Dodaj do ulubionych

Avocado - wątek zbiorczy

  • ciociazlarada 13.06.10, 14:12
    Złożyłam zamówienie w sklepie internetowym Avocado 17 maja, zapłaciłam również
    17 maja, kartą.

    Jestem cierpliwym człowiekiem, więc czekam, ale czekania mam już dość.
    Nie jestem z natury niemiła i agresywna bez powodu, więc piszę i upominam się
    teraz, jako że zostało jeszcze 4 dni do okrągłej 30 od czasu kiedy złożyłam
    zamówienie. Zgodnie z europejskimi ustawami o sprzedaży na odległość, sklep
    internetowy ma 30 dni na zrealizowanie usługi, więc ja grzecznie jeszcze
    poczekam te 4 dni zanim poproszę moje lokalne European Consumer Centre o pomoc w
    tej sprawie. Mieszkam za granicą więc nie mam innej możliwości dochodzenia
    swoich praw, niestety.

    Piszę to jako post na forum, bo chciałam przy okazji pokazać zainteresowanym jak
    wyglądają zakupy w Avocado przez internet. Jednym słowem, tylko dla bardzo
    cierpliwych. Nie muszę chyba dodawać, że moja karta została obciążona w dniu
    zakupu, nie w dniu wysyłki...
  • yaga7 13.06.10, 14:23
    Doskonale Cię rozumiem. Ja na zamówienie właściwe czekała w sumie krótko, bo w
    ciągu dwóch tygodni było, ale na wymianę czekałam ponad 3 tygodnie. Ciekawa
    jestem, ile będę czekać na zwrot kasy. W sumie od jutra będę pisać do nich
    maila, bo zwrot już powinien dotrzeć.
    --
    thrillery medyczne na sprzedaż :) forum.gazeta.pl/forum/w,87436,90761985,112404469,thrillery_medyczne.html
  • ciociazlarada 13.06.10, 18:48
    Jestem raczej cierpliwa i przez trzy tygodnie grzecznie czekałam, tym bardziej,
    że ania.avocado pisała wiele razy jakie to mają braki kadrowe, problemy i co tylko.

    Ale po pierwsze, od małego rodzice uczyli mnie, że nie należy kłamać, a moje
    zamówienie widniało na stronie internetowej jako dostępne w 48 godzin... Po
    drugie, zostałam za nie skasowana natychmiast, a bardzo nie lubię udzielać
    pożyczek wbrew swojej woli.

    Bardzo fajnie ich staniki wyglądają i bardzo mi żal, że moja przygoda z Avocado
    skończyła się właściwie zanim się zaczęła. Trzymam kciuki za pomyślne
    rozwiązanie Twojego zwrotu!
  • yaga7 13.06.10, 22:42
    Dzięki!

    Ja mam nadzieję, że w końcu się doczekasz. Ale oczywiście to przegięcie :(
    --
    thrillery medyczne na sprzedaż :) forum.gazeta.pl/forum/w,87436,90761985,112404469,thrillery_medyczne.html
  • sbarazzina 13.06.10, 22:17
    Ehh, a właśnie miałam Cie prosić, żebyś opisała wrażenia, jak staniki leżą, bo masz zbliżony rozmiar do mojego. Mam nadzieję, że jednak dojdą :)
    Ja też bym musiała zamawiać z zagranicy, ale po Waszych przygodach chyba się nie zdecyduję...

    --
    tnij.org/staniki01
    ..::.kontakt na gazetowego.::..
  • ania.biulandia 13.06.10, 22:40
    To ja dodam od siebie, że zamawiałam 19 maja biustonosze dostępne w 48h i
    również czekałam, czekałam i czekałam... Około 7 czerwca dostałam maila, że
    zamówienie wysłano. 9 czerwca otrzymałam przesyłkę.
    Co z tego, że biustonosze piękne i wygodne, a nawet jeden pasuje jeśli pozostaje
    mi niesmak właśnie z powodu nieprofesjonalnego potraktowania terminu realizacji
    zamówienia?

    Ja również mam w sklepie towar z różną dostępnością i nie przekraczam opisanych
    terminów. Jeśli już wydarzy się coś wyjątkowego to od razu informuję klientkę o
    zaistniałym problemie.

    Myślałam, że przestrzeganie zasad/regulaminu to standard wymagany prze
    etykietę/netykietę i akceptowany przez wszystkich :(
    --
    Internetowy sklep z bielizną www.biulandia.pl
    Trójmiasto i okolice zapraszam do przymiarek na miejscu!
  • ciociazlarada 13.06.10, 23:37
    No to mogę tylko pogratulować i pozazdrościć. Zamawiałam dwa dni przed Tobą i
    ani widu, ani słychu. Zzieleniałam:)
  • ciociazlarada 13.06.10, 23:38
    Obiecuję, że opiszę kiedy/jeśli dostanę:)
  • ciociazlarada 15.06.10, 09:47
    Z przeprosinami, wyjasnieniem i propozycja rekompensaty. Okazalo sie, ze wyslali
    paczke, ale wrocila do nich z powodu nadania na zlym formularzu.
    Pisze, bo zrehabilitowali sie w moich oczach, pomylic sie rzecz ludzka. Szkoda,
    ze kuleje u nich troche komunikacja, nie robilabym rabanu na forum, gdyby
    napisali mi wczesniej co i jak:)

    Czekam z niecierpliwoscia na paczke, jak dostane staniki to podziele sie swoimi
    wrazeniami.
  • yaga7 15.06.10, 11:00
    No to przynajmniej masz wyjaśnienie :)

    Do mnie też wysłali maila z przeprosinami, jak się pożaliłam na Lobby, i to
    faktycznie jest miłe. Ale z drugiej strony gdyby mieli lepszą komunikację z
    klientkami, problemów byłoby znacznie mniej.

    Ja generalnie lubię te staniki i pewnie jak coś się trafi w przyszłości, to i
    tak kupię, najwyżej znów będę czekać przez miesiąc ;)
    --
    thrillery medyczne na sprzedaż :) forum.gazeta.pl/forum/w,87436,90761985,112404469,thrillery_medyczne.html

    Wracam z fotami :) yaga7.fotolog.pl/turcja---dwie-pocztowki,2080025,komentarze.html
  • confused.girl 15.06.10, 13:16
    Kupiłam stacjonarnie i całe szczęście, bo okazało się, że wiele staników Avocado
    (zwłaszcza kroje balkonetkowe) kiepsko na mnie leżały:( Weszłam z zamiarem kupna
    Orient Expressu (śliczny), ale Annick leżał zdecydowanie lepiej:) Pod biustem
    mam ok. 71cm, z Freyi noszę 65e, z Panache w większości modeli 65f jest na mnie
    dobre.

    Plusy:
    + wygląd - prosty, ale bardzo ładny model, dużo lepiej wygląda na biuście niż na
    wieszaku;)
    + ramiączka - w porónaniu z Freyą i Panache dość cienkie
    + kształt - ani noski ani kulki, ale bardzo ładny naturalny, lekko zaokrąglony
    kształt
    + niski mostek
    + fiszbiny - w porównaniu z freyowskimi są bardzo wygodne, po całym dniu
    noszenia odciskają się, ale nieznacznie
    + zabudowanie - trochę wyższy niż większość halfcupów, ale mi to akurat
    odpowiada - nie wystaje z dekoltów, ale nie jest też na granicy sutków. Bardzo
    podoba mi się ten ukośny szef zamiast pionowego i linia brzegu miseczki, która
    ładnie układa się na piersi. Dodam jeszcze, że na zdjęciu w internetowym butiku
    wygląda na dużo wyższy niż jest w rzeczywistości. Szkoda, że podobno maja
    zastąpić ten fason innym z pionowym szwem:(
    + obwód - słyszałam, że Avocado są bardzo ścisłe, ale ja ten ściśliwości nie
    zaobserwowałam. Natomiast obwód jest bardzo wygodny - nie czuję go przez cały
    dzień noszenia, zapinam się bez problemu, ale nic a nic nie podjeżdża, czyli
    obwód idealny;)
    + siateczka jest zdecydowanie przyjemniejsza niż w modelach arabelkowych Freyi

    Minusy:
    - podtrzymanie - nie wiem czy istnieje miękki halfcup, który podtrzymuje biust
    tak dobrze, jak balkonetki, więc chyba nie powinnam marudzić, ale przyzwyczajona
    do podtrzymania przy staniczkach Freyi, na początku dziwnie się czułam, jak
    podczas szybszego chodu biust delikatnie poruszał się razem ze mną. Ale pewnie
    przesadzam;) Nie jest to duży dyskomfort, ale jednak jakiś tam minus jest;)
    - cena - nie widzę w tym staniku nic, co rekompensowałoby jego cenę (175zł). W
    innych modelach są piękne hafty, ale tutaj jest tylko prosta siateczka.

    Podsumowując - bardzo ładny i wygodny stanik. Cena powinna być niższa, ale chyba
    skuszę się na jeszcze jeden kolor skoro mają wycofać ten krój z oferty.


    --
    Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
  • ciociazlarada 16.06.10, 19:47
    Przyszła dzisiaj do mnie tak długo wyczekiwana paczka z Avocado, to i uwieczniam
    swoje wrażenia dla potomności.

    Spodziewałam się szczerze mówiąc czegoś innego, bo niektóre modele Avocado zieją
    i epatują iście carskim przepychem, po zdjęciach Kasicy na Stanikomanii
    oczekiwałam czegoś w tym właśnie duchu. Tymczasem Saskia w rzeczywistości jest
    bardzo stonowana, ozdobna, ale kolory raczej przygaszone, wygląda bardzo
    elegancko i konserwatywnie.
    Obwodu nie zaliczyłabym do ścisłych. Fiszbiny są idealne, ale wcale nie takie
    wąskie jak się spodziewałam. Przyłożyłam dla porównania do CK Criss-Cross, w
    której byłam wykonywała bieg na pocztę i są identyczne! Zasadnicza różnica jest
    taka, że nie "lezą za obwodem", jak to ma miejsce w wielu stanikach. Fiszbinowo
    najbardziej podobne do Miss Mandalay, mojej ukochanej marki.
    Co do misek: mogę z dużą pewnością powiedzieć, że w tym akurat modelu (A) są
    sporawe. Jestem przed @ i zyskałam, zupełnie gratis w tym mcu, iście
    pneumatyczny efekt. Który w Saskii się zmieścił, z małym ale.
    No właśnie. Krój jest dla mnie dość zaskakujący, miski są raczej rozległe niż
    głębokie, zwłaszcza od mostka zaczynają się dość "płasko" i w tym jedynym
    miejscu Saskia trochę mnie plaskaci. Pewnie gdy biust trochę opadnie, ten efekt
    zniknie.
    Majtki rozmiar standardowy, bardzo ładne.

    Ogólnie:
    Na plus
    -bardzo starannie wykonana, trójwymiarowe różyczki rządzą;
    -nieprzeładowana i elegancka;
    -nietypowy dla mnie krój - zaokrągla biust, ale raczej go nie zbiera, mimo to
    efekt jest bardzo dobry;
    -super fiszbiny, nie rozciągają się po założeniu;
    -baaardzo miła w noszeniu, nic nie drapie, nic nie gryzie, obciera czy uwiera;
    -niskie boczki i raczej niska jak na balkonetkę, nie odcina rąk;

    Na minus
    -tył jest dość wiotki, obawiam się, że nie będzie trzymał, zresztą stanik nie
    należy do ścisłych;
    -materiał tyłu, zarówno majtek jak i stanika, jest zrobiony z delikatnie mówiąc
    mało atrakcyjnego, czarnego materiału, wygląda to średnio, zwłaszcza majtasy;
    -czas oczekiwania na przesyłkę.

  • alexis-z 20.06.10, 10:12
    Ja mam takie pytanie. Kiedy będzie nowa kolekcja? Czy wypada to na jesień?
  • avocado.ania 22.06.10, 21:12
    Nowa wejdzie teraz - na lato, lada dzień, ale na trochę dziwacznych zasadach:(
    Będzie dostępna na stronach przez 2-3 tygodnie, potem będzie przerwa, a później
    wróci - to ze względu na nasze okropne, pechowe przejścia w szwalni i zmiany,
    które będziemy wprowadzać w związku z kolejnymi kolekcjami, modelami oraz nową
    linią. Wiem, że to brzmi bezsensownie - ta przerwa - ale jest konieczna, żeby
    wyrównać opóźnienia i kolejne kolekcje wprowadzać na czas. Tymczasem w sklepach
    nowości będą się pojawiać sukcesywnie i oczywiście już w nich pozostaną, bez
    żadnych przerw. Mamy zaplanowaną osobną kolekcję na jesień i osobną na zimę,
    zimowa będzie korespondować z letnią, a jesienna to coś nowego;)
  • maith 18.07.10, 09:08
    avocado.ania napisała:

    > Nowa wejdzie teraz - na lato, lada dzień, ale na trochę dziwacznych
    zasadach:(
    > Będzie dostępna na stronach przez 2-3 tygodnie, potem będzie
    przerwa, a później
    > wróci

    Czekaj czekaj, czy to dlatego ten nowy fajny stanik z węzłem zniknął
    ze strony internetowej? Bo ja go właśnie chciałam pokazać koleżance,
    wchodzę na stronę, a tam ani widu ani słychu ;)

    Aniu, szwalnia to szwalnia, ale nie usuwajcie staników ze strony
    internetowej, tylko tak jak Bravissimo zaznaczcie, że dany model
    będzie "dostępny wkrótce" i już. Niech ludzie wiedzą, co mają do
    wyboru i na co ew. warto poczekać, szczególnie jakby mniej więcej
    było wiadomo ile.
    --
    'O motoryzacji i mody szkodliwości' Tym razem futurystycznie pół żartem, pół serio :)

    Kostiumy kąpielowe - część 3
  • confused.girl 28.07.10, 22:10
    No właśnie też się zdziwiłam, że ten fajny z supełkiem zniknął, a wszystkie inne
    nowości zostały dodane do działu Avocado Lingerie.
    A przy okazji chciałam się podpytać czy są już jakieś decyzje w sprawie
    jesiennej daphne czerwono-fuksjowej? Bo brązowo-niebieska wejdzie dopiero na
    zimę (grudzień? styczeń?) ?
    --
    Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
  • avocado.ania 03.08.10, 14:47
    Nina niedługo wróci na strony, razem z Palazzo i Albertine, których również w
    tej chwili nie ma stronie. Jak tylko będę wiedziała co i jak z Daphne, to dam
    znać - na razie nie mam jeszcze żadnych konkretów, chociaż oczywiście cały czas
    pracujemy nad nowościami:)
  • confused.girl 03.08.10, 15:04
    Dzięki za info :)
    To trzymam mocno kciuki, żeby jak najszybciej pojawiała się Daphne :D
    --
    Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
  • moon-land 20.06.10, 14:03
    A czy można prosić o uchylenie rąbka tajemnicy ws. nowej Daphne?
    Ania pisała o tym modelu w nowym kolorze na Stanikomanii kiedyś. A że Daphne
    cafe latte nosi mi się świetnie, to już marzę o kolejnej, w nowym odcieniu. I
    chciałabym ją sobie zwizualizować konkretniej. :-)
  • avocado.ania 22.06.10, 20:51
    Pewnie, że można:)
    Mam w sumie 8 wersji, z czego 4 bardzo mi się podobają, a zazwyczaj ładnie
    wychodzi jedna albo nawet żadna;)
    Z tych 4 jedna wejdzie na 100% na zimę - brąz z ciemnym niebieskim, ale nie
    chabrowym, tylko lekko zszarzałym. Oprócz tego brązu może wejść jeszcze jeden
    kolor w kolekcji zimowej. Moi faworyci to: latte z jasnoniebieskim - mnie się
    kojarzy bardzo angielsko: duckegg ze złotem lub jasnym szarym brązem. Niestety
    jest za blisko brązu z granatem, więc odpada, ale myślę, że ma wielkie szanse na
    lato. Oprócz tego śliwkowo-bordowy z jasnym brudnym różem - wygląda trochę
    nostalgicznie, przedwojennie - bardzo ślicznie. Ale bordowe ma być Creole
    (niestety jeszcze nie mam ostatecznej wersji, bo albo za bardzo wpada w śliwkę
    albo wychodzi takie typowe bordo, które nam się nie podoba:(, więc jeśli będzie
    za bardzo podobne, to odpadnie:(((
    Te dwie wersje są bardzo eleganckie, ta bordowo-różowa kojarzy mi się Henry
    Jamesem albo Edith Wharton. Ale jest jeszcze jedna i też ma szansę na jesień -
    czerwień z fuksją. Oj fajna, ale ZUPEŁNIE inaczej; to naprawdę niesamowite, jak
    bardzo kolor zmienia ten sam haft:)
  • confused.girl 22.06.10, 21:08
    Ojej, a ja sobie już do głowy nie wiem czemu wbiłam, że jak będzie brąz, to
    połączony z karmelowym haftem i taki śni mi się po nocach;) Trochę się
    rozczarowałam tym niebieskim, ale kto wie, może będzie to bardzo atrakcyjne
    zestawienie:) No i liczę, że śliwkowobordowy będzie bardziej śliwkowy niż
    bordowy;) Kiedy można się spodziewać jesiennej kolekcji w sklepach??? Już nie
    mogę się doczekać tych nowych odsłon Daphne:) Mam jeszcze pytanie co do starego
    modelu (latte) - w sklepie internetowym już w ogóle nie ma majtek, czy w
    stacjonarnych ostały się jeszcze jakieś s lub m?

    --
    Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
  • dorota_avocado 23.06.10, 11:02
    Mamy w Warszawie: S stringi i bokserki oraz M bokserki.
    Już poprosiłam dziewczyny, żeby poprawiły dostępność na stronie.
    To też jedna z przyczyn przerwy w sklepie internetowym :o)
  • confused.girl 24.06.10, 12:14
    Dziękuję za info:) A wiadomo już coś o fioletowym Annicku? Bo miał być chyba
    koło końca czerwca, a ja już doczekać się nie mogę ;)
    --
    Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
  • ciociazlarada 23.06.10, 18:34
    Zdecydowałam się dziś pójść na całość i zrobiłam mojej nowej Saskii mały mod:)
    Pisałam w swojej recenzji, że trochę plaskaciła mnie od strony mostka, gdy górka
    rozmiarowa minęła, niestety nie przestała. Wzięłam się na sposób i wyprułam, po
    czym wycięłam starannie elastyczną tasiemkę, którą wykończone były brzegi
    miseczek od spodu. Było to bardzo łatwe, tasiemka nie stanowiła integralnej
    części materiału misek. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania: Saskia
    leży jak namalowana! Mam nadzieję, że to nie wpłynie jakoś negatywnie na jej
    konstrukcję? Kształt biustu jest w każdym razie świetny, po tuningu daję śmiało
    10 na 10:)
  • irenka65f 24.08.10, 22:44
    Zainspirowała mnie twoja wypowiedź i zastanawiam się, czy w Creole mogłabym
    zrobić podobna operację. Większy (65H) był za duży (zdaniem ekspedientki) i
    troszkę za wysoki pod pachą (moim zdaniem), więc obawiałam się, że może obcierać
    podczas noszenia, a ten (65G) wyciska lekkie bułki, albo wjeżdża fiszbinami na
    piersi. I tak sobie myślę, że wycięcie tej gumeczki mogłoby pomóc w dopasowaniu,
    ale trochę się boję, że zniszczę nowy stanik. Czy Saskia ma podobnie wszytą
    gumeczkę jak Creole? Widziałaś może?
  • confused.girl 24.06.10, 12:17
    Na stronie butiku Avocado można pooglądać nowości jesiennie. Póki co czekam na
    nowe odsłony Daphne, chociaż Nina jest całkiem całkiem - podoba mi się ten
    supełek na mostku:) I super, że obniżyli cenę Annick.
    --
    Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
  • marysiawwa 25.06.10, 22:22
    Witam po raz pierwszy na forum:) podobnie jak wy jestem stałym klientem avocado:)jestem totalna maniaczką jeśli chodzi o ich bieliznę..jest boska:) biust w każdym staniczku leży rewelacyjnie..no może małym minusem są ramiączka jak dla mnie za dlugie alee.. gdy zakładam staniczek oglądam sie w lusterku...hmm..:)..juz nie moge się doczekac kiedy tylko będę miała mozliwości finasowe na zakup nowej bieliny...(zaszalalam z wakacjami i musze przeczekać) ale na pewno będe ja miec..:)piszecie że długo czekacie na paczki, ja nie mam z tym problemu od kilku miesięcy przezuciiłam sie ze sklepu w Wawie na sklep internetowy, dzwonie, pytam skladam zamowienie i zawsze wiem kiedy moge się spodziewac a jeśli czegos nie ma info otrzymuje natychmiast..a w sklepe.. nie lubie jak mnie ktos lekceważy jak wchodze do sklepu obsluga poinna przy mnie skakać a nie grzebac w komputerze..ale nie wazne..hmm..kusi mnie Mon Tresor..co myslicie o tym dziewczynki???ps:musze go mieć musze gzecznie poprosic męza..:)
  • ptysiowa_7 30.06.10, 22:19
    A czy mogłabyś nie pisać o osobach pracujących w sklepach, że mają
    koło ciebie "skakać"? Może to dla ciebie nieoczywiste, ale to też są
    ludzie i zasługują na szacunek.
    Ja na przykład nie lubię, jeśli ktoś od progu pyta, w czym pomóc, bo
    zazwyczaj chcę się najpierw rozejrzeć i dopiero znając asortyment i
    wiedząc, czy coś mi się podoba, pytam o konkretny model.
    Ale może nie powinnam się wypowiadać, bo nie jestem dziewczynką:)
  • alexis-z 01.07.10, 09:03
    ptysiowa_7 Rozumiem Ciebie że lubisz najpierw wejść do sklepu i popatrzeć na
    asortyment i później możne pani się zapytać czy pomóc w czymś. Ale
    sprzedawczynie mają trudny też żywot bo szefowie każą im jak ledwo klient
    wchodzi stawać i pytać się w czym pomóc. Tak są uczone.
    A propo Avocado kolekcji myślę kupić Albertine czarną ma fajną ozdobę takie
    frędzle i Palazzo karmel. Tresor też cudny ale trochę za drogi. Oczywiście dla
    mnie. Udane modele.
  • ptysiowa_7 01.07.10, 10:12
    Wiem, dlatego nie mam pretensji, po prostu uważam to za niecelowe,
    bo na od razu zadane pytanie "W czym pomóc?" odpowiadam "Na razie
    dziękuję", a za kilka minut jak już wiem, czego chcę, to wtedy
    dopiero ta pomoc byłaby mi potrzebna, ale zazwyczaj obsługa już jest
    zajęta czymś/kimś innym.
  • irenka65f 17.07.10, 20:39
    Mam ochotę na ten stanik. Czy ktoś go może ma? Jak wypada rozmiarowo i co z
    rozciągliwością. Noszę Creole 60H, chociaż w brytyjczykach zwykle 30, a ciasne
    to nawet 32. To moje Creole jest sprzed roku. Podobno teraz obwody są znacznie
    ciaśniejsze.
  • justinehh 03.08.10, 15:01
    Proszę bardzo

    35plus.blox.pl/2010/07/Kevlarowa-pajeczyna-w-karmelowej-mgle-czyli.html
    --
    <a rel="nofollow" href="http://www.fotonamigi.blox.pl">pstrykam</a>
    80/104
  • kryklu 29.08.10, 13:46
    Skuszona wieloma pozytywnymi recenzjami, postanowiłam wreszcie
    osobiście skonfrontować się ze słynnymi stanikami.
    Na pierwszy ogień zamówiłam Creole cafe latte. Na podstawie
    wskazówek w sklepie internetowym zdecydowałam się na rozmiar 65J
    (102-104/71).
    Po dogłębnej analizie recenzji na stronach okołolobbowych
    postanowiłam nie zaniżać tak bardzo obwodu i 3 dni później zamówiłam
    jeszcze Charlotte karmelową 70H.
    Po tygodniu od zamówienia (całkiem przyzwoity termin) dotarł Creole
    65J. CUDO. Tak pięknego stanika nie miałam jeszcze na sobie. Z
    rozmiarówki francuskich staników wypadam, a angielskie, łącznie ze
    śp R&P, czy Fauve to jednak niższa półka.
    Rewelacyjne materiały, staranne wykonanie, przemyślana konstrukcja,
    jedynie ramiączka wolałabym szersze, tak jak w starszych modelach
    Creole. Obwód ścisły, ale byłam w stanie zapiąć się nawet na
    najciaśniejsze haftki. Jednak zbyt naciągnięty obwód rozszerzał
    fiszbiny, powodując spłaszczanie odśrodkowe piersi i rozsuwanie ich
    na boki. Postanowiłam poczekać na Charlottę 70H, żeby sprawdzić, czy
    dobrze myślę. Ponieważ drugi stanik jakoś nie mógł dotrzeć,odesłałam
    Creole, rezygnując z możliwości bezpłatnej wymiany, nie wiedziałam
    na jaki rozmiar.
    Po trzech (!!!) tygodniach od zamówienia (dostępność 48-godzinna,
    hmmm...) dotarła przepiękna Charlotte 70H. Okazała się jeszcze
    ciaśniejsza niż Creole 65J. Mogłam ją zapiąć tylko na najluźniejsze
    haftki i było mi niewygodnie, bardziej niż w Creole. Spłaszczenie
    piersi jw. Odesłałam.
    No i jestem w punkcie wyjścia. Ciągle nie wiem jaki rozmiar Avocado
    byłby dla mnie dobry, za to uboższa od miesiąca o ok. 500 zł. Marzę
    o takich stanikach, ale nie mam pojęcia jak je dopasować. Przy takim
    tempie pracy sklepu pół roku mogłoby nie wystarczyć. Druga opcja to
    zamrożenie 2 tys. złp i zamówienie wielu potencjalnie pasujących
    rozmiarów. Trzecia opcja to wyprawa do sklepu stacjonarnego
    (najbliżej mi do Poznania), ale podejrzewam, że podobnie jak w
    sklepie internetowym, w stacjonarnym jest niewiele staników
    dostępnych od ręki. Szczerze mówiąc szkoda całego mojego dnia na
    daleką wyprawę w celu zmierzenia kilku staników, bez pewności, że
    choć jeden będzie pasował.
    I mam dosyć tłumaczenia mojemu mężowi, że Avocado to uczciwa firma,
    że czekanie 3 tygodnie na stanik dostępny w opcji 2-dniowej jest w
    porządku, że po 2 tygodniach od odesłania stanika, ciągle nie
    zwrócono pieniędzy jest ok. Wiem, czytałam regulamin, ale sama nie
    rozumiem dlaczego to tak długo trwa. Bielizna niewątpliwie jest
    luksusowa, natomiast zakupy zdecydowanie luksusowe nie są.
  • kryklu 29.08.10, 13:48
  • confused.girl 29.08.10, 14:08
    Też zauważyłam właśnie, że w stosunku do sklepów z uświadomionymi biustonoszami
    jestem dużo bardziej pobłażliwa niż dla innych internetowych. I szczerze mówiąc
    nie wiem dlaczego, zwłaszcza, że taka moja postawa nie znajduje zrozumienia w
    moim najbliższym środowisku. Chyba jednak przestanę;)
    A co do Avocado, byłam u nich w Warszawie, pełnej rozmiarówki nie było, ale
    trochę poprzymierzałam i ciężko mi było dobrać odpowiedni rozmiar. Co więcej
    jest on różny w zależności od kroju. Koniec końców wybrałam Annick, z którego
    jestem zadowolona, ale co ciekawe czarny ma mniejsze miski od fioletowego, który
    to zamówiłam już później bez przymierzania. Także osobiście jednak nie zdecyduję
    się na zakupy internetowe i poczekam jednak do następnej wizyty z Warszawie.
    A biustonosze są bardzo ładne i starannie wykonane. Bardzo żałuję, że nie mają
    sklepu stacjonarnego we Wrocławiu, bo wolałabym wydać pieniądze na ich staniki
    niż freyowe z krzywdzącymi mnie fiszbinami i ramiączkami-szelkami;)

    --
    Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
  • kryklu 29.08.10, 15:03
    Też bym chciała, żeby Avocado miało sklep we Wrocławiu :)
  • kryklu 29.08.10, 20:25
    Przez internet też bym chętnie kupowała. Ale żeby to nie trwało tak
    niemiłosiernie długo! Jeśli stanik dostępny w opcji 48-godzinnej, a
    takich jest niewiele, dociera do kupującego po trzech tygodniach, to
    jak długo trzeba czekać na stanik w opcji 30-dniowej???
    I skoro zamawiając stanik muszę się zalogować, dlaczego nie ma
    mojego konta w sklepie, gdzie mogłabym sprawdzić status zamówienia -
    do tego mnie przyzwyczaiły inne sklepy, z których zakupy docierają
    zresztą już po 2-4 dniach?
    Sklep internetowy Avocado informuje mejlem tylko o przyjęciu
    zamówienia - o tym klient przecież wie. Potem tylko głucha cisza.
    Bez sensu. Mam wrażenie w takiej sytuacji, że sklepowi nie zależy na
    klientach. W porządku, nie będę się narzucać :)
    Na pocieszenie kupiłam sobie effuniakowego puderka, mając jak zwykle
    pewność, że zostanie wysłany (właściwie już został) natychmiast po
    wpłynięciu zapłaty. I cierpliwie czekam, aż Ewa Michalak zacznie
    produkować miękkie staniki.
    Do Avocado wrócę, kiedy się dowiem, że sklep internetowy zacznie
    działać tak samo jak inne sklepy.
  • ciri1971 29.08.10, 20:46
    Kryklu, podpisuję się pod Twoimi refleksjami. Ja też trochę się zniechęciłam do Avocado.
    Najpierw napisałam maila z prośbą o poradę rozmiarową, bo wypadam między rozmiarami. Rozpieszczona przez Agugabi i panią Marysię z Peachfield spodziewałam się odpowiedzi najpóźniej następnego dnia, przyszła po 3 tygodniach. Ale tu nie mam pretensji, jakoś mogę to zrozumieć, chociaż poczułam się nieco zignorowana;)
    Zamówiłam Charlottę z dostępnością 48-godzinną, rzeczywiście poza mailem o przyjęciu zamówienia nie ma już później żadnej informacji ze strony sklepu. Czekałam tydzień, coraz bardziej zdziwiona. Po tygodniu napisałam maila z pytaniem o zamówienie i z informacją, że jeśli czas oczekiwania się wydłuża, to z zamówienia rezygnuję. Dostałam odpowiedź, wtedy już błyskawiczną, że w ten dzień wysyłają. Stanik dotarł, niestety musiałam go odesłać. I trochę się zaczęłam martwić, że na zwrot pieniędzy tyle się czeka:(
    Bardzo brakuje mi konta w sklepie i możliwości sprawdzania statutu zamówenia, szczególnie w sytuacji, kiedy wszystko tak się przedłuża. Przyzwyczaiłam się już do innego funkcjonowania sklepów internetowych.
    Planuję pocieszyć się jakąś jesienną maskaradką, albo nawet kilkoma:)
  • eponak 30.08.10, 14:38
    Takie traktowanie nie tylko w sklepie internetowym :) Nakłoniono mnie
    w Warszawie do zamówienia w sklepie stacjonarnym stanika, o którego
    miałam dopytywać bodajże po dwóch tygodniach. Dzwoniłam w tej sprawie
    ze dwa razy, byłam w sklepie (tak jak mi sugerowano, żeby wpadać i
    pytać) ze trzy razy, aż w końcu (po dwóch miesiącach od zamówienia)
    trafiłam na inną sprzedającą, która w niemiły sposób oświadczyła mi,
    ze nie powinnam była tego zamawiać, bo oni wtedy tego już nie
    produkowali (od dwóch tygodni) i nie mieli materiałów, a więc
    spełnienie mojej fanaberii (tj zamówienia, do którego mnie nakłoniono
    i zachęcono) było niemożliwe.

    I tak oto sklep stracił na zawsze klientkę, która mogła być mu wierna
    i zostawić tam małą fortunę, a także przyprowadzić inne osoby.
  • kryklu 30.08.10, 16:05
    Dzisiaj wpłynęły na moje konto pieniądze za stanik odesłany 13
    sierpnia. A zatem już w połowie września mogę się spodziewać zwrotu
    pieniędzy za stanik odesłany 26 sierpnia. Chyba powinnam się
    cieszyć...
  • yaga7 31.08.10, 13:26
    Kryklu, doskonale rozumiem.

    Sama miałam podobne przejścia, a kasę, którą zamroziłam w maju chyba, dostałam w
    lipcu - częściowo też z winy banku.

    I mam nadzieję, że sklep internetowy zacznie w końcu kiedyś sensownie działać,
    bo mam chrapkę na wiele innych avocadowych staników.
    --
    I znów nowe foty :) yaga7.fotolog.pl
    gothicdaisy.deviantart.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka