Mam w rozmiarze 34G (stanik tangoII 32HH) i mimo, ze teoretycznie
powinien nie pasowac - pasuje. Tyle, ze zapinam na najciasniejsze
haftki, ale tak ma byc, bo nosze go jako imprezowy stroj wierzchni.
Trzyma jak przyklejony (moge skakac z rekami w gorze:)), nie
rozumiem, dlaczego nie robia misek wiekszych niz G, bo rzeczywiscie
konstrukcja utrzymalaby spokojnie.
A wukonczenie dolu w ksztalcie trojkacikow jest po to, zeby tam
przypiac paski do ponczoch (daja w zestawie z gorsetem), po
przypieciu nic sie nie zawija do gory, a przeciwnie, linia ciala
jest piekna i gladka.
Sciska w miare, ruchow nie krepuje (tanczylam w nim juz pare razy
tance latino), jedyna malenka wada - pionowe elastyczne fiszbiny nie
sa polaczone z polokraglymi fiszbinami misek. Za wade uznaje to
tylko o tyle, ze po kilkugodzinnych szalenstwach w prawie 30
stopniowym upale po zdjeciu gorsetu jedyne slady byly wlasnie pod
biustem od koncowek pionowych fiszbin.
Acha, to, ze on tluszczyk z talii odrobine spycha na biodra;), dla
mnie akurat jest zaleta (biodra mam o 10 cm wezsze niz biust), bo
wydaja sie nieco kraglejsze optycznie, a nie jest to efekt wrzynania
sie i bul biodrowych:)
--
madrosc zyciowa prosto z forum;)
"najgorsze własnie przespać sie na 1 randce, bo potem taki odczepić
się nie chce" (c) beat_2005
Klopotliwy Przedmiot Pozadania