Dodaj do ulubionych

B E L L A L U S S O

25.10.07, 14:26
Wątek poświęcony sklepowi internetowemu:
www.bellalusso.com/shop/
Tu zamieszczamy komentarze i pytania dotyczące OBSŁUGI, CZASU DOSTAWY,
procedury składania zamówień, sposobów płatności, zwrotów, wysokości cen,
zmian na stronie internetowej, promocji cenowych itp.

ZANIM ZADASZ PYTANIE, koniecznie przeczytaj:
stanikowe-sklepy.blogspot.com/2007/09/bella-luso.html
UWAGA! NIE omawiamy w tym wątku KONKRETNYCH MODELI STANIKÓW! Na to miejsce
jest w wątkach odpowiednich producentów (np. Panache, KrisLine itp.).

Zapraszamy!
Edytor zaawansowany
  • 25.10.07, 14:28
    kumakk, 23 października 2007:

    Chyba mnie trafi. Zamiast zamowionego 30H przyslali mi 38H. Telefon
    caly czas zajety, nie da sie dodzwonic (moze nie da sie z Polski?) ,
    na mejle podobno nie odpowiadaja. Napisali, ze przy final sale nie
    ma zwrotow. Ja im dam nie ma zwrotow. Jak ich dorwe, to kly zatopie
    w krtaniach, wrrrrr...
  • 25.10.07, 14:29
    kasica, 23 października 2007:

    Ja dzwoniłam w zeszłym tygodniu, udało się od razu. W dodatku poszli tym razem
    po rozum do glowy i wyslali mi towar registered mailem (kiedys zaginela mi od
    nich przesylka). Wczesniej wymienilam maile i tez zaskakujaco szybko poszlo.
    Calkiem inaczej niz wtedy (moje story w starym watku sklepowym). No i
    rzeczywiscie przy final sale nie ma zwrotow, do mnie tez tak pisali. Ale w
    przypadku ich pomylki to nie powinno obowiazywac.
  • 25.10.07, 14:30
    yaga7, 23 października 2007:

    Mi na maile odpowiedzieli (prawie) od razu - więc pisz :)
    A przesyłkę tez mi wysłali registered mailem.
    I też sądzę, że w przypadku pomyłki powinni wymienić.
  • 25.10.07, 14:44
    yaga7, 18.10.07:

    To były moje pierwsze zakupy (skusiłam się na Satin Chic majteczki i gorset w
    promocyjnej cenie) i tak:
    - do koszyka załadowałam 4 rzeczy, zapłaciłam paypalem za cztery rzeczy, a tu
    się okazało po dwóch dniach, że jednak przyjdzie do mnie tylko gorset i
    majteczki, a kasę za pozostałe zwrócili. Minus - straciłam na przewalutowaniu.
    - ale jednak odpisali na maila i generalnie był z nimi kontakt.
    - napisali też kiedy wysłali, wysyłają poleconym więc przesyłka czekała na poczcie
    - co prawda w kopercie bąbelkowej, ale nic się nie zniszczyło :)
    - i generalnie szybko doszło - zwłaszcza biorąc pod uwagę strajk brytyjskiej poczty

    Całkiem możliwe, że kupię tam jeszcze raz.

    Opinia odnośnie gorsetu w wątku gorsetowym :)

    ekler.ka, 18.10.07:
    moze dlatego,ze bella lusso jest irlandzka i brytyjska poczta niewiele ma do
    powiedzenia? ;)

    yaga7, 18.10.07:
    ha, wiedziałam, że musi być haczyk ;)
    Faktycznie o tym nie pomyślałam.
    Może dlatego, że równocześnie odebrałam, również niespóźnioną, przesyłkę z
    Anglii - ebay :)
  • 25.10.07, 15:24
    kasica, 5.01.07:

    Po Anglii i Szkocji przyszla kolej na Irlandie :)
    Wyglada calkiem sympatycznie, a maja tam znane nam firmy i modele plus troszke
    nieznanych. Ceny nie powalaja atrakcyjnoscia, za to wybor jest ciekawy - sa nowe
    modele, ktorych w Bravissimo nie uswiadczysz (np. Panache Alexandria -
    slicznosci). Dostawa 5 euro.

    Minus: przy niektorych modelach brak zdjec, za to tam, gdzie sa - sa dobrej
    jakosci i daja sie powiekszac. Brak wyspecjalizowanej wyszukiwarki, ale gdy sie
    wpisze w okienko rozmiar i firme, dostaje sie to, co trzeba.
  • 25.10.07, 15:26
    kasica, 5.01.07:

    I to jaki ladny :)
    Zaczynaja mi sie podobac.
    Zerknijcie na Bra Tape:
    www.bellalusso.com/shop/index.php?bra_tape=yes
    - tasma miernicza z naniesionymi rozmiarami stanikowymi. Dostaje sie ja, jak sie
    zamowi katalog. Moze byc milym gadzetem np. na prezent dla nawracanej biusciastej :)
  • 25.10.07, 15:34
    ekler.ka, 12.01.07:
    mnie sie podoba,ze jest w euro,bo mam mastercarda do konta w euro ;) i przesylka
    tania w porownaniu z UK-5 euro...

    ekler.ka, 24.01.07:
    a,i policzyli mi 6 euro za przesylke zamiast 5.wkurzylam sie i napisalam im
    maila z pytaniem,czy nie wiedza,ze polska jest w europie... ;)

    kasica, 26.01.07:
    Chyba juz sie powinni zorientowac, z jakiej okazji pol
    Polski sie do nich przenioslo...
    I jak, odpisali Ci cos?

    ekler.ka, 26.01.07:
    no wlasnie nie.a moje zamowienie 45 godzin po jego zlozeniu nadal jest
    oczekujace.nie wiem,czy to wina paypala czy sklepu...

    wkurza mnie juz ta bella lusso.irlandczycy jednak sie roznia od angoli ;)
    zamowienie zlozylam w srode o 12 i nadal jest oczekujace,nawet nie w
    realizacji.a pisza,ze wysylaja do 24h. napisalam do nich we wtorek maila w
    sprawie przesylki,a dzis maila,co z moim zamowieniem i cisza.z karty mam kwote
    sciagnieta,juz nawet zaksiegowana.kurcze,nie jestem do czegos takiego
    przyzwyczajona...juz sie boje,co bedzie,jesli bede musiala wymieniac ten stanik...

    kasica, 28.01.07:
    Hihi, podobno irlandzki charakter narodowy ma wiele wspolnego z polskim, wiec
    moze trzeba sie przygotowac na rozne takie :)
    Ale nie przejmuj sie poki co, moze po prostu slabo aktualizuja stronke. W
    Bravissimo tez ostatnio mialam "In Progress" na zamowieniu, ktore mialam juz od
    paru dni na biuscie ;) Ale trzeba przyznac, ze na maile odpowiadaja szybko i
    bardzo grzecznie.
    Pisz dalej, co sie dzieje.

    ekler.ka, 28.01.07:
    siedza cicho.wkurzam sie juz.status jest ciagle 'pending',zeby bylo "in
    progress" to bym sie nie wkurzala...ech.no,zobaczymy,moze w nowym tygodniu
    bedzie lepiej..

    ekler.ka, 30.01.07:
    rozgrzeszam belle lusso :) stanik przyszedl dzis,czyli 6 dni po zamowieniu.
    dostalam nawet naklejki w ramach programu lojalnosciowego, jak uzbieram
    odpowiednia ilosc,bedzie rabat :) a moje zamowienie nadal na stronie jest
    "pending",wiec wyglada na to,ze strony nie aktualizuja ;) acha,dostalam tez
    cennik,na ktorym przesylka do europe jest 6 euro,wiec chyba po prostu
    podrozala,nie traktuja nas jak trzeci swiat :) no nic,zobaczymy,jak bedzie
    teraz,bo zdecydowalam sie wymienic,moze na maila odpisza tym razem...

    kasica, 1.02.07:
    Czyli kolejny wporzo sklepik. A jaki stanik? :)

    BTW - ja u nich jakis czas temu zamowilam katalog, i ciagle czekam...
    Ale dobrze, ze towar jednak przysylaja :)
  • 25.10.07, 15:39
    ekler.ka, 27.03.07:

    ja musze poskarzyc jeszcze troche...burdel tam maja. na wymiane czekalam ponad
    miesiac,nie odpowiadali na maila,telefonow nikt nie odbieral...fakt,ze sie
    doczekalam,ale...strony nie aktualizuja,moje zamowienie ze stycznia jest wciaz
    "oczekujace"...nie wiem,czy tam cos jeszcze kupie,a szkoda..
  • 25.10.07, 15:53
    kasica, 27.05.07:

    10 maja zlozylam zamowienie. Do dzisiejszego dnia brak tego zamowienia w mojej
    historii zamowien, towaru oczywiscie tez brak, odpowiedzi na maila brak.

    Jesli problem szybko sie nie rozwiąże, raz na zawsze przestane do nich linkowac
    na blogu ;)
  • 25.10.07, 15:55
    ekler.ka, 27.05.07:

    kasica,ja mialam dokladnie to samo...ale stanik w koncu do mnie dotarl,po
    jakichs 3 tygodniach...nie powiem juz,ile trwala wymiana.ale raz pani do mnie
    dzwonila i nagrala sie na poczte glosowa i tlumaczyla,ze maja cos nie tak ze
    strona...w kazdym razie zakupy w koncu dochodza,ale oblsuga pozostawia wiele do
    zyczenia...
  • 25.10.07, 15:59
    kasica, 15.06.07

    Zdaje sobie sprawe, ze po czesci moje wkurzenie na ten sklep jest spowodowane
    zaginieciem przesylki, co zapewne nie bylo ich wina... Ale:

    Pierwszy raz mi sie zdarzylo, zeby jakis sklep tak totalnie ignorowal maile. Na
    wyslany do nich w 3 tygodnie po zamowieniu mail ("co z moim stanikiem?") nie
    odpisywali przez prawie tydzien. Wiec wyslalam nastepny, kolejnego dnia jeszcze
    nastepny - i odpisano dopiero na ten trzeci (nie powiem - uprzejmie).

    Dowiedzialam sie, ze wlasnie sprawdzaja, co sie z przesylka stalo i odpisza mi
    po weekendzie. Nie odpisali. Po kolejnych 2 dniach dostalam informacje (bardzo
    uprzejma), ze paczka zaginela w transporcie, i czego sobie zycze w zwiazku z tym
    (zwrot pieniedzy, a moze nowe zamowienie; podali nawet kilka propozycji). Ja na
    to, ze owszem, chetnie, dziekuje bardzo i poprosze Satin Chic, tylko bede
    musiala doplacic roznice, wiec pytam, jak mam to zrobic. I znowu cisza od prawie
    tygodnia.

    W ogole mam wrazenie, ze ten sklep niemal nie dziala - od dlugich miesiecy nie
    ma ani jednej nowosci, zero letniej kolekcji, zadnych obnizek, nic sie nie
    dzieje. Pralnia brudnej mamony czy co?

    W ogole jakies slabe szczescie mam ostatnio - na brastopie tez cos zamawialam, 2
    tygodnie czekania i ciagle nic. Bravissimo wymienia mi top dopiero drugi
    tydzien, wiec wlasciwie nie mam prawa narzekac, ale juz sie boje...
  • 25.10.07, 16:06
    kasica, 25.07.07:

    Najwyrazniej mam pecha do tego sklepu. Pierwsza przesylka od nich zaginela, kase
    co prawda zwrocili, ale... nie maja zwyczaju odpowiadania na maile, generalnie.

    W zamian za ten zaginiony egzemplarz zamowilam Satin Chica, ktory przyszedl
    szybko i listem poleconym (byc moze dzieki temu w ogole przyszedl, he he).
    Satin Chic 34G okazal sie za duzy, wiec czym predzej rzucilam sie do kompa i
    poprosilam o zarezerwowanie innego rozmiaru na wymiane (36F, bo 34FF sie
    oczywiscie juz wyprzedalo). Przez ponad 2 tygodnie nie dostalam zadnej
    odpowiedzi na 3 w sumie wyslane e-maile, nawet nie byli laskawi kliknac w prosbe
    o potwierdzenie otrzymania, bo ani jednego potwierdzenia tez nie dostalam.

    W miedzyczasie oczywiscie nieszczesny 36F sie wyprzedal (moze to i dobrze,
    zreszta). Zmadrzalam wiec, przestalam pisac e-maile i z dusza na ramieniu
    wyslalam zwrot (=stanik, ktory kosztowal mnie 43 euro), proszac na formularzu o
    wymiane na Kalyani albo zwrot calej kasy (na pismie, nie mailem). No i dopiero
    to zadzialalo.
    Nie wiem jeszcze, jak tam zwrot roznicy w cenie, jak sie zaloguje w
    domu do paypala, to powiem :)

    Do Kalyaniego dolaczono notke, ze jest to towar objety wyprzedaza i
    NIE PODLEGA ZWROTOWI. Nie wnikam, czy to jest zgodne z jakimkolwiek prawem, bo
    prawde mowiac mam ich dosyc i nie chce mi sie z nimi gadac.

    Tak czy owak - zniechecilam sie maksymalnie, bo przy braku kontaktu
    e-mailowego wszelkie wymiany sa ryzykowne - ja poprosze o rezerwacje,
    oni to zignoruja, a w miedzyczasie rozmiar sie sprzeda, a ja z reka
    w nocniku zostane - tak jak powyzej. Ze nie wspomne juz o ich niecheci do
    wymiany towarow z wyprzedazy.

    Jeszcze zapomnialam dodac, ze Satin Chica dostalam na billing address, zamiast
    na delivery address - sprawdzilam, ze na fakturze bylo prawidlowo. Nie bylam
    szczesliwa z tego powodu, bo nie mam zaufania do swojej rejonowej poczty tam,
    gdzie mieszkam, dlatego
    staram sie tam nie zamawiac.

    kasica, 8.08.07:

    No wiec, zeby nie bylo tak latwo, w kwestii spodziewanego zwrotu roznicy w cenie
    napotkalam kolejna przeszkode. Zwrotu mianowicie nie dostalam. Nie chcialo mi
    sie od razu pieklic, wiec zostawilam sprawe na jakis czas, az tu pewnego dnia
    wchodze na PayPala, ogladam historie, a tam dalej zero operacji z Bella Lusso...

    Pisze wiec maila z pytaniem, o co chodzi. Dostaje mile wytlumaczenie, ze ten
    towar, ktory zwrocilam, jest "final sale", i ze zwrot mi nie przysluguje, to
    znaczy owszem, moge te 29 euro z czyms wykorzystac w ich sklepie przy nastepnym
    zakupie (taaa, zwlaszcza ze nic w tym sklepie juz nie ma ciekawego), ale do reki
    ich nie dostane. Zdębiałam - jakie final sale? Przeciez za tego Satin Chica,
    ktorego zwrocilam, dalam jeszcze pelna cene 43 euro! Wszystko u nich jest "final
    sale"?
    Zwierzylam sie wiec natychmiast z powyzszych watpliwosci w mailu, nadmieniajac,
    ze stosuja dosyc niecodzienna polityke, bo jeszcze w zadnym sklepie online nie
    spotkalam sie z niemozliwoscia zwrotu pieniedzy.

    Na co dostalam dlugie przeprosiny, ze im sie pomylilo (kurka wodna, nizej mieli
    cale potwierdzenie zamowienia, gdzie czarno na bialym figurowala pelna cena) i
    ze oczywiscie zwrot mi sie nalezy. Kase dostalam.

    Bardzo to jest ciekawe, poniewaz na ostatnim kwitku dolaczonym do Cheeky Checks
    napisali mi, ze towarow z wyprzedazy wymieniac nie mozna. Wiec jesli wydawalo im
    sie, ze Satin Chic byl kupiony na wyprzedazy, to nie powinni byli w ogole
    przyjac tego zwrotu.

    Albo ktos tam jest na bakier z logika, albo ktos chcial mnie zrobic w jajo, albo
    maja w tej Irlandii co najmniej taki balagan, jak w Polsce ;)
  • 26.10.07, 02:10
    Przy swoim ostatnim zamówieniu coś pokręciłam w czasie PayPalowej operacji -
    płatność nie poszła, a towar się w sklepie zrobił out of stock, bo był to
    ostatni egzemplarz i nie mogłam go powtórnie zamówić. Na moje mailowe pytanie,
    co z tym fantem uczynić, dostałam propozycję zadzwonienia, co uczyniłam (miła
    pani odebrała natychmiast), podałam swoje credit card details i transakcja
    doszła do skutku.

    Towar pojawił się w ciągu tygodnia, wysłany registered mailem, zero problemów.

    Złożyłam kolejne zamówienie - mam nadzieję, że będzie równie bezproblemowo.

    --
    Stanikomania!
    Na zakupy - z Piersiówką!
    Biuściaste
  • 09.12.07, 03:08
    A ja mam pytanie natury technicznej. W jaki sposób zapłacić za zamówienie skoro
    w kroku, w którym powinnam zapłacić kliknęłam wstecz, bo się zorientowałam, że
    zabraknie mi paru złotych na karcie. Szukam teraz jakiejś opcji zapłać czy coś i
    nie ma. A jak to zrobić w PayPalu też nie wiem. Już pomijam fakt, że mam obawy
    co do tego, że którąkolwiek z moich kart przyjmie, skoro na ebayu nie udało mi
    się nimi zapłacić z bliżej nieznanych przyczyn :/
  • 21.12.07, 11:39
    W końcu dotarło moje zamówienie z Bella Lusso <jupi> Ależ mi listonosz
    niespodziankę dziś zrobił, bo szczerze mówiąc nie liczyłam na to, że przesyłka
    dojdzie jeszcze w tym roku. A tu nadana 17 grudnia jest u mnie już 21 grudnia.
    Poczta się postarała, o dziwo :)

    Co do samego sklepu, to wywarł na mnie baaardzo pozytywne wrażenie. Mimo moich
    licznych problemów - a to się sama rozmyśliłam z jednego Kaylani i zamieniłam je
    na Masquerade, a to zapłaciłam im zamiast 26EUR 26PLN <gapa>, a to PayPal
    blokował kolejne płatności przez kilka dni - odpowiadali bardzo szybko na maile,
    najczęściej jeszcze tego samego dnia. Ja miałam większy problem z odpisywaniem,
    bo musiałam wszystko słać do tłumacza ;)

    Co zaś się tyczy staników, to wzięłam Kaylani Cutie Pie Limon 20H i Masquerade
    Satin Chic Teal 32FF i przy moim Freyowym Rio 32G wydają mi się na pierwszy rzut
    oka dobre. Zresztą potem się im dokładnie poprzyglądam, do galerii pewnie też
    wrzucę jakoś po świętach, bo na odsyłaniem i tak nie mam się co zastanawiać, bo
    to było wspomniane Final Sale. Tylko ciekawe po cholerę dołączyli formularz
    zwrotu...

    A w ogóle to jeszcze mam podejrzenia, że ktoś się dobierał do mojej przesyłki,
    wyglądała na odklejoną i zaklejoną ponownie, kleiła się praktycznie tylko po
    brzegach i jeszcze na środku na kleju był ślad fioletowej bibuły, w którą pakują
    staniki. I całe szczęście, że tak pakują, bo inaczej mogłoby się okazać, że
    komuś moje turkusy i limonki by się spodobały... :/ Na przyszłość muszę
    pamiętać, aby w amoku nie podpisywać odbioru zanim się porządnie nie przyjrzę
    przesyłce.
  • 21.12.07, 11:40
    magda-fl napisała:

    >
    > Co zaś się tyczy staników, to wzięłam Kaylani Cutie Pie Limon 20H i >Masquerade
    Oczywiście 30H :D Dwudziestki specjalnie dla mnie nie wyprodukowali. Swoją drogą
    chyba niemożliwy byłby taki obwód <eek>
  • 02.01.08, 12:04
    > Co zaś się tyczy staników, to wzięłam Kaylani Cutie Pie Limon 30H

    Ja też ten kupowałam. I miałaś papierowe metki? W moich obu (drugi
    to Kaylani Cutie Pie Powder, też 30H) metek nie było.
  • 20.01.08, 03:17
    szarsz napisała:

    > > Co zaś się tyczy staników, to wzięłam Kaylani Cutie Pie Limon 30H
    >
    > Ja też ten kupowałam. I miałaś papierowe metki? W moich obu (drugi
    > to Kaylani Cutie Pie Powder, też 30H) metek nie było.
    W Kaylani nie miałam. Było tylko przyklejone takie zabezpieczenie przed
    kradzieżą ze sklepu. Ale Masquerade już miał metki, jak trzeba.
  • 27.04.08, 15:01
    Nic sie nie dzieje w sklepie internetowym, bo na dostawy czekaja latami. Chodze tam co tydzien i wiecznie to samo, ale tak jest w calej Irlandii po prostu, to samo w sklepach z butami np :( Dostawa raz na pol roku. Wlascicielka jest swietna bra-fitterka, nie wiem o co chodzi z nieprzyjmowaniem zwrotow, ja tam oddalam polyanne po tygodniu, jak w domu mi sie jednak nie podobala :) i nie bylo problemu. Madison mi sie przetarla po miesiacu ponad, nie mialam paragonu - od razu odeslala do producenta. Sympatyczna babka i zyciowa, ale walka z irlandzkim podejsciem do handlu jest naprawde ciezka. No i z internetem vodafonu :D W kazdym razie o te zwroty ja na pewno zapytam, przeciez to bez sensu.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • 27.04.08, 15:40
    to moze zapytaj ja tez, dlaczego strona nie dziala? Probowalam zlozyc
    zamowienie, nie daje sie. Probowalam zapytac telefonicznie i mailem, czy to moja
    wyszukiwarka, czy co, i nic z tego, zero odpowiedzi. Czy sklep internetowy
    wogole jeszcze istnieje?

    --
    proznosc.blox.pl
  • 27.04.08, 17:27
    Ok, nie ma sprawy. Ja w ogole dopiero z forum sie dowiedzialam, ze sprzedaje (sprzedala?) w necie, wiedzialam, ze ma strone ale nigdy mi sie nie chcialo tam wchodzic, skoro sklep pod nosem:)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • 08.05.08, 20:55
    No wiec widzialam sie we wtorek z Angela, i obiecala, ze bedzie odpisywac na maile :) Poza tym bardzo sie ucieszyla z tekstu o praniu brudnych pieniedzy. Co do samego sklepu: powinien dzialac; informatyk wlasnie aktualizuje oferte i jak sie cos zmieni (np przyjdzie dostawa wreszcie :/) - da znac.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • 08.05.08, 23:52
    O, super, może się coś sensownego nareszcie pojawi. Szkoda marnować taki sklep,
    ma przepiękną grafikę, co na pewno trochę musiało właścicielkę kosztować, aż się
    chce tam wchodzić - tylko, niestety, wychodzi się z niczym, bo prawie nic nie ma
    :( To ona ma Polyannę? W necie nigdy nie było tego modelu :)

    A p co chodzi z tym irlandzkim podejściem do handlu? ;)

    --
    Stanikomania!
    Na zakupy - z Piersiówką!
    Biuściaste
  • 09.05.08, 20:44
    E... no ja sie tak nie znam na stanikach jak wy:D ale Polyanna to akurat byla na pewno, na metce bylo napisane. Kupilam tez u niej dwa Lepele, bialy z cytrynowa wstazka i brzoskwiniowy z ramiaczkami w kwiatki (zdaje sie, ze nazywa sie Potpourri), Antoinette i Madison. Wsio. Moja mama za to nakupowala gaci po 3 euro (cale wieszaki tego) i wlasnie odkrylam, ze jedne z nich to komplet do Tango II :)
    Irlandzkie podejscie do wszystkiego, nie tylko do handlu, jest imho z lekka.... bo ja wiem, arabskie? W sensie, "jak nie dzisiaj to jutro, albo kiedys tam". Generalizuje oczywiscie i to mocno, ale jak czekam na dostawe gazu trzeci dzien (w pracy) to mnie szlag trafia. I jak widze te same buty, tylko coraz tansze i tansze we wszystkich okolicznych sklepach przez kolejne 6 miesiecy.

    Mnie tez sie strona podoba:) widzicie, ja jej powiedzialam, jak to wyglada z zewnatrz - sklep ma profesjonalna grafike itp, wy przyzwyczajone do Bravissimo i innych Brastopow macie pewnie wizje jakiejs irlandzkiej sieci - a to jeden sklepik i to malomiasteczkowy.

    Mam jeszcze jeden w okolicy, ale nie lubie ich bo mi dwa razy zly rozmiar sprzedali :) Niby moglam nie brac, niestety nikt mnie nie powstrzymal :) Ale maja troche fajnych rzeczy czasem.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • 10.05.08, 03:43
    slotna napisała:
    > Irlandzkie podejscie do wszystkiego, nie tylko do handlu, jest imho z lekka....
    > bo ja wiem, arabskie? W sensie, "jak nie dzisiaj to jutro, albo kiedys tam".

    No ja już wyrażałam przypuszczenie, że mają tam taki sam bałagan, jak w Polsce :) Nigdy nie byłam w Irlandii, ale coś musi być na rzeczy, że Polacy tak dobrze się tam czują ;)

    > Mnie tez sie strona podoba:) widzicie, ja jej powiedzialam, jak to wyglada z ze
    > wnatrz - sklep ma profesjonalna grafike itp, wy przyzwyczajone do Bravissimo i
    > innych Brastopow macie pewnie wizje jakiejs irlandzkiej sieci - a to jeden skle
    > pik i to malomiasteczkowy.

    Tam zaraz sieci :) Ale fakt, że pozory mylą. Taki Lawton's Lingerie ma najgorszą stronę świata, małomiasteczkowy też pewnie jest (w sensie, że prowadzi go jedna osoba), ale za to działa dosyć sprawnie, w przeciwieństwie do BL z moich doświadczeń...

    Aha, przypomniało mi się, że zamawiałam u nich jeszcze katalog - oczywiście nigdy go nie zobaczyłam ;)

    --
    Stanikomania!
    Na zakupy - z Piersiówką!
    Biuściaste
  • 12.05.08, 12:48
    Dzieki za sprawdzenie! strona jednak nadal nie dziala, nic mi sie nie udaje
    wlozyc do koszyka. Chyba z czystej dociekliwosci jeszcze do nich przedzwonie, i
    moze mi sie w koncu uda kogos zlapac pot telefonem...
    Ja nie mam nic przeciwko temu, ze to maly sklepik, wrecz przeciwnie, takie
    inicjatywy sa przeciez bardzo cenne - gdyby jeszcze odpowiednio funkcjonowaly...
    --
    proznosc.blox.pl

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.