JAKIE TRIKI STOSUJEMY, ŻEBY UKRYĆ PRZED SOBĄ, ŻE STANIK NIE PASUJE?
(bo np. podoba nam się jego kolor;)
- nakładamy stanik na tylko na wierzchołki piersi, nie wsuwając piersi do
środka; zakładamy go nie jak biustonosz, a jak "zasłaniacz" - tą metodą część
piersi rozjeżdża się na boki i na pierwszy rzut oka nie widać, że miseczki są za
małe
- garbimy się, żeby nie było widać "bułek" nad górną krawędzią miseczki
- nie wykonujemy żadnych gwałtownych ruchów, podświadomie wiedząc, że wtedy nasz
biust mógłby zmienić pozycję i błyskawicznie zdemaskować za szeroki obwód (w
efekcie potem musimy co chwila poprawiać ułożenie biustu w staniku),
- nie podciągamy ramiączek, ponieważ po ich podciągnięciu pokazałyby się "bułki"
i byłoby widać, o ile za małe są miseczki.
Nie rób tego nigdy więcej. Już nie musisz zaopatrywać się w kiepskich sklepikach
- masz do dyspozycji piękne biustonosze z miseczkami do K. Nie przenoś zatem
tych dziwnych przyzwyczajeń na mierzenie staników, które mogą Ci naprawdę pasować.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.