Produkty sojowe a znaczna poprawa kondycji biustu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Na forum i inne stanikowe blogi zaglądam od dawna, ale na ten temat nie
    znalazłam żadnej wzmianki, dlatego postanowiłam się w końcu zalogować i napisać :)

    Od ok. 4 tygodni zauważyłam znaczną poprawę jędrności mojego biustu. Zaczęłam
    się zastanawiać co miało na to wpływ. Okres dojrzewania mam już dawno za sobą,
    nie biorę żadnych leków, nie przytyłam, nie jestem w ciąży, więc to na pewno
    nie jest powodem zmiany. Same wymiary mi się nie zmieniły, ale piersi stały
    się wyraźnie pełniejsze. Biustonosze noszę w rozmiarze najczęściej 32FF na
    74/98. Uświadomienie przeszłam niecałe 2 lata temu, migracja była na początku,
    ale też niezbyt duża. Nie używałam też żadnych balsamów ujędrniających.
    W końcu przyszło mi na myśli, że ok. 5 tygodni temu zaczęłam pić mleko sojowe
    (ok. 0,5 litra dziennie). Wcześniej nigdy nie jadłam produktów sojowych (nie
    wiem dlaczego odrzucało mnie na samą myśl), aż spróbowałam u znajomych i tak
    mi zasmakowało, szczególnie w upały.
    Poszukałam trochę w sieci i dowiedziałam się, że w składzie różnych preparatów
    ujędrniających jest soja.
    Czy spotkałyście się z takimi zmianami u siebie? Może są tu jakieś świeżo
    upieczone wegetarianki, które nagle zaczęły jeść więcej produktów sojowych i
    miało to wpływ na ich piersi? A może idę złym tropem i przyczyna ujędrnienia
    jest inna?
    • Soja zawiera fitoestrogeny, dzialajace jak wlasne estrogeny. A te sa jednym z
      czynnikow wzrostu piersi.
      • Jest mniej więcej tak jak piszesz, bo nadal nie ustalono, czy zawarte w soi
        fitoestrogeny wpływają na wzrost estrogenów czy progesteronu, ale to że _jakiś_
        wpływ na hormony mają, jest pewne na 100%. Niestety nadmiar soi wpływa też na
        tarczycę, więc trzeba naprawdę uważać.
      • Dokładnie, o ile pamiętam, to na forum Większe piersi, gdzie siedzą
        najlepsze specjalistki od naturalnego powiększania biustu, produkty z
        fitoestrogenami były polecane na wzrost piersi. Oczywiście one tam
        najpierw sugerowały ustalenie własnego typu hormonalnego i dopiero
        wtedy było wiadomo, co komu pasuje, ale te fitoestrogeny się
        przewijały.
        --
        <a rel="nofollow" href="bra-fitting.eu/o-motoryzacji-i-mody-
        szkodliwosci/">'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem
        futurystycznie pół żartem, pół serio :)</a>

        <a rel="nofollow" href="bra-fitting.eu/kostiumy-kapielowe-
        czesc-iii/">Kostiumy kąpielowe - część 3</a>
        • Może akurat ja mam właśnie ten typ, który jest podatny na takie działanie soi.
          • larysa82 napisała:

            > Może akurat ja mam właśnie ten typ, który jest podatny na takie działanie soi.

            Gdyby tak było, to Azjatki, które tradycyjnie spożywają dużo produktów sojowych, musiałyby słynąć z pięknych, pełnych biustów. Jakoś o tym nie słyszałam. Nie jest też prawdą, że biusty powiększają się tylko w okresie dojrzewania, po wpływem hormonów zmieniają się całe życie, a powiększenie powoduje często, że stają się pełniejsze. Zapewnieniom, że się nic nie przytyło, też nie wierzę. Jeżeli chodzi wagę, to lubimy się same oszukiwać, poza tym ciało kobiety zmienia z wiekiem proporcje na korzyść tłuszczu (np. w biuście) i niekorzyść tkanki mięśniowej, więc waga nie jest miarodajnym wskaźnikiem.
            • Ja nie mówię na pewno, że to z powodu soi. Tylko jej nagłe wprowadzenie do diety
              jest jedyną zmianą jaka zaszła mniej więcej w tym samym czasie w moim trybie życia.

              Twierdzisz więc, że piersi mogły mi zacząć znowu rosnąć tuż przed trzydziestką
              albo, że się okłamuję i jednak przytyłam, pomimo tego, że waga pokazuje wciąż
              tyle samo? A przytyły mi tylko piersi?
              • larysa82 napisała:

                > Twierdzisz więc, że piersi mogły mi zacząć znowu rosnąć tuż przed trzydziestką
                > albo, że się okłamuję i jednak przytyłam, pomimo tego, że waga pokazuje wciąż
                > tyle samo? A przytyły mi tylko piersi?

                A nigdy nie zauważyłaś, że kobietom powiększa się z wiekiem biust? I to nie musi być znaczące tycie. Wystarczy zmiana proporcji. Wielka sprawa, mnie też biust skoczył znacznie po 35- roku życia, a wyjątkowo ładnych, pełnych kształtów nabrał nawet po 40-tce, zupełnie bez soi. Mój biust reaguje mocno na każdy dodatkowy gram, nawet taki prawie niezauważalny. No i nie wzięłaś jeszcze pod uwagę, że piersi reagują teraz może bardziej na zmiany w cyklu, polegające na większym zatrzmywaniu wody. Wytłumaczeń może być cała masa, a soja wydaje mi się najmniej prawdopodobnym. I sprawdź też wagę, lubią się ze starości zacinać. ;-)
                • > A nigdy nie zauważyłaś, że kobietom powiększa się z wiekiem biust? I to nie mus
                  > i być znaczące tycie. Wystarczy zmiana proporcji.

                  Szczerze mówiąc jakoś tego nigdy nie obserwowałam. Co prawda od czasów
                  uświadomienia wgapiam się kobietom w biusty, ale tylko pod kątem dopasowania
                  staników :)

                  > Mój biust reaguje mocno na każdy dodatk
                  > owy gram, nawet taki prawie niezauważalny.

                  U mnie zawsze reagował brzuch, na biuście nie zauważałam dotychczas znaczących
                  zmian.

                  > No i nie wzięłaś jeszcze pod uwagę,
                  > że piersi reagują teraz może bardziej na zmiany w cyklu, polegające na większym
                  > zatrzmywaniu wody.

                  Nigdy wcześniej nie zauważyłam istotnych zmian w moim organizmie w przeciągu
                  cyklu miesięcznego. Na początku też mi przyszło do głowy, że może coś się w tym
                  temacie zmieniło i nagle zaczęły mi piersi reagować, ale minęły 4 tygodnie i
                  efekt jest niezmienny.

                  >I sprawdź też wagę, lubią się ze starości zacinać. ;-)

                  Sprawdziłam na dwóch wagach i nic nie podskoczyło, raczej na obu trochę spadło.
            • >Gdyby tak było, to Azjatki, które tradycyjnie spożywają dużo produktów sojowych
              > , musiałyby słynąć z pięknych, pełnych biustów.

              Mi sie wydawalo, ze Azjatki, w wyniku odmiennych tradycji spozywczych, trawia
              nieco inaczej niz Europejki i rozne produkty odmiennie na nie dzialaja.
              Najslynniejsze sa oczywiscie zupelnie odmienne reakcje na mleko i na alkohol.
              Myslalam, ze z tego powodu nie ma sensu "przekladac" naszych reakcji na
              azjatyckie czy azjatyckich na nasze, ale widocznie cos przeoczylam...
              --
              <a rel="nofollow"
              href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a8/Carex_halleriana.jpg">Tak
              wygląda turzyca:)</a>, której posty zawierają tylko jej własne opinie.

              Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
              • turzyca napisała:

                > Mi sie wydawalo, ze Azjatki, w wyniku odmiennych tradycji spozywczych, trawia
                > nieco inaczej niz Europejki i rozne produkty odmiennie na nie dzialaja.
                > Najslynniejsze sa oczywiscie zupelnie odmienne reakcje na mleko i na alkohol.
                > Myslalam, ze z tego powodu nie ma sensu "przekladac" naszych reakcji na
                > azjatyckie czy azjatyckich na nasze, ale widocznie cos przeoczylam...

                A mnie się wydawało, że wątek jest o cudownym działaniu soi i nie wydaje mi się, że różnice pomiędzy Azjatkami i Europejkami są tu aż tak duże. Jeżeli u kogoś widać to działanie, to u kogo, jeżeli nie u Azjatek? Soję podejrzewa się na przykład o korzystny wpływ w profilaktyce raka piersi i przy dolegliwościach menopauzy, bo azjatyckie statystyki wypadają lepiej od europejskich. Tu porównuje się znaczenie ilości spożycie soi, a nie sposobu jej trawienia. Chyba, że masz jakieś nowsze antropologiczne informacje ode mnie.
            • pierwszalitera napisała:

              > Gdyby tak było, to Azjatki, które tradycyjnie spożywają dużo
              > produktów sojowych, musiałyby słynąć z pięknych, pełnych biustów.

              Nie, bo Azjatki mogą akurat nie mieć tego typu, który reaguje na
              fitoestrogeny.

              Jak pisałam, fitoestrogeny przewijały się na Większych piersiach. A
              tam siedzą dziewczyny, które nie wierzą w cuda, porównują konkrety i
              mają galerię nagich biustów, gdzie porównują efekty. Dlatego jeśli
              one mówią, że fitoestrogeny mogą u niektórych osób powiększać biust,
              to ja im wierzę.
              --
              <a rel="nofollow" href="bra-fitting.eu/o-motoryzacji-i-mody-
              szkodliwosci/">'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem
              futurystycznie pół żartem, pół serio :)</a>

              <a rel="nofollow" href="bra-fitting.eu/kostiumy-kapielowe-
              czesc-iii/">Kostiumy kąpielowe - część 3</a>
            • Soja ma niekorzystny wplyw na panow Azjatow (i nie tylko, ale oni najczsciej ja jedza) - wlasnie przez te hormony.
              --
              70/95= 30FF

              <a rel="nofollow" href="www.malobiusciaste.prv.pl" target="_blank">75B nie istnieje.</a> <a rel="nofollow" href="www.biusciaste.prv.pl" target="_blank">80D tez nie.</a>
              • klymenystra napisała:

                > Soja ma niekorzystny wplyw na panow Azjatow (i nie tylko, ale oni najczsciej ja
                > jedza) - wlasnie przez te hormony.

                To, że soja ma jakieś działanie nie przeczę. Ale fitostrogeny znajdują się też na przykład w piwie i ich praktyczne działanie widać na naszych panach, nawet nie trzeba fatygować Azjatów. Mężczyznom z sporą konsumpcją tego trunku rośnie biust i powiększa się masa tłuszczowa. Czy to znaczy, że piwo działa w podobny sposób też na kobiety? Tu byłabym ostrożna.
    • nie widze żadnego związku. Od dawna jem produkty sojowe i nic się
      nie ujędrniło ani nie powiększyło.
      Zreszta nie miałam pojęcia o takim rzekomym działaniu soi.
      • Gdybym była złośliwa, napisałabym że jest to ukryta forma promocji produktów
        sojowych ;-)
        Wybaczcie, ale nie mam zaufania jeśli ktoś zaczyna z nowym nickiem od promowania
        jakiegoś produktu.
        --
        Nie jest próżnością znać swoje dobre strony. Przeciwnie, głupotą byłoby ich nie
        doceniać.
        • Tak, jestem cwanym hodowcą soi i postanowiłam promować swoje produkty na forum,
          które jak wiadomo jest ukrytą formą promocji staników w szerokiej rozmiarówce ;-)
          • Napisałam "gdybym była" :-)
            Jestem po prostu przewrażliwiona na punkcie reklam ukrytych na forach,
            szczególnie często zdarza się to przy nowych nickach. Pewnie gdybyś napisała
            jaką firmę polecasz to uznałabym to za reklamę na 100% i zignorowałabym, a tak
            chyba... pójdę kupić mleko sojowe :-)
            --
            "Kobieta musi być dla swojego mężczyzny przede wszystkim kobietą albo będzie nią
            jakaś inna kobieta"
    • Często jest tak, że w momencie jak się dobierze odpowiedni stanik,
      jego rozmiar, to te "bułeczki" itd migrują i biust staje się
      jędrniejszy i pełniejszy :) Ale produkty sojowe troszkę też moga mieć
      wpływ ze względu na zawartość fotoestrogenów (fitoestrogeny zawiera
      też olej lniany, jabłka, owies, kukurydza, marchew).. Ja w imieniu
      Alpro soya polecam produkty sojowe, już bez względu na efekt
      poprawiający wygląd biustu czy jego brak, ale ze względu na dobre
      źrodło protein i substancji odżywczych :)


      --
      www.alprosoya.pl
      • > Często jest tak, że w momencie jak się dobierze odpowiedni stanik,
        > jego rozmiar, to te "bułeczki" itd migrują i biust staje się
        > jędrniejszy i pełniejszy :)

        Napisałam, że staniki w dobrym rozmiarze noszę od dwóch lat i niewielką migrację
        przeszłam na początku.

        Nie chciałam wymieniać żadnej konkretnej firmy żeby nie zostać posądzona o
        reklamę, ale po tym Twoim poście, pewnie pojawią się głosy na forum, że jesteśmy
        jedną osobą albo coś w tym stylu.
        Nie mam nic wspólnego z firmą Alpro. Oprócz tej firmy piłam wyroby firmy
        Pascual, Valsoia czy Natumi. Nie będę mówić, które mi najbardziej smakuje, bo to
        nie ma w tym wątku znaczenia.


    • Ja z kolei czytałam, że od soi poszerzają się biodra.
    • Chciałam dodać, że efekt cały czas się utrzymuje. Zmierzyłam się ostatnio i
      tylko wymiar w zwisie mi się zmienił od tego co było dwa miesiące temu. Wtedy
      było ponad 102cm, a teraz 100cm :)
    • Wiem, że to nie jest żadna rozprawa naukowa, ale wspominają tu o soi jako
      mającej wpływ na piersi.
      kobieta.wp.pl/gid,12580455,img,12580508,kat,52556,title,Bezoperacyjne-sposoby-na-wieksze-piersi-Dieta,galeriazdjecie.html?ticaid=1ac91&_ticrsn=3
      kobieta.wp.pl/gid,12580455,img,12580513,kat,52556,title,Bezoperacyjne-sposoby-na-wieksze-piersi-Suplementy,galeriazdjecie.html
      "Jedną z bezoperacyjnych metod powiększania piersi jest kuracja suplementami. Na
      czym opiera się ich działanie? Roślinne wyciągi wchodzące w skład preparatu
      zawierają fitoestrogeny, związki, które „udają” działanie ludzkich hormonów
      odpowiedzialnych między innymi za rozwój piersi - estrogenów. (...) Kurację
      suplementami warto wspomóc dietą wzbogaconą we wspomniane fitohormony. Gdzie je
      znajdziemy? Przede wszystkim w soi i produktach sojowych, ale również w
      soczewicy,(...)"

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.