Mi najbardziej podoba sie Royce. Moze dlatego, ze to w rzeczywistosci 30G i jest
bialy, a bialy lepszy niz nude-bezowozolty. Niestety zaden z zakupionych przeze
mnie karmnikow nie rozdziela mi piersi - no moze troche Rosalie. Do tego 30 za
mala, 32 przyduze tzn. bez problemu zapinam sie na ostatnie haftki. Trzeba
uwazac na Royca i Emme-Jane, bo nie trzymaja brytyjskiej rozmiarowki. Brakuje im
podwojnych lieterek FF i GG. W efekcie 30H to 30G... Jesli nie znajde chetnej na
kupno Royca - trudno, kupie Rio i dam je do przerobienia, wykorzystujac zapiecia
z Royca! Jestem zdesperowana, bo dobrze dobrany stanik mialam tylko moze ze dwa
miesiace. Przez miesiac Myrtle, z ktorej szybko wyroslam z powodu
powiekszajacych sie w ciazy piersi. Teraz uzywam praktycznie tylko do spania ;).
No i Rio, z ktorego tez wyroslam po jakims miesiacu, max. po dwoch... Kupilam
stanik 34 i mimo, ze w spoczynku malo, malo sie naciaga, to zauwazylam, ze juz
zapinam sie na najciasniejsze haftki. Do tego fiszbiny odstaja od mostka, jesli
ramiaczka na maksa nie scisniete to miski faluja wrrr. Nie chce znow wydawac
kasy, zobaczymy co bedzie po porodzie. Moze Rosalie bedzie dobra. Baze
stanikowo-karmnikowa juz mam. Oczywiscie i tak moje piersi maja lepsze staniki
niz jakis czas temu, mimo, ze urosly prawie 10 cm (a male nie byly i wczesniej)
+ brzuch, a nie mam bolow kregoslupa, ale staniki nie sa idealne... Jedynie z
czego jestem zadowolona to z zamowionej bluzki :). Czy naprawde karmnik nie moze
dobrze podtrzymywac??? Teraz nie dziwie sie, ze dziewczyny przerabialy tak
chetnie tango na karmniki...
--
nadzieja kielkuje