Panache Special Ocasion Basque 23G Black
Pierwsze wrażenie - ale miski :) Gorsecik bardzo fajny, miseczki
usztywniane, ale nie należy brać większej (jak u Maskaradek).
Wykonanie całosciowe super:) Normalnie noszę 65H, ale trochę
grubasek ze mnie, no i w promocji nie było 65H, więc wzięłam 32G i
to było bardzo dobry pomysł. Gorset ścisły, na ostaniej haftce
troszkę ciśnie, na środkowej swobodnie się poruszam i oddycham:)
Trochę krótki po bokach, jakoś patrząc na zdjecia nie zwróciłam na
to uwagi - brzuszek znikł, natomiast wylało się sadełko po bokach ;p
(To tak dla przestrogi) Jak się przypnie pończochy to nie podwija
się z żadnej strony, bez przypięcia tył troszkę się roluje, ale może
to tylko u mnie. Te paski od pończoch mają regulację (czyli są dobre
na krótkie i długie nogi ;p) Zapięcia eleganckie, metalowe, ładny
czarny lakier (jak w Inferno), czyli nic się nie sypie. Ramiączka
mają szeroki zakres regulacji - na całej długości. Bez ramiaczek
gorset się trzyma, miseczki lekko opadają, ale jak się zapnie
ciaśniej to jest lepiej. Wizualnie raczej powiększa piersi :)
Materiał z zewnątrz gładki, pod spodem podszyty, na metce
było "lycra". Fiszbiny w pierszym momencie kuły, ale po chwili się
dopasowały i jest ok. Kolor czarny, bez "świecenia" jak w granatowym
Inferno. Między miseczkami malutka, czarna kokardka.
Samodzielne zapiecie się na razie w fazie testów, radzę zacząć od
dołu :)
Fajna rzecz jak za 9 funtów :)
--
74/100 (65H - 70G )
Korzystam z poczty nathd@wp.pl