Dodaj do ulubionych

Najglupsze teksty ekspedientek:)

27.07.05, 14:27
Jakie teksty zdarzylo Wam sie slyszec od ekspedientek w sklepach z bielizna,
zdziwionych duzym rozmiarem Waszego biustu?:)
Ja kiedys podajac rozmiar 75F, uslyszalam, ze F zaczyna sie od 95 w obwodzie i
mniejszych sie nie produkuje:) Kiedy przekonywalam, ze ja mam taka roznice
miedzy rozmiarem miseczki a obwodem pod biustem, ekspedientka odpowiedziala:
"Prosze pani, taka roznice to mozna miec po operacji plastycznej usuniecia
zeber!":)))
Edytor zaawansowany
  • zettrzy 27.07.05, 20:25
    moze nie jest to najglupszy tekst, ale kiedy wchodze do sklepu z bielizna czy
    kostiumami plazowymi i panienka juz od progu krzyczy radosnie:
    - ooo!!! potrzebny duzy rozmiar!!!
    to mam ochote ja zagazowac

    --
    reszty nie trzeba
  • sigrun 28.07.05, 07:39
    A ja miałam odwrotnie. Rzecz miała miejsce kilkanaście lat temu. Ekspedientka w
    podeszłym wieku usiłowała wcisnąć mnie w rozmiar o dwa numery za mały.
    Musiałabym chyba wydusić całe powietrze z płuc aby móc się tam wcisnąć. Po
    przymierzeniu grzecznie odmówiłam i powiedziałam, że jednak poproszę o większy
    rozmiar miski. Na co tamta odparowała zbulwersowanym, nieznoszącym sprzeciwu
    tonem, że nie mogę nosić większego rozmiaru, bo jestem taaaaka szczupła. No
    comment. To było we Włoszech.
    Natomiast w Polsce często słyszę: "70D? Nie ma. Ale dam pani 75C i będzie
    dobrze". Całę szczęście, że sytuacja zmienia się na plus, a mój rozmiar jest
    coraz częściej dostępny :-)
  • butters77 28.07.05, 09:48
    No wlasnie, przez teksty w stylu "Dam pani 75c i bedzie dobrze" polowa kobiet
    nosi niedopasowane staniki! Chodza potem takie biedactwa z zapieciem stanika
    podjezdzajacym pod kark.. Ach, te kompetentne eskpedientki:)
  • sigrun 28.07.05, 10:07
    Otóż to! Widać to szczególnie teraz jak jest ciepło i wiele kobiet nosi
    prześwitujące ciuchy. I niby jak takie coś ma dobrze podtrzymywać piersi? A
    zapięcie na karku to już nowy letni trend ;-) Miska 70F ale pani ze sklepu
    przekonała, że 90A też pasuje ;-PPP Jednak w takich Włoszech to dopiero jest
    problem. Tam rozmiarówka ogranicza się do rozmiarów 1, 2, 3, 4, 5, etc (rozmiar
    miski rośnie wraz z obwodem gumek). Wiec jak masz miskę z czwórki i obwód pod
    biustem z dwójki to albo kupujesz coś po środku, czyli trójkę lub czwórkę,
    której potem zaszywasz zakładki na gumkach. Tragedia.
  • satia2004 28.07.05, 10:24
    hehe... ja notorycznie słysze "70E... nie ale dam pani 75D"

    Nie rozumiem jak można pracować w sklepie z bielizną tyle czasu i tak sie nie
    znać (ale inna sprawa że ja jestem bardzo uczulona na niekompetencję :P)

    Rekord świata pobiła jednak ekspediętka która na moje stwierdzenie "coś
    usztywnianego w 70E" podałam mi stanik 75D... z miseczką wypełnioną do połowy
    gąbką (z tych co jak złożysz na B to bedziesz miała D)!!
    Zwykle jestem bardzo grzeczna ale tym razem nie wytrzymałam i zapytałam "To może
    jeszcze mi pani powie jak sie mam w tym zmieścić??"
  • maith 29.03.06, 02:12
    I potem dziwić się, że "schodzą im" tylko mniejsze rozmiary. Skoro są w stanie
    je klientkom wcisnąć ;-)
  • annkier 28.07.05, 09:58
    mnie denerwuje jak sie pchaja i chcą uczestniczyc w przymiarkach
    albo chca mnie mierzyć centymetrem
  • sheena777 01.04.08, 17:53
    ja nie miałabym nic przeciwko uczestniczeniu w mierzeniu i nawet
    mierzeniu mnie centymetrem (w końcu z czasem rozmiar się zmienia)
    pod warunkiem, że potem dostałabym chociaż z 10 ładnych biustonoszy
    w moim PRAWIDŁOWYM rozmiarze :)
    --
    Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej.
  • ann_mart 28.07.05, 11:54
    PAN w sklepie na rondzie Wiatraczna w Wawce "Ha, ha dam pani 80 D i będzie
    dobrze, ja się na tym znam bo tyle lat bieliznę sprzedaję, nie ma żadnej
    różnicy" Odpowiedziałem, że ja to nosze tyle lat więc wiem, ze różnica będzie.
    Tekst drugi: "75 E??? Jolkaaaa, choć zobacz, klientka z dużym cycem!
    --
    -------
    Kobiety nie robią z mężczyzn głupców - pewien odsetek należy do kategorii "zrób-
    to-sam"
  • no-surprises 28.07.05, 16:37
    "A, tak to wygląda" - rzekła pani, wchodząc mi do przymierzalni. Nic nie kupiłam
    i więcej już tam nie poszłam. A było to przy 80 e.
    Kupuję teraz w moim niedużym mieście w sklepie trumf. Tam się dziwnie nie
    patrzą, gdy proszę 85 f (cóż, najchętniej minimizer).
    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • butters77 28.07.05, 17:46
    Hihi, biedactwo:) Znam ten bol - mi kiedys kobieta powiedziala (tonem pelnym
    fascynacji:): "Pani rozmiar jest taki.. powiedzialabym.. egzotyczny!":))
  • przemkowa.b 28.07.05, 16:47
    Mnie na szczęście nie powalił jeszcze żaden chamski tekst ale nagminne jest
    proponowanie mi C-etki w którą się nie wciskam żadną miarą...aha, no i
    niedowierzanie w oczach bo przychodzi do sklepu taka drobnokoścista osoba i
    żąda dużego numeru...
    --
    "Więcej jest tych, którzy są z nami niż tych, którzy są przeciw nam".
  • zazulla 04.01.06, 22:42
    Zeby ocenic czy jest sens w ogole rozbierac sie do mierzenia biustnosza, mierze
    miseczke dlonia z roztapizonymi palcami :) I w jednym sklepie od razu babce
    mowie, ze nie wejdzie, ze potrzebuje miske conajmniej G. A ona, deskowata,
    mowi, ze w taki duzy to przeciez glowa wejdzie!
  • butters77 05.01.06, 10:02
    zazulla napisała:

    > A ona, deskowata,
    > mowi, ze w taki duzy to przeciez glowa wejdzie!

    Hahaha, brawa dla tej pani!:))
  • gonia28b 05.01.06, 10:39
    Hahahaha ;-)))
    Tata mój opowiada czasem jaką widział kiedyś (dawno) sytuację w sklepie na
    Węgrzech. No, dawno to trochę było, circa 20 lat temu, ale śmieje się po dziś
    dzień.
    Otóż przyszła do sklepu pewna taka dosyć przy kości pani kupić biustonosz. Pani
    ta wprawdzie przy kości była, ale nie była aż tak hojnie wyposażona przez
    naturę. Sprzedawczyni jednak proponowała jej jakiś duuuży rozmiar, ale klientka
    odmawiała, prosząc o jakąś mniejszą miseczkę. Ale sprzedawczyni okazała się
    uparta i twardo wciskała jej ten duży biustonosz. Wreszcie klientka nie
    wytrzymała i wkurzona już założyła sobie ten biustonosz miseczką na głowę.

    --
    Gonia i Jakub Józef -ponoć...
    Kubuś będzie za...
  • clakier 09.01.06, 21:38
    heh, aż głupio się przyznać, ale fakt jest faktem...
    tak między nami mówiąc jakbym chciała sobie dobrać wielkość miseczki
    nie "roznegliżowując" się zbytnio, to ni mniej ni wiecej.. tylko
    na głowę powinnam takową założyć ;) wtedy mam pewność niemal, że
    za mała nie będzie ..
  • satia2004 29.07.05, 17:05
    1) Notoryczne pokazywanie mi staników do karmienia !!

    2) Kiedyś sprzedawczyni wyjeła stanik-zbroje zabudowany chyba po szyje i na moje
    pytanie "a coś seksownego sie nie znajdze?" odpowiedziała pełnym oburzenia
    głosem "w TYM rozmiarze!?!?!"
  • zettrzy 29.07.05, 17:34
    satia2004 napisała:

    2) Kiedyś sprzedawczyni wyjeła stanik-zbroje zabudowany chyba po szyje i na moj
    > e
    > pytanie "a coś seksownego sie nie znajdze?" odpowiedziała pełnym oburzenia
    > głosem "w TYM rozmiarze!?!?!"

    o toto - "potrzebny DUZY rozmiar!"
    no jak duzy to nalezy go traktowac ortopedycznie
    --
    reszty nie trzeba
  • esponela 16.08.05, 10:36
    hahahahaha :))))) no niezle :))))
  • ekler.ka 03.08.05, 19:11
    ech,ja zwykle mam juz wszystko opatrzone w internecie jak ide do sklepu i czesto
    lepiej niz sprzedawczynie wiem,czy moj rozmiar z danego modelu w ogole istnieje
    czy nie.inna sprawa,jesli chodzi o proponowanie np. 80d zamiast 75e,tez mnie to
    wkurza,ale czasem jednak warto przymierzyc.mi sie ze dwa razy udalo w ten sposob
    kupic bardzo dobrze lezacy stanik.po prostu numeracje roznych firm,czasem nawet
    w poszczegolnych modelach,roznia sie bardzo.nie wierze,zebyscie mialy wszystkie
    staniki w tym samym rozmiarze ;)
    --
    forum o antykoncepcji
  • przemkowa.b 04.08.05, 17:06
    Tak, mój najlepiej leżący stanik to 80C:))))))))))))))) A gdzie indziej się
    wylewałam z takowego:)
    --
    "Więcej jest tych, którzy są z nami niż tych, którzy są przeciw nam".
  • polalala 05.08.05, 10:32
    Tak mi pani A powiedziala , kiedy poprosilam o 75E. Bogu dzieki bylam z
    kolezankami , bo z natury jestem barrrdzo nerwowa i pewnie by bylo malo
    zabawnie. Wiec patrzac sie na juz rozchichotane kolezanki zapytalam, czy moge go
    przymierzyc... "zalozylam" go i wyszlam w nim do tej Pani na srodek sklepu .
    Smiesznie bylo - tylko Pani A miala niewyrazna mine.... No i moje piersi
    oczywiscie nie wiedzialy co sie dzieje- musialy byc przerazone ;)!

    Ps. Pani nie byla kompletna idiotka, bo mialam na sobie szersza bluzke, ale na
    tym polega jej praca , by podac to , o co sie prosi. Kolezanki sie smialy, ze
    ona chciala tylko doradzic, dobrac mi dobry biustonosz, bo nosze 3 numery za
    duze, a ja sobie z niej jaja zrobilam...
  • sigrun 05.08.05, 11:17
    Ano, właśnie. Czasami to trzeba pokazać jak niewiernemu Tomaszowi. Ostatnio
    miałam podobną sytuację, tyle że pani ekspedientka była wyjątkowo uprzejma.
    Jednak mój rozmiar nie dawał jej spokoju, więc grzecznie poprosiła czy może
    rzucic okiem do przymierzalni. Weszła, zobaczyła, pokiwała głową, kazała się
    "pomajtać", pokręcić, po czym uwierzyła, że to nie wata, panie, te miski
    wypełnia :-)) Teraz to jeden z moich ulubionych sklepów :-) Jednak czasami te
    baby naprawdę potrafią człowieka wnerwić.
  • figlarkae 11.08.05, 16:50
    za szybko enter...:-)
    biorąc pod uwagę że jestem potężną kobietką, jak prosze o 80DD lub 80 E to
    ZAWSZE pani daje mi 90-95 i twierdzi ze bedzie dobre - wtedy ja tak jak stoje
    biore stanik zakładam go od tyłu i pokazuje ze TYM to ja sie moge 3X okręcić
    pod biustem i z zasady działa!!! daja mniejszy obwód pod.
    róznica ponad 30 cm miedzy obwodami jest dla nich czymś nie pojetym !!!!
    pozdrawiam wszystkie włascicielki biustów...
  • bo.tak 18.08.05, 11:38
    "jak sie chcialo powiekszac biust to teraz cierp - 70D nie robia"
    "oj dziecko, ale ty sie chyba pomylilas, przeciez nie mozesz miec takiego
    rozmiaru"
    "70D... D70... tak, slyszalam ze takie sa, ale nie biore z hurtowni bo nikt ich
    nie chce" (jak to nie? ja chce i juz trzeci raz bylam sie pytac w tym samym
    sklepie kiedy dostawa bedzie, bo mi pani obiecala ze sprowadzi biala
    bardotke....
    "no cos pani! stanik na oko najwyzej 75B" "ale ja nie na oko potrzebuje, prosze
    pani, tylko na biust..."
    nie zrazilam sie i w koncu udalo mi sie kupic kostara, calkiem ladna, i dosyc
    wygodna.
    pozdrawiam wszystkie panie :)
    --
    Czakając na słońce...
  • maith 04.04.06, 00:53
    > "jak sie chcialo powiekszac biust to teraz cierp
    Następnym razem zapytaj, czy ta Pani to nie powinna przypadkiem, z racji zawodu,
    wiedzieć, do jakich rozmiarów dorastają naturalne biusty? Nie mówiąc o tym, że
    kobieta w takiej pracy, a nie umie biustu naturalnego od sztucznego odróżnić. Wstyd.
    > 70D nie robia"
    Na to możesz zawsze zapytać "Kto nie robi? A Pani to nie powinna być przypadkiem
    na bieżąco z rozmiarówką sprzedawanych firm?"

    Tak w ogóle, to myślę, że to najwyższy czas, żeby te niekompetentne ekspedientki
    zaczęły się wreszcie wstydzić swojej niekompetencji.
  • butters77 04.04.06, 09:27
    maith napisała:

    > Na to możesz zawsze zapytać "Kto nie robi? A Pani to nie powinna być
    > przypadkiem na bieżąco z rozmiarówką sprzedawanych firm?"
    > Tak w ogóle, to myślę, że to najwyższy czas, żeby te niekompetentne
    > ekspedientki zaczęły się wreszcie wstydzić swojej niekompetencji.

    ŚWIĘTA RACJA! Nie dość, że wciskają Ci kit, to jeszcze tonem "pozjadałam
    wszystkie rozumy"..

    --
    Alfabet nie kończy się na D ;)
  • sigrid.storrada 27.03.08, 17:47
    o rany, ja od dwóch dni jestem "nawrócona" z 75B, które jest dostępne wszędzie
    na 70D, z którym jak tu widzę nie będzie łatwo:(


  • orangewhatever 18.08.05, 12:57
    mnie też ciągle proponują 75C zmiast 70D...optymalne jest 70E, ale taki udało
    mi się kupić słownie RAZ.

    ostatnio kiedy kupowałam kostium kąpielowy, pani stwierdziła, żebym wzięła 80D,
    a jak za luźny pod biustem, to mogę sobie rozpruć i przeszyć!!!


  • bo.tak 18.08.05, 13:20
    Ja wlasnie jakis czas tak robilam.. kupowalam stanik, 2 dni chodzenia i
    rozpruwanie , przeszywanie i skracanie pod biustem... i musze powiedziec ze
    doslam do takiej wprawy, ze ramiaczka tez przesuwalam i po zaszyciu nie bylo
    sladu. :) az mi kiedys kolezanka powiedziala, ze chyba mnie robia w balona w
    tych sklepach sprzedajac "za dlugie" staniki i zebym wreszcie sie uparla przy
    70D... i wiecie? pomoglo :)
    glupia sprawa - bo ja im serio wierzylam, ze nie ma i ze trzeba sciagac zza
    oceanu....
    --
    Czakając na słońce...
  • paulina610 24.08.05, 15:50
    Witam serdecznie.Pierwszy raz jestem na tym forum, ale musiała skomentować ten
    watek. Przyznam się że dosyc lubię swój biust i zdecydowanie wolę moje 80E niż
    cokolwiek innego.Ale do rzeczy,każde moje wyjscie do sklepu po bieliznę
    zazwyczaj kończy się,właśnie z powodu "miłych, kompetentnych" ekspedientek
    kilkudniowa depresją. Nie dość że nagminnie słyszę "Ale przecież nie ma takiego
    rozmiaru jak E!!!" albo "Ależ nie dam Pani do przymierzenia tej bluzeczki bo mi
    ją pani rozerwie"(tak jak bym wyglądała na idiotkę która na siłę wciska się w
    mini bluzeeczki i jeszcze może je potem kupuje bo po co oddychać jak można się
    opiąc mini mini bluzką, spłaszczyć sobie biust i wygladać koszmarnie).Czesto
    słyszę też "Nie może pani nosić koronkowych staników bo zniszczy sobie pani
    biust. Dam Pani coś zabudowanego"... Długo by opowiadać...Ale moge dla
    zainteresowanych polecic ejden jedyny .niestety, bo mogło by być więcej , sklep
    we W-iu z dużym wyborem ładnej, seksownej bielizny w dużych rozmiarach. Tzn. ja
    w swoim znalazłam około 12 modeli typu - bielizna udajaca tatuaż - bo takiej
    szukałam. Pozdrawiam serdecznie :-).Trzymajcie się ciepło! Paulina.
  • butters77 24.08.05, 16:13
    Witamy:) Jesli mozesz polecic jakis fajny sklep, to koniecznie zajrzyj na watek
    "Przyjazne sklepy":

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=27220992
    Warszawianki na pewno beda wdzieczne:)
  • karhunvatukka 25.08.05, 13:36
    Ja nie uslyszalam glupiego tekstu, ale...
    Galeria w Szczecinie (nie wiem jak sie nazywa), niedalego bramy portowej ;)
    Triumph - czy jak to sie pisze :P
    Szukam mojego rozmiaru - 75e - podchodzi ekspedientka i sie pyta czy moze pomoc,
    oczywiscie. I w pewnym momencie pokazuje mi staniki jak dla starszej pani - byly
    tylko rozmiary e i f. Biale, na maksa zabudowane, gumka - 5 cm, tykko bawelna, w
    dodatku na piersi, ktore chyba siegaja do kolan - bylam w szoku, mam 18 lat, to
    chyba jasne, ze nie chce stanika, ktory przypomina mi te, ktore nosila moja 76
    letnia babcia! A chce cos z koronki i ozdobami. Przymierzyulam to co mi znalazla
    i wsyzlam stamatd z moim chlopakiem. Wiecej tam nie pojde :P

    A wiecie co dziewczynki. Stwierdzilam, ze jak bede starsza, skoncze studia to
    postaram sie otworzyc sklep z bielizna :D Taki sklep, gdzie kazdy model stanika
    bedzie od najmniejszej rozmiarowki do naiwkeszej, ktora udalo mi sie zdobyc ;)
    Mam nadzieje, ze mi sie uda :D
  • satia2004 25.08.05, 14:06
    Karhunvatukka... w szoku to będziesz jak Ci sprzedawczyni z szerokim uśmiechem
    poda stnik do karmienia ;) Mnie to kiedyś spotkało.

    Proponowanie babcinych staników to niestety standard :( Kiedyś babka w sklepie
    podała mi tak zabudowany stnik że z pewnością wystawałby spod bluzeczki którą
    miałam wtedy na sobie. A jeszcze jak zachwalała - że stabilny, dobrze
    podtrzymuje, 100% bawełany itp. Miałam ochote zapytać "A pani by taki założyła?"
    ale jestem dobrze wychowana ;)
  • butters77 29.08.05, 22:31
    Heh, a ja kiedys myslalam o "poradnictwie stanikowym", bo nie moge patrzec na te
    biedne dziewczyny w kompletnie niedobranych stanikach.. Mozemy rozkrecic wspolny
    biznes:))
  • karhunvatukka 30.08.05, 10:14
    Butters77
    Mysle, ze jak rozkrece interes to jakas posadka sie znajdzie na poradnictwie
    stanikow - jaki stanik musze dobrac ;) - Kiedys czytalam,z e w polsce okolo 8-%
    kobiet nosi za male staniki :D
  • maith 03.04.06, 01:27
    Myślę, że to bardzo fajny pomysł.
    Na razie mamy tylko 1 p. Hanię, której niestety poważnie brakuje delikatności w
    kontaktach z ludźmi, a to akurat bardzo ważne w tak delikatnej kwestii jak
    kobiecy biust.
    Natomiast dobrze by było, jakbyś się tym poradnictwem zajęła, zanim Twoja
    rozmówczyni skończy studia ;-)
    Nie wiem, może skontaktuj się z dobrymi sklepami (czyli takimi, które mają pełną
    rozmiarówkę) i tam organizuj dobieranie staników. Reklamując to i na forum i w
    sklepie wielkim ogłoszeniem wiszącym np. 2 tygodnie wcześniej z datą. Możesz też
    założyć mini stronę internetową, gdzie podawałabyś terminy i miejsca swoich
    działań :-)
    Bo pomysł jest na pewno dobry.
  • gonia28b 30.08.05, 19:18
    No bo nie wiedzą te ekspedientki, że ktoś może potrzebować taki rozmiar.
    Wszystko zależy od tego co się produkuje i co trafia do tych sklepów.
    Niby mam jeszcze taki w miarędostępny rozmiar - 75C, a też się różnych dziwnych
    tekstów nasłuchałam. Szukałam dla siebie stroju bikini. Była to zima, a więc po
    sezonie, a ja pilnie potrzebowałam kostium na basen. W hipermarketach to lepiej
    zapomnieć, że coś takiego istnieje. Wybrałam się z moim mężem do centrum
    miasta, weszliśmy do starego domu handlowego, ale wiedziałam, że jest tam duże
    stoisko z bielizną. Były nawet stroje bikini. Wyszukałam sobie jakiś ładny i
    niedrogi model, podeszłam do ekspedientki z prośbą aby mi podała taki ale w
    rozmiarze 75C. Usłyszałam: "Ale, pani, to takich nie ma, to NASZE KRAJOWE, to
    tylko takie. To chyba triumpha musi pani szukać".
    W centrum miasta nie znalazłam nic. Byłam już zdesperowana. W końcu w jednym z
    butików w galerii Auchan mój Mąż zacisnął zęby - zapłacił 170 PLN (po obniżce)
    za ostatni model stroju bikini z firmy Felina, był to jedyny, zwłaszcza Jego
    zdaniem model, w którym dobrze wyglądałam.
  • karhunvatukka 31.08.05, 22:15
    Hmm...
    Ostatnio znalazlam taki sklep, co juz pisalam, gdzie jest rozmiar 75E (kazdy
    model, ktory chcialam). Ekspediantka jakis glupich komentow nie dawala, ale
    chyba byla zdziwiona, ze mam az tak duze - albo sie mi zdaje - i kilka razy
    sobie ten rozmair z zafascynowaniem/zamysleniem powtarzala :D Wtedy nie kupilam
    staniczkow, bo karta nie mozna jeszcze placic, przyszlam nastepnega dnia, juz na
    luzie, nawet 'se' pogadalysmy <lol>
  • pepa_ac 10.09.05, 17:18
    Moj ulubiony tekst:
    "TAKICH nie sprzedajemy" :)

    Pozdrawiam i witam po raz pierwszy
    Ag
  • butters77 11.09.05, 13:14
    Witamy, witamy:)
  • popea1 12.09.05, 17:05
    Zapytałam o minimizer, w sklepie w podziemiach metra centrum i facet srzedawca
    zaapytał mnie, co to takiego jest. Odpowiedziałam, a on na to, że nie ma i nigdy
    nie będzie w jego sklepie takich modeli. Bo piersi trzeba powiększać, a nie
    zmniejszać (no ale chyba nie moje 75 F). Gdy wychodziłam, jeszcze krzyczał za
    mną, ze noszenie minimizera źle wpływa na zdrowie!!
    pozdr.
    popea
  • butters77 12.09.05, 17:35
    Haha, w glowie Ci sie przewrocilo, dziewczyno - zamiast sobie porzadny push-up
    kupic, Ty sprzedawcy krew psujesz:))
  • kasia-78 12.09.05, 17:37
    Minimalizancji sie zachciewa. Sluchaj starszych dziewczynko ! A juz zwlaszcza panow sprzedawcow !
  • klerken 14.09.05, 13:32
    o tak. Nie ma to jak facet-sprzedawca w sklepie z bielizną :-)))
  • satia2004 14.09.05, 14:30
    klerken napisała:
    > o tak. Nie ma to jak facet-sprzedawca w sklepie z bielizną :-)))

    Hehe... nie mam nic przeciwko facetom, ale ostatnio w "Faktach" na TVN-ie
    powalił mnie na łopatki pewien ginekolog. Materiał dotyczył tego, że Polkom
    odmawia sie znieczulenia przy porodzie i jest to nieludzkie. No to pan ginekolog
    powiedział, że "to że boli nie jest wystarczającą przesłanką żeby podać lek
    przeciwbólowy" (!) oraz, że "przecież przy wyrywaniu zęba też nie zawsze podaje
    sie znieczulenie". Na zdziwione pytanie dzienikarza "porównuje pan ten ból??"
    odpowiedział "oczywiście - ja nawet bardziej bałbym sie wizyty u dentysty" (!).

    Ehh.. no pewnie że facet bardziej boi sie bólu u dentysty niż porodowrgo...
    rodzenie mu przecież nie grozi ;)
  • butters77 15.09.05, 09:39
    Widzialam to!!! I tez zaniemowilam z wrazenia! Chodzilo o refundowane
    znieczulenie i - tak, jak mowi Satia - lekarz stwierdzil, ze idac do dentysty
    tez nie spodziewa sie,ze ktos mu oplaci znieczulenie.

    Zastanawiam sie, czy on chodzi do dentysty na 18 godzin borowania...
  • tuniaa 20.09.05, 15:36
    czyzby "dr, prof" Dębski?
  • zanzare 21.09.05, 12:18
    też to widziałam; cóż widać pomimo tego że pan jest lekarzem, nie ma za grosz
    empatii. A jak myślę o talich lekarzach to mam ochotę ich mocno kopnąć w tyłek.
  • przemkowa.b 21.09.05, 15:31
    Powiem krtóko: kretyn
    --
    "Więcej jest tych, którzy są z nami niż tych, którzy są przeciw nam".

    Galeria Almendro
    Giełda wymiany rękodzieła
  • sigrun 18.12.05, 14:20
    Po pierwsze, każdy ma inny próg bólu. Po drugie, trzeba by odpowiedzieć temu
    szanownemu lekarzowi, że kiedy przejdzie mu przez penis obiekt wielkości melona,
    to będzie partnerem do rozmowy ;-) Po trzecie, rodziłam bez znieczulenia, bo
    taka była moja wola, a nie, że ktoś mi to narzucił.
  • anershja 11.02.08, 20:35
    :)
    niesamowite niektóre historie.
    ja kiedyś kupowałam biustonosz w takiej budce-mały sklepik przy dworcu.
    przymierzam biustonosz i nagle mi wchodzi sprzedawczyni(a gdybym naga wtedy
    byla??:|) i mówi: o jak pięknie leży cudowny jest,sama bym wzieła"
    na co jej odpowiadam ze ma wyjsc.
    po wyjsciu z kabiny ona pyta "no to jak bierzemy? ślicznie pani w nim"
    na co jej odpowiadam,ze wcale nie ślicznie bo jest za mały.i nie bierzemy.
    a przy wyjsciu dałam rade zeby nie wchodziła do kabiny bo ja jak i większośc
    kobiet nie zyczymy sobie czegoś tak obrzydliwego.

    ja rozumiem,ze ekspedientka (ktora zna sie na rzeczy) chce doradzic,ale
    uprzednio chyba pyta o pozwolenie,lub po prostu proponuje aby ja zawołac.sama
    takiej rady bym potrzebowała.
  • sunnysmile 17.12.05, 18:10
    Mnie rozwaliła wczoraj kobieta w Gorseterii w Auchan w Mikołowie. Pytam się: czy
    jest coś w rozmiarze 70F? "Niestety nie ma, ale dam pani 75E, to to samo tylko
    pod biustem większe" Ja jej na to: "Nie, dziękuję, ja noszę 70F", a ona dalej:
    "ale to naprawdę to samo" na to ja: "ale 75E będzie za duze pod biustem, ja mam
    70F". Babka się na mnie patrzy i mówi: "nie możliwe. niech pani zmierzy 75E
    będzie dobre". W tym momencie się wściekłam i wyszłam mówiąc: "dziękuję, do
    widzenia". Powiedziałabym więcej jej, ale nie chciałam się kłócić przy moim
    chłopaku, który stał obok i widział że się wściekam, i szturchał mnie bym
    siedziała cicho :) Ale wredna baba, będzie mi wciskać że 75E będzie dobre i że
    nie moge mieć 70F. No tak, w kurtce i swetrze nikt nie wygląda jakby był super
    chudy i miał 68cm w obwodzie pod biustem ;) Tam na zakupy już nie pójdę.
    Szczerze mówiąc, to już przywykłam do myśli, że będę zamawiać w internecie.
    Teraz zastanawiam się nad zamówieniem czegoś w Bellissimie. Dostałam od nich
    katalog i napisałam już do nich. Dostałam odpowiedź, że mimo iż mam 70F to przy
    ich rozmiarówce powinnam wziąć staniki 70E w ich firmie. :) Może się skuszę.. ;)
  • kati_p 18.12.05, 15:50
    tak... miałam podobne przejścia w gorseterii, tyle, że krakowskiej.
    Zamówiłam mój rozmiar z bellissimy, i jest SUPER! Warto zapłacić wyższą cenę.
    --
    www.kati.boo.pl/ <-
    Biżuteria Hand Made:)
  • dorhaj 20.12.05, 11:01
    zakup stanika wiąże sie z dołem wielkości Wielkiego Kanionu. w mojej mieścinie
    często słyszę: "Oj! pani to będzie ciężko kupić" tak jakbym nie wiedziała!!!
  • ola_faszola 23.12.05, 00:17
    "75 E? Nic po pani nie widać.. Jest pani pewna, że to E? Na moje oko to najwyżej
    C.." na pani oko to może i C, ale na mój biust to E zdecydowanie.. ale
    powstrzymałąm się od komentarza ;-)

    Pozdr,
    Ola =]
  • gonia28b 23.12.05, 07:32
    Na przyszłość powiedz tej pani, że staników nie kupuje się na oko tylko na
    CYCKI. Dosłownie tak - może dotrze do pomyślunku tej pani.
    --
    Gonia i Jakub Józef -ponoć...
    Kubuś będzie za...
  • satia2004 23.12.05, 12:26
    gonia28b napisała:
    > Na przyszłość powiedz tej pani, że staników nie kupuje się na oko tylko na
    > CYCKI. Dosłownie tak - może dotrze do pomyślunku tej pani.

    Gonia - doby tekst!! Muszę zapamiętać :)
  • civi1 07.01.06, 21:21
    teraz ja się witam...
    wspomnienie sprzed 2 lat, cały dzie łażenia po sklepach, moja kolezaka z która
    chodziłam w ostatnim parskła śmiechem, na hasło 75F panie robiły oczy jak spodki
    i był tekst:rozmiarówka kończy się na c....
    Po czym ostatnio posżłam do sklepu i pani nieco zdziwiona że chce 75G (F nie
    pasuje w większości przypadków) z usmiechem spytała a moze 75 I?.... ręce mi
    opadły... stanik w końcu kupiłam za jej namowa 80H i do końca zycia sobie nie
    wybacze, bo jest pod biustem za szeroki. Ale pilnie potzrebowąłam białego a w
    moim mieście coś ponad 75D dostać to cud
  • clakier 09.01.06, 16:19
    Witajcie.
    Ja nie jestem szczególnie szczupła, według "triumphoskiego" przelicznika noszę 85 G lub więcej.. no i oczywiscie, albo słyszę zazwyczaj "cooo.... takich nie ma" albo propozycja, "pani weźmie 95 DD - powinno padować..." ciekawe na co...
  • gonia28b 09.01.06, 19:05
    clakier napisała:

    > a" albo propozycja, "pani weźmie 95 DD - powinno padować..." ciekawe na co...

    Pewnie na "DD" tej pani. Ale to "DD" z tyłu.
    --
    Gonia i Jakub Józef -ponoć...
    Kubuś będzie za...
  • przemkowa.b 29.01.06, 23:33
    gonia28b napisała:

    > clakier napisała:
    >
    > > a" albo propozycja, "pani weźmie 95 DD - powinno padować..." ciekawe na c
    > o...
    >
    > Pewnie na "DD" tej pani. Ale to "DD" z tyłu.


    Ale się uśmiałam:)))))
    --
    "Więcej jest tych, którzy są z nami, niż tych, którzy są przeciwko nam"
  • clakier 09.01.06, 21:39
    zamiast "padować" miało być oczywiście "pasować" przepraszam :)
  • czaroffnica24 30.01.06, 14:47
    Ja najbardziej lubię wielkie zdziwienie i pytanie "Jest pani pewna?". NIe
    kurna, tak mi się ta nazwa podoba dlatego pytam. :/
    --
    www.dom.wariatów.odwiedź.nas.pl
  • an20 30.01.06, 16:52
    To zdazylo sie kiedys i tak pytam: czy jest biustonosz ta a taki w rozmiarze
    75G, babka na mnie wywalila oczy i mowi produkuja tylko do rozmiaru D , a ja no
    to Pani chyba nie jest na biezaco, a ta babka - naprawde? a jakie firmy , no i
    ja podaje jej nazwy firm, a ona - O jejku nie wiedzialam ze tagie wielgajne
    rozmiary produkuja i kto to nosi???
    Fajnie jak to kto ?? przeciez ja sie o taki pytam :)))) powalila mnie ta baba:)
    --
    ***********************
    Galeria
  • satia2004 27.03.06, 23:25
    Dziś na pytanie o 70E sprzedawczyni spojrzała na mnie zdumiona i z nutą podziwu
    w głosie stwierdziła:
    "Gratuluję rozmiaru... ale nic dla Panich chyba nie znajdę"

    O mało nie wybuchnełam śmiechem :D
  • beata7841 28.03.06, 16:42
    najczesciej spotykalam sie ze stwierdzeniem, ze takiego rozmiaru nigdy w
    sklepie nie mialy. teraz nieco sie poprawilo ale jak kazda z Was jednak moja
    wizyta w nowym sklepie konczy sie po 20 sekundach. W sklepie w ktorym mnie
    znaja jest ona jeszcze krotsza bo nie musze juz nic mowic wystarczy mi
    pokrecenie glowa sprzedawczyni, nastepuje usmieszek i odwrot na piecie do
    nastepnego sklepu. kiedys podobno tak kupowalo a wlasciwie nie kupowlao sie
    kazdego towaru w sklepach. oznaka ze w sklepie byl "jakies" towar byla kolejka
    przed nim. nie bylam w wawie ale z tego co czytalam w Waszych postach podobnie
    jest w dobrze zaopatrzonym w "spadochrony" sklepie np. na grochowskiej. chyba
    musze sprobowac zamawiac w sieci. jakos mnie Wasze komentarze przekonaly do
    sprobowania. :-)
  • yaga7 28.03.06, 17:29
    Tak was czytam i czytam i stwierdzam, że chyba miałam fuksa.
    Swego czasu nosiłam 80C/D i to były rozmiary normalnie dostępne, nikt się nie
    patrzył dziwnie. Fakt, byl to rozmiar zle dobrany, ale występował w sklepach ;)
    Potem się dowiedziałam, że istnieje Samanta i znalazłam sklep w Krakowie, gdzie
    można kupić. I tam pani mnie uświadomiła, że powinnam mieć 75E. I od tego czasu
    kupowałam tylko Samantę.
    A teraz do sklepów nie chodzę, kupuję przez net i jest OK :)
  • przemkowa.b 01.04.06, 13:32
    Ostatnio w jednym sklepie (przedstawicielstwo Triumpha), pani stwierdziła:
    Triumpph NIE PRODUKUJE 70 D:)
    Nie muszę dodawać, że zaproponowała mi 75 C bo "to przecież to samo":/
    Ciekawe, jak zatem to możliwe, że tego samego dnia w innym sklepie mierzyłam 4
    staniki Triumpha właśnie w tym rozmiarze:) i jeden kupiłam, bardotkę z
    odpinanymi, naprawdę jest super:)

    --
    "Więcej jest tych,którzy są z nami,niż tych,którzy są przeciwko nam"
    Almendro
  • k.j 03.04.06, 11:23
    Mnie ostatnio babka wciskala 75D, kiedy ja mam 70F, pomijam juz fakt, ze 80 tez
    chciala mi wciasnac. No ale przeciez ona wie lepiej jaki rozmiar ja nosze,
    masakra!!
    --
    tiny.pl/qbtj

    Praca uszlachetnia, lenistwo uszczesliwia :)
  • annmarie 14.05.06, 13:58
    przemkowa.b napisała:

    > Ostatnio w jednym sklepie (przedstawicielstwo Triumpha), pani stwierdziła:
    > Triumpph NIE PRODUKUJE 70 D:)

    Hihi, ja to przerabiałam na moim ówczesnym 80 D-ja usłyszałam,że nie ma,
    poprosiłam panią do przymierzalni i kazałam pani przeczytać rozmiar na metce
    (miałam biały, szukałam czarnego :))

    A z dziwnych odzywek:
    - a, w ciąży?
    - ładny jest, ale wystarczy pani 85 B
    - biust należy mierzyć nagi, nie w push-up...

    --
    Pozdrówki,
    Aneczka
  • nie-niebieska 04.05.06, 11:45
    j.w. nosze 75A, ale problem w tym, ze nie kazde A jestem w stanie wypelnic,
    panie nagminnie wciskaja mi B, ze na pewno bedzie dobre, masakra, albo 70B, moze
    w obwodzie to i dobre, ale miska za duza, zdarza mi sie zgarnac 15 sztuk i zaden
    nie pasuje!!!

    w zasadzie to nie mam jakis strasznych kompleksow na punkcie malego biustu,
    chociaz problem urasta jak zaczynam szukac biustonosza, najbardziej lubie letnie
    weekendy, kiedy go po prostu nie nosze:)) ale do pracy w samej bluzeczce to sie
    nie odwaze zwazajac jeszcze na to, ze pracuje glownie z facetami

    ale ale, wczoraj bylam na zakupach i przynioslam 2 w rozmiarze 75A, powiekszaja
    troszke i pasuja idealnie :))
  • maith 04.05.06, 12:59
    A to Ty nie słyszałaś, że wszystkie Polki tak naprawdę mają 75B, a te inne
    rozmiary, to sobie wymyśliły, albo im wmówiono? ;-)
    Niektóre ekspedientki w to wierzą, dzięki czemu nie odczuwają potrzeby
    poszerzenia oferty ;-)
    A swoją drogą to dlatego to 75B im się tak dobrze sprzedaje, jak wszystkim je
    wciskają... ;-)
  • butters77 08.05.06, 10:34
    maith napisała:

    > A to Ty nie słyszałaś, że wszystkie Polki tak naprawdę mają 75B, a te inne
    > rozmiary, to sobie wymyśliły, albo im wmówiono? ;-)

    :)))))


    --
    Alfabet nie kończy się na D ;)
  • isterus 09.03.08, 22:48
    Odważ się! :) Ja pracuję z samymi facetami i nie noszę w ogóle. Na początku
    strrrasznie dziwnie mi było i ogólnie wstyd, ale teraz pierwś do przodu i jest
    super :)
  • selia.h 06.05.06, 14:58
    ostatnio podczas poszukiwań w jednym skelpie poprosiłam o 70D albo E, pani
    owszem podała naturany o ile pamiętam, w rozmiarze 70E, nawet chyba 2
    sztuki :). no to przymierzam..cały cyc mi bokiem wystaje, przodem, górą,
    którędy się da, a obwód za duży :). no to mówię babie, że za małe i czy nie ma
    czegoś jeszcze. a ona że hohoho że jak 70 za duże to nie produkują 65 i że
    nigdzie mi się nie uda kupić i że może do gorseciarki tylko że to ok.300 zł
    będzie kosztować :D. niezła była, tak się przejęła, nawet pewnie byłaby mi
    skłonna szukać adresu jakiejś gorseciarki :D. a swoją drogą, w tym samym
    skelpie miesiąc wcześniej pani usilnie dawała mi 75C mimo moich protestów i
    zapewnień że za duże będą :).
  • mareszka 26.05.06, 14:59
    Mnie spotkał kiedyś ciężki przypadek w Bułgarii. Zabawiłam tam troche dłużej, a
    że mają tam piękne staniki w oszałamiających cenach, postanowiła wybrać się na
    łowy. Tłumaczę pani, że potrzbuję 75 F. Mówię trochę po bułgarsku, ale nie
    trudno zgadnąć, żem nie tutejsza. Pani mi zatem tłumaczy, że rozmiarówka
    bułgarska jest taka, że francuskiemu F odpowiada ichniejsze C. Dodam, że w kilku
    sklepach ten bajer mi chcieli wcisnąc! W chwili rozterki zdjęłam z siebie moj
    stanik, podaję i mowię, że miska ma być taka! Chwila konsternacji, pani znika na
    zapleczu. Po chwili wyłania się ze stanikiem. No miseczka fakt, akurat, tylko
    pod biustem 90!! Powiedziałam jej, że zamieżam go na biuście nosić, a nie na dupie!
    --
    Nasz wielki dzień
  • ania_z_poddasza 27.05.06, 00:59
    ostatnio głupią mine to ja zrobiłam i aż prosiłam ekspedientke żeby oceniła jak
    to leży. Jak zwykle wziełam sobie 70 C i się nie zmieściłam :/ wyszłam więc z
    biustonoszem rozmiaru 70 D i szczęką przy ziemi. W domu pomierzyłam wszystkie
    staniki które posiadam. Połowa chyba powinna wylądowac w koszu :/ Pocieszam się
    tym że może to kwestia firmy. Zauważyłam że dwa modele z jednej firmy maja
    całkiem inny rozmiar. Pocieszam dlatego że wiem jak trudno dostać 70 D.
    Co ciekawe nie wyglądam na taki rozmiar.
    Notorycznie proponuje mi się 75 B. Ma byc dobre. Problem w tym że ja nawet 70
    pod biustem nie mam. Kiedy to mówie jakiejś babce to dziwnei na mnie patrzy i
    mówi "nie możliwe,75 B będzie jak idealne" dziwne że widzi to nawet przez
    puchowy płaszcz.


    --
    kobieta winna być jak herbata - mocna,słodka i gorąca
    Wstąpdo AA
    Ciekawość to pierwszystopień do...poznania
  • maith 07.06.06, 00:12
    To ja podam przykład chyba już łagodniejszy. Ekspedientki nie wierzące w nasze
    rozmiary powoli zaczynają odchodzić w przeszłość i pojawia się kolejny typ
    zachowań - sprzedawczynie, które w poczuciu głębokiego samozadowolenia
    stwierdzają z uśmiechem, że tak, że właśnie mają nasz rozmiar i podają nam...
    stanik bądź nawet kilka staników, ale tak wstrętnych, tak brzydkich, tak
    ochydnych... Ostatnio znalazłam się w takiej sytuacji. Na szczęście miałam na
    sobie mój ulubiony Panache Heaven z Brastopu, dzięki czemu doskonale wiedziałam,
    z kim coś jest nie tak i że z takich nieatrakcyjnych propozycji już nie muszę
    korzystać, mam lepsze :-)
    Ale nie wiem, może trzeba te ładne staniki tym ekspedientkom w takiej sytuacji
    pokazywać, może jak zobaczą nie tylko osoby z dużymi biustami, ale jeszcze w
    pięknych stanikach, to zrozumieją, że naprawdę nie robią nam łaski sprzedając na
    nasze rozmiary tylko jakieś koszmarki. Nie w dzisiejszych czasach :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka