To świetnie! :-) Bo jak oglądam swoje białe ślady po ramiączkach powstałe
podczas opalania (w przewygodnej, muszę przyznać) balkonetce od Ewy Bień, to mam
ochotę kupić jakieś zwykłe trójkąciki wiązane na szyi, żeby opalić plecy.
Ale skoro mają myć Effuniaczki do opalania pleców, to z tamtego dziadostwa
rezygnuję i oszczędzam kasę, czekając na nie choćby do następnego lata ;]
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.