Dodaj do ulubionych

karmienie dużym biustem + wklęsłą brodawką

25.05.17, 18:02
Że się da (bardzo) dużą to mnie już przekonała lektura wątku poniżej i się pozytywnie nastawiłam.

Ja mam niestety kumulację - nie dość że bardzo duży biust to jeszcze wklęsła brodawkę. No i jeszcze głowę naładowaną wspomnieniami mamy, że karmienie to był dla niej jeden wielki, koszmarny ból brodawek i nigdy nie dały rady dłużej niż 2 tygodnie (jestem skłonna uwierzyć, bo jeszcze nie karmię, a sutki już mnie bolą niemal całą ciążę).

Jakieś rady na to? Co kupić przed porodem? Jakieś nakładki? inne ustrojstwa?
Edytor zaawansowany
  • 25.05.17, 19:11
    Dziecko nie wie, jak brodawki "powinny" wyglądać, nauczy się jeść z tego, co dostanie. Protezy w postaci nakładek już na starcie mogą więcej napsuć niż pomóc.

    Jeśli piszesz plan porodu, zawrzyj tam te punkty (to ze strony www.rodzicpoludzku.pl/Plan-Porodu/Plan-porodu.html):
    Chciałabym, aby moje dziecko było u mnie na brzuchu w kontakcie „skóra do skóry” tak długo, jak będziemy tego potrzebowali.
    Chciałabym nakarmić moje dziecko piersią jeszcze na sali porodowej.
    Proszę zważyć i zmierzyć moje dziecko po zakończeniu pierwszego kontaktu skóra do skóry.
    Chciałabym trzymać dziecko na rękach podczas rodzenia się łożyska i w trakcie ewentualnych innych zabiegów.
    Proszę o wykonanie wstępnej oceny stanu noworodka na podstawie skali Apgar podczas kontaktu „skóra do skóry", gdy dziecko będzie leżało na moim brzuchu.

    Chodzi o to, żeby dziecko było z tobą jak najwcześniej i tak długo z tobą bezpośrednio po porodzie, jak to możliwe, żeby miało szansę samo przyssać się do piersi, samo przypełzo do piersi.

    I najważniejsze: nie słuchaj i przede wszystkim nie bierz do siebie żadnych komentarzy dotyczących twoich piersi, brodawek, jakości mleka czy też jego rzekomego braku, niewystarczającej ilości, czy czym tam raczy się z tobą podzielić salowa czy inne postronne osoby, mające zerową wiedzę na temat karmienia piersią.

    Jeszcze przed porodem możesz spotkać się z promotorką karmienia piersią lub z doradcą laktacyjnym, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości. Warto też mieć kontakt do doradcy, żeby w razie problemów móc się jak najszybciej skonsultować. Z doświadczenia wiem, że już sama rozmowa przez telefon potrafi dużo pomóc.
  • 27.05.17, 16:05
    Ja akurat zastosowałam początkowo nakładki, bo nawet położna miała problem z przystawieniem ssaka do mojej piersi - też z wklęsłymi brodawkami. Po około miesiącu, gdy brodawki się nieco wydłużyły, nakładki odstawiłam i karmiłam jeszcze kolejne 2 lata. :) co do wyboru pozycji, najlepsza dla nas okazała się ta spod pachy. Nikt mi jej zresztą nie podpowiedział, lekarz był zdziwiony, widząc tak karmione dziecko, ale intuicyjnie wyczułam, że tak będzie małemu najwygodniej I było! :)

    --
    zołzista - 80JJ
  • 25.05.17, 23:48
    W temacie bólu - wrażliwość sutków w ciąży niekoniecznie przekłada się na ból uniemożliwiający karmienie, więc może i u Ciebie tak będzie.
    U mnie brodawki owszem, trochę bolały, były podrażnione i miały małe ranki bo młody na początku nie przysysał się do końca prawidłowo. Zagoiły się właśnie po około 2 tygodniach i potem już było dobrze (u mnie pomogła lanolina). Gdyby była taka sytuacja u Ciebie, to warto spotkać się z doradcą laktacyjnym w celu zdiagnozowania przyczyny bólu. I nie martwić się na zapas. Karmienie piersią jest fajne i uważam, ze warto o nie powalczyć, jeśli pojawią się takie problemy, które da się rozwiązać :)

    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • 28.05.17, 18:21
    > W temacie bólu - wrażliwość sutków w ciąży niekoniecznie przekłada się na ból u
    > niemożliwiający karmienie, więc może i u Ciebie tak będzie.

    Lejesz miód na moje serce... yyy... klatkę piersiową... yyyy... no wiesz ;)
  • 28.05.17, 09:32
    A wiesz, ze nie karmi sie brodawka? Brodawka normalnie praktycznie nie ma kontaktu z dzieciem, laduje gdzies gleboko gleboko w paszczy, a cala akcja dzieje sie w obrebie aureoli. Dziecko ma w buzi mnostwo piersi, ten czubeczek jest malo znaczacy. Ten rysunek jest nieco makabryczny, ale mniej wiecej pokazuje o co chodzi:
    www.mchip.net/sites/default/files/mchipfiles/Good%20and%20poor%20attachment.JPG

    Jak sie mozesz przygotowac do karmienia? Uzbroic w wiedze. Czytaj, czytaj, czytaj, wlasnie dobre strony o karmieniu.
    Ta z ktorej wzielam rysunek wydaje sie calkiem sensowna:
    www.mchip.net/node/1204
    polska Hafija tez jest niezla.


    Musisz wiedziec:
    - jak wyglada prawidlowe karmienie,
    - co powinno Cie zaniepokoic,
    - co jest normalne wbrew potocznym przesadom.

    Pewnie dobrze jest miec numer do polecanego doradcy laktacyjnego, tak na wszelki wypadek.


    A jesli chodzi o kupowanie roznych ustrojstw to zacytuje staly tekst zaprzyjaznionej poloznej "ja przychodze do matki, widze problem, decyduje jak ten problem rozwiazac, wysylam ojca do sklepu, a on po najdalej godzinie wraca z odpowiednim sprzetem. Nie ma sensu kupowac szpejow na zapas, kapitalizm mamy."



    PS Bol brodawek to efekt zlego przystawiania, czasem to sa kwestie milimetrow, troszeczke inna pozycja i juz jest lepiej. Zeby prawidlowo przystawic potrzebna jest Ci wiedza - wlasna lub cudza. Twoja mama na pewno do takiej wiedzy dostepu nie miala, bo jak Ty sie rodzilas, to karmienie piersia nie bylo popularne, polozne nie sa z automatu doradczyniami laktacyjnymi.

    PPS Jak juz cos koniecznie musisz kupowac, to lanoline, czyni cuda.

    PPPS Dasz rade!

    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • 28.05.17, 18:20
    Dzięki!, więc już b
    Właśnie ostatnio o tej lanolinie pomyślałam, bo mam jakieś suche brodawki od kilku dni, więc już by się przydała.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.