Dodaj do ulubionych

kształt biustu a zabudowanie stanika

16.07.08, 18:22
Dosłownie przed chwilą wpadła mi do głowy pewna myśl dotycząca prezentowania
się różnych kształtów biustu w subiektywnego odczucia zabudowania
poszczególnych modeli. Nie raz na forum oraz w galerii pojawiają się polemiki
dotyczące togo, że staniki w "naszych" rozmiarach są mocno zabudowane. Jednak
niektóre forumki wcale ich tak nie odbierają. Często zdarza się, że dobre
rozmiarowo balkoniki wyglądają jak fullcupy, a na innych dziewczynach (i
biustach) jak nisko zabudowane modele. Zauważyłam pewna prawidłowość
dotyczącą stopnia zabudowania stanika a kształtu biustu.

-im biust wyżej osadzony (tu chodzi o podstawę biustu, a nie jędrność piersi)
tym modele wydają się bardziej zabudowane. Często wbijają sie w pachę i
wystają spod dekoltów. Odległość piersi od szyi jest niewielka - dlatego
często w takich wypadkach mówi się o stanikach z golfem.
- na piersiach niżej zawieszonych (czyli podstawa piersi jest w połowie
przedramienia albo niżej, ale nie chodzi mi o położenie sutków) staniki
wyglądają na mniej zabudowane i z reguły nie wystają spod bluzek. Sam dekolt
jest dłuższy.
- Im piersi bardziej okrągłe (bez stanika) tym stanik jest bardziej
zabudowany. Takie piersi ponadto często potrzebują większej miseczki niż
sugeruje tabela.
- piersi o kształcie kropli po założeniu stanika tworzą kule i są modelowane
przez biustonosz. Z reguły staniki wyglądają na mniej zabudowane niż przy
okrągłych piersiach.
- piersi bardzo jędrne też mniej poddają sie modelowaniu przez stanik, często
pojawiają się bułki i trzeba nieraz brać miseczkę większą niż wynika z tabeli,
a co za tym idzie staniki są bardziej zabudowane.
-piersi mniej jędrne - mogą być kompresowalne, i nie tworzą bułek nawet w
mniejszych miseczkach, które z reguły są mniej zabudowane i lżejsze.
Podsumowując, staniki na piersiach wysoko osadzonych, kulistych i jędrnych
wyglądaja na bardziej zabudowane (czasami halfcup wyglada jak balkonik),
natomiast na biustach niżej osadzonych, kroplowatych i mało jędrnych staniki
odsłaniają więcej piersi. Oczywiście istnieje całe mnóstwo biustów pośrednich
i na nich różnie się układają modele.
Wiem tez doskonale, że wśród was jest mnóstwo takich, dla których te
obserwacje sie nie sprawdzają.
Podzielcie się zatem swoimi spostrzeżeniami. Jakie macie piersi i jakie
staniki dobrze lezą a jakie źle, z uwzględnieniem rozmiaru i typu modelu
biustonoszy.
Edytor zaawansowany
  • turzyca 16.07.08, 18:35
    Ogolnie podobaja mi sie Twoje przemyslenia, ale czy nie popelnilas bledu piszac:
    "na piersiach niżej zawieszonych (czyli podstawa piersi jest w połowie
    przedramienia albo niżej, ale nie chodzi mi o położenie sutków)"? Bo ja sobie
    nie jestem w stanie tego wyobrazic. Polowe przedramienia przy opuszczonej rece
    mam na wysokosci pasa. Jako zywo nikomu sie tam piersi nie zaczynaja. :)
    Za to moge stwierdzic, ze _podstawa_ moich piersi znajduje sie 3 palce powyzej
    zgiecia lokcia, a ja jestem przecietnego wzrostu czyli 1,7 m. (Zalozmy ze wzrost
    tez jest wazny, bo stanik w rozmiarze 65E ma takie same boczki, a nosic go moze
    dziewczyna majaca 1,5 m i majaca 1,85 m).
  • sylwiastka 16.07.08, 18:45
    oczywiście, napisałam przedramię, mając na myśli ramię. Właśnie chodzi mi oto w
    czy podstawa piersi znajduje się bliżej łokcia, barków czy równo po środku.
    Wzrost nie ma aż tak bardzo dużego znaczenia jak właśnie zawieszenie piersi. ja
    jestem niska a boczki stanika są często niżej niż u wyższej dziewczyny, która ma
    wyżej osadzone piersi. Jej będą wciskały sie d=pod pachę, mnie nie.
  • turzyca 16.07.08, 18:51
    Nie do konca nie ma znaczenia. :) Bo ja porownywalam w stosunku do wlasnej reki
    (i Ty tez). A rece mamy roznej dlugosci, ja mam od pachy do lokcia nieco ponad
    20 cm (nie moge sie teraz dokladnie obmierzyc), Ty pewnie nieco mniej, a
    dziewczyna majaca 1,85 ma pewnie ramie dlugosci 25 cm. Ale gdybysmy mierzyly
    miarka, ile cm jest od pachy do podstawy biustu, to wzrost nie mialby znaczenia. :)

    Te pomiary moze by warto przeprowadzic, szczegolnie u osob, ktore mowia, ze maja
    wysoko zawieszony biust. :)
  • sylwiastka 16.07.08, 18:59
    mhm, rozumiem. Dlatego ja nie porównuje w cm, tylko własnie osadzenie biustu w
    stosunku do własnych rąk, pach czy łokci. A generalnie chodzi mi o to, że biusty
    wyzej osadzone sa blizej szyi czy obijczyków, czyli dekolt jest niższy i przez
    to staniki wydają się być bardziej zabudowane (" z golfem"). Ja mam biust
    osadzony dokładnie w równej odległości od pachy i łokcia i na koszmarne
    zabudowanie nie narzekam specjalnie.
  • turzyca 16.07.08, 19:09
    sylwiastka napisała:

    > mhm, rozumiem. Dlatego ja nie porównuje w cm, tylko własnie osadzenie biustu w
    > stosunku do własnych rąk, pach czy łokci. A generalnie chodzi mi o to, że biust
    > y
    > wyzej osadzone sa blizej szyi czy obijczyków, czyli dekolt jest niższy i przez
    > to staniki wydają się być bardziej zabudowane (" z golfem"). Ja mam biust
    > osadzony dokładnie w równej odległości od pachy i łokcia i na koszmarne
    > zabudowanie nie narzekam specjalnie.

    Ale porownywanie w stosunku do ciala nie ma sensu, bo ciala sa rozne, a staniki
    maja boczki tej samej wysokosci. I dalej: ja mam biust duzo nizej zarowno jesli
    porownujemy z cialem jak i w wartosci bezwzglednej, niz Ty, ale tez zdecydowanie
    wieksza miseczke.


    Jesli ja mam 16 cm od zgiecia pachy do podstawy biustu i rozmiar 65GG to co to
    nam daje? trzeba znalezc np Bathilde i spytac sie ja o jej rozmiary...
  • sylwiastka 16.07.08, 19:22
    aaa to jasne. ja cały czas myślałam, że chodzi Ci o subiektywne określenie
    osadzenia biustu, a nie skorelowanie tej wyskosci z wymiarami boczków staników.
    W takim wypadku rzeczywiście trzeba sie pomierzyć i tu wzrost jak najbardziej ma
    znaczenie. Właśnie ja pisałam ten post to pomyślałam o Tobie i Bathildzie, bo
    macie inne biusty, taki sam rozmiar ale te same staniki układają się inaczej.
  • ksiezniczka256 17.07.08, 23:10
    16cm? To i tak sporo... mam jakieś 14-15 (mierzone po ciemku ;) ), efekt widać w
    galerii.
  • indigo-rose 06.06.09, 21:51
    Zakładając te same proporcje budowy, to wzrost ma znaczenie. Ale że każda z nas
    jest różna, myślę, że istotniejsza jest długość tułowia.
    Np. moja przyjaciółka ma 1,55 i dłuższy tułów niż ja przy wzroście 1,59. Po
    prostu ona ma duży tułów i krótkie kończyny, a ja mam długie nogi i drobny tułów. :)
    (I tak, Freya Pollyanna odpiłowuje mi ręce)
    --
    66/88 -> 63/92 :)
  • luliluli 17.07.08, 12:05
    o kurka, turzuca, skorzystałam z tej miary z palcami i moje mają
    dolną podstawę równo 6 palców od łokcia i też 6 od pachy:D w związku
    z tym mam je dokładnie w połowie ramienia. Mam 162 cm wzrostu i
    krótkie ręce:D
    --
    Mania rozmiarów dobierania;)
  • luliluli 17.07.08, 12:10
    a teraz ciekawostka:D jak mocno schylę głowę, mogę się pocałować w
    biust:P oczywiście tylko, gdy mam na sobie stanik
    --
    Mania rozmiarów dobierania;)
  • didulina 21.07.08, 16:41
    No właśnie!
    Już w tylu kwestiach zostałam uświadomiona na forum, że tą przyjmuję
    bez bulu, jeno z ulgą.
    Skróciłam ramiączka w Fantasie Gabrielle 30G o połowę tylnej części,
    ledwo mieściły mi się palce jak to szyłam, bo nie było już za co
    trzymać; po skończonym dziele doszłam do wniosku, że obcięcie
    jeszcze 1 cm też by nie zaszkodziło...
    Znaczy biust zawieszony wysoko, kroplowaty (roczny brzdąc
    porozciągał - końcówka karmienia), rozmiary pasujące większe niż
    wynika to z kalkulatora.
    Wcale się nie dziwię, że założono wątek "biustonosz nisko zabudowany
    pod pachą". Chociaż osoboście zatytułowałabym go nieco inaczej, bo
    to raczej przejście od pachy do ramienia jest krytyczne - a nia sama
    pacha. Wydaje mi się, że należałoby (jak dla mnie) przeprowadzić
    badania w jaki sposób poszczególne modele wstępują na ramię,
    bo "zakręty" są tu bardzo różne.
    Na przykład porównując Fantasie Gabrielle 30G (zakręt jako gwałtowna
    zmiana kierunku) i Rubie Pink Ofelia 30GG (nie zakręt tylko
    wydłużona krzywizna).
    Ten drugi model zdecydowanie "zjada" mi pachy.
    Takie filozofie chodzą mi po głowie po lekturze lobby... :D
    --
    Takt polega na orientacji jak daleko można posunąć się za daleko...
  • didulina 21.07.08, 16:52
    dlaczego źle mi się wkleił post?
    poproszę na dole drzewka!!!

    --
    Takt polega na orientacji jak daleko można posunąć się za daleko...
  • luincir 27.12.08, 18:58
    Otóż to (wiem, wygrzebałam post sprzed pół roku). A w dodatku, przy wysoko osadzonych piersiach potrzebne jest, żeby jednak ta miska sięgała wysoko, bo inaczej są buły podpachowe, tylko materiał i jego "skręt" musi być dopasowany pod odpowiednim kątem i nie obcierać...
    Myślę, że typową posiadaczką wysoko osadzonego biustu jest blondynka reklamująca staniki w Bravissimo ;) Na mnie wszystko leży tak jak u niej, tj. pod brodą.
    Chociaż muszę przyznać, że ciągle odkrywam nowe rzeczy - myślałam, że mam biust szeroko rozstawiony, nisko osadzony i płaski, a tu się okazuje, że jest wysoko osadzony i potrzebuje bardzo wąskich fiszbinów oraz blisko osadzonych miseczek ;) Został mi tylko kompleks, że jest kroplowaty a nie kulisty, co i tak nie zwiększa wyboru dostępnych staników, bo na 63-65 cm pd biustem i tak mało co pasuje.
  • martvica 16.07.08, 18:38
    Moje piersi: jędrne, raczej kuliste, nie mam pojęcia jak osadzone.
    Model kompatybilny: nie znaleziony. Nie mam stania w którym mój biust wyglądałby
    lepiej niż bez - mówię i samym staniku, bo pod ubraniem to inna para kaloszy.
    Ale kurczę, coś w tym jest, mój tabelkowy rozmiar jest na mnie za mały często
    (Gaia, Mardo, Wies(tfu!)Mann, Gorsenia), a wszystkie mieszone Freye wydawały mi
    się zabudowane koszmarnie.
    Generalnie stwierdziłam ostatnio że z moim biustem jest cos nie tak, ale nie
    mogę tego skonkretyzować :D (oczywiście to nie oznacza że go nie lubię)
    --
    Lobby bardziej i
    mniej biuściastych
    Małe kobietki i kobietki z Krakowa
  • prawie_jak_artystka 16.07.08, 19:10
    > Ale kurczę, coś w tym jest, mój tabelkowy rozmiar jest na mnie za mały często
    > (Gaia, Mardo, Wies(tfu!)Mann, Gorsenia), a wszystkie mieszone Freye wydawały mi
    > się zabudowane koszmarnie.

    Mój tabelkowy rozmiar jest zawsze za mały, każdej firmy. Więc po prostu zawsze
    biorę o rozmiar większy niż by tabelka wskazywała i pasuje :) Nauczyłam się, że
    tak muszę i jest ok.
    Ktoś napisał tu na forum, że w całkowitym obwodzie jest różny udział samych
    piersi, pleców, mięśni, tłuszczu, dlatego od tabelek się może różnić
    rzeczywistość. Ja się składam głównie z piersi i żeber w tym miejscu, więc się
    różni o jedną miskę w górę.
    Moje sa w kształcie kropli raczej, posługując się tutejszymi definicjami i z
    racji na wzrost niezbyt imponujący, wydają się jednocześnie nisko i wysoko
    położone - górą wyłazi stanik spod bluzki, od dołu by się chciało, by były wyżej
    :/ Pasują mi najlepiej najbardziej typowe balkonetki - mniej zabudowane niż
    freyowe balkonetki tylko z nazwy, w rodzaju Rio i Phoebe. (Choć Phoebe daje
    świetny kształt pod bluzką, ale z dekoltem większym niekompatybilna).

    > Generalnie stwierdziłam ostatnio że z moim biustem jest cos nie tak, ale nie
    > mogę tego skonkretyzować :D (oczywiście to nie oznacza że go nie lubię)

    Już któraś kiedys tak marudzącej odpisała, że biust jest normalny, nie takie są
    staniki ;)
  • martvica 16.07.08, 19:40
    > Mój tabelkowy rozmiar jest zawsze za mały, każdej firmy. Więc po prostu zawsze
    > biorę o rozmiar większy niż by tabelka wskazywała i pasuje :) Nauczyłam się, że
    > tak muszę i jest ok.

    No tylko problem jest taki, że w polskich większa miska często nie istnieje, a
    brytyjczyki dobre rozmiarowo leżą na mnie niedobrze.
    I to mi się zrobiło tak z pół roku temu - wcześniej brałam to co mi wychodziło z
    tabelki i miski były dobre. Nie wiem co jest grane ;) ale na pierwszym
    krakowskim spotkaniu, po przymierzeniu kilkunastej Frei mi któraś forumka
    powiedziała żartem że mam za jędrny i za idealny biust i może dlatego tak źle leżą.

    > Już któraś kiedys tak marudzącej odpisała, że biust jest normalny, nie takie są
    > staniki ;)

    Kiedy ja teraz nie marudzę, mnie to bawi (wróciłam z randki, endorfiny mi we
    krwi krążą, a poszłam bez stanika bo już miałam dość).
    No więc staniki nie takie - ale wszystkie? Zostały mi jeszcze Dalia, M&S i
    Maskaradki (których ceny mnie martvią). Nadzieja w half-cupach, nie mierzyłam
    nigdy żadnego a podejrzewam że to mogłoby być to. No bo nie wiem co innego :/
    --
    A ja wolę Wolę
    Rude i Łaciate
    Ogród Martvej
  • joankb 16.07.08, 19:15
    Ze stanikami jest nie tak, nie z moim biustem! Wysoko zawieszony, jędrny,
    podstawę biustu mam powyżej połowy długości ramienia, prawie kulisty, z
    tendencją do kulki "poziomej", ostro pomigracyjny, to znaczy, że "wyhodowany"
    :)) w wąskich fiszbinach mniejszych staników. Też nie widać "efektu" stanika. Za
    to widać za wysokie boczki, za wysoko wychodzące na dekolt miski, efekt mocnego
    full-cupa w niskich balkonikach, w plunge też, za szerokie fiszbiny. Pisałam o
    tym w swoim wątku na LMB. Kompatybilności w tej chwili brak.
    Idź kobieto do gorseciarki, bo takie rzeczy to tylko w Erze.
    Firmy powtarzają fasony - te, które sprawdziły się dla większości. Mniejszość
    kupuje mało i w masowej produkcji szkoda dla niej czasu.
  • sylwiastka 16.07.08, 19:26
    własnie, chodzilo mi o to, że jest mnogość kształtów biustów a modeli staników
    zaledwie kilka. Oczywiście, że z Twoim biustem jak najbardziej wszystko OK.
    Tylko też z drugiej strony nie mozna po porostu pisać, e np. polyanna jest
    zabudowańcem, tylko na konkretnym biuscie sie tak prezentuje.
    Skoro posiadasz biust, na który nie pasuja modele proponowane przez firmy, to
    opisz, jak wg Ciebie, powinien byc skrojony stanik na taki biust.
  • joankb 16.07.08, 19:49
    Na mój? To nawet sobie już "zaprojektowałam" Miska o podstawie i fiszbinach z
    typowego freyowego 65E, głębsza w części centralnej od tego 65E, zbliżona w
    głębokości do 65FF, Zetki na przykład. Cięcia wyłącznie pionowe, albo pionowe
    kombinowane z jednym poziomym, jak balkoniki fayreforma, może być frosted.
    Ramiączko zaczepione do tej części poziomej. Jeśli krój bardziej balkonika
    freyi, to ta część boczna nie może być zbyt szeroko krojona, część centralna za
    to obszerniejsza. Krótka część dolna miski, ta do miejsca zejścia się szwów.
    Boczki niższe niż w 65F (zeta, madison) o jakieś 1-1,5 cm, najbardziej
    podkrojone w samym zgięciu ramienia. Część górna miski niższa o jakieś 4.5 cm,
    choć jeżeli dół będzie krótszy to pewnie mniej.
    Chyba z trzech jakichś dałoby się zrobić jeden :))
  • plica 16.07.08, 22:28
    haha. to sie nazywa dokladnie wiedzaca czego chce klientka. szkoda tylko ze towaru brak
    --
    no women no art
  • emalia1231 17.07.08, 21:43
    swietny watek
    zawsze zastanawialam sie o co dokladnie chodzi z moim biustem, bo zazwyczaj
    miske musze brac o rozmiar wieksza, niz z tabelki a niekiedy nawet przydalaby
    sie o połtora
    no i co najbardziej jest denerwujace to naprawde dobrze leza na mnie tylko plungi,
    a to z tego powodu denerwujace, ze w G i GG (szczegolnie) nie ma zbyt duzego
    wyboru w tym kroju, dodatkowo jeszcze biorąc pod uwage ze jestem tylko i
    wylacznie freyowa;/

    i nie moge rozkminic jak mam polozony ten biust.. ale wydaje mi sie ze dosc
    wysoko bo maly dekold wyglada zawsze u mnie na zbyt duzy:P ale tez nie narzekam
    nigdy na to ze stanik mi wyglada spod bluzki.. no chyba ze bokiem;/
  • kaczencja 16.07.08, 19:07
    Ciekawe te teorie i myślę, że sporo w nich prawdy. Mój biust jest mały i młody, ale raczej z tych opadających, budyniowych, czyli niezbyt jędrnych. Potwierdza się już teoria o bułkowaniu - wiele ze staników, jakie dotąd mierzyłam bułkowało, mimo że w miskach było sporo luzu. Miękkość biustu ma tu chyba spore znaczenie - ten mniej jędrny dopasowuje się do kształtu miski, a dodatkowo opadający gromadzi się przy podstawie, przez co powstaje wrażenie niepełnej góry. Jakiego stanika bym nie założyła, po kilku godzinach biust opada jak najbliżej podstawy, przylegając ściśle do fiszbin i góra, która po wygarnięciu była pełna jest już trochę luźna. Oczywiście po kolejnym wygarnięciu, chwilowym podniesieniu podstawy biust znów wydaje się sprężysty, ale po jakimś czasie ponownie opada, jakby zbierając się najbliżej podstawy. Najlepiej pasują mi balkoniki z pionowym cięciem jak np. Panache Lara. Stanik ten nie wydaje się na mnie mocno zabudowany, ale gdy założę top z lekkim dekoltem to jednak koronka wystaje zza niego.

    Ciekawa jestem, jak rozwinie się ta teoria i co dodadzą od siebie inne dziewczyny.
  • friday133 16.07.08, 19:14
    Ja mam identycznie jak kaczencja i w dodatku każdy stanik w
    rozmiarze z kalkulatora jest na mnie za duży.
    I też kocham balkoniki z pionowym krojem.
  • friday133 16.07.08, 19:14
    Tylko mój biust jest niespecjalnie młody ;)
  • u-lotka 16.07.08, 19:26
    Mam 65/86,5 i np. 65DD jest mi za małe, mam buły, klasyczna pomarańcza w
    szklance, dużomiskowa Arabella 60F jest ok. Mam biust jędrny, w kształcie kulki,
    bardzo wysoko osadzony i half cupy effuniak wyglądają na mnie jak balkoniki -
    przynajmniej takich opinii doczekałam się w galerii małobiuściastej. Czyli na
    prawdziwego half cupa nie ma co liczyć. Dodam, że wzrostu jestem przeciętnego -
    1,72m.
  • joankb 16.07.08, 20:48
    Na LMB właśnie mamy wpis malejgracji, której perypetie ze stanikami są nam znane
    nie od dziś Przy 65/88 60G bywa na nią za małe. Po zajęciach "kowalskich"
    stwierdziła, że najlepsza szerokość fiszbiny dla jej biustu to 9 cm. Typowy
    objaw ładnej "wypukłej" kulki na małej podstawie. No pokażcie mi producenta,
    który coś takiego zaoferuje w sklepie, dostępne dla masowego klienta.
  • sylwiastka 16.07.08, 21:05
    ale malgracja ma inne potrzeby niz masowy klient, w tym problem. Tak jak ja,
    jesten niska i wszystkie ubrania musze przerabiać u krawcowej. Wiem, że skoro
    statystyczny wzrost to 168-170 to na takie kobiety szyja siecówki. Ze stanikami
    jest lepiej (bo rozmiarów porzadni producenci szyją ok 70 różnych) ale widac to
    wciąz za mało. Jednak nie oczekiwałabym, że masówki bedą szyły na każdą
    pojedynczą osobę, to niemożliwe. Mnie chodzi o to aby jakoś "poszufladkować"
    różne typy biustów i zapotrzebowania fasonowe na te konkretne typy. Tak będzie
    łatwiej zaproponowac jakieś sensowne zmiany.
  • joankb 16.07.08, 21:26
    Do sensownych zmian to musisz mieć "siłę głosu", czyli być w miarę masowym
    klientem. Albo poszukać małych, niszowych firm. Im więcej szufladek tym mniejsza
    siła głosu i tym mniejsze firmy są potrzebne. Da się, ale łatwo nie będzie.
  • plica 16.07.08, 22:21
    z Twojego opisu wychodzi mi nisko osadzony biust. i owszem zgadzam sie, ze mam dalej do brody od stanika, niz inne dziewczyny i mam dluzszy dekolt, ba nawet szeleczki nosze dluzsze. aby wystawalo mi kawalek dolinki musze miec naprawde gleboki dekolt. moze troche hiperbolizuje, jednak w zabudowaniu chodzi o cos innego. jak nie chce miec zakrytego dokumentnie calego cycka. moze i staniki nie wystaja mi jakos bardzo z bluzek, ale zakrywaja od gory cala piers (np. balkoniki freyi).

    --
    no women no art
  • kuraiko 17.07.08, 01:47
    nie wiem, czy mam wysoko osadzony biust, trudno to określić, bo w
    ogóle mam krótki tułów...

    ale u mnie to wygląda inaczej niż "staniki na piersiach wysoko
    osadzonych, kulistych i jędrnych wyglądaja na bardziej zabudowane"
    - moje piersi być może są kuliste (w staniku, bo normalnie to
    obwisy), ale nie są jędrne. nie są pełne na górze i dlatego część
    staników z "wyżej zabudowanymi miskami" odstaje na górze, wystają
    też z dekoltu no i sięgają pod pachy.
  • kasica_k 17.07.08, 03:10
    Temat wysokiego/niskiego osadzenia przewija się przez LB już od dawna, może nie
    odkąd powstało forum, ale przynajmniej odkąd mamy galerię, w której wszystkie
    opisane kwestie widać jak na dłoni :) Wniosek jest jeden - powinny powstawać
    specjalne kolekcje staników, podobnie jak w niektórych firmach odzieżowych tzw.
    "petite" - skierowane do kobiet o niższym wzroście. W wielu markach odzieży
    kolekcje takie są pełnoprawne z "dużymi" - może z czasem udałoby się wprowadzić
    taką innowację także w bieliźnie, gdyby trochę polobbować producentów.

    Poziom osadzenia biustu co prawda nie musi korelować ze wzrostem (istnieją
    zarówno dziewczyny wysokie z biustem wysoko osadzonym, jak i niskie z biustem
    osadzonym niżej), ale często koreluje. Nie musi też korelować z obwodem pod
    biustem! Zresztą nie ma znaczenia, jak taką kolekcję nazwiemy - "dla niższych
    pań" czy "dla wysoko osadzonych biustów" - chodzi o to, że piersi wielu kobiet
    są wyżej, niż przewidują to projektanci większości bielizny. Stąd miseczki
    podchodzące pod obojczyki, boki wpijające się w pachę, kłujące w pachę fiszbiny,
    za długie ramiączka.

    Z grubsza rzecz ujmując, mamy więc dwie grupy klientek o odmiennych potrzebach:

    1) Te o niżej osadzonym biuście - mam wrażenie, że obecna oferta jest dopasowana
    głównie do nich. Jedynym problemem, z którym się borykają (związanym z
    osadzeniem biustu, bo są oczywiście i inne, które w tej chwili pomijam) bywają
    czasem za krótkie ramiączka. Sama należę do tej grupy i mam kilka staników, w
    których muszę poluźniać maksymalnie ramiączka, w związku z czym plastikowe
    łączenie dwóch części ramiączka (w stanikach, które takie dwie części mają)
    regulator wypada mi na szczycie ramienia i uwiera paskudnie.

    2) Te o wysoko osadzonym biuście, które skarżą się na:
    - niepotrzebnie wysoko zabudowane miseczki, wystające z każdego dekoltu
    - wysokie boki uwierające w pachy, fiszbiny wbijające się końcem w pachę
    - za długie ramiączka, które muszą niekiedy skracać metodą robótek ręcznych.

    Z moich obserwacji wynika, że druga grupa jest wśród biuściastych bardzo liczna,
    może nawet stanowi większość. Problemy tej grupy dotąd pozostawały przez
    projektantów bielizny praktycznie niezauważone z uwagi na to, że przy noszeniu
    źle dopasowanych (= za małych w miseczce) staników, czyli de facto u większości
    kobiet, po prostu nie występują. Stanik z za małą miseczką, oprócz niskiej
    miseczki jako takiej, prawie zawsze ma również niskie boki, etc. - trudno
    znaleźć za mały stanik "z golfem". Brak projektów dostosowanych do potrzeb tej
    grupy odstręcza te osoby od noszenia właściwie dopasowanych rozmiarów i tym
    samym producenci "biuściastej" bielizny tracą klientki. Sądzę, że jest to dobry
    argument, z którym należałoby do nich wystartować. Podjęłyśmy już próbę
    przekazania różnych uwag (także tej) do firmy Eveden, produkującej marki Freya i
    Fantasie. Na konkretny odzew czekamy. Myślę, że warto w odpowiednim momencie
    poddać tę myśl także polskim producentom, zwłaszcza wchodzącym na biuściasty
    rynek, jak Milena na przykład.

    --
    Stanikomania!
    Na zakupy - z Piersiówką!
    Biuściaste
  • kuraiko 17.07.08, 03:55
    rozsądne i logiczne wytłumaczenie. na prosty rozum kobieta
    proporcjonalnie zbudowana o wzroście np 170cm lub więcej będzie
    miała dłuższy korpus niż kobieta o wzroście 160cm i mniej i nad
    biustem większą odległość do szyi niż kobieta niższa
  • inkaka 17.07.08, 08:46
    Ale oprócz różnic we wzroście są też różnice w długości tzw.
    stanu.Są dziewczyny które mają stosunkowo krótki stan , za to długie
    nogi i te z długim stanem i krótszymi nogami. I to zjawisko
    wystepuje niezależnie od wzrostu, a wydaje mi się, że jest dość
    istotne. Ja np. mam biust położony ani wysoko, ani nisko, tak mniej
    więcej w połowie korpusu, raczej bliżej łokcia niż ramienia. Ale
    stan mam krótki i dlatego większość stanikow obciera mnie pod pachą
    i zakrywa prawie cała klatkę. Najlepiej wygladam w plunge'ach , a
    full capów nawet nie oglądam.
  • kuraiko 17.07.08, 15:41
    aha to ja mam podobnie, tylko zawsze mówiłam, że mam "krótki
    korpus" ;)
  • indigo-rose 10.06.09, 17:51
    No właśnie ja też, jak pisałam gdzieś wyżej :)
    --
    66/88 -> 63/92 :)
  • sylwiastka 17.07.08, 12:36
    Tylko ja chciałam zwrócic uwagę, że nie tylko poziom osadzenia biustu wpływa na
    to jak zabudowane są staniki. Choć on pewnie wpływa najbardziej. Jednak wazny
    jest jeszcze kształt piersi. Tak jak plica, która napisała, że bardzo wysoko
    osadzonych piersi nie ma, ale ma za to kuliste (bez stanika) i stanik zasłania
    jej prawie całe piersi, a zza dekoltu nie wystaje. Myslę, ze jak istniej 12
    typów sylwetki, tak istnieje kilka typów biustów i kazdy ma jakieś określone
    problemy s doborem fsonu stanika.
  • agusek00 17.07.08, 09:20
    Na moim przykładzie ta analiza potwierdza się. Jestem wprawdzie dość wysoka -
    170cm, ale mam biust wysoko osadzony, raczej krągły i jędrny. I mimo dość
    skromnego rozmiaru - 60F/60FF (a tak naprawdę 55FF/55G) staniki wyglądają na
    mnie za mocno zabudowane. Z niektórych modeli w ogóle musiałam zrezygnować, bo
    obcinały mi ręce zbyt wysokim zabudowaniem z boków.
    Moje rozwiązanie to tzn zgniły kompromis - na pewno niepolecany na tym forum :)
    Nie kupuję z założenia 60, bo generalnie są to staniki z golfem. Mam jeden -
    Freya Margo, i jest dobry, ale nawet u lekarza nie chciałabym go pokazywać.
    Kupuję 65E, skracam ramiączka i zwężam obwód - przy mniejszej literce stanik
    jest ładniej uszyty, nie taki pancerny, a trzyma tak samo dobrze po mojej
    przeróbce. Czasem - ostatnio coraz częściej to 65E jest za małe i trochę
    bułkuje, ale staram się szukać dużomiskowców, bo wkroczenie w 65F to znowu
    nadmiar zabudowania na mojej osobie. Ale prawdę mówiąc (tylko nie bijcie!) wolę
    te małe bułeczki niż dyskomfort związany z tym, że stanik mnie pije pod pachą.
  • girlinacoma 17.07.08, 10:01
    Ja jestem przykładem potwierdzającym twoją teorię:-) Jestem niska
    (154cm), biust mam wysoko osadzony i raczej jędrny i okrągły, i
    balkoniki wcale nie wyglądają na mnie jak balkoniki, bardziej jak
    full cupy, dekolt mi się "robi" nawet w najbardziej niewinnej
    bluzce, brzegi staników też lubią z tego dekoltu wystawać. Na
    dodatek mam proporcjonalnie dosyć długie nogi, a więc krótki tułów i
    jeśli stanik jest nie daj boże zapinany na trzy haftki to już w
    ogóle wygląda na mnie jak gorset, a boki wbijają mi się w pachy.
    Ramiączka też mam zawsze od samego początku maksymalnie skrócone.

    Jak najbardziej jestem za kolekcją staników "petite"!
  • jaga-a 17.07.08, 10:37
    Jest dużo racji w analizie sylwiastki. Jeśli chodzi o kształt - przy moich dość
    okrągłych i jędrnych piersiach powinnam mieć miseczkę zazwyczaj o rozmiar (może
    pół rozmiaru, ale takich nie ma:) )większą, niż tabelkowa. Osadzenie biustu - ja
    to inaczej opiszę: łokieć sięga mi mniej więcej do talii (wysokość pępka). Jeśli
    podzieliłoby się odległość pomiędzy łokciem a górą ramienia (wysokość
    obojczyków) na trzy części, to biust zajmuje mi środkową 1/3. I wszystkie
    staniki na mnie są za bardzo zabudowane. Miseczki balkoników wchodzą mi na
    obojczyki i wyglądają jak za duże full cupy. W dodatku takie modele robią z
    mojego naturalnie okrągłego biustu stożki. Pasuje mi tylko casablanca 30FF -
    miseczki kształtem dostosowane do moich naturalnych kształtów, ładnie zaokrągają
    to, co jeszcze można zaokrąglić, czyli górę biustu, fiszbiny dopasowane do
    podstaw piersi i przez to bardzo wygodne. I taki jak ona powinien dla mnie być
    najbardziej zabudowany stanik - a wszystkie inne musiałyby być dużo bardziej
    wycięte.
  • idid 17.07.08, 11:43
    Ja się wpisuję w teorię. Środek biustu wypada mi w 1/3 wysokości ramię/łokieć.
    Staniki bardzo mnie uwierają w pachy, chcą uciąć ręce. Najlepiej czuję się w
    balkonikach (chyba) typu Regency. Mierzyłam jednego full cupa i już dziękuję,
    prawie uszy mi zakrywał. Ramiączka muszę skracać bardzo, w słabo regulowanych
    nożyczki będą musiały iść w ruch.

    Pasują mi mniejsze rozmiary niż sugeruje tabelka (no chyba, ze są to
    małomiseczkowce), biust mam lejący, plastyczny.

    Mam na sobie Elle Dentelle i też tnie mi ręce choć i tak jest niższa niż Freye
    które mietrzyłam, za to kształt mi pasuje.

    Podpasował mi Frosted, ale muszę zapolować na mniejszy obwód i znów ciąć ramiączka.



    --
    D.
  • friday133 17.07.08, 12:42
    Mam taka koncepcję, co do tych biustów, którym pasuje mniejsza
    miseczka. Ja mam tak, że biust lejący nisko, a wyżej płasko. I
    stanik w "forumowym rozmiarze" powoduje, że biust jest dobrze
    podtrzymany od dołu, ale w górze zostaje wolne miejsce i stanik
    wygląda źle.
    Miseczka mniejsza, niż sugerowana przez kalkulator powoduje
    ściśnięcie od dołu i przesunięcie "masy biustnej" do góry, w te
    puste miejsca. I wszystko się wypełnia.
    Dlatego uważam po kilku dniach namysłu, że sugestia pani z Brastopu
    co do mniejszych, niż sądziłam po lekturze forum miseczek była
    bardzo na miejscu.
  • pierwszalitera 17.07.08, 14:47
    friday133 napisała:

    > Mam taka koncepcję, co do tych biustów, którym pasuje mniejsza
    > miseczka. Ja mam tak, że biust lejący nisko, a wyżej płasko. I
    > stanik w "forumowym rozmiarze" powoduje, że biust jest dobrze
    > podtrzymany od dołu, ale w górze zostaje wolne miejsce i stanik
    > wygląda źle.

    Niekoniecznie. Mnie też nabiustnie pasują staniki mniejsze niż wynika z tabelki, a biust mam wysoko i dosyć jędrny. Tylko, że tak jakby na szczytach odrobinę sterczący. Z profilu brodawki pokazują mi wyraźnie do góry. :-) To takie zadziorne wzniesienie, które nawet jeszcze bardziej się pokazało przy chodzeniu w nowych stanikach, zawyża mi obwód biustu przy mierzeniu na golasa. Gdybym "wygładziła" sobie w tym miejscu pierś wychodzi mi jakieś 1-2cm mniej. Dlatego tabelkowe miseczki są za duże. Nie tylko nie wypełniają się na górze, mają też często za szerokie fiszbiny, albo robią mi z biustu rakiety. Natomiast za mała miseczka objawia mi się rzadziej prawdziwym bułkowaniem, a raczej spłaszczaniem biustu.
  • kuraiko 17.07.08, 15:45
    ooo czyli ktoś ma podobny problem jak ja ;) a ja myślałam, że to ze
    mną jest jakaś porażka i że jestem wybrakowana ;)
    ale oczywiście wszystko zależy od firmy i modelu...
  • kulki 20.07.08, 12:54
    No nareszcie - i wszystko jasne :) skąd te luzy u góry...
    Dobrze, że już zamówiłam mniejsze miseczki.
    Pozdrawia IuuI
  • velika 17.07.08, 14:08
    Twoja teoria zgadza się z tym, co sama odczuwam. Mam biust młody, jędry, okrągły
    i raczej wysoko osadzony(nie mogę nosić wielu sklepowych bluzek, bo mi połowa
    piersi wyłazi z dekoltu- odnoszę wtedy wrażenie, że niektóre bluzki są dla osób
    z biustem osadzonym nisko). Wszystkie staniki jakie dotychczas mierzyłam
    wyglądają na mnie na mocno zabudowane. Najgorsza była Arabella- była koszmarnie
    wielka. Poza tym rzeczywiście zaczynałam od rozmiaru 65FF mając jakieś 93 cm w
    biuście, teraz poluję na 65G bo przybyły mi jakieś 2 cm i wszystkie staniki
    koszmarnie mi bułkują. A z tabeli jak byk wychodzi 65FF;)Najbardziej odpowiada
    mi tango plunge, obecnie za małe i nie wiem czy w rozmiarze 65G nie stanie się
    stanikiem z golfem. Oczywiście staniki wyłażą mi z każdego dekoltu,a ramiączka
    mam w prawie wszystkich stanikach skrócone maksymalnie, z jednym musiałam
    pobawić się w krawcową i skrócić sama:)
    --
    nie dyskutuj z idiotą - sprowadzi cię do swojego poziomu
    i pokona doświadczeniem;)
  • friday133 17.07.08, 14:44
    W sumie ta większa miska przy jędrnych i wysokich piersiach, a
    mniejsza przy lejących się jest bardzo logiczna.
    My mierzymy przecież tylko obwód, w wystającym miejscu ;) A nie
    objętość piersi.
    Coś takiego, jak IO OI zajmuje więcej miejsca objętościowo, niż
    Iu uI, nawet jeśli mierzone w najbardziej odstającym od ciała
    miejscu ma identyczny obwód.
  • joankb 17.07.08, 15:02
    A ja mam jędrne kulki, tyle, że to są małe kulki. Obwód zrobiły, a objętości im
    przybyło jakby mniej, nie nabyły "rozległości". Jednym słowem mam IooI. Miska mi
    wychodzi tabelkowa.
  • friday133 17.07.08, 15:15
    O!
    Czyli już są trzy rodzaje ;)
    Tabelkowy Io oI
    Nadtabelkowy IO OI
    Poniżej tabelkowy Iu uI

    ;)
  • friday133 17.07.08, 15:18
    Jak narysować zadziorne piersi pierwszejlitery?
    :)
  • pierwszalitera 17.07.08, 15:28
    friday133 napisała:

    > Jak narysować zadziorne piersi pierwszejlitery?
    > :)

    Trudne. ;-) Wyglądają tak jak tabelkowe Io oI, tylko w o musisz wmalować kropeczkę. Albo lepiej tak: Ió óI ;-)
  • friday133 17.07.08, 16:08
    Daawno, daaaawno temu (zanim urodziłam dziecko, a było to lat temu
    16) miałam też takie coś ;)
    Jędrne ale nie nardzo okrągłe, tylko zadziorne :)
  • roza_am 17.07.08, 15:25
    ja mam chyba nadtabelkowe IU UI
    ;)
  • plica 17.07.08, 15:28
    tia. szkoda, ze nie da sie klawiaturowo lekko splaszczonego kolka :)
    --
    no women no art
  • pierwszalitera 17.07.08, 15:30
    plica napisała:

    > tia. szkoda, ze nie da sie klawiaturowo lekko splaszczonego kolka :)

    Hej, moje kółko nie jest spłaszone, tylko ma dodatkowy wzgórek. ;-)
  • plica 17.07.08, 15:40
    moje kolka sa splaszczone lekko. ale nie ma na klawiaturze.
    --
    no women no art
  • pierwszalitera 17.07.08, 15:38
    Ponadto dla biustu przedmigracyjnego, upchanego pod pachy, o nieustalonym jeszcze docelowo kształcie:
    I) (I
    Autorstwa innej forumki, niestety nicka nie pamiętam.
  • plica 17.07.08, 15:41
    lub z bułami bocznymi stałymi (IO OI)
    --
    no women no art
  • pierwszalitera 17.07.08, 15:55
    A buły w za małym push upie wyglądają tak: I% %I ;-)
  • pierwszalitera 17.07.08, 15:57
    I jeszcze piersi typowo stożkowe: Iv vI
  • kasica_k 17.07.08, 15:43
    No i właśnie dlatego powtarzamy, że tabelki, kalkulatory i wyliczenia to nie
    wszystko, bo są oparte tylko na dwóch obwodach, które wcale do końca nie
    definiują wielkości piersi ("kulki") i mogą stanowić tylko pewien punkt
    zaczepienia. Nawet porady z wątku rozmiarowego nie stanowią wyroczni, tylko
    wskazówkę. Banał, ale warto o tym przypominać.

    Mam na to przykład we własnym dekolcie, że tak powiem. Mój biust w większości
    staników (są wyjątki) kompresuje się do miseczki mniejszej o ok. jeden rozmiar
    niż to wychodzi z wyliczeń. Konsystencję oceniam na pośrednią między jędrnym a
    lejącym, choć z wiekiem coraz bliżej tej lejącej, a osadzenie na niskie. Obwód
    też noszę mniej zaniżony niż wiele osób - tylko o 5 cm (od ciasnego pomiaru),
    nie jestem zbyt ściśliwa i mam szeroką klatkę piersiową. Gdybym zamiast swojego
    zwykłego 34G włożyła 32H albo HH, które powinnam brać wg tabel, to większość
    mojej klatki piersiowej pokryłyby zapewne rozjechane do granic możliwości miseczki.

    Ktoś wyżej napisał, że woli lekkie bułki od boków obcinających ręce - absolutnie
    się temu nie dziwię, bo takich "obcinaczy" nosić się po prostu nie da. Jeśli nie
    powstaje nam czwórpierś, a tylko krawędź miseczki lekko wcina się w pierś i to
    tylko przy maksymalnym wyproście, to wybór jest jasny. Od tego nasz rozsądek,
    żeby wybrać w takim przypadku "mniejsze zło" - grunt tylko nauczyć się dobrze
    oceniać, jak daleko może sięgnąć taki kompromis. Czyli gdzie kończy się
    "leciutka bułka" i zaczyna rozsmarowanie piersi po klatce - bo to już nie jest
    mały kompromis, tylko złe dopasowanie. Niestety dalece nie każdy mieści się w
    tym kompromisowym marginesie i dlatego właśnie konieczne jest większe
    zróżnicowanie oferty (co najmniej na "petite" i całą resztę).

    --
    Stanikomania!
    Na zakupy - z Piersiówką!
    Biuściaste
  • kruszyzna 17.07.08, 15:04
    > Podzielcie się zatem swoimi spostrzeżeniami. Jakie macie piersi i jakie
    > staniki dobrze lezą a jakie źle, z uwzględnieniem rozmiaru i typu modelu
    > biustonoszy.

    Ja jestem w stanie zgodzić się ze wszystkim, co sylwiastka napisała. Jestem posiadaczką biustu (no, mikrobiustu tak naprawdę ;) ) wysoko osadzonego, kulistego i jędrnego (nawet pomimo karmienia, co mnie wprawia w zdumienie, jak mam być szczera) i rzeczywiście jest tak, że to, co na modelce w sieci tak pięknie się prezentuje, u mnie sięga po brodę, tylko golfik doprawiać :) Większość staników jest dla mnie również wysoko zabudowana pod pachami. Prawdę zatem sylwiastka gada :)
    --
    Kruszyna
    "Primum non stresere..."
    psiejsko.blox.pl
  • roza_am 17.07.08, 15:22
    Odkąd mam dostęp do galerii też myślałam o jakiejś systematyce kształtów biustów na wzór typów kobiecych sylwetek.
    Sama jestem nietabelkowa, potrzebuję większej miseczki niż sugerują obliczenia. Moim zdaniem wynika to głównie ze szczupłości pleców na wysokości biustu. Szczupłość w znaczeniu wąskie plecy, a nie brak tłuszczu :) Jednak sam biust jest z gatunku lejących, więc nie do końca zgodny z Twoimi tezami.
    Wąskie plecy dają dodatkowy problem, mianowicie zbytnie rozstrzelanie biustu na boki przez większość staników.

    Co do zawieszenia biustu, jestem niska, a biust jest zawieszony też nisko (w stosunku do poziomu talii) lub średnio (w porównaniu do łokcia). Niestety doświadczam zjawiska wbijania się w pachy. Ale może to wynikać z GG+ rozmiaru, który wpływa na większe zabudowanie stanika. Czyli w moim przypadku czynnik wzrostu dominuje nad "miejscem umieszczenia".
  • sylwiastka 17.07.08, 16:20
    Postanowiłam przytoczyc kilka kształtów biustów. Mnie chodzi tylko o typy
    biustów, A NIE O ICH URODĘ, lub figure kobiet. Ten post nie ma na celu nikogo
    oceniać.

    Wysoko osadzony, kulisty, jędrny
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/005_times_square.jpg&id=005_t&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    wysoko osadzony, bardziej kroplowaty, jedrny
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/020_katie.jpg&id=020_k&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/040_joanne.jpg&id=040_j&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    wyskoko osadzony, kroplowaty, mniej jędrny (ale zobaczcie jak blisko od pachy
    zaczynaja sie piersi)
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/255_susan.jpg&id=255_s&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    Srednio osadzony, kulisty jedny (przy okazji widac bułki podpachowe)
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/062_museum_of_sex.jpg&id=062_m&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    średnio osadzony, kroplowaty, jedrny
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/075_williamsburg,_brooklyn.jpg&id=075_w&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    średnio osadzony, kroplowaty, mniej jedrny (matka, córka się zgarbiła, trudno mi
    porównac w stosunku do łokcia)
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/151_union_square_market.jpg&id=151_u&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    Nisko osadzony, kulisty, jędrny (nie jest bardzo nisko osadzony, ale podstawa
    piersi jest blizej łokcia niż ramienia, odległość od góry piersi do obojczyków
    też wieksza, niz w przypadku innych typów)
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/292_chinatown.jpg&id=292_c&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    Nisko osadzony, kroplowaty, jędrny (znów, leciutko bliżej łokcia niż ramienia,
    daleko od obojczyków)
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/250_times_square.jpg&id=250_t&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    Nisko osadzony, kroplowaty, mniej jędrny
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/016_brooklyn.jpg&id=016_b&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    Starałam sie wybrac i mniejsze i wieksze piersi. Również wieksze i kuliste (duzy
    biust jest jak najbardziej jędrny i kulisty :)). Jednak zdjec był ograniczony
    wybór.
  • joankb 17.07.08, 16:37
    No to żeby było wiadomo na "co" nie mam stanika: kształt taki jak na pani
    średnio-kulisto-jędrnej (bez buł, prawie), osadzenie wyżej, jak na pani
    wysoko-kulisto-jędrnej.
  • plica 17.07.08, 21:58
    po wizycie w lustrze w lazience wybieram panią nisko-kulisto-jędrną :) może z odrobiną pani srednio-kulisto-jędrną :)
    --
    no women no art
  • maith 18.07.08, 20:54
    Joankb, Ty akurat masz biust klasycznie kulisty. Mogłabyś robić za wzór typu
    kulistego z Sevres :)
    --
    Większość Polek nosi źle dobrane staniki
  • plica 17.07.08, 21:55
    kawal dobrej roboty sylwiastko :)
    --
    no women no art
  • pierwszalitera 21.07.08, 22:18
    A co w tym takiego trudnego? ;-) Przy wystarczająco dużym biuście każda, to potrafi. No chyba, że obsługujesz sutkami klawiaturę, to faktycznie wyższy stopień wtajemniczenia. ;-)))
  • heliamphora 22.07.08, 11:01
    No właśnie nic trudnego, tylko zawsze się zastanawiałam, czy ktoś jeszcze wpadł
    na taki pomysł :)) Obsługiwac klawiatury jeszcze nie potrafię, ale pewnie
    ćwiczenie czyni mistrza:))
    --
    Kaczym dziobom mówimy stanowcze: NIE!
  • agata272 18.07.08, 00:40
    ... czyli jak wyleczyłaś moje kompleksy.

    Ja, posiadaczka biustu dokładnie w takim typie i bardzo podobnej wielkości, może 2 centymetry niżej osadzonego
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/040_joanne.jpg&id=040_j&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    całe swoje życie byłam stuprocentowo pewna, że mój biust jest OBWISŁY, i to stasznie obwisły. I skoro tak wygląda w wieku 22 lat, to powinnam się go wstydzić i tylko dobre staniki mnie ratują. Nawet lobby mnie z tego nie wyleczyło, biust wygląda lepiej, ale od pani z krągło-jędrno-wysokoosadzonym , ktora była moim kanonem piękna, dzielą mnie lata świetlne.

    I co? Przychodzi taka Sylwiastka i pisze powyższy post. A ja, biedne zakompleksione stworzenie, nagle dowiaduję się, że mój biust jest jak najbardziej normalny i jędrny. Kroplowaty, ale JĘDRNY. Dziewczyny, nawet nie wiecie, o ile lepiej się czuję!

    A co do całości - mam biust kroplowaty, a i tak musze brać większe miseczki, niż wynikają z tabeli [przy 75/105 32GG/30HH z Fantasie/Panache i 30H Arabelki i Rio są stanowczo za małe w miskach].
  • agata272 18.07.08, 00:41
  • sylwiastka 18.07.08, 11:48
    Jest mi niezmiernie miło, po przeczytaniu Twojej wypowiedzi :D. Nie
    pomyślałabym, że może wywołać aż takie reakcje. Ogólnie, to są wszystkie bardzo
    fajne zdjęcia, przedstawiające własnie kobiety dumne ze swego ciała
    (przynajmniej ja je tak odbieram). Widać, że biusty mogą być różne, a wszystki
    piekne.

    Jesli chodzi o klasyfikację, to starałm sie przybliżyć, co mam na mysli pisząc o
    osadzeniu, kształcie i jędrności piersi. Wracając do Twoich (byłych kompleksów).
    Tak to jest, że wieksze piersi jednak swoje ważą, i częściej przyjmują kształt
    kropli, jednak nie oznacza, że nie są jędrne. Jędrość to stopień wypełnienia
    "nabicia" piersi tkanką. Czyli piersi kroplowate i jędrne są naprawdę często
    spotykane. A obwisanie piersi właśnie wiąze się z utratą jędrności, piersi stają
    się pustawe, szczególnie przy podstawia i się wydłużają i wypłaszczają. Zatem
    biust kroplowaty NIE oznacza obwisły!
    Ja sama mam średnio osadzony, kulisty i jędrny, na dodatek mały i szerokofiszbinowy.
  • heliamphora 20.07.08, 15:00
    W dodatku mam genetycznie i hormonalnie dużo tkanki tłuszczowej na brzuchu, więc
    "strefa styku" biustu bez stanika i brzucha jest duża. ( też było to dla mnie
    zjawisko kompleksogenne.
    --
    Forum perfumowe
  • zawsze_zielona 18.07.08, 00:42
    No i wszystko zaczyna być logiczne. Jeśli tabelkowo powinno się być powiedzmy
    65F a sięgamy po 65G, to jasne, że stanik wygląda na bardzo zabudowany. I
    niestety, 65G będzie wyglądał kuriozalnie.

    Może projektanci staników tak sobie kombinują: kobieta z biustem
    wysoko-kulisto-jędrnym nie potrzebuje stanika, bo bez niego wygląda OK, więc nie
    szyjemy...
    --
    Taki duży, taki mały może piękny być
    Jaki powinnam nosić rozmiar?
  • luliluli 18.07.08, 08:08
    to juz wiem, jaki mam - wysoko osadzony, bardziej kroplowaty,
    jędrny, jak ta pani imieniem katie:)
    --
    Mania rozmiarów dobierania;)
  • the_mariska 02.11.08, 00:41
    Pobiegłam do łazienki celem fachowych oględzin i stwierdziłam, że zawieszenie
    mam średnie (podstawa równo w połowie drogi pomiędzy łokciem a ramieniem), biust
    jędrny o kształcie pośrednim między kulą a kroplą, przy czym jedna pierś jest
    trochę bardziej kulista, a druga trochę bardziej kroplowata. I że biust nawet w
    staniku ma zauważalnie inny kształt porównując obydwa profile. A ja się dziwię,
    że mi żaden fason stanika nie pasuje... ;)

    Jak to jest, tyle czasu na tym Lobby siedzę i ciągle się nowych rzeczy dowiaduję :)
    --
    Lobby makes me proud of my figure! :)
    68/102 - mój kalkulatorek mówi, że to
    28J, ale i tak nie mam co nosić.. ;)
  • felisdomestica 02.11.08, 01:10
    Po uważnej lekturze wielu wątków stwierdziłam, że mam najgorzej...
    -biust wysoko osadzony
    -kulisty, niekompresowalny, nietabelkowy
    -duży :-), GG+
    -wyraźnie asymetryczny
    -jestem niska i szczupła
    Nic na mnie nie pasuje, wszystko oprócz fullcupów (lub halfcupów) bułkuje, wszystko rżnie mi pachę, wszystko sięga mi nosa.
    Niech mnie ktoś przelicytuje, pliiiiiz...
  • nanah 18.12.08, 18:51
    Wow! To ja mam w takim razie biust wysoko osadzony w kształcie kropli i jędrny.
    Całe moje biuściaste życie (do momentu trafienia na lobby) żyłam z kompleksem
    obwisłych piersi! I naoglądałam się nawet kilku stron chirurgów plastycznych:) A
    tutaj okazuje się, że mam jednak jędrny biust, tylko w innym kształcie.
    Fantastycznie!

    --
    78/104
  • yo_anka 24.12.08, 03:02
    Mi tez się zmieniło postrzeganie biustów
    dzięki
    --
    Słoneczko potrzebuje twojej pomocy!
    dlaneli.blog.onet.pl/
  • whitetiggr 31.10.10, 22:19
    pomocy!!! na który link bym nie kliknęła to zawsze pojawia się to samo zdjęcie (na którym zresztą nie za bardzo widać biust) czy ja jestem jakaś opóźniona czy też trzeba wykonać jakieś dodatkowe czynności?
  • sylwiastka 17.07.08, 15:37
    Czyli jak do tej pory wynika, najgorszy wybór w pasującym, niezabudowanym
    asortymencie mają biusty jedrne, wysoko osadzone i kuliste (idealne?).
    Ponieważ to jest lobby, i powinnysmy jasno formulować swoje potrzeby
    producentom, to piersi typu Io oI i IO OI. One potrzebuja misek głebokich, ale
    NIE szerokich i NIE wysokich. Najlepsze są cięcia pionowe, miska nico powżej
    sutków. Moga mieć też jedno ciecie poziome/skośne, byleby miska był niska. I
    generalnie wykrojone pachy (dla biustów wysoko osadzonych oraz kobiet o niskim
    wzroście). To jest to, czego w tej chcwili bardzo brakuje na rynku.
  • kuraiko 17.07.08, 15:51
    no racja... mnie ostatnio szlag trafia, jak mierzę staniki w dobrym
    rozmiarze, i w większości miski sięgają prawie obojczyków i na górze
    jest puste miejsce. najgorzej to jak założę rozmiar mniejszą miskę i
    czuję, że mogłaby być większa :/, a większa powiewa na górze :P
  • joankb 17.07.08, 15:52
    Obejrzałam sobie byłam w galerii biust (w staniku!!) prawie_jak_artystki. Ona
    jest IOOI z mniejszym! obwodem "w", ja IooI z większym. Podbiuście nam się
    prawie zgadza. Nooo - ja bym się w tym staniku na bank w misce utopiła. Ona ma
    po prosu duży biust, a ja mały, wizualnie to jest oczywiste. W życiu takie samo
    65FF nie będzie dobre na nas obie. U niej nawet w troszkę bardziej zabudowanym
    modelu będzie widać biust - u mnie wyłącznie olbrzymi stanik. Jeśli moderatorki
    Dużej Galerii się zgodzą poślę parę zdjęć (dziewczyny u nas się zgodziły), bo
    może nie wszystkie dużobiuściaste rozumieją o co nam chodzi z tym zabudowaniem,
    dlaczego u nas funkcjonuje "pancerna' Arabellka.
  • friday133 17.07.08, 16:16
    Ulżyło mi po tym wątku, bo już myślałam, że jest ze mną coś
    kompletnie nie tak, tak bardzo chciałam się do norm forumowych
    dostosować ;)

    Przy okazji podkreślę, że pomysł z "rysowaniem" biustów literkami
    jest Lolkilolki, żeby nie było, że kradnę :)
  • plica 17.07.08, 22:01
    joankb. poczynilam podobne obserwacje. w galerii LB biusty z wymiarami podobnymi do moich sa calkiem srednie lub wieksze srednie :) ja mam maluchy :)
    --
    no women no art
  • pierwszalitera 17.07.08, 22:30
    plica napisała:

    > joankb. poczynilam podobne obserwacje. w galerii LB biusty z wymiarami podobnym
    > i do moich sa calkiem srednie lub wieksze srednie :) ja mam maluchy :)

    A jesteś pewna? Bo na zdjęciach wszystko wygląda inaczej. Fotografia dodaje podobno około 5kg, to i może piersi wyglądają na większe. Zresztą samemu ocenić jest trudno. Ja nie znalazłam w podanych tu przykładach mojego typu, więc przeglądnęłam wszystkie biusty ze tej strony internetowej z biustami i znalazłam coś podobnego do mnie. To znaczy mnie się wydawało, że podobne, a mój małżonek z dobrym plastycznym okiem, stwierdził jednak, że moje są większe i okrąglejsze. Podlizywać się dzisiaj nie musi, więc mu wierzę. ;-)
  • plica 17.07.08, 22:38
    na pewno. proste do zweryfikowania. zrobilam swoim zdjecia :) i porownalam zdjecia ze zdjeciami. wiec albo jestem dupafotograf albo faktycznie maluchy :)
    --
    no women no art
  • joankb 17.07.08, 22:48
    Porównywałam galeryjne zdjęcia i to te robione mniej więcej z takiej samej
    odległości i pozycji.
  • restless 18.07.08, 00:13
    no to doznałam oświecienia stanikowego poraz kolejny
    wg tabelek powinnam pasować cyckowo w 30FF a musze celowac w 300GG,wszytko jest
    ciągle przymałe i masakrycznie zabudowane jednocześnie (koszmarne połączenie)
    chodziła mi nawet po glowie mysl ze wmawiam sobie duzy rozmiar i za mały stanik
    bo chce miec większy biust
    a okazuje się ze po prostu jestem wysoko-kulisto-jędrna :D
    dzięki za ten wątek :)
    --
    www.theanimalrescuesite.com/clickToGive/home.faces?siteId=3
  • ko_kartka 20.06.10, 20:40
    > wg tabelek powinnam pasować cyckowo w 30FF a musze celowac w 300GG

    Wow, to dopiero POZATABELKOWY biust...

    (wiem, że literówka, ale zabawna)
  • schnee_wittchen 18.07.08, 00:28
    Mam biust średniej wielkości (wg wątku rozmiarowego 65FF), dość wysoko osadzony
    - bez stanika sutek wypada nieco powyżej połowy ramienia (jest mniej wiecej w
    połowie biustu). Kształt - coś między półkulą a łezką, z sutkiem lekko zadartym
    do góry. Jędrny, bo młoda jestem.

    Biustonosze - tragedia: po pierwsze golfy straszliwe (najgorzej arabella, tango
    II, maskaradki też jakieś takie wysokie - a przynajmniej nie tak niskie jak
    mówicie). Arabella wygląda pancernie i zajmuje mi połowe klatki piersiowej, a
    niska nie jestem. Oprócz tego wszystko pije pod pachami, za wysokie jest.

    Najlepiej się czułam w stanikach balkonetkach czy half-cupach - nisko nad
    sutkami, linia jak najbardziej pozioma i przypominajaca bandeau, ramiączka
    zaczynajace sie jak najblizej pachy, tak żeby tworzyły prostokątny dekolt. Po
    podszyciu obwodu jednego ze starych staników (miskę miał dużą), taki krój jest
    dla mnie optymalny. Do tego fajnie, jak zbiera piersi lekko do srodka (lekko!).
    Automatycznie tworza mi sie z profilu idealne półkule.

    Poza tym fajnie że ten wątek powstał - bo miałam już wrażenie że jestem jakaś
    nienormalna ladacznica co chce pokazywać cyce, jak marudziłam że wszystko za
    wysokie, golfowate i pancerne... a arabelka wystawała mi praktycznie z każdej
    bluzki z dekoltem, ktora pokazywała więcej niż obojczyki. Na mnie wygląda
    zdecydowanie inaczej niż na zdjęciach z modelkami... Z odpowiedniego rozmiaru
    nie znalazłam jeszcze żadnego stanika, który byłby wystarczajaco niski i
    niezabudowany pod pachami
  • pierwszalitera 18.07.08, 00:53
    schnee_wittchen napisała:

    > Mam biust średniej wielkości (wg wątku rozmiarowego 65FF), dość wysoko osadzony
    > - bez stanika sutek wypada nieco powyżej połowy ramienia (jest mniej wiecej w
    > połowie biustu). Kształt - coś między półkulą a łezką, z sutkiem lekko zadartym
    > do góry. Jędrny, bo młoda jestem.
    >
    > Biustonosze - tragedia: po pierwsze golfy straszliwe (najgorzej arabella, tango
    > II, maskaradki też jakieś takie wysokie - a przynajmniej nie tak niskie jak
    > mówicie). Arabella wygląda pancernie i zajmuje mi połowe klatki piersiowej, a
    > niska nie jestem. Oprócz tego wszystko pije pod pachami, za wysokie jest.
    >
    > Najlepiej się czułam w stanikach balkonetkach czy half-cupach - nisko nad
    > sutkami, linia jak najbardziej pozioma i przypominajaca bandeau, ramiączka
    > zaczynajace sie jak najblizej pachy, tak żeby tworzyły prostokątny dekolt.

    Dokładnie. Dla mnie dobry stanik powinnien być identyczny. Biust podobny, tylko że noszę przy podobnych pewnie wymiarach 70E-F. No i młoda nie jestem, ale jędrność mi się ostała. Ale, to pewnie nie z jędrnością ma coś wspólnego, tylko mało-średnie biusty wyglądają w czymś takim chyba najlepiej. Podtrzymanie potrzebujemy tylko z dołu i do tego leciutkie zebranie z boków. To nie tylko dla ladacznic. ;-)
  • schnee_wittchen 18.07.08, 01:13
    idźże w cholere z tym mało-średnim, ja chce do czasów, gdy nosiłam dumnie 75C
    (co przecież oznacza spory biust :P) W sumie to z ta wielkością waha mi się
    ciągle między - "o boże jakie małe" a "jezu a czy to mi za rok nie obwiśnie?". Z
    przodu wygląda na całkiem pełny (i w staniku i bez), natomiast z profilu bez
    cyckonosza mam obsesję że za mało wystaje ;(

    Wracając do tematu:

    Wymiary mam 71/93 albo 94 cm, w zaleznosci od cyklu. Wszystkie 65FF leżały
    fatalnie - one się robią za szerokie w fiszbinach... momentami miałam wrazenie,
    ze jakbym jedną z nich trochę rozciągnęła, to upchnę w nią obie piersi, mimo, że
    wcale nie są z tych "wąskich i długich". Nawet szeroko rozstawione są lekko na
    boki. Obwód 65 wydaje mi się taki w miare ciasny przy pierwszym założeniu, ale
    na 2 haftke, chciałabym spróbować 60ki jakiejś, ale niestety przy przeliczaniu
    miseczek - im niższy obwód, tym "szersza" miska. Niby w 65FF i 70E mieści się
    tyle samo biustu, ale w 70E, mimo szerokiego obwodu, wyglądam lepiej - fiszbiny
    obejmują pierś, a nie żyją własnym życiem, biust idzie bardziej do przodu niż
    na boki. Natomiast w 65FF fiszbiny sobie, a biust sobie - one zazwyczaj szerokim
    okręgiem od pachy do pachy, biust zakreśla dużo mniejszy łuk, w efekcie mam
    pusto i odstająco w części miski przy pachach i nieco przy mostku. Drastycznie
    szerokie są dla mnie te fiszbiny. To niewygodne, źle wygląda, biustu nie trzyma
    tylko ściska i opatula, tak, jakbym ubrała np 80D, a na plecach obwód związała w
    pętelkę żeby było ciasno.

    W plunge'ach (przed uświadomieniem nawet zorientowałam się, że jest taki typ
    stanika ze skośnymi miskami, i unikałam go jak ognia), nigdy nie czułam się
    pewnie. Wynikało to z tego, że mi biust wyskakiwał "bokiem" - tzn tym miejscem,
    gdzie jest najniżej przy mostku, piersi zbliżają się do siebie i uciekają
    trzymającym je tylko z boku miseczkom. Dlatego preferuje takie cięcie, przy
    którym poziom zabudowania jest mniej więcej stały na całym biuście. Może wynika
    to ze złego rodzaju tamtych plandży, nie przymierzałam jeszcze żadnego "właściwego"
  • joankb 18.07.08, 08:58
    Mogłam nosić 60-ki gdzieś w rejonie 60F/FF. FF już nie wszystkie. O 60G nie ma
    mowy bo miska jest ze dwa razy za szeroka i za wysoka, a niewiele głębsza. Mam
    tego pecha, że 70-ka jest dla mnie zbyt płaska, "zmniejsza" mi obwód i gniecie
    tu, gdzie powinna być najbardziej wypukła. Musiałoby być chyba F :D, a w tym się
    utopię.
  • pierwszalitera 18.07.08, 14:13
    schnee_wittchen napisała:

    > idźże w cholere z tym mało-średnim, ja chce do czasów, gdy nosiłam dumnie 75C
    > (co przecież oznacza spory biust :P) W sumie to z ta wielkością waha mi się
    > ciągle między - "o boże jakie małe" a "jezu a czy to mi za rok nie obwiśnie?".

    Ja prawdę mówiąc nad wielkością mojego biustu zaczęłam zastanawiać się dopiero po trafieniu na forum. Przedtem był jaki był, w sam raz do mojej figury i zmieniał się proporcjonalnie do "powiększania", albo "zmniejszania" reszyt mojego ciała. Gdy byłam młodsza i bardzo szczupła miałam 75cm pod biustem na luźno, bo tak się wtedy mierzyłam. Dzisiaj mam 75-76 na ciasno, ale biust skoczył mi też z jakiś 90 na 94-95cm. Moje 70-tki mają fiszbiny w sam raz dla mnie. Jedyne co mnie przy miseczkach E i F wkurza, to zabudowanie w górę. Wszystko byłoby idealnie, gdyby były niższe i gdybym miała większy wybór half cupów. I taki plundżowaty push up też bym chciała. Nie uszytwnianą miseczkę, tylko miękki stanik u małymi gąbeczkami z boków. Kiedyś miałam coś takiego od Passjonaty w rozmiarze 75B, nawet ciągle produkują, ale tylko do miseczki C. W 75C się jednak nie mieszczę, a 80, to oni mogą sobie sami zawiązać gdzie chcą. ;-)
  • aadrianka 18.07.08, 13:22
    Nawet mimo prawie rocznego stażu na Lobby swój biust uważam za lekko
    dziwaczny, bo nie wiem, jak go definiować
    -nie umiem określić wysokości zawieszenia. Podstawa jest raczej
    bliżej łokcia, kształt zwisający, ale w taki sposób, że jędrniejsza
    jest góra piersi. Dół dopiero niedawno zaczął się wypełniać i
    przestał przypominać skórny worek z powietrzem w środku. Góra z
    kolei kończy się wysoko, ale żaden stanik nie pije mnie pod pachami.
    Natomiast zawsze mocno skracam ramiączka. Biust saute ma tendencje
    do rozłażenia się na boki.
    - wszystkie ramiączka odstają mi tuż nad piersią. Diagnoza Effuniak:
    ten typ (wąskie ramiona, dość duży biust) tak ma.
    - podstawa biustu jest bardzo wąska, całość poszła "w przód". Stąd
    preferuję staniki lekko stożkujące, jabłuszkujące (poza
    Maskaradkami) dają efekt biustu rozlanego w pionie i
    rozpłaszczajacego. Lepiej wygląda w Rio niż w Pollyannie (chociaż
    Pollyannę mam i lubię)
    - jest bardzo kompresowalny. Effuniak nie wierzyła własnym oczom,
    kiedy moja Pollyanna, na niej leżąca świetnie, na moim biuście,
    większym "w kulce" też nie była za mała.
    - Jestem raczej szczupła z dość wąskimi plecami, mam mocno wystające
    żebra, 74 pod biustem i 65tki często podszywam. Inna rzecz, że
    głównie noszę Freyę. Tylko Pollyanna i Rio mają obwód ciągle
    porządnie ścisły.
    - ogólnie kształt bardzo stanikozależny
    - a teraz rewelacja, jak dla mnie. Z moich pomiarów wychodzi 75/97.
    Noszę głównie 30G i szukam dużomiseczkowców. Na trójmiejskim zlocie
    zmierzyła mnie Effuniak i zdzieliła przez łeb - pod biustem
    ścieśniła mnie wprawdzie tylko o i cm, czyli do 74, ale za to w
    biuście wyszło jej jak byk 102-103. Fakt, przed okresem, ale nigdy
    nie zanotowałam wahań w ciągu cyklu...

    --
    Dobrze dobrany stanik
  • malina08 19.07.08, 09:01
    Zawsze mnie dziwilo, kiedy czytalam o zabudowaniu wielu modeli
    stanikow ktore mierzylam albo nosze a na mnie wcale nie wygladaja na
    zabudowane. Miseczka w 70 E i nawet F, w ktorym hula mi wiatr,
    zaslania mi piersi, owszem, ale nie dekolt i nawet spod najbardziej
    wycietych bluzek nie wystaje mi stanik. Dlatego dla mnie balkonetka
    to jest wlasnie stanik do dekoltow...Aha, i nic nigdy nie wrzynalo
    mi sie w pache. Dodam, ze mam 166 cm wzrostu a polozenie moich
    piersi ocenilabym jako normalne.
    --
    80/96
  • pierwszalitera 20.07.08, 13:14
    malina08 napisała:

    > Zawsze mnie dziwilo, kiedy czytalam o zabudowaniu wielu modeli
    > stanikow ktore mierzylam albo nosze a na mnie wcale nie wygladaja na
    > zabudowane. Miseczka w 70 E i nawet F, w ktorym hula mi wiatr,
    > zaslania mi piersi, owszem, ale nie dekolt i nawet spod najbardziej
    > wycietych bluzek nie wystaje mi stanik. Dlatego dla mnie balkonetka
    > to jest wlasnie stanik do dekoltow...Aha, i nic nigdy nie wrzynalo
    > mi sie w pache. Dodam, ze mam 166 cm wzrostu a polozenie moich
    > piersi ocenilabym jako normalne.

    A co to jest normalne? Pewnie myślisz średnie? Bo wysoko i nisko usadzony biust też jest normalny. :-) A problemy z zabudowaniem wynikają z przeróżnych parametrów cielesno-stanikowych. Najwidoczniej masz szczęście, bo u mnie przy podobnym wzroście half cup w 70F może też nie wystaje z dekoltu, ale przestaje być zdecydowanie half cupem, a każda balkonetka staje się full cupem, więc sam fakt, że mogę swobodnie ukryć stanik pod ubraniem jakoś mnie jeszcze nie satysfakcjonuje. :-)


  • heliamphora 20.07.08, 14:52
    Biust mam wysoko zawieszony (zawsze myślałam, że jest odwrotnie, ale faktycznie
    "przyczepiony" jest wysoko) i różne nawet niezbyt zabudowane balkonetki z
    rewguły wyłażą mi z dekoltów, a staniki takie jak Fiesta zajmują w ogóle całą
    górną część klatki piersiowej. Wrzynanie się w pachę to też niestety reguła,
    przy czym wrzynają się nie tylko "boczki" stanika, ale też ramiączka (ostatnio
    odkryłam, że Fantasie Lily ma naprawdę "ostre" krawędzie ramiączek i zastanawiam
    się, czy nie wymienić ich na inne, ładniejsze (i nie takie obcierające), skoro i
    tak jestem skazana na ich wystawanie spod dekoltu, bo dodatkowo mam taką
    właściwość, że ramiączka leżą na mnie nie równolegle do kręgosłupa, tylko są
    zbliżone do szyi (tworzą kształt trapezu).

    Myślę że mam biust o kształcie kropli, ale noszę miski mniejsze niż wynika z
    tabeli. Myślę, że może to mieć związek nie tylko z kompresowalnością piersi
    (które mam raczej miękkie), ale też z tym, że nosze bardzo zaniżony obwód pod
    biustem (ok. 15 cm), więc produkowana wielkość miski liczona jest na taki sam
    obwód w biuście, ale i na mniejszy pod biustem, a więc trochę większy wymiar
    "kulki".

    Bardzo dobrze na mnie leży: Arabella plunge (leżała, bo już niedostępna),
    Fantasie Lily w rozmiarach do GG, Fiesta (dobrze w sensie kształtu biustu i jego
    wyglądu w staniku, bo zabudowanie zdecydowanie za wysokie).

    Dość dobrze jest też w Tangu II, ale mam wrażenie, że biust minimalnie jest
    kierowany ku dołowi (nie jest to u mnie stanik "jabłuszkujący"). Niemniej bardzo
    go cenię za stabilność, podtrzymanie, zbieranie piersi.

    Pod ubraniem biust wygląda ładnie (o ile nie wystaje stanik) w fullcupach
    szytych z trzech części, jednak nie lubię fullcupów i ich nie noszę.

    Kiepsko: Arabella powyżej G, Panache Salsa, Freya Lucille i inne "podstawkowce"
    o podobnym kroju, fullcupy z miską szytą inaczej niż z trzech części, Tango
    plunge (bułki plus miski u góry puste).

    Dramatycznie źle: Charnosy, Inferno, halternecki.
    --
    Forum perfumowe
  • natalek6 25.03.09, 15:13
    Jak w pytaniu. Mi się wydaje, ze jest bardzo nisko osadzony, bo jego podstawę
    mam prawie na wysokości łokcia:(((( A w dodatku jest długaśny, od sutka do pępka
    jest może z 15 cm.........:(
  • kuraiko 22.07.08, 00:54
    doszłam do wniosku, że jednak chodzi o zabudowanie stanika... że
    większe miski sa bardziej zabudowane, niż C czy D....
    no bo miseczka C w 75C jest na styk, a czasem lekko bułkuje.
    tymczasem w polskim 70E czy 70F (czyli podobna wielkość miski) miska
    na górze odstaje. no a przecież jest na ten sam obwód :/
  • bruxelka11 22.07.08, 09:30
    Mnie zadziwa/szokuje/przeraża...jedno moje odkrycie. Mianowicie, to
    że osoba o tych samych wymiarach z centymetra ma inny kształt to
    uznawałam za pewnik...ale...Czasem ktoś na forum wyżalał się, że ma
    TAAAKIE WIEEELKIE, że chce iść natychmiast na operacje plastyczną a
    wtedy dziweczyny z tymi samymi wymiarami pisały pocieszające posty,
    że jak tak można, że taki biust to perzecież mały jest i że same nie
    miały by nic przeciwko temu gdyby im jeszcze się powiększył. W swej
    naiwności widziałam oczyma wyobrażni duże, kuliste, jędrne biusty...
    Ponieważ mam 69-70/92/93,5 to mieszczę się w staniki 65FF i 60G a
    takie są dość popularne na Forum Małobiuściastych. Ja się czuje
    oblbrzymiobiuściasta, ale nic to...śledziłam kto co sprzedaje, kto
    co kupuje z maluszków, jak coś chciałam kupić wypytywałam się o jego
    wymiary i wszystko mi się zgadzało tylko staniki jakoś nie
    leżały :). Myślałam, że to dlatego, że moje piersi są obwisłe a
    małobiuściastych jędrne. No i gdzieś z tyłu głowy zrodziło mi się
    powoli straszne przypuszczenie, które okazało się wkońcu
    prawdą...Ostatnio w galerii LB zobaczyłam kilka zdjęć dziewczyn z
    LMB w stanikach Effuniak w rozmiarach 60G! z wymiarami 70/92! I jak
    zestawiłam moje w 60G ze zdjęciem tych dziewczyn to się poddałam.
    Już nie wiem jak i co kupować, nie wiem jaki mam kształt biustu
    (niskoosadzony, kroplowaty, obwisły, jędrny, mały czy duży?). Nie
    wiem nic. W tym kontekście galeria biustów tygodnia na stanikomanii
    też straciła dla mnie swoją aktualność (ze swoimi stwierdzeniami
    65F - to nie taki duży biust). Bliższe prawy byłoby chyba
    zestawienie kilku typów biustów obok siebie o tych samych
    wymiarach :/ Wogóle..nic już nie wiem oprócz tego, że pije mnie pod
    pachami a miski są na mnie wiecznie zamałe, albo za duże i nie ma
    jabłuszek :)
  • joankb 22.07.08, 09:55
    Bruxelka - to się nawet zgadza z tym, gdzie dziewczyny trafiają. Jedne od razu
    na Duże, jedne na Małe forum. No nic nie poradzę, wniosek jest irracjonalny, ale
    w tych rejonach tabelkowych są duże i małe biusty. Ja mam małe 65FF/60G
    (autentycznie mały biust, w kierunku mało- średniego), a inna dziewczyna o tych
    wymiarach ma duże 65FF czy 60G i duży biust.
  • pierwszalitera 22.07.08, 11:35
    joankb napisała:

    > w tych rejonach tabelkowych są duże i małe biusty. Ja mam małe 65FF/60G
    > (autentycznie mały biust, w kierunku mało- średniego), a inna dziewczyna o tych
    > wymiarach ma duże 65FF czy 60G i duży biust.

    Dla mnie to całkowicie zrozumiałe. Mierząc obwód w biuście mierzemy tylko w najszerszym miejscu, czyli tylko tą jedną najbardziej wypukłą linię. Nikt nie pyta, czy piersi mają dużą podstawę, sięgają wysoko w górę, albo i w dół, czy są to tylko odstające małe stożki. Średnio jakoś pasujemy mniej więcej w tabelkę, ale zdarzyć się też może, że dziewczyna z dużym, ale bardziej przypłaszczonym biustem, ma wymiary mniejsze niż inna z bardziej sterczącym, ale objętościowo o wiele mniejszym. Mnie osobiście sam rozmiar oddaje tylko w bardzo przybliżony sposób wielkość biustu.
  • kotwtrampkach 25.11.08, 03:50
    hmm, to może powinnyśmy się mierzyć w 'rozpłaszczeniu".. :-) tak, żeby pierś
    cała dotykała miarki/nie było pustych miejsc "pod miarką".

    Zaczynam rozumieć, czemu mam większy rozmiar niz inne dziewczyny z moimi
    wymiarami - po prostu moje piersi sa blizej siebie - gdyby je zmierzyyć w tangu,
    pewnie wyszłoby mi więcej.. :-|
  • yaga7 22.07.08, 10:00
    Ja też chętnie zobaczyłabym obok siebie biusty o tych samych wymiarach albo o
    tym samym rozmiarze stanika. Tak dla porównania.

    Zdjęcia prezentowanych tu biustów oglądnęłam, ale też nadal nie wiem, jaki mam.
  • bruxelka11 22.07.08, 10:32
    Jednym słowem wszystkie rady w stylu mam 70/90 i noszę 60FF
    spotykane w wątkach producenckich można między bajki włożyć :) Nigdy
    już nikomu nic nie będę doradzać :) Jak rónią się od siebie biusty
    opakowany w ten sam rozmiar wyobraźni mi nie staje...
  • indigo-rose 10.06.09, 18:09
    Mogłabym służyć pocieszeniem - obok średniodużych zaprezentowałabym 60G, którego
    nie widać ;)
    --
    66/88 -> 63/92 :)
  • catalinka7 06.01.09, 15:51
    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/292_chinatown.jpg&id=292_c&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    prawie jakby mi ktoś zdjęcie zrobił
    przy 78/89 poradzono mi 70D, a ja przymierzałam dwa w rozmiarze 70C i jeden ok,
    a drugi kompletna porazka, na dole ciasny u góry pusty i odstaje. zresztą nie
    wiem czy się dobrze mierzę, bo jak luzno to nie splaszczam sutkow, a pewnie
    jakbym te sutki odstajace odliczyla to ze 2cm mniej
    dołuje mnie to forum, niby lobby małobiuściastych a wiekszosc dziewczyn ma ze
    20cm roznicy w obwodzie;/
  • catalinka7 06.01.09, 15:55
    oczywiscie mialam na mysli siostrzane forum:)
  • 3mkm3 22.11.08, 04:23
    Moje wymiary to 70/90, ale piersi mam kuliste, jędrne (wręcz sterczące) i wysoko
    osadzone, są dość małe. Do tego mam 158cm wzrostu i krótkawy korpus. Odległość
    od pachy do nasady piersi wynosi jakieś 9-10cm. Miseczki balkoników freyi
    sięgają mi dosłownie do obojczyków. W tej chwili nie posiadam chyba ani jednego
    w miarę dobrze leżącego stanika, którego w jakiś sposób bym nie przerabiała...
    W związku z tym, myślę, że pomysł z wersja petite jest naprawdę dobry ;)
  • sharivari 22.11.08, 15:12
    bardzo słuszny wątek ;)
    rozmiarowo jestem na granicy 65FF i 65G, przy wymiarach 74/100 - no i cóż, że z
    tabelek mi więcej wychodzi, jak biust mój jędrny jeszcze i średnio duży
    większości staników nie wypełnia u góry? Zgadzam się ponadto ze stwierdzeniem,
    że są one dla mnie golfowe lub pancerne. nawet te, które opisywane są jako w
    miarę niskie.
  • felisdomestica 22.11.08, 20:13
    No widzisz...ja mam identyczne wymiary, a pasują na mnie staniki 70H i ani trochę mniej :-(. Mniejsze bułkują górą tragicznie. Ja składam to na karb jędrności i twardości właśnie :-).
  • ulawit 22.11.08, 21:24
    No dobrze, a co nosicie
    w miarę znośnego?
    Nie robiącego piersiom zeza, nie wbijającego się w pachy, z fiszbinami mniej więcej tam gdzie ich miejsce?
    Ideału na razie nie ma a w coś trzeba się ubrać.

  • kamini 25.11.08, 17:41
    Piekny watek. Az sie czlowiekowi lzej na sercu robi:-). Mam 73/104,
    przy czym jak ostatnio kupowalam bielizne bylo 77, "pasowalo" 30HH.
    Wzrost 170 cm z czego wiekszosc to nogi, plus krotki korpus z
    wysoko, i na dodatek blisko, osadzonym biustem. Dodatkowo jestem
    waskofiszbinowcem. Freya wlasciwie nie szyje na mnie stanikow.
    Przymierzalam dzisiaj eleonore i arabelle, moge je nosic tylko w
    jednej pozycji... ze skrzyzowanymi rekoma na karku ;-). Przy mojej
    budowie jedyne staniki, ktore leza ladnie to, jedyne z panache,
    tango II plunge, ktorego nie szyja w moim rozmiarze wiec musze
    kupowac wiekszy obwod i kombinowac ze zmniejszaniem. Znalazlam
    kiedys idealny stanik (czasem go sobie wyciagam i ogladam z
    rozmarzeniem), idealny co do wyciecia pod pachami, ramiaczek, ilosci
    haftek i fiszbin- creole z avocado... tyle ze moj biust wrocil juz
    do przedciazowych wymiarow i ich najwieksza, przy dopuszczalnym
    obwodzie, miseczka jest na mnie za mala. W kazdym razie dzieki za
    watek, jakos tak razniej jak sobie czlowiek pomysli, ze inne kobitki
    tez ciagle poszukuja swojego idealu :-).
    --
    Nanosekunda- odcinek czasu, jaki uplywa pomiedzy zapaleniem sie
    zielonego swiatla, a facetem za toba zaczynajacym trabic...
  • baryszka 26.11.08, 15:26
    sylwiastka napisała:

    > -im biust wyżej osadzony (tu chodzi o podstawę biustu, a nie jędrność piersi)
    > tym modele wydają się bardziej zabudowane. Często wbijają sie w pachę i
    > wystają spod dekoltów. Odległość piersi od szyi jest niewielka - dlatego
    > często w takich wypadkach mówi się o stanikach z golfem.


    > - na piersiach niżej zawieszonych (czyli podstawa piersi jest w połowie
    > przedramienia albo niżej, ale nie chodzi mi o położenie sutków) staniki
    > wyglądają na mniej zabudowane i z reguły nie wystają spod bluzek. Sam dekolt
    > jest dłuższy.
    > - Im piersi bardziej okrągłe (bez stanika) tym stanik jest bardziej
    > zabudowany. Takie piersi ponadto często potrzebują większej miseczki niż
    > sugeruje tabela.

    > - piersi o kształcie kropli po założeniu stanika tworzą kule i są modelowane
    > przez biustonosz. Z reguły staniki wyglądają na mniej zabudowane niż przy
    > okrągłych piersiach.
    > - piersi bardzo jędrne też mniej poddają sie modelowaniu przez stanik, często
    > pojawiają się bułki i trzeba nieraz brać miseczkę większą niż wynika z tabeli,
    > a co za tym idzie staniki są bardziej zabudowane.


    > -piersi mniej jędrne - mogą być kompresowalne, i nie tworzą bułek nawet w
    > mniejszych miseczkach, które z reguły są mniej zabudowane i lżejsze.
    > Podsumowując, staniki na piersiach wysoko osadzonych, kulistych i jędrnych
    > wyglądaja na bardziej zabudowane (czasami halfcup wyglada jak balkonik),
    > natomiast na biustach niżej osadzonych, kroplowatych i mało jędrnych staniki

    Przy tym zgłupiałam. Jedynie pierwszy punkit może w miarę pasować. Reszta: mam
    zdecydowanie kroplowate piersi, i to bardzo. NIe jakos powalająco jędrne.
    Potrzebuję 1-2 miski więcej niż wychodzi z tabelki. I staniki są na mnie
    zdecydowanie bardziej zabudowane, niż nie :/
  • kamilik 27.11.08, 11:55
    świetny wątek!genialny! czytam LB od maja a dopiero teraz tu trafiłam i to przez
    przypadek :) a już myślałam że jestem jakaś niewymiarowa, bo każdy stanik mam i
    z golfem i piłką pod pachą. ponieważ wciąż jestem poszukująca idealnego stanika,
    i jako wysoko osadzona, bardziej kroplowata, jędrna a przy tym szerokomostkowa
    mam problem z wyszukaniem odpowiednich modeli. może gdzieś zrobić wątek o
    dobrych stanikach na poszczególne kształty?
    chyba że gdzieś taki wątek jest to przepraszam i pomóżcie do niego trafić :)
    na mnie na razie najlepszy stanik jaki mam to Hana z Samanty (65G polskie,
    rozciągliwiec, ale niezabudowany i niskim bokiem - tylko ramiączka się ocierają
    o pachę) - i czekam na maskaradke. ariza była tragiczna, mam jeszcze mariette
    ale to straszna pomyłka.
  • kamilik 27.11.08, 18:39
    szkoda - dla mnie takie wątki byłyby znacznie bardziej przydatne...a tak muszę
    szperać i szukać dalej - ale może przy okazji znajdę coś jeszcze ciekawszego :)
  • felicia.3 04.12.08, 22:17
    Ja tez chyba podobny typ urody do Ciebie i pod tym katem szukam na
    forum.Niestety niewiele na razie znalazlam.Zgadzam sie,ze tego typu watki byly
    by przydatne,ale co zrobic;)Zdaje sie na wizyte w sklepie stacjonarnym,jak tylko
    bede miala mozliwsc i zmierzenie namacalne wszystkiego,co sie da.
  • felisdomestica 06.12.08, 19:13
    Może, mimo że to trudne i się nas zniechęca, spróbujmy ustalić typy sylwetki pod kątem stanikowym. Może na początek coś takiego:
    1. Wzrost
    a. wysoki (>165)
    b. niski (<165)
    2. obwód pod biustem
    a. raczej szeroki (>75)
    b. raczej wąski (<75)
    3. wielkość biustu
    a. do G
    b. GG i więcej
    4. osadzenie biustu
    a. wysoko osadzony
    b. nisko osadzony
    5. jędrność biustu
    a. raczej twardy
    b. raczej miękki

    Może jeszcze jakieś cechy warto uwzględnić?
  • misiaqasia 16.12.08, 20:44
    ja mam biust właśnie taki jak ta pani na zdjęciu

    www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/055_rockefeller_center.jpg&id=055_r&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    czyli raczej kroplowaty, spłaszczony - mało jędrny i nisko osadzony. Wymiary
    stanika niby pasują, ale nie każdy typ stanika mogę założyć na biust.

    Felisdomestica według takiego opisu to do mnie pasuje następująca charakterystyka:
    1b
    2b
    3a
    4b
    5b
  • felisdomestica 18.12.08, 00:35
    Ja z kolei mam biust
    1a
    2b
    3b
    4a
    5a
    z tego wniosek, że będą na nas pasować zupełnie inne staniki :-).
  • madeleine32hh 18.12.08, 18:30
    ja jestem średniego wzrostu (164), 77/109.
    Rozmiar 32hh/J.

    Biust kroplowaty, wypełniony, czyli można powiedzieć że jędrny, choc grawitacja
    działa :P.
    Miska więcej niż tabela wskazuje.
    Piersi osadzone wyżej niż w połowie ramienia, ale mimo to biustonosze uważane za
    "golfowe" leżą na mnie przyzwoicie, nie wystają nawet z ciut większych dekoltów
    (nie mówię o meeeeeega).
    Do części z nich mogę założyć nawet full cupa Fantasie Rimini, który i tak
    pozostaje w ukryciu.
  • kamilik 18.12.08, 23:01
    no to ja jestem:
    1b
    2b
    3a
    4a
    5a
    + 3cm odstępu pomiędzy piersiami

    i po wielu próbach w dopasowanej wybrałam megaściśliwe flamenco mileny 70F (czerwone) i właściwie to jest ok, choć koronka mi lekko odstaje i mógłby być szerszy w mostku. szukam dalej choć szczerze mówiąc jestem już na skraju cierpliwości...
    w dopasowanej mierzyłam maskaradki i z tego co pamiętam to bardzo bardzo pasująca było kokietka, niestety nie było rozmiaru
    hestia i sahara rozmiarowo i biustowo jak najbardziej pasowały ale czułam się w nich jak za pancerzem w przeciwieństwie do flamenco które jest za to przyjemnie przeźroczyste i kuszące :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.