Dodaj do ulubionych

Staniki za 200zł? Wątek oszczędny

04.06.08, 03:15
Ostatnio coraz częściej na forum pojawiają się głosy nowych lobbystek w stylu: "całkiem sensowne macie teorie, ale mnie nie stać w przeciwieństwie do Was za staniki za 200zł". Doświadczone lobbystki wiedza jednak, że stanik w dobrym rozmiarze nie jest równy stanikowi za 200zł. Mamy parę mozliwości, jeżeli chcemy kupić stanik za mniej niż 100 czy 200zł.

OPCJA 1.
Polski sklep internetowy. W polskim sklepie internetowym da się kupić staniki za około 150zł, ale można i taniej. Np. fiesta w peachfield kosztuje aktualnie 125zł

OPCJA 2.
Angielski sklep internetowy, przykładowo bravissimo. Zaznaczamy opcję staniki w przedziale 20-25 funtów (ok.88-112zł) + 5,5funta za wysyłkę (24zł). Staników w takich cenach mamy do wyboru w bravissimo 19.

O innych sklepach internetowych można poczytać na blogu limonki: stanikowe-sklepy.blogspot.com/

OPCJA 3.
Angielski sklep wyprzedażowy (brastop). Tu w regularnej ofercie możemy znaleźć staniki juz za 15 funtów (66zł) do tego dochodzi wysyłka 6 funtów (26zł). Na brastopie są również czasami wyprzedaże wyprzedaży i można kupić już staniki za 10funtów.
Wysyłka wydaje się stosunkowo droga, ale i tu zaradna forumka potrafi sobie poradzić - wystarczy znaleźć druga forumkę chętną do zakupów w danym sklepie i podzielić się kosztami wysyłki

OPCJA 4
Allegro. Może oferta w naszych rozmiarach na allegro nie powala na kolana, ale da się tam kupić stanik w przyzwoitej cenie


OPCJA 5
ebay.pl. To mój zdecydowany faworyt, można tam kupić nowe staniki z Wielkiej Brytanii nawet za 50-60zł już z kosztami wysyłki, czasami nawet taniej. A już do 100zł mamy całkiem niezły wybór.
Przy zakupach na ebayu należy założyć PayPala

OPCJA 6
Forumowa giełda. Na naszej giełdzie można kupić całkiem tanio nowe i używane staniki za ludzkie ceny. Najtaniej udało mi się kupić gossarda w stanie idealnym za 15zł+przesyłka. W każdym razie przeważająca liczba ofert jest poniżej 100zł

OPCJA 7
Polscy producenci. Częśc polskich producentów na szczęście się przebudziła i zaczęła wprowadzać poszerzoną rozmiarówkę. Staniki poniżej 100zł oferują min. Melissa i Comexim. Firma Milena zaczyna wprowadzać staniki w rozmiarówce polskiej od C do L pry obwodach 60-65-70, a ceny mają całkiem przyjemne

Tak więc podsumowując, dla chcącego nic trudnego i da się kupić stanik w odpowiednim rozmiarze poniżej 200zł, a często poniżej 100zł.

PS. Chcecie aby więcej firm szyło tańsze staniki w naszych rozmiarach? W takim razie trzeba LOBBOWAC, tłumaczyć ekspedientkom w bieliźniakach, słać maile do producentow, że nasze rozmiary są potrzebne i ze jest na nie duże zapotrzebowanie
Edytor zaawansowany
  • maith 04.06.08, 03:51
    Pamiętaj, że nawet budki na targu momentalnie dostosowują się do panującej mody.
    A skoro tak, to mogą też wprowadzić ściślejsze staniki.
    Osób zaopatrujących się w takich miejscach jest wiele i mają takie same szanse
    lobbowania, jak klientki najdroższych firm. Muszą tylko powiedzieć, czego chcą,
    a czego nie kupią.

    Przestań statystycznie uzasadniać nadprodukcję nieswojego rozmiaru. Powiedz, że
    zawsze tam kupowałaś, ale teraz czekasz aż zmienią rozmiarówkę na prawidłową.
    Może za pierwszym razem popatrzą na Ciebie jak na wariatkę, ale wiedząc, że po
    Tobie przyjdą kolejne klientki i powtórzą to samo, możesz się tym nie przejmować.

    A pewnego dnia, w Twojej typowej cenie będziesz mogła kupić sobie właściwy rozmiar.

    Do tego czasu pomyśl o opcjach pośrednich. Jest nasza giełda, gdzie dziewczyny
    sprzedają niepasujące staniki. Część szybko wyrasta z poprzedniego rozmiaru i
    pozbywa się staników tylko trochę używanych. Pełny zestaw możliwości podała
    powyżej Agafka88.

    Jeśli chcecie mieć wybór w "swojej" budce na targu, w "swojej" cenie, to
    powiedzcie tej "swojej" sprzedawczyni, czego oczekujecie. Że istniejecie właśnie
    z takim rozmiarem, a poprzedni nosiłyście błędnie wierząc, że inaczej się nie
    da. I że takich uświadomionych kobiet jest już wiele, a będzie jeszcze więcej.
    --
    Większość Polek nosi źle dobrane staniki
  • maith 04.06.08, 04:03
    Super wątek - też miałam ochotę coś takiego założyć, bo też byłam ostatnio mocno
    zbita z tropu głębokim przekonaniem wielu nowych dziewczyn, że my tu kupujemy
    staniki od 200 zł wzwyż.

    Za 200 zł, to ja kupowałam:
    - staniki w czasach przedlobbowych (namioty, brr),

    A jako lobbystka już nie muszę.
    Odkąd jestem w LB, 200 zł na stanik już nie jest normą. Tyle wydaje się na wyjątki:
    - np. na Rigbiego (ale nikt tu nikomu nie każe ubierać się w to samo, co nosi
    brytyjska królowa ;) zresztą nawet Rigbiego da się upolować za 130 zł z przesyłką :)
    - 230 zł można też wydać na najfajniejszy kostium kąpielowy świata, czyli słynne
    Vodkatini i to w najnowszym zestawie kolorystycznym.

    Reasumując - dzięki wiedzy gromadzonej przez LB - 200 zł to wydajemy tylko na
    naprawdę wyjątkowe rzeczy i tylko kiedy naprawdę bardzo czegoś chcemy. To WYJĄTKI.

    A żeby kupić po prostu stanik w swoim rozmiarze (ładny i wygodny, żadne tam
    chomąto) wystarczy znacznie mniej.
    --
    Większość Polek nosi źle dobrane staniki
  • lirio 04.06.08, 06:43
    Lumpeksy dla tych co lubią.
    Ostatnio koleżanka przyniosła ze 20 angielskich staników (całą kolekcję jaką ma)
    za 3-15zł z lumpa. Większość to M&S, F&F, ale trafiły się Fantasie i jakieś
    Freye w tym nowe Rio. Koleżanka nieuświadomiona więc stwierdziła, że Rio
    brzydkie bo bez koronek, dała za nie 10zł!!!
    --
    nie klikaj tu przypadkiem ;)
  • paulina_h81 04.06.08, 07:23
    a nie 5,5zl, wiec robi sie taniocha jesli chodzi o zakupu w UK :)
    --
    CBR600RR... marzenia sie spelniaja, a wiec i to sie wkrotce zisci :)
  • paulina_h81 04.06.08, 07:24
    wybaczcie zle przeczytalam!! 5,5funta przesylka a nie kurs wymiany!!
    --
    CBR600RR... marzenia sie spelniaja, a wiec i to sie wkrotce zisci :)
  • agafka88 04.06.08, 07:52
    ja przyjęłam mniej więcej 4,4zł, żeby mi nikt nie zarzucał, że zaniżam ceny ;p
    poza tym banki sobie różnie liczą kurs funta.

    A i przepraszam z góry, jeżeli w jakichś momentach pisałam niezrozumiale, ale po
    prostu była późna forma, a ja poczułam nagle natchnienie ;)
  • paulina_h81 04.06.08, 10:44
    to nie Ty pisalas niezrozumiale, ale ja czytalam niewyraznie hehehe !
    --
    CBR600RR... marzenia sie spelniaja, a wiec i to sie wkrotce zisci :)
  • adomix 04.06.08, 11:07
    agafka88 napisała:

    > ja przyjęłam mniej więcej 4,4zł, żeby mi nikt nie zarzucał, że
    zaniżam ceny ;p
    > poza tym banki sobie różnie liczą kurs funta.
    >
    > A i przepraszam z góry, jeżeli w jakichś momentach pisałam
    niezrozumiale, ale p
    > o
    > prostu była późna forma, a ja poczułam nagle natchnienie ;)

    Banki nie tylko kurs funta różnie sobie liczą,stosują jeszcze inne
    praktyki.Robiąc zakupy w brytyjskich sklepach internetowych płacę
    kartą mBanku.Sklep zdejmuje z konta określoną kwotę.Następnego
    dnia,gdy wydatek jest już zaksięgowany,okazuje się że ta kwota
    wzrasta o mniej więcej 2złote.Tak było gdy kupowałam jeden
    stanik,przy większych zakupach możliwe że byłoby więcej.

    Dopatrzyłam się że bank cenę w funtach przelicza najpierw na euro i
    dopiero z euro na złotówki.W ten sposób zarabia na różnicach
    kursowych.
    Nie wiem czy do takiego działania zmuszają bank jakieś przepisy czy
    też jest to ich samowola ale tak jest...

    Swoją drogą ciekawe czy w innych bankach jest tak samo.Może
    dziewczyny płacące kartami innych banków się wypowiedzą.
  • kammik 04.06.08, 11:42
    > Dopatrzyłam się że bank cenę w funtach przelicza najpierw na euro i
    > dopiero z euro na złotówki.W ten sposób zarabia na różnicach
    > kursowych.

    Ewentualnie traci, jak przelicznik byłby niekorzystny :) Też mam tę kartę, przy
    składaniu wniosku były dwie opcje do wyboru - albo euro albo dolary. Opłaty za
    przewalutowanie są wszędzie, dotyczą zarówno płatności kartą, jak i przelewów.
  • adomix 04.06.08, 12:02
    kammik napisała:

    > > Dopatrzyłam się że bank cenę w funtach przelicza najpierw na
    euro i
    > > dopiero z euro na złotówki.W ten sposób zarabia na różnicach
    > > kursowych.
    >
    > Ewentualnie traci, jak przelicznik byłby niekorzystny :) Też mam
    tę kartę, przy
    > składaniu wniosku były dwie opcje do wyboru - albo euro albo
    dolary. Opłaty za
    > przewalutowanie są wszędzie, dotyczą zarówno płatności kartą, jak
    i przelewów.

    Wiem że są opłaty za przewalutowanie.Chodziło mi o to,że skoro i
    funt i złoty są walutami wymiennymi to może wystarczyłoby przeliczyć
    funty na złotówki bez pośrednictwa euro,ale tak jak napisałam
    wyżej,może są przepisy zmuszające banki do takiego przeliczania...
  • kammik 04.06.08, 12:10
    Przecież sama wybrałaś kartę, która transakcje zagraniczne ma rozliczane w euro,
    co mają do tego przepisy bankowe? Ja jej używam w tych sklepach, gdzie płacę w
    euro, do zakupów w funtach i dolarach służy mi karta kredytowa.
  • didulina 04.06.08, 12:22
    Moją transakcję kartą Visa w Bravissimo - gdzie królują funty -
    przeliczono na dolary, a potem na złotówki. Rachunek obciążono na
    koniec okresu rozliczeniowego karty kredytowej. Dokonujac transakcji
    nie miałam pewności co do kursów tych trzech walut w dniu
    rozliczenia.
    Ja też nie liczę, że funt stoi po 4,20, tylko przeliczam 4,50.

    --
    Takt polega na orientacji jak daleko można posunąć się za daleko...
  • kasiamat00 04.06.08, 23:17
    każda ekarta, a zapewne również każda karta kredytowa (tu nie wiem, więc się nie
    będę kłócić) ma jakąś ustaloną walutę rozliczeniową (w przypadku ekarty jest to
    dolar lub euro); to zaś oznacza, że jeśli płacimy w walucie INNEJ NIŻ WALUTA
    ROZLICZENIOWA, to następuje podwójne przewalutowanie - z waluty, w której
    rozlicza się sklep na walutę rozliczeniową karty, a następnie na złotówki; tego
    się nie uniknie, nie wiem tylko czemu nie można mieć ekarty rozliczanej w
    złotówkach - czyżby to był sposób mbanku na zarabianie na tej ofercie?

    --
    "Znów wędrujemy ciepłym krajem,\\ malachitową łąką morza.
    (Ptaki powrotne umierają \\ wśród pomarańczy na rozdrożach.)"
  • narcyza5 05.06.08, 06:43
    kasiamat00 napisała:

    > się nie uniknie, nie wiem tylko czemu nie można mieć ekarty
    rozliczanej w
    > złotówkach - czyżby to był sposób mbanku na zarabianie na tej
    ofercie?
    >

    nie, to sposób na niedopłacanie do klientów:). Znaczy sama zasada
    podwójnego przewalutowania (przy kartach kredytowych jest tak samo)
    nie jest narzucona przez mbank jako mbank, żeby sobie na tym
    dodatkowo jeszcze zarobić, tylko wynika z zasad przyjętych przez
    system visa, rozliczający te transakcje. Bez podwójego
    przewalutowania bank brałby na siebie ryzyko kursowe - trudno się
    dziwić, że tego nie chce, nie byłoby to zresztą też pewnie opłacalne
    dla klientów, tzn. transakcje byłyby jeszcze droższe (bo ryzyka też
    bank nie będzie ponosił za darmo). Visa swoich zasad do nas raczej
    nie dostosuje, pozostaje postulować o jak najszybsze wejście Polski
    do strefy euro - problem podwójego przewalutowania wtedy zniknie.
    Nie da się natomiast zaprzeczyć, że ogólnie przy tych transakcjach
    bank zarabia na kursie, po jakim przelicza waluty.




    --
    Niezmiennie jest mi przyjemnie,
    gdy świat sobie radzi beze mnie
  • agnesp76 11.06.08, 11:17
    Ja się kiedyś dowiadywałam czemu zmienia się cena - w dniu zakupu następuje
    przeliczenie i zablokowanie kwoty na karcie. Natomiast księgowanie następuje
    zwykle dzień lub kilka dni później i wtedy jest brany kurs z dnia księgowania -
    dlatego kwota zaksięgowana może różnić się od tej zablokowanej - niekoniecznie
    wzrasta - zależy od kursu :)
  • agafka88 04.06.08, 07:48
    czyli jeszcze jak słusznie powiedziała lirio:

    OPCJA 8
    lumpeksy (3-15zł)

    OPCJA 9
    F&F w Tesco. Osobiście widziałam miseczki od obwodu 70 do brytyjskiego F, tylko
    trzeba pójść w dniu dostawy, bo te większe miseczki momentalnie znikają. Cena
    stanika z F&F to chyba od ok. 35zł do 50zł.

    Wspólnymi siłami wyjdzie nam masa sposobów na oszczędne kupowanie.
  • lavaenn 06.06.08, 13:45
    Tesco - może informacja bardziej przydatna małobiuściastym, ale
    zawsze coś:
    wczoraj na krakowskiej Kapelance widziałam przecenione 70A-D (D
    pojedyncze, ale C jeszcze sporo) i dużo 75 po 8 zł (!) - ze ścisłymi
    obwodami. nie miałam czasu mierzyć na sobie, ale przyłożyłam miarkę -
    70 miało ok. 60 cm w spoczynku i dość ciężko się rozciągało. to
    były mocno wycięte plunge z gładkiego materiału (takiego jak Retro,
    tylko bez usztywnienia), białe, czarne i cieliste.
    jak następnym razem jeszcze będą to chyba sama sobie kupię :)
  • besame.mucho 04.06.08, 11:20
    Zgadzam się z tym, że 200 złotych się nie płaci za przeciętny
    stanik. Na palcach jednej ręki mogę policzyć stanikowe zakupy za
    naprawdę duże pieniądze (i głównie są to nie Freye i Panache, które
    są tu najpopularniejsze, ale Miss Mandalay - a to, tak jak Rigby czy
    Elixir - droższa firma, jest wiele tanszych).
    Pozostałe kupowałam za mniej (regularne ceny sklepowe), sporo mniej
    (wyprzedażowe ceny sklepowe) i bez porównania mniej (ceny ebayowe).
    --
    Czy Twój stanik ma dobry rozmiar?
    Lobby Biuściastych
  • justinehh 04.06.08, 12:25
    A propos, którą z was mogę poprosić o zakup na ebayu?
    --
    dłubię
    pstrykam
  • paskudek1 04.06.08, 13:35
    a skąd jesteś bo ja bym może i była chętna:)
  • magdalaena1977 05.06.08, 07:39
    Jest jeszcze jednak kwestia - wybór stanika nowego czy używanego.
    Część osób dojdzie do wniosku, że woli mieć miej a nowe, dla części użycie nie
    stanowi problemu.
    Wtedy cena na giełdzie czy aukcjach spada.
    --
    Magdalaena
  • ekstaza_w_masle 05.06.08, 16:33
    Przede wszystki drogie staniki są pomimo wszystko dla oszczędnych.. niedawno
    wyrzuciłam stanik, który kupiłam 10 lat temu (w podstwówce) za jakieś 150-200
    złotych - noszony baaardzo często.. Raz kupiłam dwa w H&M (to wszytsko czasy gdy
    nie widziałam, ze mam 65F) za 40 pln każy i wyrzuciłam po dwóch miesiącach
    (wyszły fiżbinu, nie mówiąc już o kompletnym zdefasonowaniu po pierwszym praniu)..
    Nie mówiąc o tym, że w Polsce staniki o miseczce D, jeżeli są w sklepie
    (oczywiście bez możliwości wyobru), to nigdy nie widziałam ich na promocji (dużo
    też nie chodziłam - przyznaję - za dużo stresu). A w brytyjczykach masa - i to
    ładnych. Także ja na razie to jestem super zadowolona, że na ładny stanik nie
    muszę czekać do urodzin :)
  • nessie-jp 18.06.08, 18:59
    ekstaza_w_masle napisała:

    > Przede wszystki drogie staniki są pomimo wszystko dla oszczędnych..

    Ale dla zamożnych oszczędnych. :)) Wiadomo, że pooszczędzać kupując drogo może
    osoba, którą na to stać - a biedak musi kupić taniej, a w rezultacie na dłuższą
    metę na tym straci. (Jak ktoś lubi Pratchetta, to polecam przemyślenia
    Komendanta Vimesa na temat arystokracji i butów.)

    Doskonale rozumiem osoby, które na samym początku eksperymentów z nowym, dobrym
    rozmiarem nie chcą wydawać na stanik 200+ zł. Ja kupiłam jako pierwszy dobry
    stanik Felinę za 230 zł. Mam ją do dzisiaj, świetnie się nosi, ale... ale
    zafarbowała od bluzki, potem ufarbowała się jeszcze w praniu i ogólnie jest
    dobra, ale brzydka.

    Czyli zakup drogiego stanika to nie tylko oszczędność, ale i ryzyko.

    Z drugiej strony, teraz kupiłam kilka (dokładnie 5) staników Gorteksu za cenę
    jednego stanika Feliny. Jak długo wytrzymają? Pewnie niezbyt długo. Ale
    przynajmniej nacieszę się różnorodnością, poeksperymentuję z innymi fasonami niż
    zazwyczaj, a jak się zniszczą, to płakać za nimi nie będę. :)

    --
    "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
    they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
    Pratchett, Night Watch)
  • agafka88 18.06.08, 19:27
    nessi, a czemu nie sprobujesz ebaya czy sklepow wyprzedazowych? na listkach są i
    staniki za 6-8funtow frei, panache, wiczialam nawet fayreforma a 12 funtow :)
    --
    Lobby makes you feel sexy :)
  • agafka88 18.06.08, 19:34
    zresztą nie lepiej bylo kupic freye/panache/fantaise z polskiego sklepu za 150zł
    zamiast feliny za 230?
    --
    Lobby makes you feel sexy :)
  • nessie-jp 18.06.08, 21:07
    Nie mam karty do płatności internetowych (kiedyś w końcu wyrobię...), a tę
    Felinę kupiłam wówczas dlatego, że bardzo mi się śpieszyło do nowego stanika w
    dobrym wreszcie rozmiarze. Przedtem chodziłam albo w upiornym 75D, albo w ogóle
    bez, bo mi było niewygodnie. No i musiałam koniecznie zmierzyć, bo obawiałam się
    kupować w ciemno po tak diametralnej zmianie rozmiaru. Obmierzyłam się tą Feliną
    na wszystkie strony, że aż mi było głupio wyjść, nic nie kupując. :)) Wiem,
    mięczak jestem :))

    --
    Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
    Borg, they learn... -- Terry Pratchett
  • martvica 18.06.08, 19:48
    nessie-jp napisała:
    > Z drugiej strony, teraz kupiłam kilka (dokładnie 5) staników Gorteksu za cenę
    > jednego stanika Feliny. Jak długo wytrzymają? Pewnie niezbyt długo. Ale
    > przynajmniej nacieszę się różnorodnością, poeksperymentuję z innymi fasonami ni
    > ż
    > zazwyczaj, a jak się zniszczą, to płakać za nimi nie będę. :)

    Słuchaj, a nie napisałabyś o nich czegoś w wątku producenckim? I może zdjęcia to
    Galerii? :)
    --
    A ja wolę Wolę
    Rude i Łaciate
    Ogród Martvej
  • nessie-jp 18.06.08, 21:05
    Jak już przyjdą i je trochę ponoszę. :)))

    Na razie mam jednego Gorteksa/Bellefemme -- model Charlotte, noszę od dwóch dni.
    Ogromnie mi się spodobał, bo świetnie leży -- wielkość misek jest niezaniżona i
    moje 70F doskonale się układa i nie bułczy. Ale już czuję, że obwód będzie się
    bardzo rozciągał.

    --
    Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
    Borg, they learn... -- Terry Pratchett
  • effuniak 18.06.08, 20:01
    UWIELBIAM PRATCHETTA
    :))
    --
    Lingerie is my life...
  • maith 18.06.08, 22:17
    nessie-jp napisała:
    > a biedak musi kupić taniej, a w rezultacie na dłuższą
    > metę na tym straci.(Jak ktoś lubi Pratchetta,to polecam
    > przemyślenia Komendanta Vimesa na temat arystokracji i butów.)

    Nie polecaj, tylko wrzuć cytat :)
    Też uwielbiam Pratchetta, ale ten cytat musiałam chyba przegapić.
    --
    Większość Polek nosi źle dobrane staniki
  • nessie-jp 18.06.08, 22:34
    To rzucam cytatem:
    ----------------------------------------------------
    Terry Pratchett, "Zbrojni", w tłumaczeniu Piotra Cholewy:


    Powodem, dla którego bogacze są tacy bogaci, rozumował Vimes, jest to, że
    mogą wydawać mniej pieniędzy.
    Weźmy na przykład buty. Vimes zarabiał 38 dolarów miesięcznie, nie licząc
    dodatków. Porządna para skórzanych butów kosztowała 50 dolarów. Ale para butów,
    na jaką mógł sobie pozwolić -- całkiem przyzwoita, na jeden czy dwa sezony, bo
    potem zupełnie przecierała się tektura -- to koszt około 10 dolarów. (...)

    Jednak dobre buty wytrzymywały lata, długie lata. Bogatego stać na wydanie 50
    dolarów na parę butów, w których po 10 latach wciąż będzie miał suche nogi.
    Tymczasem biedak, którego stać tylko na tanie buty, wyda w tym czasie 100
    dolarów -- a nogi i tak będzie miał stale przemoczone.

    To właśnie Vimes nazywał obuwniczą teorią niesprawiedliwości społecznej.
    ----------------------------------------------

    --
    "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
    they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
    Pratchett, Night Watch)
  • kuraiko 14.07.08, 03:23
    pamiętam ten cytat :)))
    u mnie się sprawdza właśnie w przypadku butów, a konkretniej
    trampek.... nie stać mnie na trampki za kilkadziesiąt zł, Conversom
    kupowanym w Polsce nie ufam. efekt? chińskie trampki za max 12zł,
    wytrzymują ok 5 miesięcy. absolutny rekord pobiły trampki za 8zł czy
    jakoś tak z chińskiego sklepu, założone może 4 razy, po całodziennym
    chodzeniu po Poznaniu + koncercie rockowym - pęknięte podeszwy....
    mama się zlitowała i dała mi 50zł na trampki po tej akcji. zobaczymy
    ile wytrzymają te droższe ;)

    niestety w kwestii staników też jestem tego ofiarą, choć może nie
    tak radykalną...
  • kuraiko 14.07.08, 03:25
    aa co do butów zgodzę się ;) mam skórzane botki, moje ukochane
    zakupione jesienią 1999 roku. do tej pory służą, choć po
    kilkukrotnej interwencji szewca i oczywiście używane z szacunkiem i
    oszczędnie ;)
    natomiast sztuczna skóra to na jeden sezon....

    sorry za off-top ;)
  • joankb 14.07.08, 11:29
    Może to prawda..., ale tylko pod warunkiem, że mu nogi w międzyczasie nie urosły...
    Mojego biustu ta zasada się nie tyczy.
  • inkaka 20.08.08, 15:35
    Pratchett nie uwzględnił zmian w modzie:-)
  • zazaz3 06.09.08, 18:10
    Nessie,ponieważ jesteś mi bliska (forumowo) i lubię Cię :
    A)za koty
    B)za Pratchetta
    C)za torby ze skóry eko
    D)za biuściastość
    czy mogę niedyskretnie spytać o ../..?
    --
    ---------------------------------------------------------------Dwie
    baby odsiedziały 10 lat w więzieniu. W jednej celi.
    Zwolnili je jednego dnia.
    I jeszcze 40 minut rozmawialy pod brama więzienia...
  • zuzia_8 11.06.08, 15:28
    dla mnie to super źródło.
    ostatnio zamówiłam w figleleaves Polka Masquerade 34F i 34FF. Oba za
    małe w misce :( chciałam wymienić na 34G, ale już nie mieli. I co?
    upolowałam na ebayu, nówkę, za 14 funtów gdy na listkach była za coś
    ok. 25 funtów. także przesyłka mi się zwróciła.

    wiem, że ebayu często nie można zwracać, ale przy takich cenach, gdy
    rozmiar nie pasuje, sprzedaż na lobby tudzież na allegro nie jest aż
    takich problemem :)
    --
    Zapraszam na forum ślubne - stylizacja, rady i przyjemna atmosfera
  • agafka88 18.06.08, 11:53
    OPCJA10
    www.figleavesclearance.co.uk

    To już nie są promocje, to prawdziwe szaleństwo cenowe :)
    Tutaj przecena o 20 funtów to normalka. Jedyny minus, to to, że
    wystawiają czasami pojedyncze sztuki i ciężko znaleźć sąsiadujący
    rozmiar, ale przy takich cenach nikt nie będzie wybrzydzał:)
    Najtańszy stanik wypatrzyłam za 6 funtów, masa za 10 :)
    Poza tym są takie perełki jak freya vodkatini za 10 funtów, mimi
    holiday za 10funtów (przed przeceną jakies 40), Rigby&Peller - 20
    funtów (normalnie nawet 60)
    --
    Lobby makes you feel sexy :)
  • lavaenn 18.06.08, 12:51
    wczoraj wieczorem były Fayreformy po 12 funtów i Freye po 8, ale
    niestety dzisiaj śladu nie ma ;) no i te gorsety Vollersa
    przecenione z ponad 100 na nawet 30... całe szczęście że takich
    rzeczy nie noszę, bo bym nic nie jadła do końca miesiąca ;)
  • meiga 20.08.08, 15:14
    Cześć,
    Ja mam takie doświadczenie ze stanikami: po pierwsze, nigdy nie kupiłam stanika
    za więcej niż 150zł (kupuję głównie w polskich sklepach internetowych i w
    krakowskim Intimo 4 you); po drugie, kupione przeze mnie staniki (z racji
    krótkiego stażu we właściwym rozmiarze są to dopiero 2 Panache i 2 Freye) są
    dobrej jakości - wygląda na to, że jeszcze długi czas posłużą, po trzecie, jak
    się ma już stanikową bazę (np. biały, czarny, cielisty i kolorowy), to kupno
    innych staników nie jest sprawą naglącą, a służy jakiemuś urozmaiceniu bielizny,
    specjalnym okazjom i "odciążeniu" pozostałych biustonoszy, więc nawet kupno tych
    3 staników rocznie za 150zł, to nie jest jakaś ogromna kwota.
    Za pierwszym razem szkoda mi było wydać "tyle" na stanik (przecież wcześniej za
    staniki w złych rozmiarach wydawałam od 80 do 120zł), bo stanika nie widać tak
    jak fajnego ciucha. Prawda jest jednak taka, że niejeden strój wygląda o niebo
    lepiej na biuście w dobrym staniku :). A komfort z ładnie ukształtowanego i
    podtrzymanego biustu jest nie do przecenienia :).
    Pisze to osoba, która dzięki lobby przesiadła się z 80D na 60GG/H - kto by
    pomyślał... :)

    Pozdrawiam serdecznie wszystkie biuściaste :)
  • nomina 20.08.08, 15:44
    Wszystko pięknie, tylko nie do końca jest to prawda. Nie znam angielskiego, nie
    mam karty, którą mogę robić zakupy w brytyjskich e-sklepach, i jakoś zawsze moje
    rozmiary w modelach, które podobają mi się i sprawiają wrażenie odpowiadających
    moim potrzebom, kosztują nie 5, ale 20-25 funtów NA WYPRZEDAŻY. Plus koszty
    przesyłki.
    Ale to pikuś - płaciłam za Triumphy nieco ponad sto, popłacę i za brytole.
    Gorzej, że w ogóle nie uwzględniacie kosztów przesyłki zwrotów. Za kosztującą 81
    zł Melissę zapłaciłam 32 zł więcej (tyle kosztowała mnie dwukrotna wymiana, bo w
    Melissową rozmiarówkę trafić - nie łatwiej niż w Multilotka). W dopasowanej.pl
    dopłaciłam 14 zł, ale powiedzmy, że mogłam 8, mój wybór. Na początku Princeska
    taka sobie, po dwóch tygodniach za mała. Kris Line kupiony stacjonarnie też nie
    jest idealny. O moich problemach rzutujących na staniki już pisałam, nie chcę
    się powtarzać. Efekt? Wydałam 300 złotych (kolejne 80 czeka na realizację) i
    ciągle NIE MAM dobrego stanika. Jeśli sprzedam, to góra za 30-40% ceny. Liczcie,
    moje kochane, i te koszty. Bo to nie jest tak, że ktoś sobie pstryknie palcem,
    wyskoczy mu oferta takiego Bravissimo - i koniec kosztów. Wiem, że dobry stanik
    warty jest dopłacenia, ale jak się zliczy hurtem wszystkie poniesione koszty,
    wcale ten przeceniony staniczek nie zawsze wychodzi za 60 zł w przeliczeniu na
    rodzimą walutę.
    I żeby to jeszcze wystarczyło na długo...
    Nie żałuję tych zakupów, komfort i tak jest już nieco większy, ale to nie jest
    takie finansowe nic... Nie potępiajcie osób, które nie są w stanie kupić sobie
    od razu dwóch-trzech pasujących biustonoszy za 5 funtów...
    A propozycja lumpeksu - cóż, nie każda może i powinna używać bielizny (tudzież
    buty) po kimś. Poza tym albo macie jakieś tajne lumpeksy, albo jestem ślepa, bo
    70K/30GG i okolice to ja jeszcze na oczy w lumpeksie nie widziałam. Więc i ta
    rada dość średnia, jakkolwiek doceniam intencje :).
    --
    Córka moich przyjaciół została dramatycznie poparzona w wypadku
    spowodowanym przez pirata drogowego (samochód spłonął). Wciąż walczy o życie. Jagódka potrzebuje pomocy.
    Pomóż, proszę - to mogło być Twoje dziecko :(
  • lakie 20.08.08, 17:37
    Popieram koleżankę w całej rozciągłosci, szczególnie jeśli chodzi o te koszty!


    --
    ~: Szczery gniew jest jedną z największych twórczych potęg wszechświata.
    by Esme Weatherwax :~
  • magdalaena1977 20.08.08, 19:34
    Zgadzam się z wysokimi kosztami przesyłek i odsyłek, a w dodatku przy
    brytyjskich sklepach dochodzą jeszcze różnice kursowe (jak kupujesz to liczą Ci
    funt np. po 4,20 a jak zwracają to po 4,05 )

    Moja metoda jest taka
    - kupować naprawdę tanie staniki - tak w granicach 40 zł max 60 zł z przesyłką
    (o swoich nabytkach za tę cenę pisałam w temacie o kolorach) na ebayu i
    wyprzedażach.
    - nie nastawiać się na odsyłkę do UK, bo jest koszmarnie droga
    - jeśli stanik nie pasuje, trzymamy go pół roku i sprzedajemy na allegro - jeśli
    kupimy tanio, mamy duże prawdopodobieństwo, że zakup nam się zwróci (każdy
    złapie nową freyę za 50 zł)
    - nie mamy skrupułów i mierzymy staniki dobrych firm jeśli tylko mamy okazję np.
    w sklepach stacjonarnych. W końcu do MM też chodzę oglądać towar przed zakupami
    w internecie, a sklep jakoś nie bankrutuje.
    --
    Magdalaena
  • lakie 20.08.08, 21:21
    super super, tylko to jeszcze zależy od rozmiaru, staników po wiecej niż 12 funtów nie oglądam nawet, jeszcze nie widziałam stanika w moim rozmiarze za 40 zł z przesyłką niestety :( albo szukać nie umiem.


    --
    ~: Szczery gniew jest jedną z największych twórczych potęg wszechświata.
    by Esme Weatherwax :~
  • magdalaena1977 20.08.08, 22:10
    lakie - dla Ciebie 34HH, prawda ?
    Tu masz aktualne wyniki z ebaya na nowe 34hh
    desc.shop.ebay.co.uk/items/_W0QQLHQ5fNOBZQ2eQ2e15QQ_fromZR46QQ_sopZ2?_nkw=(34hh%2C%2234hh%22)+(BNWT%2CBNWOT%2C%22brand+new%22)&_sacat=11450&LH_TitleDesc=1&_fromfsb=0&_trksid=m270.l1313
    Zresztą, żeby upolować coś taniego trzeba czatować cały czas, szukać i być
    gotowym złapać okazję,

    Zresztą jest sporo staników na promocjach np.
    www.undercoverexperience.co.uk/index.php?attribute=192
    Tango Pure jest po Ł11 a Panache Harmony po Ł12,50 albo Ł14
    z darmową wysyłką.
    --
    Magdalaena
  • lakie 20.08.08, 22:45
    własnie ten za 11 zamówiłam i się teraz martwie czy dojdzie (tak przy okazji kompletnie się nie orientuję ile czasu idą staniki z tego sklepu) ;)
    z łapaniem okazji to u mnie ciężko, bo raczej szukam jak mam pieniądze a nie dla samego szukania, szlag by mnie trafił jakbym znalazła i nie mogła kupić :)


    --
    ~: Szczery gniew jest jedną z największych twórczych potęg wszechświata.
    by Esme Weatherwax :~
  • magdalaena1977 22.08.08, 01:25
    Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl - kolekcje sezonowe w bieliźnie to
    wyłącznie wymysł marketingowy. Różowe Tango nie jest w tej chwili bardziej modne
    niż krwistoczerwone czy brzoskwiniowe niż jadeitowe.
    Także droga forumko, jeśli chcesz kupić taniej - patrz na wyprzedaże, przeceny,
    stare kolekcje itp.
    A na rzucanie się na absolutnie najnowszy model antośki przyjdzie czas jak już
    będziesz miała całą szufladę staników do chodzenia i zaczniesz kupować tylko dla
    przyjemności.
    --
    Magdalaena
  • dominika.r23 22.08.08, 15:31
    ale niestety przy obwodzie 60 a miseczce powyzej ff już na e-bay nie jest tak
    tanio jeśli chodzi o freye czy panache...
    --
    w ciepłych palcach wieczoru... mieszkają świerszcze...
  • kura17 22.08.08, 15:09
    rady sa bardzo fajne, ale, niestety, przy moim rozmiarze (ok 32h-32hh) nie jest
    latwo cos upolowac na przecenach - TAKICH rozmiarow nie przeceniaja czesto ;)
    dlatego propnuje zrobic "podwatek", w ktorym mozemy wpisywac wlasnie te
    (aktualne) przeceny i okazje, gdzie mozna zakupic cos z naprawde duzymi miseczkami.

    teraz - the undercover experience, panache pure i harmony sa w rozsadnych cenach
    (11, 12.5 - 14 funtow, odpowiednio), we wszytskich praktycznie rozmiarach.
    dostawa za darmo.
    reszte przecen i tanich sklepow przeszukalam, ale nic atrakcyjnego w duzych
    rozmiarach nie znalazlam (30h, 30J, 32H, 32hh).
    jak ktos cos znalazl, wdzieczna bede za wskazanie gdzie :)

    ja osobiscie ostatnio "upolowalam" kilka rzeczy na angielskim ebayu (polowalam
    przez weekend :). kupilam az 5 stanikow, w dobrych cenach, razem z dostawa po
    mniej wiecej 10 funtow za stanik. ale sporo sie trzeba naszukac i nalicytowac,
    zeby cos znalesc...
    zycze powodzenia! jakby ktos potrzebowal pomocy przy angielskim/niemieckim ebay,
    to chetnie sluze. choc na niemieckim ebay posucha na duze rozmiary...

    ktos ma jeszcze jakies propozycje dla oszczednych G+? :)

    --
    kurczak: 03.03.05 (21:38)
    pisklak: 07.09.07 (21:21)
  • kuraiko 23.08.08, 01:28
    hehe i mnie się fartnęło... wpadłam do jednego lumpeksu, zachęcił
    mnie napis elektroniczny, m.in. "bielizna na wagę" ;)
    pogrzebałam w dwóch koszach, znalazłam M&S 30F padded (opisałam go w
    wątku M&S), jakieś Charnosy, nawet 80E woooow :P, w ogóle przewaga
    M&S tylko raczej "typowe" rozmiary jak 34C. wzięłam do mierzenia
    M&S, 30F białe bawełniane na fiszbinach (nie pamiętam jakiej firmy)
    i jeszcze jakąś czarną miękką koroneczkę na fiszbinach o niewiadomym
    rozmiarze (dopiero potem odcyfrowałam z trudem, że 34D). M&S
    najlepszy, bawełniaka od razu zapięłam na ostatnią haftkę i miałam w
    nim sflaczały obwisły biust, czarna koronka na ostatnią haftkę, do
    tego za mała i beznadziejnie leżąca.
    ale wyszłam z praktycznie nowym M&S w cenie 2,5zł ;))))
  • ottiss 23.08.08, 12:36
    opisz gdzie ten lumpeks w watku o nich :) moze komus sie przyda taka informacja
    --
    (86/109)
  • kuraiko 23.08.08, 14:53
    już opisane ;)
  • evolet 03.09.08, 03:09
    Przeglądałam allegro pod kątem Kalyani i natknęłam się na taką ofertę [rozmiar
    nieważny]:
    allegro.pl/item426477666_kalyani_70f_cacuszko.html
    I takie zdanie w opisie: "STANIK Z GORNEJ POLKI--CENA SKLEPOWA OK.280ZL.. ".
    Wedle mnie Kalyani kosztują koło 100-130zł. Nawet jakby były do kupienia w
    Polsce, to nie wierzę, żeby przekroczyły cenę 200zł.
    Przejrzałam inne oferty sprzedawcy. No i staniki M&S, La Senzy, George [dobrze
    kojarzę, że z Asdy?], Matalan, Gossard, New Look też mają przypisek, że są z
    górnej półki, a cena sklepowa to około 180zł w przypadku tych firm. Aubade też
    jest i tu się zgodzę, że jest z górnej półki, ale cena sklepowa podana to 380zł.
    No po prostu nóż się w kieszeni otwiera, całe szczęście nikt nie licytuje takich
    szalonych kwot.
    --
    It's better to burn out than to fade away
    67/95 = 65FF/65G
  • bkondraciuk 04.09.08, 22:10
    Z tydzień-dwa temu byłam w outlecie w Piasecznie. Widziałam stoisko
    z bielizną gdzie była min. Freya. Ceny ok 100 zł. Niestety nie
    potrafię powiedzieć nic o rozmiarówce. Sama nie miałam czasu
    grzebać, a ekspediaentka była mało zorientowana (dopiero co ten
    sklep otworzyli).
    Fasonów było 5-6. Na pewno była czarna Arabella. I coś w
    pomarańczowo - różowe mazaje.

    www.fashionhouse.pl/?p=/pl/informacje/kontakt
  • the_mariska 06.09.08, 02:00
    Jeżeli moje pomarańczowo-różowe mazaje uchowają się tam jeszcze przez jakiś
    tydzień w 65GG, to chyba cię ozłocę :) Tigerlilly śni mi się prawie po nocach,
    jest piękna, mierzyłam ją - leży idealnie, mam nawet kupione krótkie spodenki
    które idealnie do niej będą pasować. Tylko jakoś ciągle albo nie miałam
    pieniędzy, albo nie było gdzie ją kupić. Fashion House, strzeż się, nadchodzę! ;)
    --
    69/98-100 = 30G/GG
    A TY? Czy na pewno nosisz dobrze dobranystanik?
  • kotwtrampkach 25.09.08, 08:28
    właśnie przeglądam naszą giełdę i allegro - skąd takie ceny?? Kurcze, staniki w anglii można dziś kupić po 7-15 funtów, a na giełdzie czy allegro są (TE SAME) od 60 zł wzwyż i to używane.. Jak to tak..? Miało być taniej a nie drożej.. Normalne, że sprzedając stanik chcę żeby zwróciły mi się np.koszty przesyłki, ale czy to nie przesada..?
    tzn wszystko jest ok, jest podaż , jest sprzedaż - tylko w ten sposób niewiele zyskujemy..
    Na początku lobbowania mogłam na giełdzie kupic używany biustonosz za 20-40zł (a funt był dużo droższy niż dziś), teraz bardziej się opłaca kupować nowe - więc po co nam giełda? Żeby potwierdzać teorię o drożyźnie?
  • plecha1 12.10.08, 16:46
    W sumie też się dziwię używanym stanikom za 80 złotych, zwłaszcza że nową Portię
    kupiłam za 77 złotych, za tyle samo udało mi się dorwać szarą Polkę. Po kiego mi
    w tej sytuacji allegro, gdzie ostatnio widziałam czarną Portię używaną w
    ostatecznej cenie 61 złotych plus 7 złotych za wysyłkę? Dołoży się 15 złotych i
    będzie nowiutki, zupełnie nierozciągnięty stanik. Po co mi giełda, na której
    widzę "praktycznie nowy" stanik za 139 złotych, gdy na ebayu widzę ten sam model
    nowy z metkami za niecałe 130 już z wysyłką z UK?
  • mai_clamor 10.10.08, 23:26
    Czasem rzeczywiście można upolować coś fajnego i taniego na Allegro, zwłaszcza
    od osób przebywających w Anglii :)
    Tyle tylko, że poszukując tego idealnego staniczka wydaję fortunę na zwroty,
    wymiany, nieudane modele...;) Ale co tam, zawsze można odsprzedać:) Też na
    Allegro ;)
  • agafka88 11.10.08, 12:52
    Niedawno doszło nam kolejne źródło dość tanich staników, mianowicie sklep
    bigbra.pl. MOżemy tam kupić staniki firmy Ruby Pink i Gossardza około 100 zł (do
    miseczki HH)
    --
    Lobby makes you feel sexy :)
  • donerkasia 06.07.09, 21:04
    wszystko pięknie, ale....byłam w dopasowanej, byłam w peachfield, w piasecznie -
    6 zmysł, w promenadzie i gdzie tam jeszcze mogłam i co? i nic - zewsząd
    wychodziłam z pustymi rękoma.
    dlaczego?
    ano dlatego, ze jestem wąskofiszbinowcem w rozmiarze 28HH - które często bywa
    zbyt tęgie.
    owszem, w dopasowanej było sporo staników w moim rozmiarze (curvy kate,
    panache), jednak wszystkie leżały fatalnie (na plecach jeszcze 2 piersi by mi
    weszły w miseczki) w peachfield nie ma takiego rozmiaru :/
    na ebayu czy allegro nie spotkałam jeszcze niczego, co by leżało dobrze, o
    polskich stanikach w takim rozmiarze jeszcze długo mogę zapomnieć - o ile
    pojawią się kiedykolwiek...
    nie jest źle ze stanikami avocado, ale same wiecie, jakie tam sa ceny...no i
    staniki są zwykle dość rozciągliwe :/


    --
    Co dzień budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam!
  • agafka88 11.10.08, 12:53
    Dopasowana.pl oferuje nam min. staniki firmy Curvy Cate za 70-80zł. Warto też
    śledzić przeceny w dopasowanej, często można trafić na ciekawe promocje :)
    --
    Lobby makes you feel sexy :)
  • psuj-ka 11.10.08, 13:03
    warto też pamiętać, że jest zniżka dla lobbystek, a 10% to całkiem sporo, zwłaszcza przy większych zakupach ;)
  • mapa295 11.10.08, 23:33
    a co trzeba zrobić, żeby mieć tą zniżkę???
  • psuj-ka 12.10.08, 09:25
    wystarczy przy zamówieniu w polu kod promocyjny wpisać lobby :) i to już wtedy na stałe zostaje :D
  • apetyt_na_zycie 12.10.08, 19:02
    Szkoda, że nie wiedziałam przed zamówieniem :(
    --
    Pociągam Cię
    jak horyzont.
    I tak samo mnie nie ma.
  • normalna_ja 10.11.08, 16:51
    ojjj
    szkoda że i ja nie wiedziałam przed zamówieniem :(
    --
    65/90
  • cayuco 15.01.09, 19:21
    czy w tym sklepie (stacjonarnym) panie doradzają w rozmiarze biustonosza?
  • szolem-a 24.01.09, 21:43
    Oczywiście;) To profesjonalistki. Ponadto co również jest ważne w sklepach
    stacjonarnych - są bardzo miłe i cierpliwe - chociażby dla takich klientek jak
    ja które nie dość że pojęcia nie mają jaki rozmiar noszą to jeszcze spóźniają
    się na na umówioną godzinę, nie potrafią trafić na tę (przeklętą) Huculską, chcą
    przymierzać dosłownie wszystko a potem siedzą godzinę w przymierzalni rozbite
    między brązową Portią a brązową Emilką co chwilę je zmieniając i pytając która
    lepsza. No, a potem wychodzą z błękitną choć na wstępie zastrzegały, że nie chcą
    nic jasnego:)

    Tylko trzeba wcześniej zadzwonić i umówić się na spotkanie, pamiętaj.
    --
    tylko płakać będą na ziemi
    zostawione przez nas nasze cienie.
  • cayuco 29.05.09, 19:19
    tak??
    Kiedy ja dotarłam na tę PRZEKLĘTĄ Huculską to czekałam ponad pół godziny na te
    panie profesjonalistki ....
  • psuj-ka 29.05.09, 19:23
    A umawiałaś się wcześniej?
  • kk345 29.05.09, 20:13
    Umówienie się wcześniejsze to raz... a poza tym, Ciebie też pewnie nikt w
    przymierzalni nie poganiał, bo kolejna klientka czeka? To normalne, że czasem
    trzeba zaczekać w jakiejś kolejce, ale moim zdaniem na dobry brafitting warto
    czekać. Całe życie nosiłyśmy niewłaściwe staniki, więc dodatkowe pół godziny
    naprawdę chyba nie zrobi różnicy?

    Dobrano Ci właściwy rozmiar? Jak się nosi?
  • justinehh 06.07.09, 21:29
    A dzwonek już działa?
    --
    dłubię
    pstrykam
    80/104
  • samanta-the-best 04.08.09, 13:17
    w outlecie w piasecznie jest teraz całkiem sporo przeróżnych modeli (Freye, ale
    głównie spore obwody i spore miski, 60F/FF były chyba 4 sztuki, a trzeba
    przegrzebać bardzo dużo staników..) - ale ceny im skoczyły,tzn nadal są poniżej
    200zł, ale jeszcze 1,5 miesiąca temu oglądałam kilka modeli i kosztowały 69 i
    79zł (wszystkie jakie tam były Freye, pamiętam, bo pojechałam tydzień później po
    coś innego i też oglądałam te staniczki, ale byłam swieżo po operacji, wiec nie
    było sensu kupować jeszcze, i po tygodniu ceny były wyższe o średnio 20zł) a
    teraz 119 i 139 wszystko (jeden model Frei, taki błękitny, śliczny, po 49, ale 3
    czy 4 rozmiary tylko).
    za to Panie podszkolone i bardzo pomocne :)
  • kokosanka0891 17.06.13, 19:44
    Calkiem fajnie napisane,nie wiem jak inne dziewczyny mają w swoim otoczeniu,ale w moim co niektóre kobietki kupuja staniki w wersji najtanszej i jest im z tym dobrze,a wszelkie odstepstwa od "ich widełek cenowych"powoduja komentarze typu "zwariowałas 100 na stanik??"
  • clarisse 18.06.13, 10:09
    Wiesz, myślę że to rzecz bardzo względna oraz że to kwestia priorytetów. I biustu oczywiście.

    - Rzecz jest względna, bo ten sam wydatek, rzędu powiedzmy 150 złotych ma inną wagę przy pensji 1500 zł miesięcznie, inną przy pensji 3000 zł miesięcznie, a inną przy pensji 6000 zł itd.

    - Jest to także kwestia priorytetów, bo znam osoby stosunkowo zamożne, które starają się kupić staniki w granicach 20 zł, i mają poczucie że zaoszczędziły (te, które nie pasują, będą się nadawały na prezenty dla rodziny) - i to jest dla nich ważniejsze niż to, czy biust się ze stanika wylewa czy nie. I znam osoby mniej zamożne, które ściubią na jeden, za to dobrze dopasowany stanik, bo ich samopoczucie zależy nie od oszczędności tylko od wyglądu biustu.

    - Jest to kwestia biustu, jego typu i rozmiaru, która przekłada sie na łatwość lub trudność dobrania mu biustonosza. Moja mama (wcale nie zamozna, samotna kobieta z dzieckiem, ledwie ciągnąca do pierwszego) w głębokim komunizmie kupowała staniki drogie, bo byla kobietka nieduzej postury z duzym biustem - nie wiem, jakie rozmiary nosila, ale zakladam, ze 75DD/DD a może 85D/DD bo wyzsze miseczki wtedy nie wystepowaly, a owo "D" i "DD" bylo wlasnie rarytasem, za który się płaciło cięzkie pieniadze, żeby jakoś wyglądać. Tego samego mama nauczyła mnie - z moim biustem 75F (przed uświadominiem) - nie miałam wyjścia jak wydac równowartośc tych 100-200 zł na stanik. Oczywiście taki stanik kupowało się raz na jakiś czas, musiał posłużyć długo - ale kwestia kupienia za 20 zł nie istniała, bo i moja mama, i ja wiedziałyśmy, że bazarowe 90B nie będzie na nas pasować, szkoda tych 20 złotych. Ale jesli ktoś ma biust bliższy statystycznej średniej (hmm... może nie tyle statystycznej co zakupowej średniej?), który "jako tako" radzi sobie w dostępnych stanikach w wąskiej rozmiarówce, z dolnej półki cenowej - to oczywiste, że nie ma potrzeby wydawania 100 zł na stanik i może tej potrzeby u kogoś innego nie rozumieć.

    --
    Clarisse
    i jej bombastyczny biust
  • pierwszalitera 18.06.13, 10:16
    kokosanka0891 napisał(a):

    > Calkiem fajnie napisane,nie wiem jak inne dziewczyny mają w swoim otoczeniu,ale
    > w moim co niektóre kobietki kupuja staniki w wersji najtanszej i jest im z tym
    > dobrze,a wszelkie odstepstwa od "ich widełek cenowych"powoduja komentarze typu
    > "zwariowałas 100 na stanik??"

    Dorosłe osoby wypracowują sobie własne zdanie na ten temat i nie kierują się potrzebami i systemami wartości innych. ;-) Ludzie wydają bowiem pieniądze (i to duże) na różne rzeczy wydające się innym niepotrzebne, możliwości są ogrome i tylko ty sama musisz wiedzieć, co Tobie jest ważne. Nie ma potrzeby wyrzucać pieniędzy w błoto, szczególnie, gdy nie należy się do zamożnych, ale można też źle oszczędzać. Chyba lepiej jest kupić jedną rzecz, droższą wprawdzie, ale porządniejszą i spełniającą solidnie i długo swoją funkcję, niż pięć tańszych, byle jakich, nie spełniających oczekiwań. Więc możesz odwrócić perspektywę. Przykrywacz sutek bez funkcji biustonosza za 50 zł, to wyrzucona forsa i wariactwo. Nawet 20 zł, to już na coś takiego za dużo.
  • kokosanka0891 18.06.13, 11:29
    W moim wydaniu ostanikowanie jest przejsciowe,z bazarkowych za 10zl,do trochę lepszych(gaia itp),docelowo zmierza to ku jeszcze lepszym,ale zmiana ta następuje powoli,ze względu na kryzys w portfelu i wazniejsze wydatki.
    To tyle mojej spowiedzi.
  • kokosanka0891 18.06.13, 11:32
    nazwałabym to nowym trendem w swoim wydaniu
    "ostanikowanie w tempie ślimaka" hi hi.
  • black_halo 18.06.13, 10:17
    w moim otoczeniu jest to samo i bardzo trudno bylo mi przekonac mame do wydania 60 zlotych na stanik z kostara, w koncu kupilam jej sama. w jej pojeciu kiedy na bazarze staniki mozna kupic od 6 zlotych w gore to jaki jest sens wydawac 10 razy tyle? dodatkowo uwaza, ze w jej wieku po trojce dzieci nie ma szans na ladny biust a ma 57 lat dopiero.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • mantha 19.06.13, 11:10
    Ja wiem, ze te opcje wygladaja bardzo zachecajaco, aczkolwiek jest masa dziewczyn dla ktorych cena 100 czy 120 zl (doliczmy koszty przesylki, realnie) to jest cena absolutnie nieakceptowalna, dlatego mysle, ze dopiero opcja zakupu w jakiejs sieciowce porzadnego stanika za np 29 czy 39 zl bedzie osiagalna.



    --
    "Od owej bezsennej nocy uczucie przygnębienia i rezygnacji już jej nie opuściło. Nie chciała niczego - niczego w świecie." Kate Chopin, "Przebudzenie"
  • bdjp 15.07.13, 00:36
    Witajcie, od wielu już lat kupuję w Bravissimo, przez internet i serdecznie mogę tę formę polecić. Nigdy nie było problemu z zamówieniem czy wymianą... (jedynie koszmar kontaktu z Pocztą Polską...). Atutem jest pełny wybór i rozmiarówka, ceny o wiele niższe niż w sklepach w PL (nie płacę więcej niż 20-25 funtów plus przesyłka, kupuję raz w roku i zwykle kilka modeli). Zawsze buszuję też po modelach wyprzedawanych - pewniaki jak Tango - w dość szokujących kolorach można czasem upolować za kilkanaście funtów. Do tego wygodne strony internetowe - szukanie, sortowanie, sprawdzanie opinii na forum itp. Płacę kartą PREPAID z BZWBK, więc transakcje są bezpieczne (karta nie ma żadnego połączenia z moim kontem, żadnych danych), polecam. We Wrocławiu - moim mieście - w sklepach dla biuściastych byłam kilka razy, i nigdy nie wyszłam zadowolona. Łącznie z tym, że wmówiono mi nie jeden raz niewygodne staniki. A z Bravissimo - ponoszę w domu parę godzin i sprawdzę, czy dobrze się w nim czuję - jeśli nie - odsyłam. Naprawdę nie trzeba wydać więcej niż 100-150 zł na dobry stanik...
  • anka-ania 15.07.13, 10:33
    bdjp napisał:
    Ameryki nie odkryłaś. ;) Wiele z nas nadal zaopatruje się w biustonosze przez internet. BTW, Brastop znasz? Tam jeszcze taniej.

    > A z Bravissimo - ponoszę w domu parę
    > godzin i sprawdzę, czy dobrze się w nim czuję - jeśli nie - odsyłam.

    To już przegięcie! Biustonosz, który nosi się parę godzin, to już TOWAR UŻYWANY i NIE PODLEGA ZWROTOWI!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.