Dodaj do ulubionych

M E L I S S A - sklep internetowy

07.11.07, 20:40
Wątek poświęcony sklepowi internetowemu:
www.melissa.com.pl/
Tu zamieszczamy komentarze i pytania dotyczące OBSŁUGI, CZASU DOSTAWY, procedury składania zamówień, sposobów płatności, zwrotów, wysokości cen, zmian na stronie internetowej, promocji cenowych itp.

ZANIM ZADASZ PYTANIE, koniecznie przeczytaj:
stanikowe-sklepy.blogspot.com/2007/09/melissa.html
UWAGA! NIE omawiamy w tym wątku KONKRETNYCH MODELI STANIKÓW! Na to miejsce
jest w wątkach odpowiednich producenta
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=43676955&a=44944208
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=43676955&a=68241164
Zapraszamy!
Edytor zaawansowany
  • 07.11.07, 20:45
    Witam,
    w końcu dostałam moje pierwsze dwie Melissy (HURRA!) i do tego jedna jest za
    duża (jaka to miła odmiana, bo zawsze biustonosze były za małe).
    Dostałam je w dużym pudełku i teraz chcę jedną wymienić. Czy mam ją odesłać w
    tym samym dużym pudle czy mogę włożyć oryginalnie zapakowaną Melissę w kopertę
    i odesłać?
    Sorrki za takie banalne pytanie, ale debiutuje w zakupach internetowych:)
    --
    "Statkom w porcie nic nie grozi, ale nie po to je zbudowano" J. Shedd

    (sybilla777)
  • 07.11.07, 21:28
    Nie trzeba w pudło.
    Wystarczy w kopertę bąbelkową.

    --
    o Staśku
    Muranów
  • 08.11.07, 09:18
    Dzięki wielkie za pomoc :)
    --
    "Statkom w porcie nic nie grozi, ale nie po to je zbudowano" J. Shedd
  • 30.11.07, 19:37
    To znaczy mozna w samej folijce, bez tego bialego pudelka?

    --
    Emila. Świr prowadzący życie nietoperza.
  • 13.03.08, 17:15
    Wlasnie za odeslanie jednego, niepasujacego stanika z Melissy w
    kopercie babelkowej, a nie w tym wielkim kartonie, otrzymalam
    pewnego dnia bardzo "uprzejmy" telefon. Nie wiem, kto do mnie
    dzwonil... Wlasciciel? Zaczal na mnie doslownie krzyczec, ze nie
    zyczy sobie takich klientek, bo nie po to pakuja staniki w karton,
    zeby im odsylac w kopercie babelkowej, itd., itp. Wszystko w
    naprawde wyjatkowo nieprzyjemnej atmosferze. Dodatkowo zapomnieli mi
    wlozyc fakture do pudelka, podobno doslali ja pozniej oddzielnym
    listem (choc ja go nie otrzymalam, byc moze z wimy poczty, znajac PP
    to calkiem prawdopodobne). W zwiazku z tym, napisalam sama kartke ze
    wszystkimi danymi i odeslalam ja ze stanikiem. To tego uprzejmego
    pana dodatkowo rozsierdzilo. Nigdy w zyciu nie zostalam w ten sposob
    przez zadnego sprzedawce potraktowana. Czasami korci mnie, zeby cos
    jeszcze zamowic, bo niektore staniki naprawde sa calkiem ladne, ale
    chyba z czystej zlosci juz tego nie zrobie. Moze tylko ja mialam
    pecha i akurat facet mial zly dzien? Bo jakos inne osoby nie widze,
    zeby sie skarzyly...
  • 07.11.07, 20:53
    Czy dałoby się założyć wątek o sklepie Melissowym? Bo wielgachne dwa wątki o Melissie jako takiej są, ale może warto by odseparować informacje na temat działania samego sklepu (na wzór anglików).

    O co mię chodzi: chciałam pochwalić owo działanie, a konkretnie super szybką reakcję na mój e-mail. Dosłownie po minucie zadzwonił pan i miło sobie pogaworzyliśmy. A gaworzyliśmy na temat paczki, która idzie do mnie już dwa tygodnie i dotrzeć nie może. Winowajcą jest akurat poczta.
    Może informacje na temat funkcjonowania sklepu byłyby cenne? Nie każdy ma siłę przebijać się przez kilkaset wypowiedzi rozmiarowo-miskowych, żeby coś wyłuskać w temacie wysyłkowym :)

    Krusz.
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."

    (kruszyna)
  • 08.11.07, 16:01
    No właśnie. Melissa objawiła mi się jako sklep bardzo kontaktowy. Kiedy wysyłam e-maila, dostaję odpowiedź tego samego dnia, co nie jest takie oczywiste. Mają u mnie za to duży plus. Do tego - odnośnie tej przesyłki, co została wysłana, ale dotrzeć nie może - powiedzieli, że jeśli w ciągu dwóch tygodni roboczych nie mają wpłaty na konto (przy przesyłce pobraniowej), to sami dzwonią do klientki i pytają, czy przesyłka w ogóle do niej dotarła. Słowem - obsługa bardzo miła. Nie wiem, czy przebili Comexim, ale są blisko ;)

    Krusz.
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
  • 10.11.07, 16:46
    Fakt, kontaktowi są. Odesłałam stanik, żeby wymienić na inny model;
    zadzwonił do mnie przemiły pan, poinformował, że przesyłka dotarła i
    że wszystko świetnie się zgadza, tylko nie podałam koloru:) Na moje
    zdziwienie (bo oczywiście nie doczytałam, że inne kolory są)
    wyjaśnił uprzejmie, jakie mam do wyboru i obiecał, że już następnego
    dnia przesyłka zostanie wysłana.
  • 30.11.07, 22:50
    zdziwilam sie jak w wymienionych modelach znalazlam w paczuszce
    zwrot pieniędzy, miłe. Kontakt super.
  • 12.12.07, 08:53
    Moje pierwsze zakupy internetowe miały miejsce właśnie w Melissie. Zamówienie
    złożyłam w zeszły poniedziałek, kontakt e-mailowy bardzo płynny, a przesyłkę
    dostałam wczoraj, w środę, czyli po dziesięciu dniach. Moim zdaniem dość
    sprawnie, zwłaszcza, że nie zamawiałam przesyłki priorytetowej, ale zwykłą,
    ekonomiczną. Niestety staniki oba za małe, więc pewnie będę zwracać, mama
    nadzieję, że również nie będzie problemu. Jak na razie jestem zadowolona z obsługi.
  • 28.12.07, 11:11
    Ponieważ powoli zamawiam karmniki, wysłałam do Melissy wielgachnego meila, w którym pytałam m. in. o rozciągliwość poszczególnych modeli w porównaniu do modeli, które posiadam (chcę zamówić normalne staniki przerabiane na karmniki). Podałam swoje wymiary i poprosiłam o radę w doborze stanika. Tego samego dnia (po mniej więcej 2 godz.) zadzwoniła do mnie bardzo miła pani, z którą obgadałam poszczególne modele. Wytłumaczyła mi, dlaczego jeden w rozmiarze 70, który mam, jest znacząco węższy niż drugi też w rozmiarze 70 (w tym pierwszym jest specjalna taśma wzmacniająca, która jest dużo mniej rozciągliwa).
    Duży plus za to, że po podaniu przeze mnie obecnych wymiarów (78-79/98), pani nie namawiała mnie na staniki 75 albo co gorsza 80, ale powiedziała, że z powodzeniem mogę brać 70 z takich to a takich modeli przeze mnie wybranych. W jednym (246) zaproponowała mi wzięcie rozmiaru 75, bo stanik ma dużo koronki, która może być mało rozciągliwa.
    Doceniam to, że:
    1) pani sama do mnie zadzwoniła
    2) udzieliła mi bardzo dokładnych informacji i ta rozmowa dobrych parę minut trwała
    3) była osobą bardzo sympatyczną i zorientowaną na potrzeby klienta :)
    4) mogłam z nią pogadać również na temat samego karmienia
    5) zaproponowała mi dołączenie do wybranych staników przedłużki gratis!
    Jakby wszyscy mieli takie podejście, życie byłoby dużo prostsze :)
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
  • 07.01.08, 23:12
    Melissa współpracuje tylko z Pocztą polską, ale nie ortodoksyjnie - ja chciałam
    zamawiać przed świętami i mieć paczkę przed świętami, zaczęłam kombinować z
    firmą kurierską (na mój koszt), od strony Melissy nie było problemów,
    ostatecznie to ja zrezygnowałam z tej formy, bo się doczytałam, że firma mieści
    się w małe miejscowości i nie chciałam robić świnstwa kolegom z Poznania (bo ja
    w owej firmie kurierskiej pracuję).
    W każdym razie dostawcę można próbować wynegocjować.

    Łatwo się dodzwonić - i na stacjonarny, i na komórkę.

    Zamówienie złożone przez stronę przychodzi na email, ale kiedy zmieniałam formę
    płatności z przelewu na pobranie, to nie dostałam czegoś typu "OK, niech Pani
    będzie". Więc żeby nie było, że oni czekają na forsę, a ja czekam z forsą na
    paczkę, to musiałam zadzwonić. I się dowiedzieć, że spoko, mają odnotowane.
    Wolałabym, zeby taka zwrotka przychodziła. Niemniej, na inny mail odpowiedź
    dostałam.

    Niektóre staniki przychodzą nie w białych pudełeczkach, a w żółtozłotych
    torebkach tłoczonych w róże (takich jak do prezentu) - śliczności. Oczywiście
    całość w kartonie.

    Generalnie ejstem zadowolona z obsługi.

    --
    Forum skazane na śmierć
  • 11.01.08, 09:19
    W najbliższym czasie w Melissie maja pojawić się staniki o obwodzie 60:) Super,
    choć tylko do K - jeśli 60K okaże się za małe, to sie zdenerwuję.

    --
    Kup śliczny kalendarz 2008 i pomóż kotkom i psom:)
    www.foranimals.wroclaw.pl
    www.foranimals.org.pl
  • 13.02.08, 00:55
    A ja czekam.
    Zwrot staników i staniki na wymiane dotarły do firmy 28 stycznia
    ( paczka wyszła ode mnie 25 stycznia).
    Od tamtej pory czekam i kwitnę.
    Przecież ta firma nie miesci się na Księżycu!
  • 13.02.08, 11:21
    Mozesz przeciez do nich zadzwonic i zapytać o przesyłkę. Obsługa
    jest bardzo miła i napewno wyjaśni tak dlugi termin oczekiwania.
    Ja wymieniałam juz 3 razy stanik bo ciagle nie potrafię dopasowac
    miseczki. Przesylka trafia do mnie po tygodniu zazwyczaj
  • 13.02.08, 07:26
    ja też chciałabym pochwalić melissę. Kilkakrotnie przy wymianie rozmawiałam z
    tym panem , a w końcu zgodził się, żebym oddała także majtki, które leżały w
    szufladzie (nieruszane) ponad miesiąc czekając na swój stanik.
    --
    Magdalaena
  • 22.02.08, 08:56
    Napisałam do nich wczoraj z czymś w rodzaju wniosku racjonalizatorskiego i ku mojemu zdumieniu po dwóch (sic!!) minutach od wysłania e-maila zadzwoniła do mnie przedstawicielka sklepu, z którą ucięłam sobie miłą pogawędkę.
    O co mię szło? A o to, że jeśli mają dany stanik w kilku wersjach kolorystycznych, to niech umieszczą wszystkie te wersje, bo człek z niewiedzy nie wybiera jakiegoś koloru tylko dlatego, że myśli, że będzie brzydki (np. beże). Pani powiedziała, że pracują nad tym, bo nie ja pierwsza im o tym mówię i już za jakiś czas będą na stronie wszystkie wersje kolorystyczne danego modelu. No to kul :)
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
    psiejsko.blox.pl
  • 22.02.08, 09:55
    Lubię ich :)...
    Nie dość, że dzięki nim mam dobry stanik, świetna koszule nocną [po raz pierwszy
    od daaawna poczułam sie KOBIETĄ, a nie butelką na mleko], to jeszcze bardzo
    starają sie pomagać klientowi - zapomniałam im wysłać numer konta [przy
    reklamacji - zły rozmiar] to bardzo miły pan dzwonił do mnie, z prośbą czy
    mogłabym im ten numer podać, to mi od razu pieniądze wyśle. Jak powiedziałam ,że
    wyślę im numer dopiero po 18.00 [akurat wyjątkowo byłam w pracy] to mnie jeszcze
    przepraszał, że będę musiała 1 dzień poczekać na wpłatę - bo po 18.00 bank może
    już nie puścić przelewu :)..
  • 22.02.08, 10:04
    to bardzo ciekawe co piszecie dziewczyny. Wcześniej były raczej narzekania na Melissę (rozmiarówka z księżyca, opryskliwe odpowiedzi na sugestie i wnioski itd.).
    Może coś się zmienia. Byłoby super, bo musi być jakaś polska firma, która produkuje staniki w normalnych rozmiarach, w normalnych cenach (ceny Avocado są sporo wyższe, a Comexim odstatnio cienko przędzie - nic nowego nie ma i trochę się boję, że są już na wylocie)
    Trzymam kciuki za Melissę!
  • 22.02.08, 11:26
    > to bardzo ciekawe co piszecie dziewczyny. Wcześniej były raczej narzekania na M
    > elissę (rozmiarówka z księżyca, opryskliwe odpowiedzi na sugestie i wnioski itd
    > .).

    Rozmiarówka jest niestety z księżyca i w tej dziedzinie nic się chyba nie zmieni. Chyba trzeba odnaleźć swój fason i rozmiar i... ćwiczyć cierpliwość na odsyłaniu i wymianach, kiedy zechce człowiek zamówić ten sam rozmiar z innego modelu. Na szczęście nie ma problemu z wymianą, trwa to szybko - moje wymiany rozgrywały się w ciągu tygodnia lub dwóch, ale wiele zależało od poczty. Aha, wymieniałam po jednym staniku, ale słyszałam głosy, że marudzą, kiedy ktoś chce wymienić dwa i więcej.

    Co do opryskliwości - szczerze mówiąc jestem zdziwniona. Nigdy nie odpowiedziano mi opryskliwie, zawsze z kulturą i starano się wyczerpująco potraktować temat :) Jeśli wcześniej było inaczej (czego nie doświadczyłam), to chyba zrozumieli, że kluczem sukcesu jest podejście do klienta :)
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
    psiejsko.blox.pl
  • 22.02.08, 20:37
    Ja wymieniałam dwa i nie było żadnego problemu a na dodatek miła pani zadzwoniła
    zapytać czy na pewno tak miseczka, bo będzie większa:)) Ja sobie ich chwalę bardzo.
  • 04.03.08, 23:17
    No to super, że o tym myślą :) Kupiałam u nich fajny staniczek, a chciałam
    również majtki, niestety na ich stronie nie było już tego koloru. Dobrze, że
    zapytałam przez telefon, bo okazało się, że jest, tylko ta ich wyszukiwarka tego
    nie podawała.
    Moje pierwsze zakupy internetowe były własnie w MELISSIE i było super. I jeszcze
    będzie. Nie wiedziałam, że mają przedłużki :( Potrzebna mi właśnie do jednej
    Melisski, bo celowo wzięłam mniejszą. Ja mam tak samo miłe odczucia jak
    większość z Was. Obsługa super, kontakt szybki i sympatyczny.
    Bardzo mi się spodobało, co napisała wyżej jedna z forumowiczek, mianowicie o
    mailu, w którym pytała o rozciągliwość itd. To jest super! Pozdrowionka.
    --
    Psy mają właścicieli, koty służących
  • 04.03.08, 22:53
    Plusik dla tego sklepu :)
    Zamawialam model 134. Po zlozeniu zamowienia i zrobieniu wplaty, okazalo sie, ze
    dziewczyna z LM miala do sprzedania stanik, ktory zamowilam. Postanowilam
    odwolac zamowienie. Zadzwonila i mily pan przyjal rezygnacje. Po chwili
    pomyslalam, ze jednak zawsze latwiej bedzie mi oddac stanik do sklepu niz
    odsprzedac komus, wiec...zadzwonilam ponownie i zlozylam zamowienie ;) Pan byl
    nadal bardzo mily :)
    Niestety stanik okazal sie zly. Odeslalam, a ciagle mily Pan zadzwonil do mnie
    dzisiaj o nr konta, bo chcial zrobic przelew ;) Przed chwilka cala sume mialam
    juz na koncie :)
    A wiec mimo tego, ze stanik nie pasowal na mnie to i tak uwazam, ten sklep za
    bardzo dobry :)
  • 10.03.08, 15:29
    Po złożeniu zamówienia kontakt ze sklepem był szybki, pani sama zadzwoniła do
    mnie spytać, jaką przedłużkę chciałabym do staników (zamawiałam 3 modele i do
    jednego przedłużkę), wysyłka nastąpiła kolejnego dnia do zaksięgowaniu mojej
    wpłaty. Doszła pewnie też szybko, ale u nas akurat listonosz chodzi kiedy chce,
    więc jak dziś poszłam na pocztę (pon.), to okazało się, że od piątku tam leży
    (wysłana we wtorek). Staniczki w porządku, ładnie zapakowane, do tego faktura,
    formularz zwrotu, tylko jeden ZONK - brak zamówionej przedłużki, wprawdzie pani
    zaproponowała mi ją gratis, więc za nią nie zapłaciłam, ale nie oznacza to, że
    jest to ładnie tak sobie "zapomnieć". Niestety, wszystkie staniki za małe, ale
    to już temat na inną notkę...

    --
    ZNAJDŹ SWÓJ ROZMIAR
  • 10.03.08, 15:46
    > Niestety, wszystkie staniki za małe, ale to już temat na inną
    > notkę...
    >
    Wyślij fotki do galerii, żeby mieć pewność, o ile za małe. Mnie zaproponowali
    uszyć 60N, a nawet zwężenie go jeszcze o parę cm (jak będzie potrzeba), więc
    Tobie na pewno też uszyją. (Przy czym szytych na zamówienie nie można zwracać).
    (Właśnie czekam na zamówiony rozmiar "seryjny" żeby ocenić, czy to na pewno 60N,
    a może 60M, a może 55...., odeślę seryjny, i w ramach wymiany dostanę szyty na mnie)
    Głowa do góry, na pewno znajdziesz biustonosz w idealnym dla siebie rozmiarze!
    (jak na mnie avocadowe K okazało się za małe to też lekko spanikowałam... ale
    damy radę ;-))

    --
    Biuściasty stan umysłu... ;-)
  • 10.03.08, 18:17
    Na mnie wszystko, co do tej pory mierzyłam okazało się za małe w miskach...
    Największe rozmiary z 65-70 jakie produkują Avocado, Freya, Fantasie, teraz
    Melissa...

    Dziś nie mam już siły, autentycznie, siedzę i chlipię nad tymi stanikami, jutro
    zrobię fotki i wyślę do galerii, a potem napiszę maila do Melissy. Jak na ciebie
    60N, to na mnie gdzieś 70O lub P, bo 70L co najmniej o 2-3 miski za małe...

    --
    ZNAJDŹ SWÓJ ROZMIAR
  • 10.03.08, 18:41
    > Dziś nie mam już siły, autentycznie, siedzę i chlipię nad tymi stanikami, jutro
    > zrobię fotki i wyślę do galerii, a potem napiszę maila do Melissy. Jak na ciebi
    > e
    > 60N, to na mnie gdzieś 70O lub P, bo 70L co najmniej o 2-3 miski za małe...
    >
    Nie martw się, jutro będzie lepszy dzień. Napisz im maila, oddzwonią.
    Jeszcze panache, więc bądź dobrej myśli.
    <przytula>

    --
    Biuściasty stan umysłu... ;-)
  • 13.03.08, 13:56
    Zrobiłam zwrot. I zadzwoniła do mnie kobieta z pretensjami,że pudełka są
    pogniecione, a staniki powywracane. I robi mi wielką łaskę,że zwrócą mi kasę...
    I poucza mnie,że więcej szacunku do czyjejś pracy. Do jasnej cholery!!! Wysłałam
    im to w tej samej paczce,w której do mnie przyszło. Zmieściło się. Więc to nie
    jest moje wina,że poczta być może rzucała tym po ścianach i coś się pogniotło. A
    druga rzecz - dbam zawsze o nie swoje rzeczy. Złożyłam staniki i włożyłam je
    normalnie do pudełek,do głowy mi nie przyszło,że ktoś może mieć pretensje o to,w
    jaki sposób je złożyłam czy tam którą stroną... Tym bardziej,że jak robiłam
    wymianę,to zrobiłam dokładnie tak samo.
    Wkurzyłam się i tyle! I jeszcze ten mentorsko-protekcjonalny ton... Pfff...
  • 13.03.08, 21:08
    No nie wiem... Tak to okleiłam,ze to była paczka pancerna. Po prostu mógł się w
    transporcie karton wgnieść. Ale żeby mieć o to do mnie pretensje to przesada. Ja
    te białe kartoniki otwieram jak ładunki wybuchowe,żeby niczego nie
    uszkodzić,ścieram z siebie dezodoranty,perfumy,żeby nie zabrudzić staników,żeby
    zapachu nie było... Jak z jajkami się obchodzę... A kobieta mi mówi "więcej
    szacunku do czyjejś pracy". Bardzo się cieszę,że nie mają tam dla mnie
    rozmiaru,bo i tak bym zrezygnowała...
  • 14.03.08, 09:47
    No cóż. Jak pisałam parę postów wcześniej, że słyszałam o narzekaniach na Mellissę w kwestii uprzejmości, kompetencji i rozmiarówki oczywiście, to mnie dziewczyny spacyfikowały od razu:).
    Pomyślałam, że może po prostu coś się zmieniło na lepsze i nie polemizowałam (w końcu tylko się cieszyć).
    Ale widocznie coś jest na rzeczy. Pewnie po prostu miałaś pecha i trafiłać na zły humor pani z Mellissy. Inna sprawa, że ja po takim potraktowaniu też bym już nic nie kupiła.
  • 27.05.08, 10:13
    Mnie też wkurzyli. Najpierw czekałam na 2 staniki (rozmiarówka dostępna u nich
    na stronie, nie żadne kosmiczne rozmiary na zamówienie) coś koło 3 tygodni.
    Okazało się, że rozmiar jednego ze staników jest wzięty chyba z księżyca - 70J
    wielkie jak worki kartofli. Drugi stanik (również 70J) był prawie dobry, ale
    ciut za duży pod biustem, więc zdecydowałam się na wymianę obydwu. To było ponad
    2 tygodnie temu i od tamtej pory cisza. Rozumiem, dużo zamówień, ale naprawdę
    nie można kogoś zatrudnić na umowę-zlecenie do pomocy??? I wysyłać e-maile do
    Klientów z przeprosinami za zwłokę? Z taką strategią przetrwają na rynku tylko
    dopóki nie będzie większego wyboru gdzieś indziej.
  • 18.03.08, 22:53
    na 1 karmnik przysługuje 1 sztuka dodatkowych zapięć karmnikowych bezpłatnie,
    kolejne po 1 zł za sztukę
    --
    melchizedek
  • 21.03.08, 11:40
    Takie dziwne pytanie odnośnie zwrotu do melissy - pisało, że trzeba wysyłać w
    oryginalnym opakowaniu, i w związku z tym pewna wątpliwość - stanik jest w
    kartonowym pudełku, i to było w takim większym.
    Jak myślicie, mogę ten kartonik wepchnąć do koperty bąbelkowej?
    Proszę o możliwie szybką odpowiedź, właśnie wybieram się na pocztę...

    --
    Biuściastość to stan umysłu... ;-)
  • 21.03.08, 11:49
    Nie wpychaj - pogniecie się. Włóż do innego kartonika i albo zrób z tego paczkę albo dopiero wtedy włóż do koperty. Niech ten melissowy kartoniczek dotrze do nich cały i zdrowy ;-)
  • 21.03.08, 11:53
    > Nie wpychaj - pogniecie się. Włóż do innego kartonika i albo zrób z tego paczkę
    > albo dopiero wtedy włóż do koperty. Niech ten melissowy kartoniczek dotrze do
    > nich cały i zdrowy ;-)
    Tzn "opakować" go tekturą? Hmmm... musze zacząć pakowac.. ;)
    --
    Biuściastość to stan umysłu... ;-)
  • 21.03.08, 18:32
    Charm, do Melissy nie wolno nic odsylac w kopercie babelkowej...
    Przeklejam Ci z innego miejsca moja wczesniejsza wypowiedz na temat
    konsekwencji tak przerazajacego czynu:

    Wlasnie za odeslanie jednego, niepasujacego stanika z Melissy w
    kopercie babelkowej, a nie w tym wielkim kartonie, otrzymalam
    pewnego dnia bardzo "uprzejmy" telefon. Nie wiem, kto do mnie
    dzwonil... Wlasciciel? Zaczal na mnie doslownie krzyczec, ze nie
    zyczy sobie takich klientek, bo nie po to pakuja staniki w karton,
    zeby im odsylac w kopercie babelkowej, itd., itp. Wszystko w
    naprawde wyjatkowo nieprzyjemnej atmosferze. Dodatkowo zapomnieli mi
    wlozyc fakture do pudelka, podobno doslali ja pozniej oddzielnym
    listem (choc ja go nie otrzymalam, byc moze z wimy poczty, znajac PP
    to calkiem prawdopodobne). W zwiazku z tym, napisalam sama kartke ze
    wszystkimi danymi i odeslalam ja ze stanikiem. To tego uprzejmego
    pana dodatkowo rozsierdzilo. Nigdy w zyciu nie zostalam w ten sposob
    przez zadnego sprzedawce potraktowana. Czasami korci mnie, zeby cos
    jeszcze zamowic, bo niektore staniki sa calkiem ladne, ale
    chyba z czystej zlosci juz tego nie zrobie.
  • 21.03.08, 19:01
    > Charm, do Melissy nie wolno nic odsylac w kopercie babelkowej...
    > Przeklejam Ci z innego miejsca moja wczesniejsza wypowiedz na temat
    > konsekwencji tak przerazajacego czynu:
    Ups... a ja już to tak wysłałam....
    Zapakowałam kartonik ze stanikiem w drugi karton (bardzo sztywny, sklejany z
    dwóch części, żeby zachował sztywność), i to włożyłam do koperty bąbelkowej,
    żeby się zmieściło, dołożyłam fakturę i wypisany świstek ze zwrotu...
    Zobaczymy jak dojdzie...


    --
    Biuściastość to stan umysłu... ;-)
  • 27.03.08, 11:20
    zapłaciła z konta w środę 19.03 , wczoraj - czyli po tygodniu wysłałam do nich maila z pytaniem w jakim stopniu zaawansowania jest moja przesyłka i nie dostałam żadnej odpowiedzi. Ja wiem że to dopiero tydzień i na dodatek były święta ale spodziewałam się choć odpowiedzi że jeszcze nie wysłana i żebm poczekała. A tak o tylko siedzę i sikam po nogach z nerów bo to mój pierwszy noy stanik i chciałabym go zwyczajnie juz mieć....
    Sprawdze jeszcze tylko czy z konta zeszło... no zeszło - chyba im podesle potwierdzenie wpłaty. może cos odpowiedzą...
  • 27.03.08, 21:51
    Ja zamawiałam 18.03. Zamawiałam telefonicznie, rozmawiałam z dość miłym panem,
    który od razu uprzedził, że muszę poczekać dłużej, że przed świętami niestety na
    pewno nie wyślą, bo mają wyjątkowo dużo zamówień. Zamierzam zadzwonić i pytać o
    stan przesyłki dopiero w poniedziałek.
  • 28.03.08, 15:15
    że sie robi :)
    Na początku przyszłego tygodnia mają wysłac.
    Już za chwileczkę, już za momencik :)
  • 28.04.08, 19:30
    A ja zamówiłam w Melissie stanik 9.04. Wczoraj - 27.04 napisałam do
    nich maila z pytaniem, co słychać z moim zamówieniem. Odpisali, że
    przecież piszą na swojej stronie głównej, że mają dużo zamówień i
    opóźnienia w realizacji. :( I że mi wyślą we wtorek.

    Kurcze mogłam zamówić Arabelkę. Pewnie by z Angli zdążyła przyjść.
    --
    Piotruś - moje maleństwo
    Mój blog z przepisami na domowe obiadki dla dzieci
  • 15.04.08, 08:05
    Raz, jedyny raz wybrałam opcję przedpłaty na konto (zawsze wybieram za pobraniem) i co? I własnie teraz oni mają mnóstwo zamówień i "czas realizacji może się przedłużyć do trzech tygodni od dnia zamówienia". No fajnie. Parę dni temu mi napisali, że może się przedłużyć do 14 dni. A ja czekam jak na zbawienie na moje dwa karmniki, bo nie mam w czym chodzić! Grrrr....
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
    psiejsko.blox.pl
  • 18.04.08, 11:55
    Już ponad 2 tygodnie temu złożyłam zamówienie i przelałam pieniążki na konto
    sklepu. Staników jak nie było tak nie ma, a ze sklepu żadnych wieści :(
    To był mój pierwszy i ostatni zakup w Mellisie. Przesyłki z Anglii docierają
    dużo szybciej, cena biustonoszy kupowanych na wyprzedażach jest taka sama jak
    tych z Melissy, a wygląd i jakość nieporównywanie lepsze.
  • 18.04.08, 15:55
    kurcze, to mnie wystraszyłaś. Ja zamówiłam w środę, w czwartek
    zrobiłam przelew. Ciekawa jestem czy do maja dojdzie. Przez
    zamówieniem wysłałam maila z zapytaniem o wersje kolorystyczne
    modelu 0231 i dostępne rozmiary. Odp była lakoniczna, wszelkie info
    dostępne na ich stronie:( A czytałam na LB, że często jest więcej
    kolorów, tylko na stronie netowej ich nie podają. Niemniej jestem
    zdania, że powinni zadzwonić i protwierdzić przyjęcie zamówienia z
    określeniem przypuszczalnego terminu realizacji.
    Pozdr, Monika
  • 30.04.08, 09:32
    No, po trzech tygodniach dokładnie od daty zamówienia dotarły do mnie dwa karmniki. Całe szczęście pasują jak ulał i nie będę zwracać ani wymieniać. Kamień z serca, ufff... ;)
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
    psiejsko.blox.pl
  • 18.04.08, 16:18
    nie wiecie dlaczego melissa zmniejszyła liczbę modeli?
  • 21.04.08, 13:58
    dzwoniłam chwilę temu do nich, pytałam o wersje kolorystyczne modelu
    0231, bo ten wymieniony na stronie sklepu (czarno-zielony) średnio
    mi się podoba. Uprzejmy pan powiedział, że dostępny kiedyś czarno-
    brązowy był tak popularny, że już go nie ma:) Dobre!!! Skoro cieszył
    się zainteresowaniem to tym bardziej powinni go sprzedawać, a nie
    zastępować innymi kolorami! Jak myślicie?:)
  • 30.04.08, 09:33
    > Dobre!!! Skoro cieszył
    > się zainteresowaniem to tym bardziej powinni go sprzedawać, a nie
    > zastępować innymi kolorami! Jak myślicie?:)

    Może mają problem z dostawcą tkanin?
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
    psiejsko.blox.pl
  • 29.04.08, 10:37
    i to niewąskie :/

    Pierwsze zamówienie -19.03 z wpłat na konto - przesyłka doszła 6.04. Niestety staniki za duże wiec wymiana- paczka odesłana 15.04 priorytetem + dopłata na konto . Dziś jest 29.04 i dalej nic.
    Nie wiem co jest z tą melissą. Staniki w sumie fajne za nieduże pieniądze ale taką polityką skutecznie zniechęcają do zakupów u nich... Drugi raz u nich zamawiać nie będę.
  • 30.04.08, 09:35
    > Nie wiem co jest z tą melissą. Staniki w sumie fajne za nieduże pieniądze ale t
    > aką polityką skutecznie zniechęcają do zakupów u nich... Drugi raz u nich zamaw
    > iać nie będę.

    No bo im, kochane, taką reklamę tu robimy, że nie wyrabiają z zamówieniami :) Ale fakt, to może wkurzyć. Zamawiałam u nich już chyba z 10 razy (łącznie z wymianą i zwrotami) i nigdy nie czekałam dłużej niż 10 dni od zamówienia. Teraz trzy tygodnie, ale już są, są, są :)
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
    psiejsko.blox.pl
  • 29.04.08, 21:14
    Teraz na staniki Melissy czeka sie ok. 3 tygodni. Też zamówiłam
    staniki i zrobiłam przelew. Pan z Melissy poinformował mnie, że od
    pewnego czasu mają dużo zamówień i niestety tyle teraz się czeka.
  • 01.05.08, 00:05
    skoro sie nie wyrabiaja!
    ja tez czekalam ok 3 tyg, stanik byl za maly, a czekanie kolejnych 3 tyg skutecznie mnie zniechecilo do wymiany,
    co mi sie jeszcze nie podobalo, to to, iz po telefonicznym zlozeniu zamowienia pani stwierdzila, ze "jutro wyslemy", po 2 tyg listonosz nic nie przyniosl (oczywiscie padly slowa, ze moze KTOS ukradl) i po kolejnym telefonie do melissy dopiero sie okazalao, ze przesylka "na jutro do wyslania", to sie zaperzylam lekko, bo od razu pancia mogla powiedziec, ze troche to potrwa,
    ze zwrotem kasy na konto nie bylo problemu
    a i jeszcze cos- staniczek doszedl "niedorobiony" w dwoch miejscach i balam sie, ze moze nie przyjma z powrotem, ale na formularzu zaznaczylam i ze zwrotem kasy na konto nie bylo problemu
    --
    forum nauczycieli j.polskiego jako obcego
  • 01.05.08, 12:12
    Złożyłam zamówienie 10 kwietnia (karmnik) i nadal nie dostałam przesyłki. Zanim dojdzie, to pewnie rozmiar mi się zmieni i będę musiała odsyłać :( A tu jeszcze długi weekend po drodze... Przeprosiny za niedogodność absolutnie mi nie wystarczają!
  • 14.05.08, 15:49
    Za melissą przemawia (dla mnie) wiele, m. in.:
    - mój biust jest kompatybilny z ich wyrobami, zmierzyłam sporo ich staników i po
    dopasowaniu rozmiaru każdy miał szansę świetnie leżeć, a dlaczego nie każdy tę
    szansę dostał, to już inna sprawa
    - polski producent, więc wspieram krajową produkcję ;)
    - uważam ich staniki za bardzo ładnie wykonane, a i sporo modeli jest naprawdę
    uroczych, mogą spokojnie konkurować z brytyjczykami
    - narazie nie mam karty do płatności w sklepach zagranicznych...

    Niestety, są też spore minusy:
    - czas oczekiwania na przesyłkę sprawił, że kilka razy zdecydowałam się na zwrot
    staników, bez wymiany na inny rozmiar
    - ceny wcale nie są konkurencyjne, nowe brytyjczyki na allegro kosztują
    podobnie, o ile nie mniej
    - layout ich strony internetowej jest po prostu straszny, równie straszna jest
    ich tabelka rozmiarowa, a na tle tego wszystkiego ich wyroby nie prezentują się
    atrakcyjnie, chociaż sporo zyskują przy bezpośrednim spotkaniu ;)

    Reasumując; pewnie zrobię jeszcze w melissie zakupy, ale niech skrócą czas
    oczekiwania na przesyłkę... Chyba napiszę do nich w tej sprawie.
  • 14.05.08, 16:31
    A ja czekam już ponad 4 tygodnie, choć twierdzą uparcie, że wysłali w zeszły
    wtorek. Żesz kurdesz.
  • 26.05.08, 21:08
    To ja sie podzielę moimi doświadczeniami również.
    Zamówiłam u nich raz kiedyś. Ponieważ ich tabelka jest do dupy, wszystkie 5
    staników w 2 rożnych rozmiarach okazało się za małych. Więc odesłałam i
    zamówiłam większe (wymieniłam). Wtedy oni dopiero wprowadzali 60-tki, więc
    napisałam maila, żeby się upewnić, że już je mają. Zamiast mi odpisać,
    zadzwonila do mnie jakaś pani. Udzieliła mi informacji, a potem zaczęła pytać,
    dlaczego wymieniłam na aż tak wyraźnie większe. Zaczęłam jej tłumaczyc, a ona
    nie wiedziała, że gdy się zmniejsza obwód, to powiększa się miske o 2 rozmiary.
    Była lekko zniesmaczona tym, że wszystkie zmówione poprzednio odsyłam, a poza
    tym jakaś taka znudzona. I w ogóle odniosłam wrażenie, że ona cos ode mnie chce,
    ale nie wiedziałam, co. Na końcu pani zapytała, czy może mi w czyms jeszcze
    pomóc, więc to chyba był telefon po to, aby zaoferować mi dobór właściwego
    rozmiaru;) Szkoda, że od razu zastrzegła, że 60 L to oni nie uszyją.
    Wtedy jeszcze w miare szybko wysyłali tę bieliznę, także przelewali kasę.
    Nie spodobało mi się to, że zamiast napisać maila, jak normalni ludzie, to oni
    od razu dzwonią (innym razem też się zdarzyło) - ja wolę mieć pewne ustalenia na
    piśmie, a poza tym nie mam ochoty w pracy czy na uczelni rozmawiać o cyckach.
    Poza tym to w zasadzie nie ja powinnam płacić za to, że oni mają zrytą
    rozmiarówkę - jak przysyłaja jeden stanik mniejszy a drugi większy, to to się
    nadaje do reklamacji, i niech oni płaca za przesyłkę, a nie klientki będą
    odsyłać w nieskończoność.
    Teraz wyrosłam z ich rozmiarówki, a nie chce mi się szyć na zamówienie - oni
    ponoć szyją, gdy ktoś pragnie:)
  • 27.05.08, 08:59
    > Nie spodobało mi się to, że zamiast napisać maila, jak normalni ludzie, to oni
    > od razu dzwonią (innym razem też się zdarzyło) - ja wolę mieć pewne ustalenia n
    > a
    > piśmie, a poza tym nie mam ochoty w pracy czy na uczelni rozmawiać o cyckach.

    Tak, do mnie też dzwonili. Nie wpadłam na to, żeby mieć ustalenia na piśmie :)

    > Poza tym to w zasadzie nie ja powinnam płacić za to, że oni mają zrytą
    > rozmiarówkę - jak przysyłaja jeden stanik mniejszy a drugi większy, to to się
    > nadaje do reklamacji, i niech oni płaca za przesyłkę, a nie klientki będą
    > odsyłać w nieskończoność.

    Ta rozmiarówka to faktycznie porażka. Z czego to wynika, że literka w jednym modelu jest zupełnie inna niż ta sama literka w innym? No, ale to jest, jak się okazuje, problem nie tylko melissowy...
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
    psiejsko.blox.pl
  • 27.05.08, 11:22
    kruszyzna napisała:

    > Ta rozmiarówka to faktycznie porażka. Z czego to wynika, że literka w jednym mo
    > delu jest zupełnie inna niż ta sama literka w innym? No, ale to jest, jak się o
    > kazuje, problem nie tylko melissowy...

    Nie tylko Melissa, ale chyba tylko w Melissie dwa staniki rozmiar 70J mogą się
    różnić aż tak radykalnie. Jedno z moich 70J to był prawie mój rozmiar (nieco za
    dużo pod biustem, bo już wiem, że powinnam mieć 65J lub coś koło 60K). Ale to
    drugie 70J to był rozmiar na oko M-N (auentyznie . No bez przesady...
  • 29.05.08, 18:10
    > Nie tylko Melissa, ale chyba tylko w Melissie dwa staniki rozmiar 70J mogą się
    > różnić aż tak radykalnie. Jedno z moich 70J to był prawie mój rozmiar (nieco za
    > dużo pod biustem, bo już wiem, że powinnam mieć 65J lub coś koło 60K). Ale to
    > drugie 70J to był rozmiar na oko M-N (auentyznie . No bez przesady...

    Wierzę. Też tego doświadczyłam :(

    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
    psiejsko.blox.pl
  • 27.05.08, 11:04
    ponad miesiac nie umieli w ksiegowosci znalezc mojej wplaty :/
    a ja juz prawie lecialam do banku awanture robic. Dobrze, ze poczekalam, bo zrobilabym z siebie debila, ech...

    zamowialam 11 KWIETNIA. Dzis dostalam w koncu maila, ze w tym tygodniu wysla. Juz ngdy tam nic nie zamowie. przerzucam sie calkowicie na ebay!

    takze trzeba naprawde im, za przeproszaniem , dupe truc jak cos sie spoznia.

    --
    >>Te kiwki Sobolewskiego to było "albo dasz mi piłkę, albo połamię ci nogi".<<
    (mecz Belgia-Polska, relacja Z Czuba)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.