Dodaj do ulubionych

a może by tak e-przesyłka?

21.01.11, 19:01
Nie wiem czy jakieś sklepy tutaj to oferują, ale dwa które wybrałam ostatnio (czyli biubiu i effuniak) niestety nie.
?
A zawsze to jakieś ograniczenie kosztów wysyłki - a w sumie to na to samo wychodzi - i tak muszę iść na pocztę i tak - w sumie to nawet w przypadku e-przesyłki wiem o niej szybciej - bo łatwiej przeczytać smsa niż czekać na awizo.
Ze dwa sklepy, w których ostatnio kupowałam miały tę opcję - fajna sprawa:)

--
a tak było w Meksyku... - zdjęcia i słów parę:)
Edytor zaawansowany
  • 21.01.11, 19:05
    Fajna sprawa, pod warunkiem że mieszka się blisko poczty, a poczta ta funkcjonuje normalnie. U mnie niestety każda wycieczka na pocztę kończy się minimum 30 minutami stania w kolejce, więc wolę dopłacić i niech przyniosą do domu. Gorzej, jak akurat trafia w dzień, kiedy jestem poza domem..

    Myślę, że warto napisać do sklepów w tej sprawie, bo dla nich wprowadzenie takiej opcji raczej nie jest uciążliwe, więc może wiedząc, że jest zainteresowanie coś z tym zrobią?
  • 21.01.11, 19:16
    wiesz, ja też bym wolała dopłacić gdyby nie to, że listonosze chodzą wtedy kiedy większość ludzi pracuje.
    U mnie na jedno wychodzi - i tak muszę iść na pocztę.
    No, czasami jakimś cudem sąsiedzi są w domu i wezmą....
    Faktycznie, może muszę zapytać w sklepach:)
    --
    a tak było w Meksyku... - zdjęcia i słów parę:)
  • 21.01.11, 21:56
    a dokładniej paczkomaty inpostowe. testowałam już parę razy i też mi się podoba.
  • 22.01.11, 12:48
    Myślę, że e-przesyłka to świetny pomysł. U mnie niestety wygląda to tak, że pomimo że wszyscy są w domu, listonosz namiętnie wrzuca awiza do skrzynki, interwencje na poczcie nie pomagają. Tak więc jak mam sama lecieć na pocztę po przesyłkę, to pewnie, że wolę taniej.

    Forum czytają nasze sklepy. Co Wy myślicie o e-przesyłkach? A może już któraś z właścicielek wprowadziła e-przesyłkę? Pochwalcie się.
  • 22.01.11, 13:08
    Radzę złożyć skargę do centrum audytu wewnętrznego poczty polskiej (czy jakoś tak). Rezultatu nie przyniesie, bo i tak stwierdza, że nie masz na to dowodów, a listonosz dostarczył poprawnie, ale przynajmniej będzie musiał się 'górze' tłumaczyć, to może zrozumie, że tak tego nie zostawicie.. Ja tak zrobiłam po tym jak list, który myślałam że zaginął wrócił jako podwójnie awizowany i nieodebrany do nadawcy. Wprawdzie stwierdzili, że potwierdzenie nadania o niczym nie świadczy i na kopercie był inny adres (który de facto w ogóle nie istnieje - nie ma takiej klatki :D), ale listonosz twardo na tamten adres dostarczał awiza. Nic nie wyjaśniłam, przez kilka miesięcy było lepiej..

  • 22.01.11, 13:22
    Niestety, w niektórych regionach spotyka się przypadki rzekomego "awizowania". Nie wiem, czy wynika to z gnuśności doręczycieli, czy z innych powodów, niemniej e-przesylka może być dla niektórych klientek fajnym rozwiązaniem. W najbliższym czasie zasięgnę informacji na mojej poczcie i pewnie coś zadziałam w tym kierunku. Jeśli to rozwiązanie nie będzie wiązało się ze spełnieniem tysiąca wydumanych przez pocztę wymogów, to nie widzę problemu, by wprowadzić tę formę wysyłki u siebie jako alternatywnej do tradycyjnej przesyłki pocztowej.

    --
    www.noszebiustonosze.pl
  • 22.01.11, 13:31
    Fajna rzecz, nawet nasza placówka przyjmuje jak widzę, w poniedziałek zapytam jakich formalności trzeba dopełnić i spróbuję uruchomić.
    Rzekome awizowanie, to jakaś plaga, ostatnio wróciło do nas kilka przesyłek, które są opisane jako awizowane, a klientki awiza na oczy nie widziały, reklamacji poczta nie przyjmuje, bo twierdzi, że nie zaginęło, dotarło do mnie z powrotem, to powinnam się cieszyć :/

    --
    ubieramy na biustwo
  • 22.01.11, 13:51
    Paryżanko,
    ależ oczywiście, że powinnaś. Ciesząc się z faktu niezagubienia przesyłki i poniesienia opłaty za zwrot - skakać do góry niemalże ;)

    --
    www.noszebiustonosze.pl
  • 22.01.11, 14:11
    la_parisienne.biubiu napisała:

    > Fajna rzecz, nawet nasza placówka przyjmuje jak widzę, w poniedziałek zapytam j
    > akich formalności trzeba dopełnić i spróbuję uruchomić.

    Byłoby fantastycznie :)))
  • 24.01.11, 22:02
    > U mnie niestety wygląda to tak, że pom
    > imo że wszyscy są w domu, listonosz namiętnie wrzuca awiza do skrzynki, interwe
    > ncje na poczcie nie pomagają.

    Czy to nie było w przypadku przesyłki nadanej jako list, ale o większych wymiarach (gabaryt B)? Przy nadawaniu takiej przesyłki, pani na poczcie powiedziała mi, że jeśli nadam to jako paczka, to wtedy na pewno będzie ona dostarczona pod wskazany adres. Jeśli nadam jako list, to listonosz może nie zabrać tego ze sobą, tylko od razu wystawia awizo. Podobno inny listonosz roznosi paczki, a inny listy i temu "listowemu" te większe przesyłki mogą się nie mieścić do torby :) Nie wiem jak jest naprawdę i czy to regulują jakieś przepisy. Nie interesowało mnie to za bardzo, więc nie sprawdzałam.

    A wracając do e-przesyłek. Korzystałam z nich już kilka razy i przychodziły w takim samym czasie jak normalne przesyłki priorytetowe. Tylko dowiadywałam się o nich wcześniej, a nie dopiero po przyjściu do domu. Jestem za rozpowszechnieniem tej formy przesyłek wśród "naszych" sklepów!

  • 25.01.11, 00:40
    W regulaminie PP nie wprowadzono żadnych zmian, więc jest to zwyczajna samowola pracowników - płacimy za tą samą usługę, a nie jest ona wykonywana;/ Jeszcze rozumiem awaryjne sytuacje, jak jest nadmiar przesyłek, ale ostatnio spotkałam się z tym, że po prostu ich nie biorą o czym wprost na poczcie panie informują próbując naciągnąć na droższa przesyłkę..
  • 25.01.11, 12:55
    Na jednej z poczt, na które uczęszczam, jest nawet taki plakat propagandowy, że szanowny kliencie, wysyłaj przesyłki większe paczką, bo listonosz nie nosi przesyłek, które się nie mieszczą do euroskrzynki (powyżej 2 cm gruboszczy). W praktyce wygląda to tak, że nie noszą niczego większego od zwykłej koperty, tylko awizo. Do mnie przychodzi dużo książek, listonosz jest fajny i mniejsze stara się zabierać, bo zazwyczaj bywam w domu i nie musi wpychać - ale z sympatii dla niego kazałam mu nosić tylko awiza, bo i tak na poczcie bywam regularnie z własnymi przesyłkami, i tak - to se hurtowo odbieram autem. Mogliby tylko jeszcze nie gubić przesyłek, które mi awizowali, ale to już drobiazg.
  • 25.01.11, 16:38
    A co ma euroskrzynka do wielkości, skoro polecone i tak muszą doręczyć osobiście?


    Widocznie co poczta to obyczaj.. u mnie 'paczkowy' chodzi ok. 12, za to 'listowy' zazwyczaj ok. 9.40.. więc żadna różnica..
  • 01.03.17, 13:46
    to może skorzystaj ze strony www.punktypaczkowe.pl/
    tam możesz nadawać i odbierać w punkcie który wybierzesz
  • 01.03.17, 16:49
    ....
    --
    http://s19.rimg.info/780ac1d41efaca99ca75c1cbbcd2ae5f.gif
  • 22.01.11, 13:39
    Zastanawiam się nad jednym - czy stosowanie e-przesyłki rzeczywiście ma szansę zmniejszyć koszty dostawy?

    E-przesyłka cenowo wychodzi może dobrze w porównaniu z paczkami, natomiast staniki najczęściej przychodzą jednak listem poleconym bez przeszkód, bo to nie są rzeczy ciężkie. Przy przesyłce do kilograma wysłanie e-przesyłką kosztowałoby sklep 7 zł, a wysłanie listem poleconym.... też 7 zł (za list 500-1000 gram) :) Jesli list byłby lżejszy, to już byłby tańszy od e-przesyłki.

    Oczywiście w przypadku gigantycznych zamówień stanikowych, gdy listy nie mieszczą się już w przedziale do 2 kg (mniaaaaaaaaammmm! :D) albo w przypadku zakupów ubraniowych to faktycznie mogłoby przyciąć trochę koszty, ale w większości przypadków jednak zwykły list polecony wychodzi korzystniej...

    No i jeszcze jeden detal - list można nadać jako priorytet i nadany przed 15.00 (w dużych miastach) przeważnie dojdzie nazajutrz. E-przesyłka to już niestety z automatu standard D+3, czyli coś jak paczka ekonomiczna - będzie trzeba na nią dłużej poczekać.

    --
    Moja Kopalnia srebra

    Długa historia spinek do mankietów i sowia zakładka do oddania :)
  • 22.01.11, 14:15
    Dla mnie główną zaletą e-przesyłki (paczkomatów też) jest uniezależnienie się od otoczenia - od konieczności proszenia kogoś o odbiór, od wrzucania awizo do cudzej skrzynki i od kurierów zostawiających paczkę komu-bądź.
    Uprzedzę pytanie, które może paść: nie, nie mogę zamówić przesyłki kurierskiej do pracy.
  • 22.01.11, 19:42
    Nie no, tu masz oczywiście rację, do paczkomatu można podejść nawet w środku nocy itd. Ja o kosztach wspomiałam, bo od tego wyszła amused.to.death - że może by to zminimalizowało koszty dostawy, gdy tymczasem moim zdaniem - wcale nie, bo e-przesyłka od listu poleconego tańsza nie jest :) Tylko tyle chciałam napisać :)

    Natomiast ma inne zalety i pewnie, że jeśli tylko sklep może ją oferować, to czemu nie, nikt na tym nie straci. Ja sama myślałam nad wprowadzeniem jej u siebie, ale doszłam do wniosku, że e-przesyłka musiałaby być i tak droższa od zwykłego poleconego priorytetu (ja wysyłam głównie takiedo 100 gram, więc to 2 zł różnicy "netto"), a do tego idzie dłużej, wiec nie ma sensu. Nie przyszło mi natomiast do głowy, że dla kogoś może mieć jakąś inną istotną zaletę jak np. powiadomienie SMSem (dopiero po przeczytaniu wątku przyszło mi do głowy, że to dla kogoś może być warte dodatkowe kilka złotych) czy np. utrzymanie w tajemnicy, że jakaś przesyłka przyszła (np. kupując prezent dla kogoś, z kim się mieszka).

    --
    Moja Kopalnia srebra

    Długa historia spinek do mankietów i sowia zakładka do oddania :)
  • 22.01.11, 15:40
    Ale tak naprawdę to rzadko kiedy jest tak, że sklepy uzależniają wysyłkę BARDZO dokładnie od wagi - zwykle są jakieś od-do, albo: wysyłka kurierem tyle, PP tyle...
    Ja w sumie rozumiem, bo inaczej to ciężko.
    Ostatnie dwie przesyłki które dostałam jako normalne kosztowały chyba 12 i 15 złotych - waga na pewno była poniżej kilograma.
    Inna podobna kosztowała mnie e-przesyłką 7 złotych i to mi sie bardzo podobało zwłaszcza, że info przyszło smsem i się nie musiałam zastanawiać czy przesyłka zaginęła czy nie - ostatnio kilka razy dostałam 'powtórne' awizo...

    może oszczędność na jednej przesyłce nie jest specjalnie duża, ale... ziarnko do ziarnka...

    mam nadzieję, że nie jest to jakaś specjalnie trudna i uciążliwa procedura i że pojawi się w naszych sklepach:)
    --
    a tak było w Meksyku... - zdjęcia i słów parę:)
  • 22.01.11, 16:51
    Tylko trzeba pamiętać, że nie wszystkie sklepy wysyłają w sposób 'ekonomiczny'. Przykład - chyba przez rozgoryczenie spowodowane ich podejściem do klienta właśnie ten sklep przyszedł mi do głowy - Milena. Paczka opłacona wcześniej - 10 zł, pobraniowa - 14.

    Wysyłane są w liście, w malutkiej kopercie kosztującej detalicznie złotówkę, pudełko 'obok biustonosza', więc przesyłka płaska. A oni kopertę wysyłają jako paczkę (albo biorą opłatę jak za paczkę, bo wybrałam ostatecznie pobraniową..). Rozumiem przesyłka pobraniowa - cena się zgadza, ale paczka zwykła?

    List, gabaryt B do 350 gram - zważyłam kosztuje 4,50 + koperta kupując hurtowo jakieś 50 groszy.

    Paczka, gabaryt A kosztuje 9,50.. A tak naprawdę to samo (skoro wielkość jest odpowiednia do listu, to po co brać za przesyłkę 10 zł)?

    Zapewne przez tą praktykę sklepów wiele osób szuka jakieś oszczędności, bo da się. To tylko jedna z alternatyw.
  • 22.01.11, 18:34
    Ale należy wziąć również pod uwagę, że sklepy ponoszą jeszcze inne koszty związane z wysyłką i te koszty są wliczone w cenę. Nie jest to tylko opłata pocztowa. Jest też VAT, który firma od takiej przesyłki musi zapłacić (widać to zazwyczaj na paragonie, czy fakturze), jest koszt opakowania, koszt pracy osoby, która to robi. Dlatego pewnie ceny zazwyczaj są uśrednione i wyższe, niż wynikałoby z cennika PP.
    Oczywiście niektóre sklepy wysyłają gratis, ale nie ma się co oszukiwać, te wszystkie koszty są wtedy wliczone w cenę produktu i jeśli sklep prowadzi również sprzedaż detaliczną w tych samych cenach, to na te koszty zrzucają się wszystkie klientki, również te stacjonarne. Nikt przecież nie pracuje charytatywnie.
  • 22.01.11, 19:45
    Zakładam, że koszty takie jak pracownik, czy vat powinny być wliczone w cenę towaru, a jednak przesyłka to przesyłka - a więc koperta/pudełko oraz opłata pocztowa. Zresztą, nie chodziło mi tu o samą cenę, a o trochę bezmyślny dobór przesyłek, bo da się taniej (skoro pobraniowa kosztuje 14 zł, a opłata na poczcie za samo wysłanie to 13,50, to dlaczego przy zwykłej - gdzie przesyłka kosztuje 4,50 biorą 10 zł? )

  • 22.01.11, 20:09
    > Zresztą, nie chodziło mi tu o samą cenę, a o trochę bezmyślny dobór przes
    > yłek, bo da się taniej

    Tak, ale wysyłanie taniej wymaga niestety pocztoodporności, a szczepienie odbywa się poprzez częsty kontakt, więc musi upłynąć sporo czasu :)

    Tak na serio, wiele osób po prostu nie wie, że pewne rzeczy może nadać jako list, bo Panie na poczcie przekonują, że jest inaczej. Ja np. swoje jakieś drobiazgi zamiast listem do 50 gram słałam początkowo paczką, bo jako listu nie chciano mi tego przyjąć - "bo to nie korespondencja". Podobne kłopoty miewałam z wysyłaniem listów w pudełkach, z wysyłaniem listów o nierówno rozłożonym ciężarze (choć co to za ciężar - 50 gram?), z wysyłaniem poleconych na drukowanej przez siebie książce nadawczej, ze składaniem reklamacji itd...
    Tak jest, że czasem trzeba poczytać gruntownie regulaminy i upierać się przy swoim, nawet wzywać naczelnika, żeby się okazało, że jednak da się taniej, bo nikt tego sam z siebie raczej człowiekowi nie powie. Sklepy, które są nowe, mogą jeszcze pwnych rzeczy nie ogarniać, ale z czasem na pewno znajdą te najbardziej optymalne rozwiązania :) Warto na pewno pisać do nich i podpowiadać, np. że stanika paczką słać nie muszą :) (a nuż o tym nie wiedzą i dasz im trop?)

    --
    Moja Kopalnia srebra

    Długa historia spinek do mankietów i sowia zakładka do oddania :)
  • 23.01.11, 04:49
    "Tak na serio, wiele osób po prostu nie wie, że pewne rzeczy może nadać jako lis
    > t, bo Panie na poczcie przekonują, że jest inaczej. Ja np. swoje jakieś drobiaz
    > gi zamiast listem do 50 gram słałam początkowo paczką, bo jako listu nie chcian
    > o mi tego przyjąć - "bo to nie korespondencja". Podobne kłopoty miewałam z wysy
    > łaniem listów w pudełkach, z wysyłaniem listów o nierówno rozłożonym ciężarze (
    > choć co to za ciężar - 50 gram?),"

    Już raz w moim województwie była afera - poszło jakieś odgórne zalecenie z Warszawy, żeby jednak nie wprowadzać klientów w błąd, a ostatnio znowu....
    Panie na kopertę bąbelkową, ewentualnie na zwykłą z jakimś miękkim przedmiotem w środku burkają "ale to nie są dokumenty! coś takiego należy wysyłać paczką albo listem wartościowym" (nie ważne, że np nie ma wartości!!) Tylko spotyka mnie to WYŁĄCZNIE na pocztach osiedlowych, na poczcie głównej nikt się nie czepia, czasem tylko pytają, czy przesyłam coś wartościowego. Nie wiem czy znowu się coś pozmieniało w regulaminie czy co. Ale to dla mnie paranoja, że "muszę" iść na pocztę w centrum miasta żeby spokojnie wysłać stanik czy jakiś inny przedmiot, bo nie chcę się użerać :/
    Przypominają mi się dawne czasy, kiedy przesyłałyśmy sobie z przyjaciółką całe "paki", czyli jakieś pamiętniki, zeszyty, kasety itp. w dużych kopertach o wiele cięższe niż głupie 100g i nigdy nie było problemów. Wtedy nikt nie zadawał pytań, a teraz krew mnie zalewa jak pani na poczcie obmacuje kopertę :/
  • 23.01.11, 11:54
    Trzeba takiej pani ładnie wytłumaczyć co mówi na ten temat regulamin.

    Podać możliwe wymiary/wagę listu, oraz poinformować o braku ograniczeń co do zawartości.

    No bo jak tu wysłać dokumenty do dwóch kilogramów? Chyba ryzę papieru trzeba byłoby, tylko i to pewnie dla nic byłoby już zakwalifikowane jako 'paczka';p
  • 22.01.11, 20:26
    nastyyy napisała:

    > Zakładam, że koszty takie jak pracownik, czy vat powinny być wliczone w cenę to
    > waru, a jednak przesyłka to przesyłka - a więc koperta/pudełko oraz opłata pocz
    > towa.

    Ale Vat płaci kupujący, czyli kosztem on jest dla kupującego, a nie dla sprzedawcy. Sprzedawca musi go naliczyć i odprowadzić do Urzędu skarbowego. I chodzi mi tu o Vat od usługi pocztowej, a nie od towaru. Osoba prywatna wysyła zgodnie z cennikiem poczty, sklep musi do tego cennika naliczyć podatek.
  • 22.01.11, 19:55
    amused.to.death napisała:

    > Ale tak naprawdę to rzadko kiedy jest tak, że sklepy uzależniają wysyłkę BARDZO
    > dokładnie od wagi - zwykle są jakieś od-do, albo: wysyłka kurierem tyle, PP ty
    > le...

    Pewnie że tak, bo inaczej robi się to skomplikowane. Ja też tych gramów nie przywoływałam po to, żeby sugerować, że sklepy tak dokladnie to wszystko wyliczają, tylko żeby pokazać, że e-przesyłka nie jest tańsza, a może być i droższa od listu poleconego, więc jeśli o same koszty idzie - nie jest żadną oszczędnością korzystanie z niej.

    Jesli zaś idzie o kalkulowanie kosztów przesyłki przez sklepy to z pewnością większość to zaokrągla, ale kierując się ponoszonymi przez siebie kosztami :) Mam na myśli to, że jeśli sklep za polecony daje przeważnie 5,70 zł, za e-przesyłkę 7 zł, a za kuriera 13 zł, to może ceny zryczałtowane dla Klientów będą ciut/dużo wyższe, ale nadal chyba to list będzie najtańszy, a kurier najdroższy :)
    No chyba, że przy wysyłaniu e-przesyłek formalności jest na tyle mało, że redukuje to koszty przygotowania paczki do wysyłki, wtedy można niby obniżyć cenę dla Klienta, ale nie wydaje mi się :)

    > może oszczędność na jednej przesyłce nie jest specjalnie duża, ale... ziarnko d
    > o ziarnka...

    Własnie wydaje mi się, że oszczędność jest żadna :) Przynajmniej w obrębie cennika jednej firmy/sklepu, bo e-przesyłka sama w sobie nie jest tańsza od poleconego.

    (nie wiem czy jasno wytłumaczyłam o co mi chodzi :))

    --
    Moja Kopalnia srebra

    Długa historia spinek do mankietów i sowia zakładka do oddania :)
  • 22.01.11, 19:58
    > ika jednej firmy/sklepu, bo e-przesyłka sama w sobie nie jest tańsza od polecon
    > ego.
    >
    > (nie wiem czy jasno wytłumaczyłam o co mi chodzi :))

    ale ja jakoś nie mogę sobie przypomnieć sklepu, który by mi policzył przesyłkę jak tani polecony...
    :)
    --
    a tak było w Meksyku... - zdjęcia i słów parę:)
  • 22.01.11, 20:13
    amused.to.death napisała:
    > ale ja jakoś nie mogę sobie przypomnieć sklepu, który by mi policzył przesyłkę
    > jak tani polecony...
    > :)

    No tak :) Ale to już chyba od polityki sklepu zalezy i podejrzewam, że jeśli za tani polecony liczą dużo, to za nieco droższą e-przesyłkę policzą ciut więcej niż za polecony jednak. Więc oszczędności de facto może nie być.

    Ale może być też tak, że właściciel sklepu jest fanem e-przesyłek i będzie do każdej dokładał np. parę złotych, bo lubi je sobie wysyłać poniżej kosztów, a co! (to tak w ramach zaklinania rzeczywistości sobie piszę, a nuż ktoś przeczytawszy to odkryje swoje prawdziwe ja ;))

    --
    Moja Kopalnia srebra

    Długa historia spinek do mankietów i sowia zakładka do oddania :)
  • 25.01.11, 09:08
    e-paczka to nie, ale inpost .... śni mi się po nocach. Ktoś tu fajnie napisał - uniezależnienie się
    od otoczenia i to właśnie daje mi inpost. Zdaję sobie sprawę, że od sprzedawcy wymaga to
    oprogramowania, a z drugiej strony nie wszędzie da się odebrać, zwłaszcza w mniejszych
    miejscowościach paczkomatów brakuje, ale to się będzie zmieniać o ile ludzie będą z tego
    korzystać. Jestem u nich zarejestrowana, sklepów przybywa, ale jakoś ciągle nie takich z jakich
    korzystam najczęściej :)

    Inpost to pewnie jeszcze kwestia czasu, ale mnie zastanawia inna rzecz, jaka jest przyczyna, że
    sklepy nie oferują oprócz listu poleconego i kuriera, PACZKI (normalnej paczki pocztowej), jako
    jedna z opcji. O ile polecone wkurzają mnie niezmiernie, bo muszę odstać zawsze w kolejce
    (mamy na osiedlu mega zatłoczoną pocztę, dlatego właśnie e-przesyłka mnie nie kręci), o tyle
    paczkę dostaję zawsze do domu. Listonosz paczkowy chodzi w godzinach kiedy przeciętny
    człowiek jest w domu (ok 17) i ZALEŻY mu (w przeciwieństwie do kuriera) na dostarczeniu
    paczki, bo płacą mu od dostarczenia. Zdarza się, że przyjeżdża drugi raz po 19 dzwoniąc
    uprzednio. Nawet jak raz zostawił awizo, to w następnym dniu miał tę paczkę i ją dostałam do
    domu. Kocham kuriera pocztowego i niejednokrotnie byłabym skłonna dopłacić nawet kilka zł
    żeby mieć przesyłkę dostarczoną paczką a nie poleconym albo kurierem ... Co to za fenomen,
    że tej paczki w przypadku niewielkich przedmiotów z reguły nie ma? Cenę przecież można sobie
    odpowiednio skalkulować, żeby się opłacało, więc w czym problem?


    --
    When people agree with me I always feel that I must be wrong...
    Zanim napiszesz ...
    Do serca przytul kota ...
  • 25.01.11, 09:13
    Bo cena ceną, wiadomo, w Internecie z reguły taniej, ale ja kupuję przez Internet dla wygody,
    a co to za wygoda jak muszę sterczeć 20 min. w kolejce na poczcie???

    --
    When people agree with me I always feel that I must be wrong...
    Zanim napiszesz ...
    Do serca przytul kota ...
  • 25.01.11, 10:28
    Jak widać, każdemu co innego odpowiada.
    Ja jak widzę na allegro, że ktoś wysyła tylko inpostem to rezygnuję z zakupu.
    Na pocztę mam 10min spacerkiem.
    Żeby odebrać paczkę inpostu musiałam jechać na drugi koniec miasta - w Poznaniu mieszkam więc trochę czasu mi to zajęło, bo nie mam samochodu.
    Wolę postać półgodziny na poczcie, którą mam 10 min od domu niż tracić 1,5 h na dojazd i powrót po paczkę z inpostu.
    Po prostu sieć PP jest wciąż gęstsza.
    --
    a tak było w Meksyku... - zdjęcia i słów parę:)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.