Już gdzieś o tym pisałam, ale opiszę dokładniej -
Panache Harmony burgundy (GG, wiec juz pancernik) piłowało mnie strasznie
fiszbinami pod pachami oraz na mostku, ale zakochałam się w jego "działaniu",
więc o odsyłaniu nie było mowy. Rozprułam kanaliki, wyciągnęłam fiszbiny,
wymierzyłam i poprosiłam męża o pomoc. On obciął 2,5cm miniszlifierka, potem
wypolerował końcówki, zeby były obłe i jest cudnie. Końcówki teraz nie dochodzą
już ani do końców kanalika na mostku, ani pod pachami. Nie zbiera aż tak
świetnie z pleców, ale ten kulisty kształt i to wciecie w talii...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.