Ładny, trochę w stylu retro (wersja różowa i kremowa, te o bardziej wyraźnych kolorach to już mniejsze retro ;) ). Usztywniany.
Nazwałabym go half-cupem (no, może nieco ukośnym half-cupem, miseczki nie idą po idealnie poziomej linii). Dlatego jest zabudowany pośrodku (między miseczkami), ale ładnie odsłania całą górną część piersi. Idealny do trapezowatych, kwadratowych, albo szerokich okrągłych dekoktów.
Uwagi:
- Na początku dosyć ścisły, ale szybko przepięłam go ze środkowej na ostatnią haftkę.
- Ja wzięłam mój tradycyjny rozmiar, ale część dziewczyn wybiera w nim miseczkę o rozmiar większą.
- Koronka na górze miseczek lubi czasem odstawać.
- Super ramiączka - nareszcie jakieś naprawdę wąskie, a nie taśmy na pół ramion.
- Trzy kolory (chyba że o jakimś zapomniałam). Czerwony (ciężko go już gdzieś kupić), pudroworóżowy (oyster), kremowy (champagne). Na jesieni pojawi się turkusowy :).
- Niestety ma dosyć wysokie boczki - przy wysoko osadzonym biuście może to powodować dyskomfort.
To o wersji tradycyjnej. Ja z jednego z moich Aragonów wyprułam gąbkę żeby sprawdzić jak będzie leżał jako miękki stanik. Jeszcze się nie mogę wypowiedzieć, bo muszę go podszyć jakąś bardziej sztywną siateczką (sama ta zewnętrzna tkanina jest zbyt rozciągliwa, żeby dobrze trzymać biust - piersi mają ładny kształt, ale biegać i skakać w tym nie można), ale jak się zmobilizuję i to zrobię to opiszę i wersję "stuningowaną" ;).
--
Czy Twój stanik ma dobry rozmiar?
Lobby Biuściastych