Dodaj do ulubionych

Naturalna metoda zmniejszenia biustu

20.06.07, 19:46
Zupełnym przypadkiem padłam ofiarą naturalnej metody zmniejszenia :). Może
komuś sie przyda opis tegoż :)

Akurat nie należałam do grupy chcącej cokolwiek zmieniać w rozmiarze - 70E to
nie jest biust, z którego chciałoby się cokolwiek zminiejszyć ;). A jednak
rozmiar poleciał mi o miskę co najmniej, a podejrzewam, że nawet koło dwóch.
Poleciał, po czym wrócił do swojego rozmiaru, stąd mam dowody na słuszność
teorii :)

W ubiegłym roku w kwietniu zaczęłam chodzić do klubu sportowego, 3 razy w
tygodniu. Spodziewałam się wszystkiego - poprawy kondycji, zrzucenia brzucha
itp, ale nie zmniejszenia gabarytów. Biust z zasady był u mnie tą częścią
ciała, której nic nie ruszało, diety ani inne takie. Po gdzieś pół roku
schudłam, ale schudł też, chyba pierwszy raz, biust. Zrobił się ewidentnie
mniejszy. W grudniu trafiłam na forum, z przymaławego 75D przeszłam na 70E/F,
ale nasze, polskie. Staniki z Avocado, Dali i Malinez były ok, z takim
przyjemnym luzem nawet.
Pod koniec lutego wyleciałam do Etiopi, tam miałam wypadek samochodowy.
Pomijając wszystko inne: trzy i pół miesiąca bez sportu. W Avocadowskie E nie
wchodzę, tak samo z Dalią itp. Mój ulubiony Gossard bułkuje, dobre są Freye i
inne Fantasie. Tak, jakby cała ta tkanka tłuszczowa znów wróciła na miejsce.

Jeżeli więc któraś z Was naprawdę chce zmniejszyć biust, bardzo, bardzo
polecam określone sporty. W moim wypadku był to cały program, ustalany z
trenerem, ale myślę, głównie na podstawie zakwasów i tego, że już mniej więcej
czuję, co mi pracuje kiedy, że na biust głównie wpływ mają:
*pompki (prawie każde z zajęć, na które chodzę, ma je w planie),
*wyciskanie na ławeczce (BodyPump - to z tych australijskich programów fitness
Les Milles , nie wiem, czy są dostępne w Polsce, ale w większości miejsc tak -
są bardzo popularne) - to najbardziej, przekonałam się, że moge mieć zakwasy w
okolicy biustu,
*określone ćwiczenia na maszynach (na klatkę),
*machanie kilogramowymi ciężarkami na wysokości klatki,
*BodyCombat - taka fitnessowa kombinacja sztuk walki, gdzie pracują ręce i
plecy, i podejrzewam, że mięśnie klatki też.

Dziewczyna mojego brata, po kilku miesiącach chodzenia na siłownię, skarży się
na utratę jednego rozmiaru - i to nie wiedząc o moich doświadczeniach, więc
myślę, że można pokusić się o pewną generalizację.

--
proznosc.blox.pl
Edytor zaawansowany
  • turzyca 20.06.07, 20:36
    To logicznie pasuje do spostrzezenia, ze jesli kobieta ma asymetryczne piersi,
    to mniejsza jest zazwyczaj ta po stronie reki czynnej.


    Ale jedno zastrzezenie. Istnieje ryzyko, ze sport zwiekszy obwod - przez
    rozbudowe miesni grzbietowych przede wszystkim.
  • kasica_k 20.06.07, 23:00
    turzyca napisała:
    > To logicznie pasuje do spostrzezenia, ze jesli kobieta ma asymetryczne piersi,
    > to mniejsza jest zazwyczaj ta po stronie reki czynnej.

    To ja jestem kontrprzyklad. Mam wieksza prawa piers, wszystko robie prawa reka.

    > Ale jedno zastrzezenie. Istnieje ryzyko, ze sport zwiekszy obwod - przez
    > rozbudowe miesni grzbietowych przede wszystkim.

    O, to ja sie chyba na to zalapalam. Na studenckim wf-ie zawsze bylam najlepsza w
    "grzbiecikach" (gorzej z brzuszkami). No i mam dojmujace wrazenie, ze pod tym
    tluszczem na grzbiecie mam jeszcze cos oprocz i tak szerokich żeber :)

    --
    Stanikomania!
    Biuściaste
  • joannea 04.07.07, 22:56
    urzyca napisała:
    > Ale jedno zastrzezenie. Istnieje ryzyko, ze sport zwiekszy obwod - przez
    > rozbudowe miesni grzbietowych przede wszystkim.

    Szanse na aż takie rozwinięcie mięśni są, wg trenerów w moim klubie, zerowe. Też
    się zastanawiałam nad tym, kiedy chodziłam na spinning (rowerki), ale i trener,
    i fizjoterapeuta powiedzieli, że nie ma się o co martwić, i że nie sposób
    dorobić się rozbudowanych "udek".

    Z tego, co zrozumiałam, zasada jest taka, że, o ile przy klacie na przykład
    będzie się używać małych obciążeń i w szybkich seriach, to mięśnie będą pchnięte
    nie tyle do rozbudowy, co do spalania tłuszczu - a przy biuście siłą rzeczy
    oznacza to zjechanie z obwodu. Jedna z trenerek polecała mi wręcz używanie tylko
    1kg ciężarków, by właśnie wzmocnić, a nie rozbudowywać mięśnie (i tak robiłam).
    Podobnie przy wyciskaniu na ławeczce, nie brać więcej (przy moich warunkach),
    niż 5 kg na sztangę, ale dynamicznie machać łapkami ;). Przypuszczam, że to samo
    odnosi się do maszyn.

    Według ludzi, z którymi trenuję, nie ma siły, żeby schudnąć tylko dzięki
    ćwiczeniom aerobowym (nie zmieniając diety). Wydawało mi się, że jak poskaczę na
    aerobiku 45 minut, zacznę spalać tkankę - tymczasem podobno trzeba by poświęcić
    na to 3 godziny bez przerwy, żeby ruszyć tłuszcz. Dlatego najbardziej skuteczne
    są ćwiczenia angażujące też mięśnie do pracy w szybkim tempie - żeby MUSIAŁY
    spalać. I chyba ta zasada zadziałała właśnie przy moim biuście ;)

    Nie wiem, jak to wszystko fachowo napisać, o sporcie nie mam pojęcia od strony
    teorii, także z góry przepraszam wszystkich, dla których te wywody dziwnie
    zabrzmiały :)

    --
    proznosc.blox.pl
  • turzyca 04.07.07, 23:33
    Jesli mowimy o tego typu sporcie to pewnie masz racje.
    Ale ja mialam na mysli raczej sport, ze tak brzydko ujme, rzeczywisty -
    plywanie, zeglarstwo, gra w tenisa, kajakarstwo. Moja sylwetka pod wplywem
    plywania sie zmienia i rozbudowa miesni jest dosc intensywna. I rozwoj nastepuje
    takze jesli trening jest raczej aerobowy niz silowy.
  • mamusia1999 21.06.07, 10:07
    a ja 7 miesac na silownie chodze, mam w programie klate a jakze. i co?
    schudlam 15 kg, ale tylko pod biustem. tym sposobem w sklepie juz zadnego
    stanika nie uswiadcze (mam na mysli sklep branzowy a nie jakis tam dom
    towarowy). bylo 90E (jeszcze cos sie znalazlo), pod biustem spadlo do 80 i tym
    sposobem miseczka wskoczyla na G. pani w sklepie popatrzyla na mnie jak na
    rozowego slonia.
    i ja to czuje na dotyk - u mnie to jest gruczol a nie tluszcz i juz.

    ja to mam po babci. jak maila 7o lat to ja podrywal znajomy emeryt. na
    wskazowke, ze "jestem juz siwa jak golabek" emeryt zaoponowal, ze biust
    ma "niczego sobie".
    babcia byla na swoje szczescie przedwojenna krawcowa i staniki szyla sobie
    sama. szkoda, ze wszystkie wyrzucone, przydalyby sie teraz ;-)))
  • metalowiec77 21.06.07, 18:04
    mamusia1999 napisała:

    > a ja 7 miesac na silownie chodze, mam w programie klate a jakze. i co?
    > schudlam 15 kg, ale tylko pod biustem. tym sposobem w sklepie juz zadnego
    > stanika nie uswiadcze (mam na mysli sklep branzowy a nie jakis tam dom
    > towarowy). bylo 90E (jeszcze cos sie znalazlo), pod biustem spadlo do 80 i
    tym
    > sposobem miseczka wskoczyla na G. pani w sklepie popatrzyla na mnie jak na
    > rozowego slonia.
    > i ja to czuje na dotyk - u mnie to jest gruczol a nie tluszcz i juz.
    >
    > ja to mam po babci. jak maila 7o lat to ja podrywal znajomy emeryt. na
    > wskazowke, ze "jestem juz siwa jak golabek" emeryt zaoponowal, ze biust
    > ma "niczego sobie".
    > babcia byla na swoje szczescie przedwojenna krawcowa i staniki szyla sobie
    > sama. szkoda, ze wszystkie wyrzucone, przydalyby sie teraz ;-)))


    zazdrość mnie zżera..... ja pół roku chodziłam na aerobik i wzmocniłam nogi i
    ręce...
  • kropkaw 01.07.07, 14:32
    kurcze.... ja mam , mialam przynjmniej 90-85 E i niestety po hormonach znacznie
    si epowiekszyly. Az sie boje isc po nowa bielizne, bo juz z tym E mialam problem
    zeby znalezc dobry i ladny stanik a nie gorset :)
    Moze srprobuje faktycznie jakichs cwiczen... bo generalnie jesli chodzi o dol,
    schudlam , pozbylam sie tluszczyku, ale to glownie dzieki diecie a nie
    cwiczeniom. Natomiast teraz wygladam komicznie, bo dol mi "zlecial" a gora
    podskoczyla.... co mnie osobiscie denerwuje nie tylko przez kupno stanika ale
    kazdej innej rzeczy, chocby nawet sukienki... jak wejde w biuscie, to wygladam
    jak w ciazówce, jak jest dobra na dole, to z kolei biust wyplywa na wierzch albo
    wogole sie nie miesci.... koszmar...jescze troche i przestane je lubic.
  • turzyca 01.07.07, 14:42
    a to na pewno ten rozmiar? kidy ostatni raz sie mierzylas? zajrzyj moze do watku
    rozmiarowego?
  • kropkaw 02.07.07, 10:54
    do tej pory zawsze kupowalam staniki o rozmiarze takim jak podalam . W
    zaleznosci od modelu 85-90 E. Teraz te staniki staly sie za luzne po biustem,
    natomiast sama miseczka w ciagu miesiaca stawala sie z dnia na dzien coraz
    ciasniejsza. Od 5 miesiecy jestem na diecie. Na pcozatku - standardowo - biust
    mi zlecial. Potem zaczelam brac hormony i w rezultacie po dwoch miesiacach moje
    mieseczki w staniku staly sie za male. Pal licho to ze wygladam jak wygladam,
    czyli maly tylek i duzy biust - to bym jeszcze jakos przezyla. Bardziej martwi
    mnie to ze nie mam sie w co ubrac, bo nic nie pasuje na moja figure :) Gora ma
    rozmiar 42 czyli taki jak byl przed dieta i to jeszcze na ścisk, natomiast dol
    38-40. Jesli znacie drogie kolezanki jakas rade na to, to bardzo prosze o pomoc.
    Mam jeszcze jedno pytanie do biusciastych bioracych tabletki anty, bo moze to
    jest klucz do sukcesu. Czy Wam tez podskoczyl biust po nich? Ja zaczelam brac
    Harmonet i mam wrazenie ze to wlasnie jego sprawka. Moze sa jakies tabletki po
    ktorych nie rosna piersi ? Macie doswiadczenie w tej kwestii?
  • turzyca 02.07.07, 11:00
    Przede wszystkim znamy swietna metode rozwiazywania problemow z bisutem. Nazywa
    sie dobry stanik. To podstawa, dzieki ktorej cala reszta jest latwiejsza. A wiec
    miarka w dlon i do roboty! Ciasno i na wydechu pod biustem, luzno w piersiach i
    do watku rozmiarowego.
    A potem watek z ciuchami (kolekcje biustoprzyjazne).

    Jak tak reagujesz na pigulki, to prawdopodobnie wszystkie dadza ten sam efekt.
  • kropkaw 02.07.07, 11:22
    ja wiem wiem wiem:)
    juz tyle zyje z moim biustem ze zdazylam sie nauczyc gdzie i jakie staniki
    kupowac. Myslalam tylko ze na starosc hihi dadza mi juz spokoj i nie beda platac
    figli. Moje wszelkie diety byly glownie spowodowane checia zrzucenia z piersi.
    Glownie przez problemy z garderoba.
    Doskonale tez wiem, ze dobrze dobrany stanik to czasami 3kg wizualnie w calej
    figurze mniej i mniejsze problemy np. z zakupem sukienki czy bluzki :)
    Boje sie tylko zeby za jakis czas sie nie okazalo ze moje rozmiary powiekszyly
    sie za bardzo. Dlatego chetnie skorzystam byc moze z jakichs cwiczen, albo juz
    sama nie wiem z czego, ale cos wymysle, zeby je (piersi) troszke zniwelowac.
    Bezsensem dla mnie jest chudniecie z pozostalych czesci ciala i jednoczesne
    powiekszenie w biucie. panicznie w zasadzie boje sie tego, ze one sie jeszcze
    zwiekszą. Myslalam, ze moze ktoras z Was ma podobny problem.
    Nie dam sie w kazdym razie :)
  • turzyca 02.07.07, 11:59
    Na podstawie Twojego pierwszego posta zaczelam miec podejrzenia, ze masz nie
    najlepiej dobrane staniki. Dlaczego?
    1) duzy obwod niezbyt duza miska - owszem takie kobiety tez sie trafiaja, ale
    rzadko. Duzo czesciej maja za duze obwody.
    2) podanie rozmiaru 85-90E. Wiekszosc tu podaje cos w stylu 85F-90E. Jesli dwa
    obwody to i dopasowane do nich miski.
    3) po Twoim kolejnym poscie jestem pewna, ze masz zle dobrany stanik. Dlaczego?
    Bo z rozmiarem 42 na gorze i 38 na dole szanse, ze masz obwod 90, sa zerowe.
    Przeciez ubrania 42 przewidziane sa na 95 cm w biuscie - to gdzie temu do 110cm
    jakie wychodza z Twojego rozmiaru stanika [90+20(E)]?


    I osobiscie przywitam urosniecie piersi o dwie trzy miseczki z radoscia. 70F to
    sredni biust z tendencja do "maly".
  • kropkaw 02.07.07, 12:24
    :)))
    juz tłumacze.
    85-90 E wynika stad, ze przy miekkich stanikach spokojnie wchodze w 85E, Staniki
    ktore sa ze sztywnej koronki lub z twardsza mieseczka , maja zazwyczaj tez innu
    material jesli chodzi o obszar pod biustem, i zazwyczaj w 85 jest mi cisna,
    musza byc wieksze czyli 90E. Wszystko tez zalezy od modelu, od firmy... ale tak
    jak mowie, pod biustem jest albo 85 albo 90.
    To jak z butami... Buty sportowe - rozmiar 38, szpilka 39-40. Nikt mi nie powie
    ze mam zle dobrane buty bo kupuje takie, w ktorych jest mi wygodnie, nie wystaja
    mi palce ani piety, nie sciskaja , etc... To samo ze stanikiem. Nigdy nie
    kupilam sobie stanika ktory bylby za maly albo niewygodny.
    A co do rozmiaru odziezy... na prawde nie wiem co powiedziec teraz ... bo
    podalam prawidlowe rozmiary, nie widze sensu oszukiwania w momencie kiedy
    poszukuje dobrej rady :) gora od kilku lat ma rozmiar 42.
    pozdrawiam i dzieki za odpowiedzi
  • turzyca 02.07.07, 12:43
    Nie chce zeby to wyszlo jakos atakujaco czy co...
    Ale zeby _naprawde_ nosic obwod 90 trzeba miec pod biustem co najmniej 95
    centymetrow - bo obwod zaokraglamy w dol. A ze mowisz, ze nosisz rozmiar 42,
    ktory tyle wlasnie centymetrow ma w obwodzie, to malo realne, ze staniki z
    obwodem 90 sa Twoim wlasciwym rozmiarem. To co piszesz dla mnie brzmi tak jakbys
    pisala, ze skarpetki nosisz dlugosci 24 centymetrow, a buty w rozmiarze 35.
    Z butami jest troche inaczej - stopa sklada sie z duzej ilosci kosci z lekka
    obudowanej miekka tkanka. Biust sklada sie z samych miekkich czesci wiec latwo
    go upchac w niewlasciwych stanikach. I one moga byc wygodne, ale nie sa
    _naprawde_dobrze_ dobrane.

    Mam propozycje - nie prowadzmy dalej tej akademickiej dyskusji, tylko wez miarke
    krawiecka w dlon i sie zmierz (pod ciasno na wydechu, w biuscie mozliwie luzno,
    w najlepiej dobranym staniku). Wtedy bedziemy mialy realne fakty. Jak faktycznie
    bedziesz miala pod biustem 95 centymetrow, a w biuscie 110 to uczciwie przyznam
    sie do bledu i grzecznie przeprosze.
  • kropkaw 02.07.07, 12:52
    z czystej ciekawosci zrobie to po powrocie z pracy do domu .
    pozdrawiam ;]
  • kasica_k 02.07.07, 16:36
    kropkaw napisała:

    > z czystej ciekawosci zrobie to po powrocie z pracy do domu .
    > pozdrawiam ;]

    Zrób, zrób :) Ja nosze górę 44 albo 46, dół 42/40, a obwody staników
    biorę 75, najwyżej 80. Nie jestem osobą szczupłą :) Owszem, jak założę
    stare i źle dobrane 85DD to też jest mi wygodnie, ale w 75G wyglądam
    i czuję się znacznie lepiej.

    --
    Stanikomania!
    Biuściaste
  • maith 02.07.07, 14:20
    kropkaw napisała:

    > ja wiem wiem wiem:)
    > juz tyle zyje z moim biustem ze zdazylam sie nauczyc gdzie i jakie staniki
    > kupowac.

    A możesz napisać, jakie staniki kupujesz? Czym się kierujesz przy ich doborze?


    --
    Większość Polek nosi źle dobrane staniki
  • kropkaw 02.07.07, 16:07
    jasne
    kiedys kupowalam staniki z firmy Felina, bo byly dobrej jakosci i mieli jak na
    owe czasy duze rozmiary w ktore wchodzilam.
    Teraz w staniki ktore powinny byc z tych dobrze trzymajacych i noszonych na
    codzien w zasadzie zaopatruje sie w Triumphie. Czasami zdarza mi sie kupic
    stanik tanszy , nienzanej firmy, jesli jest na mnie dobry i mi sie podoba, ale
    sa to staniki ktore nosze zazwyczaj do konkretnych rzeczy bo taki tez byl cel
    ich zakupu.
    Czym sie kieruje?? Chyba tym czym sie kieruje kazda kobieta z duzym biustem.
    Jesli kupuje stanik do codziennego uzytku musi miec sztywny material w obwodzie
    (szczegolnie boczki) i dobrze trzymajace ramiaczka. Wole zdecydowanie miski z
    fizbinami i w takie tez staniki sie zaopatruje. Nie znosze jak stanik nie trzyma
    tego co ja nosze od okresu dojrzewania :) w zwiazku z tym zwracam uwage na to
    jak lezy miska, czy ramiaczka mi sie nie beda wzynac w cialo, moze to glupio
    teraz zabrzmi, ale zawsze - pomimo malych przymierzalni- staram sie wykonac
    kilka krokow, bo chce wiedziec czy przy kazdym kolejnym ruchu moje piersi nie
    beda mi w nowym staniku latac od kolan do brody. Zazwyczaj kupuje staniki
    bardziej zabudowane niz odkrywajace piersi. Sprawiaja one ze sie czuje pewniej i
    bardziej komfortowo , a moj biust jest wtedy na swoim miejscu i nigdzie sie
    wtedy nie wybiera (poza stanik) :)
    to chyba tyle
  • kropkaw 02.07.07, 17:55
    a pewnie bo teraz juz kompletnie zglupialam
    Stanik ktory wlasnie mam na sobie i przez to ze urosl mi biust pomimo ze
    pozostale czesci ciala zmalaly ( np zrobilam sie wezsza w talii biodrach i
    zniknelo troche tluszczyku z plecow) to 90E. A moje rozmiary drogie panie to :
    pod biustem , na wydechu jak radzono :) - 82 (nie pamietam ile mialam
    wczesniej), w biuscie (mierzylam w jednym poziomie, w miejscu brodawek) bez
    stanika -108, w owym staniku 104. Przed moim odchudzaniem bylam u krawcowej
    ktora szyla mi gorset do sukienki , wymierzyla mnie w biuscie 114cm. to bylo
    jakies pol roku temu. wiecej grzechow nie pamietam, ale wiem jedno - moj obecny
    stanik ma juz za mala miske.... help!
  • kropkaw 02.07.07, 17:57
    i jeszcze jedno , bo dla mnie to juz kompletnie nielogiczne, skoro pol roku temu
    biust byl mniejszy (rozmiar 114 wowczas, obecnie 108), a stanik byl kupowany
    mniej wiecej w tym okresie, troszke wczesniej, to albo zle sie mierze (glupek)
    .. albo .. juz sama nie wiem, ale jak mowie, stanik jest za maly.
  • swierszczowa1 02.07.07, 18:04
    kropkaw zadnych 90-ątek!!!!! 75 to na Ciebie maks!!! Wtedy ramiaczka będziesz
    mogla nosic jakie chesz bo stanik nie ma wisieć na ramiaczkach tylko stac na
    tym obwodzie. Mozesz miec i cienkie i przy prawidklowo dobranym rozmiarze nie
    będą się wzynac. Skad pomysł zeby nosic stanik szerszy w zebrach niż ty sama
    jestes. Na czym on ma się trzymac? Ja bym Ci radzilaprzymierzyc 75G/GG w
    brytyjszkich firmach. W Polskich to by wypadała jakaś dalsz aliterka alfabetu.
    I wez zobacz jesze na to stanikomania.blox.pl/html Pani ma 87 pod
    biustem a wiec więcej niz Ty. A zobacz jaki nosi stanik i jak w nim wygląda.
  • maith 02.07.07, 18:19
    Zgadza się, obiektywnie powinno być 75G.
    Aczkolwiek przy silnej niechęci do zejścia z 90-tek, na początek proponuję
    powolne zmiany i zaczęcie od 80F.
    --
    Większość Polek nosi źle dobrane staniki
  • turzyca 02.07.07, 21:44
    A ja chcialam tylko napisac, ze wlasnie puchne z dumy i radosci. ;)
  • kropkaw 02.07.07, 22:55
    :))
    pisalam w zupelnie innej sprawie a dowiedzialam sie kilku rzeczy o sobie.
    turzyca - nie pozostaje mi nic innego jak pochylic czolo , co wlasnie czynie :)
    dzieki za rady dobre kobiety! zaczelam sie teraz zastanawiac nad tym w jaki
    sposob dobieralam sobie staniki i nie mogesie doczekac pensji , zeby z czystym
    sumieniem isc na zakupy z nowymi informacjami hehe. Unikalam malych obwodow bo
    mialam kompleks waleczkow na plecach. Teraz powinno juz ich tam nie byc.
    Sprobuje zastosowacsie do Waszych rad i zobaczymy jak potoczy sie moja
    biusciasta historia.
    Martwi mnie tylko to , ze mimo moich rezultatów po 6miesiecznej diecie, gora
    zamiast zmalec oporcjonalnie do ciala - urosla ... :(
    pozdrawiam
    kropka
  • swierszczowa1 03.07.07, 10:38
    Ale jak zobaczysz siebie w prawidłowo dobranym staniku to przestanie Cię to
    martwic:). Stwierdzisz ze wyglądasz szczupło i proporcjonalnie i wogóle super:)
    Zawsze tak jest. Jestem pewan ze będziesz bardzo się sobie (i nie tylko sobie)
    podobac z okragłymi uniesionymi nie podskakujacymi piersiami. (bo na
    ramiaczkach jak wiszą to nic ich nie chroni przed podskokami przy każdym ruchu)
  • swierszczowa1 03.07.07, 10:39
    miałam na myśli martwienie się ze piersi nie cha maleć:)
  • kropkaw 03.07.07, 11:39
    Wiem, ze to powinnam znalezc na forum, i przeszukalam sobie pare tematów, ale
    musze zapytac, korzystajac z Waszej wiedzy :)
    Weszlam sobie na linki z bielizna, ktore znalazlam tutaj na forum. Wiekszosc z
    nich to sklepy internetowe. Troche sie waham ... nigdy nie kupowalam w ten
    sposob ani stanika ani zadnej bluzki, bo nauczona doswiadczeniem wiem, ze zawsze
    musze cos zmierzyc zanim kupie, i ze stanikami bylo tak samo, bralam do
    przymierzalni 10 a wychodzilam z jednym, albo wcale. Chodzi mi o to , czy ta
    bielizna oferowana na stronach www jest dostepna w sklepach? Czy po prostu
    trzeba zaryzykowac i kupic przez internet. Chcialabym, abyscie sie podzielily
    swoim doswiadczeniem w tej kwestii, bo powiem szczerze ze sie obawiam takich
    zakupow. Co jesli okaze sie ze zamowilam zly rozmiar? Wiem ze jest mozliwosc
    zwrotu, ale tak jak mowie. Do tej pory zawsze przymierzalam ich mnostwo zanim
    jakis wybralam.
    pozdrawiam
    kropka
  • kasica_k 03.07.07, 15:38
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=57356275&a=57356275
    - caly watek na ten temat. Ogolnie - kupowanie w necie, zwlaszcza
    w sprawdzonych sklepach, predzej czy pozniej konczy sie sukcesem.

    W stacjonarnych sklepach w Polsce zazwyczaj czekaja nas tylko
    "zgnile kompromisy" (za duzy obwod, za mala miska, nie ten model, brzydki
    kolor...), poniewaz zwyczajnie nie ma tam prawie zadnego wyboru.

    --
    Stanikomania!
    Biuściaste
  • kropkaw 04.07.07, 19:56
    dobre kobiety!
    Kupilam.
    Ciekawa jestem co wy na to ... Felina 80 (ciasno jak cholera) F. Naprzymierzalam
    sie tego wszystkiego w cholere. 75G bylo na mnie za male ... w sensie miska nie
    pasowala. 80G w wiekszosci przypadkow bylo za duze.W niektorych modelach,
    kierujac sie Waszymi zasadami, uznalam ze obwod jest zbyt luzny , a nie ma sensu
    przerabiac stanik za ktory wydalam majatek :) Postanowilam szukac dalej...
    Miseczek FF w sklepach stacjonarnych nie znalazlam. Natomiast ta Felina jest
    boska! I z reka na sercu moge powiedziec ze pasuje jak ulal.
    Dzieki !!
  • limonka_01 04.07.07, 20:10
    A mierzyłas 80G? Felina ma linię Conturelle, gdzie miski są do G.
    Sprawdzałaś czy na pewno są na Ciebie za duże?
  • kropkaw 05.07.07, 06:51
    limonka_01 napisała:

    > A mierzyłas 80G? Felina ma linię Conturelle, gdzie miski są do G.
    > Sprawdzałaś czy na pewno są na Ciebie za duże?

    Własnie ta linie sobie kupilam. I mierzylam 80G. Na moje oko, F jest dobra.
    Mialam wrazenie ... hmm.. takiej niestabilnosci lekkiej w G.
  • maith 05.07.07, 01:28
    kropkaw napisała:
    > 75G bylo na mnie za male ... w sensie miska nie
    > pasowala.

    Mi w warszawskim Edenie dali do przymierzenia 75H z Feliny (bo dopiero to jest
    odpowiednikiem brytyjskich 75G).
    --
    Większość Polek nosi źle dobrane staniki
  • maith 02.07.07, 18:13
    Kropeczko, nie gniewaj się, ale spytałam, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie
    szukasz: niewrzynających się ramiączek i mocno zabudowanych staników.

    To są niestety typowe objawy noszenia za szerokich obwodów. Bo wtedy biust wisi
    na wrzynających się ramiączkach. A jak tu kiedyś napisała jedna dziewczyna z
    80HH "jeśli obwód jest dobrze dobrany, to jako ramiączka mogę nosić nawet żyłkę
    wędkarską". Ja bardzo chętnie używam cieniutkich ramiączek (mają je np.
    wszystkie topy z wbudowanym stanikiem) i mi się nic nie wrzyna. A Tobie z
    wyliczeń wychodzi ledwie 80F, Ty naprawdę wcale nie masz bardzo dużego biustu.
    Tu jesteś średniakiem.
    (oczywiście to 80F wychodzi Ci w brytyjczykach, w Felinie byłoby to 80G)

    Podobnie jest z budową staników. To nieprawda, że jak się ma duży biust, to
    trzeba koniecznie nosić go w zbroi. Dziewczyny tu większe od Twoich piersi noszą
    w stanikach z przezroczystej siateczki i nic się złego nie dzieje. Albo w
    balkonetkach, albo w stanikach do dekoltów.
    O, na przykład coś takiego:
    www.bellissima.com.pl/strona.php?site=wyswietlanie_szczegol&id_inne=1403&kategoria=
    --
    Większość Polek nosi źle dobrane staniki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.