Dodaj do ulubionych

reakcja panów na obwisły biust

15.05.07, 18:07
jak wiadomo nasi panowie lubią duże cycuszki mniej nieco jednak lubią gdy są
one, jak często bywa w naszym przypadku, obwisłe;
takie jest prawo grawitacji i im większy biust tym większe ma prawo ulec
grwaitacji
mnie interesuje jednak nieco inna rzecz:
powiedzmy, że chodzicie z jakimś Panem, spotykacie się jakiś czas przychodzi
moment kiedy oboje macie ochotę na coś więcej, om wyobraża sobie że twój
biust jest cudowny, bo duży i (dzięki stanikowi) kształtny
jaka jest rekacja tego Pana gdy okazuje się ów biust po zdjęciu stanika
prezentuje się już nieco mniej apetycznie albo nawet dużo mniej apetycznie
choć pozostaje duży
czy spotkałyście sie z tamiki sytuacjami?
jaka była wówczas reakcja chłopaka/mężczyzny?
czy obawiacie się tego? przeszkadza Wam to nawiązywac kontakty?

Edytor zaawansowany
  • mariareis 15.05.07, 18:27
    O matko, to podstawowa blokada w moich kontaktach mężowsko-żoninych.
    --
    Nie zawsze trzeba mieć za drania
    Tego, co jest innego zdania
  • driadea 15.05.07, 18:37
    Na szczęście mój biust podoba się mojemu facetowi także bez odzienia (a facet
    nowy, świeżutki! :D)
    --
    Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
    prowadzi ciężki bój.
    /J.Watson/
  • maith 15.05.07, 18:58
    Nie wiem, skąd kobiety biorą sobie takie kompleksy.
    Bo zwykle jest tak, że to kobiety mają jakąś niezrozumiałą obsesję na punkcie
    obwisłości. Niektóre dziewczyny z małym biustem wierzą, że duży obwisa niemal od
    razu po urośnięciu ;) Tutaj z rzadka też pojawiają się osoby z dziwnymi,
    niezrozumiałymi obawami. Żadna jeszcze nie opisała negatywnej reakcji faceta na
    biust bez stanika, opisywane są raczej kobiece strachy na lachy :)
    I tak jak jeszcze jestem w stanie zrozumieć obawy dziewczyn z małym biustem
    noszących push-upy, jak piszą, że już im się coś takiego, czasem nie raz,
    przytrafiło. One opierają się na realnych doświadczeniach. Tak tu, wybaczcie,
    ale nie rozumiem.
  • nikitka84 15.05.07, 23:55
    A ja mysle, ze wogole wszelkie obawy sa nieuzasadnione. No bo owszem zdarzaja
    sie czasem jakies "chamy" ktorym to by i kolor brodawek mogl przeszkadzac, ale
    mysle, ze prawdopodobienstwo trafienia na takiego "chama" jest naprawde nikle,
    a jesli nie zamierzamy paradowac topless przed swiezo wyrwanym na imprezie
    facetem, to to prawdopodobienstwo spada do zera.
    --
    Biuscik moze byc maly, byleby rozumek byl duzy:)
  • maith 16.05.07, 00:21
    Oczywiście, że tak :) Aczkolwiek tak jak jestem jeszcze w stanie zrozumieć obawy
    kogoś, kogo to już kiedyś spotkało, albo komu ludzie nagadali, że ich spotkało,
    tak samoistnego wymyślania sobie powodów do kompleksów zupełnie na siłę już nie.
  • nikitka84 16.05.07, 00:46
    Ale taka natura kobiety niestety:P I kobiety czseto na wzajem wpedzaja siebie w
    kompleksy demonizujac odstepstaw od medialnego idealu. Przesadnie juz powiem,
    ze kobieta patrzac na kobiete zazwyczaj szuka jakiegos "defektu", mezczyzna
    patrzac na kobiete szuka czegos, czym by sie mogl zachwycic.
    A poza tym kto powiedzial, ze biust ma byc sterczacy, spotkalam nie raz w
    internecie wypowiedzi mezzczyzn, ktorzy wlasnie takie "obwisle" piersi
    preferowali. Zreszta, co juz zostalo powiedziane, jaki mezczyzna majac okazje
    napatrzec sie na piersi ukochanej kobiety w pelnej ich okazalosci zwracaly
    uwage na takie detale?
    --
    Biuscik moze byc maly, byleby rozumek byl duzy:)
  • carmelli 16.05.07, 00:51
    Pare lat temu w tv pokazywali oryginalna edycje programu Chce Byc Piekna (chyba
    holenderska). Trafila tam kobieta, ktora potwornie cierpiala z powodu obwislych
    piersi. Ona miala te piersi dosc male (nosila staniki A ale to akurat nie ma
    znaczenia) ale byly obwisle BARDZO i faktycznie wygladaly niedobrze.

    Do czego jednak zmierzam. Z powodu potwornych kompleksow ta pani nie sypiala ze
    swoim mezem, nie pokazywala mu sie bez kompletnego ubrania, nie pozwalala
    dotknac. W rezultacie zaczely sie problemy malzenskie, bo ona starala sie tego
    czlowieka w ogole nie zauwazac i omijac szerokim lukiem.

    Kiedy dostala informacje z programu, ze sie zakwalifikowala to cala rodzina
    ryczala za szczescia a najbardziej maz. Dlaczego maz?? Bo strasznie ja kochal i
    potwornie tesknil, nie mogl jej tej milosci okazac, bo ona odrzucala wszystkie
    jego proby nawet przytulenia....

    I wiecie co sie okazalo? Ze jemu bylo praktycznie wszystko jedna czy jej te
    piersi wisza do pepka, kolan, czy tez wcale ich nie ma, bo on po prostu kochal
    ja jako czlowieka!!

    Kiedy kobieta wrocila z operacji (zrobione gustowne i bardzo zgrabne B) oboje
    zaczeli byc znow szczesliwi, ale nie dlatego, ze ona miala ladne piersi, tylko
    dlatego, ze odzyskala wiare we wlasna seksualnosc! Problem tkwi w glowie, nie w
    zwisie!

    I ja tak sobie marze, ze kiedys poznam faceta, ktory mnie bedzie kochal dla
    mnie, po prostu:)) I zostanie ze mna bez wzgledu na cellulit, zwisy czy
    zmarszczki...
  • onyx.4 10.06.07, 20:46
    Pięknie napisałaś...
    Mój prof.z filozofii mawiał:"Lepiej się śmiać i mieć zmarszczki niż się nie
    śmiać i też mieć zmarszczki.."
    To samo dotyczy biustu grawitacji nie unikniemy więc żyjmy PEŁNĄ PIERSIĄ!
  • rennya 17.05.07, 16:21
    moja brzydsza połowa, jak zobaczy mnie bez stanika, to reaguje jak kot na widok
    psa - czyli jeży mu się sierść i prycha:P:P:P
    --
    Obcy oswojony czyli Glutówka
    Surykatka nasza
  • maith 17.05.07, 22:07
    Ja wiem, że to nie jest forum a la "czemu warto zmienić faceta" ale kochający
    mężczyzna uwielbia ciało swojej kobiety nawet kiedy ona się starzeje, ma
    zmarszczki, albo kiedy amputują jej pierś. Bo to po prostu jest... ONA.
    Dlatego dziewczyny mają rację - w takiej sytuacji coś jest ewidentnie nie tak z
    facetem.
  • maith 17.05.07, 22:59
    No nie, właśnie widziałam Twój biust w galerii, owszem ubrany, ale staniki mają
    swoje ograniczenia, więc jakby był naprawdę obwisły, to to by przecież było widać.
    Masz naprawdę fantastyczny biust i w życiu nie zrozumiem, jak Twój facet może
    tak reagować.
  • butters77 18.05.07, 09:57
    zarówno z pierwszego, jak i z drugiego postu.
  • rennya 10.06.07, 18:06
    ze mam ok biust???

    no to zaskoczenie...

    A - to jego jezenie sie to chyba bardziej z przekory bo o rozwodzie nie
    mowi:):):)
    --
    Obcy oswojony czyli Glutówka
    Surykatka nasza
  • carmelli 15.05.07, 19:08
    Jeszcze NIGDY, ZADEN facet nie narzekal:)) Wrecz przeciwnie, byli zachwyceni:)

    A musze przyznac, ze jestem z tej kategorii marudnych i niezbyt pewnych siebie
    kobiet, ktore beznadziejnie reaguja na komplementy. Przyklad??

    Calkiem niedawno w "sytuacji ekhem" uslyszalam, ze mam piekne cialo. I co
    odpowiedzialam? "No przestan, jest ciemno a ty nie masz okularow"!!

    Samej sobie powinnam za taki tekst walnac, prawda?:))

    Wracajac do tematu, nie mam pojecia jak obalic mit o jakiejs strasznej
    obwislosci duzych biustow. Moj wyglada naturalnie i lepiej moglby wygladac chyba
    tylko jakby byl silikonowy, ale do takich staram sie nie porownywac:)))
  • maith 15.05.07, 19:25
    A w praktyce, mój małż jest nieodmiennie zachwycony :)
    Staniki noszę już w tej chwili, jak wiecie hehe;) znakomite (norma u
    stanikomaniaczek w stadium zaawansowanym ;) a zatem mój biust po prostu musi w
    tych stanikach przybierać lepszy kształt niż bez. I co? I nic. Staniki są
    oczywiście fajne, ale nie ma takiego stanika, w którym mój biust podobałby się
    mojemu kochaniu bardziej niż saute :) Gadanie o obwisłości mogę sobie odpuścić.
    Skoro kiedy przebieram się w pośpiechu, to muszę uważać, żeby mu się z gołym
    biustem na widok nie napatoczyć, bo wtedy to już na 100% się spóźnię ;)

    Jest jasne, że faceci naprawdę nie oczekują od kobiet silikonów, a duże biusty
    wcale nie są "z natury obwisłe". To że nie przypominają tego... no... co to jest
    to żółte o smaku ogórka ;) to akurat nie problem.
    Zresztą duże biusty są pełne, zatem nawet jeśli trochę opadną, to to wcale nie
    wygląda źle, bo nie mają szans, nigdy, przypominać jamniczych uszu.
  • origami_21 15.05.07, 19:38
    maith napisała:

    > A w praktyce, mój małż jest nieodmiennie zachwycony :)
    > Staniki noszę już w tej chwili, jak wiecie hehe;) znakomite (norma u
    > stanikomaniaczek w stadium zaawansowanym ;) a zatem mój biust po prostu musi w
    > tych stanikach przybierać lepszy kształt niż bez. I co? I nic. Staniki są
    > oczywiście fajne, ale nie ma takiego stanika, w którym mój biust podobałby się
    > mojemu kochaniu bardziej niż saute :) Gadanie o obwisłości mogę sobie
    odpuścić.
    > Skoro kiedy przebieram się w pośpiechu, to muszę uważać, żeby mu się z gołym
    > biustem na widok nie napatoczyć, bo wtedy to już na 100% się spóźnię ;)

    Wyjęłaś mi to z ust, z każdym słowem zgadzam się w 1000%!!!


    --
    Jeżeli nie wiesz co czynisz, rób to w sposób elegancki.
  • kasiamat00 15.05.07, 20:00
    W jakimś głupim czasopiśmie dla kobiet (Glamour? Cosmo?) był kiedyś rewelacyjny
    tekst odnośnie takich problemów (podobno autentyk jakiegoś faceta). W skrócie:
    jeśli jesteś z facetem od jakiegoś czasu, znajomość zapowiada się poważnie i
    lądujecie w łóżku to możesz być pewna, że on już wiele razy dokładnie wyobraził
    sobie każdy kawałek Twojego ciała i niezależnie od tego, jaki jest naprawdę,
    możliwość obejrzenia go nie tylko oczami wyobraźni będzie dla niego
    wystarczająco podniecająca, aby nie zwrócił uwagi na takie bzdury jak obwisłość,
    cellulit, rozstępy itp. No chyba, że sama mu na to zwrócisz uwagę :)

    Z drugiej strony - cholera, faceci też się stresują swoim wyglądem. Czy
    zwróciłabyś uwagę, no nie wiem, na lekki (albo i nie) brzuszek faceta, który
    zawrócił Ci w głowie i z którym akurat pierwszy raz wylądowałaś w łóżku?! A
    nawet jeśli, to co, skomentowałabyś to, wpłynęłoby to jakoś na "ciąg dalszy"?!
    Czy po prostu przeszłabyś nad tym do porządku dziennego? Bo ja, szczerze mówiąc,
    chyba bym tego nawet nie zarejestrowała.

    Rozumiem, że można mieć kompleksy (sama mam, a mojemu ciału i figurze daleko do
    doskonałości), ale, na litość Boską, takie rzeczy zostawia się za drzwiami
    sypialni. A jak się ma jakiekolwiek wątpliwości co do reakcji drugiej osoby na
    nasz wygląd, to należy się jeszcze raz zastanowić, czy rzeczywiście chce się z
    nią iść do łóżka. Dla kogoś, kto jest w Tobie zakochany, Twoje ciało zawsze
    będzie najpiękniejsze ;)

    --
    "Stat rosa pristina nomine, nomina nuda tenemus"
  • chocochoco 15.05.07, 20:29
    Panowie nie zwracają uwagi na takie szczegóły. Jak mężczyzna jest w miarę
    inteligentny to zdaje sobie sprawę, że naturaly duży biust nie będzie sterczał
    jak silikonowy!! O kompleksach nie powinno się myslec w sypialni, bo są w
    stanie popsuc nawet najlepszą atmosferę!! Ja mam straszne rozstępy, trochę
    celulitu , a mój ukochany i tak wielbi mnie jakbym była boginią:-). Mężczyzna
    to też człowiek, nie zależy mu tylko na superciele, ale na kobiecie jako
    całości.
  • mary_lu 15.05.07, 21:33
    O matko, znów ktoś wymyślił, że duże biusty zazwyczaj są obwisłe. Kurka,
    zazwyczaj nie są, przynajmniej aż do późnej starości, gdy straeńkie babinki
    wysychają i kurczą się (a wtedy ich biusty też, również te maleńkie i wszystkie
    robią się maleńkie, ale chyba nie martwimy się o życie seksualne babinek?)

    Ja największe kompleksy miałam w wieku 16-20 lat, gdy moje ciało się rozwijało,
    a ciągle rosnący biust wyglądał niemal jak silikonowy (i wogóle laska wtedy
    byłam, a bałam się rozebrać przed facetem). Po kilku ostrych chudnięciach i
    tyciach nie sterczy już jak napompowany, ale dopiero teraz w pełni potrafię
    docenić go - i wiem, że mam piękny, naturalny biust. A faceci (którzy mieli
    zaszczyt go zobaczyć :)) mieli tak zachwycony wyraz twarzy, że postanowiłam te
    wspomnienia zachować do późnej starości :D

    Mój mąż jest od kilku lat wiernym fanem moich krągłości, choć też już należy do
    pokolenia wychowanego na zdjęciach silikonowo-fotoszopowych.

    NIGDY nie spotkałam się z inną niż bardzo pozytywną reakcją faceta na mój
    biust :D Skąd wogóle pomysły, że mogłaby być inna???
  • kasica_k 15.05.07, 22:49
    tomalka11 napisała:
    > jaka jest rekacja tego Pana gdy okazuje się ów biust po zdjęciu stanika
    > prezentuje się już nieco mniej apetycznie albo nawet dużo mniej apetycznie
    > choć pozostaje duży

    Prezentuje sie troche inaczej, ale nie mniej apetycznie. Po pierwsze popieram
    to, co juz napisaly poprzedniczki - ze to nie jest istotny szczegol w sprawach
    sypialnianych, a panowie nie zglaszaja zastrzezen :)

    A po drugie, jesli juz skupimy sie na samej estetyce, to moim zdaniem
    duze biusty maja to do siebie, ze nago prezentuja sie z reguly lepiej niz pod
    ubraniem i w zle dobranym staniku lub w ogole bez stanika. Staniki nie sa
    potrzebne po to, zeby biust wygladal lepiej w ogole, tylko zeby wygladal lepiej
    _w ubraniu_ - ubrana sylwetka nabiera innych proporcji, po prostu wyglada
    inaczej. Po to nam sa potrzebne te wszystkie podtrzymania i zebrania do srodka.
    Bo bez ubrania wiekszy biuscik z reguly broni sie sam :)

    --
    Stanikomania!
  • ximim 16.05.07, 09:28
    Oj faktycznie główny problem jest w kobiecej głowie. Kochajacy mężczyzna, biust
    swojej kobiety (bardziej czy mniej obwisły) w sytuacji sam na sam zawsze uzna
    za najpiękniejszy i najbardziej godny pożądania. Jeśli jednak facet przestaje
    tak uważać to zaczęłabym się zastanawiać nie nad kondycja biustu ale nad
    kondycją związku.
  • metalowiec77 16.05.07, 16:50
    generalnie obaw nie żywiłabym nawet wobec nowo zapoznanego faceta, nawet nie
    wyobrażam sobie, że mógłby źle zareagować! Chociaż szczerze mówiąc, w
    przeszłości oczywiscie takie obawy miałam, ale byłam głupia;)
    natomiast co do preferncji naszych mężów/partnerów, to hmm... chyba nie
    przyłączę się do chóru dziewczyn. Mój zdecydowanie w sytuacjach alkowianych
    woli mnie w staniku niż bez z tej prostej przyczyny właśnie, że woli piersi
    wywindowane, duże i wszechobecne, że tak się wyrażę;) Czyli zastrzeżeń co do
    ich jędrności nie ma (choć one jędrne to nie są), ale do obwisłości chyba tak
    (tzn, nie uważa ich za obwisłe tylko za naturalne, ale woli wersję ulepszoną).
    Dlatego kończy się na wywijaniu w różne strony moich staników.
    Sama nie wiem co o tym sądzić, pozbyłam się już kompleksów dot. biustu, w tej
    sytuacji mogę się tylko nabawić takiego, że chciałąbym żeby był większy;) No
    ale nie mogę mieć pretensji do faceta, że woli takie a nie inne piersi.
    podsumowując: mimo całkowitej akceptacji z jego strony, w sprawach łóżkowych
    mój biust jest wspaniały ale w staniku.
  • takajakwszystkie 16.05.07, 16:51
    a moj facet traktuje nawet najpiekniejszy stanik jak zlo konieczne i zawsze,
    ale absolutnie zawsze stara sie mnie go pozbawic =) To pewnie oznacza, ze woli
    mój moze-i-niesterczacy-jak-rakiety-biust:]
  • pracus5 16.05.07, 19:00
    a ja tam się nie zgadzam - sa przeciez prawdziwe nieszczęscia tak jak na
    przykład tu:

    voila.pl/8nu63/

    przeciez to odstraszy nawet najbardziej wyrozumialego i/lub mającego wszystko
    gdzies gościa
  • carmelli 16.05.07, 19:22
    Czy ja wiem? Ja tu jakiejs szczegolnej tragedii nie widze. Fakt, biust jest duzy
    i w gruszkowym ksztalcie ale naprawde zle by bylo gdyby byl "podeschniety" i
    wisial jak na filmach o murzynskich plemionach z serii National Geographic.

    Wydaje mi sie, ze ten bust potrzebuje bardzo delikatnych masazy, nacierania
    ujedrniajacymi kremami oraz idealnie dobranego stanika! Ale to jak kazdy.

    Zdjecie nie zacheca, dodatkowo wyglada na robione komorka w niebieskawym
    swietle, jestem pewna, ze jest jak najbardziej do zaakceptowania przez
    kochajacego faceta. A chyba tylko o takich mowimy, prawda? Reszcie nie warto
    pokazywac swoich skarbow;)))
  • maheda 16.05.07, 20:15
    Przepraszam, ale chyba nie widziałaś prawdziwych nieszczęść...
    prawdziwe nieszczęścia to choroby biustu, jak wspominane już tu na forum piersi,
    których nazwa kształtu brzmi w j. angielskim "tuberous breasts". Możesz poszukać
    w necie - to jest dopiero nieszczęście.
    A te piersi, które pokazałaś, są zdeformowane złymi stanikami (ta odciśnięta
    koronka jest charakterystyczna przy stanikach ze zbyt dużym obwodem, bo biust
    wtedy wisi na ramiączkach, więc wisi na wiszących miseczkach, które się
    odciskają na skórze. Wiem, bo sama jakiś czas temu miałam taki biust, jest
    jeszcze ważyłam odpowiednio więcej. W porównaniu do tej kobiety miałam jeszcze
    gorszy, bo nie trzymał kształtu, tylko był rozlany pod pachami, ze względu na
    wagę. A i tak mój mąż uważał, że mam piękny i pociągający biust.

    Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni ;)

    --
    Biusty nie kończą sięna D
  • nikitka84 16.05.07, 21:46
    Jakby biust mialy odstraszyc jakiegos goscia, to i tak problem bylby w gosciu a
    nie w piersiach. A prawdziwe nieszczescie to nie miec reki, nie miec nogi, albo
    sie z magac z jakas ciezka choroba.

    Pozatym zdjecie jest beznadziejne i biust ten na tle calej kobiecej sylwetki
    komponowalby sie zdecydowanie lepiej.
    --
    Biuscik moze byc maly, byleby rozumek byl duzy:)
  • kasiamat00 16.05.07, 22:13
    > Jakby biust mialy odstraszyc jakiegos goscia, to i tak problem bylby w gosciu
    > a nie w piersiach.

    Jakby biust miał odstraszyć jakiegoś gościa, to niech taki łepek spada na drzewo
    jak najszybciej. Nie wiem, może odstraszam debili (niechcący chyba również tych
    normalnych trochę też :), ale jakoś sobie nie potrafię wyobrazić takiej
    sytuacji. Że co, ludzie idą do łóżka i jedno zaczyna komentować (negatywnie)
    wygląd drugiego?!

    --
    "Stat rosa pristina nomine, nomina nuda tenemus"
  • popea1 16.05.07, 20:25
    Na dobry poczatek seksu warto poszukać partnera który akceptuje kobietę z jej
    wadami i zaletami - nawet, jesli jedną z tych wad jest obwisły biust.

    --
    Moim obowiązkiem jest to, że z zasady nic nie robię.
    www.lasso.pl - oceniaj i komentuj aukcje internetowe
  • biustoholik 26.07.07, 14:00
    Czy mogę...?
  • silie 26.07.07, 14:34
    Zdecydowanie potwierdzam, że to nasze imaginacje przeważnie:(
    Mojemu mężczyźnie też podoba sie mój biust dużo bardziej bez stanika, bieliznę
    owszem skomplementuje, ale zaraz zrywa:D
    Na moje JAKŻE GŁUPIE teksty, że chciałabym, żeby on wyglądał inaczej, żeby miał
    taki to a taki kształt, żeby nie kierował się w stronę stóp, mój M
    odpowiada: "słuchaj, masz piersi, a nie 'wypustki', w związku z czym grawitacja
    działa czy chcesz czy nie.Ale tylko ty widzisz w tym jakiś problem. Dla mnie są
    fantastyczne."
    Zresztą nie musi mi tego mówić, bo wiem, że naprawdę tak myśli, mimo, że kształ
    naprawdę kiepski, że asymetria, itd. Nie sądzę,żeby pożerał go wzrokiem,
    dotykał kiedy tylko przechodzę i zachwycał się werbalnie dlatego, że tak
    wypada.
    Ostatnio podczas 'wygłupów' byłam nad nim pochylona, on zachwycony widokiem, a
    ja wypalam: 'no wiesz co, przecież teraz wyglądają jak wymiona!".
    No zbeształ mnie na maksa, nastrój prawie prysł, bo usiłuję mu wmawiać jakies
    bzdury.

    Co w nas takiego jest, że tak robimy? Mimo PEŁNEJ akceptacji ze strony
    partnerów? Myślę sobie, że niestety duża w tym zasługa atakujących nas reklam,
    przykładów operacji ze zdjęciami przed i po i takich programów jak "Chcę byc
    piekna".Wdzimy co mamy, a chcemy mieć to co mają te kobiety.
    Szkoda czasu, pieniędzy, bólu.Zwłaszcza, że nie ma żadnego efektu, że nasz
    partner będzie zachwycony tak jak my...

    s.
    --
    "Non est bonum esse hominem solum"
  • dadaczka 26.07.07, 16:44
    ;-)

    mój biust po ciążach i wykarmieniu dwójki dzieci niewątpliwie przemieścił się w
    niższe rejony. Ja tam go lubię i akceptuję, uważam, że ma ładny kształt, ale
    kiedyś krawcowa mnie pogoniła, żebym zmieniła biustonosz, bo to, że coś nie tak
    z sukienką, to nie kwestia sukienki, tylko biustu w nieodpowiednim miejscu ;-)
    Od tego czasu po prostu zwróciłam uwagę na to, gdzie mój biust się lokuje i
    jednak wolę jak jest wyżej niż w naturalnej pozycji.

    Jakiś czas temu rozmawiałam ze znanym i docenianym chirugiem-plastykiem
    (generalnie na inny temat, ale oczywiście nie wytrzymałam i spytałam o biust).
    Zasugerował podniesienie o 6 cm (ufff) - jednak te blizny, ból itp mnie nie
    przekonują, wolę kusidełka, więc nie skorzystałam. Skorzystałam jednak z usług
    masażysty poleconego przez tegoż chirurga (nie z powodu biustu, biustu nie
    masował, no ale mógł go ocenić przy okazji "naocznie" ;-)) i tak przy
    pogawędkach na tematy związane z zabiegami chirurgii plastycznej (w których się
    chłopak orientuje, bo robi po nich masaże) zeszliśmy na temat biustu.
    Wspomniałam, że dr mi sugerował podniesienie - na co masażysta popatrzył na
    mnie ze szczerym zdziwieniem - a po co??? Przecież biust ma pani bardzo w
    porządku! :-)))

    No i to własnie tak mężczyźni reagują na "obwisłe" biusty :-)

    Ale mam koleżankę, która miała taki kompleks z powodu obwisłości (przy podobnym
    do mnie rozmiarze), że się zoperowała (podniesienie biustu - przez tegoż
    własnie wspomnianego na początku lekarza). Obiektywnie rzecz biorąc wygląda
    lepiej i co najważniejsze ona sama się znacznie lepiej czuje - a to chyba
    połowa sukcesu.
    --
    :D/D:
    wreszcie wolna
  • kingapaulina 27.07.07, 10:36
    Tomalko11, dziewczyny mają rację, jesli partner kocha, to obwisłość(najczęściej
    wymyślona przez kobietę) biustu nie ma znaczenia. Jeśli krytykuje, to czas
    zastanowić się nad takim związkiem.
    Od siebie dodam, że i tak najważniejsze jest zdrowie: moja mama dwa razy miała
    usuwane z piersi guzki,a niedawno byłam na pobrzebie mamy przyjaciela, którą
    nowotwór piersi "zeżarł" w ciągu roku, i myślę, że jej mąż wolałby, żeby miała
    ona biust nawet do pasa, byleby tylko żyła i była przy nim:(
  • clementine_kruczynski 29.07.07, 11:53

    "Wiec z punktu, mając na uwadze,
    że ewentualna krytyka może być...
    tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było...
    tylko aplauz i zaakceptowanie(...)"

    Znaczy: starannie selekcjonować partnerów. (Tak samo jak dobierać biustonosze.
    Duży biust to takie przekleństwo - błogosławieństwo.)

    Nigdy się z negatywną reakcją na biust ani żadną inną część ciała, która moja
    jest, nie spotkałam i nie ręczę za siebie gdybym miała się kiedykolwiek
    spotkać.

    A swoją drogą - czy Wy kiedykolwiek komentujecie wygląd Waszych partnerów w
    sytuacji intymnej? Bez przesady, to są jakieś bardzo niskie loty, dobry
    kochanek/ kochanka ma ciekawsze rzeczy wtedy na głowie.
    --
    nigdy nie będzie takiego lata
  • domin0024 23.09.19, 04:06
    Hej to moze powiem cos z drugiej strony (jako facet) otoz nie wiem czy mam problem z glowa czy to jest normalne, ale mnie sie podoba obwisly biust. Nic nie jest perfekcyjne (tez w moim wydaniu) ale sie do tego przyzwyczailem i mosze z tym zyc :)
    Trzeba sie akceptowac takim jak nas natura stworzyla a nie patrzec na innych. Duze i obwisle piersi sa najlepsze aczkolwiek nigdy nie mialem okazji doswiadczyc tego. Wiec moje drogie panie cieszcie sie co macie i nie bojcie sie tego uzyc :) pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka