Dodaj do ulubionych

Mastektomia radykalna z węzłami 70JJ

18.07.17, 21:50
Gdzie szukać "podtrzymywaczy" w równie wybujałych rozmiarach? To, co oferują polskie sklepy dla amazonek wywołało dzisiaj mój rzewny płacz. Potrzebuję co miękutkiego, bawełnianego, co cokolwiek przytrzyma, żebym sobie pozostałego nie rozdeptała, ale będzie przewiewne i pomieści samotnika w okresie pooperacyjnym bez uciskania.

Help?
Edytor zaawansowany
  • 19.07.17, 08:15
    Obawiam się że nie znajdziesz takiego rozmiaru.
    Jedyne co przychodzi mi na myśl to wziąć z odpowiednio pasującą miską i zwężać obwód po bokach.
    Z tym że po operacji nie możesz nosić rąk samo ścisłego obwodu ale luźniejszy zwłaszcza po usunięciu węzłów. Lekarz lub sprzedawca w sklepie dla Amazonek powinien podpowiedzieć jak ścisły możesz mieć obwód po operacji. Przynajmniej przez pierwszy rok nic nie może uściskać!

    --
    Czy naprawdę warto wydawać środki, których się nie ma, na kupowanie tego, czego tak naprawdę się nie potrzebuje, tylko po to, żeby zaimponować tym, których się nie lubi?
    zasłyszane
  • 20.07.17, 21:24
    Staniki jako takie zostawiam sobie na moment, kiedy będę mogła już je nosić. Wtedy będę dobierać obwód. Ale dobrze wiedzieć, że z rok trzeba poczekać. Szukam bawełniaczka, zapinanego z przodu, który ogarnie to, co zostanie. Byłam w sklepie dla amazonek, pani starała się doradzić, podpowiedzieć, pomóc... czułam się trochę jak w zamierzchłych bieliźniakach. Ale ona faktycznie nie bardzo miała mi co zaoferować. Poza bawełniakiem 80 c/d "se pani zwęzi". I chyba rzeczywiście tak zrobię....
  • 20.07.17, 11:29
    Myszko, jak przykro, ze musisz przez to przechodzic!
    Ze stanikiem bedzie duzy problem, bo nie przewiduje sie, ze kobieta z duzym biustem moze miec nowotwor. Moze bys uderzyla do polskich ambitnych tworcow stanikow z pytaniem, czy by Ci indywidualnie czegos nie stworzyli?

    --
    Wróżenie z fusów.
  • 20.07.17, 12:34
    Jak rozmawiałam o dużobiuściastych z przedstawicielkami firmy Amoena (staniki dla Amazonek) to powiedziała, że w takich przypadkach robi się redukcję piersi (tej, która zostaje) żeby nie było za dużego obciążenia jednej strony. Nie wiem, na ile to ma oparcie w jakiejkolwiek praktyce i czy nie było tylko ad hoc wymyślonym wytłumaczeniem "dlaczego nie robimy dużych rozmiarów".

    Życzę zdrowia, braku komplikacji i żeby jednak dobry stanik się znalazł :-) Może by rzeczywiście jak radzi Turzyca, uderzyć do Ewy Michalak? Ambitna jest na pewno, a rozmiarówką dysponuje.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • 20.07.17, 20:54
    Było, obawiam się, ad hoc. Kobiety "se zszywają" obwody.
  • 20.07.17, 21:26
    Wyboru wielkiego nie mam ;) Mus to mus. Ale podpowiedziałaś mi coś, o czym jakoś wcześniej nie myślałam. :) Nie zdążę przed operacją, ale może na po operacji będzie. Dziękuję :)
  • 20.07.17, 21:29
    Jeszcze jedno ważne pytanie - namierzyłam, że fantasie szyje dla amazonek do miski HH. Ponieważ słabo anglojęzyczna jestem, czy któraś ze szperaczek na rynku brytyjskim mogłaby przy okazji poszukać, gdzie takiego cuda szukać? Bo to daje mi jakieś opcje przyszłościowe (np. 75HH albo 80H plus - minus). Byłabym wdzięczna za informację w tym wątku :)
  • 20.07.17, 23:23
    Fantasie nie znalazłam (przynajmniej nie w znanych mi dużych sklepach), wyszukiwarka tez nie nic ciekawego nie pokazuje, w Figleaves maja markę Royce, która największe modele ma z miska FF:
    www.royce-lingerie.co.uk/collection?range=Caress
    www.royce-lingerie.co.uk/product?style=886P&type=Georgia&range=Caress

    Model opisany jako pooperacyjny, zapinany z przodu największy jest w rozmiarze E/F.
  • 23.07.17, 16:14
    Dziękuję, to już jakiś trop.
    Anita niby robi do miseczki E, ale cena 289 zł mnie powaliła na ziemię.
  • 19.08.17, 21:33

    Po pierwsze:

    Wyszło tak, że udało się zrobić oszczędzającą. Póki co. I ja i chirurdzy pozostajemy w głębokim szacunku dla wielkości mego biustu. Bardziej pospolity rozmiar nie dałby mi szans.
    Czekam na wynik histpatu i oby był dla mnie dobry. Żeby nie trzeba mnie było skrawać dalej.

    Po drugie:

    Zakupiłam bawełniaka amoena FRANCES w rozkosznym rozmiarze 90/95 C/D i... w tunel przy dolnej gumie (2 warstwy materiału przy haftkach ciachnęłam i zrobiłam wejście i wyjście) wciągnęłam szeroką gumę, której końce z zapasem zawiązałam w pętelkę. :P

    Działa. Lekko podtrzymuje (brak podtrzymania po operacji będzie mi się długo śnił. Bardzo boli), utrzymuje opatrunki na miejscu, zapięcie z przodu ułatwia zdjęcie i dostęp do ran i drenu.

    Jest przewiewny, a guma jest na tyle elastyczna, że nie blokuje niczego. Ma szerokie ramiączka, co przy tak nędznym w sumie podtrzymaniu ma ogromne znaczenie.

    Ogólnie - dobrze, że pokombinowałam. Zaszalałam zakupowo i mam cztery na zmianę. Bo jednak przy upałach się pocę.


    Po trzecie

    Bardzo, bardzo dziękuję za życzliwe posty. Zmobilizowały mnie do przemyśleń i pomogły ogarnąć chaos myślowy.
    Buziaki i uściski etc <3
  • 21.08.17, 22:13
    Trzymam kciuki za pomyślność wyników i Twój szybki powrót do zdrowia!

    A testowałaś może Effuniakowy topik? Teraz dziewczyny mają przerwę urlopową, ale wracają we wrześniu. W międzyczasie możesz zamówić na coś w tym stylu, chociaż rozmiarówka konfekcyjna nie zachęca www.walmart.com/ip/Fruit-of-the-Loom-Comfort-Front-Close-Sports-Bra-Style-96014/13997192 albo ratować się jakimiś niedobitkami koszulek/topów z Bravissimo.
  • 23.08.17, 20:38
    Dziękuję! :D

    Ten walmartowy sporciak to prawie to samo, co amoenowa Frances. Na razie jestem zaopatrzona. :) Na effuniaki zerkam, choć się z nimi nie do końca dogadywałam.
  • 28.08.17, 14:56
    No to teraz trzymamy kciuki za wyniki z laboratorium.
    Trzymaj sie dzielnie, walcz o siebie, a w razie zwiechy wpadaj znow na lobby. :)

    --
    Kółka się kręcą?
  • 31.08.17, 08:39
    Dziękuję, kciuki pomogły. Nie trzeba mnie więcej kroić. Jest bardzo nieźle :)
  • 03.09.17, 16:01
    To dobre wieści!
    Na coś się przydał zapas biustu ;)
    Teraz sprawnego powrotu do formy!

    --
    Czy naprawdę warto wydawać środki, których się nie ma, na kupowanie tego, czego tak naprawdę się nie potrzebuje, tylko po to, żeby zaimponować tym, których się nie lubi?
    zasłyszane
  • 10.09.17, 10:56
    Wzięłam sobie do serca krótką informację od yo_anka "Z tym że po operacji nie możesz nosić rąk samo ścisłego obwodu ale luźniejszy zwłaszcza po usunięciu węzłów". Nie wiem czemu o tym kompletnie zapomniałam. A to jest bardzo istotne i pomocne, zwłaszcza w pierwszych miesiącach po zabiegu. Dziękuję, yo_anko :)
    Jak już się wczytałam po raz fafdziesiąty i trzepnęłam w czoło, to okazało się, że da się znaleźć coś o odpowiednio pojemnych miskach i co mnie nie zniszczy finansowo. Choć może efektowi daleko od sexy jabłuszek, to wygląd i komfort jest dla mnie daleko bardziej akceptowalny, niż klasyczna jednopierś w bawełniakach amoeny.

    Polski, tani jak barszcz stanik bezfiszbinowy VIKI Joanna. Produkowany do polskiej miski L. Na próbę zamówiłam 85K. I tak, obwód luźny, ale na najciaśniejszej haftce nie jeździ z tyłu na szyję, troszkę się tylko podnosi. Rozciągliwy mocno, więc po którymś praniu z kolei pewnie się rozjedzie.
    Za to miska głęboka. Pojemna. I ma luzy :D I rakietuje ;) Za to piersi mi rozdzieliło z grubsza, co jest dla mnie bardzo istotne.
    Jakość materiałów powiedzmy że zgodna z ceną, szału nie ma, ale wewnątrz bawełna. Da się nosić i nie zbankrutować.
    Kosztuje jakieś 35 złotych na alledrogo.
    Kolejny zamówiony to 75L z tego samego modelu. Zdam relację ;)

    Oraz, dla klasycznych Amazonek, biustonosze z kieszonkami polskiej firmy DANPOL
    Podejrzewam, że jakość materiałów, podobnie jak VIKI, nie dorównuje panaczykom czy elomi czy nawet Amoenie, a kształt jest równie uroczy co w Viki, ale jest to całkiem niezłe rozwiązanie na okres przejściowy a miski są równie pojemne jak w Viki.
    Cena, jak widać, też nie rujnuje. ^^
  • 16.09.17, 19:18
    Cieszę się, że pojęłaś mój zamysł :>
    "Z tym że po operacji nie możesz nosić rąk samo ścisłego obwodu ale luźniejszy zwłaszcza po usunięciu węzłów"
    Chodziło mi wszak o TAK , a nie RĄK :p

    W sumie Siostra Mamy miała operację, niestety nieoszczędzającą.
    I wiem , ze z podnoszeniem rąk do góry też miała problem...., BTW, zwłaszcza na początku.
    I obrzęki limfatyczne całych rąk też niestety są męczące...
    A na początku nie była w stanie nic nosić , tak obwody ją drażniły.


    Ważne, że już PO! Teraz już tylko do przodu!

    A przy okazji jak wykryłaś, że coś nie tak?
    Sama badasz sobie piersi regularnie? (ja mam tak wielkie piersi z gruczołową budową, że mam wrażenie, że jest to jeden wielki cały worek ze małymi guzkami :( Nic specjalnego nie potrafię wykryć w moim obfitym 34JJ :(
    Przy USG? Mammografii?
    (muszę ze znów umówić - BTW!!!) Staram się chodzić co rok! Właśnie ze wzglądu na historię rodzinną. Nawet badanie DNA zrobiła parę lat temu.
    Październik się zbliża, czas o siebie zadbać!

    Było coś niepokojącego?
    --
    Czy naprawdę warto wydawać środki, których się nie ma, na kupowanie tego, czego tak naprawdę się nie potrzebuje, tylko po to, żeby zaimponować tym, których się nie lubi?
    zasłyszane
  • 19.09.17, 11:41
    Karmiłam, myślałam, że zrobił mi się uparty zastój i umówiłam się na usg, żeby sprawdzić, czy się ropień nie tworzy... Też mam bardzo gruczołowe. A jeśli historia rodzinna ma osadzone przypadki raka, to warto nawet co pół roku usg robić. I macać się po piersiach, poznać je dobrze. Wtedy, w tej gruczołowej kupce kuleczek i nierówności wyczaisz, że któraś tam nie pasuje, bo czy konsystencja, czy ruchomość, czy reakcja na macanie inna. Każdy podejrzany wyciek, zmarszczenie skóry dziwne, zmiana koloru skóry, zmiana w unaczynieniu piersi (np. pojawiają się grube, mocno widoczne żyły) zmiana kształtu czy koloru brodawki. Nawet lekkie cierpnięcie skóry lub brodawki, kłucie, dziwne wrażenia w obrębie piersi - to wszystko powinno skłonić do zbadania piersi. Bo może to nic, pierdoła, bzdura, hormon. A może coś.
  • 20.09.17, 19:31
    Kontynuując. Viki JOANNA 75L - miski pojemne, obwód zdecydowanie po staremu - mocno obejmuje. Rakiety, oczywiście, są :P

    Idąc dalej w eksperymentach, zaszalałam i zamówiłam za całe 65 zł Viki, ale model MAJA. W rozmiarze 80K. I, proszęż ja państwa, materiał miękki, miły w macaniu, miseczka okraszona bawełną w dolnej części, pojemna jak trzeba, obwód nie ucieka na kark. I jedna bardzo ważna rzecz - ni ma rakiet. Kształtem jabłuszek czy zadartych nosków to ci ciula nie przypomina, ale ryzyko zakłucia lekarza biustem zniknęło.
    To ja się, drogie panie, przy tym tu zatrzymam. Ogólnie mam trzy. Jak mnie radioterapia w pierś zapiecze, to najwyżej domówię jeszcze jeden. I tym sposobem mam nadzieję dotrzymać czasów, kiedy ponownie przytulę panacza z drutami :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.