Dodaj do ulubionych

O spaniu w staniku - raz jeszcze

25.01.11, 13:49
A co tam. Najwyżej mnie wyrzucicie, trudno. Tylko wątek odpowiedni czytałam już tyle razy, że skołowaciałam. Bo o cóż się rozchodzi.

Otóż. Intymnie wyznam, że zazwyczaj sypiam nago. Bardzo się kręcę w nocy i w rezultacie cokolwiek mam na sobie, owija się niekontrolowanie, co mnie z kolei wybudza i denerwuje.

Po drugie primo, mam duży biust (80GG/75H/któż wie co, bo w okresie przejściowym mam tylko dwa nowe staniki, szkoda mi kasy na inne na razie). I w związku ze spadkiem jędrności tegoż w trakcie odchudzania, zaczyna on zwisać. Myślę, że oprócz okresowego dopasowania stanika potrzebuję jeszcze czegoś, żeby się skóra ładnie ściągała z czasem (masaże odpadają, wierzcie mi, że nie będę ich przeprowadzać, choćbym miała cycki do kolan - znam siebie), a tym czymś może być tzw. "spanie w staniku".

I tu pojawia się moje pytanie oraz rozliczne wątpliwości. Czy to musi być stanik? Czy to musi być stanik z fiszbinami? Jeśli koszulka, to czy musi to być koszulka z wbudowanym stanikiem? Z wbudowanym czymkolwiek, co przekręcając się w nocy na bank będzie mnie uwierać i budzić? Czy spanie w przylegającej koszulce z lycry bez wkładek stanikowych ma szansę coś zmienić? Czy lepiej od razu zarzucić ten pomysł?

Czy stanik do spania może być za duży...? W miskach szczególnie? Bo chodzi o to, że kiedy wyjęłam fiszbiny ze starych staników, to one w ogóle straciły fason i w związku z za dużym obwodem latają mi dookoła i do góry, jak kangury, a w spaniu to już na pewno będą się kręcić jak franca wśród wojsk napoleońskich. Wobec czego stare staniki jakby odpadają, szczególnie bez fiszbin. Nie mam już staników sprzed uświadomienia. Nie mam staników za małych.

Głównie to właśnie nurtuje mnie wątpliwość, czy taka zwykła, lycrowa koszulka dałaby radę? Bo w końcu trąbicie, kobitki, w wątkach o spaniu w staniku, że chodzi głównie o to, żeby te piersiątka do siebie przytulić, jak dwa niedźwiadki w gawrze, więc skoro jest dosyć obcisła (koszulka, nie gawra), to warto próbować? To znaczy, ja wiem, że spróbować zawsze warto, ale chodzi o to, czy w moim konkretnym przypadku warto pomęczyć się i przyzwyczajać do spania w czymkolwiek?

Co myślicie?

(a na koniec troll mode on: a jak mi się będą szwy odznaczać...? To czy to będzie elegancko, czy nie?)
Edytor zaawansowany
  • ko_kartka 25.01.11, 13:51
    Aha, bo jakby zapomniałam nadmienić, że schudłam 12 kilo i zamierzam najmarniej jeszcze raz tyle, stąd wszystkie wątpliwości...
  • kryklu 25.01.11, 15:11
    Mój ulubiony stanik do spania to Shock Absorber (model pierwszy i przedostatni):
    shop.ebay.pl/?_from=R40&_trksid=m570&_nkw=Shock+Absorber+36gg&_sacat=See-All-Categories
    Bezfiszbinowy, mięciutki, wygodny, ładny kształt biustu. Lubię go też nosić w dzień w domu, kiedy chcę się czuć maksymalnie wygodnie.
    Ja też jestem z tych co to lubią spać bez niczego. Zdecydowanie wolę taki "oddychający" stanik niż obcisłą koszulkę.
    Ale uwaga, te staniki mają widoczne szwy, więc eleganckie niestety nie są ;)
  • ko_kartka 25.01.11, 15:35
    Tak, mam Shock Absorbera. W moim przypadku od nowości nie nadawał się do niczego, bo ma za małą regulację ramiączek, biust mi w nim opada, rozchodzi się na boki i konkursowo rakietuje (żadnej z tych rzeczy nie znoszę), no i do sportu też się nie nadawał (model B109), jeden wielki bałns. Teraz jest za duży, bo to 38G - czy taki się nadaje do spania? Za duży? I zawsze tak odstaje na mostku? Bo od nowości leży tak, że absolutnie nic nie spłaszcza (a gdy go kupowałam, nosiłam nawet 38H), tylko przód cycków z brodawkami wyciąga do przodu. To mnie się nie wydaje, żeby tak miał robić stanik sportowy, że wyglądam jak pani Stanisława spod szóstki w bazarkowym chińczyku za 5 zł bez promocji...

    W nim spać chodziłabym w ostateczności, bo są rzeczy, których się chłopu nie powinno pokazywać - w tym przypadku jest to widok mła w białym Absorberze. Zależy mi na cyckach, ale nie wiem, czy do takiego stopnia, żeby rozłożyć pożycie intymne...

    Wiem, wiem, marudzę :) Dzięki za opinię.
  • kryklu 26.01.11, 01:44
    Ja zachwalałam model B4490 ( mam dwie wersje kolorystyczne ), to zupełnie inna bajka, żadnych rakiet i rozstawiania. I mojemu chłopu się podoba :)
    Model B109 też kiedyś miałam i szybciutko się go pozbyłam.
  • akj77 26.01.11, 17:36
    kryklu napisała:

    > Ja zachwalałam model B4490 ( mam dwie wersje kolorystyczne ), to zupełnie inna
    > bajka, żadnych rakiet i rozstawiania. I mojemu chłopu się podoba :)
    > Model B109 też kiedyś miałam i szybciutko się go pozbyłam.

    Kryklu, siostro...
    Potwierdzam, że B4490 nie rakietuje, właśnie do mnie dotarło (36FF). Zapowiada się naprawdę nieźle jako stanik sportowy, jeszcze nie miałam czasu ocenić go w ogniu.
    Ale żebym miała w tym spać, to chyba bym musiała wziąć obwód 90 :-)


    --
    78/108 -> 32H/34GG/36FF
  • kryklu 26.01.11, 20:03
    Tak, tak, do spania trzeba brać luźniejszy obwód. Ja mam te staniki, jeśli dobrze pamiętam, 34 i 36, a dzienne staniki 30, 32 (effuniaki 70).
  • ko_kartka 27.01.11, 21:15
    No proszę ja was... Nie ma takiego obwodu, który mogłabym wziąć, żebym mogła w nim spać :)
    Ale dzięki, rozejrzę się za konkretnym modelem do sportów, bo zamierzam powyginać śmiało ciało, żeby się nie rozjeżdżało.
  • kryklu 27.01.11, 22:44
    ko_kartka napisała:
    > No proszę ja was... Nie ma takiego obwodu, który mogłabym wziąć, żebym mogła w
    > nim spać :)

    Jak to nie ma? A takie:
    cgi.ebay.pl/Shock-Absorber-Level-4-Sports-Bra-Top-4490-Pink-38FF-/230568579150?pt=UK_Women_s_Underwear_Design_2&hash=item35aef5504e
    cgi.ebay.pl/4490-Shock-Absorber-Sports-Bra-Impact-4-Magenta-VARIOUS-/190470020845?pt=UK_Women_s_Underwear_Design_2&var=&hash=item7216c8dedc
    cgi.ebay.pl/SHOCK-ABSORBER-SPORTS-BRA-TOP-B4490-OCEAN-MAGENTA-BNWT-/390283660636?pt=UK_Women_s_Underwear_Design_2&var=&hash=item99abf443f0
    Niezła też jest ta koszulka z wbudowanym stanikiem:
    cgi.ebay.pl/SHOCK-ABSORBER-ACTIVEWEAR-B4835-Many-sizes-/140503190572?pt=Women_s_Clothing&var=&hash=item6672c30546
  • maheda 25.01.11, 15:42
    Generalnie powtórzę.
    Jeśli się chce naprawić biust - spać trzeba w czymkolwiek, co przytrzyma biust *w górze*.
    Nie rozpłaszczy przytulonych do siebie niedźwiadków na żołądku, ale przytrzyma je w górze, niekoniecznie w stanie przytulonym. Ja bym raczej była przeciwna ich przytulaniu do siebie wzajemnie, nawet w czasie spania, bo się zmarcha między piersiami zrobi.
    Ja spałam i śpię w stanikach z fiszbinami.

    --
    Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
    Czy POTRAFISZ założyć stanik?
  • ko_kartka 25.01.11, 16:02
    Tak, tak, w górze. Ale ma je rozdzielać, tak? No, zmarcha by mogła być, faktycznie. To koszulka odpada.

    A stanik to w końcu ma być za duży, czy za mały do tego spania? Bo tego nie umiem właśnie wykoncypować. Raz piszecie, że można w staniku nieuświadomionym, czyli za małym w miskach, a raz, że nie może być za mały w miskach, ale ma mieć luźny obwód.

    A te fiszbiny... mnie bodą. Pod pachami, w czasie spania na kanapie.
  • maheda 25.01.11, 16:06
    Po prostu ma być tak, żeby piersi były podtrzymane, a spało się wygodnie.
    Reszta nie gra roli :)

    --
    Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
    Czy POTRAFISZ założyć stanik?
  • ko_kartka 25.01.11, 17:44
    Aha. No tak. Hm. Fakt, koszulka może nie być zbyt dobrym wyborem, bo śpię na brzuchu i sobie niedźwiadki rozgniatam. Właściwie: odkąd mam uświadomione staniki, to śpię na boku raczej, bo nie chcą się już tak rozgniatać na płasko, jak kiedyś. No dobra, wypróbuję chyba po kolei: fiszbinowca, shock absorbera (brrr!) i koszulkę. Zobaczymy, w czym prześpię noc.
  • magdalaena1977 25.01.11, 22:17
    maheda napisała:
    > Po prostu ma być tak, żeby piersi były podtrzymane, a spało się wygodnie.
    > Reszta nie gra roli :)
    No właśnie, ale co mam założyć ?
    Bo ja też chciałabym zadbać o biust - żeby nie zwiotczał itp., ale nie chcę się dusić.
    Na razie w dopasowanym staniku (okolice 36G) jest mi wygodnie w pracy, ale w domu "muszę" go zdjąć tak samo jak kolczyki, zegarek czy buty na obcasie.
    Próbowałam chodzić w starym staniku z przedłużką i wyjętymi fiszbinami, ale nadal jest mi niewygodnie a już spania sobie w nim nie wyobrażam.
    --
    Magdalaena
  • maheda 25.01.11, 22:22
    Nie wiem, każda z nas w czym innym najlepiej się czuje...
    No i zapewne są i takie kobiety, które w niczym spać nie dadzą rady i już.

    --
    Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
    Czy POTRAFISZ założyć stanik?
  • ko_kartka 25.01.11, 23:39
    Ale bo widzisz... Mnie nie jest niewygodnie w dopasowanym staniku. Znaczy: owszem, są staniki, które nadają się na kilka godzin, ale z lenistwa przestaję je nosić i szukam wygodniejszych, żeby mnie nie dziabały w mostek ani pod pachamy (w strefie G+ to chyba główny problem, a wraz z chudnięciem zagłębiam się w jej mroczne zakątki coraz bardziej). Dlatego dla mnie stanik musi się sprawdzać na CAŁY dzień, żebym napisała o nim, że jest dobrze dopasowany. Nie mam staników "do pracy" oraz "po domu", głównie dlatego, że ja pracuję w domu... I w związku z tym mogę chodzić po domu w dresie cały dzień, ale też stanik do dresu musi wytrzymać tak samo długo. Tyle, że nadal nie powiedziałabym, że cyckonosz, którego używam na co dzień, nadaje się do spania. No nie nadaje się. Sprawdziłam na kanapie, na której śpi się tak samo dobrze, jak na łóżku, tylko guzik czuwania od dekodera tefała satelitarnego świeci jak Gwiazda Północy i nie pozwala na spokojny sen.

    Dlatego wygodny stanik nie równa stanikowi, w którym mogłabym spać, bo śpię w zasadniczo innych warunkach. Wypróbowałam kilka opcji, które się nie sprawdziły pod względem wygody, a próżność wciąż nie pozwala mi spać w SA, więc usiłuję u guru brafittingu sprawdzić, czy słuszna jest moja linia obrony, że nie trzeba spać li i tylko w staniku, żeby poprawić sobie niedźwiadki.

    BTW. Magdaeleno1977, nie chciałabym Cię obrazić, w żadnym razie, żywię do Ciebie sympatię oraz szacunek, ale często wydaje mnie się, że oczekujesz, ba! wręcz żądasz od innych gotowych recept. Tak wybrzmiewają Twoje posty przynajmniej. Mam nadzieję, że zdajesz sobie z tego sprawę? :) Wiem już, że jesteś inteligentna i lotna i wiesz, że nikt Ci tego nie da? :)
  • nastyyy 25.01.11, 16:34
    Ja po krótkiej lekturze lobby zaczęłam spać (na początek, do zaopatrzenia się w coś porządniejszego) w przylegającą koszulkę nocną z wstążeczką pod biustem - nie trzyma może na wysokości biustonosza, ale trochę podtrzymuje, szczególnie że też się kręcę i piersi dyndają gdzie popadnie. Mam nadzieję, że to nie placebo, ale mam wrażenie, że jak wstaję - nawet po tak małym podtrzymaniu - piersi lepiej wyglądają. Przechodzę katorgi, bo też nienawidzę mieć nic na sobie śpiąc (o sprzeciwach nie wspomnę), ale chyba rzeczywiście warto..

    A powiedzcie mi co polecicie, ale w 'racjonalnej' cenie. Przyznam, że szkoda mi pieniędzy na bieliznę do spania, może dlatego, że nie mam dużego problemu.. Gdyby nie spadek wady nie narzekałabym, więc raczej szukam czegoś ekonomicznego.. ;)
  • ko_kartka 25.01.11, 17:47
    Ale ta koszulka to jaka? Taka satynowa, czy elastyczna? Mocno przylega? W satynowej próbowałam, z miękką koronką na biuście, żeby się zmieścił - się przekręcała i mnie wkurzała, a niestety, na stojąco piersi się trzymały tej koronki jako tako, ale w czasie snu wypadywały dołem i kupa z podtrzymania. A w moim rozmiarze nie produkują niczego z tasiemką czy kokardką, niestety.
  • nastyyy 26.01.11, 14:55
    Bawełniana, ale mocno przylegająca. Wstążeczka ma raczej funkcje dekoracyjne - żeby zawiązać ładną kokardkę, ale ja wykorzystuję ją tak. Dorwałam w Reserved.
  • ko_kartka 27.01.11, 21:17
    Reserved. Bywają tam naprawdę ścisłe bawełniane ciuszki, które się nie rozwlekają w praniu, to wiem. Bawełna to chyba podstawa, bo w sztucznych nie daję rady się wyspać, niestety.
  • silv_via 25.01.11, 17:50
    Ja co prawda nie mam biustu po przejściach, nie jest też duży (65G) ale odkąd tutaj jestem (jakiś rok) śpię w staniku. Zaczęłam tak robić, nie dlatego, że chciałam poprawić kondycję biustu, a dlatego, że często bolały mnie po nocy piersi (nie wiem co było tego przyczyną, często śpię na brzuchu więc podejrzewam, że je sobie bezlitośnie rozplasikowałam ;)Na początku spałam w takim "sportowym" z Gatty, z lycry, który absolutnie niczego nie podtrzymywał ani nie utrzymywał w ryzach, następnie kupiłam sportowy bawełniany, w którym zwęziłam obwód i podciągnęłam ramiączka- sprawdzał się ok. Najlepiej i najwygodniej jednak śpi mi się w normalnym miękkim staniku z wyjętymi fiszbinami. Nie musi być on bardzo dopasowany żeby spełniał swoją funkcję (mój jest zdecydowanie za luźny w obwodzie). Najważniejsze moim zdaniem w spaniu w staniku jest systematyczność- tydzień spania w, jedna noc bez i ja np. widzę znaczną różnicę w wyglądzie biustu (jest mnie "pełny" niż po nocy w staniku).
  • ko_kartka 25.01.11, 18:06
    Kurczaki. No nie chciałabym wszczynać dyskryminacji, ale mój biust w staniku z wyjętymi fiszbinami nie ma szans się utrzymać w nocy. Albo te moje staniory są za duże i wyjęcie fiszbin robi z nich bezształtne szmatki (no...) albo mam za długie cycki, bo wyłażą z takiego stanika górą. Może rozmiar ma tu jednak znaczenie? :) Mnie piersi nie bolą, ale nie chcę, żeby się rozdyźdały, bo po takim odchudzaniu dużo skóry może mi zostać i chyba wolę profilaktykę tu zastosować, bo bardzo szkoda mi efektu, jakie uczyniły dopasowane staniki.

    Ale słuchaj, chodzisz czasem bez stanika? Czy tylko w staniku? Bo ja śpię bez, ale do śniadania (przed myciem) zakładam bezwzględnie, zaraz po wstaniu z łóżka, taka jestem obowiązkowa, inaczej skóra mi się bardzo napina i niekomfortowo się czuję. Po wieczornej kąpieli też zakładam stanik...
  • silv_via 25.01.11, 18:19
    Nic mi nie wypada :) Śpię w bardzo zabudowanym staniku- może dlatego :)
  • ko_kartka 25.01.11, 18:30
    Aaaa... Widzisz. Nie pomyślałam o tym, bo nie cierpię fullcupów... Muszę z fullcupem spróbować, mam nawet taki, gładki, ale niekompatybilny. Nie będzie go szkoda rozpruć. Dzięks :)
  • maith 25.01.11, 18:00
    Zasada jest prosta - to ma być coś co TOBIE trzyma piersi w górze jak leżysz na plecach.
    Jednym utrzyma je bluzeczka-topik bez niczego wbudowanego, innym topik z wbudowanym wzmocnieniem bezfiszbinowym, jeszcze innym stanik bezfiszbinowy, a jeszcze innym dopiero stanik na fiszbinach.

    Ściskanie biustu w formie jednopiersi nie jest wskazane, bo w nocy taki ściśnięty biust się po prostu może pocić.

    Ale ja np. mam topik, który ma na tyle mocny materiał, że mój biust utrzymuje w górze. I jak stoję, to mam jednopierś, ale jak się położę, to robi mi się już nie kreska, a rowek między piersiami. Czyli wszystko ok.

    A oszczędności na pasujących stanikach w najtrudniejszych momentach (chudnięcie, ciąża, karmienie) kończą się najczęściej wydawaniem potem majątku i traceniem mnóstwa czasu na cokolwiek, co pomoże ten biust podnieść.
    --
    A na Święta... kaganiec na biust ;)

    Kasia Figura nie jest jabłkiem
  • ko_kartka 25.01.11, 18:18
    A, teraz kumam. Nie, nie mam jednopiersi w tym topie nawet, jak stoję. Mam nawet rowek. On nie jest taki strasznie wiotki, tylko bardzo gładki i stąd moje oczekiwanie, że nie będzie się przekręcał, tylko ślizgał po pościeli razem ze mną. Tylko ja śpię na brzuchu, to faktycznie, mogą uciekać w dół i tym topem jeszcze je będę tam przytrzymywać. Chyba.

    Nie oszczędzam drastycznie na pasujących stanikach - tylko zamiast mieć ich np. 7, to posiadam dwa naraz, jasny i ciemny. Po kolei eliminowałam posiadane dotąd staniki w trakcie odchudzania, od najbardziej dużego do tego, który mi lekko bułkował. I dokupuję coraz mniejsze, na razie dwa upolowałam, idzie trzeci. Widzę, że biust, który po początkowym schudnięciu lekko opadł, teraz wraca do formy, właśnie dlatego, że pilnuję staników i chwilowo zaprzestałam diety (utrzymuję wagę osiągniętą), więc skóra na całym ciele ma czas na przystosowanie się. Tylko obawiam się, że przy planowanym spadku wagi, nawet wykonywanym z rozsądkiem, biust nie da rady i padnie na pysk, stąd moja troska o profilaktykę. A jednocześnie nie chciałabym pogarszać sobie komfortu życia, bo spanie w staniku to dla mnie wyrzeczenie jednak.
  • nomina 25.01.11, 18:48
    A ja nie rozumiem. Kupiłam sobie Royce w rozmiarze pasującym 75GG (ostatnio - nie wiem, czy to spanie w staniku, czy "tylko" przytycie - mam w biuście nawet 105 cm, a z racji puchnięcia nie chcę na noc wciskać się w 70-tkę, wolę mieć luźniej; zwłaszcza że puchnięcie to jedna atrakcja, druga to wczesnoporanne - może nie duszności, bo mam wziewa, ale gorsze oddychanie). Stanik, oczywiście, jako bezfiszbinowiec piersi nie rozdzielał i do mostka nie dotykał. Trochę go przerobiłam za poradą OnlyHerek :), bo ja z tych, co to ramiączka mogą sobie dwa razy zawiązać, a on miał małą regulację. Zszyłam też trochę mostek, by miski były bliżej i bardziej trzymały. I jak stoję, to biust jest podtrzymany, ale jak leżę, to mi dalej leci pod pachy (nie wiem, czy dużo mniej niż bez stanika), a jak leżę na boku, to mi się robi sandwicz w tosterze - spłaszczona prawa pierś na spłaszczonej lewej. Stanik smętnie powiewa obok nich, żałośnie prężąc puste miseczki.
    Mniejsza miska - niby mogłabym spróbować oczko mniej, ale wtedy tył miski będzie odcinał już biust u nasady, przy pasze (tzn. kiedy stoję, bo jak leżę, to i tak on się wymyka). Czy to ma sens?

    Spanie w stanikach z fiszbinami nie wchodzi w grę z racji obrzękowo-neuropatycznych.

    To co ja mam robić :(?
    --
    Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę karolinasykulska.pl
  • ko_kartka 26.01.11, 00:04
    Nomino, bo z różnych wątków zorientowana jestem troszkę w Twoich kłopotach zdrowotnych - zamówiłaś stanik do sportów, czy do spania? Bo ostrzę sobie zębiska na Royce'a... A zmartwiłaś mnie tym, że tam trzeba przeszywać ramiączka. Może i umiem, ale mnie się nieszczególnie chce... A jak ten Royce leży? Powiedz, proszę, że nie rakietuje...

    Mnie osobiście biust ucieka z każdego stanik w pozycji leżącej na boku. Do góry... Pomimo, iż uważam osobiście, że mam dosyć jędrny, jak na rozmiar w stanie naturalnym. Fiszbiny, nie fiszbiny, nie trzyma się jak przymurowany. We wspomnianym wcześniej Shock Absorberze mam podobne same objawy, jak Ty w Royce'sie. Jest za duży, ale mniejsze miseczki niewiele by zmieniły, moim skromnym zdaniem. Nie wiem, czy to moja niekompatybilność z SA, czy w każdym staniku sportowym tak bym miała (na razie nie eksperymentuję ze stanikami sportowymi, kwestie finansowe), ale mnie piersi wypływają głównie górą. Nieskromnie przyznam, że w stanie bezstanikowym, na wznak ułożone, piersi nie ukrywają mi się pod pachami (i tu trzykrotne: hip hip hurrra!!! na cześć Lobby), ale to górne wypływanie deprymuje mnie niepomiernie. I w związku z tym mam wielki dylemat, w czym spać... Wypróbuję za duży i zbyt paskudny Fantasie Smoothing Fullcup i napiszę, jak się sprawdza bez fiszbin.
  • nomina 26.01.11, 14:46
    Ko_kartko, do spania. Trafiłam na ebau na miłą cenę, to wzięłam stanik. Rakietować to chyba nie - chyba, bo po przeróbce, przeszyciu i bez dotykania do mostka - nie umiem ocenić na 100%. Chciałam tego SA, ale znowu stopuje mnie Twoja opinia... Fantasie może Ci się sprawdzi - ja ja miałam nieco przydużego fiszbinowca, to przy położeniu się mobilność biustu była taka sama, więc mam pewne obawy, nie chcę jednak zapeszać, może będzie u Ciebie dobrze :).

    --
    Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę karolinasykulska.pl
  • ko_kartka 27.01.11, 21:20
    Słuszne obawy masz, u mnie się w spaniu jednak nie sprawdziło - z fiszbinami gniotło, a bez to kompletna porażka, wypadywało jak chciało. Utwierdzam się w przekonaniu, że w tym przedziale rozmioarowym bez fiszbin nie dyrydy, a z fiszbinami to ja z kolei nie dyrydy.
  • nomina 27.01.11, 22:30
    Obawiam się, że podzielam Twoje obawy :(.
    --
    Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę karolinasykulska.pl
  • kulka_kulkowa 25.01.11, 21:06
    Ko_kartko czy Ty coś tworzysz literacko? Blog na przykład? O spaniu w stanikach nie wiem nic i na razie mi ta wiedza niepotrzebna, ale będę tu zaglądać, bo mi się podoba, jak piszesz :) Z Renulcem możesz w szranki stawać.
    A jak nie piszesz, to zacznij!
  • ko_kartka 25.01.11, 21:20
    Miód na moje serce lejesz! Bardzo bym chciała tworzyć literacko, ale ostatnio wychodzą mi wyłącznie krótkie formy (bardzo krótkie), bo za dużo roboty z cudzą literaturą mam. Owszem, pisałam kiedyś bloga, ale weny mi brakuje takoż. Dziękuję za komplement, niech ci dobry Pan Bóg w stanikach (dopasowanych!) wynagrodzi! :)
  • kulka_kulkowa 25.01.11, 22:22
    Oj, wynagrodził mi chyba zaliczkowo! Chyba, że znów przytyję, to się będę w niebiesa ślepić, żeby coś zesłał ;)
  • ko_kartka 25.01.11, 23:46
    Obyś więc nie przytyła :) Czego i Tobie i sobie życzyć będę konsekwentnie :)
  • kryklu 26.01.11, 01:57
    A może bezfiszbinowce Bestformu (dawniej Vanity Fair) mogą komuś odpowiadać jako staniki do spania:
    onlyher.blox.pl/html
  • ania.biulandia 26.01.11, 18:22
    ko_kartko ja w sprawie SA ;) B109 jest tragiczny pod względem kształtowania. Miałam go i ja i co z tego że trzymał biust w ryzach skoro rakietował? :) Żeby czuć się wygodnie i dobrze się wyspać potrzebujesz też wygody psychicznej, a z Twojego opisu widać że B109 Ci go nie zapewni :)
    B4490 - z nim stykam się prywatnie (ćwiczę w nim) i zawodowo (dobieram go klientkom). Bardzo udany model. Niektóre biusty trochę spłaszcza, ale efekt jest kulisty, trzyma świetnie i jest wygodny. Tylko że do spania to chyba obwód nawet oczko w górę od realnych centymetrów pod biustem ;)

    Ja też dopiero od niedawna śpię w biustonoszu, wcześniej było mi niewygodnie. Ale okazyjnie zdobyłam ślicznego białego miękkiego M&S z szerszym obwodem niż noszę w ciągu dnia. Jest tak śliczny i miły w noszeniu, że teraz z radością zakładam biustonosz do spania :) Tylko mąż się dziwi ;)
    --
    Internetowy sklep z bielizną www.biulandia.pl
    Trójmiasto i okolice zapraszam do przymiarek na miejscu!
  • ko_kartka 27.01.11, 21:24
    U mnie nawet nie trzymał porządnie w ryzach... i rakietował. Więc podwójna skucha :)

    Dzięki za podpowiedź, jak ustalę mniej więcej rozmiar, będę szukać według twoich wskazówek sportowego staniczka, nie tylko do spania :) Mnie nie przeszkadza, że spłaszcza, właściwie tego bym oczekiwała od stanika sportowego, bo cudów nie ma, musi spłaszczyć mój biust, żeby nie podskakiwał - a chyba im większy, to tym więcej będzie spłaszczał. Ja mam sporo pod biustem, więc i moja miseczka ma słuszną wagę (dosłownie :) ).
  • ko_kartka 27.01.11, 21:26
    Ale, intymnie zapytowując: mąż się dziwi, ale nie sprzeciwia? Bo mój sarka i niezadowolony i nie daję rady mu przetłumaczyć, jak jedna z forumowiczek, że to dla naszego wspólnego dobra. Dlatego słabo widzę swoją przyszłość małżeńską w spaniu w sportowym staniku :)
  • kryklu 27.01.11, 22:52
    Och, zawsze może zdjąć z Ciebie stanik w ramach gry wstępnej ;)
    Świat się nie zawali, jeśli nie każdą noc spędzisz w staniku :)
  • turzyca 28.01.11, 17:52
    Ja dlatego bym jednak siegnela po koszulki dedykowane do spania. No drogie to wprawdzie koszmarnie, ale wyglada wdziecznie, wiec zwieksza szanse przezycia pozycia.
    --
    24 kilo klonow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.