Potrzebuje burzy mozgow ;)
Kupilam sobie obledna czerwona sukienke, dluga do ziemi, z zupelnie golymi
ramionami - zrobie przy okazji reklame projektantce:
annaboguslaw.blogspot.com/ (dwa zdjecia na samym dole). Sukienka nie
nadaje sie na okazje mniejsze niz cudzy slub, ale po prostu nie moglam sie jej
oprzec :))
No i nietrudno sie spodziewac, ze bez stanika wyglada... tak sobie. Wlasciwe maz
zachwycony, ale jakos facetom w kwestii odziewania biustu nie zawsze wierze, w
kazdym razie wolalabym stanik miec. Ze wzgledu na kolor kiecki i jej minimalne
przeswitywanie w gre wchodzi, jak w tytule, tylko albo cielisty, albo czerwony.
Na czerwony nie licze :/ A cieliste niby sa, ale takie mi sie jakies podejrzane
wydaja - myslalam o usztywnianym, takim jak Panache Porcelain (?), ale mam
obawy, ze to wszystko i tak sie obsunie w dol i jeszcze zrobi pozioma kreske na
piersi (zle mysle?). Ktoras z Was go ma, nosila i jest zadowolona?
Jest jeszcze oczywiscie taki aspekt calej sprawy, ze srednio mi sie chce wydawac
dwie stowy na stanik, ktory zaloze maks trzy razy w roku, no ale moge na
wyprzedazach popolowac, to moze wyjdzie ciut taniej.
Myslalam o przezroczystych ramiaczkach, ale to ostatecznosc - jednak zawsze
bedzie je widac, a mam mieszane uczucia co do kawalkow silikonu przyklejonych do
skory...
I rozwazalam tez wziecie jakiegos czerwonego stanika z juz posiadanych i wszycie
go w gore tej kiecki (jesli ubiore normalny dobrze trzymajacy stanik, np.
Panache Heaven, i zsune ramiaczka na boki, chowajac je pod kiecke, to wszystko
sie w miare trzyma i wyglada ok) - probowalyscie czegos takiego? Ma szanse dzialac?
v.