot, zwyczajni ludzie ....
    i nikogo nie potępiam ani nie oceniam
    chcesz kobieto - to tnij
    chcesz - to podciągaj
    chcesz - powiększ
    Jak Ci to poprawi samopoczucie ... co mi do tego ?

    tylko - nie oceniaj innych swoją miarą kompleksów !



    --
    Lingerie is my life...
    "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
    So, talk about Me...
  • effuniak 01.07.10, 06:34
    piękna, ciepła metafora ....
    kwintesencja miłości w czasie....
    --
    Lingerie is my life...
    "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
    So, talk about Me...
  • baba67 01.07.10, 08:33

    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • bebe.lapin 01.07.10, 09:52
    A ja dodam, ze owo 36 K mialam, teraz juz nie mam i placze nad utraconym
    szczesciem.. ;) Ba, coby zszokowac najwrazkiwsze czytaczki forum, to powiem, ze
    w tamtej epoce spogladalam na siebie i zastanawialam sie, czy moze te piersi nie
    sa jednak troche za male i czy nie moglyby byc wieksze. ;)

    No coz, bylo, minelo i nie wroci, moge co najwyzej szukac plusow nowej sytuacji,
    ale tamtego biustu bedzie mi brakowac. :)
    --
    Sprzedam: Mrrauu szmaragdowe 48BB/BBB, Amarant 48B/BB

    W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki
    Murakami)
  • jul-kaa 01.07.10, 09:58
    hehe, bebe.l, ja też się czasem zastanawiam, czy aby wieksze nie wyglądałyby
    bardziej proporcjonalnie. I teraz mam właśnie większe niż zwykle i faaajne są :)
  • baba67 30.06.10, 15:25
    Figura rozek nie ma biustu raczej-to kielich. Ja nigdzie nie napisalam ze mnie
    tak traktuja -normalnie bo mieszcze sie w spolecznej normie-a ludzie sa rozni w
    roznych miejscach-sa i buraki w apartamentowcach i korporacjach sa taktowni
    ludzie w TESCO-naprawde Twoj obraz naszego spoleczenstwa jest niekompatybilny z
    moim.Ale to tak na marginesie.Myslisz ze gdybym sie przeprowadzila do jakiegos
    eksluzywnego osiedla to ludzie przestaliby zauwazac i sie gapic ?
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • maith 01.07.10, 00:26
    baba67 napisała:

    > Figura rozek nie ma biustu raczej-to kielich.
    Rożki też mają biust.
    Ale akurat tutaj pytałam, czy rożkowi tak samo chętnie obcinałabyś
    RAMIONA.

    > Ja nigdzie nie napisalam ze mnie tak traktuja-
    > normalnie bo mieszcze sie w spolecznej normie

    Aż mi się przypomniała Hiacynta Bukiet normalnie ;)
    Bo jakoś dziwnym trafem osoby powołujące się na "co ludzie powiedzą"
    zwykle są w pierwszej linii tego "powiadania" to raz.
    A druga kwestia - zawsze walczą jak lwy o ustanowienie "społecznej
    normy" jak najbliżej siebie. Nie muszę dodawać, że wmawiają światu tę
    "normę" każda gdzieindziej ;)

    > Bo na duuuze macierzynskie panie po 50 z biustami rozmiaru K_P to
    > sie jednak patrzy inaczej.

    Nie, nigdy nie miałam dzieci i do 50-tki mi jeszcze daleko.

    > ludzie sa rozni w roznych miejscach-sa i buraki w apartamentowcach
    > i korporacjach sa taktowni ludzie w TESCO-naprawde Twoj obraz
    > naszego spoleczenstwa jest niekompatybilny z
    > moim.

    To Ty wyobraziłaś sobie od razu stereotyp.

    Co do kręgosłupa, to jeśli masz z nim problem, to nie od biustu,
    podobnie jak wielu panów uskarżających się na kręgosłup.

    Równie dobrze ktoś może powiedzieć, że nie będzie uprawiał sportu, bo
    nie chce zostać kaleką. A dopiero potem okazałoby się, że cierpi na
    osteoporozę. To od tej osteoporozy się zaczyna.

    > Myslisz ze gdybym sie przeprowadzila do jakiegos
    > eksluzywnego osiedla to ludzie przestaliby zauwazac i sie gapic ?

    Nie musi być od razu ekskluzywne. Po prostu nie wszędzie ludzie
    reagują aż tak prymitywnie. Mało tego, z wielu dawniej
    problematycznych miejsc teraz wiele osób wyjechało chociaż na trochę
    za granicę, co jak sama zauważyłaś, poszerza ludziom horyzonty.
    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • turzyca 01.07.10, 12:05
    Opisywalas kiedys w jaki sposob zrobic z prawie dowolnej kobiety "wulgarna
    biusciastosc" i mi ten opis utkwil w pamieci na tyle, ze ogladalam pod tym katem
    kobiety na ulicy i stwierdzilam, ze faktycznie masz racje! "Wulgarnie
    biusciaste" wcale nie sa kobiety z bardzo duzym biustem, a raczej te z srednim.
    Kombinacja przymaly plunge, z ktorego piersi kipia srodkiem plus obcisla bluzka
    z duzym dekoltem i mamy kwintesencje wulgarnego eksponowania piersi. A
    nieuswiadomione kobiety z bardzo duzym biustem czesto nosza niedopasowane
    swetrzysko/koszulisko/t-shircisko (byle w biuscie obstalo), ktore
    namiotopodobnie przykrywa zdeformowana przez zle dobrany stanik o urodzie
    chomata gore czlowieka i mamy w efekcie "rozlazle babsko".
    W obydwu przypadkach dobrze dobrany stanik zmienia postrzeganie tej kobiety na
    plus - odejmuje albo wulgarnosc albo rozlazlosc.
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • pierwszalitera 30.06.10, 14:37
    baba67 napisała:

    > Ponadto przede wszystkim zadecydowalyby tu wzgledy zdrowotne-ile lat kregoslup
    > wytrzyma takie obciazenie? Wszystko do czasu.

    To nie jest automatyzm. Jeżeli masz bardzo duży biust, to musisz liczyć się z ryzykiem i trenować zawczasu mięśnie pleców, brzucha i podobne. Tak samo postępuje się z innymi rzeczami, których nie możesz zmienić. Jak masz ma na przykład rodzinną skłonność do cukrzycy, albo słabych stawów, to możesz się więc poddać i czekać na kolejność losu, a możesz też zminimalizować zagrożenie i zadbać o profilaktykę. Dobry stanik też do niej należy. Problemy z plecami i kręgosłupem, to zresztą powszechne zjawisko i dotyczy też facetów bez biustu, więc to nie zawsze jest jego wina, chociaż łatwo jest na niego zwalić.


    >Pozatym uwazam, ze sylwetka powinna byc harmonijna, a z takim przedsiewziecie
    > m
    > nie jest i nie wyglada dobrze.

    To ja podwyższę i dodam, że moim zdaniem należy być wiecznie młodym, pięknym i koniecznie bogatym. ;-) Całą resztę do kotła. ;-)))
  • baba67 30.06.10, 15:16
    Co do bogactwa-pelna zgoda!!!!
    Niemniej u mnie zadecydowalyby wzgledy medyczne...potem dlugo nic . Niektorzy
    maja slaby kregoslup z natury-ja taki mam.
    Ale zaczepki, aluzje, oblesne spojrzenia znoszone latami ,pglyby mnie wykonczyc
    i psychicznie. Wypowiadam sie za siebie a nie za wszystkie posiadac NAPRAWDE
    DUZEGO BIUSTU 34k-jesli kregoslup OK, powszechna uwaga im nie przeszkadz-po co
    mialayby sie dac kroic-bez sensu.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • ptysiowa_7 30.06.10, 18:36
    Zaczepki, aluzje i obleśne spojrzenia wiążą się nie tylko z dużym biustem. Ja na
    przykład mam długie nogi i z ich powodu nieraz spotykają mnie takie rzeczy i
    jakoś nie wykańczają mnie psychicznie:) Chociaż czasem nie jest miło, ale nie na
    tyle, żeby te nogi obcinać:) Aha, zostałam też kiedyś złapana za pierś (65DD,
    czarna luźna bluzka bez dekoltu), a także za pośladek (w luźnych dżinsach). Po
    prostu takie rzeczy nie zależą od nas, a od chorych umysłów
    zaczepiających/macających.
  • baba67 30.06.10, 20:45
    Ale czy ja nie mam prawa sie psychicznie zalamac z powodu takich zaczepek? Musze
    je dzielnie cale zycie znosic?
    Czy to nie jest terroryzm w druga strone?
    Moze jestem slaba psychicznie i nie nadaje sie na bojowniczke z chamstwem.
    Ludzie sa rozni.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • daslicht 29.06.10, 22:51
    Moja mama nosi 34K a nawet KK i na operację się nie wybiera. Biustu nie lubi, ale może by się to zmieniło gdyby staniki były bardziej anatomicznie skonstruowane. Obecnie strefa J+ to tragedia.

    A ciuchy łatwiej dobrać na nią niż na mnie, bo jest niska.

    --
    70/106
    Too big, too small, size does matter after all...
  • daslicht 30.06.10, 13:01
    Alana w porównaniu do Panache to cud, ale daleko jej do ideału. W tym rozmiarze nadal fiszbiny i boki są za wielkie.

    --
    70/106
    Too big, too small, size does matter after all...
  • maith 28.06.10, 14:23
    1) Ludzi, którzy wygłaszając takie bzdury zachęcają zdrowe kobiety z
    pięknymi piersiami do operacji plastycznych, powinna spotkać jakaś
    kara, bo to jest po prostu skrajnie nieetyczne. Ja rozumiem, że
    biznes chirurgów plastycznych chce się rozwijać ale dziennikarzy
    sprzedających im swoich widzów należałoby chyba usuwać z zawodu...

    2) Turzyca rządzi :)
    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • ko_kartka 28.06.10, 14:53
    To ogólnie jest bardzo płytki programik, chociaż czasem jakaś prawda przypadkiem
    z ust pań prowadzących się wypsnie (w dzisiejszym odcinku było to o Polkach i
    obwodach). Gdyby nie to, że był odciek o biuście, to nie obejrzałabym, bo mam
    ciekawsze zajęcia (na przykład pogapić się bezmyślnie przez okno).

    Ale uczynienie przesłaniem programu nieodzownej wizyty u chirurga to już szczyt
    bezczelności.
  • ko_kartka 28.06.10, 14:55
    *odcinek
  • victoria1985 28.06.10, 15:24
    to fakt że program jest płytki adresowany do bezmózgiej części ludności bo tego
    inaczej nie można nazwać , bo kogo mógł by interesować program o tipiarch
    blacharach czy solarach .Na początku powstania tego programu trzymał jakiś
    poziom i profesjonalizm Ewy robił na mnie wrażenie , a teraz to jest kompletne
    dno. Jedynie co w ostatnim czasie obejrzałam jakiś miesiąc temu to o kobietach
    ofiarach napaści , pokazywali jak się skutecznie bronić przed napastnikiem
    bronić . Ostatnio do programu w większości zapraszają same tępe łychy ja nie
    wiem skąd tyle tego biorą ? Z tak niskim ilorazem inteligencji . Tego programu w
    żadnym wypadku nie można brać na poważnie , są tak samo wiarygodni i prawdomówni
    jak programy publicystyczne radia maryja .
    --
    81/110/118
  • daslicht 28.06.10, 15:49
    Offtop:

    Przeczytałam "odciek o biuście", mózg przerobił mi na "odciek z biustu" i zastanawiałam się o jaki odciek chodzi i co ma odciekać. Potem się skapnęłam, że chodzi o "odcinek" :))))

    --
    70/106
    Too big, too small, size does matter after all...
  • daslicht 28.06.10, 16:13
    ...kiedy faktycznie trzeba go prowadzić. Jeśli można go zanieść o własnych siłach bez zagrożenia życia, to jest w porządku :)

    --
    70/106
    Too big, too small, size does matter after all...
  • jul-kaa 28.06.10, 18:00
    Mój biust - jak wyszło z pewnych algorytmów, które gdzieś się po Lobby szwendały
    były - waży 4kg. Sztuka. Czyli razem 8. Rach ciach ciach!

    A kiedy byłam piękna, młoda, szczupła, ale i tak biuściasta, to testu ołówka nie
    zdawałam.
  • ania.kar 29.06.10, 00:07
    Widziałam ten program nie od początku. Później częściowo słuchałam go trochę
    jednym uchem i fragment o ramiączkach odebrałam jako radę, aby podciągać je rano
    po każdym założeniu, bo w ciągu dnia się luzują i dlatego trzeba to poprawiać,
    ale może nie dosłyszałam wszystkiego.


    > Dzisiejszy odcinek traktował o biustach. O operacjach powiększania tegoż
    > głównie, ale też rekonstrukcji, wtrącone zdanko o pomniejszaniu (lekarz się
    > wypowiadał, że wskazaniem jest waga piersi ponad 2,5 kg, ale nie wiem, czy
    > łącznie, czy osobno, osobiście skłaniam się ku osobno).

    A czy doktor nie mówił, że przy 2,5kg ZREDUKOWANEJ już tkanki, operacja
    refundowana jest przez NFZ? Tu chyba nie chodziło o wagę piersi przed operacją.
    Wspominał też na pewno, że redukcja piersi jest najtrudniejszą operacją, po
    której może występować m.in. zanik czucia.

    Wystąpiła również pani po mastektomii i rekonstrukcji piersi. (Pokazała się bez
    stanika i wypowiadała się z odsłoniętą twarzą - brawo za odwagę!). Doktor
    zaznaczał, że taka zrekonstruowana pierś nigdy nie będzie wyglądać jednakowo jak
    ta druga naturalna i żeby się nie nastawiać na to, że będą identyczne.

    Przy powiększaniu piersi lekarz mówił o tym, żeby dobierać wielkość implantów do
    postury i że odwodzi pacjentki od zbytniego powiększania, a jeśli to nie
    przekonuje, to może odmówić podjęcia się operacji.


    Ja nie odebrałam tego programu jako zachęty do chirurgicznego poprawiania
    biustu. Może zniechęcająco działały też na mnie liczne zdjęcia, filmiki z
    operacji, blizny itp.

    Na końcu niestety został wspomniany ołówkowy test. Młodsza prowadząca spytała
    się o to, co zrobić jeśli biust nie zda tego testu, a ta starsza odpowiedziała,
    że wtedy trzeba by się zastanowić co dalej...

    Gdyby nie to, że przywołany został ten nieszczęsny ołówkowy test, to uznałabym
    ten odcinek za całkiem przydatny.
  • ko_kartka 29.06.10, 09:37
    > A czy doktor nie mówił, że przy 2,5kg ZREDUKOWANEJ już tkanki, operacja
    > refundowana jest przez NFZ? Tu chyba nie chodziło o wagę piersi przed operacją.

    Możliwe, że nie dosłuchałam, ale moim zdaniem pan doktor powiedział, że do
    redukcji kwalifikują się piersi o wadze powyżej 2,5 kg (myślę, że każda osobno)
    i taka operacja kwalifikuje się do refundacji przez NFZ. Nie słyszałam o
    najtrudniejszej operacji i zaniku czucia - mogłam przeoczyć. Tym niemniej główny
    nacisk, nawet w zdjęciach, położony został na powiększenie piersi, a nie na
    pomniejszenie.

    O zabiegu rekonstrukcji celowo nie napisałam, bo pomimo odważnej pani
    (rzeczywiście brawo!) ani mnie zaziębił, ani zagrzał, bo mnie szło raczej o
    całościowy wydźwięk programu.

    > Przy powiększaniu piersi lekarz mówił o tym, żeby dobierać wielkość implantów d
    > o
    > postury i że odwodzi pacjentki od zbytniego powiększania, a jeśli to nie
    > przekonuje, to może odmówić podjęcia się operacji.

    Tak, podkreślił, że nie podejmuje się wkładania ekstremalnej wielkości wkładów
    drobnej kobietce.

    Tym niemniej większa część programu traktowała o powiększaniu biustu, omawianiu
    gwarancji na implanty, wykazywaniu niecelowości wydawania pieniążków na kremy
    pielęgnacyjne za 200 zł, bo okładając tą kwotę przez 10 lat to można spokojnie
    zrobić sobie operację (panie wyliczały i do takiego wniosku doszły). I to dla
    mnie osobiście było nieprzyjemne i odebrałam ten program bardzo negatywnie, jako
    reklamę klinik chirurgicznych. Bo był pan chirurg (dużo czasu antenowego), pani
    kosmetyczka (mało), a pani brafitterki nie było w ogóle.
  • ania.kar 29.06.10, 12:17
    Obejrzałam ponownie już cały odcinek i nadal mam takie same odczucia. Ale
    faktycznie w początkowej części o dobieraniu staników, prezentowanie ich w
    ubraniu, to kiepski pomysł. Jeśli prowadząca nie chciała się rozbierać, to mogli
    to omówić na jakiejś modelce.


    > Możliwe, że nie dosłuchałam, ale moim zdaniem pan doktor powiedział, że do
    > redukcji kwalifikują się piersi o wadze powyżej 2,5 kg (myślę, że każda osobno)
    > i taka operacja kwalifikuje się do refundacji przez NFZ. Nie słyszałam o
    > najtrudniejszej operacji i zaniku czucia - mogłam przeoczyć. Tym niemniej główn
    > y
    > nacisk, nawet w zdjęciach, położony został na powiększenie piersi, a nie na
    > pomniejszenie.

    Wyraźnie powiedział, że to usunięta tkanka ma ważyć powyżej 2,5kg. Wspomniał też
    o możliwej martwicy, że kobieta nie może palić i mieć cukrzycy.

    > O zabiegu rekonstrukcji celowo nie napisałam, bo pomimo odważnej pani
    > (rzeczywiście brawo!) ani mnie zaziębił, ani zagrzał, bo mnie szło raczej o
    > całościowy wydźwięk programu.

    Szkoda, że nie wspomniałaś, bo spora część (nie wiem czy nie największa) tego
    czasu antenowego pana chirurga, była o rekonstrukcji. O tym że amputacja piersi
    to nie tylko okaleczenie fizyczne, ale i psychiczne, a operacja może temu
    zaradzić i odbudować poczucie własnej wartości i bardzo dobrze, że jest
    refundowana. Pani po rekonstrukcji powiedziała, że jest po 50-tce i że takie
    operacje powinny robić kobiety w każdym wieku, nie tylko młode. Na pasku w dole
    ekranu był tekst o tym, gdzie szukać informacji na temat rekonstrukcji i
    odsyłali do klubów amazonek.

    > Tym niemniej większa część programu traktowała o powiększaniu biustu, omawianiu
    > gwarancji na implanty, wykazywaniu niecelowości wydawania pieniążków na kremy
    > pielęgnacyjne za 200 zł, bo okładając tą kwotę przez 10 lat to można spokojnie
    > zrobić sobie operację (panie wyliczały i do takiego wniosku doszły).

    Wcześniej wyliczyły też, że używając tańszego polskiego kosmetyku, równie
    dobrego wydamy dużo mniej niż byśmy musiały przeznaczyć na operację. Później ta
    młodsza spytała się „Operacje czy kosmetyki?”, a starsza odpowiedziała: "wolny
    wybór"

    I naprawdę ciężko mi się dopatrzyć tego, o czym wspominasz w jednym z powyższych
    postów:
    "Ale uczynienie przesłaniem programu nieodzownej wizyty u chirurga to już szczyt
    bezczelności. "
    Mam wrażenie, że oglądałyśmy zupełnie inne programy ;-)
  • anka_z_lasu 29.06.10, 10:13
    "A czy doktor nie mówił, że przy 2,5kg ZREDUKOWANEJ już tkanki, operacja
    refundowana jest przez NFZ? Tu chyba nie chodziło o wagę piersi przed operacją."

    Tak też usłyszałam i zrozumiałam.

    A tak ogólnie to program o wszystkim i o niczym. Wielki minus ze demonstrację
    dopasowania stanika pod bluzką i wielki plus za panią po mastektomii.

    --
    74,77/99,100 = 70FF/75E
  • teresa104 30.06.10, 14:19
    Jakaś komedia. Jedna babka wychodzi okutana w dwie bluzki i pyta:
    Dobry ten stanik? Druga, obserwując ją z odległości metra: Chyba nie.
    Jeśli wziąć pod uwagę, że wcześniej stwierdziła kategorycznie, że
    samemu NIE DA SIĘ dobrać stanika, to raczej słabo się wykazała jako
    pomocnica.
    Kiedyś Rogalska i Naruszeczko (nazwisk nie jestem pewna, prowadzące
    z TVN Style, jedna ruda, druga z dziwną grzywką) udały się na dobór
    stanika do ukochanego przez nas Chantelle i nie miały problemów z
    pokazaniem się w samych stanikach. Inna sprawa, że staniki te
    dobrano na aby-aby.
  • ania.kar 29.06.10, 09:25
    W programie TVN Style o 9:45 jest znowu odcinek SOS Uroda, ale nie mogę znaleźć
    informacji czy to jest powtórka wczorajszego, czy to już coś innego.
  • ko_kartka 29.06.10, 09:38
    Nie, to jest o wypadaniu włosów, depilacji laserowej i makijażu wieczorowym.
  • ko_kartka 29.06.10, 09:45
    Aaaaa, przepraszam, program kłamie, jest o biustach!!!
  • ania.kar 29.06.10, 09:53

    > Aaaaa, przepraszam, program kłamie, jest o biustach!!!

    W programach opisują tak każdy odcinek "SOS Uroda" ;-)
  • ania.kar 29.06.10, 09:46
    Właśnie się zaczęło i jest o piersiach.
  • madzioreck 29.06.10, 13:57
    "Powinno się" z powodów zdrowotnych. Jeśli jest to forma leczenia.
    Można, jeśli z operacją nie wiążą się nierealne oczekiwania, jeśli ktoś wyobraża
    sobie, że po usunięciu/powiększeniu tego i owego znikną wszystkie problemy,
    wszyscy będą mnie lubić, a ja nagle pokocham siebie. Takie przekonanie +
    operacja bez tych oczekiwanych rezultatów mogą doprowadzić do faktycznego
    nieszczęścia, jeśli tak się nie stanie, bo nie mamy już na co zrzucić złej
    samooceny i kompleksów.

    --
    Biusty naGie;)
  • kasica_k 29.06.10, 14:46
    I dla porządku - dla wszystkich tych, które podejrzewają, że mają "nienormalne" biusty, wymagające korekty - galeria prawdziwych zdjęć biustów (bez photoshopa):

    www.007b.com/breast_gallery.php
    Oraz nasze Biusty NaGie :)

    lobby.blox.pl/2010/02/NAGIE-biusty-lobbystek.html

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • anial_ek 30.06.10, 22:21
    zachęcona dyskusją też obejrzałam powtórkę. i (też) nie odebrałam
    programu jako nachalnej reklamy operacji plastycznych. poziom ogólnie
    średni, milion wątków, a większość z nich potraktowane bardzo
    pobieżnie (szczególnie część o dobieraniu stanika z której nic nie
    wynika, a ta scena w przymierzalni to totalna żenada). no i ten test
    ołówka - nawet nie skomentuję... (bo ja w wieku 25 lat go nie zdaję,
    tzn w wersji tradycyjnej nie, turzycowej ciągle tak:P)
    poza tym wbrew temu co ktoś wcześniej napisał - wręcz polecają
    kosmetyki do biustu, z tego co pamiętam pani kosmetolog mówiła że
    najlepsze są z retinolem, kwasem hialuronowym, wit E i czymś jeszcze,
    poza tym polecali zabiegi na biust i masaże.
  • iksantia 03.07.10, 21:27
    Popieram Babę67, naprawdę niektóre jesteście mocno przewrażliwione.
    Już to pisałam.
    A tak np. pierwsze słowa strony lobby:
    'Masz DUŻY BIUST? Nie jesteś pewna swojego rozmiaru?'
    Jakbym się miała czepiać, to nie podoba mi się stwierdzenie: Masz DUŻY BIUST - a jak nie mam? to po co mam tu wchodzić?

    Test ołówkowy turzycy - r e we l a c j a :D
  • pierwszalitera 03.07.10, 21:56
    iksantia napisała:

    > Jakbym się miała czepiać, to nie podoba mi się stwierdzenie: Masz DUŻY BIUST -
    > a jak nie mam? to po co mam tu wchodzić?


    Jak nie masz dużego, to trochę niżej masz słowa:
    Masz MAŁY BIUST? - zajrzyj na nasze siostrzane forum!
    Definicja wielkości twojego biustu należy do ciebie.
    A jak sprawa wielkości twojego biustu i jego ostanikowania była i jest ci zupełnie obojętna, to ominiesz to forum i nigdy nie będzie ci niczego brakowało. W czym widzisz problem?
  • iksantia 03.07.10, 22:07
    'Masz MAŁY' jest dopiero w 19 linijce, nie licząc pustych wierszy. Czy Panie z innym biustem, niż wymieniony w pierwszej linijce (nie napiszę dużym, bo to hmm, może kogoś obrazić) nie powinny czuć się urażone?

    Bardzo widać przewrażliwione;)
    Bo nie chodzi o rozmiar.
  • pierwszalitera 03.07.10, 22:16
    iksantia napisała:

    > 'Masz MAŁY' jest dopiero w 19 linijce, nie licząc pustych wierszy.

    Ależ Lobby powstało z myślą o kobietach z dużym biustem. O takich, które miały problemy zmieścić się w propozycję staników do D. To, że myśl dobrego ostanikowania może przydać się kobietom z każdą wielkością biustu, to późniejsza sprawa. Dlaczego więc ktoś miałby być urażony?
  • iksantia 03.07.10, 22:33
    Np. dlatego, że WSZYSTKIE kobiety mają biust. Różny. Wielki, duży, średni, mały,
    mini mini.
    A przewrażliwienie niektórych lobbystek na forum jest.
    Lobbuję (z sukcesem) na pewnym portalu i nie mam problemu z tekstami: mam
    wielkie cycki, albo: wcale nie mam piersi, itp. (nie będę cytować, bo pewnie
    niektóre z Was by powaliło), natomiast tutaj takie teksty byłyby natychmiast
    linczowane i .. wykasowane ;)
  • indigo-rose 03.07.10, 22:38
    Ja widzę różnicę między osobistym stwierdzeniem "mam wielkie cycki", a
    uogólnionym stwierdzeniem, że taki a taki biust jest wielki/tłusty/nienormalny.
    --
    62/89-91 :)
  • pierwszalitera 03.07.10, 22:56
    iksantia napisała:

    > Lobbuję (z sukcesem) na pewnym portalu i nie mam problemu z tekstami: mam
    > wielkie cycki, albo: wcale nie mam piersi, itp. (nie będę cytować, bo pewnie
    > niektóre z Was by powaliło), natomiast tutaj takie teksty byłyby natychmiast
    > linczowane i .. wykasowane ;)


    Ależ proszę, lobbuj nawet na Pudelku, jak sprawia ci to przyjemność i używaj przy tym języka gimnazjalnych onanistów. ;-) Nie widzę potrzeby glajchszaltowania wszystkich miejsc w internecie.
  • iksantia 06.07.10, 21:33
    "Ależ proszę, lobbuj nawet na Pudelku, jak sprawia ci to przyjemność i używaj przy tym języka gimnazjalnych onanistów. ;-) Nie widzę potrzeby glajchszaltowania wszystkich miejsc w internecie."

    Czytaj: lobbuję. Czy to coś dla Ciebie znaczy? Dla mnie tyle, że przekazuję wiedzę o dobrym ostanikowaniu, bez względu na język, który używa respondentka.
    Używam ojczystego języka, ale POTRAFIĘ odpowiedzieć kobiecie, która używa "języka gimnazjalnych onanistów", bez używania jej słów.
  • roza_am 03.07.10, 22:56
    Po pierwsze: przeczytaj proszę DRUGĄ linijkę ze wstępniaka.

    Po drugie:
    > Lobbuję (z sukcesem) na pewnym portalu i nie mam problemu z tekstami:...

    I co w związku z tym? W przyrodzie występują różne miejsca, o różnym charakterze i różnych zasadach tam obowiązujących. Są wykwintne, wielogwiazdkowe restauracje, przytulne pizzerie, a także obskurne budki z piwem. Każdy może wybrać sobie miejsce, do którego uczęszcza i w którym dobrze się czuje. Niektórzy dobrze się czują w różnorodnych miejscach. Jeśli są świadomi owej różnorodności i ją akceptują, bez problemu dostosowują swoje zachowanie do reguł obowiązujących w danym miejscu oraz nie oczekują, że nagle owe miejsca pozamieniają się swoimi regułami.


    --
    Mapa Stanikowych Sklepów
    Tabela z ofertą sklepów
    Blog o sklepach
  • turzyca 03.07.10, 23:05
    > Lobbuję (z sukcesem) na pewnym portalu i nie mam problemu z tekstami: mam
    > wielkie cycki, albo: wcale nie mam piersi, itp. (nie będę cytować, bo pewnie
    > niektóre z Was by powaliło), natomiast tutaj takie teksty byłyby natychmiast
    > linczowane i .. wykasowane ;)

    1. Co innego jak ktos sam o sobie mowi, co innego, co ktos o kims mowi. Moja
    przyjaciolka moze okreslac sie mianem plaskiej dechy, ja moge powiedziec, ze ma
    bardzo male piersi.

    2. Nietrudno znalezc w sieci miejsca, w ktorych duze piersi okreslane sa jako
    wielkie cycki, a zgola olbrzymie wymiona. A piersi male jako absolutne
    bezbiuscie czy dechowatosc do kwadratu. Ale trudno znalezc miejsce, w ktorym
    uzywa sie jezyka neutralnego czy pozytywnego. Bardzo trudno jest miec szacunek
    do swojego ciala, co za tym idzie czesto i samej siebie, jesli umie sie je
    opisac tylko za pomoca okreslen nacechowanych negatywnie. Umiejetnosc
    pozytywnego samoopisu jest jednym ze srodkow do wiekszego szacunku dla samej
    siebie i ulatwia samoakceptacje. Tu sie tego (nawzajem) uczymy.

    3. Drugim aspektem jezyka na naszym forum jest jego cel - chcemy doprowadzic do
    tego, zeby w naszych sklepach pojawil sie odpowiedni asortyment. Co mozna sobie
    wyobrazic jako stanik na "olbrzymie wymiona", a co jako stanik na "duzy biust"?

    4. A ostatnia kwestia jest cos, czego od bywalczyni forum SV oczekiwalabym w
    pierwszym rzedzie czyli umiejetnosc rozpoznania obowiazujacych norm i
    dostosowanie sie do nich. Tu sa takie zasady, nie zostal przedstawiony zaden
    RZECZOWY argument przeciwko nim (jazdy personalne argumentami rzeczowymi nie
    sa), wiec takie tez zostana i trzeba ich przestrzegac. Udzial w forum nie jest
    obowiazkowy.
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • iksantia 03.07.10, 23:24
    Nie wiem dlaczego na mnie naskakujecie.
    1.
    2.
    3.
    4. Tu sa takie zasady, nie zostal przedstawiony zaden RZECZOWY argument
    przeciwko nim (jazdy personalne argumentami rzeczowymi nie
    sa), wiec takie tez zostana i trzeba ich przestrzegac. Udzial w forum nie jest
    obowiazkowy.

    Właśnie JA nie rozumiem o co chodzi? Dlaczego mam przedstawić jakiś argument?
    przeciw czemu? za czym?
    TYLKO poparłam zdanie baby67. NIC WIĘCEJ.
    A Wy na mnie najeżdżacie, bo pozwoliłam sobie MIEĆ INNE ZDANIE.
    To innego zdania mieć nie wolno?
    Forum jest otwarte.
    Bez komentarza.
  • pierwszalitera 03.07.10, 23:36
    iksantia napisała:

    > A Wy na mnie najeżdżacie, bo pozwoliłam sobie MIEĆ INNE ZDANIE.
    > To innego zdania mieć nie wolno?

    Wolno. Wypisz sobie swoje tezy na dużym arkuszu papieru i powieś nad łókiem. Żadna z nas nie przyjdzie ich zrywać. Ale jak wypowiadasz publicznie jakieś zdanie, to musisz liczyć się, że ktoś zaoponuje, bo uzna je za mylne/szkodliwe/nieuzasadnione. I tyle. Dyskusja polega na podawaniu argumentów, twoje nie są na razie najlepsze.
  • turzyca 03.07.10, 23:37
    Ja moze przez ten pobyt na obczyznie to zupelnie polskiego jezyka zapomnialam,
    ale na szczescie istnieje slownik.


    > Nie wiem dlaczego na mnie naskakujecie.
    naskakiwać
    pot. «zarzucić coś komuś w sposób gwałtowny i szorstki, zwykle bez powodu»

    Mozesz mi wytlumaczyc, co JA CI zarzucam w sposob gwaltowny i/lub szorstki, a
    szczegolnie bez powodu? Bo kurcze wydawalo mi sie, ze rzeczowo acz spokojnie
    tlumacze, jakie zasady panuja na forum i dlaczego.


    > Właśnie JA nie rozumiem o co chodzi? Dlaczego mam przedstawić jakiś argument?
    > przeciw czemu? za czym?
    Te zasady, ktore obowiazuja, obowiazuja z jakichs, logicznie uzasadnionych,
    powodow. Jesli sie komus nie podobaja, to mozemy je zmienic, ale ten ktos musi
    nas przekonac, ze to ma sens i zyskamy dzieki temu cos wiecej niz zyskujemy
    dzieki obecnym zasadom. Nie pisalam, ze _Ty_ nie przedstawilas argumentow, tylko
    ze argumenty nie zostaly przedstawione, co oznacza, ze nikt nie przedstawil
    zadnego rzeczowego argumentu. Jesli _Ty_ uwazasz, ze zasady powinny byc inne, to
    _Ty_ musisz przedstawic argumenty, jesli _Baba_ tak uwaza, to _Baba_ musi
    przedstawic argumenty, a jak _ja_ bym tak uwazala, to _ja_ bym musiala
    przedstawic argumenty.
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • indigo-rose 03.07.10, 22:36
    No to jeśli się czepiać, to ja na LB/LMB nie mam czego szukać, bo nie mam dużego
    biustu, ale mały to on też nie jest. To może dopiszmy: a jeśli masz ŚREDNI
    biust, to też możesz pisać na Lobby - bo a nuż ktoś się poczuje dyskryminowany.
    Zresztą na obu forach są skrajne grupy: na LB G+, na LMB D-, co jest oczywiste,
    bo skrajne grupy mają największe problemy. Jeśli ktoś patrzy kategoriami swojego
    przewrażliwienia i skrajności, to już jest jego problem. Oczywiste, że sporo
    tematów na LB mnie nie dotyczy, bo nie jestem G+ a tym bardziej J+, a na LMB też
    mogę mieć mało do powiedzenia, bo nie mam stożkowego D-. Ale to przecież nie
    znaczy, że mam się czuć wyobcowana na którymkolwiek forum.
    --
    62/89-91 :)
  • unrealpast 03.07.10, 22:37
    Iksantio,popraw mnie jeśli coś przekręciłam -uważasz,że:
    JEŻELI ktoś ma duży biust ORAZ jest przewrażliwiony na punkcie
    posiadania dużego biustu TO nie ma najmniejszego powodu liczyć się z
    jego przewrażliwieniem a przeciwnie ,należy mu to przewrażliwienie
    unaoczniać?
    odpowiedz tylko ,proszę:"tak, zgadzam się" lub "nie,źle mnie
    zrozumiałaś".
  • iksantia 03.07.10, 22:49
    Nie, źle mnie zrozumiałaś.

    Nie interesuje mnie przewrażliwienie z powodu posiadania jakiegokolwiek biustu.
    Ale przewrażliwienie niektórych forumek na używanie niektórych słów dot. biustu
    oraz przedstawiania SWOJEGO ZDANIA NA RÓŻNE TEMATY.
  • unrealpast 03.07.10, 22:58
    Rozumiem.
    A jak sądzisz, skąd u niektórych forumek bierze się przewrażliwienie na
    używanie niektórych słów?
    -stąd,że są przewrażliwione na punkcie swojego biustu?
    -stąd,że nie chcą, by został urażony ktoś przewrażliwiony na punkcie
    swojego biustu?
    -z innego powodu? Jakiego?
  • iksantia 03.07.10, 23:11
    Nie sądzę, ale ja potrafię się dostosować i w języku osoby potrzebującej przekazać.
    Tutaj TO jest niemożliwe.
  • kontopremiumizelkazaglowe 03.07.10, 23:12
    ja tez sie wstawie za baba67. przyszlam tutaj nabyc informacji za ktore dziekuje. jednak uwazam, ze nie macie prawa oceniac kto moze zmniejszyc sobie biust a kto ma ;kompleksy;. gdy facet idzie na operacje ginekomasti to jakis nikt mu nie probuje wmawiac, ze sobie ubzdural cos. krzywy nos po wypadku przeciez nie wplywa na zdorowie o ile nie ma klopotow z ukladem oddechowym a jednak niekomu by nie przyszlo na mysl ktrytykowac kogos za operacje takiego nosa. dlaczego wiec krytykujecie kobiety, ktore chca pomniejszyc biust? gdzie jest granica pomiedzy za duzym/za malym biustem za wydatna zuchwa/ cofnieta zuchwa i kto ma prawo to oceniac? nfz pokrywa koszty zmniejszenia piersi, usuniecia ginekomasti, wystawienia implantow jader(przeciez mozna zyc bez) opercje progenii i jakos nie wydaje mi sie zeby nfz wydawal bezmyslnie pieniadze na czyjes fanaberie.
  • indigo-rose 03.07.10, 23:19
    Nie chodzi o krytykowanie. Jeśli ktoś chce sobie robić operację, to niech sobie
    robi. Wolny kraj. Ale twierdzenie, że od rozmiaru X biust jest ogromny i w
    zasadzie to *powinno* się go zoperować, to zupełnie inna kwestia. Używanie
    niekulturalnych określeń na czyjś biust też jest poniżej krytyki.
    --
    62/89-91 :)
  • unrealpast 03.07.10, 23:30
    kontopremiumizelkazaglowe napisała:

    > ja tez sie wstawie za baba67. przyszlam tutaj nabyc informacji za
    ktore dziekuj
    > e. jednak uwazam, ze nie macie prawa oceniac kto moze zmniejszyc
    sobie biust a
    > kto ma ;kompleksy;. gdy facet idzie na operacje ginekomasti to
    jakis nikt mu n
    > ie probuje wmawiac, ze sobie ubzdural cos. krzywy nos po wypadku
    przeciez nie w
    > plywa na zdorowie o ile nie ma klopotow z ukladem oddechowym a
    jednak niekomu b
    > y nie przyszlo na mysl ktrytykowac kogos za operacje takiego nosa.
    dlaczego wie
    > c krytykujecie kobiety, ktore chca pomniejszyc biust? gdzie jest
    granica pomied
    > zy za duzym/za malym biustem za wydatna zuchwa/ cofnieta zuchwa i
    kto ma prawo
    > to oceniac? nfz pokrywa koszty zmniejszenia piersi, usuniecia
    ginekomasti, wyst
    > awienia implantow jader(przeciez mozna zyc bez) opercje progenii i
    jakos nie wy
    > daje mi sie zeby nfz wydawal bezmyslnie pieniadze na czyjes
    fanaberie.

    Przeczytajże wątek. Nie byłby tu dyskutowany żaden konkretny
    przypadek,gdyby baba67 nie wyskoczyła z hipotezą, że gdyby ona miała
    34K to czułaby się zmuszona zmniejszyć swój biust,bo z pewnością
    wyzywano by ją na ulicy od gwiazd porno a i ona sama uważałaby swoją
    sylwetkę za nieharmonijną. Nie pomyślała biedaczka, że może tu
    spotkać niemało posiadaczek 34K i więcej, które nie dość,że nie
    podzielają jej hipotetycznych odczuć ale mogą się wręcz poczuć nimi
    urażone.Biadała też nad swoim "słabym kręgosłupem".Z tym trzeba się
    akurat zgodzić,fakt.
  • daslicht 04.07.10, 16:02
    Śmieszne, że o obcinaniu 34K gadają dziewczyny, które nawet G+ nie mają. Buehehehehe! :)))))))))))))))

    Jak którejś zmigruje, to wtedy pogadamy :)))))))))

    --
    70/106
    Too big, too small, size does matter after all...
  • pierwszalitera 03.07.10, 23:13
    iksantia napisała:

    > Nie, źle mnie zrozumiałaś.
    >
    > Nie interesuje mnie przewrażliwienie z powodu posiadania jakiegokolwiek biustu.
    > Ale przewrażliwienie niektórych forumek na używanie niektórych słów dot. biustu
    > oraz przedstawiania SWOJEGO ZDANIA NA RÓŻNE TEMATY.


    Bo widzisz każda wolność ma swoje granice. Ty chcesz tu określać swój biust jak ci się żywnie podoba, a te "przewrażliwione" kobiety na forum nie zgadzają się na to. Nie tylko nie zgadzają się, by mówiono tak o ich własnych biustach, ale nie zgadzają się, by mówiono tak o biuście nieuświadomionej koleżanki, także tej, która nie widzi jeszcze nawet potrzeby by się bronić. Bo przeciwko nam kobietom używa się często agresywnego i deprecjonującego języka. Jesteśmy tak do tego przyzwyczajone, że nawet tego nie zauważamy, a często tak ja ty, jesteśmy zdania, że to nawet zabawne i brak normalnej, czyli oburzonej reakcji określamy jak szczególnie cool. O, jakie jesteśmy nowoczesne, damy pociągnąć się nawet za kudły po schodach i powiemy, że było fajnie, bo akurat masochizm i wylewanie pomyjów jest trendy, więc nie będziemy psuć zabawy. A właśnie, że nie. Nie podoba nam się tłusty cyc i już.
  • maith 04.07.10, 04:04
    iksantia napisała:

    > 'Masz MAŁY' jest dopiero w 19 linijce, nie licząc pustych
    wierszy.

    A pamiętasz, skąd się wzięło LMB? :)
    Kobiety z małym biustem zaczęły tu wchodzić zachęcone informacją,
    że jest takie forum... owszem dużobiuściaste, ale tam pomagają
    dobrać stanik każdemu i nie robią żadnych przytyków do rozmiaru
    biustu. Kobiety wchodziły tu, mimo złych doświadczeń z innych
    for, bo wiedziały, że tutaj jest ok.
    Swoją drogą właśnie ten stan staramy się utrzymać i dlatego
    kasujemy chamskie określenia, wbijanie szpileczek osobom o innych
    wymiarach i takie tam.

    A teraz już jest LMB i jako nasze siostrzane forum jest
    podlinkowane na pierwszej stronie i to w takim miejscu (zaraz nad
    wątkami) że to dobrze widać.

    > Lobbuję (z sukcesem) na pewnym portalu i nie mam problemu z
    tekstami: mam
    > wielkie cycki, albo: wcale nie mam piersi, itp. (nie będę
    cytować, bo pewnie
    > niektóre z Was by powaliło), natomiast tutaj takie teksty
    byłyby natychmiast
    > linczowane i .. wykasowane ;)

    Hmm... jeśli ktoś tak mówi o sobie i trafi na Lobby, to raczej
    ludzie tu uznają, że potrzebuje wsparcia - zaraz ktoś wytłumaczy
    że nie ma powodu, żeby dziewczyna podchodziła do siebie tak
    pogardliwie.
    A jeśli ktoś tak pogardliwie podchodzi do innych, to wtedy
    faktycznie usłyszy od razu, że to niezgodne z zasadami tego
    forum.
    No takie są, sprawdzają się i jak widać na przykładzie wyżej,
    przynoszą wiele dobrego :)

    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • iksantia 06.07.10, 22:07
    Niecałe 20 wpisów wyżej odpisałam na podobne, chociaż Twoja wypowiedź jest
    bardziej, bo byłam tu kilka lat.
  • iksantia 06.07.10, 22:23
    "Ależ proszę, lobbuj nawet na Pudelku, jak sprawia ci to przyjemność i używaj
    przy tym języka gimnazjalnych onanistów. ;-) Nie widzę potrzeby
    glajchszaltowania wszystkich miejsc w internecie."

    Czytaj: lobbuję. Czy to coś dla Ciebie znaczy? Dla mnie tyle, że przekazuję
    wiedzę o dobrym ostanikowaniu, bez względu na język, który używa respondentka.
    Używam ojczystego języka, ale POTRAFIĘ odpowiedzieć kobiecie, która używa
    "języka gimnazjalnych onanistów", bez używania jej słów.
  • pierwszalitera 06.07.10, 22:55
    iksantia napisała:

    > Czytaj: lobbuję. Czy to coś dla Ciebie znaczy? Dla mnie tyle, że przekazuję
    > wiedzę o dobrym ostanikowaniu, bez względu na język, który używa respondentka.
    > Używam ojczystego języka, ale POTRAFIĘ odpowiedzieć kobiecie, która używa
    > "języka gimnazjalnych onanistów", bez używania jej słów.


    Nie wiem co potrafisz. Tu napisałaś, że używasz tam wyrażeń, które dla nas byłyby niedopuszczalne. Więc nie będę biła ci pokłonów za lobbowanie, cel nie uświęca środków.
  • iksantia 06.07.10, 22:34
    Się zastanówcie, drogie Forumki, jako lobby, stowarzyszenie bratnich myśli, jak
    zwał, co tak naprawdę pragniecie osiągnąć?
    Dlaczego negujecie osoby, które coś robią w kierunku kiedyś obranym? Jeśli
    wymaga tego konieczność? A nawet jeśli nie wymaga? Może ktoś używa innego
    języka? Osobiście nie pojmuję ludzi nietolerancyjnych, ale każdy uczy się na
    błędach;)
  • unrealpast 07.07.10, 02:17
    Ja w kwestii formalnej:
    "bez względu na język, który używa respondentka"
    poprawna forma to "bez względu na język, którego używa respondentka",
    Nie wiem Iksantio, czy nie poszłaś zbyt daleko w Twoim dostosowywaniu
    się do respondentki.
  • maith 07.07.10, 15:30
    iksantia napisała:

    > Niecałe 20 wpisów wyżej odpisałam na podobne, chociaż Twoja
    > wypowiedź jest bardziej, bo byłam tu kilka lat.

    Chyba coś wycięło ze środka, albo to zbyt duży skrót myślowy, bo nie
    mam pojęcia, o co chodzi :)

    Natomiast w kwestii rozmawiania z najróżniejszymi ludźmi tak żeby
    zrozumieli, ale bez używania ich wulgarnego słownictwa, to dla mnie
    sprawa jest jasna i nie ma o czym więcej dyskutować :)
    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • iksantia 03.07.10, 23:08
    w swoim mniemaniu najlepiej.
    Gratuluje poczucia tożsamości oraz humoru;)

  • indigo-rose 03.07.10, 23:13
    Chamstwo to chamstwo. Nie jest śmieszne. Z poczuciem humoru ma to więc niewiele
    wspólnego.
    --
    62/89-91 :)
  • iksantia 03.07.10, 23:33
    Chamstwo, to niegrzeczność, nieuprzejmość, a ja tu tylko bronię swojej opinii.
    Ale widzę, że nie mam szans mieć SWOJEGO zdania.
    Nic to ;)
  • pierwszalitera 05.07.10, 11:29
    maith napisała:

    > Zależy Wam na utrzymaniu tego przydługiego offtopu o tym, jak się
    > tutaj do siebie odnosimy, czy można to już wyciąć?

    Przyzwyczaiłam się, że mnie wycinają, więc no problem. ;-))) Z drugiej strony, tytuł wątku jest "Kiedy powinno się biust zaprowadzić do chirurga", więc te nadprogramowe wpisy nie są aż takie niemerytoryczne, bo zawierają sporo elementów, które osoba zastanawiająca się nad operacją bierze pod uwagę. Chamstwo ze strony otoczenia, może stanowić dużą część presji, pod którą taka desperatka się znajduje. A z tej dyskusji może wynieść, że nie musi się z tym zgadzać, a tym bardziej ulegać. Obrzucania błotem raczej tu też nie było, a ostre argumenty nie są zawsze takie złe, bo takich trzeba też czasem użyć "na zewnątrz". Także nad wyrażeniami typu "tłusty cyc" i "gwiazda porno" trzeba czasem podyskutować, bo tylko dlatego, że tu się ich nie używa, nie znikną ze słownika buractwa i dobrze jest być mentalnie przygotowanym i wiedzieć, że ma się poparcie innych, podobnie myślących kobiet, gdy wyrazi się sprzeciw. A ta dyskusja jest właśnie tego przykładem i moim zdaniem ma też swoje pozytywne strony. :-)
  • jul-kaa 05.07.10, 12:05
    Zgadzam się z pierwszaliterą - nie tnijcie.
  • aleksandralm 05.07.10, 19:02
    Wlasnie zamiescilam kolejny artykul na bfcidade - o operacjach
    piersi. Milo by gdybyscie cos pokomentowaly (nawet jesli to sa
    odgrzewane kotlety bo wszystko zostalo powiedziane na tutaj LMB
    tudziez pod artykulami Balkonetce czy tez Stanikomanii), tak aby
    rozpoczac jakakolwiek dyskusje - moze dziewczyny z innch krajow
    wtedy tez sie dolacza...
    --
    Dziala juz moj blog z bizuteria. Zapraszam:
    www.aleksandrastreasures.blogspot.com/
    Dla Lobbystek specjalne znizki;)
    Nie uzywam gazetowego maila: aleksandra.fitlit@wp.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.