Emma Jane nie sa takie zle. Po paru miesiacach widze ich nastepujace cechy:
- nie rozciagaja sie specjalnie, a w porownaniu z Anita prawie wcale (Anita za
to nadrabia ;/)
- raczej malomiseczkowce
- jakosc dobra, tez pod katem prania (polog->wyciek mleka nawet przez wkladki
-> trzeba wyprac lepiej niz zwykly stanik)
- nadaja sie dobrze dla osob niskich i drobnych (nie wpijaja sie w pachy),
podczas gdy Royce niestety nie
- ramiaczka i pasek z zapieciem z tylu nie sa porazajaco grube (bo grube sa
chyba wszystkie karmniki), zapiecie podwojne (wiele karmnikow to pancerniki z
potrojnym zapieciem, po co???)
- podtrzymanie nie jest perfekcyjne, ale jest niezle
- szycia w miseczkach sa ok, nie podrazniaja (co jest wazne zwlaszcza na
poczatku, jak sie ma zjechane brodawki)
- seksownosc zerowa, wybor kolorow domyslacie sie...
To tyle na podstawie doswiadczen z 32G. Na pewno sa lepsze niz Anita, choc na
poczatku uwazalam odwrotnie (ale Anita sie zdecydowanie brzydziej starzeje).
Przy karmieniu pierwszego dziecka stanik uwazalam za zmore (poniewaz nie
wiedzialam, ze w Anglii maja ludzkie miseczki, to meczylam sie w Triumphach i
Naturanach 80-85 D i w ktoryms momencie zaczelam nawet kupowac staniki w
Rossmannie, bo byly rownie niewygodne, ale kosztowaly tylko 10€), a przy karmieniu
drugiego tesknie za wyborem i fiszbinami, ale przynajmniej na tych EJ sobie
piersi nie masakruje i migracje tez na nich przeszlam, zauwazalna zreszta (czyli
zle nie sa).
--
Panna L (20.08.2006) i Pan V (26.01.2008)
sekta wzywa