Niestety, niekoniecznie jest to krój dla mnie, i tym razem nie piję do własnej
figury; 10SC było sporo za duże, co potwierdziła nawet sprzedawczyni. 8SC piło w
różnych dziwnych miejscach (pacha-plecy), choć ukladało się lepiej. Innych
rozmiarów brakło. Posiedziałam po kilka minut w każdej, organizując 1500
biustonoszy, które miałam w przymierzalni i okazało się, że bluzka nieładnie się
podnosi ponad tym ozdobnym, wiązanym pasem. Jakoś się tak "bluzowała" na okolicy
biustu, tracąc proporcje.
--
proznosc.blox.pl