Dodaj do ulubionych

Tematy tabu

10.07.10, 18:45
Po analizie kilku wątków łatwo stwierdzić że na tym forum osoba
która chociaż wspomni coś o operacji lub nie poda swojego rozmiaru
wprost natychmiast zostaje zjechana od góry do dołu ( w pierwszym
przypadku obowiązkowo wysłana do psychologa). Rozumiem i dodoceniam
że to forum buściaste a co za tym idzie również stanikowe ale biust
to nie tylko stanik.
Edytor zaawansowany
  • agus2412 10.07.10, 19:01
    Możesz podać przykłady, kiedy ktoś został "zjechany od góry do dołu"? Forum
    czytam regularnie i jakoś nie zauważyłam takiego zjawiska.
  • lunawinberger 10.07.10, 19:25
    forum.gazeta.pl/forum/w,32203,113201545,113201545,Zmniejszanie
    _redukcja_operacja.html


    tutaj była otwarta kłutnia dlaczego? Bo poruszono tematykę operacjii?
  • anka_z_lasu 10.07.10, 19:45
    specjalnie po to, żeby założyć wątek o operacjach?

    --
    74,77/99,100 = 70FF/75E
  • error_05 10.07.10, 20:00
    i już zaczynasz kłótnię:)
    Autorka postu ma rację, zresztą anka_z_lasu właśnie to potwierdziła.
  • effuniak 10.07.10, 20:04
    kłótnie czy kłutnie - bo zgłópiałam/zgłupiałam

    (jam dyslektyk)

    :O
    --
    Lingerie is my life...
    "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
    So, talk about Me...
  • anka_z_lasu 10.07.10, 20:18
    to było rozpoczęcie kłótni?
    --
    74,77/99,100 = 70FF/75E
  • maith 10.07.10, 19:47
    Większość z nas myślała o operacji. Z powodu problemów, które teraz
    wiemy, jak prościej rozwiązać.
    Dlatego zależy nam, żeby ktoś, kto pyta o operację, pomyślał najpierw
    o innych możliwościach, bo operacja mu przecież nie ucieknie, a jest
    poważnym i nieodwracalnym zabiegiem.

    Pytamy tu o wymiary, żeby móc pomóc w doborze stanika. Szczególnie
    jeśli nasza rozmówczyni opisuje typowe problemy ze źle dobranym
    biustonoszem. I nikogo nie objeżdżamy za nie podanie wymiarów. Po
    prostu wtedy nie możemy pomóc i tyle.
    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • butters77 13.07.10, 12:35

    --
    Dołącz do fanówLobby na facebooku!:)
  • filipek135 13.07.10, 12:37
  • stanzii 13.07.10, 10:07
    a z innej dyskusji kasuje się kluczowe posty.
    A, rok temu usunięto całą dyskusję. Wtedy to chcąca-się-zoperować
    została pojechana z góry na dół, ho ho!
  • pierwszalitera 13.07.10, 10:44
    stanzii napisała:

    > a z innej dyskusji kasuje się kluczowe posty.
    > A, rok temu usunięto całą dyskusję. Wtedy to chcąca-się-zoperować
    > została pojechana z góry na dół, ho ho!

    Brałam udział w tej dyskusji, więc wiem dlaczego ją usunięto. Nie za temat, tylko za formę. Usuwa się posty poniżej pewnego poziomu, ordynarny język wiele osób tu razi i z dobrego powodu. Moim zdaniem powinno też usuwać się recydywujące (wymyśliłam sobie słowo) trollowanie, ale już sam fakt, że niektóre osoby mogą katarynkowo poruszać ciągle te same, już dawno przedyskutowane i fefnaście razy wyjaśnione w danym wątku sprawy, świadczy o sporej tolerancji. Tylko, ile można? Nawet nie myślałam, że coś takiego napiszę, ale niektóre teksty stają się po prostu nudne. I powrót pod nowymi nickami nie urozmaica też tematu. ;-)
  • stanzii 13.07.10, 12:28
    Powrót pod nowymi nickami? Ciekawe.
  • butters77 13.07.10, 12:43
    pierwszalitera napisała:

    > (...) Nawet nie myślałam, że coś takiego napiszę, ale niektóre teksty stają
    się po prostu nudne. I powrót pod nowymi nickami nie urozmaica też tematu. ;-)

    Nawet nie myślałam, że coś takiego napiszę, ale podpisuję się obiema rękami pod
    całą wypowiedzią pierwszejlitery ;-D

    --
    "Ja i mój mąż zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia. Należało
    spojrzeć po raz drugi."
  • turzyca 13.07.10, 11:43
    stanzii napisała:

    > a z innej dyskusji kasuje się kluczowe posty.
    Nie "kluczowe posty" a "poczatek rozkosznego flejmiku miedzy stanzii a
    pierwszalitera".

    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • stanzii 13.07.10, 12:29
    Do pierwszej litery było tam jedno zdanie. I żałuję, że prawdopodobnie
    nie przeczytała tego osoba, do której to napisałam.
  • chattetoutenoire 10.07.10, 20:26
    Śledzę uważnie wątki "o operacjach". Faktycznie dyskusje w nich są dość burzliwe.
    Moim skromnym zdaniem wątki o operacjach na lobby to trochę... strzelanie sobie w stopę. Bo gdy przyjdzie na forum nowa nieuświadomiona jeszcze dziewczyna i od razu taki wątek znajdzie, nie pomyśli nawet o zajrzeniu do wątków o poprawnym doborze bielizny, pozytywnych jego skutkach i... nie będzie też lobbować, bo zmniejszy sobie biust np. do (w jej mniemaniu) wszechdostępnego 75C.
    A o operacji oczywiście można rozmawiać, ale w momencie kiedy już się wie, że mimo wypróbowanych opcji "nieinwazyjnych" nie ma innego sposobu na poprawę jakości swojego życia. Tylko nie wiem wtedy co z nowymi, które znajdą właśnie taki wątek jako pierwszy?

    Aha, wysłanie do psychologa to nie jest obelga. To wyraz troski. Obelga to by było wysłanie kogoś do stu diabłów;-). A sama z pomocy psychologa korzystam i jakoś nikt mnie za wariatkę nie uważa.
  • niedzwiedzica 10.07.10, 21:05
    Muszę się tu wtrącić w kwestii psychologa.
    To, że w Polsce nie obowiązuje konsultacja psychologiczna przed operacją
    plastyczną to nie znaczy, że tak jest ok.
    O ile się nie mylę, w większości klinik w USA zaleca się spotkanie z
    psychologiem (nawet kilka sesji) przed podjęciem decyzji o operacji. To jest
    norma. I uważam, że słuszna.
  • secrethills 10.07.10, 22:47
    Z tym psychologiem nie masz racji.W Polsce obowiazuje konsultacja z
    psychologiem. Każda szanująca się polska klinika ma psychologa i
    obowiazkowo wysyła swoje pacjętki na konsultacje. Dobra klinika to
    taka, która potrafi odwieśc potencjalna klientkę od zabiegu, która
    powie ze operacja to ostatecznosc, ze samym zabiegiem nie
    podniesiemu swojej samooceny. Wiem brzmi to nielogicznie, bo
    przeciez taka klinika ma zarobic, ale włąsnie takie profesjonalne
    podejscie do sprawy pozwala ocenic, czy dana klientak rzeczywiscie
    przemyslałą decyzje co do operacji, czys a to tylko kolejne próby
    poprawienia sobie( chwilowo) nastroju.
  • niedzwiedzica 11.07.10, 18:14
    Oooo dziękuję za sprostowanie.
    Cieszy mnie to, że jednak powszechne są konsultacje psychologiczne i u nas.
  • maith 10.07.10, 21:34
    Bo najgorsze, co mogłoby się stać, to gdybyśmy dziewczynie z
    problemami wynikającymi ze źle dobranego biustonosza trafiającej
    tutaj nie pokazały innych możliwości, tylko wysłały ją na operację.
    Ta wiedza tu jest, ale jak ktoś myśli, że jedynym rozwiązaniem jest
    operacja, to nie będzie jej sam szukał.

    I mało brakowało, a martwiąc się takimi uwagami, jak autorki wątku,
    nie pomogłybyśmy Funi, która ostatnio założyła wątek operacyjny. Na
    szczęście przestałyśmy się przejmować, wyjaśniłyśmy problem,
    zapytałyśmy o wymiary i okazało się, że Funia po prostu nie ma
    potrzebnych informacji i na biust ze środka rozmiarówki szyje staniki
    u gorseciarki.

    Nie jesteśmy jakimś tam forum o biustach. Jesteśmy forum z misją
    edukacyjną. Chcemy przekazać wiedzę, która nam samym bardzo pomogła.

    I zgadzam się, że wizyta u psychologa przed operacją estetyczną to
    mądry pomysł. Oczywiście co innego taka sytuacja, jaką miała L.e.a,
    która po operacji ma 34J, a wcześniej sama nie wie.
    Podobno w Niemczech też przed finansowanymi przez państwo operacjami
    zmniejszenia, trzeba najpierw odwiedzić psychologa.

    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • stanzii 13.07.10, 10:09
    Jedna i druga strona ma rację! Ale tutaj problem polega na tym, że dla
    niektórych pań, wszystkie problemy z biustem wynikają ze złego dobrania
    bielizny i nie ma w ogóle dyskusji, że bielizna nie wszystko załatwi.
    Jeśli nie załatwia - spadaj do psychologa!!!
  • madzioreck 13.07.10, 12:55
    Stanzii - nie "spadaj do psychologa", tylko idź do psychologa upewnić się, czy
    faktycznie operacja rozwiąże problemy (w przypadku, kiedy nie chodzi o kręgosłup
    czy inne względy zdrowia na ciele). Nie widze nic obraźliwego w doradzeniu
    wizyty u psychologa, kurna, specjalista jak każdy inny...
    --
    Biusty naGie;)
  • stanzii 13.07.10, 13:05
    madzioreck napisała:

    > Stanzii - nie "spadaj do psychologa", tylko idź do psychologa
    upewnić się, czy
    > faktycznie operacja rozwiąże problemy (w przypadku, kiedy nie
    chodzi o kręgosłu
    > p
    > czy inne względy zdrowia na ciele). Nie widze nic obraźliwego w
    doradzeniu
    > wizyty u psychologa, kurna, specjalista jak każdy inny...

    Też nie widzę nic obraźliwego w wysyłaniu do psychologa, ale dla
    niektórych odpowiedzią na każde pytanie jest wysłanie do psychologa.
    Poza tym mi tez chodzi o kręgosłup.
    Zawsze jest niebezpieczeństwo, że trafię na takiego psychologa jak
    pierwszalitera. Masakra!
  • pierwszalitera 13.07.10, 22:48
    stanzii napisała:

    > Zawsze jest niebezpieczeństwo, że trafię na takiego psychologa jak
    > pierwszalitera. Masakra!

    Daruj sobie. Jestem wprawdzie psychologiem, ale nie zajmuję się psychopatologią, więc do mnie byś nie trafiła.
  • edhelwen 16.07.10, 17:53
    "Zawsze jest niebezpieczeństwo, że trafię na takiego psychologa jak
    pierwszalitera. Masakra!"

    ja też się tego bałam, ale aż tak źle nie trafiłam ;)))
  • pierwszalitera 16.07.10, 18:18
    edhelwen napisała:

    > "Zawsze jest niebezpieczeństwo, że trafię na takiego psychologa jak
    > pierwszalitera. Masakra!"
    >
    > ja też się tego bałam, ale aż tak źle nie trafiłam ;)))

    Psycholog, to płatny zawód, a nie życiowa misja. To, że ktoś się zna na murarstwie, nie znaczy, że prywatnie nie może sobie układać cegieł w krzywe wieżyczki i kreatywne wzorki. A sądząc zresztą po wielu wpisach uprzedzonych do tego zawodu, ludzie nie mają i tak pojęcia o tym, jak pracuje psycholog i wyobrażają sobie coś zupełnie innego. Zarzuty w moim kierunku biorą się więc najprawdopodobniej tylko z braku lepszych argumentów. Wtedy najłatwiej jest dyskredytować na podstawie "oczywistych faktów".
  • edhelwen 16.07.10, 19:12
    nie wiem jak inni, ale ja się bałam, że psycholog będzie mi mówił podobne rzeczy
    i w podobnym tonie ;)
  • milstar 16.07.10, 19:23
    edhelwen napisała:

    > "Zawsze jest niebezpieczeństwo, że trafię na takiego psychologa jak
    > pierwszalitera. Masakra!"
    >
    > ja też się tego bałam, ale aż tak źle nie trafiłam ;)))

    A ja trafiłam na stosującego podobne metody. I bardzo go sobie cenię,
    bo koncentrujemy się przede wszystkim na rozwiązywaniu problemów, a
    nie marudzeniu
    --
    Życie jest niezdrowe. Kto żyje, ten umiera
  • felisdomestica 13.07.10, 14:16
    Ja sie tak zastanawiam, jak to jest, że dziewczyny tak bardzo boja się grzebania przy swoich piersiach, a nie boją się w ogóle grzebania w swojej psychice :-)?. Jaką ma się gwarancję, że nie trafi się do pseudoterapeuty, których u nas jest mnogość? Juz nie mówię o patologiach, opisywanych ostatnio w prasie, ale po prostu o nieudacznikach, któzy przeczołgują się przez jakieś studia a potem otwierają prywatny gabinet i wieszają tabliczkę "psycholog" na drzwiach.
  • stanzii 13.07.10, 22:35
    Albo wypowiadają się na różnych forach internetowych jako
    psychologiczne autorytety.
  • ekstaza_w_masle 16.07.10, 14:33

    Mnie bardziej dziwi rzecz odwrotna. Dlaczego tak łatwo zgadzają się
    na grzebanie w ciele, a nie pójdą pogadać z psychologiem. Rozmowę z
    psychologiem - tak jak z każdym innym człowiekiem - kontrolujesz,
    oceniasz, ustosunkowujesz się do niej - to nie neurochirurgia.
    Sama parę lat temu myślałam o operacji pomniejszania biustu. Wiem
    jaka to trauma. W moim wypadku pomógł stanik. Po prostu. Świat
    obrócił się o 180 stopni. Ale wiele dziewczyn do tej wiedzy nie
    trafi w odpowiednim czasie.

    --
    przecietnobiusciasta.blogspot.com/

    czyli moje 3 grosze o stanikach...
  • felisdomestica 16.07.10, 14:51
    Dlatego, że żeby zostać psychoterapeutą, to nawet psychologii studiować nie trzeba. Wystarczą jakiekolwiek studia wyższe i jakieś tam kursy i szkolenia.
    A dziewczyny bez przerwy: "idź na psychoterapię", za każdym razem, kiedy ktoś stwierdza, że jego wygląd nie jest idealny.
  • bebe.lapin 16.07.10, 15:04
    nie na psychoteriapie, tylko najpierw na rozmowe, poza tym nikt nie kaze pukac
    do pierwszych lepszych drzwi z tabliczka psycholog, mozna najpierw zrobic wywiad
    srodowiskowy i wybrac sobie specjaliste.
    --
    Sprzedam: effuniak lawendowy 85HH, panache sorrento jade 80JJ, ariza 80K
    blekitna, kremowa, bordowa 80 K

    W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki
    Murakami)
  • pierwszalitera 16.07.10, 16:03
    felisdomestica napisała:

    > Dlatego, że żeby zostać psychoterapeutą, to nawet psychologii studiować nie trz
    > eba. Wystarczą jakiekolwiek studia wyższe i jakieś tam kursy i szkolenia.
    > A dziewczyny bez przerwy: "idź na psychoterapię", za każdym razem, kiedy ktoś s
    > twierdza, że jego wygląd nie jest idealny.


    Dziwne, na offtopach ciągle są pytania o dobrych ginekologów czy innych specjalistów, to chyba idąc do psychologa też można się przedtem poinfomować? W necie na pewno są informacje na temat wymaganego wykształcenia psychologów. Można poinformować się na pewno też na temat psychoterapii i jej zasad, bo przecież nie każda rozmowa informacyjna z psychologiem, to od razu psychoterapia i nie każdy psycholog w ogóle ma do niej uprawnienia. By wykonywać psychoterapię trzeba mieć dodatkową specjalizację i czasem wystarczą przedtem inne studia, na przykład medycyna, czy pedagogika, a psycholog po studiach psychologii może pracować w zupełnie innej dziedzinie, na przykład w mediach i przemyśle, i nie mieć nic wspólnego z klinicznym kierunkiem i interwencją. I jeżeli już to psycholodzy pracują zresztą najczęściej ze "zdrowymi" ludźmi, którzy z jakiś tam powodów znajdują się w niejasnych, konfliktowych, obciążających, mało satysfakcjonujących sytuacjach życiowych i potrzebują neutralnej osoby z boku, która w fachowy, metodyczny sposób pomoże w ich rozjaśnieniu, rozwiązaniu albo zmianie. Dla chorych psychicznie i przypadków patologicznych jest przecież psychiatria i tu o wiele większą rolę pełnią lekarze, włącznie z szafą nowoczesnej farmakologii. Mylenie tych dwóch dziedzin jest właśnie przyczyną nieporozumień i strachu przed napiętnowaniem.
  • edhelwen 11.07.10, 01:03
    ja już o tym wspominałam (w wątku, który poszedł pod nóż ;) ), że łatwo jest
    kogoś "wirtualnie" wysłać do psychologa, a w praktyce wizyty na NFZ mało
    przypominają terapię, którą sobie możemy pooglądać w filmach :/ Nie wiem jak
    powinna wyglądać porządna terapia, ale ja to widzę tak - spotkanie przynajmniej
    raz w tygodniu, spokój, cisza, lekarz nie odbiera telefonów, nikt nie wchodzi w
    trakcie spotkania. Pacjent nie czeka na nieprzyjaznym korytarzu bo lekarz jest
    nie_wiadomo_gdzie. Nie wspominając o tym, że dostać się do "państwowego" lekarza
    (psychologa, zresztą nie tylko) od ręki to graniczy z cudem.
    Oczywiście można założyć, że jak ktoś ma kasę na operację, to będzie i miał na
    prywatną terapię, ale tu do psychologa nie "wysyła" się tylko dziewczyn, które
    chcą pomniejszyć/powiększyć biust, ale też inne "przypadki", które niekoniecznie
    wskazują na pełną kiesę ;)
  • donerkasia 10.07.10, 20:56
    tak, też jestem tego zdania.

    --
    "Niech się pan zastosuje do starej, mądrej zasady. Podobne należy leczyć
    podobnym. Jedyne, co może przywrócić panu życie, to dwie wódki pod pikantną,
    gorącą zakąskę"
  • winter76 10.07.10, 21:10
    Ale to jest forum przede wszystkim o właściwym doborze bielizny,co w tym dziwnego,że najpierw udziela się rad na ten temat?Jeśli kogoś to oburza to są tematyczne fora o operacjach zmniejszania biustu i tam należy szukać odpowiedzi na swoje wątpliwości.
    --
    17.11.2004-witam Cię Syneczku:-)
    -----
  • lunawinberger 10.07.10, 23:19
    Wiem, wiem chodzi mi raczej o przypadki kiedy ktoś jest już
    zdecydowany (ma ku temu przyczyny i zna swój prawdziwy rozmiar)
    wtedy dochodzi do konfliktu między zwolennikami operacji a jej
    przeciwnikami.
  • pierwszalitera 10.07.10, 23:54
    lunawinberger napisała:

    > Wiem, wiem chodzi mi raczej o przypadki kiedy ktoś jest już
    > zdecydowany (ma ku temu przyczyny i zna swój prawdziwy rozmiar)
    > wtedy dochodzi do konfliktu między zwolennikami operacji a jej
    > przeciwnikami.

    Jeżeli ktoś jest stuprocentowo zdecydowany, to nie dyskutuje swoich przyczyn na forum. Każda forma nawiązania kontaktu może być więc przez nas tłumaczona jako próba zbierania informacji pro i kontra operacji oraz pewnego niezdecydowania. My tutaj nikogo do niczego jednak nie przymuszamy. Jeżeli delikwentka zdecyduje, że wszystkie nasze argumenty i alternatywne propozycje nie wchodzą dla niej w rachubę, może zdecydować się na operację. Kto jej tego zabroni? Skoro jest dorosła, to może robić co chce i z nikim nawet nie dyskutować. Czyż nie lepiej jest jednak pójść na operację wiedząc, że przemyślało się wszystko gruntownie i wzięło pod uwagę każdą możliwą, nawet trochę egzotyczną do tej pory alternatywę (na przykład wizyta u psychologa)? Ja bym była wdzięczna, gdyby ktoś przed poważnymi decyzjami wskazał mi zagrożenia i błędy myślowe, na które sama jeszcze nie wpadłam. Mogę wtedy ocenić, czy są dla mnie wystarczająco ważne, by brać je pod uwagę. O wiele gorzej jest zrobić coś w napadzie desperacji i bez znajomości wszystkich faktów, a potem żałować. A jak dziewczynie zależy tylko na mentalnym wsparciu, to są lepsze miejsce w necie, gdzie spotka się z większym entuzjazmem dla opcji noża.
  • butters77 13.07.10, 12:46
    Rozo, fajnie, że podsunęłaś ten tekst. Jest linkowany w spisie treści ("O co
    właściwie chodzi temu Lobby Biuściastych"?;-), ale chyba rzadko jest czytany - a
    myślę, że rozjaśnia wiele wątpliwości w temacie naszych zainteresowań :-)

    --
    Kobiety mają kształty
  • caroline.1 10.07.10, 23:54
    Brakuje mi na obu forach, LB i LMB, rzeczowych rozmów o operacjach z kilku względów:

    - biust po operacji też chyba potrzebuje dobrze dobranego stanika,
    - więc potrzebna jest wiedza, np. kiedy po operacji można zacząć dobierać
    stanik, na co należy zwracać baczną uwagę itd.
    - zauważyłam, że lekarze operują pojęciami w stylu "powiększenie biusty z
    miseczki B do C" - nie wiem, być może takie są oznaczenia wkładek silikonowych,
    ale mi jako biuściastek od razu się nasuwa, że miseczka to nie tylko literka,
    ale i obwód, więc jak noszę 65DD to do jakiego C sobie teoretycznie powiększę?

    Podejrzewam, że na forach są osoby po operacji powiększania/pomniejszania
    biustu, ale znając dość restrykcyjne podejście, po prostu nie mają ochoty
    dzielić się swoimi doświadczeniami, które mogą być bardzo cenne.

  • pierwszalitera 11.07.10, 00:02
    caroline.1 napisała:

    > - zauważyłam, że lekarze operują pojęciami w stylu "powiększenie biusty z
    > miseczki B do C" - nie wiem, być może takie są oznaczenia wkładek silikonowych,
    > ale mi jako biuściastek od razu się nasuwa, że miseczka to nie tylko literka,
    > ale i obwód, więc jak noszę 65DD to do jakiego C sobie teoretycznie powiększę?
    >

    Mówiąc o miseczce B myśli się zwykle o 75B. C używa się w połączeniu z 80, czyli biust odpowiadający 80C, a D to biust objętości miski 85D. Tak mniej więcej określa ktoś nieuświadomiony wielkość biustu posługując się literkami B, C, D. Istnieje też DD, które używa się do wszystkiego, co wypada z normy. ;-)
  • lunawinberger 11.07.10, 01:00
    No właśnie o takie restrukcyjne podejście chodzi. Wydaje mi się że
    nawet jeśli ktoś opisał by dokładnie i odpowiedzia ł na wszystkie
    pytanie dotyczące operacjii którą przeszedł w wątku i tak rozwinęla
    by się batalia o to czy operacja jest potrzebna czy nie
  • agafka88 11.07.10, 01:24
    lunawinberger napisała:

    > No właśnie o takie restrukcyjne podejście chodzi. Wydaje mi się że
    > nawet jeśli ktoś opisał by dokładnie i odpowiedzia ł na wszystkie
    > pytanie dotyczące operacjii którą przeszedł w wątku i tak rozwinęla
    > by się batalia o to czy operacja jest potrzebna czy nie

    Jak już wspominałam wcześniej dziewczyny po operacjach wysłały swoje zdjecia do
    galerii i żadne batalie się w komentarzach nie rozegrały. Przeciwnie, spotkały
    się z życzliwym przyjęciem.

    Ale jeżeli nawet zaczęłaby się rozmowa, to co?
    To jest forum dyskusyjne... Więc co proponujesz? Wprowadzić zakaz dyskusji, czy
    operacje są potrzebne czy nie? Wtedy to by było dopiero wprowadzanie tabu. Tak
    jak dyskutujemy o zaniżaniu obwodu, zmianie miseczki przy zmianie obwodu, tak
    dyskutujemy też o celowości operacji.
    Restrykcyjne podejeście byłoby wtedy, gdyby rozmowy o operacjach byłyby zakazane.

    Ehhh, zupełnie nie rozumiem sensu tego wątku...
  • kasica_k 11.07.10, 03:30
    związanymi z operacją zmniejszania:
    forum.gazeta.pl/forum/w,32203,52957226,,Zmniejszylam_piersi.html?v=2
    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • agafka88 11.07.10, 01:02
    caroline.1 napisała:

    > Brakuje mi na obu forach, LB i LMB, rzeczowych rozmów o operacjach z kilku wzgl
    > ędów:
    (...)
    > Podejrzewam, że na forach są osoby po operacji powiększania/pomniejszania
    > biustu, ale znając dość restrykcyjne podejście, po prostu nie mają ochoty
    > dzielić się swoimi doświadczeniami, które mogą być bardzo cenne.
    >

    Kiedyś nawet taki wątek był na lb założony, z zachętą do opisywania własnych doświadczeń, jednak nie był zbyt popularny:
    forum.gazeta.pl/forum/w,32203,89552192,89552192.html?v=2&f=32203&w=89552192&a=89552192&wv.x=0
    Uważasz, że wątek załozony przez właścicielkę forum świadczy o "restrykcyjnym podejściu"?

    Oczywiście są takie sytuacje, że operacja jest potrzebna. I takim osobom nikt operacji nie broni, ani nie próbuje ich odwieść. W galerii mamy pooperacyjne zdjęcia, w którymś z wątków trzymałyśmy wszystkie kciuki, żeby forumka po operacji piersi mogła karmić.

    Naprawdę, nikt tu nie linczuje osób po operacjach plastycznych, ale zanim ktoś się pokroi, warto czasem zadać kilka pytań, aby upewnić się, czy problem rzeczywiście istnieje, czy to tylko kwestia złej bielizny,
  • agafka88 11.07.10, 01:30
    ]lunawinberger napisała:

    > Po analizie kilku wątków łatwo stwierdzić że na tym forum osoba
    > która chociaż wspomni coś o operacji lub nie poda swojego rozmiaru
    > wprost natychmiast zostaje zjechana od góry do dołu

    Jeżeli już analizujesz wątki, to przydałoby się podać linki, bo ta to nie wiemy
    o czym rozmawiamy.

    Zresztą to forum ma setki, o ile nie tysiące wątków i analiza jakiejkolwiek
    sytuacji na podstawie KILKU wątków jest naprawdę zabawna.
  • jul-kaa 11.07.10, 13:37
    Mam pokaźny rzymski nos. Uważam go za mój atut, jednak wiem, ze wymaga on
    odpowiedniej oprawy, bo nie przy każdych okularach, nie przy każdym nakryciu
    głowy czy makijażu wygląda on korzystnie. Zakładam forum, na którym zbierają się
    osoby mające rzymskie nosy. Forum daje nam wsparcie, wymieniamy się radami i
    doświadczeniami. Wszyscy lubimy i akceptujemy nasze nosy. Mamy nawet zamkniętą
    galerię, w której pokazujemy nosowe aranżacje ubraniowo makijażowe.
    Nagle na forum pojawia się osoba pisząca o tym, jaką tragedią jest jej wielki
    okropny nochal. Osoba ta koniecznie chce zrobić sobie operację plastyczną i pyta
    nas o doświadczenia w tym temacie.
    Dobrze trafiła?
  • winter76 11.07.10, 13:52
    I wtedy pojawia się Pierwszalitera ze Swoim stylem pisania,który nie każdy akceptuje (ja akurat nie mam z tym problemu) i wiadomo jak się to kończy :)))
    A tak na powaznie-jeśli potrafi rozważyć każdy argument i radę to dobrze trafiła.Jeśli tylko operacja ją interesuje to źle ;)
    --
    17.11.2004-witam Cię Syneczku:-)
    -----
  • pierwszalitera 11.07.10, 14:20
    jul-kaa napisała:

    > Mam pokaźny rzymski nos.

    Poczekaj, poczekaj, ale rzymski nos nie powoduje żadnych delegliwości. ;-) Zaraz polecą argumenety, że gdyby rzymski nos bolał, to byłoby też o operacjach. Więc może forum o halukasach? ;-) Mam skłonności do haluksa. Jasne, można operować, ale czy stopa na pewno będzie ładniejsza? Cięcia, blizna itp. No i ta uciążliwa rehabilitacja po operacji, stopy obciążać nie można, długo sportu żadnego uprawiać nie będę mogła, odbije się to na mojej sylwetce, chyba nie będę szczęśliwsza, gdy przez ten czas cellulit zacznie zjadać mój tyłek. ;-) Zakładam więc forum o haluksach i wymieniam się z zainteresowanymi osobami informacjami na temat, co robić, by nie bolało przy chodzeniu, jak ubrać stopę z haluksem, by wyglądała ładnie, jakie ćwiczenia mięśni stopy i masaże pomagają, gdzie kupić odpowiednie, estetyczne obuwie, które marki są dobre, a które jeszcze lepsze, co robić, by nie trzeba było piłować kości u chirurga i jak znaleźć dystans oraz przestać się wstydzić tej może nie pięknej, ale w końcu całkiem powszechnej przypadłości. A tu przychodzi nagle osoba z haluksem, która wprawdzie genetycznie ma słabe stopy jak my, ale chce biegać na okrągło w wąskich szpilkach oraz prezentować nieskazitelną nagą stopę w wysokich sandałkach z cieniutkimi paseczkami, bo takie obuwie od lat jest modne i ktoś, kto czegoś takiego nie nosi, spotyka się ze zdziwioną reakcją otoczenia. ;-) I stopy mają przy tym oczywiście nie boleć. Czyli tylko operacja, bo wszystko inne jest do bani, nie zbliża jej do życzeń i nie będzie nawet próbować. Cóż można zrobić, jak nie wzruszyć ramionami?
  • thorrey 11.07.10, 14:59
    pierwszalitera napisała:

    > Więc może forum o halukasach? ;-)

    He he he, jeszcze nie słyszałam, żeby komukolwiek podobały się duże
    halluksy ;)

    --
    If you sit by a river for long enough, you will see the body of your
    enemy float by.
    No good deed ever goes unpunished.
  • teresa104 11.07.10, 15:11
    a często przejawem kompleksu wad postawy. Nie można tego powiedzieć
    ani o piersiach, ani o nochalu:)
  • pierwszalitera 11.07.10, 15:46
    teresa104 napisała:

    > a często przejawem kompleksu wad postawy. Nie można tego powiedzieć
    > ani o piersiach, ani o nochalu:)

    Nie całkiem. Haluks jest przejawem nieco luźnych i z reguły drobnych stawów. Skłonność do niego mają zwykle osoby ze szczupłym aparatem kostnym, bardzo często modelki. To się ma genetycznie, albo i nie. Podobnie jak duży biust. Pod wpływem obciążenia takie mniej stabilne stawy lubią się rozłazić i powstają stany zapalne oraz otorbienia. Te powiększają się i zaczynają boleć, jak nosi się złe obuwie i nieprawidłowo obciąża stopę. To znowu analogia do źle dobranych staników i nieprawidłowej postawy powodującej nieprzyjemności z kręgosłupem i umięśnieniem pleców. Ja mój haluks mam pod kontrolą, nie powiększa się od lat i nie boli, ale staram się nosić wygodne buty i gimnastykuję stopy. Podobnie można robić przy dużym biuście. Słabe mięśnie pleców będą bowiem powodowały problemy nawet przy małym biuście, najlepszym dowodem są na to faceci.
  • turzyca 11.07.10, 16:12
    Opisalas to forum tak plastycznie, ze az chcialabym brac w nim udzial: moc oddac
    sie dyskusji o wyzszosci jednych cwiczen nad drugimi, rozwazac sens doboru danej
    marki obuwia w zaleznosci od dalszych cech stopy, dowiadywac sie o nowosciach w
    zakresie wkladek. Moze bys takie forum faktycznie zalozyla?
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • pierwszalitera 11.07.10, 16:54
    turzyca napisała:

    >Moze bys takie forum faktycznie zalozyla?

    No nie wiem, ja mam trochę dziwne podjeście do moich ułomności, staram się nimi jak najmniej mentalnie zajmować. ;-) Moim zdaniem to zdrowiej. ;-) A takie forum wysuwałoby mi tego haluksa na pierwszy plan i jeszcze zaczęłabym wierzyć, że mam faktycznie problem. ;-))) A szczerą odpowiedzią jest, że muszę i tak walczyć z moim uzależnieniem internetowym, i raczej ograniczać, a nie rozszerzać.
  • myszka.xww 13.07.10, 10:57
    oooo... a masz jakieś typy elegantszego obuwia, które mi nie zabije stóp? Też
    mam halluksy, też na razie przestały rosnąć ale noszę gównie "szłapacze" i
    "cichobiegi".

    Pliiiis, podziel się wiedzą.
  • pierwszalitera 13.07.10, 11:39
    Generalnie trzeba kupować obuwie, który przy wyższych obcasach ma idealnie rozłożony ciężar stopy i by całość nie naciskała zbyt na palce i przednią część stopy. To nie jest łatwa sprawa i moim osobistym zdaniem z tym zadaniem radzą sobie tylko naprawdę drogie marki. Więc to nie jest na każdą kieszeń. Mnie bardzo dobrze się nosi marki Bally i Lloyd, ale też dlatego, że są one stosunkowo wąskie w pięcie. Naturalnie posiadam jeszcze jakieś tam inne, mniej komfortowe buty, ale tu stosuję metodę dużej torby. To znaczy wychodzę w cichobiegach i w odpowiednim czasie zmieniam na obcas, a gdy zaczyna dokuczać, to znowu zmieniam. Ja mieszkam też w dużym mieście, używam miejskiej komunikacji i nieraz pokonuję pieszo spore odległości, więc przekładam noszenie obuwia na płaskim obcasie. Buty sportowe marki Lacoste są na mnie wystarczająco wąskie. Bo u mnie to jest sprawa długości buta, często wbijałam się w buty za małe (za krótkie), bo w moim rozmiarze były mi za szerokie i je gubiłam. Ten stały nacisk na duży palec doprowadził do powstania halluksa, więc teraz muszę dbać, by stopa miała z przodu sporo miejsca do przodu, a but nie latał i dobrze podtrzymywał stopę. Prawie jak stanik. ;-)
  • stanzii 13.07.10, 12:44
    może załóżcie sobie wątek o halluksach? To nie jest temat tabu...
  • turzyca 13.07.10, 22:11
    stanzii napisała:

    > może załóżcie sobie wątek o halluksach? To nie jest temat tabu...

    Jesli przez "tabu" rozumiesz, ze watek zostanie wyciety, a calosc propozycji
    odnosi sie do zalozenia watku tutaj, to sie mylisz. Niezaleznie od mojego
    prywatnego zainteresowania tematem, taki watek polecialby w ciagu 30 sekund od
    zauwazenia go. Spontaniczny offtop bez pyskowek jest tolerowany.
    A jesli chodzi o zalozenie watku poza lobby - droga wolna. Dla kazdego. Bo kto
    jakie watki zaklada poza tym forum, to juz nie moja sprawa. :) Chyba ze mowimy o
    innym moderowanym przeze mnie forum. ;]
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • myszka.xww 14.07.10, 08:50
    Dziękuję za cenne uwagi :D
    Pozwolę sobie je przetrawić w ciszy i spokoju oraz poprzymierzać.
  • viv78 14.07.10, 13:02
    Jejciu kobieto!!! Załóż bucikowe lobby albo pisz na ten temat bloga,
    proszę, proszę...
    Odkąd mam dobrze dobrany stanik nie wiem jak mogłam tyle lat nosić
    źle dobrane. Tymczasem butów nigdy ale to przenigdy nie miałam
    dobrze dobranych :( Jakie to musi być wspaniałe chodzić w wygodnych
    bucikach... Nie mam wprawdzie halluksów bo deptam ciągle w tzw.
    cichobiegach, ale wszystkie buty muszę mieć sznurowane lub zapinane
    bo mam za luźne :( W palcach mam luźne, a w pięcie i na tzw.
    podbiciu to już wogóle. Efekt to ciągłe bąble i obtarcia, bo moje
    chodzenie polega na tym, że najpierw stawiam buta na ziemi, a potem
    wślizguje się w niego stopa. W przypadku butów zimowych lub
    jakiegokolwiek obcasa tudzież koturny grozi to oprócz obtarć
    połamaniem nóg. Tak więc proszę Cię bardzo - podziel się swoją
    wiedzą na jakimś blogu, a będę Twoją wierną fanką!
    Przepraszam za offtopic ale skoro lobby biuściastych ma takie
    osiągnięcia to może i w kwestii butów coś dałoby się podziałać?
  • pinupgirl_dg 14.07.10, 14:11
    Porządne forum stópkowe czy blog - jak najbardziej jestem za. Poświęcam moim
    stopom co najmniej tyle uwagi, co biustowi. Wbrew pozorom jest o czym mówić -
    pielęgnacja, halluksy, pedicure, wrastające paznokcie, masaże, problemu z
    krążeniem itd itd

    --
    Fizia Pończoszanka
  • akj77 14.07.10, 14:32
    pinupgirl_dg napisała:

    > Porządne forum stópkowe czy blog - jak najbardziej jestem za. Poświęcam moim
    > stopom co najmniej tyle uwagi, co biustowi. Wbrew pozorom jest o czym mówić -
    > pielęgnacja, halluksy, pedicure, wrastające paznokcie, masaże, problemu z
    > krążeniem itd itd

    Te wszystkie tematy się świetnie nadają na Stanikowe Offtopy, ja bym np. o
    stopach chętnie pogadała, a nie wiem, czy aż osobne forum warto na to zakłada.

    --
    78/108 -> było 75(34)H, szukam 32H/34GG, ale jeszcze nie znalazłam
  • stanzii 13.07.10, 12:43
    pierwszalitera napisała:
    >muszę i tak walcz
    > yć z moim uzależnieniem internetowym, i raczej ograniczać, a nie
    rozszerzać.
  • caroline.1 11.07.10, 16:38
    > Nagle na forum pojawia się osoba pisząca o tym, jaką tragedią jest jej wielki
    > okropny nochal. Osoba ta koniecznie chce zrobić sobie operację plastyczną i pyt
    > a
    > nas o doświadczenia w tym temacie.

    Wtedy każemy się wpisać do wątku rozmiarowego,gdzie okazuje się, że dana osoba
    trafiła na złe forum, albowiem nie ma nosa rzymskiego, tylko, hmm, kartoflowaty
    na przykład :D Zostaje przekierowana na Lobby Kartoflowatych.

    Przykład z nosem z jednej strony jest dobry, bo pokazuje dość skrajną sytuację
    (osoba nie akceptuje swojego nosa i nie zna innego sposobu poradzenia sobie z
    problemem, jak operacja), z drugiej zły - bo rzeczywiste fora nie nazywają się
    Lobby Stanikowe, tylko Lobby (Mało)Buścistych, a jak już zostało powiedziane w
    dyskusji - biust to nie tylko stanik, chociaż faktycznie głównie na doborze
    odpowiedniego nabiustnika się tutaj skupiamy.

    > Jeśli jest się dorosłym, wiedzącym czego chce człowiekiem, to się
    działa, nie cyka, nie dopytuje obcych.

    Idąc tym tropem - jak się człowiek czuje źle w staniku, który nosi, to nie pyta
    obcych, jeno szuka stanika dobrze dobranego, aż znajdzie takowy :P
  • butters77 13.07.10, 12:45
    > Mamy nawet zamkniętą
    > galerię, w której pokazujemy nosowe aranżacje ubraniowo makijażowe.

    Jul-kaa, cudowne analogie! :-)

    --
    All you need is LOBBY ;)
  • pinupgirl_dg 11.07.10, 14:20
    Dziwne, że w jednej linii wymieniasz zjechanie z góry do dołu i wizytę u psychologa. To drugie to naprawdę żadna ujma.
    Nie rozumiem oporów chętnych na operację przed rozmową z psychologiem. Ten wstrętny psycholog zastosuje jakieś podłe sztuczki i manipulację, podkopujące trzeźwo podjętą decyzję?


    --
    Fizia Pończoszanka
  • teresa104 11.07.10, 15:17
    To zbierz na nią pieniądze, idź do lekarza, zrób i bądź szczęśliwa.

    Jeśli jest się dorosłym, wiedzącym czego chce człowiekiem, to się
    działa, nie cyka, nie dopytuje obcych. Przecież lobby biuściastych
    to forum zajmujące się przede wszystkim poradnictwem w zakresie
    doboru staników do każdego biustu, oczywistym jest zatem, że
    kobiety, które są w stanie coś zaradzić w naprawdę skrajnych
    sytuacjach, chcą Ci pomóc, jak umieją, w dziedzinie, którą mają
    oblataną. Bo tu o operacjach wie coś mało kto. Większość forowiczek
    obyła się bez krojenia, zdobyła wiedzę, samoakceptację, poczucie
    atrakcyjności BEZ SKALPELA.

    Na przykład ja mam duży nochal. Nie żaden tam rzymski, ale szeroki,
    garbaty i gminny. Jako nastolatka miałam mocne postanowienie, że jak
    tylko zacznę zarabiać to się zoperuję. Zarabiam od lat, a dawno
    zapomniałam o tym marzeniu, którego spełnienie kiedyś wydawało mi
    się tak niezbędne do szczęścia. Uznałam wręcz, że nos jest
    kapitalny, doskonale rezonuje, ogrzewa i nawilża naprawdę dużo
    powietrza, no i wszyscy nie mogą mieć takich samych nosów. Bez tego
    nosa mogłabym stać się nieznośnie piękna;), a to upierdliwe.
  • black_halo 11.07.10, 15:56
    Ja tez mam nos, ktory mi sie nie podoba i chetn ie bym go zoperowala
    bo uwazam, ze zaburza mi proporcje twarzy - wygladam z tym kulfonem
    jak kartofel ... no nie podoba mi sie ale ogolnie nie zwracam na to
    uwagi. Chetnie bym to zalatwila przy okazji operacji przegrody
    nosowej, ktora okazuje sie byc przyczyna chronicznego kataru ale nie
    wiem czy tak sie da.

    Nie jestem przeciwniczka skalpela - jesli cos sie da poprawic a nie
    jest mozliwa poprawa przy uzyciu innych metod to dlaczego nie?
    Problem polega jedynie na tym, ze istnieja osoby, ktore uwazaja, ze
    operacja tego czy tamego zmieni ich zycie, znajda milosc, lepsza
    prace i podobne co nie jest prawda. Jesli jednak podejscie jest
    takie, ze zoperuje sobie nos i bede sie sobie bardziej podobac to
    moim zdaniem wszystko jest OK.

    W czasach gdy nosilam skromne 75D czyli podejrzewam, ze w tamtych
    czasach ok. 70F - uwazalam, ze biust mam gigantyczny i nadaje sie
    tylko na operacje. A to wszystko po przeczytaniu artykuly w gazecie o
    pewnej dziewczynie, ktora miala D i zoperowala sie na B. Jak dzisiaj
    pomysle o jej zdjeciach sprzed operacji to wydaje mi sie, ze miala
    cos kolo 70L albo i wyzej, stajac wyprostowana bez stanika miala
    piersi zwisajace do pepka i dosc szczupla sylwetke. Piersi -
    prawdopodobnie maksymalnie zniszczone przez brak wlasciwych
    biustonoszy cale zycie. Ale wtedy uwazalam, ze ja mam biust niewiele
    mniejszy.

    Ciesze sie, ze trafilam na lobby i moge sobie za rozsadne pieniadze
    zamowic w internecie biustonosze we wszelkich wzorach i kolorach. Ale
    i tak czuje sie kiepsko nie mogac isc sobie na bazarek albo na
    wyprzedaz do sieciowki i kupic 10 sztuk po 3 euro bo mi sie akurat
    strasznie podoba taki czarny z rozowymi wstazeczkami.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas
    na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze
    zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem
    i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć
    wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • anka_z_lasu 11.07.10, 16:43
    Twoja sygnaturka jest ciekawą puentą tego wątku ;)
    --
    74,77/99,100 = 70FF/75E
  • pinupgirl_dg 12.07.10, 17:51
    Chciałam o tym pisać przy okazji komentarza pierwszej litery pod pomysłem forum o rzymskim nosie, ale skoro nawinął się ten temat tutaj...
    Rzymski nos pewnie nie powoduje żadnych dolegliwości, ale skrzywiona przegroda już tak. Ile ja się nachodziłam szukając lekarza, który mnie wyśle na operacje przegrody, wtedy "przy okazji" pozbyłabym się też tego paskudnego garba ;). Trochę czasu minęło, zanim się przyznałam, że nie mam problemów z oddychaniem, katar jest alergiczny, a ja po prostu nie lubię tej kichawy, a operacji się zwyczajnie boję :). Teraz mi się mój nos podoba.

    --
    Fizia Pończoszanka
  • myff 13.07.10, 17:54
    Dlaczego? Dlaczego nie pojdziesz na bazarek, do sieciowki kupic sobie 10 sztuk
    po 3euro kazda? Przeciez nikt Ci, doroslej kobiecie nie moze zabronic kupowac
    stanika jakiego chcesz, gdzie chcesz, pasujacego albo nie. W czym rzecz? Nie
    rozumiem, byl taki watek a moze tylko post gdzie dziewczyna z pewnym
    zawstydzeniem niemal pytala o zgode wszechwladnego forum na chodzenie po domu
    bez stanika. Przeciez to juz zakrawa na jakas paranoje. Nikt Was nie zbije, nie
    zruga za to, ze zyjecie jak chcecie i robicie ze swoim cialem co chcecie. To
    troche jak w matrixie, w tym filmie masz do wyboru niebieska i czerwona pigule-
    nie pamietam co oznaczala ktora, mniejsza o wiekszosc. W kazdym razie Neo moze
    wybrac albo zycie w rzeczywistym niesympatycznym swiecie, ale prawdziwym albo
    zyc dalej we snie. I tak samo tutaj, majac wiedze jaka daje forum mozesz wybrac
    10 sztuk za 3 euro kazda, ale z waskimi, krotkimi fiszbinami, w rozmiarze 80D,
    na gabce..albo 2, 3, 4 albo 15..za 15 czy 20 euro kazda, ale we wlasciwym
    rozmiarze, z wlasciwie rozciagliwym obwodem, pojemna miska, odpowiednia
    fiszbina. Etc. I nie mow, ze nie ma wyboru kolorow, fasonow i czego tam jeszcze.
    Czy poza tym, ze te bazarowe sa sliczne, nie sa zabojcze dla Twoich piersi?
    --
    Kickapoo
  • indigo-rose 13.07.10, 18:17
    Ale może chodzi o to, że black halo chce jednocześnie mieć stanik w dobrym
    rozmiarze, ładny, tani i dostępny wszędzie? Sytuacja stanikowa znacznie
    poprawiła się, odkąd mamy Lobby, ale nie jest idealna. Idealna sytuacja byłaby
    wtedy, kiedy wchodzę np. do H&M i obok 75C znajduję tam 60H w takiej samej cenie.
    --
    62/89-91 :)
  • myff 13.07.10, 20:13

    Wiem, ze o to rowniez chodzi, chyba:)
    Mam rozumiec, ze chcialybysmy moc kupowac tanio staniki dobre i ladne- A Milena?
    A Gaia? A nie wiem, Dalia? Te staniki wcale nie sa drogie, czy bardzo drogie i
    sa obledne w kolorystyce, w swoich deseniach.
    Oczywiscie nawet ich cen nie mozna porownac do niecalych 40 zlotych za sztuke w
    HM, ja to bardzo dobrze rozumiem, ale z drugiej strony, ta taniocha czesto
    przejawia sie w nietrwalosci tych produktow. No chyba, ze ja mam wyjatkowego
    pecha do ubran z sieci nomen omen HM;)
    Jeszcze inna sprawa, swiadomosc. Ludzie ciagle zyja w strasznym stereotypie. E?
    E to ma Doda, Ewa Sonnet i nie wiem jakies inne panie tytulowane Posiadaczkami
    Najwiekjszego Naturalnego Biustu w Polskim Showbusinesie, E jesy czyms ogromnym.
    G? To juz sa arbuzy, ewentualnie G moze nosic emerytka, starowina z biustem kolo
    miednicy, oczywiscie z potezna nadwaga. Taki byl wniosek mojego znajomego jak
    uslyszal o czyms takim jak miseczka G.
    Droga Indigo Rose:) taki widok jak 60H w HM to lata pracy u podstaw:)ale mysle,
    ze warto.
  • indigo-rose 13.07.10, 21:14
    Jak Milena, Dalia czy Gaia będą w pełnej rozmiarówce w pierwszym lepszym sklepie
    z bielizną, to też już będzie dobrze. W końcu bieliźniak to nie bazarek, tam
    często są całkiem porządnie uszyte rzeczy rodzimej produkcji, czasami nawet
    uświadomionych firm - ale wybór rozmiarów nadal 70A-90D. Przy obwodzie 70 często
    nawet nie ma C ani D...
    --
    62/89-91 :)
  • indigo-rose 13.07.10, 21:20
    Nadal panuje też stereotyp, że lepiej kupić stanik za 30 zł niż za 100, choćby
    miał krótko pożyć. To jeden z głównych powodów, dla których uświadamianie idzie
    opornie. Nie każdy chce i może kupować przez internet, więc dla wielu osób jest
    wybór: tania sieciówka i zły rozmiar, albo drogi ekskluzywny sklep i dobry
    rozmiar. Gdyby choćby takie dziadostwo z sieciówki miało rozmiar 60H, to wtedy
    przynajmniej uświadomienie rozmiarowe było łatwiejsze. A to, czy ktoś chce
    kupować co dwa miesiące stanik za 20 zł, czy raz na dwa lata za 200, to już jest
    wtedy jego sprawa.
    --
    62/89-91 :)
  • madzioreck 14.07.10, 00:12
    myff napisała:

    > A Gaia? A nie wiem, Dalia? Te staniki wcale nie sa drogie, czy bardzo drogie i
    > sa obledne w kolorystyce, w swoich deseniach.

    Nie wiem, jak Gaia i reszta,. ale Dalia, odkąd szyją do szumnego J czy L,
    kosztuje dobrze ponad 100 zeta, ostatnio widziałam Dalię po ok. 190 zł...
    --
    Biusty naGie;)
  • edhelwen 14.07.10, 12:02
    no i ceny w stacjonarnych... biustonosz Gai model Audrey w sieci kosztuje
    średnio 60zł, a w sklepie stacjonarnym (jednym z najlepiej zaopatrzonych w
    mieście) 99zł :/ W tym samym sklepie biustonosze Gorsenii widziałam w cenach
    100-120zł, w sieci dostępne za średnio 70zł. Sklep nie oferuje brafittingu, ani
    w ogóle fachowej pomocy. To zniechęca do zakupów stacjonarnych, przynajmniej mnie :/
    Dalie widziałam w cenach 130zł plus.
    Jak na razie dla mnie to nie jest jeszcze oferta typu "must have" i nie zgadzam
    wydać się większą cenę na taki stanik, póki istnieje allegro i ebay oraz miękkie
    śliczne Cleo z tej samej cenowej półki ;) (jakkolwiek w moim mieście nie
    dostępne w pełnej rozmiarówce)
    Wygląda na to, że powszechnie dostępna szeroka rozmiarówka w bieliźniakach w
    cenach ok. 60zł z zastrzeżeniem, że nie jest to wyłącznie bazówka, ale śliczne
    kolorowe modele w różnych fasonach (z uwzględnieniem porządnej konstrukcji i
    jakości), pozostaje na razie w sferze mitu i nie wierzę żeby miało się coś
    zmienić widząc jak się kształtują ceny.
  • black_halo 14.07.10, 16:22
    No widzisz, kupic nie moge w sieciowce bo najwiekszy dostepny rozmiar
    85D jest na mnie za maly i wystepuja wylacznie w kolorach bazowych
    czyli nawe w sieciowkach mysla, ze kobieta powyzej 75C nie musi miec
    ladnej bielizny.

    Narzekam bo lubie kolorowa bielizne i oczywiscie firmy bielizniarskie
    oferuja wlasciwie spory wybor ale i tak nowy biustonosz kosztuje 30
    funtow, bez roznicy czy wyspy czy rodzimy rynek (effuniak np. 120
    zlotych, dalia nawet drozsza), po przecenie ceny wahaja sie od 15 do
    25 funtow to bardzo bardzo odbiega od sieciowkowych cen w rodzaju 3-
    5 euro/funtow sztuka. Oczywiscie bardzo lubie swoja bielizne w
    dopasownym rozmiarze, gdy piersi nie wyskakuja mi z miski przy kazdym
    kroku itd. Ale i tak chcialabym dozyc dnia kiedy moj rozmiar 75G
    bedzie dospepny w kazdym sklepie i na kzadym bazarze.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas
    na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze
    zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem
    i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć
    wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • myff 13.07.10, 17:56
    Moge zostac Twoim jednoosobowym fanclubem? Uwielbiam osoby o takim podejsciu do
    zycia:D goraco pozdrawiam.
    --
    Kickapoo
  • sylwiastka 11.07.10, 18:21
    Nie nazwałabym tego tematem tabu. Pojawiały się forumki, które opisywały swoje
    operacje. I to była cenna wiedza i przydatne informacje. I znajdywały wsparcie:)
    Zresztą ja uważam, że rzetelna informacja od dziewczyn jest potrzebna.

    Jednak gdy zgłasza się osoba niezdecydowana i pyta o rade i ma wątpliwości to
    forumki jej radzą zgodnie z ich WLASNYM zdaniem. Jeśli udzielałoby się więcej
    osób po operacjach byłaby większa szansa na taką wypowiedź. Jest natomiast dużo
    dziewczyn, które myślały o operacji gdy nosiły złą a zmiana stanika okazała się
    uwolnić je od wszystkich problemów.

    Specyfiką każdego forum dyskusyjnego są osoby udzielające się. Każdy wypowiada
    się zgodnie z własnym zdaniem, a osoby dyskutujące często za sobą i przebywające
    na forum często maja podobne opinie na dany teamt. Dlatego czasami brzmi to jak
    "jeden głos" i wypowiedzi są zbliżone.

    To trochę tak jakby na forum o naturalnym planowaniu rodziny pytać się o
    antykoncepcję hormonalną, większość będzie wytykać jej minusy i proponować,
    swoje metody. Ja uważam, że to naturalne. Oczywiście można też gdzieś przyczepić
    wątek dyżurny o operacjach z wypowiedziami dziewczyn, które się na nią
    zdecydowały. I odsyłać do nich.
  • filipek135 13.07.10, 12:33
    Nigdy, nikt, kurna blaszka, nie zapytał mnie o rozmiar... I nie odczułem na
    sobie zjawiska. ;-)
  • madzioreck 13.07.10, 12:57
    A co, Filipku, też sobie chcesz to i owo wyciąć? ;)
    --
    Biusty naGie;)
  • filipek135 14.07.10, 08:14
    Nie, od wycinania są inni :-), a że czasem wytną i mi przy okazji, to cóż...
    Taka dolo-rola moderatola. Pozdrawiam.
  • myff 13.07.10, 17:44
    Czytalam jeden z zalozonych przez Ciebie watkow, wiesz kiedy na takim forum ktos
    pisze o kobietach z duzymi biustami, ba duzymi, nawet srednimi, ale ubranymi w
    takie rozmiary jak E, F czy H, ze to "mutanty", to wcale sie nie dziwie, ze taki
    watek zostaje skasowany. Oczywiscie pisze o samych literkach.
    Jesli ktos na tym forum tworzy watek, w ktorym wypisuje, ze Lobby to zgraja
    wariatek, ktore sie oszukuja, ze sa normalne, a przeciez sprowadzaja staniki az
    zza granicy, kupuja ciuchy nie w sieciowklach tylko specjalnych sklepach, ba!
    zeby uprawiac sport musza zalozyc specjalny sportowy stanik, to nie dziwne ze
    sie go kasuje. Bo czemu ona ma sluzyc? Alternatywnemu uswiadamianiu?
    Uswiadamianiu Czego, tego co wydawalo im sie, ze wiedza zanim powstalo to forum,
    a one przeczytaly to co przeczytaly?
    Jestesmy dziwne, nienormalne(cokolwiek znaczy normalny)..jesli Ci tu cos nie
    pasuje, to po piszesz? Po co czytasz, czemu to ma sluzyc? Draznieniu moderatorek
    i forumek?
    Jesli chcesz porady, pomocy, wsparcia, to musisz sie nieco jasniej wyrazac. Ja
    Twoim wolaniem o pomoc poczulam sie osobiscie urazona.
    A jesli o operacjach mowa, dlaczego niektore dziewczyny uwazaja, ze akurat na
    forum internetowym zdobeda rzetelna wiedze? Czemu nie zadzwonia na jakas
    infolinie NFZ, skoro ta instytucja ma refundowac potem koszty takiego zabiegu?

    --
    Kickapoo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.